Narty - skionline.pl
Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/12/2019 in all areas

  1. 6 points
    Na razie prognozy na grudzień bardzo złe, okolice świąteczne to będzie horror na tych nielicznych stokach które dotrwają. Trzeba będzie bardzo ograniczyć jazdę w tym czasie lub w ogóle z niej zrezygnować. Okolice Bożego Narodzenia na stokach w Polsce
  2. 5 points
    No i walczą coby uszczęśliwić niedowiarków😁
  3. 5 points
    Czytałem i dlatego konsekwentnie piszę - w przypadku dzieci żadne GSj czy SLj tudzież teorie o odciążaniu wewnętrznej którą dociążyć trzeba tylko dobrze ustawioną. Mieszanka ambicji sportowych z brakami techniki rodzi potworki i krzywdzi dzieci - kilka punktów szpanu za GS czy SL nic tu nie zmienia. Dziecko do U12 powinno mieć doczynienia z wszechstronnym - i jak największym objętościowo - narciarstwem a sprzęt jest drugorzędny, reszta to marketing i klubowa walka o medal piaskownicy. Zbyt szybko uciekamy w GSj, zbyt szybko wsiadamy na dluzsze SL, za malo jeździmy poza boiskiem, zbyt duzo energii wkładamy w nic nie znaczące "zawody". M.
  4. 4 points
    Janku, nie mówię że filmy są złe, ale instruktor to lepszy wydatek niż filmik, który możesz zobaczyć za darmo. Myślałem że to jasne. Znam wiele dobrych sposobów na przepuszczanie kasy, ale płatne filmy uczące jeździć na deskach to jeden z gorszych...
  5. 4 points
  6. 3 points
    Janku - daj spokój i nie wzoruj się na jeździe gadżeciarzy
  7. 3 points
    Diamentowa łopata za odkopanie 9-letniego wątku...
  8. 3 points
    Mokry i dosyć ciepły grudzień to trasy powyżej 800-850 m.n.p.m. z dobrymi warunkami narciarskimi. Sprawdzone od lat na trasach szczytem Skrzycznego a Jaworzyną.W tym roku jest gorzej bo grudzień do tej pory jest dosyć ciepły i bardzo suchy. Tylko śnieg techniczny na trasach to nie dla mnie . Czekam na obfitsze opady śniegu przy minusowej temperaturze ,przynajmniej powyżej 800-m.n.p.m.
  9. 3 points
    Wczoraj za dnia sypało ze wszystkiego. Stan wody z wczoraj z 9:20 Pozdrawiam mirekn
  10. 3 points
    Rozpoczęcie sezonu czyli cieszmy się, że późno bo mogło być wcale Jeszcze miesiąc temu było to mało realne, a jednak… Dziś więc rozpocząłem sezon na Słotwinach. Byłem tam po raz pierwszy po „remoncie” i zaskoczenie na plus – w budynku krzesełka wszystko jak wiadomo gdzie - serwis i wypożyczalnia, szkoła, przechowalnia i kibelki. I tak powinni być.. Pierwsze zjazdy tragedia – trochę inaczej się jeździ bez masy. Na szczęście potem było już coraz lepiej. Jak na pierwszy raz to super. Warunki dobre tylko gdzieniegdzie prześwity i minerały. Na parkingu może w szczycie 10 samochodów… 20191210_104046.mp4 20191210_104332.mp4
  11. 2 points
    Ja z pralki, świeżo pachnącą, zwłaszcza po 9 latach nie używania.
  12. 2 points
    Niezłe jaja Prima Aprilis 12 grudnia WOW Czego to Ludzie nie wymyślą
  13. 2 points
    Pro publico bono to Pan Ogorzałek wstawił kilka fantastycznych lekcji na YT!
  14. 2 points
    błagam... pro publico bono to są kursy na youtube za darmo (i to nie do końca bo bywają reklamy). Dziękuję A za 59 EUR to lepiej wykupić instruktora... który pomoże na stoku, a nie przed komputerem w domu.
  15. 2 points
    Spokojnie, jeździłem tam przy +20. Zdjęcie poniżej, to mój rekord, śniegu było pod dostatkiem. Wtedy dali radę, to i teraz dadzą.
