Narty - skionline.pl
Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 01/21/2019 in all areas

  1. 29 points
    Stok Konary - narty w cieniu Zamku Krzyżtopór Uwielbiam to miejsce! Kameralnie, z daleka od dużych miast, brak kolejek do wyciągów, dbałość o trasy i o teren ośrodka - świetne miejsce by uciec od komercji...no i przy okazji budowla, która mnie fascynuje: Zamek Krzyżtopór! Zmęczony jazdą na nartach z masą narciarzy wokół, zmęczony kolejkami do wyciągów, dzisiaj chciałem się wyjeździć i poczuć trochę samotności na nartach. Zwyczajnie potrenować, zmęczyć nogi, odetchnąć od tłumów i poczuć klimat świętokrzyskich przestrzeni. Zbierałem się w zeszłym roku, zbierałem i w tym...i nareszcie udało się odpowiedzieć na zaproszenie właścicieli ośrodka - Piotra i jego Taty, Ireneusza. Pojechałem do Konar, perełki, tajnego miejsca z duszą gdzieś na rubieżach Gór Świętokrzyskich. Były narty ale również rozmowa, wywiad z gospodarzami - chciałem poznać historię tego miejsca, chciałem zrozumieć ludzi, którzy gdzieś pośród pól, gdzieś w kompletnie nienarciarskim miejscu budują ośrodek narciarski. Wstałem o 5:30, by być na miejscu tuż przed otwarciem, by mieć kilka chwil na kilka zdjęć i chwilę zadumy. Jak to dobrze, że mamy w Polsce takie miejsca. Miejsca gdzie czas wyraźnie zwalnia, gdzie serce i całe ciało w ciszy może ładować akumulatory chłonąc klimat. O poranku zatrzymując się przy drodze można zaczerpnąć czystego powietrza wolnego od smogu, zwyczajnie zachwycić się widokiem. Krzyżtopór. Po chwili zadumy, pokonaniu kilku kilometrów docieram do Konar. Trzy jęzory śniegu pośród świętokrzyskich pól. Trasa główna - szeroka i bardziej stroma, po środku trasa niebieska, łagodniejsza i po zewnętrznej, lewej stronie - ośla łączka dla uczących się, początkujących narciarzy. Na dnie dolinki, urocza i krystalicznie czysta rzeczka - Kujawska. Jest właściciel, Pan Irek, jest kilka osób z obsługi i jestem ja pół godziny przed otwarciem - pierwszy narciarz na stoku, z nadzieją na kilka skrętów. Dostaję karnet, Panowie włączają wyciąg - jadę na górę. Jestem sam. Nie śpieszę się, robię kilka zdjęć i rozglądam po okolicy. Kładę się, śnieg jest twardy, czuję zimno. Chłód przyjemnie przeszywa moje ciało. Krawędzie nart skrzypią przyjemnie drażniąc ucho pasjonata narciarstwa. Na górnej stacji jeszcze nie ma nikogo. Samotna budka na białym wzgórzu. Dwa wyciągi i szum jednego z nich. Puste talerzyki przesuwają się czekając na narciarzy... Gdy byłem tu ostatnim razem, rok, może dwa lata temu jeszcze nie było drugiej trasy. Teraz jest, łagodniejszy wariant dla słabiej jeżdżących narciarzy. Dzisiaj niestety nie jest czynny - kilkudniowa odwilż i późniejszy mróz spowodowały, że na tym stoku jest lity lód. Armaty czekają, by naśnieżyć ten zjazd...ale, czy przyjdzie odpowiednia temperatura? Koniec lutego a zima jakby zapomniała, że ma mrozić Jadę. Jest szybko, twardo, doskonale! Krawędzie trzymają fantastycznie, narty jadą z pełną prędkością! Takie szusy, takie dni powodują, że jeszcze mocniej zapadamy się w swojej pasji, chłoniemy ją. Kilka zjazdów i mogę przerwać, skupić się na okolicy i miejscu, dostrzec szczegóły. Czy pomieszczenie na armaty śnieżne może być z gustem? Może. Czy nienowy już przecież ratrak może doskonale przygotować stok? Może jeśli jeden ze współwłaścicieli sam, osobiście dosiada mechanicznego potwora i gładzi, głaszcze tutejszy śnieg. Ośla łączka ma swój wyciąg - wyrwirączkę. Pojawiają się narciarze. Grzecznie, w milczeniu, bezgłośnie poruszają się do góry...a potem w dół na nartach. Mimo siatek ochronnych chcę zjechać zamkniętą dzisiaj częścią ośrodka. Najpierw kijek, potem narta plączą mi się w tkaninie. Powoli, nieśpiesznie wyplątuję się z tej pajęczyny, udaje mi się przedostać na lodową taflę. Sunę oglądając trasę, jadę uważnie i trochę żałuję, że nie mogę tutaj normalnie pojeździć. A może to i lepiej? Będzie powód do tego, by przyjechać do Konar raz jeszcze. Widok w górę ze środka tego wariantu: Końcówka: Mimo tego, że kilku zapaleńców już szusuje - kolejka do wyciągów wygląda tak: Może reszta narciarzy jest na śniadaniu i na kawie w tutejszym barze? Chyba nie...w barze, przez szybę widać jedynie krzątającą się obsługę. Z bliska trzy śnieżne jęzory: Tylko słońce dzisiaj nie chce przebić się przez chmury Poza tym? Jest doskonale! Narciarz jeździ i wojowniczo podchodzi do sprawy! To narty, czy narciarz...a może narciarz + narty w ślizgu stanowią jedność, monolit? Tak... chyba tak. Kończę. Trzy godziny jazdy, trzy godziny doskonałej zabawy i spełnienie pasji. Teraz kilka chwil z właścicielem, kawa, ciastko i ciekawa opowieść. Historia miejsca, plany na przyszłość, opowieść o tym, że produkcja śniegu, to nie jest byle co... Tutaj produkuje się suchy, drobny, biały pyłek. Dba się o to, by w czasie naśnieżania nie było kuleczek lodu. Później z pietyzmem ratrakuje i przygotowuje zmrożony rano sztruks. Jak powstały Konary? Przez syna, Piotra. Dlaczego? Bo od dziecka kochał narty...potem pokochał deskę i na końcu stał się deskarzem carverem. Zaraził ojca, a dobry tata w sezonie zimowych, gdy jego firma budowlana nie miała prac - postanowił wybudować dla syna i siebie (pasja trwale zaraża i powoduje nieodwracalne zmiany) ośrodek narciarski. Długo borykali się ze znalezieniem odpowiedniego miejsca oraz mechanizmami biurokratycznymi ale byli wytrwali. Potrafili zjednać sobie tubylców i odkupić od kilku właścicieli grunty. Przekonali okolicznych mieszkańców, że odmienią w pozytywny sposób to zapomniane przez Boga a niezwykle urocze tereny. Ileż mieli przy tym cierpliwości i jak byli wytrwali! Szacunek! A teraz? Teraz myślą co dalej zrobić, by Konary tętniły życiem również w sezonie letnim. Czy mają na to pomysł? Mają! Trzymam kciuki, by wszystko się udało...bo jak się uda, to kto wie, czy kiedyś w przyszłości ośrodek się nie powiększy - po drugiej stronie od wyciągów, za laskiem jest jeszcze przestrzeń. Tato Irek, syn Piotr...jak mają tylko chwilę... to każdy wolny czas wykorzystują, by jeździć. Konary, to ich pasja! Dziękuję, że mnie zaprosiliście Kończę dzień wizytą na zamku. Krzyżtopór... ...kiedyś czyjeś niedokończone marzenie. Panowie z Konar marzenia realizują! Realizują, by tacy jak ja mogli uciec z narciarskiego, wielkiego świata i poczuć, że rzeczy nierealne można zrealizować. pozdrawiam marboru
  2. 27 points
    Dzisiaj ma Kasprowym pogoda i warunki idealne, rano -16 i lampa, umiarkowana liczba narciarzy, @MAIKEL 1977 Nie tylko ty masz warun na Kasprowym, zresztą popatrz co dzisiaj dała najlepsza gòra w Polsce. P.S. Dziś zabrałem na Kasprowy mojego bratanka, stwierdził ze tutaj to tak jakby od nowa uczył się jeździć na nartach i chyba coś w tym jest :), poza tym był zachwycony, choć na pierwszym przejeździe goryczkową, nieco przerażony, potem już było lepiej.
