Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.03.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
14 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
"Czeskie Obertauern", czyli śniegowy pewniak, położony wysoko na przełęczy, od której wziął nazwę (Cervenohorske Sedlo). Ośrodek dawniej popularny wśród Polaków (obecnie prawie sami Czesi), choć dopiero później zaczęły się tu inwestycje: naśnieżanie na stokach północnych, kładka nad ulicą (łącząca stoki północne i południowe), wymiana najdłuższego talerzyka na kanapę 4-osobową, a już po 10 latach zastąpienie jej kanapą miękką, krytą i wyprzęganą (nie to, co 58-letnia Goryczkowa, która na wymianę będzie czekała pewnie do "setki"). Jednocześnie zlikwidowano czarną trasę, co staje się powszechną praktyką - zapewne z obawy o bezpieczeństwo tych "wygodnickich" narciarzy (podobnie jak np. zamknięcie "Kaskady" na Skrzycznem). Mamy więc do wyboru 3 trasy na stokach północnych (jedna czerwona i 2 niebieskie) oraz 2 krótkie stoki południowe, obecnie nieczynne. Zresztą nie ma co się dziwić, że zamknięto czarną, bo nawet czerwoną i środkową niebieską jeździło dziś niewielu narciarzy. Zapewne z uwagi na mocno zmrożony śnieg - stoki są tu północno-zachodnie i ledwo "liźnięte" przez słońce. A końcówka czerwonej to już w ogóle chyba nigdy nie widuje słońca - przebiega wąską, wyślizganą rynną. Natomiast w II połowie marca musi się tu jeździć naprawdę przyjemnie. Tym bardziej, że obowiązują wtedy niższe ceny, np. 4-dniowy karnet kosztuje wówczas ok. 365 zł (w Szpindlu 1347 zł, kupiony w kasie). Dodatkowo, w przypadku Sedla jest to opcja "4 dowolne dni z 6-ciu", czyli nie muszą być kolejne.8 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
Kolejny wyjazd solo . Tym razem powrót do korzeni. Miło tu wrócić oj lubię bardzo to miejsce ten spokój m,cisza i ogrom gor jest doskonale żeby solidnie sie zresetowac . Jadąc autostradą na sam widok tych gór człowiek taki rześki się robi a banan nie schodzi 🙃 . ⛷️ planowane były od rana ale wyszło jak wyszło 🤷♂️ po drodze sobie rewelacyjnie kimnąłem więc przyjechałem totalnie wypoczęty i uskuteczniłem dość solidny spacer doliną. Wiosennie ciepło pogoda dzwon ale u góry raczej śniegu będzie wystarczająco żeby naładować baterie do kolejnego kwietniowego wyjazdu. . IMG_7976.mov6 punktów
-
Warunki w Szklarskiej trudne popołudniową porą a z rana ratrakują pasek dość wąski… att.vXoqc0HRy2JCzQBkKHhD3yxAPCeqAagtxvdy5JnCkk8.mp46 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
Kończąc temat olimpijskiego wyjazdu wrzucam zdjęcia z ostatnich dni szusowania. 3 Zinnen wypadło słabo i na luty raczej się nie nadaje, za to Cortina świetna i to tylko przy działającej Falorii - więc część całości, gdy dojdzie otwarta Tofana to jest już bomba po całości. Miejsca do których zawsze warto wracać. 16.02.2026 poniedziałek - 3 Zinnen 17.02.2026 wtorek - Cortina Faloria Dojazd i powrót przez Lago di Misurina - świetne miejsce! 18.02.2026 środa - Cortina Faloria Rano nad Lago di Misurina, minus 14 stopni. Od strony Lago di Misurina można było dojechać do parkingu Rio Gere, dalej w stronę Cortiny wjazd tylko z przepustkami które sprawdzała policja. Pierwszy przejazd olimpijskiego slalomu kobiet. Kamera telewizyjna skierowana na trasy na Tofanie Drugi przejazd slalomu i wygrana Mikaeli. Ostatni zjazd w Cortinie w tym sezonie4 punkty