  16. 2 points
    Dobra jest mój pierwszy vlog z życiu....Niestety nie wiedziałam że będą aż takie szumy, nie wiem jak je wygłuszyć....Czekam zarówno na komentarze pełne krytyki jak i te zachęcające do dalszego kręcenia
  17. 1 point
    Witajcie Jak już pisałam w innych wątkach niestety mój wyjazd w Dolomity nie wypalił ze względu na nagłą sytuację rodzinną, która skończyła się najgorszym scenariuszem.... Wszystko było pod znakiem zapytania do ostatniego momentu, ciągle miałam nadzieję, że jakoś się uda, może wyjechać nawet dzisiaj, zawsze to tylko 1 dzień stracony, ale niestety nie znalazłam nikogo chętnego juz kto by ze mną pojechał, a sama nie byłam taka odważna jechać 1000 km i nie byłabym w stanie pokryć wszystkich kosztów...No cóż, Dolomity nie uciekną, na osłodę pojechałam dzisiaj do Kasiny. Chodził mi po głowie Złoty Groń, Tylicz czy Krynica, ale jednak do Kasiny mam najblizej. Wyjechałam dopiero koło 10.30 (wczesniej nie mogłam), i jazdę zaczęłam jakoś ok godziny później. Pogoda ładna, słońce, ciepło - aż za bardzo....Po drodze pokazywało mi między 7 a 9 stopni na plusie). Wiał też wiatr, który na miejscu mnie przestraszył....Wysiadłam z auta i byłam przerażona, że tak wieje. Na szczęście kanapa jest schowana między drzewami, trasa też więc aż tak tego nie było czuć, jedynie w dolnej części trasy. Kondycji zero więc po pierwszym zjeździe poczułam uda, ale tylko przez chwilę Pojeździłam kilka razy i poszłam coś zjeść - naleśniki - 3 sztuki, zmęczyłam 2,5, jak dla mnie za duża porcja ale bardzo dobre, polecam Później jeszcze kilka zjazdów i zebrałam się do domu. Ludzi nie za dużo. Spodziewałam się więcej - niedziela, słoneczko, stok był trochę zjeżdżony, ale nie mocno, jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego dnia, że rozpoczęłam sezon i że udało mi się trochę pojeździć, niestety samotnie, ale co poradzić. Zdjęć mi nie miał kto robić, wiec jest jedynie jakieś tam małe selfie, filmik próbowałam kręcić z kasku poraz pierwszy, bałam się żeby mi kamera nie spadła z kasku bo dzisiaj pierwszy raz ją przymocowałam, jak wiało i wjechałam na jakąś muldę to miałam wrażenie ze moze spaść...a jak się jeździ samemu to strach, że nie zauważę nawet kiedy spadła więc po 2 nagraniach schowałam ją do kieszeni bo co z resztą kręcić na jednej trasie. Filmik jest zrobiony, juz się zapisuje, później oczywiście trafi na YT i link tutaj Oprócz tego miałam plan zrobienia vloga....Pogadałam pogadałam ale niestety są straszne szumy...Spróbuję jakoś to potem skleić w całość, narazie zrobiłam zwykły prosty filmik przedstawiający trasę i tyle..... Jak będzie chwila to zmontuję i też tu wrzucę, chętnie posłucham słów krytyki, może będę próbować kręcić następne, może nie, zobaczymy, narazie zasiadam przed eurosport i czas na gigant. Myślę czy gdzieś się jeszcze nie wybrać w tym tygodniu, ktoś coś poleci? Nie lubię jeździć w kółko po 1 trasie, ale na razie innej opcji nie ma... Myślę, czy nie spróbować wziąć wolnego 1-6 stycznia i wtedy wyskoczyć do Austrii - widzicie w tym jakiś sens? Podejrzewam, że będzie wszędzie pełno ludzi więc nie wiem....
  18. 1 point
  19. 1 point
    Cześć Proszę o konkretny dowód tej tezy, konkretny, a nie jakieś farmazony. Pozdrowienia
  20. 1 point
  21. 1 point
    najwyższy czas aby znowu pojechać na narty
  22. 1 point
    Janku, dziękuję ale, po pierwsze moja jazda jest daleka od doskonałości, a po drugie ja jestem sporo od Ciebie młodszy - to jest kluczowe. Będę w przyszłości rad, jeśli będę mógł śmigać na nartach gdy będę w Twoim wieku. Życzę Ci dużo zdrowia i wielu świetnych dni na nartach
  23. 1 point
    O to na Kasprowym armatki postawili? Myślałem, że się nie doczekam.
