Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
26.05.2021 - 26.05.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.05.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
7 punktów
-
5 punktów
-
2 punkty
-
Z indywidualnymi odczuciami nie powinno się polemizować ale zapewniam, że merino w wykonaniu Ortovox-a seria ROCK‘N‘WOOL 185 i 120 comp light jak i Dynafita (mieszanka z Dryarn) się nie naciąga i nie robi workowata pomimo częstego prania, choć trwałość zapewne mniejsza niż pełnych syntetyków topowych firm. Pozdrawiam mirekn2 punkty
-
Zacytuję klasyka: "To już jest, jak dla mnie, nadmierne cyzelowanie. Kwestia też bardzo subiektywna, jak procentowo rozkłada się różny teren w jeździe." Pozdro Wiesiek2 punkty
-
2 punkty
-
Wiesz, czołowy nasz i nie tylko zawodnik DH Sławek Łukasik ma do treningów też coś takiego jak lekko podrasowanego fulla xc. Wymiata tym lepiej niż nie jeden na enduro 180mm skoku. Ale robi to bardziej jako odskocznię od docelowej jazdy i roweru. Trochę dla beki i zabawy. Jak ktoś garvelem na poważnie ujeżdża jakieś korzeniastosporokamieniste miejsca i jeszcze twardo obstaje, że robi dobrze to jest debilem. Względnie co też prawdopodobne robi to by mącić ludziom w głowach i robić na tym kasę. Gravel to rower na szutry i gładkie ściechy koniec kropka. Cała reszta to już tylko popisywanie się bo takie czasy i moda. @Wujotno własnie baranek. Odchylenie psychiczne tworzy takie pokraki jak gravele z amortyzacją. Są jeszcze gravele z prostą kierą. Dołożyć amortyzację i mamy jeszcze większą głupotę w postaci takiego potworka. Ale naganiacze i tu znajdą pole do popisu by w tej nizinnej Polsce ośmieszać tego poczciwego "górala".2 punkty
-
2 punkty
-
Na granicy pytają o nazwę szczepionki, by była nazwa z IKP, trzeba wydrukować 2 strony. Potem o rejestrację, ale wygląda, że wiedzą, że nie działa więc wypełniłem papier. I tyle... Nie widzę potrzeby chodzenia po knajpach w dobie pandemii, śniadanie z noclegiem+szybkie rzeczy z Polski sam robię... Jutro się okaże, ilu ludzi, jak znam porę, będzie niewiele, może w piątek na prognozę Monachium zjedzie ...2 punkty
-
Swój prowiant zawsze warto mieć, ale np. dzisiaj skorzystałem z testu kolegów z Polski (nieznajomi). Zapytałem czy mi kawkę kupią, a oni na to, że mi wyślą na tel. swój test i po sprawie. Spoko kolesie, jeśli to czytają, pozdrawiam. Jest jeszcze normalność w narodzie, co szczególnie ważne, wśród młodych (tak na oko ze 20 lat młodsi ode mnie), która jeździ na narty, a nie tylko "sfochowana warszafka" z muchami w nosie. 😉2 punkty
-
Narciarzy na Tuxie do teraz było mało. Rekord do ostatniego weekendu to 1000 sprzedanych karnetów na dzień, najmniej kilkanaście(bliżej 10 niż 20). Część restauracji otwarta, konsumpcja na tarasach. No i można jeszcze zjeść rano śniadanie ekstra w gondoli za dodatkową opłatą (od 26 czerwca).2 punkty
-
Być tak może...kiedyś czytałem ze firma która opracowywała technologie dla X- bionic jest współzałożycielem UYN.. lub jakoś podobnie. Tak czy siak ich produkty są dopracowane w każdym szczególe (nawet opakowanie jest wypasione). Sporo czytałem o zastosowanych technologiach i naprawdę robi to wrażenie. Odlo mniej naszpikowane technologiami ale tez działa jak trzeba - no i tańsze znacznie -ale nieco gorsze gatunkowo i nie takie trwałe (robione na Słowacji lub w Rumunii co pewnie nie jest bez znaczenia). Ortovox to moja ulubiona firma (obok Fjallraven) odkąd zacząłem przechodzić na wełnę - jedyne co to jeśli ktoś kiedykolwiek określił Cię mianem "kawał chłopa" to zapomnij o ich odzieży bo tam modelami są maratończycy z Etiopii ... 😉 (nie dotyczy raczej bielizny bo ta jest w miarę elastyczna)1 punkt
-
