Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.12.2020 w Odpowiedzi
-
Sezon rozpoczęty! niedziela, 6 grudnia 2020 Relacja ze stoku. Skolnity Przyznam szczerze, że jakoś tak nigdy - mimo że stacja funkcjonuje już od ładnych kilku lat - nie jeździłem na Skolnitach - stoku dokładnie w centrum Wisły, od niedawna należącego do tzw. "Grupy Pingwina". Dlaczego? Jakoś tak ... nie weszło. Znam doskonale Stożek, Soszów, odkryłem rok temu na nowo Cieńków, testowałem "patelnię" na Nowej Osadzie, odwiedziłem nawet kiedyś (dawno) Pasieki i (niedawno) Siglany. Ale Skolnity - nie! No to zawsze musi być kiedyś pierwszy raz. O wyborze stacji przesądziła dokładna wizja obrazów z kamer - jakoś mi się tak wydawało, że tam wygląda najlepiej oraz zamknięcie (raczej nieotwarcie) o tej porze roku (bo mamy jeszcze kalendarzową jesień) większości innych stoków. Jak wyszło? Primo: stacja uruchomiła wyciągi od 8:00. To doskonała informacja w tak ciepłe dni (nawet 5 st. w rano) jak dzisiejszy. Jak wszyscy w niedzielę śpią, można można w tym czasie śmigać. Secundo: trasy rano były puste i ... zmrożone. Idealne na carving. Więcej: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2020/12/relacja-ze-stoku-skolnity.html9 punktów
-
WIECZORYNKA U PINGWINKA Warunki w wiślańskim pingwinku naprawdę bardzo dobre, + 10 stopni, drugi dzień halnego, aż nie chce się wierzyć, że trasa tak dobrze przygotowana i mimo aury w popołudniowej przerwie ratrakowana. Szacun. Kolejki do kolejki brak. Panowie z pingwina naprawdę przestrzegali reżimu sanitarnego - bez maseczki nie wpuszczali na wyciąg. Jedyny minusik to egipskie ciemności w górnym odcinku, tuż za pierwszym zakrętem. Latarnia tam ustawiona zamiast oświetlać stok zagląda w głąb lasu. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie - no nie - tylko ten fragment. Leo why? Ogólnie brawa dla pingwina !!!!!!👏👏7 punktów
-
6 punktów
-
Byłem dzisiaj w Zieleńcu, pierwsza jazda w tym roku. Czy było warto? Pewnie że było warto. Pierwszym powodem dla mnie jest, że testowałem nowe nartki na których będę śmigał zapewne ten sezon "HEAD V-SHAPE V8", z którym jestem bardzo zadowolony po dzisiejszej jeździe. Śnieg? Śnieg mokry i ciężki ale to było oczywiste przy takiej pogodzie i byłem na to nastawiony. Dosyć mocny wiatr, ale zaliczam wyjazd na plus, pomimo czynnych 4 tras w sumie. (jeździłem trzema wyciągami) Podejrzewam że jeszcze jutro i będzie pauza, bo śnieg się rozleje przez 2 dni.5 punktów
-
4 punkty
-
Najgorsze jest to, że leci w świat informacja o konkretnych wyciągach. Klepiesz hotel i jedziesz 400km. Na miejscu okazuje się, że działa połowa z tej zapowiedzi. No chyba nawet najspokojniejsza osoba się zagotuje.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
To napisz coś ciekawego o nartach koleś a nie rozstawiasz tutaj wszystkich po kątach. OK? Zerknąłem na Twoje posty i sugeruję zacząć od siebie a nie pouczać kolegów, którzy tutaj o nartach napisali tony postów Pozdro2 punkty
-
skupcie sie na nartach a nie innych dziedzinach. Ludzie tu sie nawet nie rejestruja a czytaja to forum systematycznie ( i nie trafiaja z powodow szukania waszych polityczno lamentujacych wystrywow ). Robia tu ludzie kupe dobrej roboty, doradzajac w sprzecie, robiac relacje i przekazujac info w jednym miejscu NA TEMAT NART/STOKOW/WARUNKOW, chwala im za to oby tak dalej. Zmienic sie nie zmienicie ale moze chociaz opamietacie i zastanowicie zanim co 15 min bedziecie nabijac jakims jadem w co drugim temacie. Forum pewnie jak polowa Polski czytam systematycznie od ponad tygodnia ( wiadomo sezon rusza i to specyficzny sezon niestety dla nas wszystkich) i juz mam dosc bo narty to polowa tresci..2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
