Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 08.03.2023 w Odpowiedzi
-
Jaworzyna Krynicka 8.03.2023 Na szczęście w nocy odrobinę zmroziło, trasa nr 6 i połowa nr 1 wytrzymały w swej "twardości" poł godziny. Przez pierwszą godzinę jazda na zmianę po nich, potem przeskok na 2a jak otworzyli, 3 zjazdy po gładkim i zrobiło się miękko. O 10 przeskok na czarną piętkę i tam już jazda do końca karnetu. Na czarnej przyzwoicie choć nie tak gładko i twardo jak wczoraj, ale jazda dosyć przyjemna. O 11 na czarnej już miękko wierzchem. Przed bramkami kolorowy śnieg i jakieś drobne kamyczki, ale można bokiem ominąć po białym. Ludzi dzisiaj trochę więcej na trasach niż wczoraj. Martwią prognozy na jutro i sobotę bo jakiś deszcz i ciepło... Planuje jeszcze Jaworzynę w piątek i niedzielę jeśli warunki będą w miarę sprzyjać. Trasa 1 i 6 Trasa 2a Trasa 5 Dół Jaworzyny godzina 12:0516 punktów
-
13 punktów
-
12 punktów
-
11 punktów
-
Chyba więcej. Kupiłem sezonówkę PKLu, nie pracuję tylko jeżdżę i jeżdżę, a gdy na stronie sprawdziłem pierwszą setkę posiadaczy- liderów w ilości przejechanych kilometrów, jestem dopiero w drugiej piątce ...9 punktów
-
Pojeżdżone 😎 SL-w porównaniu do moich Dynków mają lekkie ADHD. 😁 Bardziej ciągną do krótkiego skrętu, co skutkuje odrobinę większą nerwowością w dłuższym. Trzeba bardziej pilnować pozycji nad nartą, zbytni nacisk na przód powoduje, że stają nieomal dęba w poprzek stoku, lekkie odchylenie i chcą cię wywieźć do lasu. 🤪 Dociśnięte, na twardym odbijają fest, na miększym odbywa się to dużo łagodniej. Bardzo fajna narta. GS- trochę miałem tremę, bo to był mój pierwszy raz 😊 na gigantowej komórce. Narta mega mnie zaskoczyła. Okres adaptacji to dosłownie kilka skrętów. Mam wrażenie, że inicjacja skrętu łatwiejsza niż na SL, bez problemu zacieśnia, w śmigu fantastyczna. W porównaniu do moich Masterów, gorzej na twardych nierównościach i w zrytym też trochę słabiej. Narta do jazdy na twardym, przygotowanym - absolutnie dla każdego w miarę ogarniętego narciarza. Fajnie było 😍8 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
Czasem jeżdżę jeszcze w Ustrzykach i Cieniawie, i to jest błąd, bo się nie liczy...5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Wątek tylko dla ludzi z wysokim poziomem empatii, swego rodzaju pamiętnik, rodzaj motywacji i być może sposób na optymalizowanie narciarskiego rozwoju 53 latka. Z 48 godzin zrobiło się dzisiaj "już" 58 dni (na 5 lat niewiele, ale na tyle mogłem sobie pozwolić). Uznaję, że jestem na początku etapu średniaka. Obecny week, to wymuszony problemem z odsprzedaniem voucherów wypad na Słotwiny Arena. To polski ON, w którym odbyłem w 2019 swój pierwszy 6 dniowy wyjazd Lubię tam wracać co jakiś czas, bo mam fajne odniesienie do swoich odczuć kiedyś i dziś. Week nietypowy o tyle, że zupełnie nieplanowanie wszedłem w posiadanie nart Salomona w długości 180 cm (a mam 175 wzrostu). Zatem byłą okazja zweryfikować odwieczny problem początkujących i średniaków - jaka długość narty? W NW nic się nie dzieje, ale na moim etapie w próbach skrętu ciętego pojawia się problem z odpowiednim dociążeniem przodów. Oczywiście nie jest, to wina nart, tylko moich braków w odpowiednim utrzymaniu, prawidłowej pozycji. W każdym razie na dziś potrzebuję usystematyzowania prawidłowej pozycji na nartach. - Pierwsza sprawa odpowiedni rozstaw nóg, z tym jest o niebo lepiej po cantingu i kilku dniach jazdy, ale tuż przed fazą przejścia wewn. odjeżdża od zewn. nogi - Utrzymywanie odpowiedniego kontaktu piszczeli z językami butów, tu jeszcze mam problem, ale dzisiejsza próba ze spoilerem pomiędzy botkiem, a skorupą dała pozytywne zmiany, przy moich szczupłych łydkach. Potrzebuję chyba kogoś "kto mnie ustawi", bo obecnie mam trudny do opisania kłopot z różnym odczuwaniem skrętu w zależności od sposobu wchodzenia w niego.2 punkty