Cześć Ja mam na zwykłej obręczy 27,5 Schwalbe Smart Sam 2,25. Ciężka opona drutowa. Z pewnością nie jest to rozwiązanie optymalne czy nawet logicznie uzasadnione przy sposobie użytkowania roweru bo ponad 70% albo i lepiej spędzam na twardym. Ale... mam ten komfort, że na dowolne krawężniki wjeżdżam na korbie a zawsze mogę zjechać w teren i niewiele mnie zatrzyma. Gravela można modyfikować w znacznym zakresie. Kumpel kupił na oponie 45 i zmienił na 40 ale rozważał również zakup kół MTB 27,5 na oponie 2,0 czyli jakieś 50 i by weszło bez problemu, tak że tutaj możliwości są spore co zupełnie zmienia możliwości roweru. Amortyzacja to inny temat. Ja przez długi czas jeździłem na zablokowanym amorku nawet w terenie bo... zapominałem odblokować. Teraz od roku jeżdżę na odblokowanym zawsze i strat na równym nie widzę żadnych za to jak pojawi się nagły próg nierówność czy coś tam innego to dużo daje. Natomiast jak ktoś zapieprza solidnie po kamieniach i dziurach to musi mieć solidna amortyzację bo inaczej straci ręce ale z kolei pod górę czy na płaskim... nie pomaga. To oczywiście moje dość skromne doświadczenia ale jakieś tam zawsze... Pozdrowienia1 punkt
-
Jakkolwiek podejrzewam, że część rozwiązań x-bionic jest opatentowana i tego w UYN nie ma. Np harmonijek na stawach czy dogrzewania brzucha. Ale idea ciuchów strefowych bardzo mnie przekonuje. Np na rowerze mam koszulkę do biegania pumy gdzie na plecach pod kręgosłupem jest bardzo ażurowo i cienko. I w połączeniu z plecakiem cube (gdzie naprawdę przewietrzanie działa), daje to wreszcie suche (w miarę ) plecy. Podobnie na skitury myślę czy nie nabyć jak drugą warstwę bluzę do narciarstwa biegowego (Odlo, Dynafit), która jest bardzo podobnie zbudowana.1 punkt
-
To już jest, jak dla mnie, nadmierne cyzelowanie. Kwestia też bardzo subiektywna, jak procentowo rozkłada się różny teren w jeździe. Dyskusje endurowców czy 2.2 czy 2.6 przypominają mi kłótnie frirajdowców czy 95 czy 105. Jak ktoś umie jeździć to zjedzie na 90 w każdych warunkach. A jak głównie lata heliskiing to wybierze 110. Tylko ilu takich jest w Polszy ? Ja osobiście wolę mniej, 2.2 albo 2.0, bo na przelotach po łatwej nawierzchni jedzie się lżej.1 punkt
-
1 punkt
-
Jeszcze bym dodał, że w zasadzie to mtb na drogach leśnych i polnych jest coraz bardziej uzasadnione. Po prostu rolnicy i leśnicy używają coraz cięższych maszyn. I te drogi są coraz bardziej zniszczone i dziurawe. W ciągu ostatnich powiedzmy 5 lat bardzo pogorszyła się jakość gruntówek. Mam też wrażenie, że piaszczyste fragmenty też są w gorszym stanie (bardziej sypkie i odsłonięte). Choć np teraz jest akurat pod tym względem bardzo dobrze. Ale za dwa miesiące może być Sahara miejscami. Czyli jak napisałeś wydaje się, że 2,2" a nawet trochę więcej (ja mam 2,4") na zdegradowane (lub po opadach) drogi terenowe jest u mnie (DŚ) OK. Natomiast kwestia amortyzacji nie jest już taka oczywista. Ciągle się zastanawiam czy i ile jej trzeba.1 punkt
-
No właśnie już mi na tym specjalnie nie zależy - często ludzie nie potrafią lub po prostu nie chcą dyskutować..sa twardogłowi...mam wrażenie ze liczy się dla nich produkcja postów powiązana z gloryfikowaniem własnego ego - dawniej jadałem takich na śniadanie, teraz jestem na diecie. I pewnie tak jest - choć wielu kajakarzy "turystycznych" nie znam. W mojej miejscowości jest klub kajakowy ale to inna działka. W sezonie "ogórkowym" można pogadać o czymkolwiek - trzeba jedynie mieć z kim ( w sensie zainteresowania obu stron). Na marginesie - kilka zdjęć powieszonych tutaj przez kolegów to już widziałem w kilku miejscach a niektóre fotki poznaje - u mnie "pod domem" robione.😉1 punkt
-
I ja nie mam parcia jak piszesz aby przekonywać ludzi, że wędkarz to człowiek oblatany 🤔 kolokwialnie rzecz ujmując, ale dlaczego miałbym tego nie powiedzieć/napisać jeśli ktoś myśli/mówi inaczej aby tego kogoś wyprowadzić z błędu ... Tak długo stereotypy nimi zostaną jak długo będą przemilczane bez reakcji. I pewien jestem, że kajakarze jak widzą, iż coś złego się dzieje z wodą to również reagują 💪 Ps. Jak lód skuje rzeki i zima jest fajna, taka jak ostatnia to ja przedkładam naukę jazdy na nartach nad wędkowanie i co z tego będzie nie wiem 🙆♂️ 🤣1 punkt
