Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      4 615


  3. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      7 273


  4. Lexi

    Lexi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      3 902


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 23.06.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. Cześć, dzięki za rady i propozycje. Właśnie w planach mamy Stary Bar (ostatni nie starczyło czasu). Czarnogórę znam, byliśmy w niej 2 lata temu, dlatego teraz traktujemy jako kraj tranzytowy. Omniś zwiedzaliśmy 2 lata temu, podobnie Park Biokovo. Z zatrzymywaniem w Neum jest problem, bo jadąc tranzytem, nie możesz się zatrzymywać bez testu na Covid - a dzieci go nie będą miały. Takie widoki mieliśmy 2 lata temu w Czarnogórze. Kotor cd. Tu wyspa milionerów. A to nasza ulubiona plaża w Petrovac na Moru W Albanii i Macedonii Północnej będziemy pieszy raz. Plan jest by wejść na Korab, ale to będzie zależało od pogody.
    5 punktów
  2. A to moje zabawy na SUP-ie. Proszę się nie śmiać. Moje dzieci mega zadowolone (Sup to doskonała platforma do skoków). Czasem pełen relaks. A czasem próba pływania. I jeszcze jedno.
    4 punkty
  3. Brawo!! Zdecydowana przewaga "mania" takiego pływadełka nad jego "niemaniem" przejawia się również tym ze umożliwia dotarcie na ukryte, kameralne plaże których tam pełno a które zapewnić potrafią prywatność i święty spokój bo ciężko na nie dotrzeć od strony lądu. Jak ta na ten przykład..
    3 punkty
  4. Wiem byliśmy tam 2 lata temu, jak mieszkaliśmy w Tucepi. Węże faktycznie się trafiają i czasem bywają jadowite. Wioski w górach bardzo malownicze. Sporo kotów też spotykamy na naszej drodze. Są też takie stworzonka.
    3 punkty
  5. Do katastrofy doszło przez błędy pilotów, ale nie, to nie oni byli winni. Winny był chory system w którym oni funkcjonowali. A oni działali tylko tak jak ich do tych zadań w powietrzu wyszkolono i jak ich również mentalnie do nich przygotowali. Jednostka lotnicza to nie jest tylko firma transportowa, to jest w dużej części szkoła lotnicza. Są w niej instruktorzy i wykładowcy a piloci muszą zdawać egzaminy. I jakim cudem w jednym samolocie i w jednej kabinie znalazło się czterech młodych ludzi, z których tylko jeden miał uprawnienia do lądowania na tak dziwnym lotnisku jak Smoleńsk? I dopowiem że nie był to pilot. A przecież ktoś powinien był skontrolować ich uprawnienia, przecież ktoś na jakiejś podstawie wyznaczył na ten lot i dopuścił ich do tego lotu. Czy można było uniknąć tego dramatu? Jak najbardziej, przecież gen. Błasik dostał na swoje biurko raport po wcześniejszej katastrofie w Mirosławcu. W którym PKBWLLP po wypadku w Mirosławcu wydała bardzo wiele zaleceń bezpieczeństwa. Tak, ich wprowadzenie pozwalało uniknąć błędów które popełniła załoga. A co zrobił generał? Ano zamiótł zalecenia bezpieczeństwa komisji pod dywan i zajął się swoją karierą. Jak wiemy zapłacił za to cenę najwyższą. W katastrofie w Mirosławcu zginęło paru moich znajomych. Zginął też w tej katastrofie młody pilot który był w Warszawie po odbiór nagrody za uratowanie samolotu(SU22). Później szkoliłem jego córkę na szybowcach. Dużo opowiadać i dużo pisać. Po katastrofie w Mirosławcu generał Błasik powinien stracić stanowisko a zamiast tego, jako protegowany Prezydenta RP dostał kolejną gwiazdkę generalską. W lotnictwie nie wolno chodzić na skróty. Tak samo jak w kolejkach górskich. Jak się o tym zapomina to się to niestety źle kończy.
    3 punkty
  6. Piękny Omiś masz pod bokiem. To górsko jeszcze Park Biokovo (nie pamiętam ile teraz kosztuje wjazd). Svety Jure dla ochłody koniecznie. Widok na Makarską, wyspy i okolice, no zjazd drogą do Makarskiej też interesujący...