-
Skolnity dziś, wieczorynka. Szybka 3h trasa z Łodzi i tuż przed 17:00 jestem pod kasami. Parking prawie pusty, karnet wieczorny 130 zł (można by poza sezonem zluzować z tą ceną...). Mimo +10 na termometrze warunki genialne, idealne, świetne i przepiękne. Czerwona trasa przecudowna, z tych małych ośrodków to chyba najfajniejszy beskidzki w jakim byłem. Frekwencję widać na zdjęciach poniżej, ani razu nie jechałem z kimś krzesłem. Pod koniec jazdy o 20:00 na termometrze już tylko +2. Sztruks od początku do końca, nawet jak miękko to równo więc dobrze się jeździło na SL, a nie żadnych szerokich płetwach. 😇 Jutro i w środę SMR! Pozdrawiam narciarską brać! 🫡3 punkty
-
Powrót w czwartek rano. Faktycznie zaczęło mocno sypać godzinę przed wyjazdem. Mokry śnieg który topił się na drodze i aucie, przed Wiedniem zaczęła się mocna śnieżyca i śnieg już zostawał na wszystkim. Czułem się jakbym leciał jakimś statkiem w "Gwiezdnych Wojnach". Był już wieczór a mi się nie spieszyło więc wziąłem nocleg pod Bratysławą żeby w większym komforcie wracać dnia następnego. Kilka fotek na słowackie Tatry z drogi powrotnej. Liptovska Mara Strbskie Pleso Trasy Furkotka i Solisko Gerlach (przypadkowo jako reklama Skody do katalogu 😄) Łomnica Zachód Słońca z okolic Starej Lubowli3 punkty
-
Czarna Góra dzisiaj, ciut chłodniej niz wczoraj, ok +6C i bez tak intensywnego słońca w związku z czym trasy trzymały znacznie dłużej. Frekwencja jeszcze niższa niz wczoraj, całkowicie bez kolejek przez cały dzień. Trasa D nieczynna drugi dzień zawodów Sudeckiej Ligi Narciarskiej (dzieci i młodzież do 19 roku życia z klubów, jak wynikało z rozmów trenerów głównie dolnośląskich i wielkopolskich ale także z innych rejonów Polski, łącznie ponad 200 zawodników). Szkoda że w ciągu 2 dni nie można było zjechać tą trasą, ale z drugiej strony jak się popatrzyło co młodzież wyprawiała na trasie C w ramach rozgrzewki to naprawdę serce narciarskie rosło🙂3 punkty
-
3 punkty
-
Po zawodach pochodziłem po klimatycznej Cortinie, choć przez najazd kibiców nie było to takie łatwe i relaksujące. Jednak znicz olimpijski trzeba było zobaczyć na własne oczy. Deptak po zachodzie również klimatyczny, świecące piktogramy konkurencji olimpijskich oraz flagi państw uczestniczących w igrzyskach. Wyjechałem wieczorem autobusem do Dobbiaco z uczuciem spełnienia. Kilka zdjęć z olimpijskiej Cortiny: Znicz olimpijski na tle Tofany Olimpia delle Tofane nigdy nie śpi 😉3 punkty
-
Magura Małastowska, niedziela.Śniegu sporo,choć oczywiście przy tej temperaturze trasa zdewastowana.Ostatni dzień normalnego rytmu,będzie czynne dopiero w weekend-nie ma ludzi.Jesli ktoś nie był,można z ciekawości w weekend,to jednak 1400 m trasy, choć przy tych prognozach wiadomo,że będzie miękko...2 punkty
-
Dobry pomysł, przy tak wysokich temperaturach w ciągu dnia PKL Jaworzyna wprowadza start gondoli 8.00 A jakby tak zaczynać jazdę już od 8 i jeździć całą godzinę dłużej? ❤️ No dobra. To od jutra (03.03) zmieniamy rozkład jazdy i gondola będzie czynna już od 8:00 👌 To jednak nie ostatnia zmiana. Jazda Wieczorna będzie możliwa do 8 marca. Jeśli lubisz poszusować przed snem to ostatnie szanse w tym sezonie. 