Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      27

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. Gacek1964

    Gacek1964

    Użytkownik forum


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      287


  3. Gerald

    Gerald

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      1 998


  4. Nipern

    Nipern

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      48


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.01.2024 w Odpowiedzi

  1. W zeszły weekend udało mi się odwiedzić dwa słowackie ośrodki narciarskie, nieco zapomniane. Pierwszy to Zuberec Janovky (czyt. Janołki), drugi to Čertovica. Na Janovkach udało mi się pojeździć wieczorem w sobotę. Do tego miejsca mam spory sentyment z dzieciństwa. Jeździłem tutaj wiele lat temu. Dzisiaj ten średniej wielkości ośrodek nie przyciąga zbyt wielu ludzi. Obok ośrodka Janovky jest Milotin, de facto było to połączone, jednakże ten drugi od kilku lat już nie działa. W Janovkach mamy do dyspozycji wyciąg talerzykowy typu Tatrapoma H180 z 1978 roku, o długości ponad 1100 m. Wyciąg jest szybki. Kolejnego dnia miałem w planach jakąś wycieczkę skiturową, jednakże z uwagi na utrzymujący się w górach beton, lód i lodoszreń wybrałem jazdę w ON. Wybór padł na SKI Čertovicę. Miejsce to znajduje się na przłęczy o tej samej nazwie. Przebiega przez nią jedyna droga, przecinająca Niżnie Tatry. Z uwagi na dosyć trudne trasy w tym ośrodku, nie przyciąga zbyt wielu narciarzy. To miejsce zdecydowanie dla koneserów, choć ma wiele plusów, takie jak bardzo wysokie położenie, długo utrzymujący się śnieg. Pomimo tego, od lat Čertovica jest otwierana tylko na weekendy. Stok daje niesamowicie duże możliwości freeridu. Znajduje się tam jedna z najstromszych tras na Słowacji. Główny wyciąg talerzykowy Tatrapoma, który liczy około 900 m, pokonuje różnicę poziomów ok 290 m. 20240121_114644[1].mp4 Do dyspozycji zjazdowych mamy cały las obok wyciągu: Z tej samej zaczynają się jedne z dłuższych tras biegowych (narciarskich) na Słowacji. Po jeździe na stoku, wypad na biegówki okazuje się być strzałem w dziesiątkę. Można się solidnie porozciągać.
    20 punktów
  2. Rok temu w marcu - zjazd do Itter. Wyżej oczywiście było bardziej zimowo.
    6 punktów
  3. Dziś po nartach, tak wyglądałem.
    5 punktów
  4. Dziś pogoda dla koneserów. Od śniegu, przez śnieg z deszczem, zalepiający gogle, po sam deszcz. Opad ustawał tylko na chwilę. Na stoku robili co mogli by dzieci chciały jeździć. Nawet Wilma wyszła na spacer (chyba pierwszy raz widziałem ją w tym sezonie). Śnieg mokry i mocno hamujący. Wilma na spacerze. Ludzi jak na warunki całkiem sporo. Tak to wyglądało jak chwilowo padać przestawało. c.d.n.
    5 punktów
  5. Rano widoczność mocno ograniczona z sypiącym śniegiem u góry, który poniżej granicy 1200-1300 mnpm przechodzil w deszcz i warunki na trasach diametralnie się zmieniały ale za to widoczność się poprawiala. Od południa zaczęło wychodzić słońce i zrobiło się bajkowo. Teraz nogi pieką.
    5 punktów
  6. Wystarczy zmienić tylko definicję przyjemności i wszystko gra😀. A co się tyczy wyjazdów we dwójkę, to też uważam, że one są najlepsze. Nawet jeżeli jest większa grupa dobrze jeżdżących, to jest zbyt duży rozrzut planów i oczekiwań, a jazda wg odgórnie ustalonego planu najczęściej jest do bani.
