Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

2026 - na nartach przez cały rok


leitner

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, WojtekM napisał:

To jest bliska przyszłość w takich rejonach jak nasz.

ja ciągle nie rozumiem dlaczego PGE nie zainwestuje w zadaszenie Kamieńska

Kasy i prądu mają dosyć.

To był by hit na skalę europejską

  • Like 3
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Jeeb napisał:

dlaczego PGE nie zainwestuje w zadaszenie Kamieńska

Teraz są plany, żeby w okolicy Wadowic coś zrobić. Jest już zgoda na budowę. Najdłuższa kryta trasa ba świecie. Oby, oby. Bo ile można się ekscytować kolejną przecinką, która podziała może 2 msc/rok.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To chyba pierwszy taki przypadek w historii, żeby latem nie dało się pojeździć na nartach w Europie w naturalnych warunkach. 

Mam zarezerwowany ostatni weekend sierpnia na wyjazd narciarski. Będę czekał, czy jednak przyjdzie jakieś ochłodzenie i jakiś lodowiec się otworzy, czy też odwiedzę jakąś zachodnią halę narciarską. Transport mam zapewniony, a nocleg zawsze się jakiś znajdzie. 

Szkoda, że rok wcześniej nie wpadłem na taki plan 😒

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, leitner napisał:

zachodnią halę narciarską

 Bliżej masz na wschodnią halę pewnie da się w jeden dzień to ogarnąć , rano wyjechać 4 godziny na śniegu i na noc jesteś w domu i masz zaliczone 😜? Po zachodniej to chyba Alpincenter w Hamburgu najbliżej kolejna Neuss u Janka na regionie dalej już holenderko-belgijskie Snowworld ( Warszawa-Amsterdam masz pociąg ale sam stok krótki w tej hali choć samo miasto zajebiste jeżeli jeszcze nie byłeś. W NL albo Zoetermeer albo południe czyli Landgraaf ( jedynka w rezerwacji ale dwójka kręci ) kolejna w Peer tu bank rezerwacja będzie a najdłuższa to chyba Francuska jak się nie mylę . 
No jest w czym wybierać 😉 powodzenia a jak będziesz gdzieś w NL 🎿 daj znać ale tylko na tygodniu w weekend jestem wyjety z życia 😂  . 
 

Edytowane przez Victor
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, leitner napisał:

To chyba pierwszy taki przypadek w historii, żeby latem nie dało się pojeździć na nartach w Europie w naturalnych warunkach. 

Mam zarezerwowany ostatni weekend sierpnia na wyjazd narciarski. Będę czekał, czy jednak przyjdzie jakieś ochłodzenie i jakiś lodowiec się otworzy, czy też odwiedzę jakąś zachodnią halę narciarską. Transport mam zapewniony, a nocleg zawsze się jakiś znajdzie. 

Szkoda, że rok wcześniej nie wpadłem na taki plan 😒

No to wpadaj do Druskiennik na SnowArenę; spać można w nowym hotelu przy hali, a jak chcesz się dostać do centrum - to co prawda nie produktem Leitnera, ale gondolą firmy Bartholet przelecisz nad Niemnem do centrum miasta i pod AuqaPark. W ogóle polecam Druskienniki wakacyjnie - byłem tam już 6-ty raz w sierpniu i zawsze dobrze się bawiłem. 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, leitner napisał:

W Druskiennikach byłem, więc chciałem wypróbować czegoś nowego. Zastanawiałem się nad Holandią, Belgią (szczególnie że nigdy nie byłem w żadnym z tych państw), ewentualnie wschodnią Francją.

W tamtym sezonie miałem karnet sezonowy na Snowworld i chyba była opcja miesięczna za 140 czy 150€ już nie pamiętam  i to by ci się opłaciło bo 4 godziny na jedną halę kosztuje 50€ dzienny coś ciut droższy jest ale niewiele  a na miesięcznym korzystasz ze wszystkich jakie tylko mają dlatego taka opcja jeżeli chcesz zwiedzić przy okazji Benelux jest zajebista a przy okazji możesz codziennie odwiedzić inną halę . W Antwerpii masz też halę ale dużo dzieciaków bo są wakacje więc sporo campów na śniegu w hali jest dla nich organizowane .