    3 punkty
  7. Krzysiek piękny kierunek wakacyjny obrałeś, wg mnie. Po drodze do Baru warto zatrzymać się w Neum (Bośnia). Najlepsze arbuzy (sladkie i soczyste) na Bałkanach rosną w Bośni nad Neretwą. Nie wiem tylko czy są już o tej porze, bo w czerwcu jeszcze nie byłem w okolicy. Bar bardzo ładna miejscówka. Jak będziecie na miejscu warto wybrać się w stronę Starego Baru, rośnie tam jedno z najstarszych drzew oliwnych stara maslina na Mirovici, rośnie sobie około 2250 lat (są tacy co twierdzą, że ponad 2400). Sama nazwa miejscowości Mirovici oznacza pokój. Drzewo do tej pory wydaje owoce. Jak wspólnie zjesz oliwkę ze starej masliny, nigdy się z tą osobą nie pokłócisz. Można na miejscu kupić olej wytwarzany z tego drzewa, ale to raczej nie o tej porze, chyba że z poprzednich lat. Koniecznie Budva, Kotor czy Svety Stefan. Fajna jest plaże w Sutomore. Na początku Czarnogóry (od Chorwacji) w Herceg Novi twierdza hiszpańska i Monastyr Savina oraz piękne palmy. Jak będziesz miał więcej czasu na drogę to zamiast promem przejedź całą Bokę Kotorską wzdłuż wybrzeża (Risan, Perast, Kotor wiadomo, Tivat- Porto Montenegro) naprawdę warto. Obowiązkowo wycieczka do starej stolicy w Cetynie (sama miejscowość mało atrakcyjna). Drogą z Budvy M2.3 do Lipa Cave, gdzie jest piękny zespół jaskiń. Z Cetynje jeszcze wycieczka do Parku Narodowego Lovcen , widoki na wszystkie góry dookoła, Bośnie, Czarnogórę, Bokę Kotorską, Adriatyk. Na szczycie Jezerskim jest mauzoleum króla Petara II Petrović Njegośa. No i teraz zjazd do Kotoru wspaniałą widokową drogą. Warto jeszcze zatrzymać się we wsi Njeguśi w którejś z knajpek. To tu można zjeść najlepszy Prśut na świecie. Kiedyś wypasały się tu świnie na wolnym wybiegu. Ponoć cywilizacja tu już też dotarła i świń już nie wypasają bo się nie opłaca, ale spróbować nie zaszkodzi. Nie wiem jaką drogę wybierzesz do Golem, bliżej przez Ulcinj, na starim gradzie, niedaleko muzeum miejskiego polecam odwiedzić restaurację Antigona. Ciekawsza jest jednak (nieco dłuższa) droga P-16 do której dojedziesz jadąc w kierunku Podgoricy E 80. Widoki na jezioro Szkoderskie dla mnie zachwycające. Albanię znam słabo, po drodze pierwsze miasto to Szkodre, jest tu fajna twierdza z pięknymi widokami na same miasto, jezioro, góry Północnoalbańskie i cudownie wijące się rzeki Drin i Buna. Twierdza to Kalaja Rozafa. Ma bardzo ciekawą historię. Jej początki to czasy Iliryjskie czyli jakieś 4 tysiące lat. Obecna zabudowa zamku i twierdzy (w większości) pochodzi z 13/14 wieku i jest z czasów panowania Wenecji. Życzę udanych wakacji, wspaniałych wspomnień i dużo ruchu, bo sezon narciarski coraz bliżej...
    3 punkty
  8. Mam spory problem z tym z zaakceptowaniem egalitaryzmu w nauczaniu. Bo kończy się to równaniem do ostatniego tłuczka w klasie. Reszta się nudzi. Moje dzieci wysłałem do liceum, które było numer 1/2/3 w Polsce. Decydowały egzaminy (a nie kasa czy punkty). W szkole praktycznie każdy chodził na jakieś kółka, dzieci brały udział w olimpiadach i konkursach. Dla najbardziej rokujących były dodatkowe zajęcia na Uniwersytecie. W najbardziej efektywnym do nauki wieku mogli zapoznać się te 2-3 lata wcześniej z akademickim sposobem myślenia. Mój syn został wtedy rezerwowym polskiej reprezentacji olimpijskiej w matematyce (do dzisiaj jestem dumny). I spytam się przewrotnie - komu to przeszkadza? Za parę lat i tak zacznie się wyścig, czy stać nas na marnowanie talentów?