  3. 24 points
    Miała być tylko praca, ale tak się ułożyło, że o 13 godz. byłem pod gondolą. Zachęcony przez Rafała, który jest na miejscu i widokiem z kamerki miałem sporą chęć na test Fischera. Niestety mój zapał został na miejscu schłodzony do zera. To były testy branżowe tylko dla "firm" . Rafał jest instruktorem to się załapał, a ja się musiałem oblizać smakiem. Elan nadal miał testy na Solisku, ale wczoraj już testowałem. Na dole +7, na Hali też na lekkim plusie. Trasy po 13 im niżej to bardziej "zryte" . Końcówka 4 to tradycyjnie "ściana płaczu", tak samo jak stromszy odcinek 3 przed przedostatnim ostrym zakrętem. O dziwo dojazd do gondoli na ostatnim zakręcie z całkiem względnie dobrymi warunkami. Poza tymi ekstremami to 3, 4, 7 (na otwartym odcinku) oraz 1 w całkiem dobrym stanie, Bieńkula będąca w cieniu gładziutka, zmrożona do samego dołu, ale jednak trochę lodu więc amatorów wielu na niej nie było. Jazdę zakończyłem kilkoma na Małym Skrzycznem. Tam warunki bardzo dobre od szczytu do hali. Wyraźnie czuło się chłód i lekki mróz w górnej części. Fajny jest ten tor niby krosowy oraz wąski gładki ślad między torem, a talerzykiem. Mlodzi oddawali tam spore skoki. Na Pośrednim, ani na Kopie dzisiaj nie byłem. Znowu dało się zauważyć praktycznie brak kolejki do żółtej kanapy na halę. Ścianka na 4 wielu zniechęcała. Solisko ściana płaczu na 4 ratraki na dolnym odcinku 7 ten jedzie środkiem 4 😲 7 jazda pod orczykiem z Czyrnej trasa z Małego Skrzycznego z torem krosowym widok z talerzyka gondolki na 3 świeże powietrze przy COS świeże powietrze na parkingu przy gondoli - i to się czuło
  4. 22 points
    Dziś wspólna jazda z kolegami @yoss i @Mikoski dzięki Panowie. Warunki bardzo dobre, choć rano raczej sporo osób miało plan przyjazdu na narty po "sezonie wysokim". O 8:20 parking na Pośrednim prawie pełen. Dziś dodatkowo testy ELAN-a, ROSSIGNOLA (zamknięte) oraz FISCHERA. Pogoda piękna warunki bardzo dobre, choć na Pośrednim więcej lodu, śnieg twardy i zmrożony, super trzyma Golgota. 4,3,7, Zbójnicka Kopa, zaczynają powoli puszczać. Kilka ważnych uwag, jak widzicie ratraki nie wjeżdżajcie na trasy gdzie one pracują (robią to na linach) co będzie widać na jednym ze zdjęć - przygotowywali 7. Dopiero jak postawili pana na skuterze do pilnowania wjazdu na trasę, ludzie przestali przejeżdżać przez siatkę. W ciągu ostatnich 2 dni, wyprodukowali sporo śniegu, który dziś rozgarniali na 7, wcześniej robili to na 10, jutro pewnie zajmą się 8. Rano tak. Później już niestety tak. Warunki i widoki. Kopy śniegu w oczekiwaniu na ratraki. Ratraki przygotowują 7 (ten pracuje na linie - widać w powiększeniu zdjęcia). Postawili ski patrol by ludzie nie wjeżdżali na trasę. Testy ELAN-a także dzisiaj, ratrak robi dół 7.
  5. 22 points
    Kolejny dzień. Zgodnie z planem dzisiaj Dolni Morava. Przyjazd dość późno ok godziny 9:30. Ku naszemu zdziwieniu ludzi mało. Kupujemy całodniowe karnety i powoli startujemy. Cena 740 koron + kaucja 100. Pogoda no cóż, powtórka z rozrywki- słoneczko ale już nie co chłodniej. Rano jeszcze lekki mrozik, potem coraz cieplej, ale nie było tragedii. Kilka fotek, praktycznie non stop nagrywałem i ciągła walka z kamerą. Mimo wszystko zawsze coś. Warunki genialne. Trasy bardzo dobrze przygotowane sztruksik, śnieg dobrze związał. Można było poszaleć. Czarne trasy coś pięknego. Najgorszy odcinek- trasa czarno-czerwona. Dużo muld kasza, cukier. Generalnie trasy bardzo dobrze się trzymały. Najgorzej było przed samymi wyciągami. Czarne trasy się trzymały bo tak na prawdę mało kto jeździł. Widoczki piękne, słoneczko, czegoż trzeba więcej?! Kolejki zaczęły się pojawiać.Tak na prawdę do jednego wyciągu max 3-5 min. Od 13:30 narciarzy, deskarzy co raz mniej. Potem bez kolejek Szaleństwo szaleństwem, nagrywanie nagrywaniem, ale czas coś zjeść. O 13:40 atakujemy knajpkę na stoku. Obsługa bardzo miła, ceny w porządku, jedzenie bardzo dobre. Polecam skrzydełka BBQ z jakimś tam sosem, frytkami i sosikiem z pomarańczy + widoczek Po obiedzie, dalszy ciąg jazdy. Warunki już trudne- odsypy kaszki. Po za tym zmęczenie no więc po kilku zjazdach postanowiliśmy się pobawić na snowparku i troszkę poskakać. Dużo śmiechu i zabawy. Ok 15:30 kończymy te wygłupy nasze i ewakuacja do auta. Reasumując. Znowu pogoda dopisała i spełniła moją prośbę co do temperatury. Sam ośrodek, jak dla mnie strzał w dziesiątkę. Wspaniałe widoki, genialne trasy, na prawdę można pośmigać. Nie jest to ośrodek dla każdego ze względu na trasy, ale ci którzy potrzebują czegoś więcej jak najbardziej będą zadowoleni. Myślę że na pewno jeszcze tu wrócę. Chyba jestem jeszcze bardziej zmęczony niż po Zieleńcu, ale to dobrze. Na koniec dnia uderzamy do Aquaparku w Kudowie by się wygrzać. Najgorszy punkt programu, nie polecam, chyba tylko sauna dała jako tako radę. Jutro plany Czarna Góra. Dziękuje za uwagę i do następnej relacji 😁
  6. 20 points
    Dzień pierwszy testów... brrryyy jak zimno! Cały dzień testowania i 22 zjazdy jedną i tą samą trasą 😮 11 testując narty - 11 kamerując Vlogera w akcji Myślę, że materiał filmowy i sam Vlog będzie dla Was mega ciekawy oraz pokaże całą tą imprezę ze wszystkimi szczegółami, tym którzy chcieliby zobaczyć jak taka impreza dokładnie wygląda. Sam się nie mogę doczekać jak @JC sobie poradzi z ogromem zgromadzonego materiału...? ...mam nadzieję, że nie będzie wstawiał zdjęć, jak to powyższe na którym widać jakbym ktoś albo coś mnie skrzywdziło tuż przed zdjęciem Fotka z Mistrzynią Świata w Zjeździe - mega! Dzięki Ruszamy z tego oto wyciągu - start 7:15. Mapka ośrodka - niestety spora część tras jest nieczynna bądź częściowo nieczynna tak jak najsłynniejsza, tutejsza pucharówka - my i tak nią zjechaliśmy Rozpoczynają się testy. Jest mega zimno. Na początku dnia nawet trochę słoneczka i błękitu piędzi chmurami - później? Coraz gorzej. Niestety - jak widać nie każdy dzień trafiam w Alpach idealnie z pogodą. Początek trasy testowej jest dosyć łagodny ale niestety wąski. Przygotowanie idealne - warunki: twardo i w trakcie dnia bardzo twardo + zeskrobana warstwa lodu w postaci delikatnych odsypów. Powitanie i rozdanie pierwszych kart testowych: Dostaję, podobnie jak Paula do oceny narty z grupy High Performance. Na początek deski numer 305... kończę, również na tej samej narcie. Pierwsza oceniana jest dwa razy - na początku i na końcu testu. Nasza arena testów jest dość wymagająca. Początek: stromo z licznymi garbami... Pozostała część nieco łagodniejsza - generalnie jest bardzo szybko i wymagająco. Gondolka, która nas przywiozła na samą górę. W zasadzie w tym miejscu nasza trasa była najłagodniejsza. Oczywiście - foto grupowe, to już tradycja tej imprezy Kilka znanych osób: Jutro będziemy chcieli z Paulą testować narty z grupy SL. Górka i warunki na niej (twardo) są dla takiej grupy narty najodpowiedniejsze. Teraz chwila relaksu, a po kolacji pokaz mody Spróbuje "na żywo" coś wrzucić z tego wydarzenia. Pozdrawiamy serdecznie. marboru i Paula PS. Paula jest zachwycona imprezą, aktualnie bardzo zmęczona odpoczywa - pełną relację obiecała, że napisze po naszym powrocie. Wiele, bardzo wiele emocji jej towarzyszy w trakcie testów
  7. 20 points
    Wisła Stożek Ponieważ dzisiaj mogłem się wybrać na narty dopiero po południu, postanowiłem poszukać czegoś gdzie nie będzie tłumów, a trasa nie będzie zbyt zdegradowana. Wybór okazał się trafiony, aut na parkingu jak na Stożek sporo, ale to zasługa uczestników zawodów, które akurat dobiegały końca. Poza tym dosłownie kilkunastu jeżdżących. Stok super twardy, praktycznie bez odsypów. Czynne wszystkie trasy, możliwość zjazdu po trasie zawodów z pomiarem czasu, rewelacja🙂 Na koniec dnia nawet wyszło słońce Zdjęcie Stożka z trasy dojazdowej na parking, pierwszy raz odkąd pamiętam da się tam zjechać
