Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. christof

    christof

    Użytkownik forum


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      1 230


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. wolcjusz

    wolcjusz

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      555


  4. marekbtl

    marekbtl

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      1 994


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.12.2022 w Odpowiedzi

  1. Dodam od siebie, ze mozna spokojnie zjechac do Mety. Zjezdzalem FIS/25 wracalem do Jaworzyny Kaskadą. Elegancko, kilka zdjęc z zamknietej czesci.
    16 punktów
  2. Dzisiaj padło na Spytkowice, bo nie chciałem znów w wracać pół dnia, jak z Białki tydzień temu (3.5 h), a dodatkowo Expo mnie wystraszylo. W Spytkowicach jazda od 8.do ok 12.00. Mało ludzi, max 5 razy stałem od bramek do krzesła. A takto jazda od razu po zjeździe. Super! Warun jak wszędzie wspaniały. Mroźno, twardo i równo do samego końca mojej jazdy. Otwarta tylko czerwona trasa przy krześle, niebieska trasa objazdowa oraz orczyk na górze nieczynny. Jeden minus wg mnie to to, że w cenniku jest NAJWYŻSZY SEZON, a ośrodek jak po lub przed sezonem. Ok godz. 10 doświadczyliśmy pięknego zjawiska optycznego. Poniżej jeszcze kilka zdjęć. Cudny klimat. Aż żal pomyśleć, że idzie odwilż.
    14 punktów
  3. Stok z rana betonowo na czerwonej, na niebieskiej nierówno i armaty sypią na maxa. Generalnie śniganie czerwoną bo równo i mocno pod nartami. Ludzi nie za dużo. Ot fajna niedziela po Sobotnich Mistrzostwach Śląska w Judo...Młody Mistrz Ślaska w wadze lekko pół śmiesznej wybrał sobie jako nagrode nartowanie w górach...to to rozumie👌
    13 punktów
  4. Szklana Góra w Harbutowicach. Sezon rozpoczęty.
    13 punktów
  5. Cze Coś wcześniej nie pisał, że taki tłok. Dzisiaj chociaż słońce było Ale ludzi jak mrówków, wiec po 2 godzinach pewna miejscówka - Rusiński a tam bardzo mało ludzi w porównaniu do Białki.
    12 punktów
  6. Informacja o wat=runkach z soboty, ale tam codziennie powinno być lepiej. Stok przygotowany bardzo dobrze (trasy 1, 2, 3 i 4). Nowa trasa (nr 10) to niestety najsłabsza część tego ośrodka. W sobotę zrobiłem tam kilka przejazdów: wiatr w twarz, śnieg z armatek i płaaaaasko. Zwłaszcza na górze. No sorry, ale coś jest nie tak, jeśli z deklarowanych 1000m trasy, do jazdy nadaje się może połowa. Czerwony kolor na mapce ma uzasadnienie może do 200m, reszta jest niebieska i zielona. Za to kanapa to inna liga i zjeżdżaliśmy do niej się ogrzać Przygotowywane są także wszystkie inne trasy i najbardziej mnie zastanawia, jak da się zjechać po nowej trasie 11. Z krzesła wyglądało to tak, jakby nie było tam ani metra nachylenia 😁😂😂 Nowa restauracja na szczycie - duży, czysty budynek, dużo przestrzeni na sali jadalnej. Dobre potrawy, ceny do przyjęcia. Jedna uwaga - obsługa dopiero się uczy, więc lepiej zapamiętajcie swój numer stolika i zamówienia, bo bywa, że zamówienia szukają zamawiających Do zobaczenia na stoku!
    12 punktów
  7. Dzisiaj odwiedziłem Skrzyczne. Pogoda dopisała. Warunki bardzo dobre. Ludzi umiarkowana ilość. Chodź między 9.30 a 11.00 trzeba było odstać swoje ok. 10 min. Ondraszek przeszedł całkowitą metamorfozę. Jest dużo szerzej oraz nie ma już podjazdu koło kapliczki. Skrzyczne o poranku. Zdjęcie kradzione.
    11 punktów
  8. Wczorajsza Białka. Nie spodziewałem się aż tylu ludzi. Tłoczno, momentami bardzo, do tego zimno i mgliście. Warunki od bardzo dobrych do trudnych (Armageddon na wyślizganej trasie 6a gdzie ludzie walczyli o życie). Dostępna spora liczba tras, szacuję że około 60%. Nieczynna Kaniówka, Fis i ta obok równoległa. Miejscami jakieś zwężenie ale nie można narzekać (gdyby nie te dzikie tłumy). Goprowcy mieli co robić, skutery niestety kursowały często i nie wracały na pusto, zwłaszcza po południu. Pomimo tego dla mnie bardzo udany wyjazd, co potestowałem na Expo to moje i chyba znalazłem narty marzeń 20221217_145837.mp4 20221217_102602.mp4
