Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Szczyrk - COS Skrzyczne


naczos

Rekomendowane odpowiedzi

Bez przesiadki na Dolinach.  Ta jazda z góry(jeszcze z wieży) Fisem do Dolin. Potem przez  Doliny do końca przez Kanion(tej nazwy nie znałem -to ten wykop? ) do miejsca, które znam jako Dunacie. To jest siedemset metrów w dół. Pięknej, urozmaiconej trasy. Przez trzymiesiące, albo i więcej da się ją utrzymać, jak będzie nieco mrozu. To piękna jazda. Jak z żona dawniej dało się nam dojechać do końca i potem przez mostek grzebać się bokiem, trawersem  na górę, by dojechać do dolnej stacji COS. To mówiliśmy sobie. Może kiedyś będzie kolejka z tego miejsca na samą górę? No  i widocznie może być.  A wiatr ? Od Jaworzyny wieje. Wiatr zachodni. Tu można częściowo schować kolejkę za górą. Tam gdzie często wieje, nie puszcza się wyciągów wysoko. Tylko jak najniżej. Przesiadka jej kłopotliwa.  Człowiek po  zjezdzie  z góy odpoczywał by sobie na  krzesełku. A tak wysiadać i stać w kolejce.  Drugie krzesełko z Dolin.  To na początek i wiosnę. Nogi się oszczędza na zjazd.

 Będąc na górze, przy wieży(z niej lepiej widać) zastanawiałem się czasem, patrząc w kierunku wschodnim i  w dół Czy tu nie dałoby się poprowadzić trasy zjazdowej? Nie znam tych zboczy. Skrzyczne jest już stracone dla przyrody. A ta miejscowość na dole, to najwyżej na poziomie 300 m npm. Więc prawie kilometr w dół  z 1250 m npm.  Dół leży poza Doliną Żylicy. Poza Szczyrkiem. Wschodnie stoki są lepsze od zachodnich.  Temperatury przed południem są niższe. Słońce jakby też.  

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Zagronie napisał:

Bez przesiadki na Dolinach.  Ta jazda z góry(jeszcze z wieży) Fisem do Dolin. Potem przez  Doliny do końca przez Kanion(tej nazwy nie znałem -to ten wykop? ) do miejsca, które znam jako Dunacie. To jest siedemset metrów w dół. Pięknej, urozmaiconej trasy. Przez trzymiesiące, albo i więcej da się ją utrzymać, jak będzie nieco mrozu. To piękna jazda. Jak z żona dawniej dało się nam dojechać do końca i potem przez mostek grzebać się bokiem, trawersem  na górę, by dojechać do dolnej stacji COS. To mówiliśmy sobie. Może kiedyś będzie kolejka z tego miejsca na samą górę? No  i widocznie może być.  A wiatr ? Od Jaworzyny wieje. Wiatr zachodni. Tu można częściowo schować kolejkę za górą. Tam gdzie często wieje, nie puszcza się wyciągów wysoko. Tylko jak najniżej. Przesiadka jej kłopotliwa.  Człowiek po  zjezdzie  z góy odpoczywał by sobie na  krzesełku. A tak wysiadać i stać w kolejce.  Drugie krzesełko z Dolin.  To na początek i wiosnę. Nogi się oszczędza na zjazd.

 Będąc na górze, przy wieży(z niej lepiej widać) zastanawiałem się czasem, patrząc w kierunku wschodnim i  w dół Czy tu nie dałoby się poprowadzić trasy zjazdowej? Nie znam tych zboczy. Skrzyczne jest już stracone dla przyrody. A ta miejscowość na dole, to najwyżej na poziomie 300 m npm. Więc prawie kilometr w dół  z 1250 m npm.  Dół leży poza Doliną Żylicy. Poza Szczyrkiem. Wschodnie stoki są lepsze od zachodnich.  Temperatury przed południem są niższe. Słońce jakby też.  

Hej, było by pięknie. Tylko ile razy była otwarta trasa poniżej Dolin w ostatnich sezonach? Jakoś nie wierzę, że wraz z budową kolei się to zmieni :) A problemów z wiatrem było jednak sporo, nie raz orczyk ratował sytuacje. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Jeeb napisał:

Gdyby trasa kończyła się nad brzegiem Jeziora żywieckiegu to miał byś ok. 900 m różnicy poziomów

Masz rację. Mam genialny program w komputerze, który pokazuje na mapie(cały świat) wysokości punktów. Najeżdża sie myszką.  Ten dół pod Skrzycznym, od wschodu, to rzędna nieco ponad 500 m npm.  Wydawało mi się, że jest niżej a teren od Buczkowiec się podnosi..

