Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 20.02.2020 w Odpowiedzi
-
A ja dzisiaj odbiłem się od bramek. Nie działały nasze sezonówki. I nie tylko nasze. Komunikat na bramkach "Błąd kodowania". Panu w systemie wszystko działało. Wiec udaliśmy się razem do bramek - błąd kodowania. Wróciliśmy do infocentrum. Przekodował najpierw moją sezonówkę na nową kartę, pod bramki - zadziałała. Potem do infocentrum, przekodować karty moich dzieci, tak jakby nie mógł tego zrobić jednocześnie (upierał się, że musi sprawdzić czy zadziała, bo jeszcze nie mieli takiego błędu w systemie). Cała operacja trwała około 35 minut. Rano padał śnieg i było mglisto, spadło około 10 cm naturalnego. Dośnieżali też trasy, szczególnie na Pośrednim oraz na trasie z MS (choć z lanc dużo śniegu nie leciało, raczej mżawka). Śnieg pokrył wczorajszy beton, fajna jazda po naturalnym. Im wyżej, tym większa mgła. Po godzinie 12:00 przebiło się słońce. My skończyliśmy jazdę około 12:30, bo byliśmy cali jak sople lodowe. Gdyby nie poranny incydent (kolejny w tym sezonie) z naszymi karnetami, dzień byłby jeszcze lepszy. Mglisto i dżdżysto. Na górze. 3 znacznie poprawiły się warunki na niej - szkoda że oficjalnie zamknięta i nieprzygotowana. Poniżej zakrętu.13 punktów
-
11 punktów
-
Wielki Dzwonnik, w skrócie... Niestety gdy dotarliśmy do celu okazało się, że pogoda nie jest nam łaskawa. Chmura, śnieg, mróz...pełnia zimy 😮 Generalnie, powtórka z rozrywki dnia wczorajszego - zaczęło się źle, skończyło w słońcu Jak było? Były przygody i luźne narciarstwo w świeżym śniegu na GS. Jak widać, puch nie służy prędkości Pierwsza niespodzianka? Kolorowa, podziemna gondola. Druga? Ilość śniegu 😮 ...i cały czas dzisiaj waliły lance. Niesamowita trasa, najlepsza moim zdaniem? Z daleka wygląda tak... biegnie po grani, przy tym "s" (to płotek): Przygoda dnia zdobycie na skiturach GS (87 metrów przewyższenia od orczyka) - szczytu prawie 3000sięcznego ! 😮 Nazwa jest dosyć trudna do napisania, wypowiedzenia Niestety przez cały dzień "Wielki Dzwonnik" skryty był w chmurach Za to ustrzeliłem inny wysoki szczyt, i teraz zagadka... co to za Góra i co się na niej znajduje? Nadmienię, że poniższa fotka została zrobiona z powyższego szczytu, aparatem z zoomem X30. Dzień kończymy szczęśliwi - kolejny adventures udany! I już gdy byliśmy przy aucie i kląłem jak szewc na Top of Austria... ...ten się zlitował 😮 Ukazał swoje oblicze: W doskonałych zatem humorach wracaliśmy do hotelu Więcej szczegółów, wszystkie 43 zdjęcia wyselekcjonowane na dzisiaj, w blogu, po moim powrocie. Pozdrawiamy marboru i Paula. PS. Jutro nie będzie Ankogela, będzie inny ośrodek, praktycznie nieznany na forum... Niespodzianka. Zgadniecie? (ooo to już druga zagadka ).10 punktów
-
Dziś lepiej. Rano: mgła i nieubity śnieg, ale super. Po południu słońce, ale i, hmmm, zepsute trasy. Pytanie: Dlaczego ludzie jeżdżą zamkniętą trasą nr 3? Nie potrafią zjechać 1? Wstyd im zjechać gondolą? Nie szanują znaków i nart? Pytanie też, na jak długo ten śnieg zostanie (prognozy niestety, są wujowe):10 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