  24. 1 point
    Słotwiny Arena ruszają ponownie jutro od 8 rano. W nocy trochę dośnieżyli.
  25. 1 point
    Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź! Teraz już wiadomo, czemu tak łatwo i przyjemnie się jeździło, raczej to narciarz początkowy i rekreacyjny. Dzięki!
  26. 1 point
    Może autorowi wątku chodzi o skorelowanie go z jakimś innym narciarzem/narciarką - cena zorganizowana wyjazdu dla pojedynczej osoby jest często droższa o blisko 1000zł w porównaniu do wyjazdu dla 2 osób co najmniej - hotele "odzyskują" kasę z wynajęcia dwuosobowego pokoju dla jednej osoby.
  27. 1 point
    Na wodzie się nie znam widywałem tam więcej ale też mniej. Małe/Kopa do Hali jest podkład na całej szerokości, cały luźny "gruz" związany z glebą, nic się luzem nie wala, wygląda, że było polewane wodą (tak na moje oko) na tym jest już warstwa śniegu, po której fajnie wczoraj pojeździłem plus duże górki śniegu do rozgarnięcia. Te trasy do Hali wg mnie będzie można zrobić na cacy, 3 - ka do gondoli też są ogromniaste pryzmy do rozgarnięcia ale nie wiem czy czasowo dają radę się z tym uporać. W kwietniu też chodziła tylko góra więc myślę, że na open będzie tak samo. Pozdrawiam mirekn
  28. 1 point
    @Jeeb Wow ekstra! A wiec tego szukam
  29. 1 point
    moja wnuczka zaczynała na 70 cm a jak miała 4,5 roku to dostała różowe K2 LUV Bug 88 cm
  30. 1 point
    Można to streścić tak: Kijki: Leki 90%, Kompredell 10% Rękawice: Reusch 95%, Level 4%, Leki 1%
  31. 1 point
    Zeszły sezon to jak na ostatnie lata była rewelacja. W styczniu nasypało w dużej części ośrodków tyle śniegu ile od dawna nie widziano. Nawet bardzo ciepły luty niewiele tu zepsuł. Coś mi się wydaje, że na następny taki sezon znowu przyjdzie poczekać kilka lat. Pozostają armatki i ośrodki otwarte na pół gwizdka. Grudzień zresztą od dawna ma niewiele wspólnego z zimą. Jeżeli ktoś nastawia się na grudniowe przedświąteczne szusowanie na pustych stokach to jest naprawdę dużym optymistą. No chyba że zadowala go jazda na okrętkę po jednej otwartej trasie na której leży 30 cm sztucznego śniegu.
  32. 1 point
    Cześć Dokładnie. Rewelacyjna narta dla dzieci do nauki. Pozdrowienia serdeczne
  33. 1 point
    te ? https://www.skionline.pl/sprzet/narty,09-10,rossignol,radical-rsx,3867.html
  34. 1 point
    Cześć Spi jak Cie lubię nie jest tak jak piszesz: "Będziemy trenować krótki skręt, bo krótki skręt zawsze można wydłużyć " - albo uprościłeś przekaz albo.... Kluczem do wychowania dobrego narciarza jest to co pisze Marxx - jak najwięcej jazdy w jak najróżniejszych warunkach. Z czasów Włoskich pamiętam jak chłopaki brali grupy sportowe takich powiedzmy 8-9-latków i przez całe zajęcia szukali ciekawego terenu, skakali, jeździli pomiędzy choinkami itd. Zwróć uwagę na zawody typu Kombi - znakomita zabawa a przy tym rozwijanie uniwersalności w jeździe. Pozdrowienia
  35. 1 point
    Dlatego ja po cichu liczę, że mnie tylko zawiozą i przywiozą do domu. Resztę ogarnę sobie sam 🙂
  36. 1 point
    Żadnych problemów z wpinaniem i wypinaniem - wszystko bardzo naturalnie. Odnoszę wrażenie, że w czasie mocnych dzwonów ten system jest bezpieczniejszy od tradycyjnych pasków. Sam nie grzebałem przy regulacji siły wypicia, ale gdyby przy tym pogrzebać, to da się pewnie ustawić, to wg indywidualnych potrzeb. Tak jak @arnoldd pisze, sprawa śniegu w systemie i problem z uwolnieniem się z zapięcia, gdy się on tam dostanie, to mocne szarpniecie, sprawa załatwiona. Moja Paula też miała z tym problem ale szybko ją nauczyłem - to kwestia umiejętności obsługi. Moje rękawice Leki mają już bodajże 5 lat. Są nadal świetne. Jedyne co, to musiałem wymienić rzepy przy nadgarstkach, które po latach i częstym zdejmowaniu rękawic (zdjęcia, filmy na stoku) się wyrobiły. Inne defekty tak długiego użytkowania, to lekkie odbarwienie elementów skórzanych wzmocnień na palcach (trochę po śniegu było szurania). No i po tylu latach myślę o wymianie, bo mi się już zwyczajnie znudziły 😉🤔
  37. 1 point
    Ale takie specjalne dla singli, czy tylko żeby mieć osobny pokój?