    10 punktów
  9. Idealna pagoda dzisiaj również w Sudetach. Warunki super na większości tras w Zieleńcu.
    9 punktów
  10. Stok! Stok bardzo zmrożony, na niebieskiej przydałoby się jeszcze trochę śniegu, co dostrzegła stacja i włączyła armaty:
    9 punktów
  11. Na Rysiance dziś tak ☀️ Nie mavsięvdo czego dotrzepić
    7 punktów
  12. Dobry dzień Dziś kierunek Rysianka dłuższą opcją że Złatnej przez 3-kopce
    6 punktów
  13. Ostatni dzień weekendu - Spindl po raz drugi. Dzisiaj od rana -13 na termometrze - było po prostu zimno. Odczułem to w stopach i rękach - reszta dobre ciuchy dały radę. Szukam patentu na marznące stopy - na dodatkową skarpetę nie mam miejsca bo buty dopasowane. Ktoś sprzeda patent? Poza tym niebo bezchmurne, szkoda, że o tej porze słońce nisko bo trudno było się ogrzać. Wracając do nartowania to dzień w miarę udany ale.. Po kolei: -trasy twarde, miejscami betonowe, w ciągu dnia pojawiały się spore placki lodu. -w kilku dość newralgicznych punktach urosły kopy śniegu nasypanego w nocy zabierały miejscami 70% szerokości trasy co powodowało zatory tworzone przez osoby mniej pewnie czujące się na nartach co z pewnością zaowocowało kilkoma dzwonami (chociaż żadnego nie widziałem) - rozumiem chęć zbudowania zapasu śniegu na idącą odwilż ale są pewne granice których się nie powinno przekraczać -trasa 3 lepiej niż wczoraj ale miejsce brykietu zajął "lodowy" żwir tak mniej więcej od połowy trasy -kolejki do wyciągu do 10 minut -o 12-tej zepsuła się kanapa 6-os na Svaty Petr - akurat najechalem jak już stała więc ewakuowaliśmy się na jedzonko. Około 12:45 udaliśmy się na skibusa aby przedostać się na Hromovkę - wyciąg dalej stał. Na tym mrozie współczuję tym co utknęli na krzesłąch -po relokacji na Hromovkę do końca na bieżąco bez najmniejszych kolejek - widać towarzystwo w zdecydowanej większości zrezygnowało z dalszego nartowania, -wyciąg otwarli do normalnego ruchu przed 14-tą - wróciłem na 2 zjazdy, kolejek brak -zjazdów 43km w dół Start sezonu udany ale jak na moje dotychczasowe doświadczenie ośrodki za 200pln za dzień trochę rozczarowały przygotowaniem tras. Było tak zimno, że naprawdę dużego samozaparcia mnie kosztowało wyciągnięcie telefonu dla tych kilku fotek, więc wybaczcie ujęcia nie są najwyższych lotów.
    4 punkty
  14. No więc dziś na Czantori przepiękne warunki. Równo , twardo,zimno Dziwne że niebieska oficjalnie jest zamknięta bo przygotowana ,ratrakowano bombowo. Dziś jeździliśmy od dzwona do dzwona
    4 punkty
  15. Najpierw negatywnie: Szczyrk. Kolejkowe narty w pięknej pogodzie Przed sezonem? Do Szczyrku? Nawet w niedzielę pomysł wydawał się znakomity: — Przecież wszyscy są na zakupach! Niestety, nie wszyscy. Zameldowaliśmy się z kolegą już ok. godz. 8:30 na Solisku, bo główny parking był już zapełniony. Start nartowania był w porządku. Trasy, w sumie dwie i pół w SMR, były doskonale przygotowane. Ale tu pojawił się pierwszy cios. Tylko dwie i pół trasy było czynne, pozostałe, choć białe od grubej warstwy śniegu, były wyłączone z użytkowania i nieprzygotowane. Kolejne ciosy przyszły później: 1) Jak już wszyscy zaparkowali, na trzech wyciągach udostępnionych w SMR zrobiło się tłoczno. 2) Mała jednorazowa wizyta w COS-ie pokazała, że tam... było jeszcze tłoczniej. Kolejka do kolejki zaczynała się na trasie – 100 m powyżej kolejki. 3) Wyciąg z Soliska jeździł wolno. 4) Wyciąg na Małe Skrzyczne (talerzyk) jeździł normalnie, ale było na nim niemiłosiernie zimno. 5) Wyciąg Zbójnicką Kopę jeździł skandalicznie wolno, moim zdaniem wolniej niż talerzyk na Skrzyczne. Powodowało to długo stojącą kolejkę do kolejki. 6) Trasa Ondraszek na dojeździe z Kopy była w trakcie naśnieżania, więc jechało się nią niezwykle trudno. 7) Bary były w konsekwencji zatłoczone. 😎 Trasy były (bo mało otwartych) w konsekwencji zatłoczone. Ostatecznie na wykupionym karnecie dziennym do 13:30 z przerwami (trzeba było bowiem oglądać triumf Argentyny na MŚ) udało się nam zjechać równo 11 zjazdów (aplikacja Gopass podpowiedziała 10 w SMR), w tym tylko 1 na COS. Jest to serdecznie mało, jak na narciarza chcącego pojeździć, za to na tyle dużo aby wszędzie porobić zdjęcia. I taki jest chyba target Szczyrku: — Chcesz pojeździć? Jedź do Wisły! Chcesz pozwiedzać i popstrykać piękne zdjęcia? Jedź do Szczyrku! Więcej: https://blogonartach.blogspot.com/2022/12/szczyrk-kolejkowe-narty-w-pieknej.html
    3 punkty
