Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      42

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      40

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. gregor_g4

    gregor_g4

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      1 472


  4. andy-w

    andy-w

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      1 563


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09.03.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzień drugi - ZillertalArena, Gerlos. Część 3 z 3. Johnny zastanawia się gdzie tu jechać? Panowie: Bumer, Johnny Narciarz, Artix i KP na narciarskiej robocie... Alpejski widoczek... I jeszcze jeden... Są tu i mieszkają również Słonie: Zaliczmy niemal całą drugąstronę Gerlos... I jedyną tutaj czarną trasę: Widok z dołu: Udaje się spotkać wreszcie ekipę Piotra. Jeździmy trochę razem - jest wesoło i bardzo fajnie - zaliczamy jego ulubioną 74 i robimy pamiątkową fotkę: Pora wracać do domu... ...żegna nas Słoneczko: To był piękny udany dzień. DYSTANS 92.45 km CZAS TRWANIA 8g:03m:33s MAKS. PRĘDKOŚĆ 106.3 km/h ????????? KALORIE 4266 kcal MIN WYSOKOŚĆ 1179 m MAKS. WYSOKOŚĆ 2317 m ŁĄCZNIE W GÓRĘ 9851 m ŁĄCZNIE W DÓŁ 9463 m Jutro Tux. pozdrawiam marboru
    13 punktów
  2. Dzień drugi - ZillertalArena, Gerlos. Część 1 z 3. W nocy prawie pełnia - wiem, bo pić mi się chciało...bez podtekstów hahaha Na śniadanko jajecznica, zbiórka pod apartamentem, którego nie polecimy ze względu na nieuprzejmą Panią właścicielkę, która z pewnością nie jeździ na nartach. Artur stawia się na czas, pakujemy się i w drogę do Gerlos. 17 km serpentynami i przy gondoli jesteśmy ok 9:00. Rano niestety niebo jest zachmurzone, temperatura: Na górze niestety widoczność i światło nie jest dobre. Podłoże nie jest widoczne. Światło jest mega ważne w Alpach. Jedziemy 36 czarną - udaje mi się uchwycić wszystkich z naszej paczki w ruchu. Od lewej...choć niewiele widać na fotce, bo wszyscy mali: Różowe Portki, Artix, Bumer na pierwszym planie, KP dalej, Paweł, Johnny Narciarz, Michał (zbanowany forumowicz), Młody. Niebo powoli staje się błękitne... Słońce magicznie walczy z chmurami: Rano jest chłodno, stoki zmrożone i twarde. Warunki doskonałe. Zaliczamy trasy 38, 39, 40, 41, 42 i jest niesamowita jazda! Najbardziej przypada nam do gustu trasa 40 w różnych wariantach początkowych - z 39 i 41. Czarna 42 to prawdziwy killer - niesamowita, szeroka, mocno nachylona i długa - nogi dostają w kość. Widok z pod gondoli na hardkorową trasę: Jeździmy tu dłuższą chwilę. Później zaczyna robić się coraz cieplej i nasza grupa się rozstaje - część wraca do aut ze zbędną garderobą. Scena przekazywania kluczy do auta: Przejeżdżamy na drugą stronę góry, a tu piękności... Jak w narciarskiej bajce: Dzisiaj zdecydowanie mniej narciarzy i zaraz to widać na stokach. Sztruksik tu... ...a tam niesamowity widok:
    13 punktów
  3. Dziś była jazda! Dziś od razu ryszylismy w stronę Konigsleitenspitze i to był strzał w 10! Ludzi mało, a trasy perfekcyjnie przygotowane! Mi najbardziej spodobała się czarna 42 (taka ostrzejsza Golgota) - tu można pocisnąć! Ale jak się tylko popusci za bardzo,to już tylko siatki na końcu pozostają... Po drodze fajna była też czarna czarna 36,którą wziąłem na raz - bosko!!! Zvrana trochę pochmurne,ale później wszystko wróciło do normy. Zdjęcia znów będą stopniowo dodawane... Ruszamy Moseltret do gory I dalej... Cala ekipa Pit stop na browarów Takie info... I znów nie trafilismy na kolejki...