Wczoraj wieczorem po raz kolejny pojechałem do Myślenic. Temperatury po drodze w okolicach +8C; na miejscu powiedziano mi, że bliżej +5C, co nie zmieniało faktu, że na plusie. Śnieg jak w późnym marcu - cukier. Ludzi baaardzo, bardzo niewielu - nie mam pojęcia szczerze mówiąc jaki to ma ekonomiczny sens, jednak generalnie kibicuje stacji, bo być może dzisiaj i jutro też się wybiorę, więc niech nie zamykają i walczą jak najdłużej. Śnieg jeszcze jest w wystarczających ilościach. Można się wyjeździć.8 punktów
-
Jutro zaczynam kolejną podróż. Relacje będziecie mogli śledzić na Instagramie. Będzie to podróż wyjątkowa, wyjazd sezonu! Dlaczego? Bo będę w miejscu, do którego jadę pierwszy raz, bo nigdy nie bylem w tym kraju! Bo jest tam dzika przyroda, bo mieszkają tam wyjątkowi ludzie. Będą narty, ale także nowe formy spędzania aktywnie czasu, których jeszcze na pokazywałem w moich filmach.. Do zobaczenia w...? 😉 Śledź na bieżąco na www.instagram.com/skionline.pl7 punktów
-
Dzisiaj dosypało około 10 cm świeżego śniegu. Oczywiście zmieniło to na korzyść warunki. Jazda w SMR przyjemna. Byłam krótko, jeździłam tylko na 7 i zjechałam do gondoli 1, więc przegląd niepełny. Swieży śnieg zagarnięty przez ratraki oczywiście uległ szybkiemu rozjeżdżeniu, ale sam w sobie był fajny. Swoją drogą, ratraki przejeżdżały 7-ką zaraz po otwarciu - pierwszy przejazd był po świeżo wyratrakowanym. Ale tak, że od razu kalafiory... Co i tak nie miało znaczenia, bo zostało zaraz rozjeżdżone. Od 7 przyjemniejszy śnieg (jakby mniej mięknący) na 1, choć ludziska jeździły tam różnie - mnóstwo młodziaków zjeżdżających na pełnym gazie na tyłach, brr. Przyjemnie było popatrzyć na Szczyrk w szacie zimowej - ośnieżone drzewa.7 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Odnośnie postu wyżej: w ogóle mam wrażenie, że większość tych "nowych narciarzy" z tego obecnego "boomu" to raczej tacy "pokazywacze". Im potrzebna jest łatwa trasa, bar i basen po nartach. Sorry, ale Szczawnica (a już Palenica w szczególności) nie spełnia tych kryteriów. Dialog z sąsiadką: - Byliśmy dziś na nartach (poprzednia sobota), tragedia, mnóstwo ludzi i pół godziny stania! - To bardzo dziwne, sąsiadko, a gdzie to byliście? - Na Zagroniu! - A my na Soszowie, i nie było żadnych kolejek! - Soszów, o, nieeeeeee. To straszna góra. No właśnie. Dla dzisiejszego "nowego narciarza" Palenica to "straszna góra". I nie ma tam kolejek. Smutne. Refleksyjne. Dziwne dla mojego pokolenia. Ale, niestety, prawdziwe! Stożek, Kasprowy (podobno też nie ma kolejek), Harenda, Soszów - to stoki przy dzisiejszych trendach do zamknięcia, wzorem Nosala! Tylko gdzie Polacy nauczą się w końcu jeździć? Na polance na Klepkach??? To niemożliwe!4 punkty
-
