Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.03.2026 w Odpowiedzi
-
15 punktów
-
14 punktów
-
12 punktów
-
11 punktów
-
11 punktów
-
Z @marekbtl zrobiliśmy dziś konkretną narciarską niedzielę. Katowanie Remiaszowa miało ogromny plus - śnieg na tej trasie trzymał najlepiej ze wszystkich tras w Białce (oprócz FISu, ale o nim później). Dało się ładnie przycisnąć, a dzięki miękkiej naiwerzchni nie miałem problemu z jazdą w tempie Marka. Na Kaniówce znacznie bardziej miękko, ale za to prawie brak ludzi. Dało się bardzo dobrze pojeździć po wiosennym śniegu Na Kaniówce nasze oczy powędrowały niebezpiecznie w lewo. Długo się nie zastanawialiśmy. Decyzja - jedziemy na Rusiń-ski! Relację z Rusińskiego wstawię w poście niżej. Po wizycie w Bukowinie Marek odwiózł mnie na Jankulakowski na ostatnią godzinę jazdy. Trasy mocno miękkie i rozjeżdżone, choć bez muld. Przejechałem się też widokową nartostradą z Kotelnicy na dół Pasieki. Niestety pobytu na nartostradzie nie przeżyła sarna, która tak zaplątała się w siatki, że się w nich udusiła. Na FISach od rana trwały zawody. Później zostały już otwarte. Lewy przy orczyku był niestety zmaltretowany, za to prawy całkiem równy. Dwa szybkie zjazdy dały dużo frajdy Na koniec przejechałem się nartostradą 2c. Byłem na niej zupełnie sam. Przyjemny odpoczynek dla nóg Dla mnie to już koniec Białki w tym sezonie. Jeździło się przyjemnie. Do zobaczenia za rok!9 punktów
-
9 punktów
-
COS na szczęście ma działać do 29 marca. A warunki świetne!8 punktów
-
8 punktów
-
Rusiń-ski w ostatni dzień działania. Warunki? Petarda! Stok w miarę trzymał, puścił praktycznie tylko z góry. Ludzi prawie brak. Niesamowicie dużo frajdy z jazdy 😃 Rezygnacja z jazdy w Białce była dobrą decyzją. To zdjęcie zostało zrobione ok. 13 Jak widać mimo starań nie byliśmy w stanie rozjechać całego stoku i nadal było wiele nietkniętych miejsc. Ok. 14 jeździło na tym stoku może 12 osób. Dzięki @marekbtl za wspólną jazdę!7 punktów
-
6 punktów
-
Cze U mnie nuda jak zwykle. Chociaż były pozytywy. Rano Białka na otwarcie, parking pełny. Same parapety. Jakieś zawody Redbula były i MP Instruktorów snowboardu (SiTS). Fisy zajęte, więc Remiaszów na otwarcie. Rano +8 na budziku. Łącznik miękki, ale już chodził, więc 3x zjechane. Na Remiaszowie spotkałem kumpla, się okazało, że przeprowadził się z Wrocka do Krakówka, więc jesteśmy sąsiadami😀. Zjechaliśmy z 10x razem, ale że jest prowadzącym niewidomego zawodnika, więc było dziwnie, takie zboczenie zawodowe ma, „ja prowadzę”😉. Dzisiaj był sam bez kolegi, bo spadł z drabiny jak wymieniał …. żarówkę. Jak stwierdził: „Po kiego grzyba Tadkowi światło, przecież jest ślepy”😀. Potem się zagęściło i trzeba było spierd… Więc pewniak,( przy okazji chciałem się pożegnać ze znajomymi prowadzącymi knajpkę na stoku), a tam 1 trasa czynna, Warun obłęd, chociaż początkowo Frajda Zakopane okupowała połowę stoku, ale szybko się zwinęli (pewnie byli od rana) i puchy. Ale poznałem na kanapie dobrze jeżdżącego gościa z Pruszkowa. Tak się zagadaliśmy jeżdżąc wspólnie że zeszło nam do 15.00. On walczył do końca, czyli do 17.00. Pogoda bajka, SL dawały radę bez problemu, chociaż z butów to leciał tak śnieg, że gogle całe zachlapane po każdy zjeździe. Wiosna jest zajebista! A czy są minusy? Ofcourse😀 jutro poprawka pozdro6 punktów
-
Harrachov: oficjalnie cały ośrodek czynny, ale strona Ryzoviste wygląda już bardzo słabo - braki śniegu na końcówce trasy czerwonej, niebieska strasznie wolna na wypłaszczeniach a na czarnej końcówka trasy z dojazdem do krzesła ledwo zipie. Za to czerwona do centrum w niezłym stanie. Ogólnie udany dzień na nartach.6 punktów