  16. Wracam do tematu po wczorajszym Snow Expo w Białce. Pierwsze kroki z rana jeszcze przed zakupem karnetu skierowałem do stoiska Heada i sięgnąłem po znajomy już z zeszłego roku, kanarkowy kolor, tym razem w nieco dłuższym wydaniu. Head E-Speed Pro 180 cm. Odkąd spróbowałem E-Race pro 175 bardzo chciałem porównać te modele, a ponieważ czekały grzecznie na pełnym jeszcze z rana stojaku to nie było się nad czym zastanawiać. I podobnie jak w przypadku E-Race Pro okazało się że również dłuższa siostra to miłość od praktycznie pierwszego zjazdu. Pierwsza rzecz która rzuca się w oczy (czy raczej w układ nerwowy) to niezachwiana stabilność. Pociąg na szynach - to jest porównanie które przychodzi mi do głowy. Kompletnie nie ma znaczenia to co jest pod nartami, twardo, miękko, lód czy odsypy, równo czy nie - speedy idą przez wszystko kompletnie niewzruszone. Mam wrażenie że gram w grę na kodach, albo jadę jakąś sportową limuzyną z wszelkimi dostępnymi asystami. Jazda jest totalnie intuicyjna, po prostu wybieram pożądany tor jazdy a narty realizują resztę bez żadnych oporów czy sygnalizowania trudności. Inicjacja skrętu jest bajecznie łatwa, a prowadzenie pozostałej jego części niezwykle płynne i przewidywalne. Kiedy (z rzadka) trafia się luźniejsze miejsce na stoku mogę pojechać praktycznie na krechę bez strachu, a jak robi się ciasno i stromo, to narty fantastycznie realizują śmig. Właśnie - śmig! Ja kurła chyba właśnie naumiałem się jeździć śmigiem! 🙂 Coś, co było dla mnie do tej pory niedostępną sztuką, na tych nartach jakby kliknęło i zaczęło się robić samo. Jazda wąskim korytarzem rytmicznymi ześlizgami to jest dla mnie zupełnie nowe odkrycie, i trudno sobie wyobrazić miejsce gdzie byłoby to bardziej potrzebne niż wczorajsza, zatłoczona Kotelnica. Mniej więcej po dwóch godzinach jazdy pomimo ogromnej niechęci do zmiany stwierdzam, że warto dać szansę innej parze i jednocześnie dać szansę komuś innemu na pozachwycanie się Speedami. Szybki rekonesans przebranych już stojaków i w rękach następna para - Elan Ace GSX Master Plate 179. Niezwykle byłem ciekaw tej marki, a jeszcze nigdy nie miałem okazji jej wypróbować. Pierwsze wrażenie - dosyć zaskakujące. Narty z grupy Master, które teoretycznie są półkę wyżej nad sklepowymi gigantkami E-Speed, krótsze zaledwie o centymetr, ale za to z promieniem 21 metrów (versus 18 m w przypadku E-Speed Pro) skręcają wyraźnie ciaśniej i odczuwalnie szybciej inicjują skręt. Jest równie łatwo jak na Headach, ale jedna rzecz zwraca uwagę i zastanawiam się czy to same narty, czy też raczej mniej doskonałe ich przygotowanie niż w przypadku Headów - mam wrażenie że narty nie trzymają tak dobrze krawędzi na twardym i piętki i dzioby lekko się ześlizgują. Oprócz tego przy większej prędkości wyraźnie czuję lekkie myszkowanie na nierównościach, których jest już sporo, zwłaszcza na trasie 6a gdzie robią się coraz większe odsypy które sprawiają już coraz większe problemy coraz większej grupie jeżdżących. Na Elanach śmigam jakieś półtorej godziny. Werdykt - narty bardzo zwinne (zaskakująco skrętne jak na deklarowany promień skrętu), ale przy bezpośrednim porównaniu z E-Speed Pro odczuwalnie mniej stabilne przy większej prędkości i bardziej nerwowe. Nie umiem powiedzieć czy to efekt gorszego przygotowania krawędzi przez ekipę Elana, czy różnica w konstrukcji. Ostatnia para którą udało mi się wypróbować (no powiedzmy) to słynne Fischer RC 4 CT w długości 180 cm. Różnych rzeczy mogłem się po nich spodziewać, ale nie tego, że w ogóle nie dam rady na nich jeździć. Po wyjeździe na Kotelnicę chciałem przeskoczyć na Remiaszów, więc zabrałem się do zjeżdżania wylodzoną i pełną odsypów trasą 6A i tutaj niespodzianka - narty kompletnie nie trzymają krawędzi. Obsuwam się pokracznie i totalnie bez kontroli podobnie jak spora część innych osób na tej trasie. Po raz pierwszy spotykam się z sytuacją, że narty nawet ustawione w pług w dalszym ciągu rozpędzają się na stoku! Jest naprawdę niebezpiecznie i problemem jest nawet zmiana kierunku, ratuję się jakoś hamując na odsypach, po prostu koszmar. Męczę się tak dosyć długo i oczywiście od razu po dotarciu na dół decyduję się na powrót wyciągiem na Kotelnicę i zjazd głównym stokiem w kierunku namiotów wystawców w celu oddania nart. Nawet to okazuje się problematyczne na znacznie mniejszym nachyleniu. Po prostu wstyd na całą wieś jak pod wyciągiem usiłuję nie zabić siebie i nikogo innego po drodze. Udaje mi się jakoś doślizgać do namiotów i z ulgą, bez komentarza oddaję narty (uprzednio zasięgając konsultacji znajomego który potwierdza moją opinię - narty są tępe i do tego mają spory drut na krawędzi). Jako że czasu nadal zostało sporo, warunki coraz trudniejsze ze względu na degradację tras, a ja nie mam już ochoty na eksperymenty po doświadczeniach z Fischerami idę znów do namiotu Heada i widzę że E-Speedy stoją sobie grzecznie na stojaku. Panowie z ekipy nie widzą problemu więc biorę je drugi raz, żeby zweryfikować czy wcześniejsze zachwyty to efekt łatwych warunków z rana, czy jednak zasługa nart. Kierunek ten sam - trasa 6a i od razu ogromna ulga, na kompletnie rozwalonej, wylodzonej trasie na której pół godziny wcześniej walczyłem o życie Heady idą ponownie jak marzenie. Perfekcyjne trzymanie na wyślizganych połaciach, niewrażliwość na odsypy, bez trudu mijam kolejnych nieszczęśników mordujących się dookoła podobnie, jak ja chwilę wcześniej. To jest etap na którym moje uznanie dla tych nart przechodzi w autentyczny zachwyt. Kurde, nawet dźwięk z jakim Heady kroją zmrożony