Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Michas222k

    Michas222k

    Użytkownik forum


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      515


  2. ZdolnyŚlązak

    ZdolnyŚlązak

    Użytkownik forum


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      1 045


  3. marekbtl

    marekbtl

    Użytkownik forum


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      1 992


  4. Gorol

    Gorol

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      101


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.03.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. Czarna Góra, że względu na małą frekwencję czynny tylko Lux i czerwona B przy niej:
    12 punktów
  2. Dzisiaj Soszów (Wisła). Na początku miękko i potem już mega miękko. W cieniu lasu było przymarznięte tak do godziny, potem też się poddawał śnieg, ale co tu wybredzać pod koniec marca na wysokości 800 m.np.m. Na trasie nr.1 parę miejsc co było trzeba omijać. Uwaga na trasę łącznik nr.5 bo wystają kamienie. Szacun dla Soszowa, że można jeszcze o tej porze pojeździć na nartach, bo szeroko daleko tylko Siglany jeszcze jeżdżą. Jutro i pojutrze mają jezdzić no ale w tą niedziele już nie bardzo wierzę.
    11 punktów
  3. Parę uwag z ON Tetnuldi W ośrodku są trzy wyciągi ustawione w jednej linii oraz czwarty schodzący w boczną dolinę. Wszystkie to nowoczesne kanapy, dwie pierwsze mają osłony. Ratrakowanych tras narciarskich jest niewiele. Za to teren freeridowy wydaje się nieograniczony I rzeczywiście jest on wspaniały. Bardzo zróżnicowany wysokościowo, do tego liczne pagórki, wąwozy, strome strumienie przecinające teren. Można umownie podzielić go na dwie części: górną I dolną. Górna zlokalizowana przy dwóch wyższych wyciągach jest mniej zróżnicowana i stroma. Do tego narażona na silne wiatry I często wyłączana z jazdy. Dolna przy bocznym krześle, bardziej zaciszna I bajecznie urozmaicona. Bajecznie tani jest karnet narciarski W przeliczeniu na złotówki kosztuje, uwaga, 75 zł. Za cały dzień! Jest jednak drobna łyżka dziegciu. Otóż do ośrodka narciarskiego nie ma żadnego publicznego dojazdu i nie ma tam praktycznie bazy hotelowej. Trzeba wobec tego z miejscowości gdzie mieszkamy dojechać jakimś transportem. Kosztuje to około 225 zł - w dwie strony. Jeżeli samochód mamy na czterech, daje to prawie drugą cenę karnetu. Razem to jednak poniżej 120 zł. Czyli dalej nieźle. Zupełnie niezwykłe jest towarzystwo narciarskie które tam jeździ Spotkaliśmy Czechów, Słowaków Hiszpanów Włochów, wielu Azjatów, Łotysze, znajdą się Litwini Słowem niezła mieszanka. Chyba najmniej Gruzinów. Bardzo duża część tej populacji to narciarze skiturowi bądź freeriderzy Początkujących trasowców prawie tu nie ma. W ośrodku spędziliśmy 4 dni Uratował nas przed totalną kichą pogodową. W pierwszym dniu chodziło wszystko, ale było bardzo twardo na off piste i prawdę powiedziawszy była tam walka o byt. Kolejne dwa dni to był opad śniegu, ośrodek był zamknięty, przyjechało jednak sporo narciarzy, i podobnie jak my, ubrało narty do podchodzenia i turowało w ośrodku do woli. Bardzo miło ze strony Gruzinów było pozostawienie otwartych stacji narciarskich gdzie w komfortowych warunkach można było się ogrzać i przełożyć sprzęt. W czwartym dniu stacja chodziła. 