    2 punkty
  9. Cześc Za przejrzystość odpowiada głównie geologia i do tego klimat i charakter świata żywego w rejonie. Pozdrowienia
    2 punkty
  10. Cześć Pytałem pod kątem Koraba i Albanii. Drogi są tam dość... przeciętne i naprawdę trzeba planować podróże ze sporym zapasem jeżeli się nie ma terenówki. Uważaj też na podjazdy bo ze względu na ich długość i (często) trudność czasami jedziesz na granicy przegrzania i zdarza się, ze automat wyłącza silnik a schłodzenie go w słońcu przy temperaturach rzędu 44-45 stopni trwa godzinami. Ja miałem nawet na krajówce w Albanii paręnaście km jazdy na 129 stopniach a przy 130 odłącza. Powstaje sporo nowych dróg ale oznakowanie jest dość słabe i czasami trzeba się przedzierać dziesiątki km po jakichś dziurach. My mieliśmy na pokładzie dwa namioty więc nam wisiało gdzie staniemy ale może być czasami problem. Pozdrowienia serdeczne i super wakacji życzymy!
    2 punkty
  11. Mariusz, czasu mu nie starczy. Zobaczy, może polubi i przyjedzie ponownie. Bo to właśnie tak jest, prawda?
    2 punkty
  12. Kilka impresji fotograficznych z Drawy i Korytnicy w miniony weekend. Spływy jednodniowe, towarzysko-rekreacyjne w gronie przyjaciół. Pomimo strasznego upału (35 stopni) na wodzie był lekki przewiew od wiatru, więc płynęło się całkiem przyjemnie. Sobota. Zwodowaliśmy się w Prostyni, przy drugim moście - niecałe 2 km powyżej mostu drogowego przy DK 10, gdzie zazwyczaj rozpoczynają się spływy. Odcinek do Rościna prowadzi głównie wśród trzcin. Wpłynęliśmy też kawałek w kanał Mąkowarki, ale że był dość zarośnięty szuwarami i całkiem osłonięty od wiatru, to nie chciało nam się tym razem przedzierać głębiej. Przy moście w Rościnie: Spływ kończyliśmy w Drawnie, na polu przy jeziorze Grażyna. Gdy potwierdzałam w tygodniu ilość kajaków, właściciel zagadnął mnie, czy nie planujemy przyjechać dzień wcześniej, bo w piątek wieczorem organizują koncert na wodzie. Od słowa do słowa, dotarliśmy na ten koncert - śpiewał ... burmistrz Czaplinka, pan Marcin Naruszewicz, który zanim został burmistrzem, był tenorem w operze w Bydgoszczy . Niedziela. Spływ zaczynamy w Nowej Korytnicy. Do Bogdanki jest stąd ponad 15 km, my mamy w planach zakończyć nieco wyżej, bo w Jaźwinach. Poza początkowym fragmentem odcinek prowadzi głównie przez las, więc jest sporo przyjemnego cienia. Woda w rzece jest bardzo przejrzysta, pływa mnóstwo ryb, ptactwa wodnego, nartników, fruwają kolorowe ważki. Pięknie tu jest.
    2 punkty
  13. Trochę urlopu się nazbierało, jesteśmy z żoną zaszczepieni, dzieci do lat 12 (w większości tych krajów bez testów lub przejeżdżamy tranzytem). Naszym celem są: Chorwacja, Czarnogóra, Albania, Macedonia Północna, Rumunia (kraje noclegowe) oraz tranzytem Słowacja, Serbia oraz Węgry. Będzie to wypoczynek nad wodą, będzie też aktywność w górach. O szczegółach będę pisał w kolejnych dniach. Dziś 2 słowa o tranzycie. Pierwszy nocleg w Polsce w Chochołowie, szybka wizyta lekarska z żoną u ortopedy w Nowym Targu, profesjonalnie udzielona pomoc, za co podziękowania dla doktora S. Dudy i możemy rano ruszać w drogę. Granica w Chochołowie - żywej duszy, nikt nie sprawdza żadnych formularzy, nie ma nikogo. Na Słowacji, nie mamy żadnej kontroli, jemy pyszną pizzę, idziemy na baseny z wodą mineralną KÚPALISKO DUDINKA. Około 19:00 wjeżdżamy na Węgry. Słowacja na duży plus, mieliśmy wypełnione formularze. cdn.
