Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.03.2021 w Odpowiedzi
-
7 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Tak jak kolega Maikel opisał,było pięknie ale ja niestety nie doczłapałem dziś tam gdzie był plan. No cóż dziś góry po raz kolejny pokazały swoje prawdziwe oblicze. Pozostał niedosyt... Zaczynałem z Kuźnic na halę Kondratową następnie dolina Goryczkowa,Kasprowy,sucha przełęcz i pod Beskidem odwrót. Zjazd Gasienicową i Jaworzynką. Świnica musi poczekać. Ps.Harszle dziś robiły kawał dobrej roboty Parę foci.6 punktów
-
Inwersja temperatury – Wikipedia, wolna encyklopedia Krótko mówiąc powietrze schładza się na dużej wysokości (w tym przypadku tatrzańskie szczyty). Ponieważ chłodne powietrze jest cięższe to spływa w dolinę co powoduje sytuację, że temperatura na szczycie jest wyższa niż w dolinie. Białka korzysta z tego bardzo i ma ponad 120-140 dni w roku z ujemnymi temparturami w nocy. Drugą sprawą jest pojęcie gór wewnetrznych i zwnętrznych. Dlaczego w Szpindlu na tych samych wysokośicahc co Szrenica masz co roku większą i stabilniejszą pokrywę śnieżną? Bo nasze Karkonosze i Beskidy są na pierszej lini forntu dla ciepłych wiatrów znad Atlantyku. Wjedż na Szrenicę, Kopę, Skrzyczne, Pilsko, czy nawet Kasprowy Wierch. Popatrz na północ i co widzisz? Obniżający się teren. Żadnych wyższych gór w zasięgu wzroku. A w Białce. Od południa Tatry, Od Zachodu Babia Góra od Północy - Turbacz i Gorce. Konkluzja - SMR ma trudniej niż Kotelnica. Poza tym gdyby nie taki sezon jak teraz to jestem pewien, że SMR dał by czadu z naśnieżaniem w tym roku i nikt by dzisiaj na Szczyrk nie narzekał. Pogoda w tym roku sprzyjała. Dwa ostatnie sezony rozpoczynałęm w Szczyrku na SMR. W tym roku był to 19 grudnia. Inni jeszce nic nie mieli a Szczyrku można było zjechać kilka km. Byłem bardzo zadowolony. W 2019 było jeszcze lepiej. W środku sezonu unikam Szczyrku z powodu tłumów. Bliskość gęsto zaludnionych terenów od północy nie jest winą Szczyrku oczywiście.6 punktów
-
6 punktów
-
Myślenice dzisiaj - mniej ludzi niż wczoraj, rano przez 30 min twardo później wszystko puściło. Trochę przebarwień się pojawiło czego wczoraj zupełnie nie było widać. Za to była narciarska wizyta policyjna 🚓⛷⛷. I jakoś tak u prawie wszystkich twarze zniknęły pod przykryciem 😀. Interwencji żadnych nie widziałem. @yoss pełno było żółtych kasków na stoku, ale wszyscy bez plecaka 😂. @[email protected] czekam na relacje ze Szczawnicy, jak będziesz pod koniec tygodnia.5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Dziś stok na Mosornym był świetny. Przymarznięty od dołu i nie puszczał do trzynastej. Potem się już zaczęło ochładzać. Na nim leżało parę cm śniegu, który spadł w nocy. Wyrównany przyzwoicie. Z dziesięć osób jeżdżących. Warstwa podkładu jest, w niektórych charakterystycznych miejscach, cienka. Na granicy gleby. W innych gruba. Te cienkie miejsca można bez trudu objechać. Ochłodzenie, opady i mróz w nocy dają szanse na jeszcze dwa tygodnie fajnej jazdy. A może dłużej.3 punkty
-
Cytuję: "Konkluzja - SMR ma trudniej niż Kotelnica. Poza tym gdyby nie taki sezon jak teraz to jestem pewien, że SMR dał by czadu z naśnieżaniem w tym roku i nikt by dzisiaj na Szczyrk nie narzekał. Pogoda w tym roku sprzyjała. " Odpowiadam: Jeszcze nie widziałem, aby SMR "dał czadu z naśnieżaniem". Jest 40 cm? Jest OK. I włącza się tryb: oszczędzajmy. Słowa "SMR" i "czad z naśnieżaniem" są wzajemnie się wykluczające.3 punkty