    4 punkty
  7. Zdecydowanie! Moje pierwsze kroki w narciarstwie, jeszcze bez części Lehotska. Dziś dawna ośla stanowi łącznik pomiędzy dwoma częściami i 550 metrowy łącznik stał się wąskim gardłem, ale przestrzeni do pierwszych kroków aż nadto. Drugi krok na Kohutik i łagodna objazdówka Buciną. Jakoś bardziej lubię "stary" Kohutik (pamiętam jeszcze czasy talerzyka) niż tę nowszą strefę - może to sentyment wygrywa.
    4 punkty
  8. Dzisiaj zdecydowaliśmy się przejechać Sella Rondę. Pogoda zapowiadana na dzisiejszy dzień była obiecująca i tak też było. Start z Wolkenstein o godzinie 8.45 przy wyciagu nr 31 zgodnie ze wskazówkami zegara. Najwiekszy tłum był przy wagonikach na Piz Boe. Mieliśmy ochotę zjechać w dół do Corvary czerwoną trasą, ale wizja oczekiwania na wagonik nas zniechęciła. Na Porto Vescovo przecudnie! Trochę wiało ludzi nie za dużo, więc powtórzylismy trasę z Arabby. W okolicach Canazei i Passo Sella już tłumy ale i godzina 12ta więc powoli towarzystwo gastronomiczne. Zjazd w dół do punktu startu to już istna rzeźnia i slalom przez kartoflisko bo słoneczko i tłumy zjeżdżających zrobiły swoje. Pomimo wszystko uważam że warto zrobić taką rundkę choćby tylko dla pieknych widoków. Na szczęście nie trafiliśmy na zatory przy zjazdach i tylko raz byłem świadkiem jak starszy narciarz wypadł z trasy i uderzył w podstawę armatki snieżnej mocno się turbując. Od razu sporo innych narciarzy przyjechało z pomocą. A więc rozwaga ponad wszystko!! Widoki są najlepszym wspomnieniem dnia.
    4 punkty
  9. Dziś pogoda dla koneserów (maniaków jak mawia moja żona). Córka dostała dzień wolnego (po 12 dniach na nartach non stop). Pod stokiem meldujemy się punktualnie ale ten jest zamknięty. Od panów z obsługi dowiaduję się, że próbują uruchomić krzesło, bo skoro już przyszli to szkoda byłoby iść do domu. Po 15 minutach krzesło działa. Jadę pierwszym krzesełkiem, kilka krzeseł za mną jedzie ratownik. Na górze na podporze Pan walczy jeszcze z czujnikiem wiatru. Ten zawraca nas i skutecznie zniechęca do jazdy. Wytrzymuje 4 zjazdy, do wiatru dołącza poziomo padający deszcz. Schodzę ze stoku, leje coraz mocniej. Decyzja - idziemy na termy. Rano czekamy na uruchomienie krzesła. Stok przygotowany dobrze, choć miękko. Pan walczy na słupie. Jeszcze jedno, później telefon schowałem głębiej. Na termach dostaję szafkę nr 1. c.d.n.
    4 punkty
  10. Dziś znów Pilsko. Jazda od 9:30 do 14:30.Mocno wiało. Mocno padał śnieg.Poza trasami czasami występuje szreń łamliwa.
    3 punkty
  11. W nocy padał deszcz, jednak od rana wbrew prognozom przebijało się słońce. Temperatury mocno na plusie, także od południa jazda przypominała bardziej marcowe nartowanie. Trasy w Westendorfie bardzo nam się podobały, koło 14:30 kiwest praktycznie pusty na całej długości. Pod koniec dnia wzmógł się wiatr i gondole na hohe salve były wyłączone z użytkowania.