  8. 20 points
    Po Tumlinie nie pozostało nam nic innego jak jechać do Szczyrku na eliminacje Śląskie. Do pokonania jakieś 250 km. Na nocleg zatrzymujemy się w Nagłowicach (Mikołaj Rej z Nagłowic). W nocy olśnienia żadnego niestety nie dostałem, ale noc była krótka, o 4 pora wstawać by jeszcze przed komunikacyjnym korkiem zdążyć do Szczyrku. Zabrakło nam pół godziny. W korku spędzamy jakieś 20 minut. Znajdujemy parking na Solisku (chyba) koło kanap za 15 zł. W okolicach Bielska temperatura spada do -12 stopni, w samym Szczyrku jest nieco cieplej. Słońca nie brakuje, wszystkie trasy twarde, przeważnie zlodzone. Pytam się w kasie gdzie zawody. Kasjerki oczy w słup i jakie zawody? Nic nie wiedzą, ale jak zawody to pewnie przy 7, wjazd żółtą kanapą. Biorę sprzęt i po krótkiej kolejce w kolejce, jadę na górę. Już 9 a bramek rozstawionych nigdzie nie widać. Włącza się stres. Na górze sięgam po telefon, trzeba dzwonić do FC po informację, ledwo wyciągam telefon z kieszeni i słyszę za plecami cześć. Znajduje mnie @Chrumcia i problem się rozwiązuje, zawody są przy niebieskiej kanapie na 10. Wjeżdżając niebieską kanapą mogłem przyjrzeć się znanej "Golgocie". Dzisiaj trasa twarda i lodowa Docieramy na start. Są zawodnicy nawet z Litwy, tutaj jeden z Nich Duża niespodzianka, przed startem poznaję (w zasadzie to On mnie rozpoznał) znanego forumowicza @christof. Umilamy sobie czas przedstartowy miłą konwersacją, dołącza jeszcze Iwona i czekamy na najważniejsze, start Trasa fajna, dosyć szybka i trzeba się sprawnie uwijać między bramkami. Tylko stawiający bramki (ze Szczyrku) przed metą ustawiają pułapkę (w którą wpada część zawodników). Niektóre dzieci płaczą na mecie, po tym jak dostają karną minutę, za nieprawidłowe wjechanie na metę. Pora ruszać, mam 2 wymagających rywali, z którymi raz wygrywam, raz przegrywam... zobaczymy jak tym razem się ułoży robię wszystko co w mojej mocy by być szybko na mecie... nawet fruwam między bramkami @Chrumcia pędzi do mety... z uwagi na to, że trasa szybka i zlodzona, trudno nawet najlepszym utrzymać właściwą linię... zadowolony (no prawie ) wpadam na metę... Drugi przejazd po tym samym ustawieniu. Sędziowie tylko po cichu przestawiają bramkę (przesuwając o półtora metra w lewo) przez którą było tyle płaczu, oficjalnie nie przyznają się do błędu i winę przerzucają na startujących. Patrząc od dołu to ta pierwsza bramka czerwona wprowadziła zamieszanie, sytuację ratowało też (co uczynili sędziowie) przestawienie drugiej bramki (tak zwana bramka kierunkowa) Sprawdzam czasy w biurze zawodów (pomarańczowy grzybek na pośredniej) tak to się chyba nazywa. Mają tu fajny gril i wędzarnię. Jedzenie swojskie, nie TMR-u. Czasy obu przejazdów dobre, lepsze od konkurentów. Zadowolony zjeżdżam na Solisko i udajemy się na parking za delikatesami koło COS gdzie rozdanie dyplomów i pucharów. Spotykamy się ponownie z Krzysztofem i czekamy na zakończenie. Gratuluję @christof dostaje Swój pierwszy dyplom i puchar za 2 miejsce w kategorii. Świetny start, jak na debiut idealny. Ja przed rozdaniem dowiaduję się, że dostałem karną minutę i nici ze zwycięstwa, przesuwają mnie na 3 miejsce, ale jeszcze się odegram...C'est la vie 😀 Generalnie było super, 2 dniowe zawody udane, jeszcze Zieleniec i finały w Krynicy. Świetnie było poznać Krzysztofa, przy okazji serdecznie Ciebie pozdrawiamy z Anią @christof . Wpadamy jeszcze na chwilę do Johnnego i Dżonki sprawdzić jak z Ich zdrowiem i pora do domu... Pozdrawiam serdecznie!
  9. 20 points
    Zachęcony wczorajszymi informacjami, ze na Skrzycznem spadło trochę świeżego śniegu postanowiłem z moim starszym Markiem odwiedzić COS. W Bielsku rano -10, w Szczyrku na dole -7. Na Jaworzynie -10 i na szczycie chyba tyle samo. Kaskada zamknięta, ale dośnieżana i wydaje się prawie gotowa na otwarcie - tylko puścić ratrak. W kilku miejscach armaty też strzelają czyli na Jaworzynie, Dolinach (prawy stok w dolnej części oraz dojazdowy trawers do dolnej stacji kolejki. Na wszystkich trasach można znaleźć lodowe placki, ale jak na tak głęboką niedawną odwilż to i tak jest ich zaskakująco mało. Generalnie twardo, ale wszędzie równo, a na Dolinach po obu stronach istne boisko, tak równej trasy nigdzie jeszcze w PL nie widziałem. Jak dobrze, że 99% narciarzy zjeżdża prawą stroną Dolin przez kanion do dolnej kanapy, dlatego też do talerzyka na Dolinach wjeżdżało się prosto do bramek lub było nie więcej jak kilkanaście osób. Nigdzie dzisiaj na oficjalnie otwartych trasach nie było minerałów Kolejka do orczyka na FIS na 2-5 min, do kanapy na Jaworzynie 5-8 min. Do 12:30 wszędzie warunki dobre lub nawet bardzo dobre (Doliny), prawie bez odsypów. Mróz trzymał do końca. 40 pękła a jeszcze tyle dni narciarski w tym sezonie 🙂 . mroźny poranek FIS Doliny FIS trawers dojazdowy do dolnej kanapy
  10. 20 points
    Wreszcie F. Cup zawitał w moje strony. Różnie się przygotowywałem do zawodów jak na amatora oczywiście i chyba już wszystko przetestowałem. Przyjeżdżałem bez wcześniejszych treningów, po całej nocy spędzonej w samochodzie, często jako kierowca, na cudzych nartach, na nartach nie przygotowanych (nie nasmarowane i nie naostrzone), na nartach testowych których wcześniej na oczy nie widziałem, nartach ALLMountain i nie wiadomo jakich. Tym razem testowałem start w zawodach na Alberto Tombę. Czyli w skrócie nocna impreza (obchodzone urodziny) i rano na zawody. Taka anegdota z czasów kiedy wielki Tomba La Bomba startował. W czasie trwających zawodów wpada zaspany Alberto na start podchodzi do skoncentrowanego już zawodnika, klepie go po plecach i pyta to kto teraz startuje? a ja kiedy? Wracając na ziemię w eliminacjach Dolnośląskich Family Cup startowałem najczęściej i nigdy tu nie wygrałem, zawsze ktoś był lepszy. Tym razem się nie stresowałem i pojechałem na żywioł. W tym roku mało jeździłem. Narty serwisu nie widziały od poprzedniego sezonu. Smar dostałem w prezencie od Mikołaja z FC i to mi musiało wystarczyć😉 Dzikowiec to fajna góra położona w Boguszowie-Gorcach. Mam tu blisko, ale nieczęsto zaglądam. Kiedyś często tu jeździłem na treningowe tyczki i zawody, ale ostatnio wpadam tylko na zawody raz góra dwa w sezonie. Pogoda tym razem dopisała jak nigdy. W nocy mróz, od rana słońce, trasa szybka zmrożona. Do tego bez wiatru. Właściwie lepiej być nie może. W ostatnim czasie pech dopadł kilku zawodników, co najmniej 3 świetnych zjazdowców na treningach się porozbijało (głównie kolana i sezon na straty). Wniosek z tego ( niewłaściwy) nie trenować. Narty nasmarowane to pora zapoznać się z warunkami Nie zabrakło też kibiców i miałem doping Z uwagi na dzieci start był wyjątkowo nisko, ale za to bezpiecznie. Wszystko poszło szybko i sprawnie, jak zawsze ostatnio (przynajmniej tam gdzie ja byłem). Szybkie 2 przejazdy i po zawodach Sprawdzenie wyników u sędziów Zwiezienie sprzętu na dół i można jeszcze trochę luźno pojeździć Jeszcze tylko odbiór nagród, pamiątkowe zdjęcia i można do domciu... Na następne zawody trzeba zdecydowanie lepiej i profesjonalniej się przygotować, na szczęściu daleko się nie zajedzie... Pozdrawiam serdecznie! PS Dzięki dla Family Cup, wszystkich zawodników i kibiców, za cudownie spędzoną sobotę !!!
