Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.04.2020 w Odpowiedzi
-
Kwarantanna daje się nam wszystkim we znaki w tym roku Dla zdrowia psychicznego i jednocześnie na zakupy Troszkę kręcę...ale niestety większość tej aktywności jest domowa. Dzisiaj na Mazowszu piękne słoneczko i w miarę ciepło. Trzeba było to wykorzystać Wiosna 2020 - tradycyjna fotka przy magnolii: Płasko... Na drogach lokalnych sporadycznie pojawiają się samochody. Klimaty... Debiut i jazda z "kominem" po raz pierwszy zaliczona. Komin rodem z Karyntii 44 km nakręcone i zaraz człowiek lepiej się czuje po takiej przepustce Pozdrowienia dla wszystkich Rowerzystów. marboru9 punktów
-
A ja dzisiaj trafiłam na kałuże i podtopione łąki - ale nie wina deszczu, którego nie było kilka tygodni, lecz wiatru, który wepchnął wodę z Roztoki Odrzańskiej wgłąb lądu i małej rzeczki, wzdłuż której jechałam: Sakwa wypełniona niezbędnymi do życia zakupami, tylko trochę zabłądziłam w powrotnej drodze :8 punktów
-
Ischgl to, według mnie, jeden z najlepszych ośrodków narciarskich w Europie i na świecie. Po trzech dniach opadów, w czwartym dniu mojego pobytu w dolinie Paznaun zaświeciło Słońce. Wykorzystałem okazję, aby kolejny raz przejechać "trasę przemytników". Pierwszy raz, z aparatem, objechałem trasę przez Szwajcarię trzy lata temu. W tym sezonie, z kamerą, udało mi się to po raz drugi. Pogoda dopisała, warunki na trasach też. Mimo, że po opadach śniegu, nie wszystkie trasy zostały otwarte, te najważniejsze, do Samnaun w Szwajcarii udało się przygotować. Dosłownie były otwierane tuż przede mną :). Przy okazji nie mogłem sobie odmówić wizyty w strefie wolnocłowej, gdzie zrobiłem niewielkie zakupy. Następnie powrót dwupiętrową gondolą i ponownie byłem w Austrii.4 punkty
-
Ponieważ formalnie do poniedziałku należy kręcić w domu, tym razem zaliczyłem na Zwift 50 km w Richmond. Nie powiem - trochę boli mnie po tym wszystkim tyłek, bo albo muszę w końcu zrobić sobie ten bike fitting albo zmienić siodełko. O ile na trasie jest OK, o tyle na trenażerze jest gorzej - rower wpięty na sztywno, człowiek prawie cały czas w tej samej pozycji - i jakikolwiek mankament wychodzi jak pod lupą. Na tarasie rozlokowała się także moja córka, która równolegle do mnie postanowiła poćwiczyć trochę na rolkach. Było dzisiaj więc mocno sportowo na naszym tarasie:4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Cześć Nie. Nazwa pochodzi o znajdującej się poniżej Hali Królowej, której właścicielami byli górale o nazwisku Król. Pozdrowienia3 punkty
-
Stałem się gorącym zwolennikiem maski.Codziennie jeżdżę sobie po górach 50 km na rowerze,nikt się nie czepia,bo to nie metropolia tylko wiejskie drogi,gdzie ludzi niewiele.Odkryłem pożytek z maski,bo jak mocno przycisnę,mam nawyk jeżdżenia z otwartymi ustami i niejedno zywe,latające już połknąłem.Teraz wystarczy zsunąć maskę z nosa i jedzie sie extra.Nie wiem natomiast,jakie pożytki odkryły inne postaci z pejzażu Beskidu Niskiego-jedzie sobie baba,sama w aucie-w masce.Za 10 min. spotykam chłopa z krową na łańcuchu-w masce....Ciekawa jest aż tak posunięta dyscyplina społeczna,nie spodziewałem się tego po naszych włościanach,wygląda,że tak zwane chamy zbuntowane mieszkają głownie w wielkich miastach...2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Ja również nie mogłem brać udziału w finale, drugą dobę jestem w pracy. Gratulacje dla zwycięzcy @pawelb91, wygrałeś zasłużenie oraz pomysłodawcy @Sportego360. Katschberg trafilbym od razu, Zieleniec pewnie po zastanowieniu ale i tak utrzymalem sie na podium.2 punkty
