Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 10 Październik 2026
-
Rok
10 Październik 2025 - 10 Październik 2026
-
Miesiąc
10 Wrzesień 2026 - 10 Październik 2026
-
Tydzień
3 Październik 2026 - 10 Październik 2026
-
Dzisiaj
10 Październik 2026
-
Wprowadź datę
15.02.2024 - 15.02.2024
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.02.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
16 punktów
-
Jaworzyna Krynicka 15.02.2024 Warunki i odczucia jak z przełomu marca i kwietnia. Śniegu coraz mniej, mam wrażenie że prawie połowę mniej niż w ubiegłotygodniową środę gdy jeździłem ostatnio na Jaworzynie. Miękko od rana na wszystkich trasach. Najlepiej trzymała się czarna piątka, tam podkład dosyć twardy więc narty fajnie się opierały mimo że wierzchem rozmiękczony śnieg. W dolnej części trasy nr 5 już miejscami wytopy i przetarcia. Ciekawe do kiedy wytrzyma w przyzwoitych warunkach? Przyszły weekend - może być ciężko. Ogólnie na trasach trzeba uważać bo czasem jakiś kamień między zaspami rozjeżdżonego śniegu można znaleźć. Trasa nr 4 praktycznie do zamknięcia, zjechałem rano raz, bardzo pozwężana i też z kamieniami, pod orczyk sypali śnieg łopatami żeby był przejezdny. Trasa 2A zamknięta, niby ochrona śniegu do zawodów PŚ w Snowboardzie (ciekawe czy się odbędą) ale dzisiaj były tam bramki i trenowali do zawodów. Rano zachmurzenie, po 10 zaczęło się wypogadzać. Pojeżdżone od 9 do 15. Było ok, bez szału bo teraz o szał ciężko... może na Kasprowym w kotłach. Trasa nr 4 Zamknięta 2A Trasa nr 5 Chętnych do orczyka na piątce trochę było, kolejki robiły się od 10:30 do 11:30, od 5 do 10minut, tylko przez godzinę, później na bieżąco. Dół o godzinie 12:30 Tatry Środek głównej trasy o godzinie 1512 punktów
-
Czarna Góra dzisiaj, nie było przymrozku jak wczoraj, dlatego od otwarcia dość miękko, ale jeździło się w tych warunkach naprawdę dobrze, pojeżdżone 4 h. Dzisiaj tylko Żmija i dwie czerwone przy niej, D trzymała dłużej i jest tam większa warstwa śniegu niż na C, na C w dolnej części po jednej stronie przetarcia, ale bez tragedii. Wszystkie zdjęcia z ok. 12-13:12 punktów
-
@pawelb91 opublikował dzisiaj przerażające zrzuty z kamerek z Chopoka. No cóż, ja tam dzisiaj byłem i w tym armagedonie uczestniczyłem😉. Od kilku dni prognozy były optymistyczne. To znaczy nie wiem czy optymistyczne, bo z doświadczenia wiem, że dobra pogoda na Chopoku to nie lada wydarzenie i będzie narciarskie pospolite ruszenie. Hotel miałem już jednak opłacony i nie było odwrotu, trzeba było to wszystko wziąć na klatę. Na parkingu zameldowaliśmy się o 8:00. Podjechałem na Biela Put, bo chciałem zrobić kilka rozgrzewkowych przejazdów z młodym na łatwych trasach. Miejsca parkingowe o tej porze bezproblemowo. Warun b. dobry. Śniegu jest wszędzie sporo, w nocy przymroziło, więc jak na tegoroczny luty było świetnie. Frekwencja rosła z minuty na minutę. Już około 9:30 gruba buła do gondoli na Brhliska, nic to jedziemy nową gondolą z Biela Put na Priehybe. Tu już nie ma przebacz 15-20 min stania. Wiedziałem, że na Priehybie będzie dramat, no i był: Nie było to może jakieś rekordowo długie oczekiwanie, ale 25 minut co najmniej. Nie