    12 punktów
  4. Tutaj trasy dość płaskie, ale szerokie i da się pojechać Szczyrkowski akcent... Spojrzenie za siebie... Powoli wracamy Pożegnanie z Zillertal
    11 punktów
  5. Dzień drugi - ZillertalArena, Gerlos. Część 2 z 3. Widok, który potrafi rozłożyć człowieka "na łopatki"...a raczej na plecy: Trochę nieprzyzwoitości na stoku... Nieopodal zagubiony dzwon? Zaliczamy trasy 51, 54...i skrzyżowanie wyciągów: Jedna z nich wygląda tak: Na niebie baranki... Którą trasę wybrać? Ludzie się uczą... Sielanka w Gerlos: Końcówka trasy 54 jest ostra i kończy się krzesłem jak na Goryczkowej: Robimy przerwę - pora coś zjeść i coś się napić. Z knajpy Panorama coś tam, coś tam widok jest bajeczny:
    11 punktów
  6. Czas na konkretne narty Ruszamy pod gondolę i na super trasy,zwłaszcza 42 Dalej na druga stronę Typów knajpa na stoku w Tyrolu Czas na kolejny pit stop.Artix już się cieszy... Cieszy się również Mariusz Leżymy i pod nogami mamy informacje na co patrzymy Ruszamy na Hochkrimml
    10 punktów
  7. Ok, zacznę może od początku. Po sprzedaży Pilska, mówiło się o poważnych inwestycjach, liczonych w milionach złotych, że inwestor stoi za dużą grupą kapitałową. Wtedy jak najbardziej zrozumiałe wydawało mi się inwestowanie w remont Jontka i nową restauracje w Kamiennej - można było to zrobić szybciej, niż wybudować wyciąg. Teraz już wiemy, że inwestor z kasą nie stoi tak dobrze, jak to się wcześniej mówiło - i tu jest pierwszy błąd. Jeśli środki ma się ograniczone, to nie wywala się kasy na restauracje i remont hotelu, ale na wyciągi, bo to one przyciągną ludzi, a jak ich nie będzie to hotel i restauracja nie zarobią, czyli inwestycja się nie zwróci. Kolejny błąd, to założenie, że sezonowa inwestycja w dodatku uzależniona od pogody już od samego początku będzie zarabiać, a zyski pokryją kolejne inwestycje. Tak się jednak nie stało, stąd były opóźnienia w budowie kanapy na Solisko rok temu, oraz na Buczynę w tym roku. To wg mnie są dwa najpoważniejsze błędy - popełnione na samym początku, być może gdyby nie one - kolejnych udało by się uniknąć. Jednak przez brak pieniędzy, zaczęło się paniczne szukanie oszczędności i oszczędzanie na wszystkim na czym się da. O tym jednak później. Naśnieżanie i zbiornik - ktoś wcześniej o tym wspomniał. O tym jak efektywne jest naśnieżanie, mogliśmy się przekonać przed tym sezonem, gdy większość ośrodków w Polsce po 2-3 dniach mrozu ruszyła, a zarządzający ON Pilsko na FB napisali, że zabrakło im kilku dni... na naśnieżenie 800m trasy na szerokości 20-30m?! I to jest to super wydajne naśnieżanie? 6 armatek na krzyż... Zresztą o naśnieżaniu, zbiorniku i jego wadach już kiedyś była mowa w tym temacie, więc się nie będę powtarzać, a wypowiadali się Ci co wiedzę odemnie w tym temacie mają większą. Kolejna sprawa - wyciąg 4 osobowy na Solisko przy naśnieżanej trasie - jak się coś buduje, to chyba lepiej, żeby robić to dobrze, a nie robić byle tylko coś było... Obecnie, jak odpalą armaty to krzesełka z rana (jeśli nie ma słońca) są zamrożone. Można było zrobić kanapę wyprzęganą (uprzedzam argument o przepustowości - można ją regulować prędkością kolejki) a krzesła na czas naśnieżania parkować na stacji i z rana byłby komfort wjazdu, a nie zmarznietę 4 litery i przemoczone ciuchy z rana. Ponadto, trasa pod tym wyciągiem ma pewnie ze 100m