stok jest przyjemny dla ucha 🙂 Nigdy wcześniej nie czułem się tak pewnie i swobodnie w takich warunkach. Pełna kontrola, zero strachu. Wsiadam na niebieską kanapę i chwilę później zjeżdżam dziewiątką z Jankulakowskiego, bajka! Przeskakuję na Remiaszów i po prostu się delektuję. Ogółem spędziłem na Headach jakieś cztery godziny i po prostu nie jeździłem do tej pory na lepszych nartach (a może jeździłem, bo wrażenia z zeszłorocznych testów masterki Rossi możecie przeczytać wcześniej w tym wątku, a E-Speed Pro są po prostu lepiej dopasowane do moich umiejętności (dosyć mizernych). Na 95% chcę kupić te narty (te pozostałe 5% zostawiam na wypróbowanie gigantki juniorskiej Heada, na które być może będę miał okazję w najbliższym czasie). Sądziłem że szukam nart sportowych na poranne, twarde warunki, a wychodzi na to że prawdopodobnie sprzedam swoje iRally których przeznaczeniem miała być popołudniowa jazda po zdegradowanym stoku. Okazuje się że E-Speed Pro bez problemu pokrywają również ten zakres warunków i nie widzę potrzeby zmiany nart po południu. Jedyną niewiadomą pozostaje ich zachowanie w wiosennym mokrym śniegu przy plusowych temperaturach, ale na te okoliczności mam już XDRy które świetnie się tam sprawdzają, więc bez problemu mógłbym zejść z trzech par nart do dwóch. Jedyny minus który widzę to konieczność częstszych wypraw do serwisu, bo dwie pary stępią się szybciej niż trzy. Na koniec - wiem jak to wygląda, ale nie mam nic wspólnego z marką HEAD i nie jestem przez nich w żaden sposób sponsorowany 🙂 Ale obiektywny też chyba już nie jestem bo właśnie stałem się fanbojem tej marki 🙂
    3 punkty
  17. Treningowo bardziej ale i tak bylo pieknie Gondola - HS - Solisko - Kopa - Skrzyczne - Meta - Jaworzyna - Kopa - M.Skrzyczne - Solisko - HS - Gondola.
    3 punkty
  18. Sobota Pogoda idealna, trasy otwarte w 80%, także dzień udany w stu procentach. Dziś wyjeżdziliśmy się w ośrodku Pejo, do kolejki nie czekałem ani razu wszystko na bieżąco, chyba do do nowej kolejki Pejo 3000, która krąży co Ok 10minut. Każda trasa z rana wyratrakowaną, pokryta lekka warstwą świeżego puchu (max 5cm) IMG_2865.MOV
    3 punkty
  19. Kaniówka była wczoraj czynna, tylko łącznik nie działał.
    2 punkty
  20. Dzisiaj kolej na Spindlerowy Młyn. Ludzi sporo, jazda do 10-tej na bieżąco potem kolejka do kanapy 6-os. na min 10 minut stania. Na Hromowce na bieżąco - można było uciec i jak ktoś nie lubi stać kręcić na 1a Trasy do południa dość dobrze przygotowane - twardo, odsypy niewielkie i do jeżdżenia. Niestety około południa wyszły w kilku newralgicznych miejscach spore połacie lodu. Na minus przygotowanie czerwonej 3-ki - od samego rana "chropowato" po nartą - twarde zbite kawałki śniegu, które najlepiej porównać do brykietu. Wyglądało to tak jakby z wierzchu zaczęła się robić warstwa lodu i ratraki to pokruszyły. Jazda po tym była mało przyjemna. Mam na dzieję że po dzisiejszym ratrakowaniu będzie lepiej (dzisiaj 3 była otwarta pierwszy raz w tym sezonie) Temperatura -3/-7 widoczność dobra czasem słońce na chwilę przebijało się zza chmur. Przejechane 43,5km w dół, w drugim dniu jazdy nogi trochę zaczynają piec, ale sił na jutro na pewno wystarczy. @Michas222k Dokonałeś dobrego wyboru. Niestety w Spindlu przedświątecznej gorączki nie znają i tłumnie zawitali na stok. Od jakiegoś czasu patrzę na Dolni Morava jako alternatywa dla CG i myślę, że już niedługo tam zawitam. Kilka fotek z dzisiaj.
    2 punkty
  21. Ponownie Dolni Morava, warunki badzo dobre, lepsze niż tydzień temu. Większość tras czynnych, nieczynna tylko czarna trasa, dolny łącznik do słonia ( przejezdny częściowo wyratrakowany) i mały słoń. Kolejek brak, ale tak pewnie jest większości osrodkach przed świętami.
    2 punkty
  22. Aura nie zachęcała dziś do dalekich podróży wiec Szklana Góra jawiła mi sie na tyle niezobowiązująco że sie wybrałem. Ludzi niemało wpadło na podobny pomysł wiec stok po jakiejś godzinie jazdy w ciągle padającym śniegu pokrył sie odsypami - na szczęście z lekkiego świeżego śniegu, mgła pojawiała sie i znikała..a ludzi przybywało wiec zmyłem sie po jakichś 2 godzinach coby innym ustąpić pola.
    2 punkty
  23. Dzien dobry fresh track M. Skrzyczne x 2. Mozna zjezdzac do Gondoli bo jest slad po ratraku. Albo po hopkach freeridowo. Bienkula zryta ale do kamieni sie nie dokopalem.
    2 punkty
  24. Witam, dawno mnie tu nie było Mimo, że sezon narciarski rozpocząłem w Tyrolu, także nadszedł czas by i w Polsce zacząć. Zaatakowałem Nową Osadę mimo obaw co do frekwencji... Ostatecznie o 16 rozpocząłem nartowanie, karnecik 90 zl za 2 godzinki a co tam... Warunki bardzo dobre, twardo choć puszek zalegał. Daje 3 dla ratrakowego za te dziury na trasach oraz pojedyncze krupy, niestety dość słabo to wyglądało, trzeba było uwazać. Frekwencja niewielka na szczęście, bardzo miłe zaskoczenie- dostałem karnet na 4 godzinki w cenie 2 godzinnego, takie coś to ja szanuję. Nartowanie uważam za bardzo udane Dziękuje za uwagę.
