Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.03.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Czarna Góra dzisiaj, ciut chłodniej niz wczoraj, ok +6C i bez tak intensywnego słońca w związku z czym trasy trzymały znacznie dłużej. Frekwencja jeszcze niższa niz wczoraj, całkowicie bez kolejek przez cały dzień. Trasa D nieczynna drugi dzień zawodów Sudeckiej Ligi Narciarskiej (dzieci i młodzież do 19 roku życia z klubów, jak wynikało z rozmów trenerów głównie dolnośląskich i wielkopolskich ale także z innych rejonów Polski, łącznie ponad 200 zawodników). Szkoda że w ciągu 2 dni nie można było zjechać tą trasą, ale z drugiej strony jak się popatrzyło co młodzież wyprawiała na trasie C w ramach rozgrzewki to naprawdę serce narciarskie rosło🙂15 punktów
-
14 punktów
-
12 punktów
-
12 punktów
-
12 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
9 punktów
-
Od rana na Skrzycznem bardzo twardo, przymrozek dobrze chwycił. Pierwszy raz czułem, że dość mocno narta ciągnęła mnie w dół. Trasy bardzo szybkie. Z tej szybkości wydawało się, że wyrwał mnie @Góral spod Skrzycznego. Pomknąłem na Suche nie wiedząc, co mnie czeka. Już po 9:30 na SON/SMR było miękko, zupełnie inaczej niż na Skrzycznem. Przejazd górą bezproblemowy. Po miłej rozmowie z Darkiem i jego bratem oraz napiciem się herbaty czekało mnie dość mocne ciśnięcie tras. Po zapięciu nart od razu straciłem ich z oczu. Po 3 zjazdach jedynką (choć lot byłby lepszym określeniem) ledwo dawałem radę, ale jakimś cudem doganiałem Darka bez uszczerbku na zdrowiu. Udało się to dzięki fantastycznym warunkom - trochę miękko, ale bardzo równo. Posmigaliśmy też na Julkach, dzięki za wspólną jazdę! Czwórka dość mocno rozgrzęzła, trójka nieco lepiej. Przejazd z 1 do 3 (czyli 1a) oficjalnie zamknięty, natomiast jako tako da się przejechać. Golgota nawet nieźle trzymała, choć pojawiły się przetarcia. Na Małym Skrzycznem świetnie, ale przy dojeździe do Hali tak tępo, że aż ciężko było jechać. Na koniec 7. Miękko, ale bez muld. Dało się na niej pobawić. Na koniec wróciłem na COS. Trasy puściły, ale Grzebień trzymał nie najgorzej. A najlepiej oczywiście na Dolinach przy wyciągu. Na dole wszystko płynie, jeszcze kilka dni może wytrzyma. Jak się okazuje KL Doliny i KL Skrzyczne jeżdżą do 15:50, a na Jaworzynę można wjechać do 16:20. Nieco ponad 8h jazdy weszło bardzo dobrze 😊9 punktów
-
Frekwencja niższa niż wcześniej, w szczycie trzeba było jednak postać 10-15 min do niebieskiej kanapy. Ok. 11-12 godz. zmniejszyło się do 5 min. czyli jak na Szpindel bardzo dobrze. O 8 rano podawali 2 stopnie na plusie. W nocy chyba jednak był lekki mróz bo trasy dosyć twarde na start. Trzymały do ok. 11, później jeździłem głównie czerwoną 5 i 1 -były chyba w najlepszym stanie. Rano było częściowo słonecznie, ok. 11 zrobiło się pochmurne, a jak kończyłem jazdę o 14 zaczął padać deszcz.8 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