    3 punkty
  12. Dzisiaj wiało. Z tego powodu zamknięto Sella Rondę. Chcielismy pojechać na Marmoladę, ale dalej niz do Arabby się nie dało. Pokręcilismy sie po Corvarze i okolicy. Długo tam nie wytrzymaliśmy bo niżej położone tereny były bardzo miękkie i mnóstwo narciarzy dobijało trasy. Wróciliśmy do Val Gardeny. Na przełęczy Groden wiało jak diabli. Wracając tuż kolo mnie byłem świadkiem upadku narciarza, Zbyt dużo odsypów i wystający lód był przyczyną utraty rónowagi. Na szczęście nic się strasznego nie stało. Jest ciepło. temperatura na plusie ale bezchmurne niebo powoduje że w nocy chwyta mróz. Uważać trzeba !!!
    2 punkty
  13. Na Jaworzynie do 9 śnieg, potem ściana deszczu, skończyłem o 10 na wylot przemoczony...
    2 punkty
  14. Nie bierz tego do siebie osobiście. Po prostu komentuje żeby wszyscy mieli możliwość zapoznania się z realiami. Jestem obecnie w Zillertal i widzę co się dzieje. Do wysokości 1200m nie ma już naturalnego śniegu, resztki spłynęły z deszczem. Mieszkam na wysokości 600m,ale narty zaczynam na 1600m i wszystkie trasy są wyżej. Skiwelt za kilka lat może wogóle przestać istnieć. Albo wytną dolne trasy, na których będzie zbyt długo dodatnia temperatura.
    2 punkty
  15. Super plan. Oprócz Obertillach. Robiłem Osttirol 2x a i 3 mam ochotę
    2 punkty
  16. Byłem dzisiaj w Krynicy nienarciarsko, około południa ściana wody przez długi czas. Wyżej mega mokry śnieg i śnieg z deszczem, w górnych partiach Jaworzyny pewnie śnieg, ale dolne części bieda straszna, a niższe stacje to już w ogóle... Czekam więc na razie na poprawę warunków pogodowo-śniegowych w regionie...
    2 punkty
  17. Najlepiej byłoby pogadać i pokazać problem własnie jakiemuś fiterowi, czy poprawiać te stare buty, czy od razu iść nowe - taki opisywany tutaj Aleksander (ale pewnie i wielu innych speców) odpowiedziałby po spotkaniu z Tobą i pomiarze stopy i zmierzeniu buta, na to pewnie w 5 minut; natomiast chyba nikt tutaj nie jest się w stanie pobawić się we wróżkę i Ci doradzić, tylko na podstawie powyższego opisu - i to nie jest żaden przytyk do tego co napisałaś, albo jakakolwiek "wycieczka" personalna; jeżeli buty masz już długo, a i tak chciałaś je zmienić na nieco twardsze, to... pewnie szkoda inwestować w te stare, nawet gdyby się je dało dobrze dopasować, bo twardości butów przez to nie zmienisz, a buty tez jakoś tam się z czasem zużywają (choć ja w swoich ostatnich jeździłem 14 lat, więc te Twoje 6-letnie jeszcze spokojnie mogłyby posłużyć); inna sprawa jest taka, czy na pewno chcesz i potrzebujesz twardszych butów... ale to Ty musisz czuć najlepiej...
    2 punkty
  18. Soll trasa do doliny. Na górze śnieg z 20 cm spadło, na dole deszcz.
    2 punkty
  19. Czarna Góra. Od rana ulewa z przerwami, po 15ej się wypogodziło, przestało padać. Warunki do jazdy bardzo dobre, jazda wieczorna sprawiła mi dzisiaj wiele radości. Serdecznie pozdrawiam.
