Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
08.03.2022 - 08.03.2022
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 08.03.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
10 punktów
-
Niedzielne Tatry ponownie w Dolinie Staroleśnej , słońce bezwietrznie i parę centymetrów puchu po sobotnim opadzie , wybór celu skiturowego padł na Pośrednią przełęcz oraz Żółtą ławkę ( linie S i T wg Miro Peto). Mi szczególnie przypadł zjazd z pośredniej przełęczy opisany przez Mira jako jedna z najdłuższych żlebowych lini ( zjazd Królewskim żlebem ma chyba większy spadek ) sam żleb przepiękny do zjazdu i towarzyszące mu pionowe ściany . Po zjeździe na doliny zostało trochę czas więc udałem się na Żółtą ławkę początek zjazdu ma minimalnie większe nachlenie niż poprzedni żleb natomiast potem teren dość szybko łagodnieje i wyjeżdża się na szerokie pola śnieżne , z Żółtej ławki można zjechać też do Terinki. W obu miejscach byłem pierwszy raz ale pierwszy zjazd był najbardziej udany w tym roku. 1 zdj Zjazd z Pośredniej przełęczy 2 zdj widok na 5 stawów Spiskich 3 zdj widok na 5 stawów Spiskich ale z Żółtej ławki 4 zdj możliwość zjazdu z Żółtej ławki do Terinki 5 zdj zjazd z Żółtej ławki do doliny Staroleśnej http://miropeto.sk/skialp-sprievodca/velka-studena/ProstrednyHrot_02_v1.3.jpg9 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Dzień 3 Schladming, a będąc precyzyjnym Planai+Hauser Kabling. Pogoda wymarzona - bezchmurne niebo, temperatury na minusie cały dzień - zależnie od miejsca od -6/-11 rano do -1/0 po południu. Na niektórych stacjach podawali nawet +12 ale to musiał być termometr w słońcu - w powietrzu czuło się mróz. Pod nartą twardo i równo jak na ten ośrodek przystało. Temperatury, szczególnie te nocne robią swoje. Zastanawia mnie jedno - jak oni to robią że nie ma lodu? No może w paru miejscach był, ale dosłownie w kilku. W naszych środkach to norma, że od rana pod cienką warstewką "szronu" czyhają niespodzianki. Ludzi niby sporo było widać na trasach, ale kolejek do kolejek brak - jeżeli już to 10-20 osób, minuta dwie i wio do góry. Większość tras w dobrym stanie do samego końca, pomimo odsypów można było swobodnie pojeździć - początkujący mieli problemy ale to normalne. Ośrodek raczej dla dobrze jeżdżących, mało niebieskich tras, a jak już coś jest oznaczone na niebiesko to jakiś nudny łącznik. Planai zdecydowanie wygrywa, trasa nr 1 klasa - 4,2km na pełnym gazie po szerokim równiutkim i pustym stoku, aż się człowiek zastanawia czy ta trasa się kiedyś skończy? Poza tym dużo raczej krótkich tras 1000-1500m. Człowiek się nie rozkręci a już hamować trzeba. Czarne trasy oznakowane na wyrost - albo tej stromizny jest 200-300m albo w ogóle nie wiadomo o co chodzi jak z czarną 6 która prowadzi od górnej stacji gondoli Planai West do stacji pośredniej. Hauser Kabling kilka tras do zaliczenia i powrót do Planai. Reiteram+Hochwurzen zostawiłem sobie na kolejny wypad. Na liczniku 101km/56km w dół, znowu jakoś tak wyszło podobnie do poprzednich dni, ale totalnie poza kontrolą.5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Dzisiaj warunki bardzo dobre. FiS do dolin przez "grzebień równo i twardo. Ludzi mało tak że jazda na bieżąco. Głównie na orczyku bo "górna" kanapa stała do ok godz. 11.00 (jakaś awaria). Jutro i pojutrze FiS zamknięty do 10.30 (trening). W piątek FiS będzie nieczynny przez cały dzień (zawody).4 punkty
-