  11. 19 points
    Kasprowy dzisiaj: mroźno słonecznie i mega pusto
  12. 18 points
    Wybrałem się na kilkudniowy rodzinny wypad do Krynicy i okolic. Dzisiaj na pierwszy ogień Tylicz Master Ski. Założenie było takie, żeby rozpocząć naukę dla 5-latka oraz podszkolić słabo jeżdżącą oraz dosyć oporną w zamiłowaniu do nart żonę:). Oczywiście oboje z instruktorami. Ja z córką objeżdżaliśmy tutejsze trasy. Po raz pierwszy byłem tu w ubiegłym roku i z tych stacji które znam, nie ma lepszej w kategorii "stacja rodzinna". Stacja to w zasadzie jedna dosyć łagodna górka ale osiągnięto tu mistrzostwo świata w wyciśnięciu maksa z tego co jest. Z tej jednej górki poprowadzono we wszystkich możliwych kierunkach ponad 10 tras. Wszystkie oczywiście mniej lub bardziej proste, ale niektóre bardzo malownicze. Najbardziej podoba mi się chyba nartostrada poprowadzona przez las, a następnie okoliczne pola i łąki. Ten szlak ma dobrze ponad kilometr więc jest już całkiem nieźle. Głównym wyciągiem jest czteroosobowe krzesło, do tego dwa talerzyki i taśma. Dla dzieciaków jako atrakcja zrobiony jest specjalny tunel. Rozstawiono również, chyba na stałe, mały slalom. Warto też podkreślić, że stacja otwiera się jako jedna z pierwszych w Polsce (zwykle pod koniec listopada), a początek grudnia otwarte są często wszystkie trasy. Funkcjonuje to wszystko do końcówki marca. Ceny całkiem przystępne. Żyć nie umierać:). Oczywiście pod warunkiem, że nie mamy ambicji śmigania po czerwonych i czarnych trasach. Wielbiciele Bieńkuli i Golgoty nie mają tu czego szukać:) Dzisiaj warunki niezłe. Dotarłem późnym popołudniem bo około 16, trasy równe, ale jak w wielu miejscach w naszym kraju ((z tego co czytam z waszych relacji) ), sporo lodu i betonu. Wiadomo, większość ubiegłego tygodnia była mocno odwilżowa, a ostatnie dwa dni to solidne mrozy. Przynajmniej nocami. W Krynicy i okolicach temperatura dzisiaj nie podskoczyła dużo ponad 0C więc mieliśmy prawdziwą zimę. To zdjęcie z okolic godz. 18:30. Równiutko choć wiadomo, że na płaskim łatwiej o dobre warunki przez cały dzień. Koniec ferii to już dosyć mała frekwencja, więc pomimo małego nachylenia można było się momentami rozpędzić. Fajna nartostrada przez las I okoliczne pola:) Tłoku dzisiaj nie było ale jest to też związane z bardzo wieloma wariantami zjazdu W oddali widać Tylicz Ski. Zabawna jest rywalizacja między tymi stacjami. Na trasie między Krynicą a Tyliczem (8km), właściciele tych stacji postawili sobie za punkt honoru przebić konkurenta ilością drogowskazów informujących o tym, że to właśnie do nich warto zawitać:) Wracam tu jutro. Mam nadzieję, że tym razem będzie więcej słońca niż dzisiaj.
  13. 18 points
    Ścianka na 4 robi taką selekcję, że większość woli Kopę co mi wcale nie przeszkadza. Na Solisku 2-3 min stania.
  14. 18 points
    Wyobraźcie sobie pustą Golgotę i Juliany 😀. Wiem, że to tylko chwila...
  15. 18 points
    Mieliśmy dziś przyjemność od rana przebywać w Szczyrku.Odbywały się zawody narciarskie Family Cup,Mistrzostwa woj. Śląskiego. Ja przechadzałam się z aparatem,kilka zdjęć, godzina około 13.00 Kto chciał ,ten pojeździł. Pozdrawiam.
  16. 18 points
    To i ja wstawię swoją relację. Dziś warunki EPICKIE jak pisze jeden z forumowiczów (którego pozdrawiam, szkoda że nie może teraz nartować). Ludzi do 11:30 przyzwoicie, później się zaczął najazd tłumów. Na nartach pojeździłem od 8:20 do 13:30. Na 10 na Pośrednim zawody, które w niczym nie przeszkadzały. Na dole 10 usypane kupki śniegu, w nocy mocno naśnieżali newralgiczne miejsca. Dość mocno dziś naśnieżana 1, dół 7 (zamknięta) oraz sam dojazd do gondoli na 3. Trasy przygotowane bardzo dobrze, w porównaniu do dnia wczorajszego wręcz SUPER. Dziś chodziła kanapa na Zbójnicką Kopę, nie działał natomiast talerzyk na MS. Zbójnicka Kopa - działa. Warunki. Widokowo. 3 fajnie (bez samego dojazdu do gondoli) 4. 7. Zamknięta dolna połowa 7. Hala Pośrednia. 9. Na 10 kupki śniegu (jutro pewnie rozgarną). Golgota - super. Na Solisku na tablicy od wczoraj konsekwentnie wyświetlane 0 stopni (termometr nie działa). Kolejki do 11:30 umiarkowane.
  17. 18 points
    Pilsko dzisiaj. Ja turowałem, Córa jeździła Od 9:00 do 10:30 górę Pilska jeździło około 10 osób. Szczawiny-Miziowa wzorowo. Góra Pilska nieprzygotowana (widzieliśmy wczoraj wieczorem ratrak na kamerach wiec może to efekt opadu) ale 30 cm nowego i super jazda. Góra mgła Większość ludzi na Kamiennej a tam lód i mało sniegu (2 pasy po ratraku) . Może to syndrom orczyka ? Baba jeździ. Ludzi mało. pare zdjęć (napewno lepsze niż moje ) Bardzo udany wyjazd Pozdrawiam mirekn
  18. 17 points
    Wisła Soszów dziś rano. Warunki „alpejskie”. Twardo i w miarę równo, po prostu super. Wszystkie trasy poza czarną są czynne, ludzi trochę było, ale bez żadnych kolejek, na trasach luz, można się było wyszaleć.
  19. 17 points
    Testy rozpoczęte!!!