    2 punkty
  20. Dziś była Jaworzyna. Niestety z racji porannego strajku auta, nie udało się spotkać na tyczkach z [email protected] . Na parkingu meldujemy się o 10. Karnety kupione w aucie więc tylko automat i pyk pid gondole. I tu zaskoczenie, kolejka może 3 minuty 🤔 . Smigamy do gory i robimy rozpoznanie teas. Najpierw 2 i 2A, trasa fajna tylko krzeslo i talerz.. Warunki dobry+ poniewaz podklad bardzo dobry ale bylo sporo sniegu ktory nie mial jak zwiazac... Zamiast zjechac jeszcze raz do talerza to podchodzimy pod gondole. Zjazd gliwna trasa bardzo fajny. Warunki fajne. Jedziemy gondolą po czym zjazd do 5. Trasa świetna ale znowu sporo śniegu który nie miał jak zwiać z podłożem. Ale jak na to nachylenie to wogole nie ma się do czego przyczepić. Jeździmy 2 razy tak na pół pieca że względu właśnie na troszkę zdradliwy opady śniegu 😀 Potem golimy chyba 1 do krzesła które się spodobało dziecku (ciepełko i brak wiatru). Ta trasę golimy kilka razy i tak zwiedzamy cały ośrodek. Na koniec mała kraksa i połamany kijek oraz mała kontuzja co nas eliminuje z dalszej jazdy. Refleksje... Jak będzie postępować modernizacja to będzie TOP ośrodek. Dawanie krzesła na 5 to słaby pomysł. Już widziałem tan ambitnych narciarzy(...) a jak będzie krzesło to będzie niebezpiecznie. Gdyby było krzesło na 4 i jedno długie na 2 i 2a to by się działo. Ogromnym zaskoczeniem było praktycznie brak ludzi. I to jeszcze ferie mazowieckie. Ludzie chyba naprawdę zrozumieli, że robi się to bardzo droga zabawa. Już nie wspomnę, że gorale z cenami przesadzają i przez to pewnie mocno się przelicza. Może jak rok dostaną po dupie to się zorientują, że to grube przegięcie. Jednak cena do jakości np Jaworzyna a Pingwin to przepaść. Pingwin totalnie odleciał z cenami karnetu. Byłem tam bo kupiłem w promocji. Jednak jak zobaczyłem cenę na horse np za czekoladę 26 złotych to już mnie z butów mega zapiętych klamrami i tak wybiło. Może też coś przemyśla i zorientują się jakie puchy są w odniesieniu rok do roku. Co jutro to zobaczymy jaka pogoda Nas obudzi. 😉
    2 punkty
  21. Bonusowo film z jazdy młodego.
    2 punkty
  22. Warunki dobre i bardzo dobre. Oczywiście możesz trafić na dzień w którym spadnie deszcz, a następnie przymrozi to nocny mróz i będzie słabo. Generalnie jednak śniegu jest dużo i wszystkie trasy działają. Na bieżąco trzeba sprawdzać listę otwartych wyciągów na www.vt.sk, bo ośrodek jest mocno podatny na wiatr. Dzisiaj było chyba wszystko zamknięte. Co do fast pass, to moim zdaniem nie warto. Przytkać może się w zasadzie jedynie dolna pomarańczowa kanapa w dni z idealną pogodą. Ewentualnie gdy jest kumulacja polskich i słowackich ferii, ale to dopiero pod koniec lutego. Jeździłem tam wielokrotnie i najgorsze zatory do pomarańczowej były na 15 min stania przez 2-3 godz. w okolicach południa. Zawsze można to jednak ominąć jeżdżąc starą gondolą, niebieską kanapą lub starym krzesłem powyżej Startu.
    1 punkt
  23. A z innych dolomickich newsów: wg relacji w social mediach dzisiaj w Alpe di Siusi dwie narciarki spadły z wysokości około 7 metrów z krzesła Goldknopf. Nie żyje 84-letnia narciarka, druga jest w ciężkim stanie w Bolzano.