  38. 1 point
    Od strony Kopy nic nie kurzyło ale z drogi dojazdowej o 8:00 było widać białe pióropusze info z dzisiaj Pozdrawiam mirekn
  39. 1 point
    .. i właśnie stąd narty do nauki techniki - dłuższe, o względnie małym promieniu, lekkie i wszechstronne jeżeli chodzi o warunki terenowe - w zależności od producenta zwane Multievent bądź Kombi .. niestety nie dodają +10 do "moje dziecko to zawodnik" i szybko są zmieniane na GSj/SLj bo trzeba się ścigać i medale zdobywać .. M.
  40. 1 point
    Jak na GoPro to obraz taki jakiś zaszumiony. Przy dziennym oświetleniu nie powinno to tak wyglądać A vlog spoko
  41. 1 point
    Heh leki z systemem s-tiger to nie kije dla osób co zaliczają dzwona przy każdym zjeździe 🤣 System generalnie działa, ale nie wypnie kijów przy byle wywrotce...
  42. 1 point
    Wystarczy szarpnąć "do góry"
  43. 1 point
    z czego plama ? czy ogólnie brudna? np mydło marsylskie ( na plamę )
  44. 1 point
    Też bym brał supershape zamiast tego "nowego wynalazku" Akurat cięższa narta na stok to większa zaleta, jedzie się stabilniej, nie telepie itp.
  45. 1 point
    Uzupełnienie, Pierwsze zdjęcie to "ta buda na dole" ;), przelazłem i objechałem parking pod gondolą 3-ką na halę i 1x Kopa 1x Małe ze zjazdami na halę. Potem zjechałem 3-ką pod gondolę ale to już było "dla zasady" - nie polecam (tępy śnieg pod lancami i armatkami i kamole na poboczach, lekkie rany sprzętu). Góra ma podkład zrobiony na całej szerokości. Wszystko cacy przygotowane. Śnieżą intensywnie (wiatr trochę dezorganizuje proces ale bez przesady) z Kopy i Małego fajne zjazdy jeździło nas 4-ro, wszyscy na turach, czyli tłoku specjalnego nie było. Z rozmów z Obsługą na 100% ruszy w weekend Kopa i Małe, jutro mają podjąć decyzję czy przygotują 3-kę na zjazd do gondoli. W nowej knajpie intensywne prace wykończeniowe. Nie da się jeszcze zjechać w Buczkowicach. Pozdrawiam mirekn
  46. 1 point
    Znam większą Wywróć się z nimi i niech Ci śnieg wejdzie w mechanizm spustowy Nie idzie go wcisnąć, więc leżysz i zamiast się podnieść to dmuchasz i chuchasz w uchwyt kijka - dla tych co nie wiedzą o co chodzi - niezły ubaw i zdziwienie 😉
  47. 1 point
    takie tak zwykłe nic..... zero pomysłu na film, tym bardziej, że byłam sama...