    2 punkty
  25. Fajne miejsca odwiedziłeś @[email protected] Park Everglades i Cape Canaveral 😍 byłam w kwietniu, zaraz po Sölden i też mi się kojarzą w kontekście narciarskim 😄
    1 punkt
  26. A teraz pozytywnie: Ależ fotogeniczny Szczyrk Dobra! Pomarudziłem na jakość nartowania. Ale w cenie karnetu dostaliśmy jednak wyjątkowe tej niedzieli wrażenia estetyczno-pogodowe. Nadto powonieniem wiedzieć, że: niedziela + słoneczna pogoda = tłum w Szczyrku jak zawsze, zresztą! Co tam będę pisał... Niech przemówią zdjęcia: Więcej: https://blogonartach.blogspot.com/2022/12/alez-fotogeniczny-szczyrk.html (dużo zdjęć)!
    1 punkt
  27. Tutaj sprawdzałeś? NARTY ATOMIC BACKLAND 86 SL+SKIN 85/86 /BLACK/RED (muszakski.com.pl)
    1 punkt
  28. Cześć Nie jestem mentalnie przygotowany do kolejek, od rana problemy, bo synowi się na karnet nie nabił zakup z netu, a zaparkowaliśmy na górze. Zjechaliśmy i trzeba było wrócić do kasy, w aucie była reszta karnetów, z kasy do biura, w biurze gość powiedział że ma to w duszy, tatryski to inna firma, mówię Ci jaja. Kupiłem karnet w kasie i już na kotelnicy była kolejka na 15 min stania. Olaliśmy to - poszliśmy na stare krzesło i pojechaliśmy na Rusiński - a tam w kółko. Ale dzisiaj było mroźno. Czerwona w Białce już wyjechana do lodu, bo tylko część otwarta i wszyscy tamtędy walili. Śnieżą na potęgę, nie wiem czy to mgła była, czy też to tumany tego śniegu unoszące się w powietrzu. Ogólnie słabo. Rusin uratował dzień. pozdrawiam ps. Atomy poszły, gość będzie za chwilę po nie.
    1 punkt
  29. Eee ..dziadostwo ..takie nie odśnieżone i w ogóle..
    1 punkt
  30. Zimno było pieruńsko w łapy więc nie pisałem na wyciągu a do domu wróciłem wieczorem i już nie zaglądałem na forum.
    1 punkt
  31. Heady mogą być tylko białe albo czarne. Te żółte to nie są prawdziwe Heady. ps. mam takie jak jeszcze robili je białe
    1 punkt
  32. Ludzi jak mrówków. Jakie to sobie narty upatrzyłeś po testach?
    1 punkt
  33. Nie mam tras, nie mam nawet biegówek, ale mam śnieg i parcie 😂 Łatwo nie było w klasycznych zjazdowych butach i krótkich zjazdowych nartach... Ale dałam radę, a jaka satysfakcja... W bajkowych okolicznościach przyrody 😍
    1 punkt
  34. A teraz jak mają otwarte prawie 10 km I to 18 grudnia to dalej mało ??? Na kamerach to zawsze można oceniać. A rzeczywistość zupełnie inna. Przy gondoli kopy śniegu mają chyba z 2m, pewnie to urok natury która wali na te kopki ??? 🤕
    1 punkt
  35. Jak byłem z familią w Szklarskiej na długi weekend 11.11.2022, to większość aut pod lokalną biedrą to pojazdy z Pepikowa. Ciekawe dlaczego.
    1 punkt
  36. Przeoczyłem. to zdanie.......to nie sprzeczki tylko różnica zdań (wynikający zapewne z innej perspektywy) - to nas różni od bydła ze możemy normalnie być kolegami mając inne poglądy na jakieś tam aspekty .. dzięki Marek.
    1 punkt
  37. Filipowice koło Pradědu ,dzisiaj pierwszy dzień otwarte. Ośrodek do polecenia dla tych co nie lubią towarzystwa🙃. Jazda oczywiście na okrągło. Świeży śnieg z nocy i w dzień też dopaduje. Można się poczuć jak na off piste. Śniegu pod dostatkiem, powyżej 50 cm. Narciarzy garstka Karnet dopoledni 400 koron Pozdrawiam.
    1 punkt
  38. Stok Stok w Wiśle wieczorową porą w parę osób Warunki b.dobre.Wszystkie warianty zjazdowe otwarte
    1 punkt
  39. Ech, z zazdrością się ogląda te piękne zimowe kadry po ostatnich opadach śniegu! U nas naturalnego białego bardzo niewiele - tak z 1 cm, ale cały tydzień mroźny i naśnieżyli armatkami Szczecińską Gubałówkę. Dobre i to. Wyciąg działał dzisiaj od 14.00, pierwszy dzień taki na rozruch - jeszcze coś tam poprawiali w trakcie przy orczyku i przy oświetleniu. Temperatura - przyjemne -2 do -1 stopni, jeździło dosłownie kilka osób. Udało mi się być na stoku przed piętnastą i rozpocząć sezon na stoku. Armatki cały czas na chodzie, pewnie gromadzą zapasy na zapowiadaną odwilż. Śnieg taki sobie, jak to sztuczny - na dole pole zamarzniętych "kartofli". Pewnie jutro i pojutrze zjadą się tłumy.