Jeżeli krótki wyjazd to zdecydowanie  Landgraaf najlepsza hala dodatkowo jest hotel na miejscu ,schody do cardio 😉i park linowy na miejscu wykupując jakiś pakiet pewnie też to się opłaci choć nigdy nie korzystałem z racji bliskości zamieszkania .
Masz z Wawy tanie loty do Eindhoven  chyba że pociąg Wawa-Amsterdam o którym już w poprzednim poście napisałam . Osobiście jeżeli jesteś mobilny i trasa cię nie przeraża to 11 godzin i jesteś w beneluxie aczkolwiek pamiętaj że w miastach szczególnie NL parkingi są w cenie nawet te przy halach kosztują coś koło 9€ co jest tanio bo np te plażowe od 15€ za dzień . 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 16.08.2026 o 13:06, leitner napisał:

To chyba pierwszy taki przypadek w historii, żeby latem nie dało się pojeździć na nartach w Europie w naturalnych warunkach. 

Mam zarezerwowany ostatni weekend sierpnia na wyjazd narciarski. Będę czekał, czy jednak przyjdzie jakieś ochłodzenie i jakiś lodowiec się otworzy, czy też odwiedzę jakąś zachodnią halę narciarską. Transport mam zapewniony, a nocleg zawsze się jakiś znajdzie. 

Szkoda, że rok wcześniej nie wpadłem na taki plan 😒

Dwa lata temu lekarze dali mi zielone światło na wyjazd na lodowce po 15 sierpnia. Też czekałem, byłem nawet w Austrii po 20 września i nic mimo że spadło rekordowo dużo śniegu. Nie zdążyli przygotować tras. Udało się dopiero miesiąc późni

 

 

ej 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 16.08.2026 o 13:06, leitner napisał:

 

Szkoda, że rok wcześniej nie wpadłem na taki plan 😒

W dniu 16.08.2026 o 13:06, leitner napisał:

 

Szkoda, że rok wcześniej nie wpadłem na taki plan 😒

No niestety

25 sierpień 2025 jeszcze można było, ale dojazd z 3100 do orczyków ratrakiem 

 

IMG_1372.jpeg

IMG_1368.jpeg

IMG_1377.jpeg

IMG_1388.jpeg

IMG_1386.jpeg

  • Like 13
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, WojtekM napisał:

Aż zetknąłem na ceny. Taniej niż u nas zimą na stoku.

To po części tłumaczy dlaczego ta hala jest celem #1 dla klubów z Polski, Czech i Słowacji - jest sporo taniej niż gdzie indziej. Trzeba jednak przyznać, że hala sama w sobie jest fajna i przyciągała w przeszłości Vlhovą - kiedyś bywała tu dość regularnie, ale także kadry austriackie - landowe, ale bywała tutaj także w przeszłości Liensberger, czy kadrę Andory a pewnie i inne. Więc to nie tylko tak, że cena robi swoje, produkt też jest OK. Dojazd z Krakowa zajmuje obecnie około 7h, jak nie ma korków (przez 6 lat jak tam jeżdżę, to sporo się skróciło - S7 jest z KRK do WAW; S61 jest cała od Ostrowii Mazowieckiej aż do granicy z Litwą - choć akurat ja zjeżdżam wcześniej i jadę albo przez Augustów albo przez Suwałki). 

Druskienniki jak ktoś nie był, to fajny kurorcik, bardzo zadbany, lasy, jeziora, rzeki. Uważam, że zwłaszcza w sierpniu pogoda jest bombowa - upałów przeważnie nie ma (zdarzają się, ale jednak jest tu chłodniej), za to dużo słońca i sympatyczne umiarkowane temperatury. Można zabrać rowery, popływać kajakami, pójść nad jezioro, a do tego zaliczyć narty. Mnie się udało ze dwa razy zejść z roweru szosowego po rundzie po okolicy i pójść prosto na narty 😉 Jest też taniej niż w wielu wakacyjnych miejscach, choć wprowadzenie Euro, oczywiście wywindowało ceny w górę i trochę to podrożało w stosunku do paru lat wstecz. Natomiast jest tu na pewno dużo spokojniej niż po polskiej stronie granicy np. w Augustowie i okolicach. 