szerokości, a naśnieżone było jedynie 20-30 metrów, aż do 6 lutego, gdy naśnieżono resztę, na zawody o Puchar Wójta. Niech się narciarze cieszą, że wójt zrobił zawody, bo pewnie do teraz by tego nie naśnieżyli. Ceny - podniesione przed sezonem. Obecnie drożej w PL jest chyba tylko na Kasprowym. Co otrzymujemy w zamian na Pilsku? A no 1 wyciąg 4 osobowy i 800m trasy, brak wspólnego karnetu z Babą i brak karnetów punktowych... To stan z okresu sylwestrowego 2014/15. Ja rozumiem, że właścicel chciał odbić sobie stratę z poprzedniego sezonu, ale wg mnie bardziej proklientowskie byłoby obniżeie cen o chociaż 30% skoro działało zaledwie 10% ośrodka, dodatkowo bez wyciągu na jedną z najlepszych tras. Być może wtedy przyjechało by więcej ludzi i nowa restauracja oraz hotel coś by zarobiły. Informacje na stronie www oraz FB - a właściwie ich brak. Jest podane, że wyciągi czynne są od 8 do 21. A bywało tak, że krzesło zamykano o 18 bo chętnych było brak. Wyciągi na szyt i Kopiec chodziły naprzemian - jeden dzień ten wyciąg w następny dzień drugi wyciąg. Dodatkowo często startowały o 10/11 i to wcale nie przez złe warunki atmosferyczne. Buczynka, której otwarcie na zimę zapowiadano już w październiku nie ruszyła. Uczyłem dziecko ludzi, którzy w Korbielowie nie byli ponad 20 lat. Skłoniła ich do przyjazdu właśnie nowa kanapa i oświetlana trasa. zaliczkę wpłacili na jesień, później się okazało, że po tej trasie nie będzie dane im jeździć. Myślę, że podobnych przypadków było więcej. Ciekawe, czy tacy narciarze wrócą za rok? Warunki śniegowe na początku tego sezonu były słabe, dopiero po nowym roku zaczął padać śnieg, niestety do tego wiał mocny wiatr. Na Miziowej ratraka nie widziano wcale (poza 1 razem, przed przyjazdem B. Hlavatego z TMR). 6 stycznia, na Święto Trzech Króli, na Miziowej było więcej śniegu niż 2 tygodnie później gdy ośrodek ruszał na ferie. Jednak wtedy nikt nie myślał o tym by wyratrakować trasy i zabezpieczyć go przed wywianiem do lasu... Ponadto był ratrak z wirnikiem oraz koszem na śnieg, o pojemności 2m3, który może nabrać śnieg pod lasem, na polanie - tam gdzie on jest - nawieść na trasę, tam gdzie go brakuje. No ale właśnie, ratrak był.... Zresztą można sobie poradzić bez ratraka - były chęci ludzi nie związanych z ON Pilsko, by ten śnieg narzucić ręcznie, łopatami, jednak nikt z włodarzy nie był zainteresowany. Zapewne dlatego, że po podpisaniu listu intencyjnego i planowanej sprzedaży ośrodka chciano zaoszczędzić jak najwięcej. Jednak po tej zimie, gdy okazało się, że można coś zarobić na tej górze, nie wiadomo jak z tą sprzedażą będzie. Dbanie o przygotowanie tras - ratrakowanie na wieczorną jazdę dopiero zaczęto po 2 tygodniach ferii. O przygotowaniu torów pod wyciągiem na Miziową już tu kiedyś pisałem - w połowie ferii warszawskich, tory wyglądały jak kartoflisko, do tego złapał mróz, a efekt był taki że jechało się po zmrożonych wertepach. Duża część narciarzy nie kończyła wjazdu na Miziową. Wyremontowany Jontek -kto był to widział jak to tam wygląda. Dużo więcej na ten temat może pewnie napisać fredek321, który spędzał tam ferie w tym roku i w latach poprzednich. Pilsko obecnie staje się mekka freerider'ów, poza tym przyjeżdżają tam tylko maniacy narciarstwa. Konieczny jest napływ nowych ludzi, którzy tej góry jeszcze nie znają. Jednak w mediach