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, Zagronie napisał:

 Będąc na górze, przy wieży(z niej lepiej widać) zastanawiałem się czasem, patrząc w kierunku wschodnim i  w dół Czy tu nie dałoby się poprowadzić trasy zjazdowej? Nie znam tych zboczy. Skrzyczne jest już stracone dla przyrody. A ta miejscowość na dole, to najwyżej na poziomie 300 m npm. Więc prawie kilometr w dół  z 1250 m npm.  Dół leży poza Doliną Żylicy. Poza Szczyrkiem. Wschodnie stoki są lepsze od zachodnich.  Temperatury przed południem są niższe. Słońce jakby też.  

Jak początek trasy będzie na 300 metrach, to tam za długo śnieg nie poleży. 100 metrów w górę to o stopień niższa temperatura ogólna. Mieszkam na nizinach. Jadąc do pobliskiego miasteczka przejeżdżam przez pole które je o położone o 50 - 80 metrów wyżej. Tak niewielka różnica wysokości powoduje że śniegu jest tam dwa razy więcej niż gdzie indziej. Albo przejeżdżam przez chmurę. Tak więc, zapomnij o tak niskim poprowadzeniu trasy. Trasa widokowa na Kopę zaczyna się coś koło 1000 metrów i to wystarczy aby raz odpalić armatki i potem cieszyć się śniegiem do wiosny.  

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Zagronie napisał:

Będąc na górze, przy wieży(z niej lepiej widać) zastanawiałem się czasem, patrząc w kierunku wschodnim i  w dół Czy tu nie dałoby się poprowadzić trasy zjazdowej? Nie znam tych zboczy. Skrzyczne jest już stracone dla przyrody. A ta miejscowość na dole, to najwyżej na poziomie 300 m npm. Więc prawie kilometr w dół  z 1250 m npm.  Dół leży poza Doliną Żylicy. Poza Szczyrkiem. Wschodnie stoki są lepsze od zachodnich.  Temperatury przed południem są niższe. Słońce jakby też.  

Nie ma nawet koncepcji tras w kierunku Słotwiny (dolina Kalonki 600m.n.p.m) lub  Godziszki.

Jest za to plan wybudowania gondoli na Skrzyczne 4500m z centrum przesiadkowego Skalite -ma być gotowe w tym roku. 

59586658-B013-4699-9150-95F124E64926.jpeg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, mig12345 napisał:

Dół Czantorii leży na ok. 350 npm i jakoś nigdy nie było to powodem zamykania ośrodka czy też braków śniegu. A wspomniana  okolica ma chłodniejszy klimat niz pierwsza góra od Bramy Morawskiej...

Ta pierwsza góra ma też kolejną górkę po północnej stronie góry. Więc na niej może się stworzyć podobny mikroklimat do tego w Szpindlu.

A na dole Skrzycznego nie ma już nic, więc może być podobnie do Szrenicy. Ale Szrenica kończy swoje trasy zdecydowanie wyżej. Dobra, nie będę się mądrował. Być może się da a być może się nie da:;)

W każdym bądź razie gondola w Szczyrku startuje z 591 metrów, to są o trzy stopnie chłodniejsze tereny. A bywało że wyżej położone wyciągi miały spore problemy ze śniegiem, chociażby na otwarcie ośrodka.

Pogoda bywa różna i zaczynać początek kanapy na 300 metrach to jest proszenie się o kłopoty, zbyt duże pieniądze są na inwestycję do wydania.

Zresztą, jadąc do Szczyrku widziałem jak mocno zmieniała się pokrywa śniegowa wraz ze zmieniającą się wysokością.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, surfing napisał:

Nie ma nawet koncepcji tras w kierunku Słotwiny (dolina Kalonki 600m.n.p.m) lub  Godziszki.

Jest za to plan wybudowania gondoli na Skrzyczne 4500m z centrum przesiadkowego Skalite -ma być gotowe w tym roku. 