🏂⛷️ Więcej informacji znajdziecie na www 👉 https://jaworzynakrynicka.pl/kolej-gondolowa-od-godziny-800/2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Frekwencja niższa niż wcześniej, w szczycie trzeba było jednak postać 10-15 min do niebieskiej kanapy. Ok. 11-12 godz. zmniejszyło się do 5 min. czyli jak na Szpindel bardzo dobrze. O 8 rano podawali 2 stopnie na plusie. W nocy chyba jednak był lekki mróz bo trasy dosyć twarde na start. Trzymały do ok. 11, później jeździłem głównie czerwoną 5 i 1 -były chyba w najlepszym stanie. Rano było częściowo słonecznie, ok. 11 zrobiło się pochmurne, a jak kończyłem jazdę o 14 zaczął padać deszcz.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Od rana na Skrzycznem bardzo twardo, przymrozek dobrze chwycił. Pierwszy raz czułem, że dość mocno narta ciągnęła mnie w dół. Trasy bardzo szybkie. Z tej szybkości wydawało się, że wyrwał mnie @Góral spod Skrzycznego. Pomknąłem na Suche nie wiedząc, co mnie czeka. Już po 9:30 na SON/SMR było miękko, zupełnie inaczej niż na Skrzycznem. Przejazd górą bezproblemowy. Po miłej rozmowie z Darkiem i jego bratem oraz napiciem się herbaty czekało mnie dość mocne ciśnięcie tras. Po zapięciu nart od razu straciłem ich z oczu. Po 3 zjazdach jedynką (choć lot byłby lepszym określeniem) ledwo dawałem radę, ale jakimś cudem doganiałem Darka bez uszczerbku na zdrowiu. Udało się to dzięki fantastycznym warunkom - trochę miękko, ale bardzo równo. Posmigaliśmy też na Julkach, dzięki za wspólną jazdę! Czwórka dość mocno rozgrzęzła, trójka nieco lepiej. Przejazd z 1 do 3 (czyli 1a) oficjalnie zamknięty, natomiast jako tako da się przejechać. Golgota nawet nieźle trzymała, choć pojawiły się przetarcia. Na Małym Skrzycznem świetnie, ale przy dojeździe do Hali tak tępo, że aż ciężko było jechać. Na koniec 7. Miękko, ale bez muld. Dało się na niej pobawić. Na koniec wróciłem na COS. Trasy puściły, ale Grzebień trzymał nie najgorzej. A najlepiej oczywiście na Dolinach przy wyciągu. Na dole wszystko płynie, jeszcze kilka dni może wytrzyma. Jak się okazuje KL Doliny i KL Skrzyczne jeżdżą do 15:50, a na Jaworzynę można wjechać do 16:20. Nieco ponad 8h jazdy weszło bardzo dobrze 😊2 punkty
-
Zdecydowanie „4” najszybciej się męczy. Najdłużej trzyma się jedynka i golgota - mało uczęszczane. Wszędzie pod puszczającą na szczęście cienką górą trzyma mocno firn. Czasem prawie lodowo. Dobrze naostrzone narty lubią te marcowe warunki. Tylko ta „4” już bardzo zmęczona jedynie te stromsze fragmenty zazwyczaj w cieniu się trzymią. Szersze narty i jest dobrze. Spokojnie dwa tygodnie, z tym że na „3” w niedziele 8-go zjazd na rowerach. a takie były dziś kolejki cały dzień2 punkty
-
Relacja z Zieleńca: Feb 28 Zieleniec na koniec ferii. Pojeżdżone super, mimo bomby ciepła, ale uczucia mam mieszane Zieleniec na koniec lutego/początek marca zawsze wydawał mi się wymarzoną opcją, gdyż: nie ma szału frekwencyjnego, powinno być mnóstwo śniegu, nie ma już zimowych mgieł, jest naprawdę gdzie pojeździć. I tak też było w Zieleńcu, mimo to mam uczucia mieszane. Było super, ale... Co mi nie pasowało? Byłem lekko zdegustowany poziomem jazdy, wiedzy o zasadach na stoku oraz stanem sprzętowym (brak kijków) wielu narciarzy. Tylu <goryli>, co w Zielu (mnóstwo narciarzy bez kijków z charakterystyczną sylwetką na goryla), nie widziałem dawno! Nigdzie indziej nie widziałem też ostrzeżeń przed... czerwonymi