    1 punkt
  24. Jak już się znalazłeś blisko Certovicy, trzeba było zaglądnąć do pobliskiego ośrodka Vyzna Bocza...
    1 punkt
  25. Dlatego jeszcze chcieliśmy z niego skorzystać, bo co będzie w przyszłości faktycznie kto to wie😉
    1 punkt
  26. Kiedyś był obok Janovek jeszcze Milotin (dłuższy, 2 pomy równoległe), ale już od lat nieczynne, a szkoda.
    1 punkt
  27. Temat to DolomitiSuperSki, więc mam wiadomość do osób planujących pobyt w ValdiFiemme i ValdiFassa. W najbliższą niedzielę 28.01.2024 odbywa się Marcialonga. Uważajcie na zakazy wjazdu do niektórych miejscowości i zmiany kursów skibusów. Jeżeli planujecie wyjście do restaruracjj w sobotę to już teraz rezerwujcie, bo nie będzie miejsc. Trasa Marcialongi przebiega przez kilka miejscowości i tam mogą być pewne utrudnienia: Predazzo, Moena, Soraga, Pozza di Fassa, Mazzin, Campitello, Canazei.
    1 punkt
  28. To będzie zmiana warty. My tylko do piątku. W sobotę muszę być już w pracy.
    1 punkt
  29. Też do tej pory nie byłam w Skiwelcie i mam ogromną chęć się tam wybrać tak że z zainteresowaniem śledzę relację. Pogoda jest ostatnio mocno zaskakująca, więc nie wiadomo kiedy kto co trafi - trzeba liczyć na szczęście albo jechać na warunki w wersji last minute. Udanego nartowania!
    1 punkt
  30. Ośrodek ten został wybrany przez nas z pełną świadomością, mimo takiego a nie innego polozenia bo po pierwsze jeszcze tu nie byliśmy, a takich dużych ośrodków w Austrii czy we Włoszech jest coraz mniej a chcieliśmy zobaczyć coś nowego, a po drugie jest środek stycznia więc nawet na takich wysokościach jednak spodziewaliśmy się bardziej zimowych warunków. Bo kiedy tu jechać jak nie w środku wysokiego sezonu. Żeby nie było ośrodek nam się bardzo podoba warunki mimo nocnych opadów głównie deszczu są bardzo dobre, a ludzi jest umiarkowana ilość. Zobaczymy jak będzie dziś bo deszcz we wsi dalej napiernicza.
    1 punkt
  31. Krzyśku szykuj stok bo kawaleria na weekend przyjedzie 😃
    1 punkt
  32. Skolnity wczoraj z jazdy wieczornej, jak na tę pogodę to warunki naprawdę idealne i na niebieskiej i na czerwonej. Ludzi praktycznie zero po czerwonej trasie prawie nikt nie jeździł.
    1 punkt
  33. Szczyrk, wiatr nie był jakoś specjalnie mocny ok. 40 km/h lało nawet na szczycie, na trasach miejscami lodowo
    1 punkt
  34. To prawda co piszesz. Aktualnie jestesmy w Val Gardenie, konkretnie Santa Cristina. Nie odczuwam jakoś że jest drastycznie drożej. Za to już absolutnie nie da sie bezpłatnie zaparkować. Średnia cena parkingu tutaj to 1Euro/godzinę. Trzy lata temu w Alta Badia za cały dzień płaciłem 5euro. Jest bardzo dużo narciarzy. Ski busy zapchane na maxa. Co ciekawe dużo starszych ludzi tak 60-70 lat. Może dlatego że jeszcze ten tydzień to niski sezon i jest ciut taniej. Sądzę że i tak każdy przejechany kilometr wychodzi taniej niz u nas. Na wagonik na Secede staliśmy w tłumie około 40 minut. Na Sella Ronda walą tłumy, a to jeszcze nie ferie... Mimo wszystko uważam że jest do wytrzymania. Nie jestem zwolennikiem hoteli, Przyjemne mieszkanie w bliskości busa mozna wynająć poniżej 1 tys. euro za trzy osoby. Fakt jedzenie i napoje w schroniskach to wydatek 100 euro dziennie ale traktujemy to jak wczasy na nartach. Nie trzeba codziennie gotować, poznaje się miejscowe smaki i jest ok. W mojej opinii jest przyjemniej niż w Austrii pod tym względem. Tam to trochę tak bardziej jakby przemysłowo.
