Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
02.09.2021 - 02.09.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.09.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
Cześć! Witam po dłuższej przerwie i jest mi bardzo miło, że nie zostałem zapomniany. 😇 Przede wszystkim baaardzo dziękuję za doping i wsparcie, to się czuje! Dziękuję też za dopingowanie na trasie Krzyśkowi i Mariuszowi (mój wspaniały trener). MRDP to najtrudniejszy ultramaraton w Polsce, do tego mieliśmy wyjątkowo paskudna pogodę - 7 dni w deszczu, a jak już nie lało, to było zimno. Wyobraźcie sobie, że kawałek przed Podhalem zobaczyłem przymrozek nad ranem! Szron, pozamarzane szyby w samochodach, po prostu szok! Swoje dołożył jeszcze wiatr, zwłaszcza w końcówce. Sam nie wiem jak to możliwe, żeby mając w nogach blisko 2700 km w ciągu niecałych 28 godzin, jadąc w deszczu i pod silny wiatr, zrobić ok 540 km. Zyskałem spore uznanie nawet wśród czołowych zawodników. 😇 Odpowiadając na pytanie "czemu zawodnicy jeszcze jadą, skoro limit czasu się skończył". Dla niektórych samo przejechanie trasy jest sporym wyzwaniem i dojechanie nawet po limicie da sporo satysfakcji. Inni, którzy nie dotarli na czas, przeszli w "tryb turystyczny" - trasa jest bardzo malownicza. Do tego ta ciągła zmiana klimatów - najpierw morze, za chwilę Mazury, Bieszczadu, Tatry itd. Mi się udało, dojechałem w limicie w czasie 9 dni 22 godziny i 38 minut. Przy okazji w całym cyklu 4xMRDP (Zachód, Góry, Wschód i cała pętla MRDP) zająłem 3 miejsce. Taki mały sukces na zakończenie moich startów. Tyle na razie, dopiero dochodzę do siebie. Jestem cały popuchnięty i ze sporym deficytem snu. Czasem słabo kontaktuje... 😉 Jak macie pytania, to chętnie odpowiem i poopowiadam. Ale potrzebuję kilku dni na powrót do normalności. Jeszcze raz bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam wszystkich na Forum.26 punktów
-
4 punkty
-
Cześć Też nie wiem jak tego dokonałeś. Chodzi mi o końcówkę. Śledziłem cały czas pogodę,a zwłaszcza wiatr. Ja dla uproszczenia sobie przyjmuję, że jak wieje 7 czy 8 m/s ( a tyle wiało przez cały czas w końcówce z N i NE) a w porywach (11-12m/s) to tak jakby się jechało pod górkę 7%. Miałem nadzieję, że może chociaż las Cię troszkę przykryje ale później dotarło do mnie, ze przecież jedziesz asfaltami a nie w terenie i nie masz jak się schować. Wielki wyczyn, całość to wielki wyczyn ale ta końcówka była po prostu imponująca. Kiedyś powiedziałeś, że Twoim rowerowym celem jest pokonanie całości MRDP i dokonałeś tego jako jedna z nielicznych osób. Przejmij więc serdeczne gratulacje ode mnie i od Rybelka. Może nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy Maciek ale Twoje rowerowe wyczyny są dla nas wielką inspiracją. Rybelek (czyli moja żona Ewa) wkręciła mnie w rower ale Ty pokazałeś mi drogę, dzięki Tobie poznałem ideę ultramaratonów i wzbogaciłem swoje życie za co Ci serdecznie dziękuję. Odpoczywaj spokojnie.Myślę, że tydzień to może być mało zanim organizm powróci na normalne tory. Podejrzewam, że jeszcze cały czas jedziesz - przynajmniej ja tak mam. Fajnie byłoby jakbyś znalazł czas i napisał coś o swojej przygodzie. Jeszcze raz gratuluję i dziękuję... No i pytanie co teraz? Pozdrowienia4 punkty
-
3 punkty
-
Tak z praktycznego pktu widzenia,pomijając kwestie treningowe .... waty przydatne żeby się za bardzo nie zajechać. Jedziesz po prostej , trochę pod wiatr ale do końca nie wiadomo z której strony. Może zdajesz sobie sprawę, że jest pod wiatr ale starasz się utrzymać te 30 km/h . Potem po płaskim odcinku górki na które nie masz już pary Kiedy masz pomiar mocy to on pokazuje chwilowe waty i od razu po nich widać, że np te 30 km/h to trzeba naciskać 350 wat,że ten wiatr jednak sporo przeszkadza i jasne jest, że za długo tak nie pociągniesz . No to widząc co się dzieje jedziesz grzecznie w ''swoich'' watach np 200 ( żeby je poznać to trzeba wpierw jakiś test na FTP czy moc krytyczną zrobić, w sumie żaden problem ) ....ok tylko 20 km/h ale potem masz siłę na 2 gą część trasy i w sumie przejedziesz ją szybciej i mniej wypompowany. To się fajnie przydaje na długie maratony ,można się kontorolować(żeby potem jakiś skurczy czy kompletnego wyczerpania nie było).......nie mówię o MRDP gdzie co mi po watach jak dostanę odgniatów, zamoknę na śmierć ,padnę z powodu braku snu czy to tam jeszcze. Porównując do pulsometru to miernik mocy jest lepszy....ale najlepiej jak mamy oba wtedy wszystko widać jak na dłoni. Fajnie widać przegrzanie/zagotowanie -doświadczyłem na własnej skórze ileś tam lat temu 1 góra np. 250 wat puls w okolicach 150/min , kolejna górka niższe waty a puls 175 do tego sapanie , potem zjazd i skurcze już do końca odcinka ( to była Marcialnoga taki amatorski wyścig coś ca 140 km i ca 4000 w górę, start rano o 6 kiedy zimno a potem 30stopni , a ja ubrałem się jak błazen.)3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