-
4 punkty
-
Długo się z bratem zastanawialiśmy, czy jechać w ten weekend do Zakopanego. Zapowiadany był dość silny wiatr, więc istniało ryzyko, że nie pojeździmy sobie na Kasprowym. W końcu się zdecydowaliśmy zaryzykować. Dzień po zakupie biletów oraz noclegu pojawiło się info o zamknięciu Goryczkowej. Szlag nas jasny trafił, bo to ona była głównym argumentem, żeby tu przyjechać. Całe szczęście w głowie pojawiła się myśl alternatywna. Kiełkowała, aż dojrzała. O 7:30 wsiedliśmy na dworcu w Zakopanem w autobus linii A15 Kolei Małopolskich, by o 8:42 wysiąść w Tatrzańskiej Łomnicy. Dojeżdżając znowu ciśnienie poszło w górę, bo okazało się, że prognozy nie doszacowały wiatru i czynna jest tylko kanapa na Štart i Bukovą Horę. Wahaliśmy się, czy nie pojechać do Štrbskego Plesa, gdzie wszystko śmigało, mimo tego zdecydowaliśmy się zostać tu. Tablica na dole wskazywała na porywy na Skalnatym Plesie do 22 m/s. Sporo. Ruszyliśmy pomarańczową kanapą. Na górze okazało się, że jednak włączyli Čučoriedký, tak więc już było na czym jeździć. Do 11 kręciliśmy się od tego krzesła po pomarańczową kanapę, starą gondolę i Bukovą Horę. Wszędzie miękko, z miejscowymi przetarciami do ominięcia. Do tej kanapy mam sentyment. Od niej wzięło się hobby kolei linowych i nick na forum. W międzyczasie ruszyła gondola na Skalnate Pleso. Na górze warunki lepsze, choć muldy i tak zaczęły się pojawiać. Na wszystkich trasach jazdę utrudniał wiatr w twarz. Ok. 12 gondola została zamknięta, by ok. 14 znów ruszyła. Kręciła już do końca. Krzesło na Lomnicke Sedlo niestety nie ruszyło. Po 15:30 śnieg na górnych trasach zaczął tężeć. W ciągu dnia był bardzo miękki, trochę taka orka na polu, ale pług marki Head dawał radę. Po kilku latach udało się tu wrócić. Bardzo przyjemny dzień, choć ciężkie warunki dały trochę w kość. Wiosna, ach to Ty! Jutro będę orał śnieg na Kotelnicy.4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
"Czeskie Obertauern", czyli śniegowy pewniak, położony wysoko na przełęczy, od której wziął nazwę (Cervenohorske Sedlo). Ośrodek dawniej popularny wśród Polaków (obecnie prawie sami Czesi), choć dopiero później zaczęły się tu inwestycje: naśnieżanie na stokach północnych, kładka nad ulicą (łącząca stoki północne i południowe), wymiana najdłuższego talerzyka na kanapę 4-osobową, a już po 10 latach zastąpienie jej kanapą miękką, krytą i wyprzęganą (nie to, co 58-letnia Goryczkowa, która na wymianę będzie czekała pewnie do "setki"). Jednocześnie zlikwidowano czarną trasę, co staje się powszechną praktyką - zapewne z obawy o bezpieczeństwo tych "wygodnickich" narciarzy (podobnie jak np. zamknięcie "Kaskady" na Skrzycznem). Mamy więc do wyboru 3 trasy na stokach północnych (jedna czerwona i 2 niebieskie) oraz 2 krótkie stoki południowe, obecnie nieczynne. Zresztą nie ma co się dziwić, że zamknięto czarną, bo nawet czerwoną i środkową niebieską jeździło dziś niewielu narciarzy. Zapewne z uwagi na mocno zmrożony śnieg - stoki są tu północno-zachodnie i ledwo "liźnięte" przez słońce. A końcówka czerwonej to już w ogóle chyba nigdy nie widuje słońca - przebiega wąską, wyślizganą rynną. Natomiast w II połowie marca musi się tu jeździć naprawdę przyjemnie. Tym bardziej, że obowiązują wtedy niższe ceny, np. 4-dniowy karnet kosztuje wówczas ok. 365 zł (w Szpindlu 1347 zł, kupiony w kasie). Dodatkowo, w przypadku Sedla jest to opcja "4 dowolne dni z 6-ciu", czyli nie muszą być kolejne.3 punkty