    1 punkt
  40. Narty w tropikach c.d. Przed najbliższym mroźnym weekendem w Jurgowie udałem się w tropiki,by się zagrzać.Jak zawsze,szukam tam kontekstów narciarskich.Wydawało się,że choć spotkałem tam wiele osobliwości,kotki dziwnej lokalnej rasy czy pojazdy księżycowe,z narciarstwa nici. Przejeżdżalem koło obiektu z napisem "Correctional Institute" za płotami z drutu żyletkowego,angielszczyzna podpowiadała mi,że być może to pilne strzeżony ośrodek korygujący sylwetki na nartach nawet w tak beznadziejnych jak mój przypadkach,ale jednak to było co innego.Ale w końcu dopiąłem swego-na miejskim wysypisku śmieci jednego z miasteczek usypano hałdę ,pokryto ziemią i była mała skocznia na igielicie...
    1 punkt
  41. Piątek Przez noc sypało i spadło Ok. 20cm świeżego śniegu. Stoki zmasakrowane, i jazda bardzo ciężka. Pojezdzilismy dłuższa chwile i uciekliśmy z tego bałaganu Jutro czekają na nas prawdopobnie super warunki i polecimy na PEJO, bo cały ośrodek jest otwarty, wiec się pośmiga a najdłuższa trasa ma tam Ok. 8km
    1 punkt
  42. Cze Taki off troszkę, nie mogłem się powstrzymać - tak się cieszę jak dziecko. Mikołaja nie było, bo byłem niegrzeczny, za to pod choinkę sam sobie prezent sprawiłem - bo się nie będę nikogo juz prosił. Test na Rusinie owocny - Kastle RX 12 SL 165cm już jadą do mnie. Takie same jak kolegi @Lexi, tylko czarne wiązania wziąłem przezornie, coby mi kolega nie podmienił przy najbliższej okazji . Jak coś to mam Atomy S9 159cm na zbyciu - tanio, okazja, polecam. Lekko śmigane . pozdrawiam ps. No ten kleks jest zajebisty - bo czerwony, cofam wszelkie poprzednie uwagi a propos szaty graficznej Kastle - chyba o innej marce wtedy myślałem - te są śliczne
    1 punkt
  43. Witam Po wczorajszym Zieleńcu dzisiaj pobliska Czarna Góra. Czynna tylko trasa czerwona B FIS przy Luxtorpedzie i Effka. Jutro ma ruszyć czarna A i krzesełka Żmija i czerwona D przy niej. Warunki: spadło w nocy sporo świezego puchu i w ciągu dnia praktycznie cały czas też pruszył śnieg. Tak że po wczorajszych wymuskanych trasach w Zieleńcu dzisiaj była bardzo fajna jazda w puchu (część ludzi narzekała, że nie wyratrakowane, że nie równo itp). Ale dzięki temu więszość narciarzy jeździła wolniej i ostrożniej 🙂 Do 13 nie widziałem żadnego wypadku na stoku a to w Czarnej rzadkość. Lekki mrozik, -5 C, na górze tradycyjnie trochę wiało. Narciarzy mało, praktycznie jazda na okrągło. Nie wiem jak będzie jutro i w najbliższych dniach ale uwaga na podjazd na parkingi przy Luxtorpedzie, ten obok hotelu Biała Perła. Sporo aut rano miało tam problem z wjechaniem, tak że lepiej parkować na głównym parkingu przy Effce.
    1 punkt
  44. Cześć @Lexi bardzo dziękuję za wspólną jazdę, pogaduchy na kanapie (dzięki Bogu jest wolna - bo chyba byśmy się zajeździli na śmierć) i oczywiście możliwość PRZETESTOWANIA (ogólnie nielubiane słowo) sprzętu. Na szczęście skorupy mamy te same i wymiana następowała szybciutko. Waruneczki - brakło słoneczka - bo śnieg - Alpejski. Góra delikatna a pod spodem twardo. Wybór chyba udany - wszędzie indziej (Białka, Litwinka) goniła mgła - do nas zawitała może na 15-20min. Byliśmy pierwsi na stoku. Generalnie bardzo mało ludzi - stok częściowo otwarty, ale ludzi garstka - może dwie garstki (zresztą na zdjęciach widać, że szału nie było z obłożeniem) - można było w kółko jeździć, no i tak było. Test - Lexi wytargał z bagażnika dwa swoje najnowsze nabytki - Kastle RX 12 SL (165) oraz Salomon S-Force Bold 177 (80 pod butem). Zacznę od Salomonów - kiedyś jeździłem na Nordicach jakichś RB 80 czy coś - wrażenia słabe, jakieś takie niemrawe - być może mentalnie byłem nieprzygotowany. Tutaj moja opinia - bardzo solidne narty, szybkie, nawet chętne do skrętów i fajnie można na nich zacieśniać skręty. Taka deska do jazdy całodziennej i chyba po wszystkim. Szkoda, że dzisiaj (a może i dobrze) warunki praktycznie cały dzień były idealne, bo nie dało się pojechać w gorszych warunkach i sprawdzić czy ta szerokość coś daje. Kastle RX 12 SL (165cm) - no tutaj przesiadka z mojego Atomica SL - to był jakiś dramat człowieka na stoku. Atomic to dobra, nawet bardzo dobra narta, ale Kastle (mimo iż ten kleks na dziobie nie jest w moim guście) są ZAJEBISTE. Niesamowita różnica - narta mega stabilna, bardzo chętna do skrętów i zacieśnianie robi się intuicyjnie. Moje są 159cm - nie wiem czy te parę centymetrów ma znaczenie - być może tak. Ale finał finałów - Kastle są poszukiwane na gwałt , nawet ten czerwony kleks już jest w moim guście. Jeszcze raz dziękuję @Lexi za super spędzony czas i rozmowy (wolna kanapa ma też swoje plusy), mam nadzieję, że jeszcze będziemy mieli razem okazję poszusować i mimo w przeszłości jakichś sprzeczek na forum, to w realu jest zupełnie inaczej, zatem Drodzy Forumowicze - troszkę śmiałości - poznałem parę osób z forum i naprawdę wszyscy z nich to ludzie na poziomie. pozdrawiam i do zobaczenia na stoku ps. Ja odbiłem dniówkę 9.00-16.00 z półgodzinną przerwą na kawę, ciacho i ........ gołąbki z baraniną - którą nota bene bardzo lubię (to taka góralska odmiana tradycyjnych gołąbków).
