Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      4 038


  2. grimson

    grimson

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      3 359


  3. christof

    christof

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      1 230


  4. wolcjusz

    wolcjusz

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      555


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.04.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. Zapraszam wszystkich do zabawy, podejście skiturowe Bieńkulą na Małe Skrzyczne. Trasa: Start 646n.p.m. -to miejsce przecięcia trasy z nieistniejącym orczykiem, meta 1210n.p.m- Małe Skrzyczne. Vertical 564m, długość trasy 2,4km Start przy fundamencie orczyka 07:39 Miejsce przypięcia nart Hala Skrzyczeńska 08:10 (31min) Małe Skrzyczne meta 08:29 (50min) Mapa i track https://pl.mapy.cz/s/gufefedaro Mój czas wprawnego piechura 50 min podaję dla orientacji, mierzony wraz z postojami na foto. Wiem że najlepsi wbiegną poniżej 30min, ale dla amatora przejście tej trasy bez postojów już jest zwycięstwem. Przejście uwiarygadniamy zdjęciami lub zapisem śladu z dowolnej aplikacji. Zapraszam do zabawy od dzisiaj do końca sezonu 2022/23. Nie dajmy zapomnieć o Bieńkuli. Dziękuję @christofza pomysł.
    5 punktów
  2. Po dziesięciu latach katowania wiernego hardtaila - ostatnio już mocno niezgodnie z jego przeznaczeniem - spełniłem w końcu marzenie i doczekałem się upragnionego fulla. Był już na to najwyższy czas, bo zarówno wspomniany hardtail, jak i mój kręgosłup domagały się tej zmiany. Pierwsza jazda już za mną, trzeba się nauczyć od nowa jeździć, bo to jak przesiadka z motorynki na superbike'a. Spotkam kogoś w Kasinie albo na Słotwinach w tym sezonie?
    3 punkty
  3. W niedzielę po zmierzeniu się na podejściu z Bieńkulą (do zjazdu nie polecam) zrobiłem przegląd tras w Szczyrkowski, najlepsze warunki na Czerwonej 1 i ona powinna dać radę do Świąt, podkład solidnie zmrożony.
    3 punkty
  4. Czarna Góra tez ma perspektywy kręcenia w Święta, maja się zdecydować na dniach. Wczorajsze moje nartowanie potwierdza, ze zimę maja zacna, pod świeżym sniegiem jest beton, warun jak na kwiecień rewelacyjny:
    3 punkty
  5. A było cudnie. Chodził Remiaszów i Pasieka / 3 trasy /. Od rana do około 10.30 zmrożony sztruksik, do ok. 13 kiedy kończyłem szusy żadnych odsypów. Trochę prószył śnieg, rzadziej wyzierało słońce. I najważniejsze: na tak pustych stokach w BT nie jeździłem nigdy. Pan w kasie przebąkiwał, żeby czytać komunikaty, bo jak się utrzyma pokrywa do świąt, to kto wie... Pzdr A.
    3 punkty
  6. Czas na relację. Pobudka 4.00, wyjazd z domu 4.35. W międzyczasie rzut okiem na kamerki na CG - jest dobrze, pada białe. Do przejechania 224km prawie cały czas w deszczu. Lało od samego początku, na wysokości Wrocka opady już mniej intensywne. Od Kłodzka padał deszcz ze śniegiem; o dziwo o tej porze DK8 raczej pustawa. Ponieważ droga nadal była czarna, postanowiłem uderzyć ambitnie przez Białą Wodę, w końcu na kołach są prawie nowe Nokiany. Tylko że auto to FWD. No ale cóż, najciekawsze było na Białej Wodzie. Już na dojeździe do tego zacnego miejsca droga zrobiła się biała. W nocy chwycił mróz, więc wieczorne opady deszczu zamieniły się w lód, do tego doszło parę cm białego na górze. Było ciekawie, ESP off i max 30km/godz bo powyżej koła buksowały w miejscu i dyliżans chciał iść bokiem. Patrząc po śladach, byłem drugi przecierający szlak w tym dniu. Na pustawym parkingu pojawiłem się o 7.25, szybkie przebranie się w ciuchy, GS FIS na barki, w drugiej ręce kijki i ogień na B Fis. Celem jest sama góra, a konkretnie nieczynna [przerwa konserwacyjna] Luxtorpeda. Stok nie ratrakowany. Ambitnie liczyłem, że dojdę w butach narciarskich na górę w 45min, no ale się przeliczyłem się. Na twardym podkładzie około 8cm świeżego białego. Dookoła brak cywilizacji, brak śladów nart/deski/ratraka/skutera śnieżnego. W jednym miejscu przy lesie ledwo widoczne ślady