trasami. Przed czarnymi, owszem, ale przed czerwonymi? — Maciek, a czego się spodziewałeś w ferie m.in. poznańskie i lubelskie? Ci ludzie widzą góry raz na rok albo lata! — No tak, ale skala tego, co zobaczyłem, poraża! I nie chodzi mi o uczących się, każdy ma prawo nie umieć. Chodzi o jeżdżących: wielu źle lub bardzo źle. Wielu w niekompletnym sprzęcie. Nie wiem, jak oni by zjechali z Kasprowego? Jedzie jazda polska: same goryle! Czy zjazd z wyciągu krzesełkowego (prosto przed siebie, bez kombinowania) naprawdę jest takim wyzwaniem? Moi podopieczni nie mają z tym żadnych problemów. A uczę i małe dzieci, i dorosłych, wielu zupełnie początkujących Jak się nie ma kijów, to się ma problemy! — A jak tam sama jazda w Zielu? — Nieźle, chociaż ciepło! Kombinacja stoków Grapa + Gryglówka (zdaniem Gryglówki od niedawna Grapa to też Gryglówka) + Nartorama (działał łącznik dwustronny) była idealna. Do tego okazało się, że orczyk Winterpol W6 na osobnym stoku w ciepły dzień dawał sztruks najdłużej. Nie dziwi, bo mało kto tam trafił: trudny dojazd z dolnej stacji W5. Generalnie w Zieleńcu w ostatni tydzień lutego jeździło się na okrągło i gdzieniegdzie (Grapa) na niemal pustych trasach. Za to po południu trasy były już solidnie zrąbane przez narciarzy i... słońce. A z każdym dniem było coraz cieplej. Wyciąg i trasa Grapa (Gryglówka mnie poucza, że Grapa to już Gryglówka, ale co tam...) dawały mnóstwo sztruksu, szerokości, trochę porządnego spadu i morze radości! Na Nartoramie mamy kilka wariantów zjazdu i bardzo szybki wyciąg Więcej (zdjęcia, opis): Relacja z końca ferii: Zieleniec Sport Arena/ Grapa Zieleniec/ Nartorama LINK: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/02/zieleniec-na-koniec-ferii-pojezdzone.html2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Slalom Gigant kobiet w Cortinie d'Ampezzo 15.02.2026 Polowałem na bilet na te zawody bezskutecznie od roku, ale wreszcie udało się go zdobyć na kilka dni przed zawodami. Tym sposobem mogłem uczestniczyć jako widz na żywo w konkurencjach narciarstwa alpejskiego i w Bormio i w Cortinie d'Ampezzo. Rano dojazd autem do Dobbiaco i tam go zostawiłem na parkingu przygotowanym pod zawody. Oczywiście jak i w przypadku parkingu pod Bormio obowiązywała rezerwacja oraz bilet na zawody. Stamtąd autobus (około godzina jazdy) zabrał pod wejście do Tofane Alpine Skiing Centre gdzie po dokładnej kontroli i sprawdzeniu można było wjechać nową gondolą Socrepes - Lacedel (którą swoją drogą otwierałem pierwszym wjazdem w grudniu 😄 - jest na forum relacja z tamtego wyjazdu) pod okolicę mety i stref biletowanych na zawody. Ja miałem kategorię B - miejsca stojące w okolicach mety. Ludzi dużo ale udało się również z zapasem czasowym dostać pod metę gdzie był bardzo dobry widok na dolną część trasy giganta. Same zawody świetnie się oglądało i przezywało, z okolicy mety był bardzo dobry widok na trasę na Tofanie, do tego duży telebim po przeciwnej stronie mety. Wielu kibiców z różnych stron świata, sportowe olimpijskie święto przy świetnej włoskiej pogodzie. Wszystko w ten dzień dopisało. Dla Polski mógł być to historyczny dzień, Maryna była bardzo blisko wywalczenia pierwszego w historii medalu olimpijskiego dla Polski w narciarstwie alpejskim. Zabrakło 0,13s... i to do srebra! Niestety zawarzyło przełamanie terenu