  20. 17 points
    Dziś zgodnie z planem start z Samnaun. Setek kilometrów nie będzie bo to wyjazd z córką, a nam się nigdzie nie śpieszy 😉 Pogoda na @marboru więc bajka 😁 Śnieg po stronie Ischgl jest niesamowity. Nie wiem dlaczego tak jest ale jest jakiś taki inny. Każdy skręt to przyjemność. Uwielbiam te trasy, ciągnące się przez las z co chwilę zalamujacym się terenem. Poezja. Podczas zjazdu do Ischgl około 15stej, przez pomyłkę zjechalismy do A3 na nasze szczęście. A2 stanęła w mjejscu i ani rusz przez 30min. Co dalej nie mam pojęcia. Auto w Samnaun, więc bylo by niewesoło. Teraz trochę foto a jutro coś gdzie jeszcze nie byłem 😉 A2
  21. 17 points
    Ustroń- Czantoria Warunki dobre, Śnied twardy,spore połacia lodu Temperatura jeszcze na minusie Ludzi troszkę jest,ale bez tragedii Czas na małą o przerwę bo mi dziewczyny troszkę zmarzły...
  22. 17 points
    Poniżej opisy oraz zdjęcia reszty dni. Wtorek 12.02 - Grimentz - Zinal Pełna lampa, lekki mróz. Rano kilka wyciągów i tras zamkniętych z powodu odstrzeliwania lawin, przyleciał helikopter, zrzucili ładunki, polecieli za górę, odpalili, poleciało parę zsuwów i kilka małych lawin, chwile później pootwierali trasy i wyciągi. Trasy super przygotowane, ludzi mało. Tęczowe chmury Kolejki do wyciągów Trasa Chamois Środa 13.02 - Crans Montana Do południa bardzo dobre warunki, później niestety bardzo ciepło w słońcu (południowe stoku w ośrodku), stoki trochę zmiękły ale ciapy nie było. Super dzień ale przydałoby się kilka stopni mniej. Dolna część trasy z Plaine Morte, kilka dni później po prawej stronie zeszła wspomniana lawina na widoczną przygotowaną trasę. Przygotowywania trasy pod zawody Pucharu Europy oraz Pucharu Świata Czwartek 14.02 - Grimentz - Zinal Pierwszy z dodatkowych dwóch dni. Pogoda słoneczna, dość ciepło dlatego wybór tego ośrodka, który najlepiej znosi wyższe temperatury i mocną operację słońca. Stoki przeważnie wschodnie. Słońce nie zdążyło zmiękczyć śniegu. Jedynie w Grimentz trasa do miasteczka miękka w południe. Reszta trzymała się bardzo dobrze. Po stronie Zinal ludzi zdecydowanie mniej. Widok w kierunku Anzere i Crans Montana Ten widok zawsze robi wielkie wrażenie Piątek 15.02 - Grimentz - Zinal Również wybór tego samego ośrodka z tych samych względów. Kopia warunków z dnia poprzedniego. Idealne zakończenie wyjazdu. Po prawej stronie wyłania się Matterhorn. Lac de Moiry 12 dni pośmigane w bardzo dobrych warunkach. Z tego 10 dni słonecznych (7dni lampy + 3 dni słoneczne z lekkimi chmurami), 2 dni pochmurne (w tym jeden z częściowymi opadami śniegu). Odwiedzone ośrodki: 5x Grimentz - Zinal 4x Crans Montana 2x Saint-Luc - Chandolin 1x Vercorin Gdyby nie wysokie temperatury w końcówce drugiego tygodnia to zapewne byłyby wizyty również w Anzere oraz Ovronnaz - do którego jeszcze nie udało się dotrzeć.
  23. 16 points
    Podróż. Dotarliśmy! Zakwaterowani i do kolacji mamy... minutę! 😮 Piszę szybko i wrzucam kilka zdjęć z podróży. Droga minęła bez większych utrudnień - jedyne, korek na 30 minut przed granicą czesko-austriacką (most przed Mikulovem). 30 kilometrów przed metą - szczyty białe! Wysokość ponad 1700 m npm i o godzinie 16:00 temperatura -4. Jezioro zamarznięte. Nasz Vloger w pracy... Mróz! 😮 Co za poświęcenie?! Ośrodek, przy którym się zatrzymaliśmy?... @ @johnny_narciarz zgadnij? Tak!!!... Będziemy go razem z Paulą odkrywać w drodze powrotnej - w niedzielę Jesteśmy na miejscu! Baner nadal z niezmienionym logiem: Widok z hotelu: ky Po lewej stronie słynna trasa... Ktoś wie jakim nazwiskiem firmowana? Jesteśmy w Bad Kleinkirvhheim. CDN
  24. 16 points
    Dawno nic nie naskrobałem wiec postanowiłem przeprosić forum. Tak jak w tytule i dziś zaczyna w Ladis. Po pierwszej wizycie byłem niezadowolony, dlatego postanowiłem dać jeszcze jedną szansę SFL. A tak o poranku.
  25. 16 points
    dziś warunki petarda, wreszcie puścił lód a krawędzie wchodziły jak w ... masło, epickie muldy na dojeździe do kanap na Solisku wyraźnie zmniejszyły liczbę chętnych, bosko, po godzinie 13 na bieżąco do "Pszczółki", szkoda tylko że 7 na dole dzisiaj zamknięta, aprops dziś bez muld Bienkula (boska), Golgota (boska) i niezła Sportowa, na COSie - FIS : PORAZAJACY 🤩😍🥰🤪
  26. 16 points
    Zloty groń Dzisiaj znowu Istebna, wyjazd trochę później niż zwykle, droga na Wisłę bez większych utrudnień, lekki korek jedynie przy rondzie w centrum. Kolejka do wyciągu o 10 30, później ludzi stopniowo przybywało, ale generalnie czekania na 5 - 10 minut. Warunki na trasie Twardo, miejscami trochę lodu, jak dla mnie super. Warto mieć naostrzone krawędzie. Drzewo🙂 Niestety miała miejsce akcja helikoptera ratowniczego Około 12 żeby nie stać w kolejce ewakuowałem się na Nartusa. Tutaj ludzi brak, warunki jak na Pucharze Świata😉 lodowo Generalnie dzień bardzo udany, stok trzymał przez cały czas, na trasie nawet nie odczuwało się ilości ludzi.
  27. 16 points
    Tez byłem dzisiaj w Rytrze. Informacja w kasie przed godziną 9 była taka że jest mała awaria wyciągu i obsługa pojechała po jakąś część do Sącza i do godziny miało być czynne. Finalnie wyciąg ruszył o 9:15 więc tylko 15 minutowe opóźnienie. Trochę osób wcześniej zrezygnowało. Warunki przez pierwsza godzinę fajne, ubity, mocno zmrożony sztruks, pod spodem twardo. Z czasem coraz bardziej twardo, miejscami powychodził beton i lód. Nie ma co się dziwić jak przez wiele dni było bardzo ciepło a na dodatek w piątek lał deszcz który potem przemienił się w śnieg. Stok nasiąkł a później mocno zmroziło. Osobiście nie przepadam za takimi bardzo twardymi warunkami, nawet na gigantki. Wolę jak narty lekko się zaczepią o stok. Jazda więc dzisiaj średnia, ale lepsze to niż dzień bez jazdy. Pogoda bardzo ładna, mróz, słońce i lekki wiaterek. Ludzi trochę było, ale bez tłumów. Dodatkowo był jakiś klub i trenowali z boku trasy na tyczkach.
  28. 16 points
    Nie będę kombinował bo ośrodek znany i opisywany wiele razy na forum. Zdanie podtrzymuje, są lepsze 😉 Dziś piękna pogoda, ludzi nie zbyt dużo więc czego więcej można chcieć. Silny wiatr mieszał trochę w środkowej części ośrodka i przeszkadzał w jeździe. Poza tym świetnie spędzony dzień.
  29. 16 points
  30. 16 points
    To obiecana relacja foto. Najpierw taka ciekawostka, gdzie ta kolejka - tak do nieczynnej kanapy ludzie potrafią ustawić się w kolejce. Rano mglisto. Warunki takie sobie. 7 rano słaba, z czasem coraz lepsza. 4 rano całkiem ok. bez dolnej "ścianki". Tu słabo - dużo ludzi leżało. 3 dziś dla mnie nr 1 (myślałem, że nigdy tego nie napiszę - jakość dla mnie ta trasa taka mało interesująca). Ta "ścianka" - taka sobie. 3 dalej. Dół 3 dalej. 3 dojazd do gondoli. Wyszło słonko i zrobiło się widokowo - nadal dużo śniegu na Hali Skrzyczeńskiej. Śnieżą - tylko w jakim celu przy tym wietrze. Kolejka do talerzyka. I tak kolejka na Solisku około 13:00 (stałem 9 minut) ale wiem jak stanąć. Dla mnie na dziś dość nartowania, jeszcze tylko zjazd do knajpki na Pośrednim (na obiad). Warunki na 10 około 13:00. Z godziny na godzinę warunki się jednak poprawiały i było coraz więcej słońca.