jak wy zasmiecacie ta polityka i wiejskimi wywodami to forum, gdzie czlowiek nie wejdzie to polityka ah oh. Wezcie sobie idzcie na inne forum albo do odpowiedniego tematu bo czlowiek rzyga juz tym. Ceny za wysokie i juz ustroj winny. Moga zrobic bilety nawet za 1000zl chcesz to jezdzij nie masz kasy to nie jezdzij nie ma tu Tusk, Kaczynski czy inni wasi bohaterowie nic wspolnego. Sie ogarnijcie tymi wysrywami..2 punkty
-
2 punkty
-
Ja nie wiem w jakiej kategorii jestem , też nie lubię stać w kolejkach (ale się nigdy nie pcham!-czekam na swoją kolejke! ),oszczędzam wyobraż sobie że nawet bułki kupuje po 18 są tańsze 30%, a polowanie na przeceny w sieciówkach to prawie hobby nie fanaberia 🙂 . Nic nie przychodzi samo, też chciał bym być nieprzyzwoicie a może nawet obrzydliwie "bogaty" jak wydajesz mi się TY-[a może jestem - tylko o tym nie wiem-dla niektórych na pewno ] ale chyba jestem za leniwy (albo głupi? )-{ mówi się chyba biednyś bo głupiś} -coś w tym musi być 🙂 . Co do Słotwin to wiadomo że jest początek," uczą się" nowej rzeczywistości (na polecenie policji w środę nawet na chwile wstrzymali wyciąg) , poza voucherami dla "biedaków" mają przecież karnety całoroczne (może stąd te kolejki 🙂 ), a właścicielowi -zarządowi zależy na pewno jak nikomu innemu by stacja działała bez przerw w tym trudnym czasie, a podniesienie cen o 100% w weekend -heh. Na Słotwinach byłem(skurczył się stok chyba ost.raz tam byłem z 10lat temu ), stałem w kolejce, miałem skipass z Vouchera, całkiem miło spędziłem dzień zresztą jeden z pierwszych słonecznych.2 punkty
-
Kamieńsk należy do arcybogatej (w sensie przychodów, bo z wynikami to różnie bywa) i arcybiurokratycznej największej w Polsce firmy energetycznej PGE z kapitałem dominującym ... państwowym. Kwestią jak ze Szwejka jest nawet to, że nie można tam rozwinąć stacji, bo jest ... za słaby transformator. Mimo to, to fajna górka.2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś rano przegladałem forum i natrafiłem na ten wątek.. z racji że odwiedziłem,dodam kilka fotek z tego bardzo ciekawego i klimatycznego miejsca . Pamietam że kilka kobiet mdlało już na samej górze w wagoniku przy otwieraniu drzwi,jednak to spora różnica w wysokościach.Niestety brak aklimatyzacji robi swoje . Poza tym miejsce rewelacyjne jak zreszta cała okolica i urocze Chamonix.2 punkty
-
1 punkt
-
@Jeeb platforma szklana nie straszna, większy ubaw z osób do niej zbliżających się -trzymających się ściany 😂,aczkolwiek gdyby może były efekty pękającej podłogi ,to kto wie 😳 ale na takie bajery to chyba Chińczycy zapraszają .1 punkt
-
Ty, kolego! Zaczynasz przygodę z tym forum i od razu chcesz pouczać jak mamy się zachowywać? To gruby nietakt mając na uwadze zasady dobrego wychowania. A jak do tego dołożymy ten prostacki, grafomański i pełen błędów tekst, mamy obraz twej osoby. W latach 50 ub wieku furman pisał podobnie sprawnie jak ty. Zważ jednak, że jemu wojna przerwała edukację którą zakończył na poziomie szkoły podstawowej, często wieczorowo. A wsi się nie czepiaj, szczególnie kiedy mieszkasz w jakimś blokowisku. Piszesz, "...jeżdzij nie masz kasy nie jeździj...", ja przełożę. Nie umiesz napisać, nie pisz. Raczej czytaj u ucz się. Będzie z tego może jakiś pożytek.1 punkt
