Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Narciarz ze Śląska

    Narciarz ze Śląska

    Użytkownik forum


    • Punkty

      34

    • Liczba zawartości

      3 163


  2. christof

    christof

    Użytkownik forum


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      1 230


  3. marekbtl

    marekbtl

    Użytkownik forum


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      1 994


  4. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      5 316


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 10.03.2024 w Odpowiedzi

  1. Jak wygląda organizacyjnie wyjazd z PKL-em z Katowic: Kasprowy tylko dla narciarza starego typu. Jak wyjazd to tylko z operatorem Nie wiem od czego zacząć, bo wątków mam kilka. No to może pojadę spontanicznie. Zacznę jednak od organizacji, gdyż kupiłem zorganizowany wyjazd z operatorem wyciągów. ORGANIZACJA PKL zaoferował wyjazd z Katowic za 349 zł. W praktyce wyszło 359 zł, bo tyle trzeba było zapłacić, a 10 zł powinno się otrzymać przy zwrocie karty. Tyle, że moja indywidualna karta na tyle mi się spodobała jako pamiątka z wyjazdu (dokładnie opisana), że postanowiłem jej nie oddawać maszynie. Więc maszyna nie wydała mi 10 zł. Zbiórka była przy stacji BP koło Trzech Stawów (to takie centrum handlowe przy autostradzie) w Katowicach 0 5:30, co wymagało (na spokojnie) wyjazdu z domu już ok. 5:00. Na miejscu zbieranie grupy i jej ładowanie zabrało ok. 15-20 min. Następnie autokar w połowie pełny (a w połowie pusty) jechał do Krakowa, gdzie niedaleko węzła na Zakopane pozbierał krakowian i już był pełen. Dojazd do Zakopanego był w miarę szybki, niemniej widać było tłum aut zmierzających do byłej stolicy [Co jest nią teraz? Białka? Szczyrk? Krynica? Zieleniec?] polskiego narciarstwa. Sprawnie przejechaliśmy przez tunel, ale drodze czekał nas jeszcze tradycyjny korek na światłach w Klikuszowej. Przejechaliśmy jeszcze przez byłą stolicę produkcji nart w Polsce [Szalfary] i sprawnie wjechaliśmy do Zakopanego. Autokar, w przeciwieństwie do absolutnej większości turystów, miał uprawnienia na wjazd do Kuźnic, nawet na teren niekończącej się budowy nowoczesnego centrum przesiadkowego (ot, zwykły przystanek), gdzie zameldował się ok. 8:40. Wzięliśmy narty, buty i kije, obeszliśmy kolejkę do kolejki (solidną) bokiem i o 9:10 zameldowaliśmy się w wagoniku. No i o 9:30 byliśmy na Kasprowym. Dostaliśmy jeszcze voucher na śniadanie o 11:00 i tu popełniłem błąd, postanawiając trochę pojeździć przed śniadaniem. Faktycznie pojeździłem (4 zjazdy), ale tuż przed 11-tą w małej restauracji już był tłum i był problem z miejscami. Jakieś miejsce znalazłem, ale musiałem zrezygnować z jajecznicy na (mama nadzieję: tłustym) boczku i wziąłem kiełbaski. Bo oczekiwanie na jajecznicę było dość długie. W pakiecie był jeszcze napój, czyli w moim przypadku kawa. No i można było jeździć, teoretycznie do 16:00, ale nasza przewodniczka prosiła, aby przed 16-tą szykować się do zjazdu. Teoretycznie mieliśmy bilety na 16:10, ale to była teoria. Tłum nie tylko narciarzy, ale turystów pieszych, skiturowców oraz tych co tylko wjechali aby zjechać był dramatyczny. W małym budynku górnej stacji było jak na sektorze stojącym w Dortmundzie i jakikolwiek manewr typu podejście pod bramki na konkretną godzinę był po prostu niemożliwy. Cóż, wzięliśmy udział w zapasach o dostanie się do zjazdu (naprawdę chyba niektórzy potraktowali to dosłownie), jakoś zjechaliśmy w