-
W tych WC Rossich jest 3 cia narta bez wiązań (taka rezerwa na wypadek uszkodzenia ) ? Pozdrawiam mirekn3 punkty
-
Magura Małastowska ,stacja dolna,niedzielne południe.Bez nart,wycieczkowo,bo po 6 kolejnych dniach intensywnego nartowania,w niedzielę należy się emerytowi odpoczynek przed kolejnym ciężkim tygodniem.Kolega kierownik z łopata,na zdjęciu podsypuje niewielkie przetarcie na dole,ogólnie jest dobrze,ludzi śladowa ilość,więc zamykają do piątku.W przyszłym sezonie roztaczał mi kolega kierownik wielkie plany sportowo-eventowe,oczywiście jeśli spadnie śnieg,bo bez wody i armat ciężko.Przyszły weekend powinien być dobry,zapraszam miłośników klimatów oldskulowo-koninkowych,naprawdę warto,jeśli ktoś nie był. A ostatnie 4 dni była Szczawnica z zawodami i treningami,innych ludzi mało,warunki świetne,FiS przygotowany idealnie,choć lodowisko już zmiękło.Cały ten tydzień będą trenować tam liczne ekipy,nawet Czesi i Słowacy,wybierającym się radzę spojrzeć w kalendarz na stronie,chyba,że komuś wystarcza trasa objazdowa i Szafranówka...3 punkty
-
Internet jest pełen "tutoriali" i poradnikow "how to"...myślę ze każdy może spokojnie znaleźć na youtube - założę się ze kolega Kamil parę już przeglądnął/przeczytał. Jeśli przychodzi na forum to prawdopodobnie po to żeby poznać subiektywne opinie narciarzy i nie koniecznie żeby dowiedzieć się jak to zrobić poprawnie ale może jak inni zmierzyli się z tematem (albo i to i tamto). Więc myślę ze dobrze że to napisałeś (choć kolor butów koszmarny 😁)..... ale mogę się mylić - ja akurat nie jestem nieomylny a co ważniejsze wiem o tym😉.2 punkty
-
2 punkty
-
Ja też przywędrowałem tutaj ze skiforum, w tamtym miejscu byłem użytkownikiem przez 12 lat 😀2 punkty
-
2 punkty
-
Kara za olewanie forum przez adminów / moderatorów. Ścieki wybiło ponad limit. (to tak półprawdą) A naprawdę to sfajczyły się serwery we Francji na których było forum. https://www.usnews.com/news/world/articles/2021-03-10/fire-breaks-out-in-ovh-building-in-strasbourg-france2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Jednych bawi konkretna jazda, innych narciarstwo turystyczne. Ja zawsze (od przynajmniej 20 lat) wybiorę małe centrum z dobrze przygotowanym PUSTYM stokiem aby po wstępnym rozgrzaniu się zrealizować parę porządnych zjazdów. Wtedy przychodzi taki moment, że spokojnie mogę iść na piwo bo lepiej, tego dnia, już się nie pojedzie. Czy znaczy to, że jestem zwykłym narciarskim fajansem a kolega, który odpowiada za funkcjonowanie tej małej górki zwykłym "syfiarzem"? Widocznie tak... do pierwszego spotkania na stoku...oczywiście. Pozdrowienia2 punkty
-
Ej życzysz nam abyśmy po 5 zjazdach mieli dość jazdy??? A na poważnie to jest bardzo śmieszne. A to dlatego, że są w Alpach miejsca gdzie 1 km vertical wjeżdża się w 8 min. A to da na godzinę ze 3500 m przewyższenia bo kolejek tam większych nie ma. W dzień można walnąć rekorda w postaci nawet 30 km vertical (około 120 km zjazdu czerwonego). Jak się to chce porównywać z zatłoczonymi stacjami polskimi gdzie robi się 15 czy 20 zjazdów po 1500 m długości to widać, że to są inne "epoki". Ale bardzo mi się podoba Twoje pozytywne nastawienie aby cieszyć się z tego co jest dostępne. Mam wielką radochę ze skiturów na Śnieżniku i nie narzekam, że to nie jest Gran Zebru. Polskie góry są blisko i to jest największy plus. Pozdro Wiesiek2 punkty