    1 punkt
  14. Dziś trochę pojeżdżone z Maćkiem. Było mega 💪
    1 punkt
  15. Okres ochronny od czerwca do października.
    1 punkt
  16. Dodam jeszcze tylko jedno zdanie. Dobrozmianowcy wycinają teraz lasy na potęgę, również w górach. Wprawdzie nikt się o tym nawet nie zająknął, to ja teraz będę pierwszy. Śmiem twierdzić że to jest dużo większa szkoda niż całe nasze narciarsko - turystyczne środowisko.
    1 punkt
  17. Nie wiem czym sobie zasłużyłem że napisałeś długą ripostę:;) Chyba prowokacja mi wyszła:;) Ale z drugiej strony, zamknięcie gór na wyciągi bo parę hektarów lasu będzie pod trasy wycięte. Na tych paru hektarach tysiące ludzi będzie miało radość zażyć zdrowego wysiłku i podziwiać widoki i mimo wszystko obcować z przyrodą. W lecie są porobione szlaki turystyczne. Ale poza tymi wydzielonymi szlakami reszta jest zostawiona do "łona natury". Ale chodzący na szagę przez stoki i dzikie ostępy wielbiciele skiturów niekoniecznie będą kozicom służyć. A może czas najwyższy wytyczyć "ścieżki" dla ich "samotnych" górskich spacerów? Wiem, wiem, ale wtedy to już nie będą prawdziwe skitury:;) Ale spoko, i tak Ci ich zazdroszczę:;) Podsumowując, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Tak górska kwadratura koła, nie do rozwiązania:;) Ale o czymś w te gorące dni trzeba dyskutować:;) Oby do pierwszych opadów śniegu:;)
    1 punkt
  18. Dla fajnych wędrówek polecam Gorce, ale nie oblegany Turbacz. Ostatnio fantastyczny i pusty szlak na Gorc z okolic Lubomierza, z super widokami na Tatry, malowniczymi polanami, trasy właśnie niepromenadowe.
    1 punkt
  19. Byliśmy kiedyś w Krvavicy, to jest malutka i spokojna wioska położona między Makarska a Baška Voda. Kiedyś z nudów wpadłem na pomysł zdobycia Baby Zub. Niby blisko, ale 2 trudności były dokuczliwe. Duże głazy na które trzeba włazić lub je jakoś obejś i jak to się udało to wpadało się w rośliność gęstą i licznie wyposażoną w różnej długości i twardości kolce. Czasu straciłem bardzo duża a przyjemności prawie wcale. Do poruszania polecam tylko szlaki i ścieżki...
    1 punkt
  20. Co prawda Bałtyku nie widziałem już ponad 30 lat ale w porównaniu z innymi wodami które widziałem lub nad którymi mieszkałem Adriatyk prezentuje się kapitalnie przynajmniej w rejonach których byłem kilka lat temu....szkoda ze ryb mało
    1 punkt
  21. Ja byłem zachwycony nieprawdopodobną wręcz przejrzystością wody. Jest ogromna różnica w stosunku do Bałtyku. Widoczność jest chyba większa niż 20 metrów i nic nie śmierdzi od strony morza. Ale skoro masz rozeznanie w temacie to może faktycznie coś jest na rzeczy z tą czystością, chociaż trochę trudno mi uwierzyć patrząc jak tamtejsze morze wygląda.
    1 punkt
  22. Jakiego Adriatyku? Coś wiem na temat gospodarki komunalnej i oczyszczania ścieków, w Splicie, Kasztelach, Trogirze i na Ciovo. Adriatyk w tym rejonie nie jest czysty. Dość powiedzieć, że ze Splitu ścieki wyprowadzone są rurą kilka kilometrów w morze. Podobnie jest w w/w miasteczkach, z tym, że rura ma wylot przy brzegu wprost do morza. Nie ma tam żadnego podczyszczania wód opadowych. Cudze chwalicie, swojego nie znacie, chciałoby się powiedzieć.
    1 punkt
  23. Cześć Tylko, że w/w działania w takiej Albanii to po prostu zwykła strata czasu. Znając Krzysztofa to ma plan mega!! Pozdrowienia
    1 punkt
  24. Chodzi mi o to, że jest mało dróg do jeżdżenia. Masz do wyboru głównie drogi publiczne którymi się samochody poruszają. A w busz nie zjedziesz bo tam jest zupełnie inna przyroda i wszystko jest porośnięte wysokimi kolczastymi krzewami, poharatasz się w trymiga.