  31. 16 points
    O Fresh Tracku w Beskid Sport Arena juz pisaliśmy. Dzisiaj opublikowałem film.
  32. 16 points
    Kolejny, zarazem ostatni dzień naszego wypadu. Tym razem Czarna Góra. Strasznie ciągnęło mnie tu, gdy zobaczyłem FISowskie trasy. Ale to już przeszłość. Przybywamy dokładnie o 9:20. Szybko się ogarniamy i kupujemy karnety na 7 godzin. Pogoda, no cóż w trakcie dojazdu do resortu słoneczko się przedzierało, tutaj już nie. Dość pochmurno czasami wyjrzało Słońce. Na górze do południa mgła. Górna stacja temperatura poniżej 0 więc fajnie zmrożony stok, na dole powyżej 0 i cukier 😫 Początkowo wjeżdżamy na Bartusiową polanę dla rozgrzewki. Narciarzy, deskarzy szkółek nie szkółek przybywa więc od razu przenosimy się na Luxtorpedę czy jakoś tak 🤣 No więc startujemy. Jedziemy pierw trasą A i uwaga będzie gadane. Pierwsza ścianka fajna, dobrze przygotowana, zmrożony sztruks, ale dużo początkujących i generalnie walka o przeżycie. W drugiej części trasy bardzo dużo minerałów, aż za dużo. Nie wiem co to się stało ale mnóstwo kamieni, kilka szyszek. Zjechałem raz pomyślałem, coś mi się przewidziało. Jedziemy drugi raz, jednak to prawda i już sporo muld o tak wczesnej porze. Podziękowałem nie chce zniszczyć nart, przenoszę się na B. Na B zdecydowanie lepiej, górna część dobrze przygotowana. Beton i lód w sumie Stockli się sprawdziły. Dalszy odcinek jeszcze był ok mimo wczesnej pory Z minuty na minutę było już co raz gorzej. Bardzo dużo początkujących narciarzy, uczących się. Górna część stoku dawała cały czas radę. Dalsze odcinki trasy B po godzinie 11 to już prawdziwa walka o przeżycie dla niektórych. Mulda na muldzie, cukier pełno odsypów. Bardzo dużo upadków, co gorsza sporo też urządzało sobie grupowe zebrania, dyskusje, odpoczynki na samym środku trasy i to jeszcze na szerokość stoku. Po tym cyrku postanowiliśmy się udać na posiłek. Jedzonko dobre, spory wybór, spore ceny w sumie nic dziwnego. Po krótkim odpoczynku atakujemy i jeździmy. No niestety nie był to zbyt dobry pomysł. Bardzo dużo muld, odsypów, w sumie powtórka z rozrywki co godzinę temu z tym że pojawiały się minerały i jeszcze większe hopy. Dla mnie to była już katorga jeździć na tych slalomkach. Trasa widokowa z Czarnej Góry to jakiś śmiech, dalej nie będę komentował. O reszcie tras no cóż może nic nie będę mówił. O 14:30 kończymy jazdę. Podsumowując. To był ostatni punkt naszego wyjazdu dalej to już powrót do domu. Bardzo byłem napalony na ten ośrodek no i niestety zawiodłem się. Może to my mieliśmy pecha, może za dużo wymagam. Mimo wszystko udało się troszkę pojeździć. Tak czy owak z wielkim żalem opuszczamy Czarną Górę. Cieszę się że udało mi się odwiedzić ten resort, pomimo takich warunków i tak czuje się dobrze bo spędziłem kolejny dzień na nartach. No cóż czas pakować zabawki i wracać do domu 🤨 PS. Zdjęć nie zbyt dużo, nie miałem ochoty robić w takich warunkach, a czas nas gonił. Po za tym nie chce zbytnio negatywnie oceniać ON, może to jednorazowy wypadek przy pracy.
  33. 16 points
    Skrzyczne, wiatr wygonił nas trochę wcześniej niż planowaliśmy, ale jazda była super i bez kolejek do 10:00 - wtedy wyłączyli górne krzesła. Kaskada zamknięta, ale można poćwiczyć jazdę po lodzie Jeszcze pojeździmy Kaskadą armatka czeka na mróz Armatki w newralgicznych miejscach rozstawione - sprawdziło się dolne naśnieżanie przy Mecie, zjazd bez problemów.
  34. 15 points
    Trochę parcia na szkło Nicole Schmidhofer - najszybsza dziewczyna Pucharu Świata 18/19
  35. 15 points
    Wisła Hotel Stok Po krótkim obiedzie czas na wieczorną jazdę, wybór padł na Hotel Stok. Karnet na wieczorną jazdę w promocji za 45zl. Jestem zaraz po ratrakowaniu, pierwsze dwa zjazdy rewelacyjne, niestety szybko następuje dość spora degradacja trasy i robią się typowe dla ostatnich dni warunki- odsypy a pod spodem beton. Bardzo fajne warunki panują za to na niebieskiej trasie. Ludzi umiarkowanie, po 19 już coraz bardziej pusto. Można się wyjeździć. W oddali Soszów
  36. 15 points
    Tumlin fajna stacja, blisko Miedzianej Góry. Stok nawet fajnie nachylony, przy dobrych warunkach można się rozbujać. Docieramy o 16. Family Cup i Iwona już są. Dzisiaj nawet chłodno, temperatura spadła do -6 stopni.Poza stokiem śniegu zero, ale dzisiaj twardo i szybko. Oświetlenie trasy może być. Dzisiaj miałem dziwne przypadki. O mały włos w pierwszym przejeździe prawą bramkę mety chciałem minąć z prawej i dopiero w ostatniej chwili skręciłem na metę. Dla odmiany w drugim przejeździe ostatnią niebieską bramkę przed metą nie wiedziałem z której strony mam objechać, na szczęście zrobiłem to prawidłowo. Dziwny dzień (wieczór). Gratulacje dla @Chrumcia za kolejne podium i minimalną porażkę z odwieczną rywalką. Treningi Iwony zaczynają procentować i niebawem pozycje na damskim podium mogą się zmienić. Parę fotek z Tumlina
  37. 14 points
    Nigdy jednak świadomość nieuchronnej śmiercinie była aż tak wymowna. Takie doświadczenie redefinuje spojrzenie na wartości w życiu i pomaga czerpać radość w prostej codzienności. Artykuł godny polecenia dla wszystkich którzy korzystają z pięknych gór. Są to przeżycia i przemyślenia uczestnika lawiny którą sami wywołali nie świadomie w Tatrach w tym roku. https://kw.warszawa.pl/biala-krolowa-smierci?fbclid=IwAR2bU-ZN_aKumB4vDSRYZgBdui0mgrd12-LyzV67ijlpACgJeWew_VZbzFY
  38. 14 points
    Słotwiny Arena 25.02.2019 Dzisiaj wybrałem się na Słotwiny Arene z racji tego że miałem jeszcze voucher -50% karnet całodzienny. W nocy temperatura -3, więc stok fajnie zmrożony. Przed 10 godziną było już +6, o po 14 jak kończyłem +7. Miękko z wierzchu zaczęło się robić po 10:30. Ale śnieg fajny, nie przeszkadzał w jeździe. Podkład twardy. Rano mało ludzi, później trochę więcej (w południe ruch całkiem, całkiem jak na brak ferii) ale brak kolejek czy tłoku na trasie. Jazda przyjemna mimo nudnego stoku, narty zabrałem najkrótsze jakie mam - 163 cm żeby trochę pokręcić. Widok na Jaworzynę Wybrałem się również na nowy wyciąg Słotwinka. Dawno tak się nie uśmiałem jak właśnie tam Totalny przerost formy nad treścią. 6 os. kanapa za miliony na takim śmiesznym stoczku, który jest na 2-3 skręty i to w dolnej części gdy nabierze się jakąkolwiek prędkość. 10 armatek TechnoAlpin TF10 na wieżach. Wyprofilowany stok żeby był jeszcze bardziej płaski niż był. Stok i wyciąg typowo dla przyjezdnych na ferie i to tych mało ambitnych lub dla totalnie początkujących. A wystarczyłby nowy orczyk i z 3 armatki śnieżne. Więc nawet mimo całkiem sporego ruchu na głównym stoku jak na brak ferii, to na Słotwince nie jeździł prawie nikt - nie dziwię się Słotwinka Trasa ze Słotwinki pod główny wyciąg
  39. 13 points
    Wydłużamy zimę Sezon zimowy również w kwietniu Zima w Szczyrku nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Dzięki bardzo dobrym warunkom śniegowym, które utrzymują się powyżej Hali Skrzyczeńskiej możemy dalej jeździć na naszych ulubionych nartach czy snowboardzie. Ośrodek będzie czynny co najmniej do 7.04.2019. W kwietniu na pewno będą otwarte trasy nr 2 i 3b, działać będzie kanapa B5 na Zbójnicką Kopę oraz talerzyk C3 na Małe Skrzyczne. W tym czasie gondola będzie działać jako kolej transportowa, a jeśli na trasie nr 3 będzie wystarczająca ilość śniegu, to również będzie ona utrzymywana do zjazdu. https://www.szczyrkowski.pl/aktualnosci/wydluzamy-zime/
  40. 13 points
    Jak coś nie potrafisz zrobić na niebieskiej, to tym bardziej nie zrobisz tego na czarnej. Jak ktoś jest niedoszkolony, to jazda po czarnej nic nie da w sensie szkoleniowym. Narciarsko się nie rozwijamy. Dużo narciarzy, jak złapie podstawy to wybiera najtrudniejsze trasy, ale dużo osób robi to za wcześnie. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich. Rozumiem, że jest super adrenalina jak mamy do pokonania stromy zjazd (sam takie lubię). Większość jazdy, by się rozwinąć technicznie powinna się jednak odbywać na stokach niebieskich i czerwonych. Trasy niebieskie nie są tylko dla początkujących, ale i dla zaawansowanych i ekspertów.. to nie wstyd tylko norma. A tak po prawdzie trudne trasy są w żlebach, stromo, wąsko, niewiadomy i zmienny śnieg. Na szczęście tam niewielu niedoszkolonych się realizuje, oczywiście i tam się trafiają nieodpowiedzialni (jak wszędzie i w każdej dziedzinie)...Trzeba zachować proporcje i korzystać ze wszystkich kolorów, bo tylko to prawidłowo rozwija... Jak ktoś twierdzi, że jeździ tylko po czarnych, to ma kompleksy lub braki techniczne które ukrywa pod czarną przykrywką.