Wrzucasz kolejny film, na którym (prawie) w ogóle nie skręca. Schemat jest wszędzie taki sam. Jedzie maksymalnie na tyłach nart. Na górze zaczyna nawet od jakiś skrętów, a potem im bardziej się rozpędza tym tor jazdy jest bardziej na wprost. To jest typowa przypadłość dla większości ludzi na stoku. (ze sporą częścią forumowiczów włącznie) Wydaje im się, że kontrolują narty, a tak naprawdę jadą za nimi. Nie oni decydują o promieniu skrętu, a wyznacza go rozpędzona narta. (jest coraz większy). Ustaw synowi tyczki o stałym szerokim rozstawie. Po kilku skrętach będzie wypadał z trasy lub bardzo hamował. Ktoś uczony poprawnie, przejedzie ją płynnie łukami o stałym promieniu. Tu masz przykład jak wygląda tor jazdy po łuku(opcja po lewej szybsza na łagodniejsze stoki, po prawej wolniejsza na bardziej strome): Przykład rzeczywisty masz w pierwszym poście tego wątku. Tor jazdy koleżanki Szevczi jest wzorowy. Jak chcesz wziąć instruktora to bardzo dobrze. Śnieg w górach jest, więc wystarczy pojechać trochę dalej od domu.4 punkty
-
Przeczytam jeszcze raz całość bo inwektyw nie zauważyłem. Z drugiej zaś strony dostała porcje wykładów zamiast odpowiedzi na proste pytanie które zadała, wiec się nie dziwie jej irytacji. Pojedyncze osoby jak @Cosworth240 @Marxx74 czy @Mitek udzieliły rzeczowej, krótkiej i zwięzłej odpowiedzi, reszta to najzwyklejsze pouczania i traktowanie z góry, no bo jak ona śmie w ogóle tak ryzykować, wjedzie w nią zaraz 100-kilowy chłop itp, itd. A to ze napisała ze jeździ rano jak nie ma ludzi i uważa na to co robi to ktoś w ogóle zauważył? Okopaliście się pozycjach przeciwników jazdy na nartach w ciąży i bronicie tego jak Częstochowy. A kobiety w ciąży uprawiają różne sporty, wiec nie ma sensu tego demonizować.4 punkty
-
Od ubiegłego czwartku do ostatniego wtorku jeździłem w Zieleńcu. To mój pierwszy kontakt z tym ośrodkiem i w sumie pozytywny (trasy krótkie ale infrastruktura niezła i parkowanie bez problemu), ale w ciągu tego tygodnia śnieg znikał w oczach. We wtorek masę przetarć było widać już od samego rana. Mocno jest dziwne i niedogodne, że wyciągi uruchamiają dopiero o 9:00, szczególnie przy dodatnich temperaturach, bo do ok. 11:00 dawało się fajnie pojeździć, a potem tłok przy bramkach i kasza pod nartami. Pozdrowienia4 punkty
-
3 punkty
-
Panowie, odchodzicie od sedna problemu. To jest młody, sprawny i odważny chłopak. Wystarczy go uczyć jeździć poprawnie to pojedzie. Obojętne na jakich nartach.3 punkty
-
Jak już wspomniałem - każdy ogarnięty dorosły jest w stanie przewidzieć konsekwencje i je zaakceptować bądź nie. Dalej jest już tylko zachowanie szczególnej ostrożności, dostosowanie warunków w jakich się żyje (w tym przypadku jeździ) do swego stanu itp itd. Rozumiem ze dbając o kondycję naszego społeczeństwa, osoby które gorliwie prezentują tutaj swoje nauki, na ulicy tez nauczają przyszłe mamy o konsekwencjach np palenia fajek czy picia piwa w ciąży. Bądźmy konsekwentni - albo edukujemy jak leci wszystkich którzy robią błędy, albo dajemy im żyć własnym życiem i liczymy ze wiedza co robią. Ci co są ogarnięci unikną nadmiernego ryzyka robiąc nawet to co innym wydaje się jakąś abstrakcją - a tacy którzy o konsekwencjach nie myślą to i tak nie będą uważać, palić fajki w ciąży i pić wódkę.3 punkty
-