Oczywiście 8h jazdy to mało, doprawiłem więc wieczornym BSA. Niestety nie był to dobry wybór. Brak raktrakowania i mała frekwencja sprawiły, że mokry śnieg zaczął tężeć. Było dość nieprzyjemnie, przy większej frekwencji z pewnością śnieg byłby bardziej luźny. A na stoku może 20 osób. Niestety do tej pory najgorzej wydane pieniądze na narty w tym sezonie 😒 W Białce były jeszcze gorsze warunki, ale tam nie dopłaca się za to 125 zł (jazda wieczorna jest w cenie dziennej). Całe szczęście pojawiły się fragmenty rozjeżdżone, dzięki czemu dało się trochę pobawić. Niestety mam za słabe nogi na takie warunki.7 punktów
-
6 punktów
-
Czas na podsumowanie wyjazdu, zaczynam od statsów: 1. Dojazd do Folgarida i z powrotem: 23,5 godziny w aucie netto, bez przerw na konsumpcję/tankowanie. 2 395km przejechane. Jadąc do ITA, trasa wieczorno-nocna, jazda płynna. Powrót do PL dzień/wieczór/noc, postój w korku 45 min pod Ingolstadt oraz przy 20 min przy granicy DE/PL. Spalanie jadąc do ITA [auto FWD, 2.0 TSI 204PS benzyna, sedan z boxem] 8.3/100. Powrót 8,1/100. 2. Narty: 20 godzin jazd netto na nartach, przejechane góra+dół 290,7km. Vertical drop 27 320 3. Trasy: jeżdżone w Folgarida, Marilleva, Madonna 4. Warunki: ciepło i miękko; temp do 12st C w ciągu dnia. Powyżej 1800 m npm stoki nawet trzymały się w ekspozycji południowej; niżej było mocno miękko. Ścianki na niebieskich i czerwonych zmuldzone. Na czarnych, z racji na niską frekwencję, warun lepszy jak na w/w. Śnieg generalnie hamujący. Natomiast pogoda: pełna bomba, dzień w dzień słońce. 5. Sprzęt. - Ze względu na przejście Kastli do krainy wiecznych śniegów, wypożyczone Volkl Deacon 7.6 175cm 125/76/105 R17,1. Narty z wypożyczalni, krawędzie ostre jak brzytwa, natomiast ślizgi w ogóle nie przygotowane. Nie wiem, jakie tam weszły kąty, ale narta z mocną tendencją do krawędziowania. Narta nie jest wybitnie ambitna, lecz porównując do starych Kastli, nie było przypału. Dobrze trzymała na ściankach na czarnych trasach, radziła sobie także w kartofliskach. - GS Head. OK tylko do godziny 11, później zbyt miękko. 6. Odkrycie. Niebieska trasa nr 29, gdzie dojeżdża tylko 6 osobowa kanapa. Szeroko, kilka fragmentów gdzie można ostrzej pojechać, no i w miarę pusto. 7. Narodowości. Ponad 50% to Polacy. Grzeczni, kulturalni, bez ekscesów alko 7. Plan na kolejny sezon. Na 100% ITA, Val di Sole kusi...6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Kończąc temat olimpijskiego wyjazdu wrzucam zdjęcia z ostatnich dni szusowania. 3 Zinnen wypadło słabo i na luty raczej się nie nadaje, za to Cortina świetna i to tylko przy działającej Falorii - więc część całości, gdy dojdzie otwarta Tofana to jest już bomba po całości. Miejsca do których zawsze warto wracać. 16.02.2026 poniedziałek - 3 Zinnen 17.02.2026 wtorek - Cortina Faloria Dojazd i powrót przez Lago di Misurina - świetne miejsce! 18.02.2026 środa - Cortina Faloria Rano nad Lago di Misurina, minus 14 stopni. Od strony Lago di Misurina można było dojechać do parkingu Rio Gere, dalej w stronę Cortiny wjazd tylko z przepustkami które sprawdzała policja. Pierwszy przejazd olimpijskiego slalomu kobiet. Kamera telewizyjna skierowana na trasy na Tofanie Drugi przejazd slalomu i wygrana Mikaeli. Ostatni zjazd w Cortinie w tym sezonie2 punkty
-
2 punkty
-