40 cm świeżego puchu kusiło! Przyjechało około stu narciarzy. Teren był kapitalny, jazda była fantastyczna ( bez widoczności) ale okazało się, że nawet ta "niewielka" czereda narciarzy rozjeździła wszystko dokumentnie i o 13:00 było w wielu miejscach jak na kartoflisku. Zupełnie podobnie jak na kultowym Krippensteinie, z którym zresztą Tetnuldi od razu mi skojarzył. Jak widać pozornie wielki teren może być zajechany w bardzo krótkim czasie. Wniosek jest taki że te Tetnuldi może być wspaniałym backupem. Do wykorzystania przy złej pogodzie. A jak się trafi opad można mieć kapitalny dzień jazdy, ale jako cel sam w sobie, obarczony jest olbrzymim ryzykiem. To ryzyko ma też zewnętrzny wymiar. Lawiny kamienne podczas naszego pobytu odcięły region na dwa dni. Spotkani Polacy opowiadali nam, że przenosili cały sprzęt przez zawalisko gdzie czekało drugie auto aby odlecieć z Gruzji. Póżniej pogoda nam się trochę poprawiła. Pojechaliśmy na 5 dni na skitury do Ushguli. O ile Tetnuldi ski resort nas trochę rozczarował to Swanetia skiturowo jest niesamowita. Parę fot z drogi do Ushguli. Zajawkowy piesiuńcio jest na tle zamku Tamary i po wspólnej turze z nami na wysokość 2850 m npm. Tam dostał pajdę chleba kawałek ciasta i później zbiegał za nami wyskakując susami ponad poziom śniegu. Wyglądało to jakby pływał. Postaram się wrzucić jeszcze relację z skiturowej Swanetii.
    7 punktów
  4. Krzysiek, dzisiaj fantastyczny śnieg i warunki. Śnieg z tych maślanych. Rano twardo przez chwilę, dół dłużej trzymał. Jeździliśmy do 13.00 - petarda. Lekko zachmurzone, ale to dobrze, było z 6 stopni na plusie. Jutro niestety ma padać - prawdopodobnie deszcz. Śniegu dużo na trasach. W przyszłym tygodniu ma być petarda środa/czwartek. Spore minusy a do wtorku ma padać śnieg z deszczem. Najlepsza ścianka i ……… knedle😀 @Lexi dziękówa za zajebisty dzień. pozdro
    6 punktów
  5. Z FB: UWAGA - wątek: Gdzie na narty w weekend 29/30 marca 2025 START. Post będzie aktualizowany w czwartek i piątek. ⛷🏂⛷🏂⛷🏂⛷🏂❄️❄️❄️🇵🇱🇵🇱🇵🇱 Zaczynamy od Wisły, na stokach Wisła Soszów Ski & Bike Arena można cały czas jeździć. w piątek 28 marca ośrodek będzie czynny do 22:00, posiadacze skipassów na nocną jazdę pojeżdżą w piątek godzinę dłużej. W ramach Wispass czynny jest do niedzieli ośrodek Wyciąg narciarski Siglany, W weekend będzie można jeździć w Wyciągi narciarskie Klepki- Wisła Malinka gdzie w sobotę (29.03.) i niedzielę (30.03.) ośrodek będzie otwarty w standardowych godzinach 8:00–21:00. Czynna będzie kolej linowa. Białka Tatrzańska - Kotelnica Białczańska wyciągi są czynne, Kotelnica to w tej chwili ośrodek oferujący najwięcej czynnych tras w Polsce. Kasprowy Wierch - Czynne są: Kolej na Kasprowy i kolej krzesełkowa na Hali Gąsienicowej Jaworzyna Krynicka: Obecnie czynne są trasy: 1 (górny odcinek 1500 m), 2A (900 m), 3 (700 m), 6 (1000 m), 7 (500 m). Stacja czynna od 8:00-16:00.Sezon zimowy kończymy 30 marca 2025 r. Szczyrk - czynne są wyciągi i trasy na