@MichalR sorry, ale to nie tak. Autorka prosiła i otrzymała w komentarzach rzeczowe argumenty i doświadczenia takie czy inne. Podjęła decyzję już wcześniej, że będzie jeździć, jakieś tam ryzyko, jej sprawa, jej prawo. Może też jeździć bez ubezpieczenia, kto jej zabroni? Teraz obrzuca epitetami i inwektywami selektywnie osoby, które odpowiedziały niezgodnie z jej oczekiwaniami. Nie ma rzeczowej dyskusji, jest trolling, niestety. Dlatego napisałam, że szkoda czasu. Pozdrawiam3 punkty
-
Goldeck Dzisiejszy dzień był niczym w kwietniu 😮 Na dole, gdy jechaliśmy autem na narty - deszcz. U góry... śnieg...a potem? Potem wyszło słońce, niebo zrobiło się błękitne i zrobiło się pięknie! Taki plecień Miało być luźno, i było Z przygotowanych do bloga 43 zdjęć udało mi się wgrać10 sztuk. Gondola Poranek... Ponieważ, to tylko mini relacja, to napiszę jedno - @mifilim miał rację! Stacja i tutejsze trasy, choć ich niewiele - bardzo nam się spodobały ! Paula w akcji... Charakterystyczne miejsce - górna stacja wyższego krzesła: My Jedna z tras: Widoczek w dół 😮 I tak na skuśkę po ośrodku Narciarsko dzień udany. Kameralne, klimatyczne miejsce i pomimo, że z pogodą było różnie wszystkie trasy trzymały do samego końca. Nie było żadnych muld, odsypów itp. - jazda była świetna! Dzisiejszy dzień, to sporo zdjęć, ale również filmików z jazdy. Bardzo pozytywnie! ...a!!! Zapominałbym - przed wczoraj w tym ON był również Marek @1mirinda - ciekawe jak Ty odebrałeś to miejsce? Pozdrowienia marboru i Paula3 punkty
-
Dobrze ,że trafił , bo miałam napisać ,że może jedzie do BiH albo Serbii Pozdrów Paulę.2 punkty
-
Chyba czytali mój wczorajszy wpis😉,bo dziś zrobili 35 i to nawet b. dobrze , ale tylko górę , bo im niże to gorzej na całym południu-sporo gród. Na północy tego nie było, za to móld całe może po 13 , no ale czemu się dziwić ferie bratysławskie i warszawskie. Południe w sumie na bieżąco , na północy byłem raz po 13 i zaraz wróciłem ponownie na południe. Free na południu w-g mojej oceny to po stronie nieczynnego talerzyka na Zadne Derese jest bardzo przyjemne i miarę rozsądne.2 punkty
-
Mnie też, po trzech wyjazdach do góry nagle nie działa, tylko mnie to dziś trafiło w Tatrzańskiej Łomnicy. Zjechałem do info ominąłem kolejkę i dopadłem gościa przy kompie. Zczytał kartę, coś kliknął i powiedział że już jest ok. I było. Wczoraj cały dzień działało a dziś "Błąd Systemu" Chyba ich algorytmy identyfikacji szwankują i stąd te szykany. Od razu nasunęła mi się myśl o dodatkowej osobistej weryfikacji. Ale z tego wszystkiego najgorsza jest ta koszmarna "narciarska frustracja" gdy odbijasz się od zablokowanej bramki.2 punkty
-
Tu zwróciłbym jeszcze na jedno w Twoich reklamacjach, sezonówka wyświetla komunikat, że jest ważna od 8:25. Ta godzina nie pokrywa się, z żadną z godzin funkcjonowania ośrodków narciarskich. Bo COS i BSA od 8:00 a SMR od 8:30.2 punkty
-