    1 punkt
  25. Bylem w Trogirze 2 tygodnie. Przepiękne stare miasto. Primosten tuż obok też jest bardzo zabytkowy i ładny. Na wakacje absolutnie świetne miejsce, ale nie wiem czy chciałbym tam mieszkać bo na dłuższą metę nie miałbym co tam robić.
    1 punkt
  26. Mieszkałem ciut dalej kilka razy, weszliśmy na ta górę co widać, ciepło... ładna okolica.
    1 punkt
  27. Cześć, auto daje radę, 4x4. Dzięki. Dzisiaj morze bardzo spokojne za chwilę ruszamy na SUP-a. Dziś rano, misja niemożliwa do wykonania, próbowaliśmy wysłać kartkę pocztową. Jesteśmy w godzinach pracy poczty - żywej duszy. Pytamy naszej gospodyni, a ona mówi nam, że trzeba zadzwonić do Pani z poczty, to ona przyjedzie i otworzy. Tylko, że na drzwiach wejściowych nie było żadnej o tym informacji i brak nr. telefonu.
    1 punkt
  28. Jutro test 1x12 na XT w okolicach zbója @johnny_narciarz 😆 Relacja murowana 😉
    1 punkt
  29. 2 tyg temu wróciłem z miesięcznej podróży po Albanii i Macedonii. Gdybyś miał jakieś pytania to pisz śmiało
    1 punkt
  30. My w czwartek ruszamy do Czarnogóry do BAR-u, a w sobotę do Albanii (Golem).
    1 punkt
  31. Dziś mocno wiało, mam WindSup-a (jakkolwiek poprawnie się to pisze), żałowałem, że nie zabrałem pędnika. Dzieciaki mega zadowolone, ten SUP to taki super fajny przerywnik na plaży by nie było nudno (szczególnie dla takiego typa jak ja, co to woli góry).
    1 punkt
  32. Chorwacja, witamy w Raju. Nasz widok z tarasu. I nasz taras. Takie tam widokowe. Jak znajdę wstawię jeszcze zdjęcia z SUP-a, mój debiut na morzu. Jestem pozytywnie zaskoczony stabilnością na falach.
    1 punkt
  33. Węgry. Na granicy 2 panów, kontrolujących wyrywkowo samochody. Nas przepuścili bez kontroli. Wiemy, że musimy jechać korytarzami tranzytowymi. Tak więc czynimy. Pytanie co za idiota zarządza tym krajem, większość stacji paliw przy tych korytarzach z informacją - NOT FOR TRANSIT i strzałką na WC. MOP-y to samo, NOT FOR TRANSIT. Jednocześnie stawka za winietę taka sama, a z pełnej infrastruktury skorzystać nie można. Na przestrzeni prawie 400 kilometrów jedynie 3 stacje paliw dla tranzytu. Cena paliwa na tych stacjach powyżej 6 zł w przeliczeniu z Forintów. Taka trochę dyskryminacja na tle narodowościowym. Wjazd do Chorwacji całkowicie płynny. Mamy wypełniony formularz, nikt nie prosił nas o jego okazanie. Odbił Pan paszporty i wjechaliśmy. Formalności na granicy poniżej 2 minut. cdn.
    1 punkt
  34. Obyś nie miał racji. Jeśli jednak jakoś tam sprawdzą się Twoje słowa, ze szkodą którą wyrządzą ludzie, będą musieli żyć ci, którzy wówczas będą żyć. Więc mnie to tak obchodzi jak to, po ile będzie chleb i jak wysokie podatki będą obowiązywały np w 2200r. Martwi mnie natomiast brak dostrzegania u niektórych np korelacji pomiędzy rykiem silnika kogoś tam na zawodach, szczególnie rozgrywanych w górach, a rykiem silnika samolotu którym leci na wczasy. Brak dostrzegania związku z jazdą na rowerze, dajmy na to 3000 km, z potrzebą ogrzania domu. No bo dla niektórych jazda 3000 km jest zbędna i wymaga dodatkowej energii aby odżywić rowerzystę, że o produkcji CO2 z tym związaną już nie wspomnę, która będzie porównywalna z ilościa energii i CO2 związaną z ogrzewaniem domu. No ale "moja chata z kraja" a i "koszula blizsza ciału". Tak więc racjonalne postępowanie z korzystania ze środowiska i jego obciażenie jest jak najbardziej pożądane, no ale chyba bardziej pożądana jest edukacja ludzi. No bo inaczej to pozostaje nam tylko ustanowienie systemu kar i zapędzenie ludzi jak baranów, co już dziś się dzieje, choćby obserwując działania związane z węglem czy zakazem produkcji plastykowych patyczków do uszu. PS. działalność inwestycyjna człowieka doprowadziła do powstania zbiornika Solina w Bieszczadach. Jak taką działalność ocenić?