Na ten rok chcą wybudować jakiś "pizdryk" na 150 samochodów, dla sezonu narciarskiego to jest nic. Nawet tysiąc to nie jest aż tak dużo, ciekaw jestem na ile samochodów jest parking w Białce. Na pewno rozwiązaniem byłaby gondola poprowadzona z tego miejsca. Ale to jest raczej czystej krwi mrzonka. W artykule pada kwota 30 mln Euro, są to kosmiczne pieniądze. A panująca pandemia tak przetrzebie finanse miasta, że będzie ono bardzo długo lizało swoje rany. Chyba że stanie się cud i spadnie manna z UE. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Zibi28 napisał:

Ta pierwsza góra ma też kolejną górkę po północnej stronie góry. Więc na niej może się stworzyć podobny mikroklimat do tego w Szpindlu.

A na dole Skrzycznego nie ma już nic, więc może być podobnie do Szrenicy. Ale Szrenica kończy swoje trasy zdecydowanie wyżej. Dobra, nie będę się mądrował. Być może się da a być może się nie da:;)

W każdym bądź razie gondola w Szczyrku startuje z 591 metrów, to są o trzy stopnie chłodniejsze tereny. A bywało że wyżej położone wyciągi miały spore problemy ze śniegiem, chociażby na otwarcie ośrodka.

Pogoda bywa różna i zaczynać początek kanapy na 300 metrach to jest proszenie się o kłopoty, zbyt duże pieniądze są na inwestycję do wydania.

Zresztą, jadąc do Szczyrku widziałem jak mocno zmieniała się pokrywa śniegowa wraz ze zmieniającą się wysokością.

W zasadzie masz rację. W Szczyrku nie da się przygotować i uruchomić  tras nawet na prawie 1000 m, więc szarpanie się na 300 jest bez sensu. Chyba że zajmie się tym ktoś inny niż TMR..... 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, surfing napisał:

Nie ma nawet koncepcji tras w kierunku Słotwiny (dolina Kalonki 600m.n.p.m) lub  Godziszki.

Jest za to plan wybudowania gondoli na Skrzyczne 4500m z centrum przesiadkowego Skalite -ma być gotowe w tym roku. 

59586658-B013-4699-9150-95F124E64926.jpeg

Jak już wspólnie projektujemy trasę ze Skrzycznego. To skorzystałem z tego obrazką, załączając mój projekt. Wszyscy chcą do  Doliny Żylicy.  A tu proszę mała odboczka  od "Schnelstrasse" w kierunku Żywca. Miejsca na parkingi masa.  Nikt nie jeździ do Szczyrku, tylko koleją, o wielkiej wydajność na  górę. I stąd w kierunku  Słowaków.  Jeszcze dalej  do Wisły. A może też przez Szyndzielnię do Bielska.  I  z Bielska do Szczyrku górą, przez Klimczok.  Koniec z kolejkami od Buczkowiec do COS.  

 

Nowy FIS.jpg

Edytowane przez Zagronie
zdjęcie
  • Haha 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Zagronie napisał:

I stąd w kierunku  Słowaków.  Jeszcze dalej  do Wisły. A może też przez Szyndzielnię do Bielska.  I  z Bielska do Szczyrku górą, przez Klimczok.  Koniec z kolejkami od Buczkowiec do COS.  

z jakimi kosztami trzeba się liczyć ?

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Koszty? To robi się w ten sposób. Zleca się opracowanie doświadczonemu w kolejkach biuru projektowemu. Zlecenie tylko na takie wstępne oszacowanie kosztów kolejki w miejscu, które przyszły inwestor sobie wymyślił.  Oczywiście należy mieć jakieś wstepne zapewnienie, że lasy państwowe, ochrona przyrody itp. Nie będą przeciwne inwestycji w tym miejscu.  Wtedy może powstać trasa kolejki, z uwzględnieniem warunków terenowych, wydajności kolei(osób na godzinę). Jeśli w tym terenie powstanie trasa zjazdowa, to też trzeba ustalić jej przebieg.  Należy wykonać badania geologiczne w określonych miejscach w terenie.

To są wszystko założenia dla oceny kosztów.  Dopiero na tej podstawie można zrobić następny krok. Koszty wykupu gruntów.  Prace ziemne i ich koszty. Fundamenty i koszt kolejki(samych urządzeń). Doprowadzenie mediów(prąd, woda, inne). Montaż kolejki. Budowanie towarzyszących obiektów(parkingi, restauracje, budynki kolejki, inne).