-
z jakich źródeł czerpiesz te prawdziwe informacje ?2 punkty
-
2 punkty
-
Podróż powrotną do domu po pobycie na lodowcu Molltaler rozpocząłem w sobotę 14.03.2020 około godz 10:00. Lodowiec bardzo pozytywnie mnie zaskoczył ze względu na dużą ilość opcji trudnych zjazdów pozatrasowych. Ze względu na sytuację związaną z epidemią strachu bacznie obserwowałem komunikaty na temat ewentualnych utrudnień powrotu do domu, słuchałem też radia. W czwartek 12.03 wieczorem Słowacy ogłosili że za 4 godziny o północy zamykają swoje granice dla wszystkich oprócz swoich, pomyślałem spokojnie można przez Czechy, a pewnie jutro KE nakaże Słowacji umożliwienie powrotu do domu dla Obywateli UE. Postanowiłem spróbować wrócić przez Słowację tak jak przyjechałem,w końcu jeździłem w ośrodku Słowackiej firmy, opłaciłem też przejazd po Słowackich drogach w dwie strony, cały czas liczyłem że jeszcze w ciągu tych paru godzin coś się zmieni i Słowacy pozwolą na tranzyt. Niestety na granicy pod Bratysławą(na szczęście nie było kolejki) Słowacy poinformowali mnie że mogę wracać do Polski przez Czechy. Jak zaplanowałem w planie awaryjny dalej turystycznie drogą B49 wzdłuż granicy na Breclav, niestety granica zabarykadowana radiowozem, inne ,,zielone granice” też, pozostał Mikulow gdzie okazało się że Polaków nie przepuszczają (po interwencjach Czesi zgodzili się rano w niedzielę na tranzyt, w sobotę do południa też puszczali, czyli miałem wyjątkowy niefart) Na granicy w Mikulowie nerwowo, szykowała się blokada granicy przez Polaków, służby czeskie chamskie i bezczelne jak za czasów komuny, nie mieli litości nawet dla rodziców jadących z ciężko chorym dzieckiem które było przykute do wózka inwalidzkiego. Taką kartkę dostaliśmy od Czechów na granicy w Mikulowie B49 Austria W Mikulowie zrobiło się już ciemno, po kilku telefonach i rozmowach z innymi Polakami decyzja kierunek Passau Niemcy. W tej nerwowej atmosferze ruszyłem autostradą i zaraz flesz-zdjęcie za szybkość. Nasze media źle zinterpretowały czwartkowy komunikat Czechów pisząc że zakaz nie dotyczy Polaków. Niemcy Na granicy A/D 22:00 bez korków i kontroli, ale było 30km/h i stało już wojsko z długą bronią, pierwszy parking i decyzja - nocleg w hotelu Passau po przejechaniu prawie 1000km. Passau piękne miasto w którym dla nas historia zatoczyła koło i wróciliśmy tu pierwszy raz po latach. Hotel z wyjątkowo sympatyczną obsługą i biblią przy łóżku, w pokoju czajnik umożliwił zjedzenie kolacji o północy, a rano napełnienie termosów na drogę. Przy śniadaniu obsługa pozwoliła zabrać ze sobą bułeczki na czarną godzinę (przydały się na granicy D/PL). Taki widok z okna hotelu zablokowany z automatu przez Booking przy dodawaniu opinii. Rano po śniadaniu wycieczka po Passau, wejście na Zamek, Stare Miasto, Katedra (ponad 100 osób na mszy w