-
Bumerku, tak działa kapitalizm. Jest popyt, to ceny rosną. Czyżbyś chciał powrotu socjalizmu?1 punkt
-
Podaję jeszcze raz linka (nie działa automatycznie, źle coś zrobiłem), gdyby kogoś interesował cały (dość długi) tekst jw.: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2020/12/narciarstwo-i-narciarz-w-polsce-3-boomy.html Teraz powinno działać.1 punkt
-
Wrzucam to do tego tematu, bo najpoczytniejszy i są liczne odnośniki do ośrodka: sobota, 5 grudnia 2020 Narciarstwo i narciarz w Polsce. 3 boomy, 2 kryzysy. Każde pokolenie boomu jest inne Na ścianach w barze przy dolnej stacji kolei na Skrzyczne na odcinku Szczyrk-Jaworzyna (przy kasach) znajdziemy zdjęcia i daty budowy oraz ... demontażu historycznych już kolei linowych w masywie Skrzycznego. Te, co funkcjonują obecnie, to koleje nowe i nowoczesne, niemniej najczęściej (choć nie jest to regułą) postawione w śladzie starych. Niemniej od dawna planowałem tekst na temat kondycji narciarstwa w Polsce oraz próby identyfikacji typowego narciarza, bo pod takowego biznes narciarski się "ustawia". Boom nr 1 - sportowy Z pierwszym boomem narciarstwa w Polsce, który z racji wieku mam prawo pamiętać, mieliśmy do czynienia na przełomie lat 70. i 80. ub. wieku. Był to okres rozwoju wielu stacji narciarskich, w tym głównie Szczyrku, Korbielowa, Wisły, Ustronia, Zwardonia i wielu innych. Na ten rozwój wpływ miało stawianie tzw. wyciągów górniczych (robiły to rozmaite kopalnie z myślą o rozrywce górników oraz - co wyszło po latach (szczególnie w Szczyrku i Korbielowie) - z naruszeniem pewnych procedur i bez poszanowania praw własności nieruchomości. Niemniej we wspomnianych latach narciarstwo (głównie w południowej Polsce) stało się sportem powszechnym, a zawody o mistrza szkoły - normalnością. Narty jako sport nie były drogie. Sprzęt był produkowany przez polskie firmy. Narciarz jeździł w dziwacznych (z dzisiejszej perspektywy) kombinezonach, na nogach miał regle, a do regli przypięte polsporty. Za każdy wjazd się płaciło w budce stanowiącej kasę i bramkę wyciągową (takie budki stały przy każdym wyciągu) gotówką za dany przejazd. Charakterystyczne dla czasów (bo narciarstwo było popularne) były w niektórych miejscowościach (Szczyrk) podwójne kolejki rozdzielane żelaznymi (stałymi) barierami: krótsza dla posiadacza książeczki "G" (czyli górników) oraz dłuższa dla reszty populacji. Typ dominujący narciarza? Aby go określić, trzeba opisać, jak to narciarstwo wówczas wyglądało. Otóż: Wśród urządzeń wyciągowych absolutnie dominowały tzw. orczyki (z krótkim ... orczykiem, w przeciwieństwie do długich austriackich). Wjazd był niezwykle trudny, gdyż wymagał umiejętnego doboru pary (nierówność wagi powodowała problemy), znaczących umiejętności narciarskich ze względu na nierówne i często oblodzone tory narciarskie do wjazdu. A orczyki zbudowane przez kopalnie jechały dość szybko, moim zdaniem ok. 4-5 m/s. Wjazd wymagał też kondycji, gdyż niektóre orczyki miały długość powyżej kilometra, w tym te najdłuższe w Polsce: z Czyrnej na Halę Skrzyczeńską i (porównywalne długością) z Hali Skrzyczeńskiej na