Wszystko to trzeba wycenić.  Wycenę wstępną samej kolejki(słupy, lina, napęd, kabinki, kabiny, krzesła) poda producent. Po uszczegółowieniu długość, wydajność, profil trasy).  Resztę sobie trzeba samemu ustalić. Doświadczone biuro sobie z tym radzi, stosując tzw. średniówki. Koszt metra sześciennego usunietej(nasypanej) ziemi. Koszt takiego samego metra fundamentu, budynku, z uwzględnieniem trudności w budowie. 

To wszystko jest płynne. Wiele rzeczy nie da się przewidzieć. Ale  doświadczenie, na nosa z "sufitu". pozwala określić te koszty.  Można  spytać się - z jaką dokładnością?  Zlecający by chciał mieć  jak najdokładniej. Ale badźmy rozsądni. Do przyjęcia jest dziesięć procent różnicy. Może nawet dwadzieścia. A jak jest w praktyce? Mówi się potem, że koszt inwestycji wzrósł dwukrotnie. Mimo, że ten koszt był określony w tzw. projekcie budowlanym. Będącym podstawą do rozpoczęcia prac.

Czy to jest  wszystko z punktu widzenia inwestora.  Po co chce budować?  Chce na tym zarobić?  Spłacić wzięty kredyt w rozsądnym czasie.  W tym czasie będzie ponosił koszty funkcjonowania kolejki.   Na to wszystko muszą się złożyć korzystający z niej.  To też trzeba oszacować.  Jakie będą przychody. To też musi zrobić ktoś doświadczony w tej materii.  

I tak się toczą różne analizy, w  cichości biur i gabinetów. Czasem pokaże się komunikat, jakieś mapki. I  wywołują dreszcze u miłośników dwóch desek.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 22.03.2021 o 09:59, mig12345 napisał:

W zasadzie masz rację. W Szczyrku nie da się przygotować i uruchomić  tras nawet na prawie 1000 m, więc szarpanie się na 300 jest bez sensu. Chyba że zajmie się tym ktoś inny niż TMR..... 

Widzę że masz alergię na TMR:;)

Ale tłumy pchające się nich mówią coś zupełnie innego:;)

Ale wracając do głównego wątku, śnieg na 300 metrach też ma alergię..., do dużo wyższej temperatury:;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Zagronie napisał:

Koszty? To robi się w ten sposób. Zleca się opracowanie doświadczonemu w kolejkach biuru projektowemu. Zlecenie tylko na takie wstępne oszacowanie kosztów kolejki w miejscu, które przyszły inwestor sobie wymyślił.  Oczywiście należy mieć jakieś wstepne zapewnienie, że lasy państwowe, ochrona przyrody itp. Nie będą przeciwne inwestycji w tym miejscu.  Wtedy może powstać trasa kolejki, z uwzględnieniem warunków terenowych, wydajności kolei(osób na godzinę). Jeśli w tym terenie powstanie trasa zjazdowa, to też trzeba ustalić jej przebieg.  Należy wykonać badania geologiczne w określonych miejscach w terenie.

To są wszystko założenia dla oceny kosztów.  Dopiero na tej podstawie można zrobić następny krok. Koszty wykupu gruntów.  Prace ziemne i ich koszty. Fundamenty i koszt kolejki(samych urządzeń). Doprowadzenie mediów(prąd, woda, inne). Montaż kolejki. Budowanie towarzyszących obiektów(parkingi, restauracje, budynki kolejki, inne).

Wszystko to trzeba wycenić.  Wycenę wstępną samej kolejki(słupy, lina, napęd, kabinki, kabiny, krzesła) poda producent. Po uszczegółowieniu długość, wydajność, profil trasy).  Resztę sobie trzeba samemu ustalić. Doświadczone biuro sobie z tym radzi, stosując tzw. średniówki. Koszt metra sześciennego usunietej(nasypanej) ziemi. Koszt takiego samego metra fundamentu, budynku, z uwzględnieniem trudności w budowie. 

To wszystko jest płynne. Wiele rzeczy nie da się przewidzieć. Ale  doświadczenie, na nosa z "sufitu". pozwala określić te koszty.  Można  spytać się - z jaką dokładnością?  Zlecający by chciał mieć  jak najdokładniej. Ale badźmy rozsądni. Do przyjęcia jest dziesięć procent różnicy. Może nawet dwadzieścia. A jak jest w praktyce? Mówi się potem, że koszt inwestycji wzrósł dwukrotnie. Mimo, że ten koszt był określony w tzw. projekcie budowlanym. Będącym podstawą do rozpoczęcia prac.