    1 punkt
  35. Cześć Myślę, że nic nie trzeba pisać bo praktycznie wszystko już zostało napisane, powiedziane, jest dostępne jeżeli nie w opracowaniach naukowych to we wszelakich źródłach historycznych. Człowiek jest najbardziej krwiożerczym i ekspansywnym gatunkiem jaki kiedykolwiek powstał w drodze ewolucji świata żywego i jest dla niego zagrożeniem, którego skala jest porównywalna z epizodami wielkich wymierań, których - przyjmijmy dla uproszczenia 600 mln lat historii było 5. Na szczęście człowiek jako taki jest na tyle głupim gatunkiem, że sam się stosunkowo szybko załatwi bo nie zna granic zawłaszczenia przestrzeni życiowej a kieruje się pobudkami zupełnie irracjonalnymi, nie mającymi nie wspólnego z samoregulującym się mechanizmem jaki jest biosfera. Pozdrowienia
    1 punkt
  36. ....i właśnie dlatego układając swój chytry plan na niedziele założyłem że pójdę do Parku - bo tam rowery nie maja wjazdu a to właśnie w niedziele jest największy "wysyp" cyklistów (w tym prawdziwie "niedzielnych"). Niedziela a zwłaszcza słoneczna niedziela jest bezwzględnie najgorszym dniem jaki można sobie wybrać do odwiedzenia Babiogórskiego Parku (gorsza jest tylko taka sama niedziela w wakacje) - ale jeszcze gorsze jest siedzenie w domu wiec trzeba wybrać "mniejsze zło". Zakotwiczyliśmy na parkingu pod stokiem Mosornego Gronia - parking był nawet wyjątkowo pusty choć trochę rowerzystów było a krzesło kręciło. Wybraliśmy szlak który teoretycznie był zamknięty ze względu na remont mostu na potoku ale doszedłem do wniosku ze po tygodniu takiego skwaru ten potok i tak można przejść bez problemu w butach lub bez. Na miejscu okazało się ze nowiutki mostek już stoi. No i dalej już bez tłoku i rowerów do ulubionej polany z której można popatrzyć na wszystkie ważne góry w okolicy. W sumie specjalnie nie przepadam za takimi "promenadami" w górach, wole dzikie szlaki ale dopóki nie ma tłoku jest OK. Poszliśmy jeszcze na chwile wyżej ale GSB to nie jest dobre miejsce na niedziele wiec trochę jeszcze połaziliśmy bocznymi drogami schodząc w dół.. W drodze powrotnej jeszcze przystanek na lody w Suchej - w sumie lody OK ale pewnie w 2018 były lepsze. I w drodze powrotnej "burza mózgów" co z tymi lodami wspólnego ma Sting.... powspominaliśmy przy okazji jeden z ostatnich koncertów Lifefestival w Oświęcimiu na którym grał. I sam festiwal też - tam bywali wielcy wykonawcy "ze świata" zanim festiwal przepadł .... taka zmiana ...