-
He he oczywiście że korzystam z tych wszystkich dobrodziejstw techniki i świetnie że są. Nie jestem pewien czy to dobre porównanie. Wiesz, z nart staram się czerpać radość niezależnie od tego jakim wyciągiem jadę i czy dookoła mam tras 300 km czy 0,5 km - ale to moje podejście, nikogo do niego nie zamierzam przekonywać. Zwróciłem tylko uwagę, jak bardzo rozwinęły się ośrodki narciarskie w Polsce i że określenie "syf i dziadostwo" moim zdaniem naprawdę jest przesadzone - to po prostu inna skala niż Alpy i trzeba się z tym pogodzić.2 punkty
-
A ja dalej uważam, że każdą trasę, a już szczególnie taką jak Goryczkowa można zjechać 10 razy i każdy zjazd inaczej2 punkty
-
Widzisz, a ja uważam, że w Polsce możesz się fantastycznie wyjeździć, jeżeli tylko trochę pomyślisz i wyjdziesz poza schemat. Znajdziesz trasy łatwe i te trudniejsze. Znam kilkanaście ośrodków narciarskich, które się ostatnio zmodernizowały, ich właściciele dbają o naśnieżanie tras, jedne są mniejsze inne większe. Prowadzone są przez ludzi pełnych pasji do tego co robią. Trochę mi trudno wyobrazić sobie, że wyskakuję w tygodniu na wieczorną do Włoch, a na 1 dniowy wypad do Austrii. Nazywanie ośrodków narciarskich w naszym kraju syfem i dziadostwem, jest po prostu niesmaczne.2 punkty
-
Dokładnie od 26 lat. Jeżdżę głównie we Włoszech i w Austrii. Mam zjechane praktycznie całe Dolomity i wszystkie większe ośrodki w Tyrolu i Vorarlbergu. Jeździłem też we Francji, no i oczywiście u naszych południowych sąsiadów. W tym roku, ze względu na pandemię i brak możliwości wyjazdu do powyższych, zaliczyłem kilka dużych ośrodków w Gryzonii. Jeśli chodzi o Polskę, to od ponad 10 lat nie jeżdżę na nartach w Polsce poza Kasprowym i skiturami, wcześniej jeździłem głównie w Tatrach/na Podhalu i w Beskidzie Śląskim. Zresztą nie wiem co to ma do rzeczy. Wystarczy raz pojechać poza Polskę na narty, żeby dojść do wniosku, że ośrodki narciarskie w naszym kraju to syf i dziadostwo.2 punkty
-
Dziś Słotwiny - kolejny, jednak nie nudny dzień. Jeździliśmy z młodym od 8:00 do 13:00. Stoki przygotowane świetnie, w nocy mróz, więc było dość twardo. Było kilka interwencji GOPR-u, w tym jedna z udziałem karetki. To już ostatnia moja relacja w tym tygodniu. Jest mróz, jest dobrze. Stok wylizany. Jest widokowo. Stok(i) trzyma się bardzo dobrze. Kolejki Słotwinka. Kolejki główny stok. I jeszcze jedno zdjęcie na zakończenie relacji.2 punkty
-
Witam wszystkich, przybyłem bo skiforum wcięło. Ktoś mi może powiedzieć dlaczego? Narciarska brać pewnie jest i tu, więc proszę o przyjęcie. Kilka osób znam ze skiforum, wiele mi pomogli (Mitek, Fredowski i kilka innych osób które wypowiadały się pod moimi filmikami). Pozdrawiam Krzysiek K1 punkt
-
Poniwiec - Mała Czantoria zaprasza! JEDYNA czynna kolej w Ustroniu zaprasza od rana do wieczora! Mimo wiosennej aury wokół na naszym stoku dalej gruba warstwa śniegu, której wystarczy jeszcze na długo dzięki nocnym mrozom! Poranny rozruch? Proszę bardzo! Wieczorna jazda po pracy? Jak najbardziej! Poniwiec - Mała Czantoria zaprasza!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Najsampierw czwartek w tym tygodniu, w środę mam stomatologa.1 punkt
-