Czy to jest  wszystko z punktu widzenia inwestora.  Po co chce budować?  Chce na tym zarobić?  Spłacić wzięty kredyt w rozsądnym czasie.  W tym czasie będzie ponosił koszty funkcjonowania kolejki.   Na to wszystko muszą się złożyć korzystający z niej.  To też trzeba oszacować.  Jakie będą przychody. To też musi zrobić ktoś doświadczony w tej materii.  

I tak się toczą różne analizy, w  cichości biur i gabinetów. Czasem pokaże się komunikat, jakieś mapki. I  wywołują dreszcze u miłośników dwóch desek.

Świetnie to ująłeś:;) Czapki z głów:;)

Większości się wydaje że inwestorzy chcą zedrzeć finansową skórę z dobrze jeżdżących na nartach. A tak naprawdę to oni ryzykują wielkimi pieniędzmi. Ryzykują nie po to aby świetni narciarze mieli radość, ale po to aby nie stracili swojego zainwestowanego kapitału. Ba, chcą na tym zarobić:;) Oczywiście i na nich przyjdzie czas. Głęboko wierzę że Binkula i Golgota wrócą do łask, póki co zostaje mi tylko do nich tęsknić.

Na razie w Szczyrku doszli do ściany. Głównym problemem jest dostęp do ich infrastruktury. Infrastruktura TMR stała się dla regionu świetnym impulsem rozwojowym. Ale póki co są również ich ofiarą.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, Zagronie napisał:

Koszty? To robi się w ten sposób. Zleca się opracowanie doświadczonemu w kolejkach biuru projektowemu. Zlecenie tylko na takie wstępne oszacowanie kosztów kolejki w miejscu, które przyszły inwestor sobie wymyślił.  Oczywiście należy mieć jakieś wstepne zapewnienie, że lasy państwowe, ochrona przyrody itp. Nie będą przeciwne inwestycji w tym miejscu.  Wtedy może powstać trasa kolejki, z uwzględnieniem warunków terenowych, wydajności kolei(osób na godzinę). Jeśli w tym terenie powstanie trasa zjazdowa, to też trzeba ustalić jej przebieg.  Należy wykonać badania geologiczne w określonych miejscach w terenie.

To są wszystko założenia dla oceny kosztów.  Dopiero na tej podstawie można zrobić następny krok. Koszty wykupu gruntów.  Prace ziemne i ich koszty. Fundamenty i koszt kolejki(samych urządzeń). Doprowadzenie mediów(prąd, woda, inne). Montaż kolejki. Budowanie towarzyszących obiektów(parkingi, restauracje, budynki kolejki, inne).

Wszystko to trzeba wycenić.  Wycenę wstępną samej kolejki(słupy, lina, napęd, kabinki, kabiny, krzesła) poda producent. Po uszczegółowieniu długość, wydajność, profil trasy).  Resztę sobie trzeba samemu ustalić. Doświadczone biuro sobie z tym radzi, stosując tzw. średniówki. Koszt metra sześciennego usunietej(nasypanej) ziemi. Koszt takiego samego metra fundamentu, budynku, z uwzględnieniem trudności w budowie. 

To wszystko jest płynne. Wiele rzeczy nie da się przewidzieć. Ale  doświadczenie, na nosa z "sufitu". pozwala określić te koszty.  Można  spytać się - z jaką dokładnością?  Zlecający by chciał mieć  jak najdokładniej. Ale badźmy rozsądni. Do przyjęcia jest dziesięć procent różnicy. Może nawet dwadzieścia. A jak jest w praktyce? Mówi się potem, że koszt inwestycji wzrósł dwukrotnie. Mimo, że ten koszt był określony w tzw. projekcie budowlanym. Będącym podstawą do rozpoczęcia prac.

Czy to jest  wszystko z punktu widzenia inwestora.  Po co chce budować?  Chce na tym zarobić?  Spłacić wzięty kredyt w rozsądnym czasie.  W tym czasie będzie ponosił koszty funkcjonowania kolejki.   Na to wszystko muszą się złożyć korzystający z niej.  To też trzeba oszacować.  Jakie będą przychody. To też musi zrobić ktoś doświadczony w tej materii.  

I tak się toczą różne analizy, w  cichości biur i gabinetów. Czasem pokaże się komunikat, jakieś mapki. I  wywołują dreszcze u miłośników dwóch desek.