    1 punkt
  37. O, to to to. Popieram Ciebie stanowczo. Masz całkowitą rację. Najgorsze co może spotkać góry to skiturowcy. Ja najczęściej chodzę w Karkonoszach, Sowich, Wałbrzyskich, Izerach, Jesenikach, czasami i o Tatry zahaczę. Za każdym razem w ciągu dnia spotykam co najmniej kilku kolejnych turujących (przyznaję, że często wybieram nieoczywiste trasy), skiturowców może być nawet sporo więcej. W Tatrach to nawet kilkunastu, na dzień spotykałem. Gorszej hołoty w górach nie znajdziesz, prawdziwa dzicz, z całą pewnością to potomkowie Wandalów, Hunów, Gotów itp. Jak nic nie zrobimy to te wielkie hordy skiturowców zniszczą góry w ciągu kilku najbliższych lat. Najgorsi są ci co dużo ważą ( tych jest mało - wgniatają nartami ten śnieg w każdą szczelinę, miażdżąc systematycznie skały) i ci profi szybcy i na wąskich nartach, przemierzając wielkie przestrzenie w szybkim tempie, powodując nawet większe zniszczenia jak grubasy. Przy zjazdach to już w ogóle przekopują całe masy śniegu i jeszcze lawiny spuszczają. Mam nadzieję, że obecny lub przyszły rząd zrobi z nimi porządek, uchwali jakiś przepis zezwalający lub zmuszający myśliwych do odstrzału skiturowców. KPN , TOPR, GOPR i TPN mógłby na przykład wypłacać wysokie profity (zwłaszcza za grubasów i profi) np. 3 czy 4 tysiące od łba. Ja często chodzę o dziwnych porach (noc, blady świt), co prawda wtedy nikogo nie spotykam na nartach, ale z całą pewnością jestem winny śmierci wielu tysięcy (może nawet setek tysięcy) zwierzyny, sokołów wędrownych, cietrzewi, świstaków, itd., roślin (duszone śniegiem). Za takiego odstrzelonego w nocy czy o brzasku, proponuję nagroda podwójna lub potrójna. Pozdrawiam.
    1 punkt
  38. Póki spór będzie między radykalnymi zwolennikami ciszy, a radykalnymi zwolennikami zabaw, komercji - nie dogadacie się. A prawda jest taka, że góry bez turystów umierają z głodu (w każdym razie mieszkańcy), ale przy nadmiarze turystów, w tym samochodowych, nie da się, trzeba uciekać i czasem już... nie ma gdzie. Bo wszędzie dziki tłum. To jak z tą wieżą w Świeradowie. Szpeci krajobraz? Szpeci. Przynosi turystów, pieniądze i pracę? Przynosi. Złoty środek? Nie znam...
    1 punkt
  39. Trochę się wkurzyłem na ten hejt co się tu na mnie wylal, ale mi już przeszło więc odpowiadam na spokojnie. W swoim poście chciałem pokazać dwa problemy. 1) W zasadzie w każdych Górach mamy przynajmniej jedną większą stacje narciarską. Idac od zachodu: - w górach Izerskich będzie rozbudowa stacji w Swieradowie - w Karkonoszach Kopa i Szrenica - W Kotlinie Kłodzkiej Zieleniec* i Czarna Gora - W Beskidach Szczyrk i być może zmodernizowane Pilsko - Na Podhalu Tatry Ski* - Gorce/Pieniny Kluszkowce - Beskid Sądecki - Jaworzyna Dalej na wschód już nic nie ma, a są do tego warunki terenowe. Wydaje mi się, że w każdych Górach powinna być co najmniej jedną stacja z kilkoma wyciągami, różnorodnościa tras (od zielonych po czarne, dużym przewyższeniem i dobrymi warunkami klimatycznymi. 2) Przy ocieplającym się klimacie budowanie wyciągów na górkach po 600 m ma coraz mniej sensu. Taka Szklana Góra zazwyczaj kończy sezon jeszcze w lutym ( w tym roku po raz pierwszy później). Szklana Góra jest w stanie się utrzymać, bo jest rzut beretem od Krakowa, ale myślę że nikt nie będzie robił grubych kilometrów żeby pojechać na stację z jednym krzeslem w Bieszczadach. Niejako jako uzupełnienie do tych dwóch punktów popatrzylem na mape i wskazałem miejsce, gdzie potencjalnie można by zbudować swietna stacje. Nie jestem inwestorem więc patrzyłem jako narciarz. Zdaje sobie sprawę, że inwestor musi patrzeć też na inne aspekty jak: strefy ochrony przyrody, struktura właścicielska, liczba miejsc noclegowych czy budżet. Ja pisząc posta z przykładem nie muszę tego robić. Mysle jednak ze władze województwa powinny pokusić się o taką analizę, wybrać miejsce z dużym potencjalem narciarskim i sporządzić plan zagospodarowania w celu zachęcenia inwestorów. Przy okazji biorąc pod ochronę pozostałe tereny. Chciałem podziękować wszystkim, którzy odnieśli się merytoryczne do mojego posta. *wiem że Białka i Zieleniec to pagórki, ale brak przewyższa rekompensują nowoczesna infrastruktura, ilością tras i warunkami śniegowymi.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...