Do ostatniej chwili wyjazd pod znakiem zapytania - po ostatnich nartach w Jańskich mocne przeziębienie, podejrzenie Covid. 2 testy antygenowe negatywne więc ostatecznie w czwartek decyzja jedziemy. Tylko gdzie? Prognozy na ten tydzień nie były optymistyczne - od środy pochmurno i śnieg. W odwodzie były jeszcze Włochy ale tam jeszcze gorzej. Długo na prowadzeniu było Nauders, ale ostatecznie rozsądnych noclegów nie było więc powrót do pierwotnego planu i jestem. Skiamade po raz drugi i po raz drugi w marcu (poprzednio 2018 rok) Dzień 1 Flachauwinkl Jeden z cieplej wspominanych ośrodków z poprzedniego wyjazdu. Wybrany z 2 powodów - niedziela więc większe i słynniejsze ośrodki mogą być zatłoczone, drugi to dobry ośrodek na rozgrzewkę. Nie wiem jakie macie doświadczenia ale dojazd to mistrzostwo świata - zjeżdżacie z A10 i za 500m parkujecie pod ośrodkiem. Fajne szerokie trasy o urozmaiconym naturalnym ukształtowaniu. Ludzi jak na niedzielę niewielu - max kolejka 3 minuty, 90% wjazdów na bieżąco, trasy perfekcyjne z rana w dobrym stanie do końca dnia - pojawiło się trochę cukru ale muld nie było. Większe odsypy na małych fragmentach popularniejszych tras. Lód w kilku miejscach się pojawił w ilościach śladowych. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania - przejechane 99km w dół 56km. Skończyliśmy o 14:30 więc spokojnie można było dobić do 70km samych zjazdów, ale mamy jeszcze 5 dni na nartach więc trzeba rozłożyć siły Ośrodek ma niezbyt nowe ale szybkie kanapy i co ważniejsze trasy są znacznie dłuższe od długości wyciągu co daje duuużo zjazdów a mało wjazdów. Kilka fotek z dzisiaj:3 punkty
-
3 punkty
-
Dzień 2 Hochkoenig. Dzisiaj pogoda walczyła. Długo słońce nie mogło się przebić i dopiero po 13 wyszło na dobre. Są tego dobre strony - trasy twarde do końca, odsypy cukrowe nie przeszkadzały bardzo w jeździe - no może poza kilkoma stromszymi fragmentami. Ludzi im bliżej południa tym więcej, co było widać na stokach, ale nie w kolejkach do wyciągów. Jeżeli już się trafiła "kolejka" to taka na 2 min czekania. W najgorszym momencie ilość ludzi na stoku nie była problemem bo trasy baaardzo szerokie. Ośrodek sam w sobie ciekawy. Jak wspominałem 4 lata temu zaczynaliśmy w kompletnej mgle od strony Maria Alm. Dzisiaj liczyłem na słoneczną pogodę, a dla odmiany startowaliśmy w Muelbach. Słońca brakowało, ale kontrast był przyzwoity. Podążaliśmy w kierunki Maria Alm, ale nie do końca jak prowadzi Toura, tzn. zaliczaliśmy wszystkie trasy "powrotne" i dopiero później te prowadzące zgodnie z pomarańczowym oznakowaniem. Chodziło o "zaliczenie" wszystkich tras w dobrym stanie - spodziewałem się, że po południu to już będzie tylko wożenie się w kierunku auta. Okazało się, że obawy o stan tras były trochę na wyrost. Trasy w ośrodku są ciekawe, urozmaicone. Mało jest tras niebieskich co dla mniej wprawnych podążających oznakowanym szlakiem było wyzwaniem. Jest za to sporo czerwonych fragmentami ocierających się o bordowy oraz czarne które zasługują na ten kolor ale tylko na początku. Kilka tras powtórzyliśmy po 2-3 razy. Najdłuższy zjazd jaki udało mi się zarejestrować to 5,6km. Niestety jest tam też sporo łączników, na których emocji brak, a potrafią się ciągnąć dosłownie kilometrami. Ale to pewnie konsekwencja połączenia wszystkich miejscowości w formie szlaku. Co zasługuje na szczególną uwagę to liczba restauracji. Są wszędzie i zachęcają do wstąpienia, na szczęście dzisiaj pogoda barowo-tarasowa nie była, a małe co nieco na słoneczku to chyba najlepsza strona wiosennego (i nie tylko ) nartowania. Dzisiejszy wynik to 99,5km z czego 57km w dół (a miało być dzisiaj luźniej ), a kończyliśmy jazdę o 14:40. Fizycznie na razie daję radę, ale kolejne 4 dni zapowiadają się równie ciekawie. Co dalej będę dopiero planował. Kilka zdjęć bez większej chronologii i myśli - z racji na brak słońca nie chciało mi się za często ich robić.3 punkty