stokach Skrzycznego należące do COS -Kaskada i część trasy FIS. Szklarska Poręba - Szrenica Ski Arena · Szklarska Poręba Czynne 3 koleje linowe i trasy: Puchatek i Śnieżynka. Zieleniec - koniec sezonu w niedzielę 30 marca 2025 roku - Aktualnie dostępne są u nas tylko wyznaczone części tras, które zostały przygotowane do jazdy – dlatego prosimy szusować tylko po wyznaczonych częściach stoku! Master-Ski– Wszystkie Trasy i Wyciągi Czynne! Zapraszamy na zimowe szaleństwo w Master Ski! Wszystkie trasy i wyciągi są otwarte, a warunki na stoku są idealne. Godziny otwarcia: Śr-Czw (26-27.03) zamknięte Pt-Nd (28-30.03) 08:00 – 14:00 Czarna Góra - od 9:00 do 16:00 czynne są dwie koleje linowe i trasy B, K, L i Misiowa Polana Ośrodek Narciarski Koszałkowo Więżyca czynne do niedzieli 30 marca. piątek (28.03) 9:00-21:00 sobota (29.03) 8:00-22:00 niedziela (30.03) 8:00-21:00 Superstacja CZARNÓW-SKI Stacja Narciarska Piątek 28 marca: 17.00-21.00 sobota 29 marca: 9.00-16.00 niedziela 30 marca: 9.00-16.00
    5 punktów
  6. Piątek na Chopoku, różnica do początku tygodnia taka, że coraz bardziej widoczne przetarcia na niektórych trasach i więcej ludzi na trasach (rodacy dojechali na weekend). Do wyciągów raczej bez kolejek nie licząc startu ośrodka z pierwszym wjazdem na szczyt.
    5 punktów
  7. Tatrzanska Lomnica- mówię: sprawdzam. Na stokach prawie całkowite pustki, mocno miękko, przy dolnej stacji 6 os kanapy robi się już śnieżna ciapa
    5 punktów
  8. CG 28.03.2025 (15 i ostatnia wizyta w tym sezonie, działają do niedzieli 30.03.). Z uwagi na małą frekwencję czynna tylko Efka , Luxtorpeda i czerwona B. Czarna A zamknięta, nie ratrakowana, ale jest na niej sporo śniegu, jest kilka przetarć ale dało się nią spokojnie zjechać. Czerwona B w bardzo dobrym stanie, jest na niej jeszcze spora warstwa śniegu, praktycznie na całej długości i szerokości bez żadnych przetarć. Z rana ta część trasy co była zacieniona była nawet lekko zmrożona, później w ciągu dnia w słońcu miękko, ale jeździło się, jak dla mnie, bardzo dobrze. B: Czarna A:
    4 punkty
  9. Z tego co widzę, to Wagrain i okolice, czyli Salzburger Sportwelt - jeżeli się mylę, to mnie @Jeeb popraw. Trasy na zdjęciach nie wyglądają źle, więc zakładam, że mimo to można jeszcze ciągle dobrze pojeździć. Córka znajomych jest na zawodach we Francji w Pra Loup - zresztą świetnie sobie radzi (póki co najlepsza w SG i druga w kombinacji w swojej kategorii wiekowej, mimo że młodszy rocznik) i tam też już w dolinie wiosna i w dzień na plusie, ale trasy podobno świetne. Bardzo chwalą ten ON. Zdjęcia nie moje, ale może nikt nie podniesie rabanu:
    4 punkty
  10. Na Chopoku też już są takie miejsca, ale przejazd przez bramki jeszcze po śniegu. Fota przed otwarciem ośrodka, widać, że ratraki nie dał rady wszystkiego naprawić.
    4 punkty
  11. @Lexi to chociaż kurtki zmienia do zdjęć, a Ty cały czas w jednej😉.
    4 punkty
  12. nawet nieźle to wygląda w zeszłym tygodniu w Amade było już bardzo wiosennie
    4 punkty
  13. Znowu się minęliśmy... ja dzis bez wyciągu się tam kręciłem
    3 punkty