Jak to w górach, jakieś strumyki są. Już tyle wsadzili tam kasy że i jeszcze dołożą aby ośrodek działał efektywnie. Z mojego punktu widzenia firma osiągnęła swoje cele biznesowe, bo tłok w ośrodku jest. Oczywiście ośrodek ciągle ma potencjał na bycie większym i lepszym i pewnie tak się stanie. Proces poprawiania jest procesem ciągłym i nigdy się nie skończy:;) Pewnie też się w którymś momencie pojawią kolejne kanapy. Ale ja tam na razie się do niego nie pcham, bo korki, i stres z szukaniem parkingu, jest dla mnie nie do udźwignięcia:;) Sukces też skutecznie zapchał miasto. Muszą to jakoś ogarnąć i ogarną. Ale po pogromie przedsiębiorców to kasa miasta świeci pustkami. Wykres temperatur dotyczył samego Szczyrku, tak przynajmniej wywnioskowałem. Wyżej jest zdecydowanie chłodniej. Początek sezonu niekoniecznie musi się zaczynać na samym dole. Po drugie, dobrze naśnieżona trasa przy temperaturach bliskich zera, raczej się nie roztopi.1 punkt
-
Cześć Tylko co z twojego chwalenia się byle czym wynika dla pytającego? Nic. Kamil odpowiedz na pytania. Dobijasz piętę przy wkładaniu? Czy pomiar jest z dedykowanej miarki? Pozdrowienia1 punkt
-
@Lexi Zauważ jak zawodnicy odopinają klamry zaraz po zjeździe. Takie dopasowanie to na 2 minuty max.1 punkt
-
Szkoda, ważne że zima wciąż. Zaraz wyjazd do Krynicy. Będzie ktoś na wieczornej na Arenie?1 punkt
-
W Polsce jest mnóstwo miejsc gdzie można świetnie pojeździć. Tylko że wymaga to chęci i zmiany podejścia. W naszym kraju większość ośrodków to jedna-dwie główne trasy + jakieś dodatkowe warianty, przeważnie objazdowe nartostrady, na góra jeden przejazd. Staram się zrozumieć myślenie osób wymagających wielu tras i wyciągów, ale zupełnie nie rozumiem co to ma do, jak to tu określono, "wyjeżdżenia się". Kiedyś pojechałem ze znajomym na Kasprowy. Na Kasprowym wcześniej nie był, od lat jeździł głównie w Alpach. Po drodze głosił podobne teorie że "żeby wyjeździć się to trzeba w Alpy, bo u nas za mało tras". Jakoś tak wyszło, że po 5 zjazdach z Goryczkowej stwierdził że "już się wyjeździł jak za cały dzień w Alpach". Czego i Panom narzekającym życzę Natomiast w kwestii syfu i dziadostwa - naprawdę skala inwestycji w infrastrukturę w Polskich ośrodkach przez ostatnie 20 lat jest gigantyczna, czasem aż za duża. Kiedyś jeździło się na orczykach, nie było ratraków, nasnieżania i całej tej lunaparkowej infrastruktury dookoła. Nikomu nie przyszło do głowy żeby narzekać, bo ludzie się cieszyli samą jazdą. W tym roku po raz pierwszy od 10 lat nie byłem ani raz w Alpach. Za to odwiedziłem sporo ośrodków w Polsce. Kilka takich, gdzie jeżdżę regularnie, ale też takie w których nie byłem od lat. Generalnie skala zmian i inwestycji jaka w polskich ośrodkach nastąpiła przez ostatnie 20 lat jest ogromna, czasami aż za duża. Niektórzy pewnie nie pamiętają, ale jeszcze niedawno knajpa pod stokiem czy nawet toaleta to nie była żadna oczywistość. Nie mówiąc o ratrakach, naśnieżaniu, kanapach z osłonami czy karnetach bezdotykowych. Dlatego pisanie o syfie i dziadostwie to jednak znaczna przesada. Poznałem też kilka nowych, czasem nieoczywistych miejsc. Serio, tylko od naszego podejścia zależy, jak się wyjeździmy - da się to zrobić nawet na 400 metrowej górce w Świętokrzyskim. Ten sezon jeszcze bardziej mi to uświadomił1 punkt
-
Cześć Nie jest niesmaczne Krzychu. Jest objawem zwykłej głupoty po prostu. Pozdrowienia PS Od środy Czarny...1 punkt