brak jakiejkolwiek reklamy, informacje narciarskie z Korbielowa od święta lecą jedynie na TV regionalnej. Osoby nowe, które przyjadą i zobaczą takie podejście do klienta, niekoniecznie będą chciały wrócić w to miejsce. To tak na szybko i w dużym skrócie. Pilsko to duży ośrodek, w przeciwieństwie do Zagronia. Tutaj trzeba się troche postarać, mieć wizję i chci (no i pieniądze oczywiście) ale i pieniądze możliwe do zarobienia są większe niż w Zagroniu. Drogą do tego na pewno nie jest podnoszenie cen karnetów, bo na Pilsku od 10 lat jest regres i coraz mniej narciarzy. Ceny trzeba obniżyć, pokazać dobrą jakość obsługi, przygotowanie tras. Co z tego, że teraz przyjeżdza tam kilkaset, czy nawet 1000 narciarzy, którzy bulą słono za karnety. Przy tej ich ilości nie zarobią punkty gastronomiczne/noclegowe. Informacja o niskich cenach (w porównaniu do innych PL ośrodków) pocztą pantoflową rozeszła by się bardzo szybko, a wtedy ten ośrodek mógłby pomieścić i 5tyś narciarzy albo i więcej. Najlepszym przykładem o czym kiedyś pisałem był ostatni sezon GAT i bardzo konkurencyjne ceny, darmowy parking i dobra zima - efekt był taki, że był to ostatni sezon kiedy w Korbielowie było względnie dużo ludzi. Zresztą rachunek jest prosty 1000 narciarzy x 100zł za karnet dzienny < 5000 narciarzy x 50zł za karnet dzienny. W momencie gdy inwesycje zostaną zakończone, a marka tej góry zostanie odbudowana, podniesienie cen będzie jak najbardziej zrozumiałe.
    7 punktów
  8. Wywołany do odpowiedzi :wink: Pierwszy raz na Pilsku jeździłem w sezonie 1990/91. To była nagroda z uczelni za złoty medal w siatkę (autopromocja :biggrin:). Mieszkaliśmy w Sopotni Małej i Krzyżowej. Autokar podjeżdżał pod dolną stacje 7:50 i przez pierwszą godzinę była jazda, głównie po muldach wielkości M1A1, ale była. Potem liczba ludzi + ekspresowe przejścia dla górników powodowały stanie 30-60minut w kolejce. Z kumplem byliśmy twardzi więc o 16 byliśmy na szczycie i mieliśmy 5 minut na zdążenie do autokaru. Nawet nie wiecie jak żałuję tej kondycji. Po tygodniu ktoś ważny złamał nogę i na stoki wyjechał ratrak. To było największe święto tego sezonu, oczywiście jednorazowe. Później zdarzało mi sie przyjeżdżać na krócej lub dłużej, a od 9 lat jestem z całą rodzina na dwa tygodnie ferii. Kilka obserwacji z tych lat. Nie będę pisał o infrastrukturze bo te każdy widzi. Pierwsze i drugie ferie to Kubicówka, warunki lokalowe dobre+, cena 120 z dwoma posiłkami. Pierwszy sezon start orczykiem bo w krześle pękło koło napędowe. Ludzi dużo, zima piękna, stoki niezłe. Obecnie Kubicówka jest w totalnej rozsypce. Z pobytu w niej pamiętam ciągłe obgadywanie sąsiadów jak to źle żywią, jak zdzierają i jak nikogo nie szanują. Kolejne dwa sezony to Izabela, warunki lokalowe bardzo dobre, cena ta sama, ale i rozmowy jakby znajome. W drugim sezonie "strajk" kucharek (zwolniły się bo nie wytrzymały traktowania) i posiłki w Hotelu Pilsko. Teraz Izabela nie przyjmowała gości - czyżby fatum Korbielowa. Kolejne 5 sezonów to Jontek. I teraz to o co prosił Grześ. Oczywiście pokoje w nowej części są większe, łazienki większe i LCD zamiast CRT, ALE.... 1. 