@Zagronie generalnie dobrze prawisz, ALE w tym wszystkim w praktyce - coś tam uczestniczyłem pomocniczo w kilku inwestycjach narciarskich - o ile nie ma generalnego problemu z wyceną sprzętu (wyciągów, armat, pomp, ratraków itd.), natomiast w Polsce jest generalny problem w przygotowaniem inwestycji narciarskich w sposób profesjonalny i kompleksowy - jest problem z biurami projektowymi, które to robią (pośrednio miałem do czynienia z kilkoma, włącznie z tymi, które niby projektowały trasy i to kilkukrotnie w różnych miejscach w Polsce) - nie poznałem do tej pory naprawdę fachowego i doświadczonego polskiego projektanta, który zrobiłby to w sposób opisany przez Ciebie, który znałby się na specyfice inwestycji narciarskich i potrzeb z tym związanych; jest problem z przygotowaniem odpowiedniej dokumentacji w postaci pozwoleń - co powoduje, że planowanie takiej inwestycji w czasie napotyka na szereg problemów (tu potrzeba szereg uzgodnień z milionem instytucji plus udział czynnika społecznego w postaci organizacji, które nazywają się organizacjami ekologicznymi) - nie przez przypadek kilka inwestycji w Polsce gestorzy postanowili zrobić z pominięciem właściwych procedur (vide Czarny Groń; zdaje się, że co to się szykuje w Żabnicy, to też będzie większa kabała), a równocześnie jak się to robi po tzw. bożemu, to wszystko odwleka się w czasie (np. znów inwestycje w Czarnym Groniu; inwestycje w Brennej i pewnie jeszcze sporo by wymieniać); na to nakładają się problemy z gruntami (kwestie własnościowe; parki narodowe lub inne krajobrazowe; lasy państwowe; Natura 2000). Oczywiście cierpliwość, a przede wszystkim duże pieniądze pozwalają szereg rzeczy rozwiązać. TMRowi udało się dlatego, bo mieli doświadczenie i wiedzieli czego chcą; mieli kasę, którą rzucili na ten projekt, jednakże działali też w ramach już istniejącego ośrodka, a nie budowali od podstaw coś nowego. W ich przypadku i tak można się przyczepić do szeregu oszczędności, które zostały poczynione; szeregu wyborów jakie zostały dokonane (wycięcie drzew na hali i w konsekwencji problemy z wiatrem; postawienie na lance zamiast armat; likwidacja części infrastruktury, która mogła posłużyć jeszcze do czasu jej zastąpienia itd. itd.).

Pomysł, o którym mówisz - tj. połączenie Szczyrku z Bielskiem poprzez Klimczok i Szyndzielnie był już dawno temu w sposób mniej lub bardziej formalny dyskutowany, ale biorąc pod uwagę koszty, niską wysokość nad poziomem morza, ekologię, fakt że miasto B-B w ogóle wydaje się poza Dębowcem odpuściło narty (Szyndzielnia narciarsko umarła - zarastająca Sahara, nie wiem, czy na górze jest jeszcze wyrwirączka, którą pamiętam jako dzieciak mniej więcej 35 lat temu), to obawiam się, że możemy sobie co najwyżej malować kreski na mapie i oczami wyobraźni myśleć jakby to było gdyby... 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Masz rację. Przy projektowaniu inwestycji najważniejszą osobą jest tzw. "technolog". Osoba która zjadła zęby na projektowniu szpitala, kompleksu narciarskiego, huty, rafinerii itp.  Napisałem to wszystko, by uświadomić kolegom, że za komunikatem budujemy wyciąg, stację narciarską, kryje się wiele pracy. Część z zamiarzeń kończy się na jakimś wstępnym opracowaniu.

Znam to doskonale, ponieważ ponad trzydzieści lat spędziłem w biurze projektowym, hutniczym w Karkowie.  Jak już stanęły inwestycje w hutach szukaliśmy wszędzie roboty.  Jakiś super market, baseny, hale, multikina itd.  Zawsze był problem technologa. Który by to poprowadził. Znał się na takim obiekcie. Resztę-konstrukcje,  instalacje itd. Robimy sami. I tak robiliśmy potem tą gorszą robotę. Śmietanę zabierało biuro achitektoniczne. Dla inwestora z zachodu najważniejszy był główny "architekt".  On mu gwarantował, że  będzie tak jak chce inwestor. I powstawały takie małe biura. Goście, co łyknęli gdzieś w Stanach trochę doświadczenia. 