pamiętam kiedy ostatnio tyle stałem😄. Odstawiłem syna na frytki do Rotundy i uciekłem na południe, bo wiadomo, że tam luźniej. Luźniej dzisiaj oczywiście nie oznaczało, że luźno, bo np. kolejka do gondoli na Kosodrzewinie była spora. Stan tras różny. Bardzo dobrze oczywiście wysoko położone czarne trasy. Niżej była już typowa wiosna i np. lubiana przeze mnie 31 i 36 były w słabym stanie. Znakomicie trzymała treningowa 31a, ale to zasługa tego, że prowadzi wzdłuż niej talerzyk, a komu by się chciało wozić na nim tyłek?:) Wspomniana 31a, która wygrała dzisiejszy konkurs na najfajniejszą trasę: Jeżeli jakiemuś rodzicowi przyszło dzisiaj do głowy żeby uciec z dzieckiem na południe i jeździć objazdową 34, to dziecko musiało szanownego rodzica wykląć. Trasa widziała chyba ostatnio ratrak na Trzech Króli i było tam wszystko: muldy, lód, przetarcia, odsypy i inne możliwe nierówności. A co do ferii i naszej ojczyzny. Gęsto przewija się obecnie w mediach płacz naszych górali i pytania gdzie się podziali feriowicze? Otóż odpowiadam. Rodacy siedzą na Chopoku. Dzisiaj na moje oko było to około 70% tego tłumu. Zawsze było nas tam dużo, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Zmagania z Chopokiem skończyłem dosyć wcześnie, bo około 14. Coś tam pojeździłem, bo jak to na Chopoku, gdy wiesz gdzie jeździć to się wyjeździsz, nawet mimo tłumów. Ale tak naprawdę, to poza piękną pogodą, wszystko to miało dzisiaj średni sens. Dlatego jutro powtórka. Też ma być pełna lampa, więc na pewno będzie uroczo😁 No i zastanawiam się na koniec, czy ktoś na Słowacji ma jakiś limit żeby powiedzieć stop z zabudowaniem w Jasnej i okolicach każdego skrawka gruntu, czy po prostu sky is the limit? I jeszcze kilka fotek pocztówkowych (może z wyjątkiem ilości narciarzy):12 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
Zgodnie z zapowiedzią dzisiaj kontynuacja walki na słowackiej ziemi. Co do warunków od rana nie miałem złudzeń. Na dole nie było mrozu, u góry pewnie niewielki. Będzie ciapa. Początek znowu na Biela Put i w związku z tym, że byłem na otwarciu trafił się sztruks, który jednak szybko znikł: Ludzie nieco mniej niż wczoraj, ale oczywiście i tak dużo. Tym razem na szczyt wjechaliśmy około 9:30 i nawet w miarę to poszło. W tym czasie słońce opanowało już okolice: Znowu ruszyłem na południe, ale dzisiaj już około 10:30 niemal wszędzie było bardzo miękko. A skoro tak i skoro ludzi jest multum, to wiadomo jak szybko zaczęły degradować się trasy, nawet te najwyżej położone. Lubię wiosenne narty, ale to ma być marzec-kwiecień, kiedy mamy za sobą szczyt sezonu i w ośrodkach głównie zapaleńców. Dzisiaj mieliśmy wiosenne warunki i szczyt sezonu. Tak więc po godzinie 13 odpuściłem, bo nie chciało mi się przedzierać przez te kopy mokrego śniegu. Mam co prawda karnety na jutro (wliczone w nocleg), ale chyba sobie daruję. Ma być jeszcze cieplej, więc w sumie po co się męczyć? Pomoczę tyłek w termach. A Chopok niech zostanie w mojej pamięci z takimi obrazkami:8 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
6 punktów
-
..każdy też powinien przynajmniej raz na Goryczkową wyjść - miałby co wnukom opowiadać - a nie jest to jakiś szczególny wyczyn.. ..każda góra jest tyle warta ile potu zostawisz na jej zboczach..6 punktów