Mnie to spotkało dzisiaj po południu, informatycy od początku sezonu testują system na nas bo TMR nie zapłacił za finalny program, @moruniek nie jesteś pierwszy w tym sezonie ale dzięki za przetarcie dzisiaj szlaku pani była błyskawiczna i zaraz była druga karta. Żeby było śmieszniej druga nasza taka sama sezonówka sk działała bez przeszkód więc tylko ja utknąłem i miałem uzasadnione podejrzenie że to kara za reklamacje @moruniekteż masz dwie karty, swoją imienną (nieczynną) i dzisiejszą zastępczą ? Ciekawe czy zastępcza zadziała w COS, BSA ,Chopok, Ankogel i od której godziny Na moim koncie sprawdziłem i jest tylko stara imienna karta. Przyznam że jestem już trochę zmęczony tym bałaganem, własnie drukuję faktury za zakup sezonówki bo jak to mówią papier wszystko przyjmie, a szczególnie przyda się pani w kasie w razie problemów.2 punkty
-
Szczawnica 2020 Jestem tu pewnie 20 lub 30 raz na nartach, a mam 485 km do celu . Środek ferii , na trasach pusto, brak kolejek, trasy od rana przygotowane dobrze.. ale chyba każdy widzi jaką mamy zimę, więc po 13:00 muldy na ściankach. Szczawnica piękna, kto był to wie... jest do pochodzenia sobie po nartach w różne miejsce Wyjaśniam z filmu mały wypadek... Trasą "czarno-czerwoną" od rana jeżdżą kluby(do 10:30)... wyrobili zakręt na ustawionej bramce.... a ja zapomniałem i w wyrobiony dołek wpadłem i tak to wyszło.. Bez większych strat, bark naciągnięty, trochę kolano i kałuża krwi na stoku zostawiona z nosa i twarzy. W każdym razie w następny weekend dam rade pojechać na narty .2 punkty
-
Cześć Twój argument z Schumacherem durny ale wybrnąłeś po mistrzowsku. Szacun! Pozdrowienia2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Nie no, to już są ciosy poniżej pasa. Poza tym myślę ze on jeżdżąc poza trasami akceptował ryzyko i poniósł tego konsekwencje. Miał pecha że akurat tak przyglebił że zawiódł sprzęt (?), choć tak na prawdę to nikt nie wie jak było i w jakich dokładnie okolicznościach ten wypadek miał miejsce. Dużo jest w tym temacie znaków zapytania. Można by tu przytoczyć również przykłady Golloba czy Szurkowskiego, czy kolarzy którzy zginęli robiąc treningi szosowe - ale chyba nie o takich rzeczach tu jest rozmowa. W mieście idąc na zielonym tez Cie może wariat zabrać na masce prosto do grobu i co w związku z tym - masz przestać wychodzić z domu?2 punkty
-
Cześć I tu się w 100% zgadzam. Poprawny wzorzec, poprawne nauczanie jest elementem najważniejszym. Pozdrowienia2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Tak własnie wygląda typowe niezrozumienie potrzeb i poglądów innej osoby - wszystko mierzy się swoją miarą nie biorąc pod uwagę że każdy jest inny. Całe szczęście że sporo osób nie czyta forów internetowych bo nie mielibyśmy zapewne takich jednostek wybitnych jak np Alex Piezga. Siedziałby w domu przerażony wpisami na forach zamiast realizować swoje pasje. Taką mam refleksje po lekturze tego wątku.2 punkty
-
Wiele można powiedzieć o jeździe twojego syna, ale nie to że jeździ pewnie. Wręcz przeciwnie, do tego ma nadmierna prędkość w stosunku do umiejętności i postawy którą widać na filmie. Oczywiście, pewnie przyrównując do rówieśników na stoku , 90% wygląda gorzej, ale wciąż nie powinno to mieć wpływu na obiektywizm. Mitek ci wkleił film z pewną jazda, różnicę widać. Ma czas i się nauczy, ale dla lepszych postępów, trzeźwe spojrzenie rodzica tylko pomoże.2 punkty