-
Cześć. Na stałe nie (a szkoda🙃). Z drugiej strony ciężko wracać, trzeba pokonać tylko kilkanaście schodów w dół i już dostępne wszystkie trasy. Broniłem się na ile sił i argumentów starczyło, by zostać jak najdłużej. Nazbierało mi się trochę pracy zdalnej to wykorzystałem odpowiedni moment. Obiecałem jednemu koledze, że pojeździmy w Czarnowie, a z jeszcze jednym skitury w okolicach Karpacza bo warunki są teraz nie najgorsze to wracam. Tylko nie wiem na jak długo... Sommerberg jednak bardzo lubię, kilka widoków na stację pośrednią z różnej perspektywy... Pozdrawiam i polecam odwiedzić.2 punkty
-
Skręca narciarz a nie narta - krótki skręt na GS to nie magia. A skoro budżetowo można to ogarnąć warto mieć SL I GS, tym bardziej że mówimy o kastrowanych sklepówkach. Co do nóg - to widać na pierwszy rzut oka. Składasz obrazki nie rozumiejąc skąd, dokąd i po co. Ten sam błąd pojawia się na macie - poćwicz przy barierce i ustaw sobie naturalną szerokość. Zabawa w cięty na macie fajnie wygląda na filmie ale nie przekłada się na jazdę na śniegu (no może kondycja zostanie) bo jest dziwną mieszanką ciętego i ślizgowego - na własny użytek zabawy na macie (które polecam) nazywam maciarstwem. Szukasz solidnej dawki techniki na Podhalu ? Np. Sławek Lassak (tylko pisz a nie dzwoń, później zrozumiesz dlaczego). M.2 punkty
-
W Nassfeld prawie wszystkie trasy (oprócz zjazdu do doliny nr 80) są powyżej 1300-1400 m npm., przeważa ekspozycja północna. Nawet przy dwucyfrowych plusach i bardzo dużej frekwencji w lutym trzymały się dość dobrze i powinno być dalej ok. Tym niemniej w moim odczuciu jest to super miejscówka ale na ładną, słoneczną pogodę (zarówno mroźną jak i cieplejszą). Gdyby w prognozach były mgły i opady, to chyba lepiej jeździć gdzie indziej, ponieważ duży udział w infrastrukturze Nassfeld mają starsze kanapy bez osłon - obsługują cały Gartnerkofel i kluczowe osie na Tressdorfer Höhe, czyli niżej, gdzie jest jeszcze względna widoczność przy niepogodzie. Gondolki i kanapy z osłonami w zachodniej części ośrodka wjeżdżają wysoko na grań, a tam już przy niepogodzie jest byle jak, nic nie widać.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Grimson pewnie, ja nie jestem ani nowobogacki, czy też zmanierowany, ale patrzę realnie całościowo. Nawet Ci przygotuję swego rodzaju kalkulację.2 punkty
-
W tym względzie mam super nauczyciela @moruniek zawsze mnie życzliwie i celnie kieruje. Na Słotwinach jednak nie miałem alternatywy, vouchery mnie blokowały.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Przy Waszych priorytetach pewnie wystarczyłby ośrodek średniej wielkości, z kilkudziesięcioma kilometrami tras zjazdowych. Poniżej kilka propozycji: 1. Łagodne stoki i mnogość tras biegowych znajdziecie np. w ośrodku Steinplatte położonym na pograniczu niemiecko-austriackim. Można skorzystać z opcji rozszerzonego skipassu i pojeździć w sąsiednich stacjach narciarskich - St. Johann i Lofer. 