-
Masz rację,ale gdy sie jest elastycznym czasowo i ma już z Gruzją doświadczenie,to wiele ułatwia.Ja leciałem z Budapesztu,dokąd mam jak do Warszawy,a loty są codziennie,wiec można się było wpasować w prognozę.Buty własne,narty wypożyczone,następnym razem wezmę własne.Itp,itd...6 punktów
-
Oj, na Łomnicy nie pojeździsz tak jak na Goryczkowej. Rozumiem oburzenie (słuszne) na te niedogodności, ale jestem z tych, których budzi się w nocy i pyta o Kasprowy to wsiadam i jadę. 😃6 punktów
-
Dziś po pracy Kasina. Czarna trasa nieczynna, na czerwonej i niebieskiej warunki dobre, ale wiosenne. Lepiej wziąć szersza nartę. Podobno były już przetopy na głównej trasie, ale wczoraj wieczorem wzięli śnieg z czarnej i przepychali ratrakiem na niebieską. Potem był lekki przymrozek i ładnie się to związało. Szacują, że wystarczy im to do niedzieli. Od poniedziałku ma być w nocy -4 i będą śnieżycy ile się da. Jak się prognoza nie sprawdzi i będzie cieplej to pewnie koniec sezonu. Radzę zużyć karnety z Black Friday. 2 godziny, 15 zjazdów na spokojnie, bo mnie coś katar dopadł.6 punktów
-
5 punktów
-
Podejście 1000m na B Fis. Początkowo słonecznie, potem pojawiły się chmury i mleko. Pod butem miękko, zapadalem się na dobre 10cm. Na parkingu rano 5 st C. Stok oczywiście pusty, jak przygotowałem się do zjazdu to na górę skuterem jechała obsługa Luxtorpedy. Przy ściance na B zauważyłem betonowy blok do podpięcia ratraka- nieużywany. Po zakończeniu zjazdu widziałem skiturowca podchodzącego na górę. Ale on zasuwał, ja wg GPS szedłem w górę w tempie 1,1km/godz. Teraz śniadanie, pakowanie i niestety do domu.5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Nie chodzi o żadne kręgi, ani kulturowe, ani te z kosmosu. Ja osobiście po prostu lubię Kasprowy i okolice i jak mam wydać 160 na 4 godzinki gdzieś w okolicy to zdecydowanie wolę kupić bilet nawet w ekspresowej za te 230 i spędzić czas tam. A Goryczkowa poza wyciągiem jest dla mnie klimatyczna choć rozumiem, że dla niektórych po Alpach Kasprowy może trąci myszką ... Ale jak będzie na Goryczkowej taka np. lux torpeda to będziecie tam jeździć na pewno i nie będzie marudzenia 😁4 punkty
-
Nie no, historycznie nasza kolebka narciarstwa, ja to rozumiem i uważam, że każdy narciarz powinien zjechać z Kasprowego. Ale poziom trudności i niepewności razem z ceną jest tam zniechęcający. Pamiętajmy też, że tam jest morze turystów, a nie tylko narciarzy.4 punkty
-
W ucieczce przed niekorzystną aurą udałem się do Gruzji.Mam sentyment do tego kraju,od kiedy pierwszy raz w końcu lat 70tych trafiłem tam w ramach sportu akademickiego.Obok nas w Bakuriani odbywały się mistrzostwa świata dziennikarzy w narciarstwie,byli red.red.Iwaszkiewicz i ś.p. Zielonacki.Pomagaliśmy im sprzedać narty i kupić białe wojskowe kożuchy,bo byli bardziej niż my pod nadzorem KGB. Wracałem tam wielokrotnie,w zeszłym roku na weekend narciarski w Goderdzi,teraz znowu Bakuriani i Gudauri. W Gudauri jeżdzi się do 3200 n.p.m. większość tras śnieg naturalny,choć jest trochę naśnieżania.To taka nasza Białka,tłum Rosjan,Arabów i