kilka bramek przed metą pierwszego przejazdu... Szkoda no ale co zrobić. Wygrała ulubienica gospodarzy, fenomenalna, niezwyciężona, wielka Federica Brignone. Coś niezwykłego wrócić po takiej okropnej kontuzji doznanej w kwietniu (która mogła zakończyć karierę na dobre). Pewne dwa przejazdy i duża przewaga na mecie. Tak wygrywają najlepsi. Wszyscy jej kibicowali mocno i głośno. Gościu koło mnie cały się popłakał gdy wygrała. Cortina świętowała zwycięstwo do rana, wieczorem na deptaku i w okolicach wszystkie bary pełne. Trwało wielkie świętowanie złota Federici. Srebrne medale wywalczyły: Sara Hector ze Szwecji oraz Thea Louise Stjernesund z Norwegii. Marzenie o olimpijskim wyścigu w Cortinie również spełnione! 😍 Widać górną stacje kolejki pod Tofana di Mezzo 3244m Fede ze złotem Grupa kibiców z Nowej Zelandii2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Oczywiście 8h jazdy to mało, doprawiłem więc wieczornym BSA. Niestety nie był to dobry wybór. Brak raktrakowania i mała frekwencja sprawiły, że mokry śnieg zaczął tężeć. Było dość nieprzyjemnie, przy większej frekwencji z pewnością śnieg byłby bardziej luźny. A na stoku może 20 osób. Niestety do tej pory najgorzej wydane pieniądze na narty w tym sezonie 😒 W Białce były jeszcze gorsze warunki, ale tam nie dopłaca się za to 125 zł (jazda wieczorna jest w cenie dziennej). Całe szczęście pojawiły się fragmenty rozjeżdżone, dzięki czemu dało się trochę pobawić. Niestety mam za słabe nogi na takie warunki.1 punkt
-
Czarna Góra dzisiaj, ciepło +8C, warun już taki marcowy, miękko, ale jeździło się w tych warunkach, jak dla mnie, bardzo dobrze. Dolna część czarnej A i czerwona D nieczynne z powodu zawodów. Jazda całkowicie bez kolejek przy Luxtorpedzie i Żmii, przy Effce ciut więcej, szkółki, dzieci. Na trasach jeszcze spora warstwa śniegu, nigdzie nie zauważyłem żadnych przetarć. Wszystkie zdjęcia z ok 11.00-12.00.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Supergigant mężczyzn w Bormio 11.02.2026 Dojazd i sprawy logistyczne wyglądały tak samo jak podczas zjazdu kilka dni wcześniej. Wszystko sprawnie i bez kłopotów, Włosi dobrze ogarnęli sprawy transportowe dla kibiców. Rano było mocne zachmurzenie i nisko siedziały chmury, jednak do zawodów pięknie się wypogodziło. Magia Italii działa. Kolejne święto narciarstwa w Bormio, w międzyczasie były jeszcze zawody drużynowe w kombinacji, gdzie złoto zdobyła szwajcarska para Franjo von Allmen i Tanguy Nef. Do złota w supergigancie było kilku chętnych ale wygrał znowu Franjo von Allmen, co za historia! Został trzecim alpejczykiem w historii, który zdobył trzy złota na jednych igrzyskach, po Jean-Claude Killym (Grenoble 1968) i Tonim Sailerze (Cortina d'Ampezzo 1956). Po raz kolejny Szwajcarzy tłumnie najechali na Bormio i mieli znowu powody do świętowania. Wymarzone dla nich igrzyska jeśli chodzi o narciarstwo alpejskie. Srebrny medal zdobył Ryan Cochran-Siegle a brązowy Marco Odermatt - wielki faworyt. Najlepszy zawodnik gospodarzy Giovanni Franzoni na 6 miejscu. Marzenie o igrzyskach w Bormio spełnione. Zapamiętam to na zawsze. Po zawodach w miarę sprawnie opuściłem Bormio i popołudniu wyruszyłem w 6 godzinną podróż w Dolomity na drugą część igrzysk - opisałem to we wcześniejszych postach.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