Małe Skrzyczne. Orczyki były luksusem. Gdzieniegdzie trafiały się tzw. wyrwirączki, czyli dostawało się takie urządzenie wraz z pasem (przypinanym do ciała do pasa) i następnie to urządzenie należało wpiąć do będącej w biegu liny. Koleje linowe też były, choć było ich niewiele. I nie wiem, czy wjazd nimi był łatwiejszy niż orczykiem, gdyż przeważnie mowa o kolejach z krzesłami ... jednoosobowymi (Skrzyczne, Czantoria), na których najczęściej należało odpiąć narty i trzymać je na kolanach, nawet jeśli powodowało to przemoknięcie. Trasy prowadziły przez polany, zwężenia, między domami, a czasem ... między drzewami. Dość powiedzieć, że szczyrkowskie "Bieńkula" i "FIS" były najszerszymi trasami w kraju. Nie znano jeszcze wówczas pojęć "sztuczny śnieg" oraz "ratrak". Muldy na trasach, zwłaszcza trudnych, sięgały czasem 2 m. Stąd znana nam do dziś nazwa trasy "Golgota". Same narty były proste (bez promienia skrętu, nieprofilowane), bardzooo dłuuugie, czasem nawet 230 cm, a główna technika jazdy polegała na zsuwaniu się przy zachowaniu równoległości nart. Doceniano (styl) trzymanie nart jak najbliżej siebie. Stąd dziś wielu "starych" narciarzy jeździ na tzw. carvingach w sposób nieco śmieszy - nie wykorzystując ich naturalnej pomocy do skrętu lub wykorzystując w bardzo ograniczonym zakresie. Znam mnóstwo takich "przypadków". W efekcie powyższego typem dominującym narciarza był (z dzisiejszego punktu widzenia) narciarz doskonały, w sensie umiejętności. Stąd też nie znajdziecie dziś wśród narciarzy w wieku od ok. 50 l. wzwyż takiego, który miałby problem z jakąkolwiek górą. Nikt wówczas nie kwestionował, że należy umieć zjechać z każdej góry i - co dziś nie do pomyślenia - należy umieć wjechać każdym typem wyciągu. Erste kryzys - kapitalizm Ten swoisty boom został zakończony ... gospodarką rynkową. Nastał (w Polsce dziki) kapitalizm. Wąska grupa się bogaciła, przeciętny człowiek zubożał lub w ogóle stracił pracę. Zakłady pracy porzuciły swoje ośrodki wypoczynkowe, a w konsekwencji także stacje narciarskie. Narciarstwo przestało być modne. Szczyrk i Korbielów zostały skomasowane w tzw. Gliwickiej Agencji Turystycznej (GAT). Do tego doszły problemy własnościowe i w ogóle związane z prawem. Gdzieś tam okazało się, że wyciągi zbudowano bez pozwolenia, a jeszcze gdzieś - że na gruntach pani Zosi lub pana Staszka. Pani Zosia i Pan Staszek chcieli "miliony" (przypominam, że milionerem w Polsce był każdy obywatel przed dewaluacją złotówki), a stacje były "biedne". Do tego doszły ... otwarte granice, które otwarły przed bogatszym obywatelem katalog stacji alpejskich. Z czym do ludzi? Boom się skończył. Na nartach zostali tylko biznesmeni, jeżdżący zresztą zasadniczo do ... Kaprun i Zell am Zee. W każdym razie narciarstwo masowe w Polsce umarło. Ostało się tylko narciarstwo elitarne. Boom nr 2 - krzesełkowy Więcej: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2020/12/narciarstwo-i-narciarz-w-polsce-3-boomy.html1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ojjj pojechałbym do Kamieńska. Ostatni raz na nartach byłem tam chyba 3 lata temu... Do dzisiaj pamiętam jak patrzono się na mnie jak na kosmitę gdy przechodziłem przez hotel w Łodzi, dokładnie Novotel Centrum, z nartami i ubrany na narty 😁 Zaskoczenie dużej grupy turystów przy recepcji wraz z pracownikami hotelu, ich miny? Bezcenne 😁😁😁 Odpowiedź na Twoje pytanie jest proste. Bałtów i Kamimierz mają mniej do śnieżenia, a na trasach które mają rozstawiają ok 30, 40 nowoczesnych armat. Dwie noce i stoki są zrobione. To symptomatyczne i znak dzisiejszych czasów.1 punkt