Dzisiaj demograficznie to Polacy stanowią ok. 4-5% populacji, choć w restauracjach, hotelach i tego typu miejscach, sporo ludzi mówi po polsku i chyba łatwiej po polsku się porozumieć niż po angielsku. Tzn. z młodymi łatwiej po angielsku, wśród osób starszych łatwiej po polsku. Natomiast do II wojny św. było to popularne polskie uzdrowisko, uwielbiane przez marszałka Piłsudskiego, który spędzał sporo czasu na ławeczce nad Niemnem - ławeczki i dość spartańskiej chaty (dom na Pogance), w której się zatrzymywał niestety nie ma. Ale był tam na tyle często, że w Druskiennikach czasem odwiedzały go i zagraniczne delegacje; trochę info i zdjęć tutaj: https://pilsudskiinfo.pl/druskienniki/  .

Mogę też polecić album: Jan Skłodowski – „Druskieniki. Kurort przedwojennej Polski”, gdzie jest sporo informacji, zdjęć, które trudno byłoby znaleźć gdzie indziej o tym miejscu i jego przeszłości. 

  • Like 3
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, WojtekM napisał:

Jest tłok?

Rozumiem, że pytasz o halę 😉 Tu odpowiedź jest nieco złożona - hala przedzielona jest na pół wzdłuż stoku. Vide zdjęcie poniżej - akurat jak widać na zdjęciu na stoku w tym momencie nie ma absolutnie nikogo po obu stronach siatki. Po jednej stronie - bliżej wyciągu przestrzeń zarezerwowana jest dla klubów - tam jest w zasadzie czysty lód i "cywile" mają tam wstęp tylko wtedy gdy nie ma klubów. Trzeba jednak zaznaczyć, że przeważnie kluby tam urzędują od rana do wieczora, choć są momenty, gdy nie wszystkie linie są zajęte lub pomiędzy sesjami, gdy jedni się zwiną, a drudzy jeszcze nie rozstawili. Wtedy można się tam wypuścić, ale lepiej mieć ostre krawędzie (kluby, które trenują i mają dwie sesje treningowe np. rano i wieczorem - to pomiędzy nimi ostrzą narty; niektórzy biorą na jedną sesję dwie pary; do tego w pewnym momencie zmienia się lewą nartę z prawą). Suma summarum - ta przestrzeń jest generalnie wyłączona, może zdarzyć się tak, że będzie okazja tam zjechać, ale też nie jest to atrakcja dla każdego.

To pozostawia jednak drugą połówkę hali (na zdjęciu - część bliższa lub prawa patrząc od dołu stoku w górę) - na niej znajduje się śnieg, a nie lód (ten zapewne jest gdzieś pod spodem) i tutaj przez sporą część czasu nie ma absolutnie nikogo, zdarza się, że zawodnicy robią sobie jakieś ćwiczenia lub pojawi się okazjonalnie ktoś rekreacyjnie, ale ludzi jest mało. Tutaj po prostu tłoku nie ma.

Dodam, że kolejek do wyciągu też nie ma. Można jeździć na okrągło - minusem jest dość wolny wyciąg i jednak pewna monotonia - po prostu po godzinie jazda góra dół dla samej jazdy po tym samym, mimo wszystko nie jakimś turbo długim (tu zastrzeżenie - jak na halę, ten stok nie jest krótki, ale porównując go do jazdy na świeżym powietrzu, to kilometrów trasy tu nie ma) robi się dość nudna. Wiadomo - jak człowiek wygłodniały nart i jeszcze do tego ma towarzystwo, to się będzie dobrze bawił pewnie i przez 2h lub 3h, ale mimo wszystko chodzić tam codziennie na jakieś długie sesje, to raczej dla wielkich pasjonatów. Treningi z klubem to inny temat.