    1 punkt
  35. W nocy padał deszcz, rano przywitała nas gołoledź, więc były obawy odnośnie dzisiejszego nartowania. Okazało się że zupełnie bezpodstawnie, najbardziej przeszkadzał silny wiatr, który unieruchomił niektóre gondole. W drugiej części dnia się przejaśniło i nawet wyszło słońce.
    1 punkt
  36. Pilsko z dziś. Jazda od 11:10 do 16:00. Cały dzień jeździłem w górnych partiach. Warunki dobre. Na Miziową chodził jeden orczyk. Od miziowej w górę była mgła reszta osrodka pochmurna.
    1 punkt
  37. W nocy lało, rano wyszło słonce, późnej padał śnieg. Nowe narty wyprowadzone na spacer. Rano tak. Tłoku brak. Później coraz więcej chmur i śniegu. Narty na spacerze. c.d.n.
    1 punkt
  38. Dziś najlepszy śnieg w sezonie. Nie za twardo, nie za miękko, po prostu idealnie. Na Słowacji jednak cuda, po drodze mijamy VitaNovą. Tam trwała akcja ich chyba służy skarbowej, pełno osób z bronią, zajmują ośrodek. Dowiadujemy się, że od 14 lat nie płacą za dzierżawę jakiegoś gruntu. Ośrodek będzie trwale zamknięty. Jak jednak wracaliśmy, służb nie było, a z ośrodka schodziła grupa młodzieży z nartami. Jutro napiszę czy działają dalej. Rohace stanęły ze względu na silny wiatr. Trochę osób dojechało na Meander, ten cały czas działał. Rano tak. Syn robi tłok na bramkach. Trasa za laskiem poprawiona, po wczorajszym gruzie lodowym nie ma śladu. Sypią depozyty śniegu. Po flagach można poznać kto ich główne odwiedza. Do końca dnia dobrze. c.d.n.
    1 punkt
  39. Co to był za piękny weekend, wczoraj niestety obowiązki rodzinno-domowe uniemożliwiły wyjazd, ale dzisiaj też było pięknie, no może od godz. 11 już ciut za ciepło. Melduję się TU pierwszy raz w życiu 😜 przed godz. 9 Do godz. 10 jeżdżę TAM bez kolejek i zawsze sam na kanapie. Pomiędzy 10, a godz. 12 ruch narastał, ale maksymalnie do kilku minut stania. Tak więc niedziela TAM z taką pogodą to i tak rewelacja. Na początku było twardo, ale słońce zrobiło swoje i w zależności od ekspozycji na słońce wszystko powoli puszczało. Reasumując dla mnie to był piękny narciarski dzień w TEJ stacji narciarskiej. A dojazd z Krakowa zajął mi 1,5 h. Jeszcze kilka fotek. Był i przelot balonów I piękny widok na Królową Beskidów poniżej. Dla mnie osobliwy, bo ja ją zawsze z domu podziwiam od strony północnej. O 13.20 można jeszcze było znaleźć sztruks. Gorąco polecam Koliba Hubertka i pyszny gulasz z jelenia * - TU/TAM/TEJ to MeanderPark w Oravicach na Słowacji 😜😎
    1 punkt
  40. Kolejny udany dzień na nartach za nami. Dziś nad stokiem latały balony (słabo widać na zdjęciu). Tłumów nie było. Trasa za laskiem udostępniona dla narciarzy, szkoda że ratrak zostawił gruz lodowy na stoku (jazda mocno wymagająca). Stok został też nocą dośnieżony po ratrakowaniu, tworząc połacie tępego hamującego śniegu. Na głównej trasie w zacienionym miejscu, udało im się usypać dwie hopki, na których sporo osób padało po niespodziewanym skoku. Chcieli poprawić warunki a wyszło jak wyszło. Zmodyfikowali system naśnieżania, zastępują coraz więcej lanc takimi oto armatkami (wyglądają nowocześnie). Stok widziany obiektywem aparatu. Z szerszej perspektywy. Tłok do bramek (moja córa robi sztuczny tłum). Trasa za laskiem, jadą narciarze. Już nie jadą. Można i tak. Widok na stok. Wspomniane balony. Okolice zachęcają do spacerów i nart biegowych. Jest widokowo. c.d.n.