-
2 punkty
-
@OlaGd76 - nie mam najmniejszej ochoty na wizytę z Tobą gdziekolwiek. Od pewnego czasu unikam spotkań z osobami nie do końca mające „równo pod deklem”2 punkty
-
przecież prosiłaś aby wypowiadały się tylko kobiety jeśli 76 jest metryką to szczerze podziwiam. Miałem koleżankę , która bardzo kochała narty, zaszła w pierwszą ciążę w wieku lat 40 i będąc doskonałą narciarką jeździła w 6 miesiącu na Kasprowym, urodził się zdrowy dorodny syn, który też kocha narty.2 punkty
-
Dzisiaj w Nassfeld mieliśmy wiosnę tej zimy 😮 Od rana temperatura dodatnia, po lekkim deszczu w drodze, w ośrodku przywitało nas Słońce! Jazda na początku szybka, potem jak w końcówce marca - odsypy Co nas zaskoczyło? ...że w Karyntii potrafi być tak pięknie! Z 30 przygotowanych do bloga zdjęć wgrało się kilka...dobre i tyle! Dystans jaki pokonaliśmy: Więcej emocji, to jak odbieramy, to miejsce opiszę po przyjeździe. Taki widok? 😮 Marboru i Paula...a za nami Nassfeld Potęga gór... Ktoś reflektuje na 40stkę z rana? Paula w akcji: Nassfeld - środek na granicy Austrii i Włoch No, to do dołu... Dzień udany, choć po oraniu muld nogi trochę bolą. Co jutro? Jeszcze nie wiem... Podobno (Paula właśnie mówi), że pogoda ma być jutro słaba... A ja tam jej nie wierzę Pozdrawiamy serdecznie! marboru i Paula2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
na Pilsko byla kolejka do szczytu Miziowej na Szczawinach max 10 minut w srodku dnia. Koncza sie ferie Warszawskie i ten weekend moze byc juz luzniejszy.1 punkt
-
Cześć No wiesz... Napisałeś koleżance, ze jest niespełna rozumu. Jako, że ogólnie się z nią zgadzam to ja też, więc ciężko byłoby znaleźć wspólny język. Pozdrowienia1 punkt
-
1 punkt
-
Nie wiedziałem że z nami jeździłeś że tak twierdzisz, a może drugi Jackowski? 🤔 Nic, mój syn sprawnie zapierdziela po zakrętach. Spiochu tu masz fim jeszcze na starych nartach, sezon 2017/18 Też widzę że jest różnica. A gdybyś czytał z zrozumieniem to pisałem że jesteśmy umówieni z instruktorem, tylko śniegu brak. Poza tym pisałem jakie były warunki. Więc trudno to ocenić. Wszystko jest wyjasnione już wcześniej. Śmiać mi się chce jak czytam co niektórzy piszą, nazwałbym to tak, połączenie internetowych ekspertów z Jackowskim. A o mojego syna martwić się nie musicie bo już w wieku 8 lat jeździł tak jak na filmie wyżej na Fisie i Golgocie. On ma jeszcze 10 lat i ma czas na naukę. Jeździ pewnie, bezpiecznie i szybko 😉 To nie Alpy, jest to środek Niemiec Rhön, góry srednio 950m. Tu masz mapę ośrodka http://www.skilifte-kreuzberg.de/skigebiet.php Najbardziej strome trasy porównałbym do Golgoty, tylko że czasem w ciągu dnia jest tam gorzej i to dużo niż na Golgocie wieczorem. Tu masz drugi ośrodek, w tym bardziej dbają o trasy https://arnsberglifte.de/pistenplan_m.php Jest jeszcze parę innych ale wszystkich nie będę tu wklejał. Nie są to jakieś mega ośrodki ale są klimatyczne i tanie, cały dzień kosztuje 17 Euro i mamy blisko. Jak był śnieg to prawie co dziennie byliśmy na nartach. W ośrodku z najnowszego filmu były plany postawienia kanapy ale przez coraz gorsze zimy zrezygnowali z tego. Ale kończmy ten offtop bo nie o tym jest ten temat, bardzo jestem wdzięczny za troskę o mojego syna ale zapewniam niepotrzebnie.1 punkt