Strona dla cywilów ma śnieg - ale trzeba też powiedzieć, że jest on specyficzny, bo jest taki sypki, nie do końca ubity (trochę to widać na zdjęciu) - może nie ma wrażenia, jakby się jeździło po wiosennym cukrze, bo on nie jest ciężki, ale nie jest to ubite jak na dobrze zratrakowanej trasie narciarskiej. Nie do końca jestem pewien, jak tam jest z ratrakowaniem - bo ratrak jest i na pewno raz na jakiś czas jeździ, ale IMHO nie codziennie. Czasem bowiem przychodziło się rano i było dość ubite, a na następny dzień widać było, że nie. Nie wiem, czy jest tam jakiś harmonogram kiedy to się odbywa. Mnie to tam zasadniczo nie przeszkadzało, ale bywały dni, gdy było lepiej, a bywało gdy było gorzej. 

Wrzucam jeszcze jakieś dwa filmiki - nie wiem, czy się będą otwierać - z wyciągu - widać lepiej część treningową i zjazd w dół stroną dla "cywili". 

image.png.bf9e1a420a76848ae54c1b076ee3d314.png

Edytowane przez Cosworth240
  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry sierpień! 

Wczoraj udało się pojeździć :)Warunki na hali bardzo dobre. W porównaniu do Druskinnik - znacznie lepiej. Najwięcej ludzi między 10 a 11:30, poza tym pełen luz. W środku zimno - 3-4 stopnie mrozu, ale można było trochę przycisnąć, dzięki czemu nogi się zgrzały. Miło, że działał również snowpark 

20260828_091309.jpg

20260828_090845.jpg

20260828_091430.jpg

20260828_095449.jpg

20260828_130813.jpg

  • Like 8
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Według zapowiedzi dziś po przerwie miało ruszyć Passo Stelvio. W przyszłym tygodniu w końcu mają pojawić się nocne mrozy na wysokości ponad 3300 m npm w Alpach. Oby tak dalej. Już się rozglądam, gdzie by tu pojechać na przełomie września i października. Plan jest taki, by mieć do dyspozycji narciarskiej 29, 30 września i 1 października (może też przedpołudnie 2.10). Prawdopodobnie 30.09 jakiś spacerek zamiast jazdy na nartach. 

Tymczasem wracam jeszcze wspomnieniami do wyjazdu sprzed tygodnia. Zwiedziłem holenderskie miasto Heerlen, Maastricht i Amsterdam oraz belgijskie Liege i Mechelen. Skoczyłem również nad Morze Północne. Nigdy nie byłem w tych państwach, miło było zobaczyć coś innego. Wszystko dzięki biletowi kolejowemu Interrail. 4 dni podróży pociągami, choć z małą niespodzianką - nie zdążyłem na przesiadkę w Berlinie i trzeba było ratować się nocnym Flixbusem. Kilka zdjęć już nienarciarskich: 

20260827_185627.jpg

20260828_145157.jpg

20260828_152220.jpg

20260828_160342.jpg

20260828_185308.jpg

20260829_094455.jpg

20260829_125456.jpg

20260829_134707.jpg

20260829_195752.jpg

20260830_102350.jpg

20260830_124322.jpg

  • Like 15
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 19.08.2026 o 11:19, Cosworth240 napisał:

Rozumiem, że pytasz o halę 😉 Tu odpowiedź jest nieco złożona - hala przedzielona jest na pół wzdłuż stoku. Vide zdjęcie poniżej - akurat jak widać na zdjęciu na stoku w tym momencie nie ma absolutnie nikogo po obu stronach siatki. Po jednej stronie - bliżej wyciągu przestrzeń zarezerwowana jest dla klubów - tam jest w zasadzie czysty lód i "cywile" mają tam wstęp tylko wtedy gdy nie ma klubów. Trzeba jednak zaznaczyć, że przeważnie kluby tam urzędują od rana do wieczora, choć są momenty, gdy nie wszystkie linie są zajęte lub pomiędzy sesjami, gdy jedni się zwiną, a drudzy jeszcze nie rozstawili. Wtedy można się tam wypuścić, ale lepiej mieć ostre krawędzie (kluby, które trenują i mają dwie sesje treningowe np. rano i wieczorem - to pomiędzy nimi ostrzą narty; niektórzy biorą na jedną sesję dwie pary; do tego w pewnym momencie zmienia się lewą nartę z prawą). Suma summarum - ta przestrzeń jest generalnie wyłączona, może zdarzyć się tak, że będzie okazja tam zjechać, ale też nie jest to atrakcja dla każdego.