-
Dzisiejszy start pierwszego ośrodka narciarskiego w świętokrzyskim - Szwajcarii Bałtowskiej...nie mogło mnie tam nie być Byliśmy oczywiście we dwoje z Paulą 9 dzień na nartach w sezonie zaliczony! Zapraszam do krótkiej relacji na moim blogu, pod linkiem: Świętokrzyska Szwajcaria start! - Nogi bolo - skionline.pl - forum narciarskie Ojjj było niebezpiecznie COVIDowo 😮 Pozdrawiam marboru1 punkt
-
W Niemczech "krakowska" to taka "zwyczajna" kiełbasina, o wiele gorsza niż u nas "śląska" czy "podwawelska". Psują nam psie krwie markę!1 punkt
-
Wisła Skolnity sezon narciarski 2020/2021 rozpoczęcie sobota 5 grudnia o godzinie 8:00 Czekać na Was będzie: 🐧4 osobowa kolei linowa 🐧niebieska trasa 1100 metrów 🐧Karczma na Skolnitym z daniami na wynos (menu dostępne na naszej stronie) 🐧wypożyczalnia sprzętu 🐧bezpłatny parking na 300 samochodów 🐧Jeździmy codziennie w godz. 8.00-21.00 (w godz. 15.00-17.00 tradycyjna przerwa na ratrakowanie.1 punkt
-
1 punkt
-
Ja jestem jeszcze w innej kategorii,dlatego nie spakowałem nart i mnie w tej kolejce nie ma i nie będzie .Nie lubię stać w kolejkach,nie muszę oszczędzać, ,zostawiam te fanaberie Tobie.Sam jeżdżę w te dni i godziny,gdy wyciągi są puste, zapłąciłbym za tę przyjemność znacznie więcej,gdyby trzeba było...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
witam, czy myslicie ze za dwa tygodnie czyli 20-23.03 bedzie gdzie jezdzic? chodzi o niebieskie ale dlugie trasy na pieirwsze dni z nartami. Czy zostaja tylko Czechy czy Slowacja...1 punkt
-
witam mialem jechac wlasnie 20.03 na narty tam sie uczyc jezdzic z narzeczona... pogoda ma byc ale wlasnie temperatura mnie niepokoi. Czy tam bedzie snieg 20 marca.. nie chce jechac 6h na Slowacje na Chopok bo chodzi o jezdzenie na niebieskich trasach byle dlugich i Szczyrk z 9 trasami otwartymi idealnie sie zapowiadal a tu taki klops.1 punkt
-
myslicie ze w tydzien sie wyrobia z trasami? cos malo jest otwartych a zycza sobie ponad 50 euro za ticket...1 punkt
-
mysle ze dalbym rade. Ale 2 trasy to troche monotonne. WLasnie ogladam na YT swietne trasy ale wolalbym isc na 8h nart i zrobic pare urozmaicen. Na filmikach widze ze sa takie waskie lesne zjazdy az do kuznic. Przypomnialo mi to takie naciagane trasy po laskach jak w szklarskiej Lolobrygida. Myslalem ze oporcz czarnej mozna dalej sunac do kuznic i stamtad kolejka wjechac na kasprowy. Na stronce PKL sa opisane 2 dodatkowe trasy 8000km i 3000m az do kuznic przez trase goryczkowa jak i gasienicowa.1 punkt
-
1 punkt
-
ja do Bydgoszczy dojechalem w 9h.. czestochowa masakra. Wszystko inne bez problemu. PS ah tego Chopoka to chyba szybko nie pobije.. chyba ze te alpy ktos wspominal. Musze porownac jak cenowo wychodzi takie 4-5 dni. Jak wspominalem ja amator i czuje jednak uda nawet po takich 2 dniach jezdzenia czlowiek nieprzyzwyczajony. Nie wiem czy jest sens jechac na takie alpy na 3 dni zjezdzania.. Bylem w Innsbrucku, W Ritten we wloszech, w Czechach juz nie pamietam gdzie i to przy opkazji wyjazdow wiec narty trwaly dzien tylko. Mysle nad takim wyjazdem na pare dni w Alpy..1 punkt
-