-
1 punkt
-
Wrzucam info o zakwaterowaniu w Resia bo było na prawdę dobre i bardzo polecam. Super czysto, dużo miejsca, w kuchni wszystko co potrzeba, dużo ręczników, szampony, mydełka. Daję 9/10 https://www.airbnb.pl/rooms/40858545?source_impression_id=p3_1581840596_aOQdf5brSCOaHP3n Kontakt bez pośrednika +39 347 960 3052. Można na WhatsApp po Niemiecku, Angielsku i Włosku. Obserwując pogodę to naprawdę trafiliśmy. Z 6 dni na stoku pierwsze 2 lampa, drugie 2 to 48h/dobe śnieg i następne 2 znowu lampa. Dopadało jakies 30cm na oko. Co do cen W tej Szwajcarii to różnie. Paliwo nie było super tanio, średnio ok 1.15e diesel. 1 litr tego rumu 80 kunia 10franków. Na pewno warto zajechać jak się pije i jeździ w Austrii bo tam sporo drożej ale też bez przesady. 07 Jim beam 14e 0,7 tanie whisky 10e, Stock 12, piwo duże ok 1e. Sulden robi wrazenie, super widoki. Resia naprawdę nie ma się do czego przyczepić, jak ktoś chce szeroko to ma szeroko, jak wąsko to jedzie na dół do gondolki, mały funk park i średni snowpark. Z chaty skibus 100m i jedzie z 5min Nauders fajny snowpark, jak się patrzy na mapkę to na maxa po lewej jest trasa czarna i czerwona i na prawo od nich bardzo duży teren freeridowy - akurat trafiliśmy po opadach śniegu wiec bardzo fajnie było, szczególnie, że tam od rana na tym stoku słońce a reszta była w cieniu. Skibusem z Resia trzeba dojechać z wiochy pod wyciąg w Resia i tam się przesiąść na skibus do Nauders. Podsumowując- bardzo fajne miejscówki, z Gorzowa przez Niemcy 950km, ludzi było mało, niemal puste stoki wszędzie i pogoda była w pytę. No i niby Włochy, ale nawet 50km od granicy czyli w Sulden wszystko Niemieckie, napisy, język.1 punkt
-
Cześć. Dzisiaj były pierwsze moje skitury w nowym roku. Więc wybór był prosty Pilsko. O 9.00 melduję się pod "Jontkiem". Pierwsza nowość parking płatny i to 20 zł.Komuś chyba przez święta zaszkodził miejscowy "produkt". Druga nowość zakaz podchodzenia na nartach turowych na trasie. Mogę zrozumieć bo trasa wąska ze względu na małą ilość śniegu. Więc dodatkowo opłacam bakszysz w postaci jednego wyjazdu (10 zł). Następnie już tylko wyryp pod górę. Pogoda "lazur" w lesie cicho po drodze nie spotkałem nikogo. Czyli tak jak lubię. Nartostrada przejezdna ale czujnie bo występują minerały. I tak gdy mijałem po drodze nieczynne już wyrwirączki na "płaju". Naszła mnie smutna refleksja że jeszcze 10 lat temu to miejsce żyło. Teraz przynajmniej przyroda ma spokój. Docieram Do Hali Miziowej. Jak na to miejsce śniegu mało i beton i to zbrojony. 12.00 melduję się na Pilsku a dokładnie na "polskim" jego grzebiecie.Widoki są super. Zresztą w sumie po to się tam człowiek "tranżoli ". W czasie zjazdu na trasie przy "Jontku" masakra. Cukier, muldy i lód. pzdr. Dla porównania. Ostatnie zdjęcie jest z 7 stycznie zeszłego roku:).1 punkt