    1 punkt
  45. Dziś Rusin Ski razem z @marekbtl zaliczyliśmy w warunkach do jazdy niemal niebiańskich...Było fajnie, równo, pusto.....nawet leniwa zazwyczaj kanapa okazywała sie momentami zbyt szybka żeby się nagadać .. Test który miał być przeprowadzony w Białce w weekend został przeprowadzony dziś ...;).. zwycięzca był jeden
    1 punkt
  46. Czwartek Zrobiliśmy powtórkę ze środy, i przy dużo lepszych warunkach pogodowych zjeździliśmy okolice Madonny. Warunki dzisiaj bardzo dobre, na koniec dnia trasy już lekko zajechane. Dziś w nocy ma spaść 15cm śniegu, wiec szykuje się jutro gorsza jakość na stokach.
    1 punkt
  47. Witam Zieleniec, temperatura na otwarcie -7, z rana lekka mgła, później słonecznie, trasy przygotowane bardzo dobrze, ilość narciarzy bardzo umiarkowana. Na Gryglówce praktycznie pustki przez cały dzień.
    1 punkt
  48. A czego się spodziewaliście ? Jak na początek w połowie grudnia to bardzo dobrze to wygląda. Wiadome, że priorytetem dla nich są narciarze którzy przyjadą od świąt. Trasy pod gondola rusza zgodnie ze startem jazd wieczornych. Na Skrzycznem czynna czarna do Jaworzyny, zjazd od Małego do Soliska też jest bardzo fajny wiec jest gdzie pokręcić. A marudy mogą jechac na dziesiątki otwartych tras np do Wisły 😜
    1 punkt
  49. Szczyrk dzisiaj mroźny z rana zjazd bajka e 🙂
    1 punkt
  50. Cześć, Pora na mały update tego tematu, w nawiązaniu do mojego pierwszego posta w związku z nowymi doświadczeniami 🙂 Jakiś czas temu nabyłem narty z przeznaczeniem dla grupy 2 (narty wiosenne) – znane i wielokrotnie polecane na forum Salomony XDR 84 Ti w długości 172cm. Ale ten post nie będzie o nich, póki co miałem okazję jeździć na nich tylko raz w warunkach minusowej temperatury, twardego stoku i lekkich oblodzeń (czyli kompletnie innych niż te, z myślą o których je kupiłem). Wrażenia jak się można domyślać były takie sobie, więc póki wiosna i odwilże trzymają się z daleka (oby jak najdłużej) to XDRy leżą sobie grzecznie i czekają na lepsze dla nich czasy kiedy będą mogły zabłysnąć i pokazać swoje zalety. Tymczasem jak już wspomniałem w relacji ze Słotwin Arena korzystając z odbywającego się tam Snow Expo miałem okazję pojeździć (celowo nie piszę „przetestować” bo to żadne testy przy moim poziomie zaawansowania i czasie jaki spędziłem na każdej parze (po półtorej godziny) na dwóch parach nart które wpadają do grupy trzeciej (czyli narty sportowe)). Uprzedzam, że to był mój pierwszy kontakt z grupą prawdziwych nart sportowych z płytą zamiast wiązań rentalowych i w nieco większej długości niż te, które posiadam czyli ~170 cm. Wrażenia są czysto subiektywne. Na pierwszy strzał poszły narty HEAD eRace Pro 175 cm, 121-68-102, r 15,4. Po prostu miłość od pierwszego zjazdu. Pierwsze zaskoczenie – te narty są naprawdę łatwe w prowadzeniu. Nie wiedziałem czego się spodziewać i zacząłem ostrożnie, ale bardzo szybko okazało się, że w są bardzo nieznacznie, jeśli w ogóle trudniejsze w prowadzeniu od moich iRally. Są zaskakująco grzeczne i posłuszne, jadą bardzo przewidywalnym, spokojnym łukiem, jakby powiedział pan Kurdziel – „hamonijnie prowadzą skręt”. Od razu daje się wyczuć zwiększona stabilność w porównaniu z moimi nartami o długości 170 cm z rockerem. To powoduje, że z każdym zjazdem jadę z coraz większą prędkością i pozwalam sobie na coraz więcej. Przez półtorej godziny jazdy mam wielką frajdę z odkrywania nowych wrażeń stabilności i prędkości, wszystko na tych nartach wychodzi, czuję się bardzo komfortowo i bezpiecznie. I pomimo, że to narty sportowe nie mam poczucia żebym wkładał w to jakiś wielki wysiłek, Być może to złudzenie spowodowane jazdą po porannym idealnym sztruksie ze świeżym, niewyczerpanym zapasem sił, ale HEADY sprawiają wrażenie nart nadających się świetnie do całodziennej jazdy. Werdykt – ja to chcę! Po oddaniu HEADów spędziłem trochę czasu na nartach Volkl Deacon 74 (akurat nie było w tym momencie nic ciekawszego do wyboru), ale nie będę ich tu opisywał, bo nie bardzo mi się chce, nie zachwyciły mnie niczym specjalnym, być może przez bezpośredni „efekt tła” po zdjęciu HEADów. Po przerwie i uzupełnieniu zapasu kalorii udałem się ponownie w kierunku stoisk wystawców, zatrzymałem się przy Rossignol/Dynastar. Coś mi chodziło po głowie od dłuższego czasu, coś z rodzaju rzeczy „chciałbym, ale się boję”. W końcu podjąłem decyzję, zapytałem i po chwili miałem w rękach narty Rossignol HERO Master 179 cm, 115-70-97, r 19. Udałem się z nimi na sąsiedni stok Tabaszewskiego ze względu na coraz większy tłum w kolejce do wyciągu na Arenie. Tam zgodnie z przewidywaniami zastałem idealne warunki do