butów. Takie wchodzenie z buta idealnie robi na tętno oraz na pocenie się, mimo że staram się regularnie biegać, to leciało ze mnie konkretnie. W 3/4 trasy myślałem, żeby się wycofać, bo czas leciał, a o 8.45 otwierali kasy. No ale cóż, zagryzłem zęby i cisnąłem do końca. W końcu, w mleku na górze pokazała się sylwetka Luxtorpedy. Uratowany. Czas wejścia 1 godz 11 min, prędkość średnia 1,2 km/godz, dystans 1 550m wg Sports Tracker. Na górze szybkie oczyszczenie od spodu butów, wpięcie w GS i czas na jazdę w dół. Jechało się ciekawie, dookoła żywego ducha, pod nartą miękko, a tego GS nie lubi. Do tego brak kontrastu w pierwszej połowie trasy [mleko]; kilka razy po wjechaniu w miękkie narty chwyciło i zrobiło się ciekawie. Na dole miła niespodzianka, odcinek równoległy do orczyka Biba świeżo wyratrakowany. Szybko do kasy i uderzam na Żmiję. Na miejscu pusto, brak śladów życia, więc wbijam na kanapę. Czas na spróbowanie warunu. Na C oraz D był ratrak z samego rana, pod nartą twardo i sztruksik jak się patrzy. Ratrak przejechał jakieś 70% szerokości stoku, tak więc z boku była możliwość jazdy po miękkim. Ponieważ pusto, to dla GS warun idealny, można szybciej pocisnąć. Lepiej mi się jechało po D, na C minimalnie nierówności poprzeczne na stoku w jednym miejscu. Pierwsze 4 zjazdy na szybko, brak istot ludzkich przy wejściu na Żmiję. Na stoku widziałem pojedyńczych narciarzy. Od godz 10 już trochę więcej ludzi. Miło się rozmawiało na kanapie z narciarzem z Poznania, Siechnic, Słupska i lokalesem na GS. Po kilku testowych jazdach poszedł pełen ogień w dół, czemu sprzyjał warun. Równo, twardo, szeroko i prawie całkowity brak narciarzy. Dookoła bajkowo, biało, mleko się podniosło, przebijało się lekko słońce. Ostatnie 1,5 godz jazdy z widzewiak_z_gór, razem śmigaliśmy, raz szybciej, raz wolniej. Według uznania. Dzięki za wspólna jazdę. Śniegu nadal sporo, jak pogoda pozwoli to CG będzie kręcić na Wielkanoc. Żal było rozstawać się z CG, to było moje zakończenie tego bardzo dobrego sezonu. Sports Tracker wypluł w totalu 29,11km, V średnia 10 km/godz, V max 96 km/godz.
    3 punkty
  7. Pilsko nie odpuszcza, znow dosypalo na przekór wiośnie. Ponownie genialny weekend. Sobota freeride wszedzie na twardym podkladzie. W niedziele juz pieknie gladko i sztruksowo. Uwielbiam to miejsce.
    2 punkty
  8. Narta sportowa przeznaczona jest dla sportowców przygotowujących się i startujących w zawodach a rzeczywistość widzę na stokach narciarskich i nikomu narta sportowa nie jest potrzebna.
    1 punkt
  9. Dziwny ten sezon, ale widać zarazem jak ważne jest teraz sztuczne naśnieżanie. Zima nie była nigdzie śnieżna, na nizinach śniegu jak na lekarstwo. W górach też żadnych znacznych opadów nie było. Styczeń ciepły, luty bardzo ciepły, marzec w normie (ale z zimnymi nocami) i kompletnie bez opadów. A gdyby były chęci i frekwencja, to spokojnie połowa naszych górskich stacji narciarskich mogłaby kręcić. Jeżeli Białka będzie działała w święta, to kto wie czy się nie przejadę.
    1 punkt
  10. Bartłomiej 4.6, dłuższy i trudniejszy stok (Chopok, trasa nr 5), jazda za mamą: Jaką nartę polecilibyście dla malucha na przyszły sezon? Będzie miał 5.5 roku, ~125cm i ~23kg.
    1 punkt
  11. Również planuje nowy rower ale mam totalny chaos w głowie. Nie wiem na co się zdecydować. W moim wymieniłem już prawie wszystko. Hamulce, przeżutki, amor i jeszcze parę rzeczy. Jest już fajnie i myślałem nad HT od Scott z karbonu. Scale Team. Wszystko zaczęło się odwracać do góry nogami gdy zacząłem jeździć segmenty ze Stravy które są pociągnięte po ścieżkach z masą korzeni. Prawie wszyscy u mnie jeżdżą na fullach z karbonu. Czasy też z kosmosu. Nie mam zamiaru iść w żadne DH. Lubię długie wyprawy, ale coraz bardziej zastanawiam się nad Fullem. Mam też trochę obaw co do karbonu. Planuje też bikepacking. Czy aby karbon nie dostanie za bardzo po dupie od sakw i toreb? 🙄 A co do rowerów. To z twoich dwóch tylko Scott. Rower bez sztywnych osi to porażka, co mnie spotkało. Co prawda mam sztywne osie teraz po pewnych modyfikacjach bo zmieniłem koła na koła z łożyskami kasetowymi, ale nie rób tego błędu. Pamiętaj, tylko TA nie QR.