185/osobę - posiłki z roku na rok gorsze (do czasów GAT-u się nie umywają) 2. stara restauracja nie działa (wbrew temu co mówi strona internetowa ośrodka), a więc posiłki hotelowe jemy na siermiężnych drewnianych ławach, a nie na białych obrusach jak to było za GAT-u 3. atmosfera w nowej knajpie jest taka, że wieczorem nie ma w niej nikogo, jak Grzesiek nas odwiedzał byliśmy sami 4. w pokojach nowej części braki podstawowych elementów (pamiętajcie cenę) - nie ma nakryć na łóżka - pościel leży na wierzchu, w łazience nie ma na czym powiesić ręcznika, nie ma na co wyjść spod prysznica, ręczniki wymieniane są dopiero na bardzo wyraźną prośbę, podobnie ze sprzątaniem, wieszaki w pokojach pamiętają budowę "starego" Jontka, ściany nie malowane od wybudowania (przypominam, że to hotel) 5. czystość basenu pozostawia wiele do życzenia, kafle wokół myte raz na kilka dni (za GAT-u czystość była idealna) 6. ze strony internetowej można dowiedzieć sie o siłowni, która jest w stanie surowym otwartym od dwóch lat 7. ze strony internetowej dowiadujemy się o dwupoziomowej restauracji z tarasem widokowym - spróbujcie skorzystać z drugiego poziomu - stan surowy zamknięty Powiecie, że przesadzam. Znam dobrze duży hotel w Pieninach, cena 180, posiłki rewelacja, w pokojach jest wszystko, pokoje malowane co sezon, wszędzie czysto i pachnąco, obsługa polskojęzyczna, uśmiechnięta (w Jontku coraz częściej słychać melodyjny rosyjski i ukraiński, a rok temu dla odmiany kelnerki i sprzątaczki najczęściej miały łzy w oczach). Pieniny są dowodem na to, że można. Dlatego boję się, że kolejny sezon wystartuje z rozgrzebaną kanapą na Miziową i odciętą górą ośrodka. Wtedy nawet taki fascynat Pilska jak ja poszuka innej miejscówki.
    5 punktów
  9. Male skrzyżowanie Tyle na dziś...
    5 punktów
  10. W drodze na Słowację (gdzie teraz jestem i będę kilka dni) wstąpiłem na Skrzyczne. Górny odcinek dziś bez kolejek, kanapy pełne, na trasach tłoku nie było. Może dlatego, że orczyk jeździł prawie pusty. Warunki b. dobre, śnieg zmrożony, miękko jedynie na samej górze i przy dojeździe do Jaworzyny. Kaskada bez porównania z czerwonymi trasami w Wiśle pod względem stromizny, którą pamiętam, ale myślałem że tylko dawniej mi się taka wydawała. Zjazd na dół niby aż po ostatni uskok, ale nie widokową, tylko polanami pod kanapą (nie wiem czy to Ondraszek, czy zjazd po prostu przez pola). Oficjalnie dolne trasy zamknięte, więc zjechałem do Soliska, wracając pod Skrzyczne autobusem (akurat podjechał). Znałem dawniej przejazd "trójką", ale coś mnie podkusiło by na rozwidleniu wybrać dwójkę. Spodziewałem się, że to będzie jakiś podobny, równoległy trawers, a nie kilometrowe podejście na szczyt Małego Skrzycznego (rozumiałbym trasę w odwrotną stronę, ale nie pod górę!). Właściwa dwójka piękna, choć tam w południe już miękko, więc zjazd na krechę. Przez chwilę pomyślałem by zjechać do Czyrnej, ale skoro naśnieżana Bieńkula już zamknięta, to pewnie na innych podobnie. No więc czwórką do Soliska. Bardzo miękko, ale bezpieczny zjazd na sam dół (tu wszędzie raczej pustki). Szerokość czwórki pozostawia wiele do życzenia jeśli planują tam 6-os. czy 8-os. kanapę. Dwa drobne spostrzeżenia: - taśma między I i II odc. na Skrzyczne... miałem wrażenie, że wywrócę się do tyłu:) - jadąc ekspresówką S69 do końca, niezrozumiałe i błędne oznakowanie - droga na Szczyrk prowadzi w praktyce do Żywca, więc trzeba na rondzie wybrać "Rybarzowice" (to ta na Szczyrk). Choć pewnie większość zjeżdża z S69 wcześniejszym zjazdem.