-
Marmolada i Arabba Ostatni dzień, wyjazdu to zaplanowane odwiedziny Marmolady i jazda na nartach w Arabbie. Mimo, że jeździliśmy tylko do 12:00, to udało się wykręcić 50 km (z wyciągami). Zaliczone również dwa zjazdy z lodowca. Zimno. Na górze, z rana było-15. Na niebie słońce... Chłopaki korzystając z pogody postanowili morsować na sucho na tarasie widokowym. Po rozebraniu się do rosołu i zrobienia przebieżki dostali gromkie brawa od turystów 😀 Fotorelacja: Dżem 😉 Ciekawe zdjęcie, dla @Annaa: Trasa zjazdowa: Szczyt Punta Penia...tu się wybieramy latem z buta. Gondola: Na trasie: 😀 ... W dół... Brrryyy zimno w cieniu.. Na samym dole, na krześle do Arabby: Działo nadal stoi: Lodowiec z oddali: ... Knajpka: Na drugą stronę: Arabba: Czarna: Marmolada w pięknej odsłonie 😀 Gondola: Początek trasy w dół: Ten widok za każdym razem mnie urzeka gdy tu jestem... Powrót: I widoczki... Masyw Sella oraz Saslong: Dal... Szczyt: Z Paulą: I Ekipa w ostatnim wspólnym zdjęciu: Powrót przez Słowację trwał łącznie 17 godzin... ...nigdy więcej tą drogą. Dlaczego był taki wybór, ponieważ jeden z nas był odworzony do Nowego Targu. Mimo wszystko, trzeba było pojechać autostradą Kraków-Katowice, a potem A1. Cóż? Do domu dotarliśmy przed 6 rano w niedzielę. To był mój rekord czasowy za kierownicą. Szybko czas minął 😞 Jesteśmy już w domu, pozostały wspomnienia. Pozdrawiam marboru3 punkty
-
Krótka relacja z kolejnego 3 wypadu do Szwajcarji 2 przemilcze z powodu kompletnego rozjechania prognozy pogody z rzeczywistością bergfex poległ na całej lini Dzień pierwszy wyjazd z Bazylei decyzja Glacier3000 i Villars Gryon Les Diablerets dojazd dość kręty ok 30km od autostrady na Sion .Prognoza tym razem sprawdzona w kilku serwisach 100% słońca przez tydzień .Poranek na parkingu mroźny minus 8 stopni ale koniec dnia plus 10 i troche mokro na dole .Planowany był lodowiec od 13 ale z racji strasznie rozciągniętego ośrodka dotarliśmy na dolny parking pięć minut po odjeździe skibusa na Glacier 3000 więc katowalśmy ośrodek do końca dnia.2 punkty
-
2 punkty
-
@marboru @Paula nie zawiedliście🤩. petarda💪 ps. Mam nadzieję , że przy takiej pogodzie były leżaki ,widoki i opalanie☀️ wit.D🙃2 punkty
-
Chcesz chodzić po śniegu z dzieckiem ? Grześ(nieco ponad 1600 m npm) to podejście od Bobrowieckiej Przełęczy(szlak letni). Północny stok, pełen, może być nawet zamarzniętego śniegu. Grzbiet w stronę Rakonia(Wołowca) jest długi i wysoki ponad 1600 m npm. W sumie od schroniska to ok. 600 m podejścia. Spacer w dolinie, to wszystko. Ew. przejść do Kościeliskiej, z tym, że też śnieg będzie na szlaku przez przełęcz(podejście ok. 400 m). Od wylotu Kościeliskiej do Siwej Polany jest niezbyt daleko. A w Kościeliskiej też miejscami będą krokusy. No i dolina jest znacznie ładniejsza, niż Chochołowska. A zresztą krokusy są w obydwu dolinach. Hala w Chochołowskiej jest duża i to robi wrażenie. Można zostawić samochód przy wlocie do Kościeliskiej i pójść do schroniska i stąd podejść do Ciemnosmreczyńskiego Stawu. Ludzie lecą jak muchy na te krokusy w Chochołowskiej. A są już wtedy wszędzie niżej w Tatrach, tam gdzie śnieg stopniał.2 punkty