innych.Wszystkie trasy schodzą się z jednej góry w jedno miejsce.Kwintesencja komercji,górale gudauryjscy tym tylko różnią się od rekina,że nie wytrzymują tak długo pod wodą.Trasy głównie niebieskie,bardzo skromny wybór trudniejszych.Wyciągi i kolejki doinwestowane przez Austriaków,gąszcz apartamentowców u podnóża jak we Francji doinwestowany przez oligarchów i mafię. W Bakuriani 2 góry,jedna niestety jak Kasprowy z ciągłym wiatrem,więc nie wjechaliśmy.Drga z trasami w lesie,prawie wszystko tam dośnieżane,czerwone i czarne,dobrze przygotowane. O ile ruch na trasach w dół ruch mniej więcej standartowy,w górę już nie.Dawno temu w Bakuriani jednoosobowe krzesełko nie miało poręczy,a miejscowi jeżdzili we dwóch,drugi siedział na bocznej krawędzi.Teraz w Gudauri na nowym krześle 6 osobowym,ci którzy zorientowali się,że nie wsiadł kolega,nie jadą samotnie,tylko czekają na niego,nawet jak już ustawiło się 6 osób następnych,i usiłują wsiąść w 7 lub 8,staczając walkę o miejsce,a obsługa przygląda się temu z śmiechem,chyba typują zwycięzcę. Warunki drogowe to już inna bajka,mogę tylko podać,że parkingów nikt nie odśnieża,pokryte są półmetrowym lodem z tak głębokimi dziurami,że udało mi się usadowić w środku miasta w jednej z nich całego SUVa Hondy 4x4,koledzy musieli wysiąść i wypychać... I taki genialny mural w Tbilisi,na Walentynki jak znalazł...4 punkty
-
Nieraz bywałem w kwietniu i miałem prawie całą górę dla siebie, a trasy w 80% czynne. Nieczynna była tylko 12-tka (akurat moja ulubiona) i parę krótkich fragmentów. Rewelacyjnie śnieg trzymał za to na górnej 11a.4 punkty
-
Ja też prawie nie kupiłem żadnych karnetów w przedsprzedaży na ośrodki w Polsce, prawie dlatego że kupiłem 5x Jaworzynę i teraz muszę tam rzeźbić w strachu że stopnieje 😂 Pingwiny mnie nie interesują, a nikt z bliżej i dalej rozumianego regionu okolicznego nie wrzucał dobrej oferty. W tamtym sezonie miałem trochę skipassów na Rytro, w tym nie ale zniżki w kasie dla Sądeczaków więc wygodnie i niczym się nie ryzykowało. Tylko szkoda że byłem tam mniej niż 10 razy. W lutym ani razu i pewnie już w tym sezonie nie będę - tego szkoda mi najbardziej. Też mam plany w przyszłosezonowe inwestowanie w Alpy. Najważniejsze to zaklepać sobie noclegi takie jakie odpowiadają w jakiejś sensownej cenie, o to najtrudniej. Regionalnie na narty też będę się chciał wybrać jeśli warunki będą sensowne, nic na siłę.3 punkty
-
Marcin, ale z Twoich fot wynika, że warun petarda. Serio. Śniegu sporo (nie to co w Winterbergu ), pogoda ok, mało ludzi. Żyć nie umierać. pozdro3 punkty
-
Chytry 2x traci pozdrawiam ps. Ja sobie w tym sezonie odpuściłem jakiekolwiek presale.3 punkty
-
Patrz na karnety - w momencie gdy na wiosne cena skoczy w dół, oznacza to ze zamkną część ośrodka (część tras niżej położonych). Efekt - część ludzi nie przyjedzie a na górze zostaną tylko lepiej jeżdżący. Plusy- bezpieczniej, taniej . Minusy mniejsza ilość tras.3 punkty
-
Dziś pojechane z @Chertan na Rohace - pogoda bombowa stok twardy aż do zamknięcia, narodu masa. Dzięki Pieter za kolejne udane występy gościnne.... o mało mnie dziś na śmierć nie zagoniłeś .. 😄 Ostatnia ścianka zbierała dziś żniwo niemiłosiernie. A w Oravicach lato panie.. 🙂3 punkty