    1 punkt
  41. Dziś kolejny fantastyczny dzień na nartach. Dzięki @Lexi za wspólną jazdę i miłe towarzystwo oraz pyszną kawę. Pozdrów małżonkę. Z nowości Meander odpalił jazdę wieczorną (chyba pierwszy raz w tym sezonie). Dziś ludzi więcej, jednak bez dramatu. Lampa, a nawet dwie (obok słońca wyszedł też księżyc). Rano tak. Lampa. Było widokowo. Księżyc. Wystawili leżaki ino dość późno bo po 14:00. Nocna jazda. Nocna jazda cd. c.d.n.
    1 punkt
  42. Dotarliśmy do Wiednia, wszystko punktualnie.
    1 punkt
  43. Dziś dużo zdjęć nie będzie, szkoda było czasu na ich robienie. Było epicko, trzeba było jeździć. Rano dobre -12, twardo ale nie betonowo. Jazda od odbicia do odbicia, dużo ludzi jak na Meander dojechało z Wrocławia. Intensywnie śnieżą ślad talerzyka i trasę za laskiem. Stok wymuskany i słoneczko. Epicko. Słońce. c.d.n.
    1 punkt
  44. Dziś można podsumować dzień słowami, pada, pada śnieg. Tego spadło około 15 cm, jak wracaliśmy dalej sypało. Ruszając z parkingu sprawdziłem gdzie mam schowane łańcuchy. Po stronie słowackiej drogi utrzymane znakomicie (pługi odśnieżały i sypały żwirkiem - widziałem 4). Po naszej stronie widziałem jeden. Za to ten puszek, na stoku, obok niego - bezcenne. Dużo Polaków (zimowiska), Słowaków i Czechów. Tak to wyglądało przez większość dnia. Tłoku brak. Aż tu po 13:00 nagle tłok przy kasach. Jak chwilowo przestawało padać, robiło się widokowo. Tak to wyglądało. Jeszcze jedno. c.d.n.
    1 punkt
  45. Kolejna relacja z cudownego dnia na nartach. Tłumy w ferie. Rano tak. Moruńki w komplecie. Trochę wiało. Bajkowo. Główny stok. Tłok na termach. Tłok na termach cd. Widok z term na stok. A tu wypływa samo dobro ino pachnie siarką. c.d.n.
    1 punkt
  46. Będę monotematyczny, ale jak nie być. Spadło 5 cm naturalnego na twardy podkład - rewelacja. Rano nie wyjmowałem telefonu bo kotłowało śniegiem. Mamy ferie, a tu tłumy. Dziś widokowo nie było ale warunki petarda. Drugi stok. Polecam. Widok na główny stok. Do końca dnia rewelacja. c.d.n.
    1 punkt
  47. Połączone relacje z wczoraj i dziś. Ludzi mało, stok zrobiony od nowa, dobrze przygotowany i dość sporo nasypane. Dziś widziałem pierwszą kontrolę na granicy. Tak to wyglądało wczoraj. Armaty pracowały w czasie jazdy. Armaty pracowały jak my pływaliśmy w basenach. Dziś rano. Nieco później. Córa zadowolona. Przecierało się. Wyszło słońce. Do końca dnia dobrze. c.d.n.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...