    1 punkt
  12. Co ciekawe, zima (zwłaszcza na dolinach, ale w górach - też) taka sobie, bywały lepsze. Tyle tylko, że... odwilży (i halnych) praktycznie nie było.
    1 punkt
  13. Niestety ceny z kosmosu... Od samego początku mam sezonówkę, ale w tym sezonie sobie daruje...
    1 punkt
  14. W sumie to faktycznie na to wychodzi w przypadku całorocznych kolei - letni turysta nie dość, że nie wymaga uruchamiania ratraków/armatek, to jeszcze zapłaci w niektórych wypadkach połowę dziennego skipassu za sam wjazd/zjazd (np. w Karpaczu 65 zł) i "następny proszę", więc letnie zyski są pewnie kilkadziesiąt razy większe.
    1 punkt
  15. Duża Cz. to góra całoroczna z naciskiem na lato. Czasem mi się wydaje że narciarze tam przeszkadzają i powodują niepotrzebne koszty nasniezania i ratraka. Poza tym to chyba spolka samorzadowa co juz samo powoduje tzw inny swiat.....
    1 punkt
  16. Tak, ale niechętnie... 🙂w bagazniku jezdza jeszcze 182/74, używane od święta gdy pusto na TRASIE. Podkreślenie dla Jana, bo foto mało przypomina trasę.
    1 punkt
  17. Nie nie może nie CHCE. M.Czantoria to ledwo zipie,nie miała wyjścia,teraz musi dzielić się zyskami w ramach wspólnego karnetu. Natomiast duża cały czas ma się b.dobrze.Na dzień dzisiejszy prezes i zarząd nie chcą nawet słyszeć o wspólnym skipasie
    1 punkt
  18. czasami można się przeliczyć dzisiaj wpakowałem się na slalomkach w to zbocze i nieźle się namęczyłem bo wprawdzie spadło trochę świeżego ale wiatr to uklepał i zrobiła się delikatna skorupa - szersze narty były by lepszym wyborem
    1 punkt
  19. Dzisiaj było przyzwoicie. Góra w chmurach do ok. 15tej, ale poniżej dało się fajnie pojeździć. Ludzi mało,kolejek zero, parkingi luźne. Temperatura na minusie, więc śnieg pełna kultura. Skąd info o zamkniętych Zahradkach jutro?... To był kluczowy wyciąg dzisiaj
    1 punkt
  20. Takiego sezonu to ja nie pamiętam w PL 💪
    1 punkt
  21. Dzisiejszy wypad na biegówki do Jakuszyc z dodatkowymi atrakcjami zostaliśmy wyprzedzeni przez Justynę Kowalczyk ciągnąca przyczepka nordic z dzieckiem "bez szans na dogonienie" warunki jak na kwiecień super co widać na zdjęciach. Jutro powtórka ale chyba zaliczymy więcej kilometrów dzisiaj było tylko 15 km.
    1 punkt
  22. Dziś trochę pojeżdżone. Tym razem pojechałem nieco dalej, w te okolice. Przeważnie pusto. Czasem wkradała się jakaś cywilizacja - tu piaskarnia. Tu ktoś, koło wału, zbudował tor. A to już Wisła w całej okazałości. Czasem trzeba było minąć jakąś przeszkodę (po ostatnich opadach śniegu i wietrze, sporo połamanych drzew w mojej okolicy). A tu most im. Marszałka Józefa Piłsudskiego widziany od dołu. Tu Twierdza Modlin i Spichlerz Twierdzy Modlin (Banku Polskiego). Rzeka to Narew. A to mój rowerek i kolejny most, kolejowo-drogowy, widziany w tle.
    1 punkt
  23. Iść, ciągle iść (jechać) w stronę słońca. Nie spotkawszy żywej duszy. Tak można podsumować moją dzisiejszą jazdę. Nad samą Wisłą, słońce wyraźniejsze. Jak na porę roku, to wody raczej mało. Nasza prywatna plaża.
    1 punkt
  24. Skoro sezon narciarski zakończyłam, to czas wrócić do nieco zaniedbanego ostatnio roweru. Niedzielne kręcenie po gminie Dobra k/Szczecina i okolicach rezerwatu Świdwie. 43 km śladami mieszkającej tu - w majątku Nassenheide (dzisiaj Rzędziny) sto lat temu angielskiej pisarki - Elisabeth von Arnim. Z majątku zachowały się ruiny gorzelni i trochę zabudowań gospodarczych, stoi również kościół w Buku, opisywany w powieści "Elisabeth i jej ogród"
    1 punkt
  25. To słabe masz te informacje, wyciąg jest sprawny, nie mają pracowników do obsługi. A precyzyjniej to nie chcą zapłacić tyle żeby komuś się chciało tam pracować. PS Nie zmienia to faktu, że też wolałem stary wyciąg
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...