Niemczech to niecodzienny widok), kawa na Rynku i w drogę , nigdy nie jechałem przez malowniczą Bawarię, dodatkową atrakcją jazdy przez Niemcy były odcinki bez ograniczeń prędkości . Granica D/PL nawigacja pokazywało 2 godz stania, w praktyce 1,5km staliśmy 8 godzin!. Przydały się termosy, zapasy wody i owoców. Polska godz. 01:00 w domu rano 08:00 z przerwami na drzemkę. Przejechaliśmy 2 tyś kilometrów (miało być 760km) i po 46 godzinach dotarliśmy do domu. Słowacy zamknęli granicę w piątek w kilka godzin po komunikacie, Czesi zostawili jeden dzień (zamknęli w sobotę) ale komunikat był mylący lub złe przetłumaczony i sugerował że ograniczenia nie dotyczą Polaków. Nikt z forum też mi nie mi nie podpowiedział ,,uciekaj'' pod moją czwartkową relacją, telefon ,,uciekajcie" otrzymaliśmy od naszych Austriackich znajomych dopiero w piątek o 22:00 . Zadaje pytanie, czy epidemia strachu upoważnia do tak drastycznych ograniczeń praw obywateli UE, czy nie można było zamknięcia granic zrobić tak po prostu po ludzku i dać czas na powrót 3 dni do niedziel lub umożliwić stały tranzyt jak to obowiązuje cały czas w Austrii i Niemczech. Mówią że co cię nie zabije to cię wzmocni , nas wzmocniło.1 punkt
-
1 punkt
-
Osobiście nie widziałem żeby policja kogoś ścigała, w mediach coś tam piszą o mandatach ale ile w tym prawdy to nie wiem. Nie wolno sie oficjalnie przemieszczać a na święta było u nas pełno obcych rejestracji. My też wszędzie jeździmy i żadnych problemów jeszcze nie było. Dlatego mam taki problem żeby zrozumieć to co dzieje się w Polsce. To jest kryzys finansowy a nie wirus.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Oby się spełniło i spadł deszcz i popadał przynajmniej tydzień, bo zaczyna się robić nieciekawie, zawsze trochę ratował sytuację śnieg w górach teraz nie ma nawet tego.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
nie znam sie na tym Zwifcie ale brakowało aby komentatorzy mieli podgląd do aktualnych pozycji i statystyk zawodników. Ta informacja by bardzo uatrakcyjniła taką relacje. Bo teraz to musieli polegać tylko na informacji od Baranowskiego kto go mija1 punkt
-
Posty usunięte zostały na prośbę autora wątku, ponieważ nie były związane z tematem.1 punkt
-
1 punkt
-
Tu masz trzy filmiki z wyścigu: https://eurosport.tvn24.pl/kolarstwo,129/wyscig-z-pokoju-wirtualne-sciganie-kolarzy-w-eurosporcie-na-starcie-michal-kwiatkowski-matteo-trentin-i-dariusz-baranowski,1013174.html?fbclid=IwAR3oYpgloZbceMpBEMPLhftwKOgTOZQllf8j2nm8XU4ZAib6x8OiYDFORjM W trzecim filmiku męczy Darek Baranowski - w sumie niedługo po starcie1 punkt
-
Oglądało się to świetnie! Rywalizacja była ostra, chociaż wiadomo, że to tylko zabawa. Zazdroszczę tym, którzy jechali. Chyba jednak Flux pyknie już latem1 punkt
-