Potężną walcownie dawniej mogły zaprojektować tylko dwa biura. Biprohut Gliwice i nasze. Zresztą to zrobiliśmy i blachy z niej jeżdżą po polskich drogach.

Było takie biuro w Krakowie. Prowadzone przez trzech doświadczonych architektów. Zatrudniali studentów architektury, dla pracy  w Autocadzie.  Potem założenia dla  konstrukcji, instalacji dostawaliśmy my.  To był horor, ciagle jakieś braki. Ale szef biura przekonał inwestora z Izraela i dostał zlecenie.

Mieliśmy achitektów, nielicznych, ale od ozdabiania hal hutniczych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na forum gadu gadu, każdy ma jakieś życzenia co do przebiegu kolei czy tras, a decyzje to już chyba zapadły. Plany MPZP dla Szczyrku już są. Nowe wyciągi i trasy już są rozrysowane.

Wydaje się, że na pierwszy ogień:
- dwie nowe koleje w COS
- nowa trasa w COS do nowej kolejki na wjeździe do miasta
- nowe krzesło na Małe Skrzyczne w SMR?
- nowa trasa w SMR łącząca Ondraszka i Kopę z Czyrną
- nowa trasa przecinająca Bieńkulę w SMR
- poszerzenie trasy nr 8 na Julianach w SMR
- dwa zbiorniki w COS
- dwa zbiorniki w SMR

W dłuższej perspektywie:
- kolejne krzesło w COS
- poszerzenie Ondraszka i wiele nowych tras w COS
- dwie nowe koleje z Czyrnej na HS w SMR
- nowe krzesło i orczyk na Julianach w SMR

Kierunki_rys.jpg

PROGNOZA - zał 1.jpg

  • Like 3
  • Thanks 3
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, ski89 napisał:

Na forum gadu gadu, każdy ma jakieś życzenia co do przebiegu kolei czy tras, a decyzje to już chyba zapadły. Plany MPZP dla Szczyrku już są. Nowe wyciągi i trasy już są rozrysowane.

Wydaje się, że na pierwszy ogień:
- dwie nowe koleje w COS
- nowa trasa w COS do nowej kolejki na wjeździe do miasta
- nowe krzesło na Małe Skrzyczne w SMR?
- nowa trasa w SMR łącząca Ondraszka i Kopę z Czyrną
- nowa trasa przecinająca Bieńkulę w SMR
- poszerzenie trasy nr 8 na Julianach w SMR
- dwa zbiorniki w COS
- dwa zbiorniki w SMR

W dłuższej perspektywie:
- kolejne krzesło w COS
- poszerzenie Ondraszka i wiele nowych tras w COS
- dwie nowe koleje z Czyrnej na HS w SMR
- nowe krzesło i orczyk na Julianach w SMR

Kierunki_rys.jpg

PROGNOZA - zał 1.jpg

Wygląda to imponująco. Gdyby to zrealizowano oraz zdecydowano się na utrzymywanie tych wszystkich tras przez większość część sezonu (łącznie z najtrudniejszymi czarnymi) to może Szczyrk byłby najlepszym miejscem na narty w PL. 

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, brachol napisał:

Tylko jeszcze transport.

Parking na wjeździe do Szczyrku + Gondola moim zdaniem mogą już rozwiązać problem w jakiś 20-30 procentach. Z parkingu nie trzeba jechać przez rondo w Buczkowicach, tylko ulicamiu Graniczną/Grunwaldzką/Lipowską w stronę Godziszek i wjazdu na S1. Ewentualnie w tych rejonach powinien powstać nowy dojazd do S1, tak żeby pominąć całe Buczkowice i rondo. Pozwoli to rozładować korki na wjeździe do Szczyrku oraz w samym Szczyrku, gdyż sporo aut zostanie na pierwszym parkingu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W wizjonerstwie zawsze byliśmy jako naród dobrzy :) Tymczasem zupełnie nie rozumiem jak można planować takie inwestycje w momencie, kiedy nie ogarnia się tego co jest. Nie mówię o przygotowaniu Bienkuli i Golgoty, ale o przygotowaniu ośrodka, parkingów i samego Szczyrku na taką ilość klientów w ogóle. Jak dla mnie mogą planować nawet funitel na Klimczok i kreta z Wisły, ale powinni zacząć od dobrego ogarnięcia tego co mają :). 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...