... można i tak ... czyli można na forum skionline pisać o problemach na forum skiforum ... Nie sądziłem, że to takie oczywiste !2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Zdecydowanie „4” najszybciej się męczy. Najdłużej trzyma się jedynka i golgota - mało uczęszczane. Wszędzie pod puszczającą na szczęście cienką górą trzyma mocno firn. Czasem prawie lodowo. Dobrze naostrzone narty lubią te marcowe warunki. Tylko ta „4” już bardzo zmęczona jedynie te stromsze fragmenty zazwyczaj w cieniu się trzymią. Szersze narty i jest dobrze. Spokojnie dwa tygodnie, z tym że na „3” w niedziele 8-go zjazd na rowerach. a takie były dziś kolejki cały dzień2 punkty
-
Relacja z Zieleńca: Feb 28 Zieleniec na koniec ferii. Pojeżdżone super, mimo bomby ciepła, ale uczucia mam mieszane Zieleniec na koniec lutego/początek marca zawsze wydawał mi się wymarzoną opcją, gdyż: nie ma szału frekwencyjnego, powinno być mnóstwo śniegu, nie ma już zimowych mgieł, jest naprawdę gdzie pojeździć. I tak też było w Zieleńcu, mimo to mam uczucia mieszane. Było super, ale... Co mi nie pasowało? Byłem lekko zdegustowany poziomem jazdy, wiedzy o zasadach na stoku oraz stanem sprzętowym (brak kijków) wielu narciarzy. Tylu <goryli>, co w Zielu (mnóstwo narciarzy bez kijków z charakterystyczną sylwetką na goryla), nie widziałem dawno! Nigdzie indziej nie widziałem też ostrzeżeń przed... czerwonymi trasami. Przed czarnymi, owszem, ale przed czerwonymi? — Maciek, a czego się spodziewałeś w ferie m.in. poznańskie i lubelskie? Ci ludzie widzą góry raz na rok albo lata! — No tak, ale skala tego, co zobaczyłem, poraża! I nie chodzi mi o uczących się, każdy ma prawo nie umieć. Chodzi o jeżdżących: wielu źle lub bardzo źle. Wielu w niekompletnym sprzęcie. Nie wiem, jak oni by zjechali z Kasprowego? Jedzie jazda polska: same goryle! Czy zjazd z wyciągu krzesełkowego (prosto przed siebie, bez kombinowania) naprawdę jest takim wyzwaniem? Moi podopieczni nie mają z tym żadnych problemów. A uczę i małe dzieci, i dorosłych, wielu zupełnie początkujących Jak się nie ma kijów, to się ma problemy! — A jak tam sama jazda w Zielu? — Nieźle, chociaż ciepło! Kombinacja stoków Grapa + Gryglówka (zdaniem Gryglówki od niedawna Grapa to też Gryglówka) + Nartorama (działał łącznik dwustronny) była idealna. Do tego okazało się, że orczyk Winterpol W6 na osobnym stoku w ciepły dzień dawał sztruks najdłużej. Nie dziwi, bo mało kto tam trafił: trudny dojazd z dolnej stacji W5. Generalnie w Zieleńcu w ostatni tydzień lutego jeździło się na okrągło i gdzieniegdzie (Grapa) na niemal pustych trasach. Za to po południu trasy były już solidnie zrąbane przez narciarzy i... słońce. A z każdym dniem było coraz cieplej. Wyciąg i trasa Grapa (Gryglówka mnie poucza, że Grapa to już Gryglówka, ale co tam...) dawały mnóstwo sztruksu, szerokości, trochę porządnego spadu i morze radości! Na Nartoramie mamy kilka wariantów zjazdu i bardzo szybki wyciąg Więcej (zdjęcia, opis): Relacja z końca ferii: Zieleniec Sport Arena/ Grapa Zieleniec/ Nartorama LINK: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/02/zieleniec-na-koniec-ferii-pojezdzone.html2 punkty
-