-
Ano widzisz, jak zawsze ile osób tyle opinii. Ja z kolei uważam że skoro można porozmawiać o rowerach czy kajakach to czemu nie miałoby być sympatycznie przy rozmowach o wędkowaniu na forum narciarskim jak jest sympatycznie o nartach na forum wędkarskim ? 😀 Osobiście zimą zdecydowanie wole narty. Rowerem też trochę jeżdżę, ale tylko trochę. Może kiedyś jak mnie natknie to wrzucę parę fotek mojego "bolida" 😂 Zdaję sobie za to doskonale sprawę, że ten wątek jak i inne będą wątkami mocno niszowymi na forum narciarskim i wcale mnie to nie dziwi.1 punkt
-
Tu jest nowy filmik odnoszący się do częstych sporów na temat tego co w jakim terenie jest lepsze. Moim zdaniem gravel z powodzeniem zastąpi szosę i doda nam możliwość zjechania w łatwy i lekki teren, ale nie zastąpi MTB, bo po prostu nie będzie się nadawał w trudniejszy teren, gdzie MTB radzą sobie dobrze.1 punkt
-
Cześć Trudno się zgodzić ze wszystkim co piszesz. Po pierwsze nie wiem dlaczego gravel czyli szuter wiążesz w jakiś sposób z górami. W sportach nazwijmy to drogowych było to zawsze określenie luźnej nawierzchni zazwyczaj utwardzanej żwirem lub drobnym tłuczniem i tyle. Po drugie sporo jeżdżę z kumplami,którzy mają gravele i o ile o asfalcie oraz dobrej twardej drodze szutrowej czy gruntowej przewaga nad MTB jest oczywista to już dziurach niekoniecznie a mazowieckie piachy czy błota są po prostu dla gravela bez konkretnych przeróbek nieprzejezdne, niezależnie od zawodnika. Kluczem tutaj jest nie tyle amortyzacja co opony i tego się nie zmieni choćby skały srały. Terenówką na spiętych napędach też daleko nie zajedziesz jak nie masz opon. I tym sposobem powracamy do pierwotnego pytania z tematu. Pozdrowienia1 punkt
-
1 punkt
-
Wbij gwóźdź (tak nie całkiem) we framugę na wysokości ramienia..... skuteczne1 punkt
-
To jest ten problem bardzo dobrych produktów, że nie chcą się zepsuć. Ja tak chodzę już prawie 10 lat w softshellu Arcteryxa. I jeszcze muszę w nim chodzić 🙂1 punkt
-
jak często pierzesz te jeden jedyny komplet przy kilkudniowych wyjazdach ?1 punkt
-
1 punkt
-
Na pytania odpowiada Paweł Murzyn, ekspert przez wiele lat odpowiadający za bezpieczeństwo pasażerów w kolejce na Kasprowy Wierch. Czyli w teorii na Kasprowym Wierchu może dojść kiedyś do podobnej tragedii? Nie, nie może. Kolej na Kasprowy wyposażona jest bowiem w specjalny hamulec wagonowy. Podczas remontu w 2006 r. został on założony na nasze specjalne życzenie, choć producent kolei – firma Doppelmayr twierdził, że nie jest on potrzebny. W wypadku włoskiej kolei, która zerwała się w niedzielę, takiego hamulca w gondoli prawdopodobnie nie było. W jaki sposób on pomaga? Już tłumaczę. Duże koleje linowe ze względów bezpieczeństwa nie wiszą na jednej linie. Tych lin jest kilka. W przypadku kolei na Kasprowy Wierch mamy trzy liny: dwie nośne i napędową z odciążną tworzącą zamknięty krąg. Gdyby zerwała się w polskiej kolei lina napędna lub odciążna, to wagonik zawisłby na tych pozostałych dwóch linach nośnych tworzących tor jazdy. Wówczas ze względów bezpieczeństwa włączony zostałby właśnie ten hamulec wagonowy. Gondola zawisłaby w miejscu. Pytanie brzmi więc jak to możliwe, że lina napędna lub odciążna się zerwała, a później wózek prowadzący gondolę po linie nośnej się z nich wypiął? To jest dobre pytanie, ale moim zdaniem nie ma na nie raczej innej odpowiedzi jak to, że doszło do jakiegoś niedopatrzenia. Wiemy z mediów, że ta kolejka ponownie zaczęła wozić turystów stosunkowo niedawno, bo 24 kwietnia. Wcześniej przez okres pandemii była nieużywana. Co prawda remontowano ją stosunkowo niedawno, bo w latach 2014–2016, ale od tamtego czasu coś musiano