    4 punkty
  11. Panowie proszę Was.... po to admin/moderator założył pewien wątek - "Takie tam...", żeby właśnie tam rozmawiać (ale rozmawiać, a nie przegadywać się). Jak otworzycie główną stronę forum to nawet macie ten wątek na 1 miejscu! z liczbą prawie 4000 odwiedzin! (swoją drogą to bije na głowę popularnością inne wątki ) Pozdrawiam Tomek
    3 punkty
  12. Po raz pierwszy obawiałem razem z moją ukochaną Ja miałem wyznaczyć kilka dziewcząt, które mają szanse. Ona docierała kolejność. Zaczęło się od tekstu "daj tą Maze na drugie!" - zanim podałem jakiekolwiek nazwisko. Byłem w ciężkim szoku!!! Nie przypuszczałem, że w ogóle Tine kojarzy. Potem było tak: - To co, kogo na pierwsze? - Nie wiem... Hmmm... - Anna Fen... - NIE!!!! Ona Ci się podoba! Jej na pierwszym nie obstawisz. Daj ją na trzecie. - Ale ona ma największe szanse, to dobra zawodniczka. - Daj ją na trzecie. Na pierwszym dałabym crazy Julke, ale ona bez formy (!!!!), to daj te, co po kontuzji wróciła, te Vonn. Po takiej rozmowie nie mogłem postąpić inaczej. Ale jestem w tak ciężkim szoku, że znała jakieś nazwiska i jeszcze potrafiła coś powiedzieć o tych zawodnikach. Szacun dla mojej lepszej połowy! A gdybym jej posłuchał w przypadku facetów, też miałbym więcej punktów...
    3 punkty
  13. Ja również dzisiaj odwiedziłem SON. Jeździłem od 8 do 12 warunki i pogoda super. Mi sport tracker pokazał 33 km.kilka zdjęć, Golgota z góry golgota z dołu trasa 7 Juliany Pilsko na tle Tatr
    3 punkty
  14. Dzisiaj z Mati1981 i dwoma kolegami ponownie odwiedziłem Szczyrk.Uważam, że z racji w miarę dużej wysokości n.p.m. obecnie są tam jedne z lepszych warunków śniegowo-narciarskich w okolicy (no oprócz Pilska).Pierwsze wejście do bramki na Julianach godz. 7.58 .Jazda przez pierwsze 1,5 godziny w warunkach wiosenno-alpejskich czyli po równiutkim lekko zmrożonym sztruksie. Rewelacja.Potem przenieśliśmy się niezłą Golgotą w do Soliska i w kierunku tras z Hali Skrzyczeńskiej. Tutaj warunki byłyby bardzo dobre gdyby tej nocy sztucznie nie śnieżyli w zbyt wysokiej temperaturze. Na kilku fragmentach obu tras było sporo lodowych grud, których wczoraj nie było. Natomiast warunki na trasie ze Szczytu Małego Skrzycznego rewelacyjne.I tak to zeszło nam kilka godzin na wiosennych super nartach z małą ilością ludzi na stokach i w fajnym towarzystwie jak za szkolnych lat.
    3 punkty
  15. No niestety nie jest to najlepszy film swiata ale daje jakies wyobrazenie jak bylo: http://nakreche.com/2015/03/09/kirgistan-film/ - 3 minuty 30 sekund Nelis
    2 punkty
  16. No nie wiem... czy dwie nowe kanapy - fakt, że budowa tej drugiej się strasznie ślimaczy, ale na pewno bliżej końca niż dalej - i plany wybudowania kolejnej w przyszłym sezonie, to dalej ściernisko. W samej kamiennej zrobiono przez parę miesięcy znacznie więcej niż przez ostatnie 20 lat. Nowa knajpa, naśnieżanie, zbiornik, przerobienie Jontka, mostek między parkingiem a dolną stacją krzesła. To co gestorom na pewno życia nie ułatwiło, to słaba zeszłoroczna zima i zapewne śmiesznie małe wpływy, które nie skompensowały pierwszych inwestycji. Mam pewną nadzieję, że tegoroczna zima - mimo, że nie wymarzona - pozwoli im się trochę odkuć, co pozwoli ośrodek rozwijać dalej. Na pewno też zeszłoroczna zima - w zasadzie jej brak - wpłynęła także na poziom cen karnetów.