Kilka cytatów z niemieckiej prasy: Ale nie wiadomo, czy wiosna podoba się przechodniom: ich twarze są zakryte - maskami chirurgicznymi lub kolorowymi, własnoręcznie wykonanymi materiałami. Tylko młoda kobieta spacerująca z jej Yorkshire terrierem pokazuje twarz - za którą mogła gorzko zapłacić. Od czwartku osoby w Polsce, które nie zakryły ust i nosa publicznie, muszą zapłacić karę w wysokości do równowartości 6600 euro . Teraz należy zapłacić karę w wysokości do 6600 euro, ale trudno jest kupić maski bez maski Nie wszystko wydaje się logiczne, nawet obecny dekret dotyczący maski - więc nie ma potrzeby zakrywania nosa i ust w biurze, szczególnie tam, gdzie ryzyko infekcji jest większe niż na zewnątrz. Okazja dla państwa, aby pomóc i zarobić coś w tym samym czasie - na Poczcie są teraz maski z tkaniny, produkowane przez wojskowego dostawcę , nadające się do prania w 95 stopniach i dostępne za równowartość 2,30 euro. Zostały już sprzedane, jakieś dwa dni temu”, mówi zmęczona kobieta za ladą. Prawdopodobnie nie byłem pierwszą osobą, która ją zapytała. Nie wie kiedy przyjdą nowe. Mimo że ma około dwudziestki, wydaje się, że reprezentuje dawne czasy - te sprzed 1989 roku. W nadchodzącym tygodniu państwowa firma Poczta planuje również rozpocząć działalność w branży środków dezynfekujących. Teraz „Zabka” oferuje maski jednorazowe w samej cenie produkcji, wolny rynek wydaje się ładniejszy niż państwo: można je kupić za równowartość 35 centów. „Pomagamy. Maski bez zysku” to hasło . Tu już nie ma” - mówi brodaty sprzedawca Zabka za oknem z pleksiglasu. I poleca wypróbowanie sklepu Żabka przy ulicy Puławskiej, około trzech kilometrów dalej. „Te maski są jak Yeti”, mówi użytkownik Facebooka na stronie Zabka. „Wszyscy o tym mówią, ale nikt tego nie widział” Oceńcie sami ile w tym prawdy. Myślę że jeszcze trochę Was pomęczą, teraz te maski trzeba sprzedać.1 punkt
-
1 punkt
-
Po polsku, odpowiedź dostałem po angielsku. Na wszystkie adresy, które znalazłem u nich: [email protected], [email protected]; [email protected]1 punkt
-
Bardzo fajna zabawa. Dzięki @Sportego360 za zaangażowanie i poświęcony czas. Ja niestety wczoraj nie mogłem brać udziału.1 punkt
-
1 punkt
-
Na wstępie chciałem wszystkim podziękować za wzięcie udziału w tej zabawie. Mam nadzieję, że mieliście trochę zabawy zgadując co niektóre ośrodki. Z mojej strony czapki z głów bo ja na pewno nie rozpoznałbym tak szybko niektórych ośrodków jak Wy to robiliście!!! Muszę przyznać, że też miałem sporo zabawy jak Wam utrudnić zgadywanie. Ciekawa jestem Waszych opinii. Co do trudności zagadek to nie pytam bo to rzecz względna. Ale na przykład kwestia prezentowania tych zagadek, które Bonusy Wam się podobały - zdjęcia czy podchwytliwe pytania odnośnie ośrodka. Dajcie znać. A i jak Wam się podobała formuła serii finałowej? Od razu mówię, jestem amatorem jeśli chodzi o takie "imprezy" i nie robię żadnej pracy doktorskiej Gratulacje dla @pawelb91 za pierwsze miejsce. Gratulacje dla @Krzysztof W. za drugie miejsce. Gratulacje dla @artkas oraz @p.e.t.e za trzecie miejsce. @lika za wytrwałość i nie odpuszczanie. DZIĘKUJĘ to była fajna zabawa także dla mnie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Wszystko "parkowe" nadal pozamykane do okresu po majówce. Nie widzę tego by to w ogóle w takim razie otworzyli z taką polityką no chyba, że całkowicie się wycofają z tych durnych leśnych zakazów. Odkładają coś co się nie da zrobić. Jak ludzie nie pójdą w górach w Tatry, Babią, Pieniny to uderzą na Rysianki, Baranie i inne Pilska. Nawet jak schroniska będą pozamykane to tłum będzie wokół ze swoją wałówką i browcem schłodzonym w potoku. Czy oni są tak durni, że tego nie rozumieją?1 punkt