To pozostawia jednak drugą połówkę hali (na zdjęciu - część bliższa lub prawa patrząc od dołu stoku w górę) - na niej znajduje się śnieg, a nie lód (ten zapewne jest gdzieś pod spodem) i tutaj przez sporą część czasu nie ma absolutnie nikogo, zdarza się, że zawodnicy robią sobie jakieś ćwiczenia lub pojawi się okazjonalnie ktoś rekreacyjnie, ale ludzi jest mało. Tutaj po prostu tłoku nie ma.

Dodam, że kolejek do wyciągu też nie ma. Można jeździć na okrągło - minusem jest dość wolny wyciąg i jednak pewna monotonia - po prostu po godzinie jazda góra dół dla samej jazdy po tym samym, mimo wszystko nie jakimś turbo długim (tu zastrzeżenie - jak na halę, ten stok nie jest krótki, ale porównując go do jazdy na świeżym powietrzu, to kilometrów trasy tu nie ma) robi się dość nudna. Wiadomo - jak człowiek wygłodniały nart i jeszcze do tego ma towarzystwo, to się będzie dobrze bawił pewnie i przez 2h lub 3h, ale mimo wszystko chodzić tam codziennie na jakieś długie sesje, to raczej dla wielkich pasjonatów. Treningi z klubem to inny temat.

Strona dla cywilów ma śnieg - ale trzeba też powiedzieć, że jest on specyficzny, bo jest taki sypki, nie do końca ubity (trochę to widać na zdjęciu) - może nie ma wrażenia, jakby się jeździło po wiosennym cukrze, bo on nie jest ciężki, ale nie jest to ubite jak na dobrze zratrakowanej trasie narciarskiej. Nie do końca jestem pewien, jak tam jest z ratrakowaniem - bo ratrak jest i na pewno raz na jakiś czas jeździ, ale IMHO nie codziennie. Czasem bowiem przychodziło się rano i było dość ubite, a na następny dzień widać było, że nie. Nie wiem, czy jest tam jakiś harmonogram kiedy to się odbywa. Mnie to tam zasadniczo nie przeszkadzało, ale bywały dni, gdy było lepiej, a bywało gdy było gorzej. 

Wrzucam jeszcze jakieś dwa filmiki - nie wiem, czy się będą otwierać - z wyciągu - widać lepiej część treningową i zjazd w dół stroną dla "cywili". 

image.png.bf9e1a420a76848ae54c1b076ee3d314.png

Dodaj,że w okolicy Druskiennik jest naprawdę co zwiedzać.Muzeum pomników komunizmu,wystawa terroru komunistycznego i wysiedleń,rejs po Niemnie,gdzie masz na statku album ze zdjęciami dawnych plaż-wszyscy znajomi nienarciarze,których brałem do towarzystwa,byli zdumieni klimatem miejsca,takiej antytezy Zakopanego...

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks later...

Rezerwacje zaklepane. W niedzielę ruszam w kierunku Passo Stelvio. Podróż zapowiada się ciekawie - jazda 1. klasą, zwiedzanie Wiednia, podróż austriacką kuszetką i 4 autobusami, by dotrzeć w poniedziałek na przełęcz.

Pogoda na miejscu jest dość słoneczna i niestety ciepła. Chłód z opadami dotarł do nas i na południe, a Alpy jak zwykle ominięte. Od weekendu ma się tam jeszcze bardziej ocieplić. Temperatury będą podobne do lipcowych. Ale co poradzić - trzeba spróbować :)

  • Like 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...