  14. Padak jest o tyle fajny że jak się wyje... to i tak wszystko co ci się wypnee jedzie z tobą na sam dół - tam skistopy nie działają.. ;D
    3 punkty
  15. Nic dodać nic ując.. warun. zacny - dzięki Maras👍
    3 punkty
  16. Kolejny dzień na Chopoku, warunki super na Fresh Tracku, później warunki wiosenne, ale też fajnie. Na niektórych trasach coraz bardziej widoczne braki śniegu i kałuże pośniegowe. Trasa nr 2a wygląda prawie tak samo jak 2 lata temu na majówkę.
    3 punkty
  17. Zwykle wchodze na Salatna ale dzis robilem inną akcje. 10 razy wszedłem do górnej stacji tak zeby w sumie przewyzszenia bylo wiecj niz 4425m czyli polowa Everestu. Takie tam dziwactwo na koniec sezonu Dziwne, ze Was nie wyłapałem tle razy tam podchodząc. PS. o 6:00 bylo tak zmrozone ze na sciance zalowalem ze nie mam rakow
    2 punkty
  18. Kończysz sezon czy uderzasz na Czechy? Szpindel jeszcze kręci w następny weekend a Harrachov planuje do świąt kręcić...
    2 punkty
  19. Fuck.. Jak dobrze pamiętam ostania mijanka była na Pilsku rok temu.
    2 punkty
  20. Dzięki za szczegóły. W takim razie weekend odpuszczam a w przyszłym tygodniu się zobaczy. Scianka jest fajna, ale Padak to jest dopiero wyjaśniator. Przejeżdżałem tamtędy i nie wiedziałem że tam jest trasa, dopiero za którymś razem zwrócił moją uwagę narciarz stojący na krawędzi czerwonej i patrzący w dół poza trasę. Dopiero jak do niego podjechałem to ogarąłem na co patrzył 🤣
    2 punkty
  21. No nic autko spakowane Trza się brać w jedyne słuszne miejsce bo trochę zaległości jest do nadrobienia a i moje panie spragnione śniegu tudzież alpejskiego pogody ⛷️
    2 punkty
  22. Pewne że towarzystwo doborowe 🍺😀
    2 punkty
  23. Nie ma szans, to pierwszy sezon od lat, kiedy nie ruszy. Stok - paradoksalnie - lubi ciepłe i deszczowe zimy - wówczas tam pada śnieg. Lata temu (brak zimy w PL) jeździłem tam na 4 metrach!
    2 punkty
  24. Knedle były po, 4h tylko dzisiaj, ale było warto. Delektowaliśmy się jazdą😉. pozdro
    1 punkt
  25. Jak 16? to ile te knedle jedliście ?
    1 punkt
  26. Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma 😉. A ja w domu rower, SUP i Goldzika mam.
    1 punkt
  27. Cze Sporo było skiturowców, co chwilę ktoś podchodził. Cholerum, wylazłeś na Salatyn? Bo się tam drapali ludziska. pozdro
    1 punkt
  28. no właśnie jak pakowałem narty do trumny ale skóry mi nie przecięła udanych szusuf życzę i dedykacja dla Star -uszka
    1 punkt
  29. Uderzyłeś się w głowę? Jeśli tak to uderz się ponownie. Jeśli nie to sprawa jest poważniejsza...
    1 punkt
  30. mieszkaliśmy w Flachau, naturalny śnieg dopiero powyżej 1600 ale białe chodniczki do wsi zawsze były rano doskonale przygotowane, między 8 a 9 można było nieźle pogrzać choć twarde toto już nie było. Później jazda na górnych wyciągach i na koniec dnia dzida przez kopce mokrego cukru. Większość jechała w dół kolejką właśnie na wiosnę Francja wygrywa z Austrią
    1 punkt
  31. 1 punkt
  32. Droga jest spoko, a czasowo 10 minut dłużej.
    1 punkt
  33. Lola padła, działa Puchatek i Śnieżynka.
    1 punkt
  34. Kiedy byłem na turach na Pilsku w lutym, mówili to w schronisku na Miziowej. Podobno dlatego, że nie ma naśnieżania u góry.