    2 punkty
  17. A tymczasem po pierwszym przejeździe SL Michał Jasiczek jest na drugim miejscu w Mistrzostwach Świata Juniorów w Hajfell . Tuż za Kristoffersenem.
    2 punkty
  18. Na Kasprowym ślicznie, nartostrada Gąsienicowa otwarta :cheerful:
    2 punkty
  19. Ja na Skrzyczne jeździłem często przed czasami nowej kanapy, nawet w pierwszej zimie jej funkcjonowania, ale teraz kiedy tam jest jak jest z ilością ludzi w weekendy to uważam, że jazda tam jest niebezpieczna. Tak samo Rohace odpuściłem. No cóż pętla kanap na nieprzystosowanych trasach zaciska się ...
    2 punkty
  20. A my dziś Pilsko:-) warun extra-co prawda śnieg już niżej mokry ale przy takiej temp to nic dziwnego przy schronie było dziś 4stop-na szczycie ok2 próbowałem coś więcej napisać-ale się porabalo i z tel nie chciało się wysłać:-/ kilka fot...:)jutro ponownie pilsko:) później szczyrk:) od środy zmiana pogoda i wróci mróz na szczytach beskidow:)
    2 punkty
  21. Oczekiwanie na skibusa... Mały niefart... Trasa była, niestety brakło wyciągu... (Artix i ja,dwa bratanki,nawet ten sam rocznik!) Chyba najszersza trasa,ale do wyciągu kolejka... Żeby nie było tak pięknie... Zakrecajace krzesło ze stacją pośrednią
    2 punkty
  22. Tu nikt nie twierdzi, że jesteś potworem. Piszemy po prostu- żebyś to sobie przemyślał- że w ewidentny sposób spowodowałeś kolizję na stoku. Najechałeś od tyłu , jadąc szybciej i nie zachowując odpowiedniej - bezpiecznej odległości przy wyprzedzaniu- na dziecko. To, że nic mu się nie stało to wielkie szczęście i dla tego dziecka i dla ciebie. Pomyśl, jak czułbyś się gdyby to skończyło się - a mogło- poważnym urazem tego malucha. Twoja wina i odpowiedzialność jest -byłaby- ewidentna!
    2 punkty
  23. Dzień Pierwszy - ZillertalArena Cz. 2 Czyż nie jest pięknie i wakacyjnie? Po przerwie i pogaduchach postanawiamy zjechać trasą numer 31 do dolnej stacji gondoli...niestety niektórzy z nas...jadą 31a i znikają z oczu - tam na końcu nie mają wyciągu i mają zafundowany spacer w Gerlos. Zdzwaniamy się i rozstajemy ponownie - jeżdżą już trzy grupki. Nasza uderza na dalszą eksplorację ośrodka. Odłącza się od nas Bumer...a my lądujemy na Plattenkogoel 2040m npm. Stąd widoczki są piękne. Powoli wracamy - mamy dwie godziny do zamknięcia wyciągów. W stronę Duxeralm mogą schodzić lawiny... Jedziemy trasąniebieską i bardzo fajną numer 71 - na dole piękny widok na Gerlos. Spojrzenie na jeziorko: Śpieszymy się. Po zaliczeniu kilku tras jesteśmy ponownie na Konigsleitenspitze 2315 m npm. Zaliczamy czerwoną i bardzo długą 39, 38. Ten długi zjazd bardzo mi się podoba. Na tyle bardzo, że jutro postanawiamy pokręcić się właśnie w tych okolicach. Z daleka trasa 40 i 41 - czarne wyglądają pięknie. Ciągniemy "do domu" - widoki wokół niesamowite. Pierwszy dzień zaliczamy. Dane z Endomondo: DYSTANS 80.61 km CZAS TRWANIA 8g:11m:48s MAKS. PRĘDKOŚĆ 64.1 km/h KALORIE 4339 kcal MIN WYSOKOŚĆ 571 m MAKS. WYSOKOŚĆ 2504 m ŁĄCZNIE W GÓRĘ 9339 m ŁĄCZNIE W DÓŁ 9355 m Zillertal Arena nie zachwyca nas na razie. Zdecydowanie na plus strona Gerlos. Zbyt wielu narciarzy i niestety spore kolejki przy wyciągach...ale może jutro będzie lepiej, w sumie dzisiaj była niedziela. Korzystając z okazji wszystkim Dziewczynom i Paniom na forum - z okazji ich Święta - wszystkiego najlepszego!!! Oddaję pałeczkę Maćkowi. Pozdrawiam marboru.