-
2 punkty
-
Monte Negro, jak była bieda z frekwencją na początku kwietnia, to odpalała część tras sobota-niedziela. To też jest rozwiązanie.2 punkty
-
Pożegnanie z Kasiną. Nie na długo, bo przy tej pogodzie to pewnie lada chwila odpalą bikepark, ale narciarsko ostatnia okazja i dobrze wykorzystana. Rano trochę Tokyo drift po lodowej desce, bo wziąłem tylko QST i nie spodziewałem się że cokolwiek przymarznie bo noc miała być na plusie, ale od czwartego zjazdu już bajka. Naprawdę nie spodziewałem się że jazda przy już plus piętnastu stopniach po południu może być taka fajna. Naprawdę polubiłem wiosenne narciarstwo. Ludzi jeszcze mniej niż w poprzedni weekend więc chociaż stok rozmiękł błyskawicznie, to cały czas było bardzo równo. Po dwunastej już całkowite pustki. Trochę w sumie żałuję że nie zaryzykowałem Rohaczy bo stwierdziłem że nie chce mi się wlec taki kawał na max dwie godziny. Zobaczymy, może się jeszcze uda za tydzień.2 punkty
-
Dzisiaj nieco gorsze warunki, na szczycie wiatr, mgła jak mleko, o dziwo stok nawet bardziej śniegowy niż lodowy chyba przez temperaturę go tak nie wywiało. Ale mocna walka bo widoczność tragiczna. Niżej dużo lepiej, lekkie zachmurzenie ale też momentami słońce. Ale z racji że wyżej tragedia to na dole przez to zrobiły się male kolejki ale max 5 minut stania w zahradkach. Czarna 7 to petarda. Na mapie widziałam ze jest tez nowa niebieska 15 planowana na przyszły sezon, ciekawe czy będzie szeroka bo długa napewno patrząc po mapie.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jak zapowiadałem, drugi dzień spędziłem w Dolnej Moravie. Gdy jeszcze prognoza była "w kratkę", to rozważałem sprawdzenie któregoś z nowych (lub doinwestowanych ostatnio) ośrodków, zwłaszcza w Górach Orlickich. Czyli np. Destne (2 wyprzęgane kanapy od niedawna), czy Orlicke Zahori (całkowicie nowy ośrodek), no bo Ricky już znam. No ale że pogoda była wyśmienita, to nie mogłem sobie odmówić wizyty na "dachu świata", czyli górującym nad wszystkim w okolicy Slamniku. Reporterska ciekawość przegrała zatem z egoistyczną chęcią pojeżdżenia tam, gdzie najbardziej lubię, więc kto inny musi "przetrzeć szlaki" i zdać relację z tych wspomnianych "nowości". Podobnie jak w Cervenohorskim Sedlu, im trudniejsza trasa, tym mniej ludzi. Stoki zachodnie, więc również do południa prawie wszystkie zmrożone. I choć z daleka wyglądają na pięknie przygotowane, szerokie i aż prowokujące do jazdy, to śmiałków na nich było niewielu (poza talerzykiem na Slamnik i niebieską - o dziwo nawet jej dolny odcinek cieszył się popularnością, mimo iż sądziłem, że będzie on traktowany jedynie jako nartostrada powrotna do parkingu na sam koniec). Kolejki do wyciągów prawie nie występowały (na Sedlu podobnie) - zwykle parę krzeseł, czyli minutka oczekiwania. Pierwsze 3 zdjęcia to trasa czarno-czerwona, kolejne 4 to czerwona, a ostatnie 2 to talerzyk na Slamnik.2 punkty
-
Doszedłem do wniosku że za bardzo się spuszczam nad utrzymaniem swoich ślizgów i krawędzi w dobrym stanie. Wychodzi na to że to to mnie powtrzymuje w dalszym rozwoju. Dla Candide'a śnieg jest jak wiadomo tylko opcjonalny do jazdy, w żadnym razie nie jest warunkiem koniecznym. Nigdy mnie ten gość nie przestanie zadziwiać. No i jego serwisant musi mieć ciężkie życie.1 punkt
-
To prawda nawet są magazyny sniegu przy trasach tu i tam. Wiem ze ludzi malo ale chociaz mogliby jeden wyciąg odpalic.1 punkt
-