    1 punkt
  35. Wadowice: https://www.wadowice24.pl/nowe/pieniadze/26896-rewolucja-na-stokach-babicy-wadowice-moga-zyskac-pierwsza-w-polsce-hale-narciarska.html I to jest pomysł.
    1 punkt
  36. Ciekawe finały w USA, choć trasa jakaś piękna nie była. Za to w GS nieprzyjemne ustawienie. Szkoda że zjazdy anulowane.... No to teraz trzeba czekać na Solden pod koniec października...
    1 punkt
  37. To wpadaj na nartki i piwko na Chopok😀
    1 punkt
  38. Dziś mieliśmy okazję skorzystać ze Fresh Track, w promocyjnej cenie dla gości hoteli TMR 1€. Jak ktoś ma okazję w tej cenie to warto. Stoki idealnie zmrożone po 7 rano i tylko dla Ciebie. Jak zjeżdżaliśmy na śniadanie przed 9 rano na południowej stronie już było miekko.
    1 punkt
  39. Szczyrbskie Pleso, jazdę zaczęliśmy o 9 rano, śnieg miękki akceptowalnym. Jak kończyliśmy jazdę chwilę po 12 to już było zbyt miękko jak dla nas. Trasy przyjemne, ale dosyć łatwe jak na czerwone. Do wszystkich wyciągów na bieżąco. Po nartach wycieczka dookoła jeziora.
    1 punkt
  40. W tym roku było mało śniegu mam porównanie na Studicni tam tylko przez chwilę przykryło kosówkę i to nie całkiem a zwykle przykryta na dobre czyli tak metr mniej śniegu tamże. Tu też słabo choć to śniegu po prostu mało. Śnieżynka dla odmiany lepiej niż na Loli…
    1 punkt
  41. II dzień wyrypy, drugie 70 km w dół stoku. Po obiedzie; nogi odmówiły posłuszeństwa. Przypomniałem sobie słowa doktorki, jeśli poczujesz zmęczenie to odpuść. Od 13;30 odpuszczam jazdę równoległą. Bawię się smigiem po 6km trasach z Aineck. No, cóż dziś jeszcze telefoniczna rozmowa @marboru który wraca ze Styrii i to by było na tyle na ten rok. Oby następny był tak samo udany. Cześć
    1 punkt
  42. Co ciekawe z racji forum ekonomicznego, to o Krynicy się mówiło, że to polskie Davos - nie bardzo wiem, dlaczego Szczyrk stało się w tej sytuacji polskim Davos, a nie np. polskim St. Moritz - choć do tego może trochę brakuje panów grających w polo na śniegu... 😉
    1 punkt
  43. Goldeck Pierwsze skojarzenie taka duża, bardzo duża nasza Beskidzka Czantoria. Start gondolą na przeciw potężnego parkingu z sporym przewyższeniem 536- 2142m Na górze dwa szybkie krzesła i 2 trasy... nic specjalnego, nie wiem co ale ten ośrodek zupełni mi nie siadł Trasy dobrze przygotowane , trzymaly na górze do końca. Zupełnie inaczej jak S1 z samej góry do doliny która na dole już była breją, nie wspominając o bełkocie z nachyleniem do 75 procent, żart.Ja tego na pewno tam nie odczułem To już Rysa w Tatrach która ma max 44 stopnie daje większą adrenalinę przy zjeździe, przynajmniej dla mnie tak wiem inny teren itd.ale marketingowcy naprawdę się tu zagalopowali. My ośrodek zaliczyliśmy pierwszy i ostatni raz, ot co.
    1 punkt
  44. A dziś średniej wielkości ośrodek na pograniczu Karynti i Salzburlandu- Katschberg 80 kilometrów tras rozłożonych na dwóch górach Aineck 2.220 m i Tschaneck 2030m. Oczywiście możliwość przejazdu w obu kierunkach ze słynną A1 ok 6.5 km długości i oczywiście szeroko.Cały dzionek na lekkim minusie i bez kolejek.Trasy utrzymane wzorcowo.