2. Mekką narciarstwa biegowego w Austrii jest oczywiście Ramsau, skąd blisko do ośrodków Schladming-Dachstein, choć tam przeważają trasy czerwone, raczej wymagające. Ale - szczególnie w części na Hauser Kaibling - trochę niebieskich też jest. 3. Obertauern - do tras biegowych trzeba kawałeczek podjechać w stronę Untertauern i Radstadt, ale za to raczej pewne warunki śniegowe aż do wiosny 4. Tannheimer Tal - region kameralny, kilka mniejszych stacji na wspólnym skipassie i dobra oferta tras biegowych i spacerowych. Ale bardzo atrakcyjna w przyszłym tygodniu, bo skipass w terminie 11-14 marca jest całkiem za darmo, gdy się mieszka w dolinie. Szczegóły oferty: https://www.tannheimertal.com/winterbergbahneninklusive 5. Pogranicze austriacko-włoskie w rejonie Hochpustertal (+Tyrol Wschodni): 3 Zinnen (po stronie włoskiej), albo po stronie austriackiej trasy biegowe np. w Obertilliach, a zjazdowe (na wspólnym skipassie w Sillian, Lienz, w samym Obertilliach chyba też coś jest.2 punkty
-
Zbyszku ale Ty zjeżdżasz na nartach. Oni to liczą na podstawie przejechanych kilometrów, na podstawie odbić karnetu. By być w pierwszej piątce, to trzeba wjeżdżać na górę gondoklą. Wysiadać, odbijać karnet i zjeżdżać na dół gondolką 😉. Można też zjeżdżać na nartach ale trzeba pamiętać o każdorazowym odbiciu karnetu na górze 😉.1 punkt
-
Byłem wczoraj, 07-03-2023. Warunki bardzo dobre. Trasy 8, 10, 4, 3b i Ondraszek. Od 12 do zamknięcia. Najlepszy Odranszek. Jazda na bieżąco, bez kolejek. Tak w ogóle pierwszy raz byłem na Ondraszku po metamorfozie. Świetna robota. Wyjeździłem się do upadłego. Jedyna drobna niegodność: wiatr. Wiało niesamowicie. W niedziele powtórka.1 punkt
-
Byłem w SMR ostanie 3 dni: - brak dużych kolejek, niedziela 3-5 min czekania, poniedziałek-wtorek 2-3 min max - otwarte trasy tylko niebieskie, bo 7 trudno uznać za czerwoną. - przygotowanie słabe, po 10 już brązowe przebłyski + masa kamieni na trasach, którymi się nikt nie przejmuje z obsługi, bo codziennie tak samo. Chyba problem notoryczny, bo rok temu w marcu było podobnie. - zmienne warunki - śnieg, słońce, wiatr na zmianę Szkoda, bo obłożenie było akceptowalne.1 punkt
-
Sypie od półtora tygodnia i w przyszłym tygodniu dalej ma coś dosypać koło wtorku. Zimno. Wiosna już była - w lutym.1 punkt
-
1 punkt
-
Ja Francję uwielbiam, ale w ośrodkach narciarskich rzadko zaglądam do restauracji. Drogo i trudno znaleźć coś naprawdę dobrego. Poza tym jak jeżdżę na nartach to nie chcę tracić na restauracje. Ostatnio byłem w Arc 1800, gdzie trafiłem na piekarnię z najlepszymi bagietkami jakie w życiu jadłem. Taka bagietka z masłem i domowymi powidłami wystarczała mi do pełni szczęścia1 punkt
-
Jaworzyna Krynicka 7.03.2023 Też dzisiaj wybrałem się na Jaworzynę, już po feriach, niższe ceny, warunki też jeszcze dopisują. 8 wjazdów nowym krzesłem w pierwszą godzinę a potem myk na czarną, korzystać z ostatków talerzyka tam... Zjechałem też dwa razy 4 i całość 2/2a. Na Czwórce przejechać spokojnie się da ale dużo wytopów. 2 i 2a już o 11 miękkie mocno. Przez pierwsze godziny sztruks wymrożony, warunki bdb. Ludzi mało, piękna sprawa. Wrzucam też kilka... zdjęć: Trasa nr 5 Trasa nr 4 Trasa 2a Jest już część przecinki pod przyszłe krzesełko na trasie nr 2 Gdy kończyłem jazdę o 12:15 tak wyglądał dół tras 1 i 61 punkt
-
Wprowadziłem ręczną akceptację nowych użytkowników, więc na ten moment nie powinno już być kłopotów w botami1 punkt
-