-
3 punkty
-
Istebna -Ski Pomalutku schodzę z realizacji ski pasów wiślańskich Dziś trochę nie do końca z wyboru jeżdżone było na Zagroniu i Złotym Groniu.Dawno mnie tu nie bylo. Więc z kronikarskiego obowiązku melduję co i jak. Pogoda zdecydowanie wiosenna, choć z rana przymroziło stok i fajna jazda ale tylko pierwszą godzinę i to nie całą na Z. G. bo potem reklama najszybszej 6 w regionie zrobiła swoje i przyjemności z jazdy zero…. oczy dookoła głowy, feee. Zmiana stoku na Zagroń i tu zdecydowanie mniej ludzi ale i zdecydowanie mniej zainwestowali w naśnieżanie.Pierwsze przetopy widoczne. Tak więc dla mnie ten rejon już w tą zimę jest odchaczony, co zdecydowanie pomagla w decyzji frekwencjami .3 punkty
-
Dzisiaj w tę jesienno/wiosenną sobotę wybór padł na Rohacze. Wracam tu po kilku latach. Po nieoczekiwanym check-point'cie na dojeździe już do samych Rohaczy i kontroli trzeźwości melduję się (tym razem sam) ok. 9.30 na miejscu. Rohacze witają mnie mrzawką, w sumie wg prognoz planowaną mrzawką. Po chwili deszczyk ustaje. Niestety dosyć duży +, w nocy też nie było mrozu. Po chwili wahania wybór pada na 4h katowania stoku. Hmm. Po pierwszym zjeździe okazuje się, że to nie ja będę katował stok, a stok mnie 🫣🙃 Na szczęście po kolejnych zjazdach mam wrażenie, że warunki się poprawiły, albo ja podświadomie się do nich dostosowałem. Warunki: na dole było od 6 do 10 stopni C, na górze było 2-3 stopnie C. Wiatr w górnej części ośrodka dosyć spory, na kanapie dosyć odczuwalny. Nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że warunki na górze były dobre, pomimo że miękko, to dosyć równo i stabilnie. "Problemy" zaczynały się na ściance na trasie czerwonej na dole. Ja po pierwszym zjeździe wybieram trasę czarną, którą już do końca zjeżdżam, początkowo dobra z czasem się degraduje, ale w stosunku do tego "czerwonego" gówna nazywanego dla niepoznaki trasą narciarską jest i tak cudowna. Na dole czasem, a nawet dłuższymi chwilami pięknie świeciło słońce, na górze zawsze chmury. Dosyć dużo ludzi (jak na standardy sezonu 2023/2024). Trzeba było czasem postać parę minut do krzesła. Kilka fotek poniżej:3 punkty
-
Rano będzie solidnie przymrożone, już jest na szczycie -3C i bezchmurna noc. Cały kwiecień jasna-chopok2 punkty
-
Zimy słabe to poszli w drugi sezonowy biznes? Karpie zaczęli hodować?2 punkty
-
Kiedyś bardzo lubiłem ten stok:) tak jak pisze Marcin ilość ludzi minimum. Jedyne co często kamienie luźne latają ale stosunek jakości do ceny dla mnie bez pytań:) Na nocne z Gliwic byłem tam w 45min. 2-3h o nokaut.2 punkty
-
Faktycznie, dzisiaj rano patrzyłem po rejestracjach pod hotelem i w Jasnej. Czechów jest sporo, a my pewnie odbieramy ich jako Słowaków, bo język b. podobny. Oprócz tego jest trochę Węgrów, którzy są dosyć radosnymi narciarzami:) W przyszłym tygodniu będzie piękna kumulacja. Polacy, Czesi i Węgrzy jeszcze na feriach i do tego dojdzie początek ferii słowackich. Strzeżcie się wybierający się na Chopok:)2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Gadałem wczoraj (na Rohacach) na krześle z instruktorem z Szymoszkowej - bardzo sympatyczny Słowak (coby śmiesznie było mieszkający w Szczyrku)... doszliśmy do wspólnego wniosku że spory wpływ na tłok ma duży napływ Czechów którzy akurat ferie teraz mają...- on jest w stanie rozróżnić doskonale czeski od słowackiego i twierdzi że wszędzie słyszy Czechów i że to skok o minimum 100% względem lat poprzednich..wystarczy po rejestracjach popatrzyć2 punkty