komplecie i już ok. 17:00 autokar ruszył w powrotną drogę. Po drodze wyrzucenie poddanych Majchrowskiego tak, gdzie wsiedli i ok. 20:20 autokar zameldował się w Katowicach. Warto też wspomnieć, że (zgodnie z oczekiwaniami) narciarsko wyjazd był udany. Jazda na jednym wyciągu, ale różnymi odnogami tras na okrągło. Tego się spodziewałem (bo narciarze zjazdowi to nie jest kluczowy klient Kasprowego) i to otrzymałem. Nie była czynna Goryczkowa, ale zważywszy na jakość tamtejszego wyciągu, niemal to bez znaczenia. KOSZT ZASTĘPCZY Koszt alternatywny (nie jechać z operatorem, tylko samemu) składa się nie tylko z aspektów finansowych, ale też z innych. Koszty finansowe [Zakładam, że jechałbym sam, bo wszyscy kumple mi odmówili. Nie mam już kumpli] są następujące: - benzyna = 200 zł; - bramki = 60 zł; - parking u górala (nie było cienia miejsc przy ulicy) = 60 zł; - bilet typu skipass = 200 zł; - zakup czegoś do jedzenia na miejscu = 60 zł; całość = 580 zł. Dochodzą jeszcze inne koszty: - zmęczenie za kierownicą; - dojście pieszo z nartami na plecach ok. 2 km; - stanie w tłumie na wjazd ok. 2 godzin; i kluczowy: - i tak nie było już skipassów na sobotę. Więc rozważania są bez sensu. Sens ma tylko wyjazd z operatorem, bo inaczej jest drożej, jest gorzej, a tak naprawdę nie jest w ogóle. Oczywiście nie trzeba jechać na Kasprowy, być może taniej jest na lodowiec w Alpach, ale jednak każdy polski narciarz powinien znać tę górę! Też tak myślisz!? TYP NARCIARZA. CZY NARCIARZ NA KASPROWYM JEST INTRUZEM? Na Kasprowym znajdziesz narciarza starego typu: z moich młodych lat. Nie ma tam parkingu u stoku, nie ma knajpy na dole wyciągu, ta na górze jest mała. No i są jednak bardzo trudne trasy. Piękne, ale w górnej (i nie tylko) partii stoku po prostu bardzo trudne. Spad jest godny, śnieg był zmrożony, więc wynalazki bez kijków miały (?) lub raczej miałyby poważne problemy. Jest za to mnóstwo narciarzy na szerokich nartach (lubią jazdę poza przygotowanymi trasami), z plecakami, większość jednak na nartach typu zawodniczego. Ale co ja tam plotę! W ogóle narciarz zjazdowy jest tam tylko klientem dodatkowym. Zwracają uwagę dzikie tłumy wchodzących na Kasprowy: pieszo lub na skiturach. Na górze było w ciągu dnia może kilkaset narciarzy zjazdowych i na pewno ładnych kilka tysięcy turystów kolejkowych, pieszych, skiturowych. Kasprowy bardzo się zmienił przez dekadę, do ok. 10 lat temu byłem tam ostatni raz. Wówczas, jak się już wjechało, był luz. W międzyczasie jednak przybyło ludzi próbujących się dostać na górę na rozmaite sposoby także w zimie. Kiedyś to byli pojedynczy szaleńcy, dziś lato mamy na Kasprowym także zimą! Szczególnie zwracał uwagę dziki tłum idący na Świnicę! Jeszcze o godzinie 15:00 widać było... idących w kierunku szczytu. Do następnej relacji! Twój instruktor Maciek Link: Kasprowy tylko dla narciarza starego typu. Jak wyjazd to tylko z operatorem | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com)
    19 punktów
  2. Dzień dobry 🌞 Takie tam z Żarskiej
    16 punktów
  3. Pilsko. Dzisiejszy wschód słońca był krótki i widoczny ponizej szczytu ktory utknął w chmurach. Krotki ale intensywny. Chyba moj tegosezonowy faworyt.
    13 punktów