  41. 13 points
    Ostatnio odwiedziłem znajomych, mieszkających i praktykujących w Buddyjskim Ośrodku Diamentowej Drogi w niemieckich Alpach. Wizyta miała wymiar czysto towarzyski, a nie duchowy, jednakowoż po obejrzeniu dużej i małej Gompy oraz poznaniu losów 17-go Karmapy postanowiłem skorzystać z okazji i pojeździć w jednym z licznych, tutejszych ośrodków.Wybór padł na Ofterschwang-Gunzesried, który na mapach wyglądał przyzwoicie. Szczerze mówiąc, liczyłem że będzie to mały, kameralny i wolny od tłumów ośrodek, ale że nie śledzę regularnie zawodów Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim, umknął mojej uwadze fakt, że w ośrodku tym regularnie odbywają się zawody PŚ. Na zdjęciach które zrobiłem wygląda to całkiem fajnie. Pogodę trafiłem iście wiosenną (+12C w południe), a skorzystać z niej postanowili chyba wszyscy okoliczni i przyjezdni narciarze. Tłum na trasach obłędny. Kolejki do wyciągów jak w Szczyrku w ferie. Trasy wąskie i w znacznej części mające postać łączników i leśnych przecinek. Na trasach, z racji pogody, mokry snieg, muldy po szyję, ludzie wpadający na siebie i dwa helikoptery nieustannie zbierające połamańców ze stoku. W restauracjach ścisk, bo wielu narciarzy szybko się zmęczyło i wolało porelaksować się na słońcu. Okolica wielce malownicza, infrastruktura przyzwoita, ale poza tym kolejki i tłok jak w polskich i czeskich ośrodkach w szczycie sezonu. Jako ciekawostka, "przy okazji" wizyty u znajomych, było OK, ale specjalnie na narty raczej się tu nie wybiorę (choć pewnie w innych warunkach jest tu całkiem fajnie). https://www.go-ofterschwang.de/ Acha, jeszcze taka mała reklama - można polubić mnie na facebooku, gdzie na moim niekomercyjnym fanpage opisuję różne narciarskie przygody. Zapraszam https://www.facebook.com/skibumpl/
  42. 13 points
    Dzisiaj Ski Kazimierz, dotarłem dośc późno bo dopiero ok 11. Ludzi było trochę ale w porównaniu z wczorajszym Bałtowem jednak mniej. Szybko kupiłem dwie godziny i na stok. Warunki bardzo dobre, fajny "maslany" śnieg, jeżdziło sie na tyle dobrze że widząc wychodzące słońce dokupiłem pare punktów i pojeżdziłem jeszcze godzine, tym bardziej ze po 1.00 zrobiło sie bardzo luźno. Musze bardzo pochwalić obsługe wyciagów, nie widziałem jeszce tak pomocnej ekipy, gotowej ratowac każdego narciarza lezącego pod wyciągami. w południe zaczęło przebijać sie słoneczko, temperatura sięgnęła 9C ze szczytu mozna było kontemplować widok na majestatyczny widok na zakład Azoty Puławy, latał tez helikotper relacja z Abruzji jest na innym forum, postaram sie przerzucic tutaj, moze sie komuś przyda, bo to fajna opcja nawet na weekend o Madrycie pisałem tutaj pozdrawiam
  43. 13 points
    Szrenica Piątek Dotarliśmy na miejsce 9.30, parkingi niespodziaka 25-30 zł. Na parkingu błoto chodź auto pokazywał -1, start przed 10h do wyciągów na bierząco, 2os krzesło najpierw strasznie wlecze się. Następnie karkonosz express na górze gwizda mgła i malutka widoczność, chcieliśmy zjechać lolą ale pobłądzone i chyba trafiliśmy na jakąś biegową trasę z podbiegami dojechaliśmy do orczyka decyzja uciekamy orczykiem ale nie wiadomo gdzie, oka,mało się późniejna mapie, że na szczyt tam zerowa widoczność, zjechaliśmy śnieżynką, w jednym miejscu ze 200m lodowiska masa ludzi leżała młody też ślizgnoł się. Ogólnie trasa bez szału jednostronnie pochylona z lodowiskiem ale nie ma o dziwić się, wiosna była w zeszłym tygodniu. Cali oszronieni i zmarznięci dotarliśmy na dół. Decyzja tr,eba polar założyć. Kolejny wjazd znajomi dojechali w końcu, mgła lekko przeciera sie jest coraz zimniej ale w końcu zauważyliśmy prawdziwą lolę, dużo fajniejsze od śnieżynki oprócz płaskiego ostatniego kilometra, ale zjazdu ze 3.5km to już jest coś. Koło 12 knajpa wszyscy dygoczą. Po 13.30 start I pogoda przegrała się, nawet słońce mamy, zdjęć niewiele tel dostał temperaturą i stracił energię lapska też masakrycznie marzną. I na koniec zjazd fisem, młody jak zobaczył ścianę miał trochę w gaciach, ale jakoś zsuneliśmy się najstromszym początkiem, teraz czerwone dla niego bułka z masłem, masakrycznie zimno ogólnie na górze. Warunki równiutko I twardo. Wczoraj najpierw miała być rokytnica, ale o 8h na stronie info kolej na Łysą Gorę nie ciągnie A Szrenica wszystko działa więc wybór był oczywisty. Dziś Jeszcze nie wiem , nie można ekipy n na śniadanie z pokoju wciągnąć.
  44. 13 points
    Byłem wczoraj w Istebnej na Zagroniu. Takie tam kilka zdjęć. Ludzie jakby przestraszyli się deszczu i na stoku było pusto. Od mojej ostatniej tam wizyty zeszło masę śniegu. Warunki raczej wiosenne, pod spodem wyłaził lód. I tak. Do wieczora dało radę.