-
Polecam, choć chwilowo jak zamykam oczy to cały czas mam wrażenie, ze słyszę ciagle szum tego wiatru 😀1 punkt
-
Wczoraj i dzisiaj Czorsztyn-Ski; odbywają się tu zawody MOZN dla dzieciaków, więc rano jest z tym sporo ruchu, ale w czasie startów na trasie i krześle nie ma praktycznie nikogo. Rano warunki bardzo fajne, bo zmrożone po nocy, ale popołudniu robi się cukier, ale mnie to tam nie przeszkadza. Mocny wiatr. Wczoraj jeździłem jakieś 2h przed południem i 2h popołudniu; dzisiaj była skitura na Kasprowy, ale z racji posiadania 3-dniowego skipassu, to niejako na dobicie wpadliśmy popołudniu na jakieś 1,5h na parę zjazdów. Jeszcze jutro przed południem zaliczymy 2-3h i do domu. Parę zdjęć z dwóch dni:1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj skitura z Kuźnic przez Goryczkowa na Kasprowy. Prognozy zapowiadały słońce i wiatr. Z uwagi na wiatr gondola i krzesła nie działały, ale skitourowców w Kuźnicach bez liku. Szybka kawka w Mountain Explorers i do góry. Na dole rzeczywiście słonko i trochę chmurek. Do Goryczkowej szybko zleciało. Tam juz jednak pochmurnie i coraz wietrzniej. Podejście pod Polakiem na patelnie tez jakoś szybko poszło, ale wiało coraz porządniej. Z uwagi na zamknięte wyciągi decydujemy sie na podejście prawa skrajna strona trasy narciarskiej, z każdym metrem wiało coraz bardziej; gdy doszliśmy to trawersow trasy pod krzesłem z Goryczkowej wiatr momentami zwalał z nóg, rozważaliśmy odwrót, bo było naprawdę niewesoło, ale stwierdziliśmy ze dojdziemy do budynku gondoli i tam sie w cieple holu przebierzemy, przegniemy i coś zjemy. Tu czekała nas i pewnie nie tylko nas przykra niespodzianka, wszystko zamknięte na cztery spusty. Schowaliśmy sie gdzie za jakaś ściana budynku żeby odsapnąć od wiatru, który potrafił przesunąć plecak z rzeczami. Rozumiem, ze gondola zamknięta ale wydaje mi sie, ze hol mogli otworzyć żeby dać ludziom trochę schronienia, ale było jak było. Podjęliśmy decyzje, ze nie ma sie co certolic w tańcu tylko szybko sie przepijamy ubieramy i w dol. Chmury sie na chwile jakby rozstąpiły i zjazd był naprawdę cudowny mimo wiatru. Na dole znów słonko i pogoda - warunki zupełnie odmienne niz na gorze. Mimo dość momentami ekstremalnej pogody, to było w sumie naprawdę fajnie. Na koniec pojechaliśmy jeszcze na chwile do Czorsztyn-Ski i dobiliśmy pare zjazdów juz na nartach zjazdowych. Jezeli IPhone nie odwróci zdjęć, to tu kilka „zdzisi”:1 punkt
-
Cześć Panowie nie przejmujcie się bzdurami tylko szukajcie nowych zajęć, pasji, wyzwań... a zima ma do siebie to...że jest cykliczna. Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
@yossdzięki za wspólną jazdę oraz testy. Ciekawie było założyć następcę X-drive po tylu latach. I dobrze, że jesteś taki charakterystyczny na stoku 👍👍👍. Szkoda wspólnego zdjęcia. A wygląda na to, że było nas więcej i jeździł jeszcze @marcinn. Może następnym razem uda się rozpoznać 😀⛷⛷⛷. Myślenice dzisiaj Górą. 💪💪⛷⛷1 punkt
-
Na biegówki(śladówki) i takie szersze, ale nie na skitury. I na łatwe ski tury, to teraz w Koninkach jest idealanie. Stokówka do Porębby Górnej. Stokówka do Koniny i dalej przez przełęcz Borek do Rzyk lub na Kudłoń, czy w prawo na Turbacz. Stokówki w dolinie, na Tobołów i Stare Wierchy, lub Turbacz. Do wyboru do koloru. A teraz nieco fotograficznego chaosu. To se ne vrati!1 punkt
-
1 punkt