  4. Moja wizyta na Kasprowym w ostatnią niedzielę 3 marca przebiegła w innym trybie.Jedyne,co może mnie tam ściągnąć,to zawody i połączenie Kasprowego z wycieczką do Kataru.Walka z całą góralską logistyką busową wyklucza inne okoliczności.Po dotarciu autem,wyjechałem kolejką o 9 30,dziwiąc się luzowi na dole.Okazało się,że tłum już tam był -oprócz nas,uczestników finału Pucharu Zakopanego,zjechali się skiturowcy z całej Polski,niepełnosprawni umysłowo z całego świata-w niedzielę mieli trening,w poniedziałek i wtorek swoje Mistrzostwa Świata,oraz tłum ludzi różnych ras i wyznań,w tym ortodoksyjni Żydzi,pewnie przy okazji pielgrzymki.Tłok na górze był nieprawdopodobny.Warunki majowe,po kosówce jeździło się tam,gdzie nigdy o tej porze nie wystawała,a na trasie giganta po wielkich,fantazyjnych dziurach. Prosto stamtąd ruszyłem na lotnisko w Budapeszcie,stamtąd lot 7 godzin do Kataru,i kolejne zdziwienie-oni już wiedzą,że czarny płaszcz trenerski marki Oakley to strój narodowy Polaków,i potrafili w jeden dzień przygotować dedykowane znaki drogowe...O kosztach całej imprezy w przeciwieństwie do kolegi nie piszę, bo uważam, że trumna ma kieszeni...
    12 punktów
  5. Cze Kacprowy wcora Jaworzyna dziś 2A dla miszczów. dziękuję za uwagę, skończyłem relację. pozdrawiam😎
    10 punktów
  6. to jeszcze kilka fotek z ubiegłego tygodnia
    10 punktów
  7. Pilsko - wyciąg "rozbójnik" (talerzyk kolo goprówki) działa. 80 pln 9:00 -16:00 (są tez chyba 4h po 50). Info z FB schroniska na Hali Miziowej. Przy wiekszych grupach mozliwy transport. Najlepiej dzwonic (schronisko) lub pytac na FB czy sa czynni w tygodniu. Bylem dziś rano warunki bardzo dobre. Mlodzi trenują.
    10 punktów
  8. Kasprowy z PKL-em dzisiaj. Od groma ludzi (mnóstwo turystów, pieszych, skiturowców), ale jazda (Gąsienicowa tylko) na bieżąco:
    9 punktów
  9. Słaba zima zakończona wyjazdem 3 dniowym. Dzień 1 - Tatrzańska Łomnica. Pogoda jak na ten sezon dobra,choć temperatury dalekie od ideału. Meldujemy się na 8:30, odbiór karnetów i ruszamy. Na dole nieźle, ale nieco wyżej, w połowie gdzie zaczynają się niebieskie trasy mgła i chmury. Jadąc gondolą na górę nagle pełne słońce. Po nocnym przymrozku śnieg nieco związało, ale dość szybko zaczęło puszczać, dodatkowo na niebieskich trasach dużo przecierek, a część nieczynnych. Na obszarze tras czerwonych, z czasem odsypy na stromszych odcinkach na 50 cm. Rano luźny cukier, a z upływającym czasem ciężki i mokry śnieg. Około 13, z okazji Dnia Kobiet było szybkie grzane winko. Tak rozanielony, we mgle i rozrytej trasie, zaliczyłem najbardziej spektakularną wywrotkę narciarską. Ogólnie jak na uczącego się, przytrafiało mi się do tej pory tylko kilka delikatnych położen (nie licząc gleby w Zwardoniu podczas nauki bardzo szybkich, krótkich skrętów). Podczas objazdu Selli w okolicach Val Gardeny, we mgle jak mleko i także porytej trasie byłem dumny, bo poradziłem sobie świetnie i niewątpliwie teraz czułem się zbyt pewnie. Niestety olbrzymi ból w lewym ramieniu oraz spuchnięta i obolała łopatka, w okolicy wyrostka barkowego i kruczego. Jako marne pocieszenie - nie byłem w tym dniu pierwszym, ani ostatnim, który leżał. No ale brak pokory kosztuje, więc ostrzeżenie przyjąłem głęboko do świadomości. Obserwacja w temacie nart. Czerwone od zeszłego roku, zdecydowanie zyskały na szaleństwie. Nie jakieś spektakularne, ale poczynione postępy w aspekcie korzystania z krawędzi, powodują, że czuć jak, te łagodne i przyjazne do niedawna aniołki, potrafią przemienić się w diablice, z mocnym ciągiem, niczym czerwony bolid. Cóż jeśli chcę takie narty, to po utracie 10 kg wagi, muszę popracować mocno nad przygotowaniem fizycznym, na przyszły sezon.
    7 punktów