-
😆😆😆 tak w skrócie opisze dzisiejszy dzień i stacje ST-LUC CHANDOLIN Po raz kolejny przekonałem się że małe stację są piękne i dają dużo więcej frajdy niż sławne ośrodki to stacja do której mógłbym się przeprowadzić i już z tamtąd nie wyjeżdzać .Stacja nie przypadnie do gustu narciarzom którzy nie znoszą orczyków szczególnie tależykowych a te miały ponad 2 km długości, ja się na nich wychowałem i tęsknie za starym Szczyrkiem Trasy bajeczne twarde zero lodu i moje ulubione według mojej klasyfikacji niebieskie plus wg.tej samej klasyfikacji Zinal czerwone plus Widoki w St luc miażdżą system są po prostu epickie ,pogoda ponownie 110% Dzisiejszy dzień zapamiętam do końca życia jako kwintesecja narciarskiego eldorado2 punkty
-
Cześć Potwierdzam, syn jest tam na obozie i jest zachwycony warunkami, śniegiem i pustkami na stokach. pozdrawiam2 punkty
-
Dzień 4 Grimentz-Zinal dojazd ok 40 km od Sionu ostatnie 20 dość ostre serpentyny meldunek pod gondolami 9.10 ku naszemu zdziwieniu parkingi prawie pełne ok niedziela pospolite ruszenie do 13 stej Grimenntz ludzi na stokach umiarkowanie rozjechali się po ośrodku . Pogoda ponownie 110% minus 6 dół i minus 8 na górze warunki narciarskie perfekcyjne twardo zero lodu masa naturalnego śniegu objazd wszystkich wyciągów i przebicie na Zinal i tu widoki mnie zmasakrowały jeden z najpiękniejszych widokowo ośrodków w jakich byłem a troche się tego uzbierało ta część bardziej czerwona i czarna dużo tańcze jedzenie niż w poprzednich ośrodkach Jutro nadal dylemat doszła jeszcze opcja Chomonix bo kilometrowo podobnie .2 punkty
-
Dzień 2 i 3 Sass fee pogoda 110% mało ludzi dzisiaj sobota ludzi mniej niż w piątek Nocleg w Saas almagel hotel sport polecam czysto dobre śniadania 50m. do skibusa który kursuje co 15 min bezpośrednio do Saas fee warunki cudne w nocy minus 15 dzień minus 2 na dole i minus 7 na lodowcu wszystkie wyciągi i trasy otwarte na koniec dnia warunki jak w Szczyrku o 9 rano2 punkty
-
Tak czy owak, mamy w Szczyrku wybór między państwowym COS-em a spółką giełdową TMR, nastawioną wyłącznie na maksymalizację zysku. W COS-ie można sobie mimo wszystko fajnie pojeździć, a w TMR przez większość sezonu odstrasza tłumami, a kiedy te znikają, zamyka się. To ja już wolę COS.2 punkty
-
Cześć Wkleję parę zdjęć z wczorajszej wyprawy: właśnie Śladami Olimpijczyków,pogoda była bajeczna..widoki też.Siedem godzin w Gorcach zleciało jak z bata strzelił. Ja swoją przygodę z biegówkami zacząłem w zeszłym roku.Po prostu za namową przyjaciółki pojechałem do Obidowej,pożyczyłem sprzęt w wypożyczalni u Adama,które znajduje się zaraz przy wejściu na trasę. Założyłem i od razu poszliśmy na szczyt.Wyjście do góry to nic..gorzej było zjechać. Jak człowiek nie przyzwyczajony to na początku ciężko,zwłaszcza że są nawyki ze zjazdówek.Ale jakoś poszło..wyrżnąłem się tylko dwa razy.I to była miłość od pierwszego wejrzenia...tak że potem byłem na Turbaczu praktycznie co weekend.2 punkty
-
1 punkt
-
W Vercorin na ten sezon nowe krzesełko zastąpiło dwa orczyki, ale to może wiesz. Co prawda skrócilo trochę trasę ale tylko płaską końcówkę.1 punkt
-