  45. 13 points
    To się dzisiaj wyciekałem na COSie. Dla mnie petarda warunki i ludzi bardzo mało. Do górnej kolejki stałem najdłużej 6 minut około godziny 12-13. Do dolnej kanapy bez żadnego stania. Do godziny 12 trasy dla mnie idealne - twarde z malutkimi odsypami. Później oczywiście degradacja postępowała, ale jeździłem do końca. FIS i Ondraszek super, z tym że po godzinie 12 lepiej wyglądał Ondraszek. Doliny to mega carvingowa jazda praktycznie do końca. Trasy na sam dół miałem okazję poznać pierwszy raz i jestem zachwycony. To zdecydowanie mój klimat, czyli wąskie i szersze(FIS) trasy wśród drzew. Komercja to tam nie zawitała i oby tak dalej. Kaskadą na sam dół zjechałem, ale jest ciężko Niebieska do dołu też raczej do zamknięcia. FIS trzyma się całkiem dobrze. Jeszcze jutro od rana, a potem wiosenne jazdy w marcu.
  46. 13 points
  47. 12 points
    To jest nic, bo pogodę w sobotę nie tylko my wypatrzylismy, odjechane na Szrenice po 11h I do tego nie ma gdzie zaparkować, 1-den w kolejkę do kasy 40min stania, reszta parkuje wozy (nie ma miejsc) I ogarnia sprzęt- akurat zagraliśmy się czasowo auta postawiane po 0.5km od stoku u chłopa w ogródku 20zł szt. Dalej już było tylko lepiej, pogoda super bezwietrznie ciepło. Na trasie równo bez muld ale lodowo. Obawiałem się po ilości ludzi do kasy, że będzie masakra, ale 6os karkonosz express robi robotę Max z 10min kolejki albo nawet nie. Chyba , że do 2 oś krzesła ale mi nie potrza było to.
  48. 12 points
    W Bałtowie jak w Szczyrku 😮 Piękna zimowa sobota więc, co? Na narty - ponieważ został mi karnet z punktami, to postanowiłem kolejny raz pojechać do Szwajcarii...i się zawiodłem Temperatura -5, słoneczko - pięknie. Wyjazd przed 9 bo ośrodek zmienił godziny otwarcia na 10siątą. W połowie drogi, gdzieś na skrzyżowaniu gdy musiałem przystanąć odpalam orientacyjnie kamerki w ośrodku, by sprawdzić co się dzieje - armaty chodzą, jeździ ratrak... Cóż? Już za późno by się wycofać - taka sytuacja niczego dobrego nie wróży. Postanowiłem wykorzystać karnet punktowy, który pozostał mi z zeszłego tygodnia i przekonać się, czy moje przypuszczenia się sprawdzą. Jestem 15 minut przed otwarciem i pierwszy zonk 😮 Kolejka do kasy bez końca No tak myślę sobie... będzie dzisiaj jak w SMR... Dobrze, że mam karnet, bo musiałbym stać w tej kolejce 😮 Wchodzę przed wyciąg i... ...sprawdza się to, czego się spodziewałem: świeżo wyprodukowany śnieg przygładzony na szybko ratrakiem. Jest miękko, kij po wbiciu się zapada. Generalnie wygląda, to jak zawsze dobrze...dzisiaj niestety tylko wyglądało Wjeżdżam pierwszy - dzisiaj tylko dlatego, że miałem plastik i nie musiałem po niego stać. Tradycyjnie widok z góry na obydwie trasy przy orczykach: Pierwszy zjazd i rozczarowanie Śnieg jest wolny, miękki, narty się zapadają... Kicha! Przenoszę się pod krzesło...a tam jedyny pozytyw, to sympatyczny żółty skuter Widok na główną trasę: Widok w stronę górnych stacji orczyków: Zjazd i? To samo - bardzo, bardzo kiepsko... ...nart nie posmarowałem, czy co? Miękko i śnieg tępy strasznie - generalnie kicha i tu. Zmiana godzin otwarcia w ośrodku spowodowała to, że nawet godziny nie było fajnej jazdy... od początku praktycznie sytuacja jak w Szczyrku Do krzesła w Bałtowie nie widziałem na własne oczy takiej kolejki nigdy 😮 ...a potem było jeszcze gorzej... Po 11 do kas nadal tasiemcowe kolejki: Generalnie - fatalny dzień Pozytyw tego dnia? Świetne spotkanie towarzyskie z @ewangelizator. Jeździmy razem, spędzamy czas na krześle i gadamy. Jak w każdym przypadku spotkania forumowicza na stoku jest super! Piotr, to kolejny Gość z pasją narciarstwa, ski obieżyświat oraz świetny narciarz Wspólnie podejmujemy decyzję o wcześniejszym skończeniu nartowania w dniu dzisiejszym mimo, że karnety nam jeszcze działały. Krótka awantura przy kasie o zwrot kasy za niewykorzystane punkty i idziemy na kawę i pyszne ciasto. Miło spędzamy czas i @ewangelizator obiecuje pojawić się na kolejnym WZF forumowym. Piotr ma również mega ciekawą drugą pasję...jest myrmekologiem 😮 WOW Stary - dzięki za spotkanie! Świetny z Ciebie Facet z zakręconą pasją. Mam nadzieję, że jeszcze będzie nam dane poszusować razem w zupełnie innych warunkach i lepszym miejscu. Bardzo miło było poznać 28 dzień na nartach w sezonie mam zaliczony. pozdrawiam serdecznie marboru
  49. 12 points
    Tym razem dość spontaniczny wypadzik. Dzisiaj znalazłem się na Mosornym Groniu w Zawoji. Miał być Szczyrk, ale pogoda z rana była dość kiepska. Przyjazd dość późno ok 9:20- Zaspałem 🤣. No więc kupuje karnet i jeździmy. Warunki pogodowe jak dla mnie dobre. Trochę sypało, trochę wiało, mrozik był,na górze mleko. W późniejszych godzinach zaczęło się przecierać. Dzisiaj zawody więc część stoku wydzielona. Sporo zawodników i dosłownie kilkunastu narciarzy. Warunki na trasie w górnej części trudne. Dużo świeżego śniegu ponad 20 cm, a pod nim beton.Nie wiem co to się stało ale górna półka była tak wyboista jak nigdy. Bardzo duże krupy śnieżne tak jakby ratrak z rana celowo zebrał świeży opad z części dla zawodników i podrzucił do nas. Kiepsko to wyglądało, praktycznie wszyscy się męczyli. Dalsza część stoku, miód. beton, równo i lodowo. Zaczyna się przecierać.GOPR już jednego zawodnika przed zawodami zabierał.Organizatorzy widząc warunki postanowili spakować zabawki i większość zawodników się zmyła. Zrobiło się dość pusto, ale degradacja stoku postępowała. O godzinie 12:30 postanowiłem zakończyć dzisiejsze nartowanie. Wypad uważam za dość udany
  50. 12 points
    Zastałem wywołany. Rower owszem ,często ,ale bardzo rekreacyjnie i po pobliskich lasach w okolicy Ruda śląska- Katowice - Mikołów. Na nartach w ostatnich trzech sezonach byłem na Skolnitym i Czantorii, oczywiście pociągiem bo auta nie miałem, nie mam i nigdy miał nie będę 17 razy (10 razy Skolnity). Nie widzę potrzeby dodatkowego przystanku przy O.N.Skolnty bo tam od dworca kolejowego jest 700m zaledwie. Mogą najwyżej podstawiać skibus pod dworzec w godzinach przyjazdu pociągów ,ale ja i tak będę chodził pieszo w ramach rozgrzewki. Konieczna jest modernizacja odcinak trasy od Zabrzegu w kierunku Wisły bo pociąg strasznie się wlecze. Udzielam się na forum ekologiczno-klimatycznym (eko-terroryści o zgrozo) co jest trochę w sporze z poglądami wielu narciarzy na dalszy rozwój narciarstwa w Polsce i na Świecie .Skiforum śledzę uważnie i czytam. Wszystkim dobrego zdrowia i wielu super wyjazdów narciarskich do końca marca lub dłużej. Jeszcze kończąc ,to jak zapowiedziałem SMR w tym sezonie zbojkotowałem ,ale na Skrzycznem (cos ) byłem dwa razy i za drugim razem mimo sporej ilości narciarzy było super bo kilka razy zaliczony zjazdy z samej góry na sam dół i pogoda tzw. lampa. Oczywiście przyjechałem pociągiem do B-B a stamtąd busem firmy Żądło pod Skrzyczne ( żadnych problemów). Pozdrawiam
Booking.com


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...