  10. Cze Ja za tydzień Madonna na tydzień. Już się nie mogę doczekać. Łańcuchy kupione😀. Dzisiaj kolejny metr dowalił. Znając życie jak przyjadę to znowu qrwa będzie ☀️😎. Jakoś to zniese, biednemu zawsze w oczy. pozdro
    6 punktów
  11. Bormio, ach to Ty! 🤩 Dobrze być tu ponownie. Podobnie jak rok temu wybrałem się z kumplem pojeździć w Bormio / Santa Caterina / San Colombano. W tym roku tydzień wcześniej niż w zeszłym. Skipass zakupiony on-line ze zniżką. Dzisiaj przyjazd bez pośpiechu, pogoda do granicy ze Szwajcarią bardzo dobra, później deszcz w dolinach i silny opad śniegu wyżej. Nie obeszło się bez łańcuchów (chodź myślę że prawdopodobnie udałoby się wjechać na Passo del Foscagno i zjechać do Bormio na zimówkach Nokiana, ale z łańcuchami pewniej). Zakładane oczywiście po raz pierwszy i od razu w boju w wypizdowie na Trepalle, bo po co przetestować wcześniej 🙃 Przynajmniej było ciekawie. Policja sprawdzała łańcuchy w przeciwnym kierunku do naszego. Jutro opadu już nie prognozują i ma się coś przejaśniać, Kory 105 w blokach startowych i andiamo na szczyt! ❄️⛷️
    5 punktów
  12. Oczytałem się o jakiś boskich Dolomitach a lipa straszna nic nie widać,śnieg mokry ze narty stają i jechać nie chcą 🤦‍♂️ dobrze, że wczoraj gawronem przyleciałem bo jak bym miał siedzieć godzinami za kierą oj to dziś Qwy by leciały . Oby micha wieczorną porą była smaczna bo się spakuje i wracam na halę .🤣
    5 punktów
  13. Problemy pierwszego świata🙂. Każda, każdeńka pogoda jest fajna żeby jeździć na nartach, wystarczy minimum śniegu pod nimi. Narciarz, któremu przeszkadza pogoda to…, sam nie wiem🙂👍.
    4 punkty
  14. Miała być Bella Italia a lipa straszna 🫣 słońca brak,ludzi brak, pustki ,ciągle ciężkim pada 🤷‍♂️ człowiek mokry-lipa kierunek narciarski 🤣 lepiej do hali przynajmniej pewne warunki 😜
    4 punkty
  15. Jego dislike jest większy niż cudzych lików gros, bo za miliony cierpi katusze…
    4 punkty
  16. Waldziu 🤪 beka leci warun taki,że telemarkowcy wiosłują 🫣
    3 punkty
  17. A syn mówił ,tata zostań w domu 😜 Do piątku jakoś wytrzymam, najwyżej % uskutecznię bo kierować nie muszę 🥳
    3 punkty
  18. 3 punkty
  19. Ja od 16 Finkenberg. Dzisiaj nieźle wiało w szytowych partiach do 140 km/h Niektóre ośrodki w Dolinie Zillertal zamknięte. Jutro ma być już lepiej. Oby za tydzień wiatr nie szalał, reszta pogody do ogarnięcia...
    3 punkty
  20. Jezioro - dziś trzymało do 10:45
    3 punkty
  21. Śnieg jest, ale z tego co słyszałem nieoficjalnie, nie najlepiej jest z wyciągiem. Ale nie wiem niczego na pewno.
    2 punkty
  22. Poza tym fachowiec ... Bootfiting, serwis i tak dalej ... M.
    2 punkty
  23. My to jesteśmy inny level, nam nawet brak śniegu nie przeszkadza😉. pozdro
    2 punkty
  24. Pablo, od jutra tylko lepiej. Nie bój żaby. Bo zaczyna się od poniedziałku jazdę. pozdro
    2 punkty
  25. Co poradzisz - raz pod wozem raz wiatr w oczy..
    2 punkty
  26. Sprzedam vouchery na sprzęt, wygrane na zawodach, do konkretnych sklepów, które na nich widnieją. 500 zł Salomon, 300 zł- Rossi, Poc, Lange itd.Cena-pół nominalnej, bo ja już mam zapasy wszystkiego...
    2 punkty
  27. będę się powtarzał - Völkl Deacon 84
    2 punkty
  28. Dokładnie, nam jest bardzo nie po drodze. To że obaj chodzimy na nartach skiturowych, nie wiele znaczy. Nasze plany wycieczek są zupełnie inne. Nie liczcie Drodzy Kibice na coś więcej.
    2 punkty