Mostek jest pod krzesłem w Maria Alm - 4 osobowe krzesło prowadzi do niebieskiej 10-tki. Szeroka trasa, po południu w dobrym stanie więc powtórzyliśmy 2 razy stąd pamiętam. Jeśli już to patrzę na ilość km to w dół a nie z wyciągami. Dzisiaj akurat plan wykonany w 100% - już o 13-tej była decyzja, że teraz już tylko wracamy do samochodu, a ile wyszło zobaczyłem jak już wypiąłem narty Dzięki za życzenia - jeśli prognozy się potwierdzą to jutro pogoda marzenie, potem ciut gorzej bo cieplej, dlatego Zauchensee na piątek bo najwyżej ma dolną i górną stację. Pozdrawiam1 punkt
-
Miało być małe? To jest i kolejny maly i wydaje mi się mało znany ośrodek. Znaleziony podczas zabawy apka Bergfex. Bardzo dobry ośrodek do nauki jazdy z długimi niebieskimi trasami i infrastrukturą przygotowana właśnie do tego. W ośrodku jest też wyznaczona bokiem trasa saneczkowa. Gondola z parkingu a następnie tak zwana kombi na szczyt. W dalszej części stara dwójka. Tam już raczej ośrodek nastawiony na jazdę pozatrsowa, co też miało miejsce, gdyż w nocy spadło około 40 cm puchu. Z tego co zauważyłem, ośrodek cieszy się dużą popularnością u skiturowcow. Ceny wciąż niskie. Karnet 38 euro. Jakieś 15 km z Innsbruck.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
O, no to może wreszcie się trochę zorganizowali... COS bez Dolin jest, nie mówię że do niczego, ale w każdym razie znacznie gorszy niż COS z Dolinami i odpoczynkiem w Hiltonie1 punkt
-
A ja polecam narty które kupiłem w tym roku : Fischer Spider 62 crown xtralite, mają wiązanie NNN,długą łuskę która genialnie trzyma na podbiegach i metalową krawędź,dzięki temu łatwiej zachować kontrolę przy zjeździe.A jednocześnie są na tyle wąskie że doskonale mieszczą się w śladzie.No chyba że chcesz chodzić poza wyznaczonymi trasami,wtedy szukaj coś szerszego z rodziny backcountry,ale musisz pamiętać, że tam są inne wiązania; BCX,do których musisz kupić odpowiednie buty które będą pasować. Ja swoje kupowałem w Fischer Ski Kraków na Rynku Kleparskim 13. https://bieginarciarskie.com.pl/ A tutaj masz zawsze najnowsze wiadomości z Turbacza. https://www.facebook.com/groups/823017628509695/?ref=share Polecam jeszcze jedną genialną trasę na biegówki..i nie tylko; wokół Mogielicy,też blisko Krakowa.Byłem kilka razy w zeszłym sezonie:zimą na biegówkach, a latem na rowerze. Dla amatorów “biegówek” przygotowywane są trasy: – “Mogielica” – o łącznej długości ok. 21 km. Trasa prowadzona jest leśnymi stokami wokół Mogielicy, – “Trasa na Polanie Stumorgowej” – o dł. 2 km, – “Zalesie” – liczy 5,5 km, prowadzona jest wzdłuż istniejących dróg leśnych. Rozpoczyna się (oraz kończy) przy stadionie klubu sportowego “Zalesianka”, – “Mała pętla” – trasa dla początkujących na stadionie o dł. 1200 m. https://trasymogielica.pl/ https://www.facebook.com/trasymogielica/ https://gorydlaciebie.pl/wyprawy/mogielica-narty-biegowe/ Jeszcze parę zdjęć z Mogielicy i Polany Stumorgowej ,z zeszłego sezonu.1 punkt
-
Dobry pomysł, koniecznie narty z łuską i popularnym wiązaniem SNS Profil, narty używane z wiązaniami od 200zł Buty raczej nowe od 250zł https://sport2002.pl/pl/c/SALOMON-SNS/137/1/default/3 Mój zestaw biegówkowy - spacerowy to: buty Salomon Escape 7 Pilot CF - SNS Pilot Wiązania SNS Pilot Mam też biegówki z wiązaniami SNS Profil ale buty Escape 7 Pilot są tak wygodne, ciepłe i nieprzemakalne że innych już nie używam, a w wiązaniach Profil wyciąłem miejsce na drugi bolec buta Pilot. Biegówki rodzaje wiązań i buty do nich1 punkt
-
aaaaaaaa czyli niezaszczepionych nie zabierasz Trudno, widze ze i tak zamiast paszportu polsatu chca test pcr. Niech sie pocałują w .... moich pieniędzy tam nie zobaczą....0 punktów