Witam... właśnie zakupiłem kurtkę Core JMP....nie polecam i przestrzegam przed kupnem....kurtka przy niewielkim mrozie -1 podczas zjazdu nie trzyma ciepła....przemarcłem w niej jakby było -15....pan manager z JMP bardzo zadufany w sobie ma tylko jedną radę kupić zestaw termiczny pod spod w zależności od pogody....przyznał ze kemu tez jest zimno w jego kurtce... naprawdę nie polecam1 punkt
-
1 punkt
-
Powrót po miesiącu niezbyt udany. W dalszym ciągu sobota i niedziela to strata czasu, mnóstwo z poznańskiego. Na luxtorpedzie do godziny 10 trzy minuty stania, potem od osmiu do dwunastu szczyt przed godziną dwunastą. Kończyłem 13.30 i dalej kolejka na circa 10 minut. Po 2 godzinach stwierdziłem, że czas przerzucić się na żmiję. Nic z tego, ludzi trochę mniej ale w tempie tego krzesełka czas oczekiwania z pewnością byłby co najmniej porównywalny. W ciagu 4 godzin zjechałem 13 razy (byłoby pewnie 14 gdyby nie nieudane przenosiny). Czarna trzymała do końca, ale minus taki, że do 10.45 była zamknięta bo sobie bramki ustawili. Nie cała, bo łącznikiem można bylo się tam dostać i przejechać jej dolną część, ale niesmak organizowania takich cyrków w niedzielę pozostał. Pozostałe dwa całodzienne zużyję w tygodniu, co potem zobaczymy.1 punkt
-
Tumlin dziś przed południem, dwie godziny rozjeżdżenia przed wyjazdem do Wisły. Na początku krajobraz był trochę schyłkowy. Pusto, około jednej czwartej szerokości stoku bez śniegu, sporo przetarć. Ale jednocześnie równo i twardo, więc jazda była niezła. Gospodarz obiektu powiedział, że już spuścił wodę ze zbiornika, więc naśnieżania nie będzie. Nie opłaca dla garstki klientów - za duże koszty. Będzie śnieg, będzie jazda, a jak nie, to trudno, trzeba będzie zamykać interes. Na szczęście około południa zaczął padać śnieg, więc jest nadzieja, że jeszcze w Tumlinie trochę pojeździmy.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cieniawa Ski 4.03.2023 W nocy / nad ranem dośnieżali stok za co wielkie brawa. Rano wyratrakowali nową warstwę śniegu, lokalny pies kundelek z Cieniawy doglądał wszystkiego i odebrał stok (jest prze pieron, średnio gdy jeżdżę tam po 4 godziny to 3 razy wychodzi na szczyt stoku - oczywiście skrajem stoku, potem chwile obserwuje narciarzy i schodzi na dół też bokiem trasy, gdyby miał narty to pewnie byłby psim skitourowcem). Warunki naprawdę świetne. Bardzo dobre trzymanie, śnieg nie klejący, ścianka w świetnej formie przez cały czas. Do tego karnet 4 godziny za 35zł, ludzi mało jazda na bieżąco - przez pierwsze dwie godziny trochę "więcej ludzi", później po 11 godzinie stok opustoszał. 44 zjazdy w 4 godziny (z małą przerwą) zrobione. Niby stacja mała, ale stok bardzo fajny, można poskręcać solidnie, no i blisko ode mnie, same plusy. Takie małe stacje narciarskie mają swój klimat i pozwalają pojeździć w spokoju. W tygodniu planują dalej działać w godzinach 16-20. Aha... no i wspominanej niedawno pumy "grasującej" w Cieniawie nie widziałem...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Powiem tak, najeździłem się trochę na nartach, i to samotnie, i to z większymi grupami. Na wyjazdy w pojedynkę, jakoś łatwiej znaleźć nocleg w PL czy CZ / SK. Często też szedłem na łatwiznę szukając na bookingu, ale nawet gdyby szukać po lokalnych stronach - i tak ciężko o fajne "jedynki" rozsądne finansowo. Natomiast wyjazdy w 4 głowy lub więcej - tutaj zdecydowanie wygrywają Alpy. U nas w PL apartamenty to popierdółki przy alpejskich pensjonatach, gdzie często jest do dyspozycji kuchnia wielkości całego polskiego apartamentu.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