  29. Dlatego, jak pisałem, Kasprowy TYLKO Z ORGANIZOWANYM WYJAZDEM Z PKL-EM. Inaczej ekonomia, logistyka i absurdy (na część PKL nie ma wpływu) wpływają na to, że łatwiej, szybciej i taniej jechać na Rohacze, albo nawet do Obertauern (taki przykład).
    2 punkty
  30. Warto czasami wcześnie wstać. Piękne okoliczności...
    2 punkty
  31. 2 punkty
  32. Dzisiejsze Rohacze - warunki wspaniałe. Parking pełny. Kiedy wyjeżdżałam, nawet przy drodze wyjazdowej samochody aż za karczmę. Do południa dobry śnieg, trochę od 11 rozjeżdżony na stromiznach, ale nie rozmiękkał. Tłumy jakoś się rozlazł po wszystkich trasach, w sumie dało się pojeździć, choć wolałabym trochę więcej swobody . "Padak" wyratrakowany , tam tłumów nie było. Na Salatyny szły pielgrzymki skiturowców, kolejka jak na Giewont. Ma dosypać, będzie dobrze.
    2 punkty
  33. Dziś mgły może opadną póki co lektura i bar Karmazyn dorsz z norweskich wód za 200zeta pyszny.
    2 punkty
  34. 1 punkt
  35. no to szykuje się fajny wyjazd - powodzenia a ile km dalej by było gdyby nie jechać przez CH i tunel tylko dołem ?
    1 punkt
  36. Cześć, Proszę was o poradę. Jestem średniozaawansowanym narciarzem ( w skali umiejętności forum 5). W tym roku jadę pierwszy raz w Alpy (La Plagne). Będzie to mój piąty wyjazd na narty. W zeszłym roku uczyłem się jeździć na krawędziach na czerwonych trasach na Chopoku, czasami gubiłem technikę gdy było za szybko. Zawsze jeździłem po trasach lecz teraz korci mnie wyskoczyć czasami poza trasę skoro będą takie możliwości. Jakie narty byście mi polecili aby nadawały się zarówno do jazdy po stokach (ok. 70-80%) i do jazdy off piste? Myślałem o czymś z grupy all Mountain 82-86 mm pod butem. Jestem otwarty na wszelkie sugestie i dywagacje.
    1 punkt
  37. Serwisowy tornister spakowany, jutro w drogę i pierwszy start w środę. Odnośnie sprzętu statystyki WC są proste : 90% na niebieskie Freeride, pojedyncze sztuki czerwone ale i jedna z Norweżek ma zielone, kilka osób na Medijo (Czesi + liderka Pucharu sympatyczna Jasmin Taylor). Buty Crispi WC lub Scarpa (Comp/ TX-Pro, TX- Pro Woman). Scott może ktoś coś ale nie widać. A narty to typowe GS Master w zakresie R 21-26, przeważnie >180. Przy braku norm różne kombinacje z płytami i lifterami, zero skistopów - wszystko na klasycznym kabelku. Pozdrawiam, M.
    1 punkt
  38. Bierz dłuższe, no i wykup ubezpieczenie od jazdy poza trasą. Np. Allianz rozróżnia trasę i poza
    1 punkt
  39. Fajna sprawa z tym "rozbójnikiem" jest też opcja z noclegiem w schronisku https://www.facebook.com/share/v/RhHy1VE4S7ZPQ4t6/
    1 punkt
  40. świetna relacja, tak z ciekawości zapytam: policzyłeś ilość wyjazdów krzesłem?
    1 punkt
  41. Potrzebuje tego góra z Narciarskim Potencjałem jaką jest Pilsko a "mile są tacy widziani" , jako zyczenie, że potrzeba ludzi z kapitałem i odpowiednim podejściem do biznesu narciarskiego. Czująca temat i branże.
    1 punkt
  42. nick do czegoś zobowiązuje
    1 punkt
  43. Ja nie lokals. Tydzień temu byłem na Stożku i podejście najkrótszym z parkingu narciarskiego bez błota. Ale jak zapetlalismy szlaki to było błoto. Śniegu już nie ma. Ps. Stożek raczej już nie ruszy- malutko śniegu na trasie
    1 punkt
  44. Zieleniec się nie poddaje, podają rozkład jazdy na cały przyszły tydzień (od 11 marca cennik niski sezon):
    1 punkt