ja sie kolego nie znam. Widze tez co google pokazuje tylko potrzebna tu jest nie tylko dystans i srednie predkosci ale przede wszystkim warunki na drodze co umozliwiaja. Ja nie jechalem przez Korbielow a tez chcialem bo google naturalnie mi pokazal w domu jak planowalem ta trase. Jednak przyroda za mnie zdecydowala i wolalem w Polsce jechac ciagle S1 i droga nr 1. az do granicy jest super. Pozniej slowackie wioski gdzie mowie zadne serpentyny i dziury i lod.1 punkt
-
droga nr 18 za ktora trzeba miec winiete. Wczoraj jechalem do GINO PARADISE w Besenovej. DObrze sie jedzie mozna po 90km/h gnac. Caly czas nie ma autostrady ale oprocz tdwoch platnych kawalkow wlasnie chyba lacznie maja ponad 30 km przez wiaski do Zwardonia slowackie jedzie sie przepisowo 50km/h i zadne zawieszenie czy tam dziury nic nie widzialem w czwartek. a przypomne ze w Polsce w czwartek autostrady lezaly ! po 40km/h jechalismy na autostradzie.1 punkt
-
z Bydgoszczy jechalem od 4:30 do 14:30.. w Polsce masakra ale Slowacja duzo lepiej. Nie wiem tylko ak wyglada podjazd na Chopoku wlasnie na te wyzsze stacje gdzie wiecej redstauracji jest.. Lucky boje sie ze troche malo tego tam jest.1 punkt
-
jestem juz w Mikulaszu jutro jade na Chopok i sprobuje o 8 juz sie wbic wyzej na parkingi biela put. Macie rozeznanie czy jest tam szansa zaparkowac okolo 8.30? i z tego co czytalem to osobowka moze byc przygota tam podjechac ?1 punkt
-
no wlasnie tez nic nie mam. Znalazlem cos takiego http://www.jasna.sk/en/prices/skipass-pricelist/rental-price-list/ jest to mysl zeby wypozyczyc gdzie indziej ( bede mieszkac w liptokowym mikluszu czy jak to sie miasto z tatralandia nazywa. Moze tam byc taniej, transport ok jakos dalbym rade je w aucie przewiesc te 10-15km. Mam jeden problem dlatego ze ja chcialem na narty jechac wczesnie zeby byc tam z rana. Czy taka wypozyczalnia nie bedzie zbyt pozno otwarta gdzies u mnie w miescie albo w tej Demanovej ktora ty polecales.1 punkt
-
1 punkt
-
Witam, jestem poczatkujacy ale juz chcialbym pojechac sobie na 3 dni jakis weekendzik w gory. Czy w listopadzie bedzie szansa czy to w Czechach czy Slowacji czy moze w Polsce gdzies juz pojezdzic ? Ja amator potrzebuje z 2-3 km traske na 2 dni mi starczy pojezdzic po 3 godzinki. Prosze o pomoc moze bardziej doswiadczeni narciarze ( czy to z zeszlego sezonu czy to ze stron aktualizowanych teraz ) beda wiedziec kiedy miej wiecej ( wiadomo POGODA MUSI BYC ) zaczynaja sie zabawy na sniegu1 punkt
-
oo jakby co nastepna opcja widze ze te miejscowosci blisko siebie kazda obok ciekawe jak bedzie z hotelami bo cos czuje ze moze to byc wyjazd spontan, uzalezniony od pogody. Mam nadzieje ze czy tu czy tu czy tu beda narty otwarte, niedrogie wypozyczalnie i hotel da sie zmiejsce na weekend znalezc nawet pare dni przed1 punkt
-
dzieki za kolejna opcje:) ja tak patrzylem to podoba mi sie na Slowacji Novy Smokowiec. Tam maja tez byc wyciagi wlasnie 25 -27.11 hotelik za noc 100zl wiec nie jest zle. Tylk ow auto wsiadac i jechac oby pogoda byla bo i aquapark jest w okolicy i wyciagi tez Lomnica wspominana i ten Smokowiec to zaledwie 6km od siebie polozone miejsca.1 punkt
-
ah czyli nie ma szans na listopad moze ktos ma jeszcze jakies info apropo Slowacji czy czech ? tam jakos chyba mrozniej niz u nas wiec moze rusza np 25 -26 listopad gdzies bede sledzic te Lomnica co planuje na sobote 26tego otwierac1 punkt