    1 punkt
  45. Nadrabiam zaległość z wczoraj Gerlitzen Alpe ośrodek położony bardzo blisko miasta Villach i to też było widać na stokach już po 2 godzinach jazdy-coraz więcej narciarzy.Oczywiście więcej stania jak na 3-4 min to max. Ośrodek ma ok 70 km różnorodnych tras bardzo dobrze przygotowanych.Podobało nam się. Z dołu jak by się ktoś wybierał to można gondolką albo z drugiej strony góry krzesłem albo tak jak my wjechaać w środek ośrodka wjeżdżając autem przy czym tu pobierają już opłatę 10 € Parę foci
    1 punkt
  46. Ostatni dzień, to okolice Savonlinny na biegówkach, powrót do Polski przez Helsinki ze zwiedzaniem 🙂 Finlandzka zima rzadko ma słońce. Tego dnia, pierwszy raz się przejaśniło!
    1 punkt
  47. Chyba nigdy nie byłem na środku jeziora zupełnie sam. Do brzegu w każdą stronę jakieś 5 km. Jadę już półtorej godziny. Obok mnie jest kompletna pustka, nie ma nikogo. Tak, jadę. Na łyżwach. Jestem na środku skutego lodem jeziora Saimaa. "Wszystko trzeba odkryć samemu. I również przejść przez to zupełnie samemu."* O muzyka! - nakłada słuchawki. - a ja lubię słuchać odgłosu lodu, świstu przesuwających się metalowych krawędzi łyżew i ciszy na środku jeziora - odpowiadam. Ale dla nas to takie powszednie, ten krajobraz. Więc jak tak jedziesz sam, to jak się nie napijesz alkoholu to można posłuchać muzyki - około czterdziestopięcio letni Fin po krótkiej pogawędce nałożył słuchawki i odjechał w drogę powrotną. Zagaduje do dwójki starszych ludzi. Nurtuje mnie ich sprzęt łyżwiarski. Jest kompletnie odmienny od tego spotykanego w Polsce. Mamy takie płozy z łyżwą wpinane w buty do nart biegowych - odpowiada jeden z nich- Wpina się to w 3 sekundy. Jeśli chcemy tego samego dnia pobiegać na nartach to butów nie zmieniamy. Do tego kije przydają się przy odpychaniu. No to teraz wracamy z wiatrem! - komentują i życzymy sobie nawzajem miłego dnia. Nie przejmuj się, będziesz miał cały dzień. - komentuje jeden z nich na odchodne. Do 18 jest jasno. Odjeżdżają. Ich łyżwy są większe, szybsze i stabilniejsze. Jadą techniką przypominającą tą z nart biegowych. Osiągają na nich prędkość rzędu 30-40 km/h, czyli około dwa razy więcej niż ja. Oprócz tego wszystkie nierówności na lodzie tną jak brzytwa. Mi przejechanie niektórych miejsc sprawia spory kłopot. Jeśli kiedyś słyszeliście doniosłe hasło czyiś podróżniczych celów "będę zwiedzał parki narodowe", no to ja to uczyniłem. Chyba w najbardziej oryginalny sposób. Park Narodowy Linnansaari to obszar ochrony obejmujący szerg małych wysp na jeziorze Saimaa w środkowo-wschodniej Finlandii, w regionie Sawonia. Latem można tutaj czymkolwiek przypłynąć - kajkakem, łódką czy turystycznym stateczkiem. Zimą zostaje skuter śnieżny, rower, narty biegowe, w zależności od warunków samochód, lub.... łyżwy. Przez środek parku narodowego przebiega najdłuższa w Finlandii trasa lodowa na łyżwy, licząca sobie w zależności od warunków do 19 km. Kiedy ja nią przejechałem, było 18 km. W jedną stronę. Przebycie całego 36 km odcinka zajęło mi z przerwą na ognisko na maluteńkiej wyspie ponad 6 godzin. * Tove Jansson "Zima muminków"
    1 punkt