-
Między Trzema Królami a pierwsza turą polskich ferii, oraz w drugiej połowie marca. Wtedy powinno być dosyć pusto, a warunki to zależnie od zimy.2 punkty
-
To skomplikowane,zależy od oczekiwań.Trasy przygotowane,długość i trudność w poszczególnych stacjach masz na stronie skiresortinfo.pogoda i wiatr rzecz decydująca.Nie gorzej niż w Polsce się da.Strona kulturowo-eksploracyjna na pewno ciekawsza,ja to łączę,bo czystą jazdę mam jutro na Jaworzynie...Raj dla freeridu,skiturowców ,akrobacji i jazdy po muldach w Bakuriani,gdzie był w tym Puchar Świata.Mi został jeszcze czwarty ośrodek w Mestii,może uda się znaleźć czas jeszcze w kwietniu...2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jeżdżąc na KW na nartach tych turystów w ogóle nie odczuwasz. Zjeżdżasz 20 metrów w dół i z reguły jesteś zupełnie sam. Co do wymiany krzesła na Goryczkowej, no przydałoby się. Wyprzęgana 3 lub 4ka, bez osłon (bo osłony to większa podatność na wiatr) i można by trochę więcej tych kilometrów tam natłuc. Moim zdaniem nic więcej na świętej górze nie potrzeba.1 punkt
-
Nie rozumiesz istoty tego stoku. Chwała im, że dalej ciągną. A mają naprawdę pod górkę.1 punkt
-
Sprzedawca chwali się że "bezpieczne zwroty" - oczywiście nie specjalnie kwapi sie do tego ale jak dokładnie przeczytasz i będziesz konsekwentny to możesz to wyegzekwować - ja miałem na Spytkowice i pare do Czarnego Gronia - zgodziłem sie żeby to przerobili na sezon 23/24.. Spytkowice wykorzystałem i częściowo CzG..jeszcze 2 zostały (z jednym karnetem był kłopot jakiś).1 punkt
-
Paweł Barcelona to duże miasto, znajdziesz tam wszystko - obrzeża i przedmieścia nazywają sie tak samo... pisałem o tym wyżej1 punkt
-
Wiesz wszędzie są fajne miejsca tylko z zewnątrz ich nie widać - w NYC na Bronxie (uważanym za czarny i niebezpieczny) też są fajne dzielnice... a na Manchattanie ((niby ekskluzywnym) są rejony że jak zostawisz auto na noc to nawet lakier ci ukradną..1 punkt
-
Chyba miejsca się zmieniają. Trójkąt już nie taki bermudzki. U mnie na dzielni, spiżowa, też nowe bloki, studenty, nowobogaccy... nie sama żulernia, choć nadal klimacik jest, jak sąsiad umarł na imprezie, to imprezowicze dalej biesiadowali... najgorzej teraz to jak wszędzie w centrum... a Kleczkowska, choć sporo na Nadodrzu bywałem to lud tam spokojny jak to mawiają w Łodzi na mieszkańców Balut, i tych co mieszkają na Chojny... ps dodam dla Lexiego, że lud też robotny, kierowcy życzliwi na ogół, tylko jak jakaś baba z Podlasia wyjmie w pociągu dojeżdżającym na Mikołajów kiełbasę bo świniaka ubili i zacznie częstować to wrocławianin wyjmie swoją równo skrojoną kanapkę, za kiełbasę grzecznie podziękuję, zainteresuję się czy aby sanepid... ot taki mamy klimat, Zdechly Osa i Bartosz Zalewski dla młodego z lokalnej popkultury...1 punkt