  45. Po chwili zjechałem za trasę a tu piękny puszek, praktycznie nietkniety bo ludzie nie chcieli w chmurach ryzykować. Jako że słońce zaczęło momentami przebijać zaryzykowałem zjazd na dół po szerokie narty i ABS. Strzał w 10, zjechałem 3x po 5km w mega funie🤠 momentami pływałem jak na morzu🤠 Jedyny minus czasami stałem we mgle po 5min żeby słońce sie przebiło. Dzień ogólnie na mega plus mimo nie pogody. Jutro wracam do PL i chyba to już koniec nadawania narazie. Choć może wyjdę jeszcze rano zobaczę.
    1 punkt
  46. Wystartowałem na headach. Chmury przeszkadzały ale warunki cudowne. Na miękkim ratraku 5cm puchu, nawet we magle można było przyjemnie smigiem pojeździć.
    1 punkt
  47. Popatrz na lajki.
    1 punkt
  48. Nie zrozumiałeś chyba. Jeśli dobrze operujesz śmigiem to nie ma żadnego znaczenia na jakiej narcie zjeżdżasz, czy to gigantka, slalomka, am czy ołówki, po prostu jedziesz śmigiem. Natomiast jak carvingowiec (nie śmigający śmigiem) weźmie ołówki to lepiej uciekać ze stoku dla własnego bezpieczeństwa. Jest teraz wielu narciarzy którzy na nartach taliowanych po złapaniu podstaw zaczęli korzystać z ułatwień które je oferują, wystarczy postawić narty na krawędzi i dalej samo jakoś idzie, gdy trasy są w gorszym stanie to już jazdy wtedy nie ma i jest narzekanie, że stoki nieprzygotowane i nie da się jeździć... muldy, odsypy, cukier czy rozjeżdżony świeży śnieg po opadzie to nie problem, wystarczy nauczyć się jeździć śmigiem, tylko tyle, a czerpiesz radość z jazdy w każdych warunkach pogodowych.
    1 punkt
  49. W ucieczce przed niekorzystną aurą udałem się do Gruzji.Mam sentyment do tego kraju,od kiedy pierwszy raz w końcu lat 70tych trafiłem tam w ramach sportu akademickiego.Obok nas w Bakuriani odbywały się mistrzostwa świata dziennikarzy w narciarstwie,byli red.red.Iwaszkiewicz i ś.p. Zielonacki.Pomagaliśmy im sprzedać narty i kupić białe wojskowe kożuchy,bo byli bardziej niż my pod nadzorem KGB. Wracałem tam wielokrotnie,w zeszłym roku na weekend narciarski w Goderdzi,teraz znowu Bakuriani i Gudauri. W Gudauri jeżdzi się do 3200 n.p.m. większość tras śnieg naturalny,choć jest trochę naśnieżania.To taka nasza Białka,tłum Rosjan,Arabów i innych.Wszystkie trasy schodzą się z jednej góry w jedno miejsce.Kwintesencja komercji,górale gudauryjscy tym tylko różnią się od rekina,że nie wytrzymują tak długo pod wodą.Trasy głównie niebieskie,bardzo skromny wybór trudniejszych.Wyciągi i kolejki doinwestowane przez Austriaków,gąszcz apartamentowców u podnóża jak we Francji doinwestowany przez oligarchów i mafię. W Bakuriani 2 góry,jedna niestety jak Kasprowy z ciągłym wiatrem,więc nie wjechaliśmy.Drga z trasami w lesie,prawie wszystko tam dośnieżane,czerwone i czarne,dobrze przygotowane. O ile ruch na trasach w dół ruch mniej więcej standartowy,w górę już nie.Dawno temu w Bakuriani jednoosobowe krzesełko nie miało poręczy,a miejscowi jeżdzili we dwóch,drugi siedział na bocznej krawędzi.Teraz w Gudauri na nowym krześle 6 osobowym,ci którzy zorientowali się,że nie wsiadł kolega,nie jadą samotnie,tylko czekają na niego,nawet jak już ustawiło się 6 osób następnych,i usiłują wsiąść w 7 lub 8,staczając walkę o miejsce,a obsługa przygląda się temu z śmiechem,chyba typują zwycięzcę. Warunki drogowe to już inna bajka,mogę tylko podać,że parkingów nikt nie odśnieża,pokryte są półmetrowym lodem z tak głębokimi dziurami,że udało mi się usadowić w środku miasta w jednej z nich całego SUVa Hondy 4x4,koledzy musieli wysiąść i wypychać... I taki genialny mural w Tbilisi,na Walentynki jak znalazł...
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...