Tym razem nie było porwania, na czerwonego Fiata Ducato czekałem w umówiony miejscu. Nie do końca wiedziałem tylko gdzie jedziemy. Ale w tym towarzystwie, doskonale przygotowanych narciarsko i świetnie zorganizowanych, naprawdę nie miało specjalnie znaczenia gdzie. Wiadomo, że o tej porze w grę wchodzą tylko lodowce. Całą noc w busie przespałem i rano wjechaliśmy do znanej mi dobrze doliny. I wszystko stało się jasne. Bergfex obiecywał 4 dni lampy. Ale można ich prognozy włożyć między bajki. Sobota pierwszy dzień pół na pół słońce i zachmurzenie. W sobotę ludzi sporo, a w niedzielę jeszcze więcej. Z niedzielnej lampy nic nie wyszło, często jazda w chmurach, padał nawet śnieg. Narciarzy pełno z całej Europy. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Powrót w czwartek rano. Faktycznie zaczęło mocno sypać godzinę przed wyjazdem. Mokry śnieg który topił się na drodze i aucie, przed Wiedniem zaczęła się mocna śnieżyca i śnieg już zostawał na wszystkim. Czułem się jakbym leciał jakimś statkiem w "Gwiezdnych Wojnach". Był już wieczór a mi się nie spieszyło więc wziąłem nocleg pod Bratysławą żeby w większym komforcie wracać dnia następnego. Kilka fotek na słowackie Tatry z drogi powrotnej. Liptovska Mara Strbskie Pleso Trasy Furkotka i Solisko Gerlach (przypadkowo jako reklama Skody do katalogu 😄) Łomnica Zachód Słońca z okolic Starej Lubowli1 punkt
-
1 punkt
-
W kontekście i powyższych i tej odpowiedzi to ja się zastanawiam czy pisząc o jednym nie masz na myśli czegoś innego ... Ja pisząc na forum skionline mam myśli konkretnie to forum na którym piszę, a nie lewituję wokół innych.1 punkt
-
1 punkt
-
Nogi masz odpowiednio przygotowane, po prostu dostałeś „w kość” przy takich prędkościach pewnie trochę zakwasiłeś mięśnie. Ciekawi mnie jak dzisiaj się czujesz? Po 12:00 pewnie bedziesz miał dość jazdy. 🤣🫡1 punkt
-
Czarna Góra dzisiaj, ciepło +8C, warun już taki marcowy, miękko, ale jeździło się w tych warunkach, jak dla mnie, bardzo dobrze. Dolna część czarnej A i czerwona D nieczynne z powodu zawodów. Jazda całkowicie bez kolejek przy Luxtorpedzie i Żmii, przy Effce ciut więcej, szkółki, dzieci. Na trasach jeszcze spora warstwa śniegu, nigdzie nie zauważyłem żadnych przetarć. Wszystkie zdjęcia z ok 11.00-12.00.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
W cywilizowanych narciarsko krajach pierwszy narciarz który zjeżdża po tym który się wywrócił zbiera narty, kijki,gogle i co tam jeszcze zostało na stoku i zwozi poszkodowanemu, przy okazji pyta czy wszystko ok, czy wezwać pomoc itd, przynajmniej ja tak robię i wielu innych też co często obserwowałem i nie tylko w Polsce...1 punkt
-
1 punkt
-
Cze Wszyscy zajebiste miejscówki wrzucają, a ja z braku laku dobry kit. Rusin ponownie. Pustki jak w Rytrze. 4h pośmigane, Warun sztos, 30 km zjechane, 1400 skrętów i blisko 5000m vertikala, na takiej górce. Ale w końcu z synem miałem okazję pojeździć, więc warto było, darmowe lekcje miałem😀. Warun petarda pozdrawiamy Nauka jazdy też była, nawet nadążałem😀 pozdro1 punkt
-
Jaworzyna trasa 2a.Przez tydzień ją polewali wodą i walcowali gąsienicami z myślą o przyszlotygodniowym Pucharze Swiata w snowboardzie.Dziś i jutro puszczono tu Mistrzostwa Polski Masters. Po takiej nawierzchni nawet kultową piątka nie kusiła,bo rzadko można sobie u nas pojeździć po czymś takim... VID-20260220-WA0023.mp41 punkt
-
1 punkt