  48. 1 point
    To ja wrzucę propozycję treningu przedsezonowego dla skiturowców. (nie wiem czy było na forum, ale chyba nie)
  49. 1 point
    Godzina dochodzi 2, to pora jeszcze poszaleć. Warunki super, trasa też, Ania powoli schodzi w dół (brakło dla niej sprzętu), a ja korzystam z jej nart. Nie wiem czy nie będę musiał Jej odkupić jakiś Joyi, bo Dynastary trochę ucierpiały na Wielkiej Sowie.Stok tylko mój, czołówka jeszcze świeci i ruszam po sztruksie. Delektuje się jazdą i nocnymi widokami. Jestem w "siódmym niebie". Ta "czarna" trasa ma nieco ponad 500 metrów i żal mi każdego zjechanego metra. Pięknie wygląda wijący się wzdłuż drogi Sokolec Niestety dojeżdżam do dolnej stacji, a było tak wspaniale... Nie, muszę to jeszcze powtórzyć. Biorę narty na plecy i z buta zasuwam ponownie pod Orła. W pewnej chwili robi się jaśniej, odwracam się zdziwiony, a widok taki... Okazuje się, włączyli pełne oświetlenie czynnej (od 9 do 20) trasy ON Górnik i ruszył ratrak około 2 w nocy. Jestem w szoku, że komuś się chciało ratrakować (chyba, że to jakieś sylwestrowe uniesienie) o tej godzinie. Ja jestem znowu pod Orłem, choć łydki pieką i mega gorąco mi, cieszę się bo znowu kilkaset metrów cudownego zjazdu przede mną. Ponownie jestem na dole. Zjazd mnie nie schłodził, ale Ania nie dzwoni to postanawiam podejść kolejny raz. Tym razem na górze pieką mnie stopy więcej podejść nie będzie. Trzeci raz delektuję się zjazdem. Teraz jeszcze podejście drogą z Sokolca do Rzeczki Widać, że twardziele jeszcze się bawią na salach, ale co mi tam; ja to mam prawdziwą zabawę!!! Koło 4 docieram do Ani na parking i piękny Sylwester niestety kończy się, jestem wypluty ale szczęśliwy Pozdrawiam serdecznie!
  50. 1 point
    Czy można skitourować bez skitourów. Do końca nie jestem przekonany. Ze sprzętu skitourowego posiadałem praktycznie tylko plecak i jeszcze lampkę czołówkę (choć kupiona chyba w Lidlu, bądź Biedronce za jakieś 15 zł- są chyba dostępne lepsze). Buty zjazdowe, wiązania zjazdowe, narty by mogły być (ale bez fok - cóż warte). Do kompletu kije trekingowe, bez talerzyków. Jazda nie była przyjemna, jednak lubię takie wyzwania. Było wąsko, czasami brak możliwości skrętu lub zatrzymania, do tego lód i wystające kamienie, często jazda w koleinie... Wyzwania jednak kształcą, nauczyłem się nowej techniki skrętu i zatrzymywania, między choinkami łapałem za gałęzie i albo puszczałem szybciej skręcając, albo trzymałem mocniej i dłużej zatrzymując się. Szybko doszedłem do całkiem fajnej wprawy. Fragmenty szlaku prowadziły pod górę, próbowałem naśladować Justynę K. Bez fok i wiązań było to wyczerpujące zajęcie, posiłkowałem się też jodełką (teraz to krok łyżwowy).. W kilku miejscach, gdzie był tylko lód i kamienie brałem narty na plecy. Kilka razy wjeżdżałem głębiej w las, ale powracałem po chwili na szlak do Anii. I tak dotarliśmy ponownie, choć już w 2017r do schroniska Orzeł. Dalej to bułka z masłem, zjazd na dół po ratrakowanej trasie. Czemu ten Orzeł dla mnie taki ważny? To pierwsze schronisko, jakie pamiętam, ten wspaniały czarujący ciepły klimat, gorąca herbata, jakieś posiłki, zapach naturalnego drewna. I to tu przy tym schronisku pierwszy raz ponad 50 lat temu zasmakowałem jazdy na nartach. Nie wiedziałem tylko, że zaczynałem na czarnej trasie Wtedy była piękna pogoda, słoneczna, wszędzie z dachu schroniska zwisały potężne sople lodu, na leżakach przed Orłem opalały się panie, a ja jak nikt nie widział obrywałem kawałki sopli i smakowałem jak najlepsze lody z lodziarni. Wpinali mi rodzice narty Bobo i rura w dół, gleba i powtórka od początku. Znowu mogę po latach po tej trasie zjeżdżać, tym razem przy gwiazdach i czołówce, świetny Sylwester.... Pozdrawiam serdecznie!
Booking.com


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...