  48. Muikku! Muikku! - starsza kobieta stojąca przede mną w supermarkecie przy kasie pokazuje palcem na małe ryby które kupuję. Uśmiecha się głęboko i bardzo odruchowo na ich widok. Jak dziecko. Muikku czyli sielawa to mała ryba z rodziny łososiowatych występująca w głębokich, czystych i zimnych jeziorach zlewni Morza Bałtyckiego. Wszędzie gdzie występuje, stanowi niezwykły rarytas, lecz nie jest jest dalej eksportowana. W Polsce sielawa występuje w jeziorach środkowo - północnej części kraju. Jest kojarzona z regionem Kaszub czy Mazur. Jej delikatny smak najlepiej wydobyć po kilkuminutowym obsmażeniu w maśle i prostej panierce z mąki, lub tylko obtoczone w soli. W pozostałej części Polski jest prawie w ogóle nieznana. Środkowa Finlandia jest usiana jeziorami. Pojezierze fińskie liczy ich sobie około 55 tysięcy. Od grudnia do marca jest skute grubym lodem wierci się otwory w lodzie aby móc poławiać sielawę. Po lodzie można jechać autem. Jak mieszka się na drugim końcu jeziora, a droga jest na około, gruby lód to zbawienie. Można sobie znacznie skrócić drogę. W Kuopio które jest otoczone olbrzymim jeziorem z każdej strony, stacja benzynowa rozłożyła dwa dystrybutory na jeziorze. Ich widok mocno zadziwia. Po lodzie można oczywiście w zależności od warunków przejechać autem, pobiegać na nartach albo jeździć rowerem. To ostatnie jest w Finlandii jest dosyć popularne bez względu na porę roku. Można też pojeździć na łyżwach. Jest chyba sport z którym w Polsce pożegnaliśmy się już lata temu na dobre, jeśli chodzi o jazdę w takim naturalnym terenie. Zawsze można gdzieś pojeździć na lodowisku, często bardzo zatłoczonym Lub zapisać się do klubu hokejowego. Ale możliwość wielogodzinnej jazdy po naturalnym lodzie w Polsce można odłożyć na półkę "historia". A lód sztuczny i naturalny jest tak różny jak jedzenie gotowego filetu rybnego w panierce kupionego w dziale mrożonek w sklepie z logiem małego łąkowego owada, i dajmy na to ościstego okonia. Kiedy zapanują odpowiednie warunki, finowie wyciągają swoje łyżwy i jeżdżą po skutych lodem jeziorach. Mniej obyci z łyżwami, lub mniej sprawni fizycznie wypożyczają sobie specjalne sanki lodowe, przypominające balkoniki dla niepełnosprawnych mających problemy z samoszielnym poruszaniem się na których całkiem szybko można przemieszczać się po lodzie. Jednakże widok ludzi około 70 roku życia na łyżwach jest zupełnie normalny. Finowie pozostają aktywni bardzo długo. Jako że jeziora często przykryte są śniegiem, w parunastu miejscach przygotowywane są trasy. To znaczy odśnieżane regularnie, tak aby dało się jechać. Jednym z takich miejsc jest gigantyczne jezioro Saimaa. W okolicy miejscowości Punkaharju przygotowywane są trasy o długości około 16 km, w zależności od warunków. W jedym miejscu można też przejść kawałek po lądzie, jakiejś 100 m na małe jeziorko Valkialampi, na którym Wytyczono 2 km kółko. W ciągu niecałych 3 godzin pokonuje nieśpiesznie 23 km na łyżwach. Szelest lodu w połączeniu z krajobrazem leśnych jezior daje wyobrażenie bycia na chwilę bohaterem dawnej baśni.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...