testów „czerwonej rakiety”, czyli niemal pusty stok. Jak zabiję, to sam siebie, nie powinien ucierpieć nikt postronny. Najpierw ostrożny test na zupełnie płaskim dojeździe do wyciągu, rezultat: skręcają (bałem się że pojadą prosto), no to na górę! Pierwszy, asekuracyjny zjazd, na wszelki wypadek po łagodniejszej trasie na lewo od wyciągu. Żyję! I to chyba nawet całkiem intensywnie w tym momencie 😊 A potem to już poszło. Zjazd za zjazdem narty w zastraszającym tempie ciągną w dół coraz szybciej. To prawdziwe pożeracze stoku, nigdy wcześniej nie odważyłem się na jazdę z takimi prędkościami. Momentami na przełamaniach stoku mam wrażenie już nie jazdy, tylko kontrolowanego (powiedzmy) spadania. Trzymanie krawędzi jest absolutnie wzorowe, mam wrażenie niezachwianej stabilności, jakby nic nie było w stanie wytrącić mnie z obranej trajektorii skrętu. A narty skręcają bardzo chętnie i bardzo łatwo zacieśniają skręt kiedy tego zażądam, jednak kiedy nie żądam, to rozpędzają się i ciągną w dół z prędkościami które momentami mnie przerażają. Ale przerażenie ustępuje pola fascynacji taką jazdą. To jest nowa jakość doświadczenia narciarskiego dla mnie. Od razu pojawia się pewność – ja chcę tak jeździć. Chcę się nauczyć skrętu gigantowego! Nie nazwałbym Masterów nartami trudnymi w prowadzeniu (podobnie jak przy HEADach zaskoczyło mnie jak łatwo skręcają), ale z całą pewnością są nartami wymagającymi kondycyjnie. Powiedziałbym nawet, że wybaczają wiele błędów (musi tak być, inaczej nie byłbym w stanie przy moim poziomie umiejętności spędzić na nich półtorej godziny i mieć z tego nieziemską frajdę). W szczególności ze względu na długość wybaczają wiele w kwestii balansu przód-tył – można na nich zostawać z tyłu w zasadzie bez konsekwencji – przyspieszają, ale nie wyjadą spod ciebie, dają wystarczająco dużo czasu na korektę pozycji kiedy połapiesz się że spóźniasz. Jest tylko jedna rzecz, której zdecydowanie nie wybaczają – rozlazłego, byle jakiego odciążenia. Musi być konkretne, zdecydowane i dynamiczne. Jeśli potrafisz upilnować tego jednego elementu w swojej jeździe, to spokojnie możesz próbować jazdy na tych nartach. Po godzinie takiej jazdy miałem na gębie banan od ucha do ucha, ale zacząłem też czuć postępujące zmęczenie. Zacząłem więc jeździć wolniej, da się. Czuć, że to nie są narty do wolnej jazdy, ale jak trzeba to się da, nie ma co do tego wątpliwości. Po półtorej godziny stwierdziłem że pora je oddać, mięśnie już wyraźnie osłabły i ryzyko błędu obarczonego potencjalnie nieprzyjemnymi konsekwencjami rosło coraz bardziej. To była dla mnie najbardziej odczuwalna różnica pomiędzy HEADami a Rossi – Mastery to nie są narty do całodziennej jazdy (w każdym razie na pewno nie są dla mnie z moją obecną kondycją i poziomem umiejętności). Wożenie dupy nie wchodzi na nich w grę, wyciskają z człowieka wszystkie siły i zmuszają do pracy, a jednocześnie bardzo (bardzo!) prowokują do naprawdę szybkiej jazdy i „wychodzenia poza strefę komfortu”. @[email protected] napisał że „jadą po wszystkim” - nieprawda. Nie jadą tylko zapierdalają 😊. Różnica jest odczuwalna. Które narty kupiłbym dzisiaj? Oczywiście jedne i drugie 😄 Mastery na poranny stok (i zapas sił), a HEADy na resztę dnia do spokojniejszej, komfortowej jazdy. Dzień okazał się dla mnie bardzo rozwijający i otwierający oczy na nowe aspekty nartowania. Przede wszystkim – lubię dłuższe narty, lubię długi skręt. Zdecydowania jest do dla mnie bardziej naturalny kierunek, niż „zajączkowanie” na slalomkach – za stary na to jestem i pewnie wyjechałyby mi spod dupy 😊. Po powrocie na moje Salomony 170cm odczułem nieco brak tego zajebistego poczucia stabilności, które było dla mnie czymś nowym i bardzo przyjemnym. Mam ochotę na dalsze eksploracje tej grupy nart. Nie zdążyłem przestestować HEADów eSpeed Pro (180 cm, r 18) – patrząc na parametry wygląda na to że powinny być gdzieś pomiędzy Masterami a eRace Pro. Od razu „nadziałem się” też na ogłoszenie sprzedaży Masterów, ale poprzedniej wersji, r 21 przy długości 180cm, ale za to bez płyty. Ciekaw jestem jak duże i odczuwalne byłyby różnice z najnowszym modelem, bo cena jest kurde zachęcająca i kusi 😊 Do powyższych entuzjastycznych wypocin pozostaje mi dodać pewne istotne zastrzeżenie, otóż zdaję sobie sprawę z tego, że "testowałem" te narty po pierwsze na łatwych stokach, po drugie w idealnych, laboratoryjnych wręcz warunkach. Nie do końca jestem pewien czy byłbym równie podjarany, gdybym znalazł się na nich na zamuldzonej szóstce na Jaworzynie przy dojeździe do gondoli i co bym wtedy zrobił 🙂
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...