-
W zamiejscowym Ośrodku Mikrobiologii i Wirusologii badań praktycznych na moim osiedlu, trwają intensywne prace na temat wprowadzenia skutecznego modelu maseczki chroniącej przed wirusem SARS-CoV-2. Dzisiejszej nocy testowano nowy model maseczki, której kształt powoduje całkowite zatrzymanie wirusa ze względu na charakterystyczne, odstraszające oczy. Testowano także inne modele. Przedstawiciele ośrodka nie zgadzają się z wytycznymi WHO, i cały czas próbują udowodnić że zasłonienie twarzy czymkolwiek przez osobę zdrową ma sens.1 punkt
-
Tylko, że to jest kwestia samych władz i służb typu policja. Wyobrażasz sobie chama co drze ryja przy interwencji a obok są dzieci. Te postawy lekceważenia, wywyższania się oraz to chamstwo na szczytach samej policji? Okradanie ludzi z pieniędzy kiedy i tak mają ciężko lub bardzo ciężko? Zasmucę Cię ale sporej grupie ludzi to pasuje i jeszcze chcą więcej.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Są nowe wytyczne dotyczące noszenia masek jak i rekreacji. Ciekawsze rzeczy jakie wyłapałem z konferencji: 1. Lasy, parki i bulwary będą od Poniedziałku otwarte dla wszystkich chętnych. 2. Publiczne noszenie maseczek może być wymagane przez rok lub nawet dwa. 3. Zakaz imprez masowych może również potrwać od roku do nawet dwóch lat. Nie wiadomo kiedy etap nr. 2:1 punkt
-
Aha, we Lwowie kupiłem wtedy taka kiełbasę wyglądająca jak szykowa czy krakowska. Pisze wyglądającą bo smak miała niesamowicie podły. Ta padlina żywilem się, jakoś przetrwałem. Z połowę tego kielbasiska przywiozlem do domu. Żona wielce się dziwila jak mogłem toto jeść. Postanowiła dać psu, nie ruszył!1 punkt
-
Dziś oczekiwanie na granicy kilka godzin budzi zdziwienie. W latach 80 ub wieku była to norma. Mnie jednak spotkała niespodzianka w postaci oczekiwania 4 dób na granicy ZSRR- Węgry! Cztery noce i dni w kolejce w samochodzie, konkretnie w Fiacie 126p. Toaleta z baniaka wody, za kibel służył zajszczany i zasrany rów przydrozny i dalszy pas ziemi, krzaków. Dobrze ze miałem zasoby jedzenia i pieniędzy. Pomogło to przetrwać mnie ale też i rodzinie z dwojgiem małych dzieci z Łodzi. Chwilowo można było wyrwać się z kolejki, oczywiście ja zajmując , choćby na dworzec do Mukaczewa czy jakiegoś sklepu po żywność. Oczywiście taki przejazd do Mukaczewa groził zatrzymaniem i był nielegalny! W nocy nie mozna bylo spac bo trzeba było pilnowac kolejki, bo jak zaspales ci z tyłu objechali przed ciebie. Młody byłem to i jakoś to znioslem. Gorzej było kiedy stałem tylko 3 doby na wjazd z ZSRR do Polski w Medyce. Tam nawet załatwić potrzebę fizjologiczna nie dało rady. Droga odkryta, końcowy odcinek ogrodzony. Dla mnie odlać się to nie byl problem, po prostu odwracalem sie i juz, gorzej z kupa! Ostatni odcinek to już pod obstawa, lalem do butelki!1 punkt
-
Zbyt cwane to nasze społeczeństwo. Coś czuje że władza powinna jakoś inaczej ukrócić ten problem. Pamiętacie kawały Radia Erywań? Słuchacz: Czy to prawda, ze poeta Majakowski popełnił samobójstwo? RE: Tak, to prawda. Nam nawet udało się zarejestrować jego ostatnie słowa: “Towarzysze, nie strzelajcie!”.1 punkt