zignorować. Jakiś element w całym systemie musiał być już zniszczony lub zużyty i to on doprowadził do tragedii. Jak dba się o bezpieczeństwo na takiej kolejce? Jest ściśle określony tryb przeglądów. Zaczynając od tych najmniejszych, na tych największych, raz na kilka lat, kończąc. Powiem, jak robiliśmy to w przypadku Kasprowego Wierchu. Tu liny są często sprawdzane magnetycznie i optycznie. Chodzi o to, by wychwycić, czy w którymś miejscu taka lina nie zaczyna pękać, nie wystają z niej druty czy w inny sposób nie jest zniszczona. Raz do roku robimy też kilkunastodniowy przestój techniczny, podczas którego oglądamy dokładnie wszystkie części systemu kolei: liny, wagoniki, podpory. Dodatkowo raz na sześć lat jest duży remont. W jego trakcie na miejsce przyjeżdżają przedstawiciele producenta kolei i ściągają z lin wagoniki, po czym wymieniają dosłownie cały wózek jezdny na nowy. Dba się też zapewne o to, by liny się nie naciągnęły. To tak naprawdę jest nieuniknione. Na tych linach wisi kolej, a to jest ciężar, który w dłuższej perspektywie czasu musi ją naciągnąć. Dlatego tak jak mówiłem, sprawdza się magnetycznie przekrój liny. Widzimy wówczas, czy gdzieś nie jest ona uszkodzona, poprzez pęknięcie drutów niewidocznych na zewnątrz. Z czasem lina na całej swojej długości naciąga się (to zależne jest od konstrukcji liny). Wówczas trzeba ją o ten fragment skrócić i następnie z powrotem połączyć cały system w pętlę stożkiem klinowym lub innym połączeniem np. poprzez zakotwienie na bębnie. Całej liny się nie wymienia? Oczywiście wymienia się, na Kasprowym od modernizacji w 2006 r. nie miało to jeszcze miejsca. Linę nośną się jednak... przesuwa co 12 lat. Chodzi o to, że część liny dociskana jest na podporze przez dłuższy czas w tym samym miejscu. W dokładnie tych miejscach do podpór dociska liny wagonik podczas przejazdu. Cyklicznie przesuwamy więc te liny o kilka metrów, by punkt styku z podporą nie był ten sam. Dzięki temu lina nie zużywa się bardziej w jednym miejscu. źródło: https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/wypadek-kolejki-we-wloszech-czy-do-podobnej-tragedii-moze-dojsc-na-kasprowym-wierchu/3kblgw5,79cfc2781 punkt
-
Ważna informacja! Kupiłem czeską winietę roczną i... ważna jest przez rok od daty wjazdu! Nie tak jak klasyczna winietka w roku kalendarzowym Przy zakupie winiety AT tego nie ma! Roczna winieta ważna jest tylko w danym roku.1 punkt
-
Tradycyjnie, jak co roku po "Zimnych Ogrodnikach" spędziłem tydzień w Bieszczadach. Pobiegane i połażone w rejonie: - Pasmo Łopiennika i Durnej (w tym Falowa) - Pasmo Polonin - Pasmo graniczne (rejon Działu po Moczarne i Rawki) Z "nowości" - na Połoninach (podejścia i zejścia, coraz więcej "schodów" tj. takiego właśnie zabezpieczania szlaków) - nowy, wyznakowany niedawno na żółto szlak, łącznik na Dział z Przełęczy Wyżniej (mało popularny, pusto, otwierają się nowe możliwości przejścia) - Chatka Puchatka, zmiana szlaku w okolicy, budowa trwa (projekt na lataaaaaa ) - wszystkie zrywki dobrze oznakowane Dla chcących pobiegać po Połoninach polecam wczesne godziny poranne i to zarówno ze względu na "schody" jak i jednak spory ruch turystyczny. Na pozostałych standardach typu Rawki, Dział, Falowa, Łopiennik pusto. Jak są pytania o Bieszczady to chętnie odpowiem. Parę fotek: Bilety do BPN po 8 pln-ów, sprawdzają na szlakach. Parkingi na Wyżniej i Wyżniańskiej i w Brzegach po 25 pln-ów za cały dzień. Busy ceny kosmos Ustrzyki Górne -> Wyżnianska 120 za 3 osoby autentyk z piątku około 16:00. (chętni zrezygnowali). Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
Trzy osoby aresztowane w związku z katastrofą kolejki we Włoszech. Okazało się, że względu na powtarzające się problemy z automatycznym hamulcem, został on w wagoniku umyślnie zablokowany i w czasie katastrofy nie mógł zadziałać.0 punktów