W kwestii formalnej "Sportem są wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznej, rozwój stosunków społecznych lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach" Tyle cytat. Proszę nie odbierać ludziom prawa do sportu niezależnie jaki poziom prezentują. Pozdrawiam wszystkim maniaków 2 kółek.2 punkty
-
Problem jest taki że krytykujesz coś czego sam nie sprawdziłeś. I to krytykujesz ostro, używasz ostrych sformułowań. Kilka razy już to widziałem. Np. wypowiadałeś się bardzo lekceważąco o sztycy myk-myk w zawodowym mtb i wogóle mtb. A praktycznie tego wogóle nie znasz. To samo z tymi miernikami. Dlatego dyskusja z tobą czasami nie ma żadnego sensu, tylko trzeba po latach do tego dojść.2 punkty
-
Zwłaszcza że wszystkie wyniki będą odnotowane w statystykach, każdy kto dojedzie do mety po czasie otrzyma pamiątkowy medal i tytuł FINISHER MRDP 2021, jednak nie będzie mógł sobie zamówic dedykowanych strojów kolarskich, które przeznaczone są wyłącznie dla osób które zmieściły się w limicie 240 godzin. 02.09.2021 godz 16:30 na trasie pozostało jeszcze 9 uczestników Jadąc turystycznie średnio 150km dziennie na tą trasę potrzeba 3 tygodnie, może się kiedyś uda2 punkty
-
2 punkty
-
Jest plan , by zakończyć sezon rowerowy 2.10 w Soelden i rozpocząć narciarski na Rettenbachgletcher i potem dokończyć 4 dniówkę na Tuxiku - takie 2 w 1 😉2 punkty
-
Maciek, może to przeczytasz. Gratuluję Ci sukcesu. Podziwiam Twój upór w dążeniu do celu, Twoje zaangażowanie i odporność na wszelkie przeciwności. Życzę jeszcze wielu sukcesów!2 punkty
-
Do Mastera (użytkownik skiforum, młody zawodnik z Dolnego Śląska) to Mitkowi brakują ze 3 klasy. Dla mnie to też nieosiągalny poziom.1 punkt
-
I znów czas pozwolił by relacje ze Starych Wierchów ⛰️ zamienić na filmową opowieść o trasie. Tylko 17 km, ale w spokoju i bez pośpiechu a i tak można było nacieszyć oko widokami , zjeść zupę rydzową i zmęczyć się pod górę - jadąc i idąc. A i najważniejsze na tym forum - (2) stare i zapomniane małe stacje narciarskie -⛷️ Rdzawka i Obidowa ⛷️ - dajcie znać czy ktoś jeździł. Zapraszam.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Może nie ma o tym wzmianki, ale raczej coś jest na rzeczy: Chinese take-over leads to top management changes for Amer Sports Market HELSINKI, Finland – Finnish sporting goods giant Amer Sports Corporation has announced some senior management changes. This follows the take-over last March by the newly formed Mascot Bidco, a consortium of investors built around leading Chinese sportswear company Anta Sports Product Limited. This group now has a 94.98% majority stake in Amer Sports. Źródło: https://www.bike-eu.com/market/nieuws/2020/10/chinese-take-over-leads-to-top-management-changes-for-amer-sports-101389211 punkt
-
Cześć Moim zdaniem nie. Równie dobrze można nazwać sportem jak się z Rybelkiem ścigamy na rowerach - mamy taką swoją górkę. Dla mnie byłoby ro śmieszne nadużycie. sport to La Vuelta a nie piaskownica. Tak uważam. Pozdrowienia1 punkt
-
ale nie wiesz czy z miernikiem mocy Twoje możliwości nie wzrosłyby o 50%. nie odnoszę sie tutaj do sensowności kupna miernika tylko Twojej argumentacji.1 punkt
-
Skład reprezentacji Polski na ME siatkarzy 2021: rozgrywający: Fabian Drzyzga, Grzegorz Łomacz przyjmujący: Tomasz Fornal, Michał Kubiak, Wilfredo Leon, Kamil Semeniuk, Aleksander Śliwka atakujący: Łukasz Kaczmarek, Bartosz Kurek środkowi: Mateusz Bieniek, Jakub Kochanowski, Piotr Nowakowski libero: Damian Wojtaszek, Paweł Zatorski. Czyli skład ten sam jak do Japonii + 2... Nie wiem oczywiście kto w jakiej jest formie i nie siedzę w głowie trenerowi ale mam wrażenie że od dawna jakoś obchodzi z daleka Karola Kłosa a przecież z Nowakowskim bywało różnie..1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Marzena Szymańska jedzie już kolejny raz i zawsze najbardziej ekstremalnej klasie. Szacun za konsekwencję i walkę. Jednocześnie pamiętać należy to o co podkreślają wszyscy uczestnicy tego typu wyzwań. To jest niesamowita przygoda, która zostaje na całe życie w człowieku. Pozdrowienia1 punkt
-
Jeszcze jadą. Po 240h czasu trwania maratonu (10 dni) do mety w limicie czasu dotarło 29 uczestników. Na trasie nadal pozostało 15 zawodników w tym dwie kobiety. Marzena Szymańska (solo) pokonała już 2470 km, a Gosia Szwaracka (open) zaliczyła PK21 w Głuszycy na 2255km.1 punkt
-
1 punkt