Ja tak mam od wielu lat. Słonko, ciepło, odpowiednia narta i ... prawie jak Adriatyk latem 😉 tyle że z piwem i kiełbaską 😉1 punkt
-
Dziś czarny Groń, niby miękko, ale za do dużo słońca. To tego był fun, bo dziś Splash. Niestety jutro kończą sezon.1 punkt
-
To nie żałuj, gdyż z tego co widziałem na kamerkach, wyglądało jakby kanapa z dołu dzisiaj nie chodziła.1 punkt
-
1 punkt
-
Na początku marca wyciągi jeździły szybko, nie było z tym żadnego problemu. Gondola na pewno szybciej niż krzesła, choć szczerze to jazda gondolami dla narciarzy to lipa - ceregiele z wypinaniem nart i chodzeniem pieszo i samo siedzenie bez nart w butach narciarskich to nie są wygodne rzeczy. Na pewno jazda wyciągami była o wiele przyjemniejsza niż na Skolnity w Wiśle, gdzie co chwilę krzesło zwalniało / zatrzymywało się bo wsiadali lub zsiadali turyści piesi jadący na górę do karczmy. Tutaj jednak widać, że priorytet dla SMR to narciarze w przeciwieństwie do Pingwina.1 punkt
-
Tak, to zdecydowanie lepsze rozwiązanie - znacząco przyspiesza transfer, bo ludzie sprawniej wchodzą do środka. Osobiście bardzo lubię to nowe rozwiązanie, bo nie muszę podnosić moich ciężkich nart do kosza, a zdarza się też w starych gondolkach że szersze narty mają problem żeby je zmieścić w danej przegródce.1 punkt
-
Ale naprawdę nikt Cię nie zmusza do jazdy w Szczyrku! Natomiast trudno polemizować z tym, że COS + SMR jeśli działa w 80-90% to już deklasuje inne polskie ośrodki. Na pytanie: - Czy wyciągi w tym sezonie jeździły z normalną prędkością (czyli zap..., czyli np. na Zbójnicką czas wjazdu ok. 5 min.), czy jak w poprzednich sezonach były zwalniane??? mogę odpowiedzieć, że jak byłam w styczniu, to nie interesowało mnie specjalnie jak długo się jedzie na Zbójnicką Kopę, bo po prostu jechałam tam 1x żeby przedostać do COS - tak zwykle robi narciarz tzw. "jeżdżący", pozostałe wyciągi nie odbiegały znacząco prędkością od innych nowoczesnych wyciągów w krajach alpejskich (nie mierzyłam, to tylko moje odczucie).1 punkt
-
Nie przesadzajmy. Od zakonczenia ferii w Szczyrku pusto i wszystkie trasy otwarte (oprocz Bienkuli) (lacznie z COSem do samego dołu), do tego lampa. Ja sie wyjezdzilem.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nawet nie jestem pewien czy to tour czy raczej free, tak czy owak to nie ja byłem (z) Ewą... kumpel się pochwalił, że realizacja marzenia jednego z wielu... na co ja mu się pochwaliłem, że ze Śnieżki zjechałem, bez marzeń ale z zadowoleniem, a co on, że trzeba mieć marzenia, na co ja, eee tam, lepiej wyślij fotkę... Voila...1 punkt
-
Parkowanie darmowe w Szpindlu. Kartę gopass odbierzesz w automacie. Kolejki mogą być w weekend bo to ich najpopularniejszy ośrodek.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Rozmowa o Alim i Marku i tym co jest normalne jest bezsensowna. Dla nich to była norma. Nie odmawiałbym nikomu robienia rzeczy skrajnie niebezpiecznych jeśli nie wpływa to negatywnie na innych ludzi. Większą szkodliwością odznacza się na przykład patostreaming w internecie. Kto psychicznie jest w stanie naśladować Ali Olszańskiego? Garstka Ja w tym roku przejechałem ok 100 km na łyżwach "na dziko". W Krakowie mamy taki Zalew Nowohucki. Przeciętnie 0,5 - 1,2 m głębokości. W jednym miejscu jest lekko ponad 2. W tej części płytszej ludzie odgarnęli ścieżki do jazdy - łącznie ze 1,5 km pętelek. Nieraz przyjeżdżała SM albo policja "odganiać" ludzi - nie mieli żadnej podstawy prawnej. W tym roku od załamania lodu zginęły...2 osoby?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