    2 punkty
  24. Witam, Postanowiłem zrelacjonować krótki, 4 dniowy wyjazd na narty. Jest to mój pierwszy post na tym forum, więc proszę o wyrozumiałość 28 lutego, koło 8 rano bierzemy z tatą cały sprzęt i wyruszamy w czterogodzinną trasę do Zieleńca. Pojechaliśmy tam jedynie dlatego, że umówiliśmy się ze znajomymi. Jest to również nasz ostatni wyjazd do tego ośrodka narciarskiego. Ludzi było na prawdę bardzo dużo i już po wjechaniu do Ski Areny odechciało nam się kompletnie jeżdżenia. No ale cóż mogliśmy zrobić, znaleźliśmy w końcu miejsce parkingowe i zaczęliśmy się przygotowywać do zimowego "szaleństwa". Tego dnia było akurat ciepło więc trafiliśmy na tępy śnieg. Zaczynając jazdę koło godziny 13 już na praktycznie wszystkich trasach były muldy. Nie wiem co mógłbym jeszcze napisać na temat tego ośrodka. Jedyną jego zaletą są kanapy, które w Polsce są bardzo rzadko spotykane. Pojeździliśmy sobie kilka godzin, lecz nie czerpaliśmy z tego żadnej przyjemności. Była to dosłownie mordęga. Więcej mnie już tam nikt nie zobaczy Zakwaterowani byliśmy w Willi Pod Gwiazdami w Kudowie Zdrój. Było tam na prawe bardzo przyjemnie. Pokój mieliśmy 2-osobowy i nie było na co narzekać. W willi mogliśmy również skorzystać z sauny, co po nartach jest bardzo dobrym pomysłem. Jedzenie również było przepyszne. Śniadania w formie szwedzkiego stołu, a obiadokolacje z bardzo dobrym, swojskim jedzeniem Następnego dnia mieliśmy zamiar pojechać do Karpacza (oczywiście nie na Winterpol), lecz w drodze dostaliśmy telefon, że wszystkie trasy są zamknięte z powodu silnego wiatru. Więc szybko postanowiliśmy udać się do ośrodka w miejscowości Wielka Upa. Nigdy tam nie byliśmy, więc podchodziliśmy do tematu z pewnym dystansem. Było na prawdę mało ludzi, a to był jeszcze weekend, i z tego już byliśmy zadowoleni. Tras było niewiele, ale warunki były idealne. Najeździliśmy się i wreszcie sprawiało nam to przyjemność. Szczerze polecam ten ośrodek narciarski Trzeciego oraz czwartego dnia pojechaliśmy naszym zdaniem do najlepszego ośrodka w Czechach, czyli do Jańskich Łaźni. Pogoda było przepiękna: słońce, minusowa temperatura, śnieg typu firn. Mogliśmy się nawet opalać Ludzi również nie było dużo. Zapewne dlatego, że środek tygodnia. Tam to się jeździ, sama przyjemność, muldy oczywiście na większych stromiznach były, ale to już nie miało znaczenia. Było po prostu świetnie. Bardzo polecam jazdę na Czarnej Horze Wracając z gór wstąpiliśmy do Term Cieplickich. Taki relaks po całodniowej jeździe na nartach jest po prostu konieczny Mięśnie rozluźnione, żadnych zakwasów. Przy okazji tej krótkiej relacji chciałbym przedstawić film, który stworzyłem właśnie będąc przez te 4 dni w górach. Mam dopiero 17 lat, więc nie stwierdzam, że jeżdżę jakoś super, ale myślę, że może się spodobać. [video=youtube;AJzPkweYR2g] Pozdrawiam i dziękuję za uwagę, Bartek
    1 punkt
  25. Ech, a gdybym nie zmajstrował, to pewnie byłbym tam z wami w tej bajce :smile: Super foty, świetne warunki i obyście tak do końca mieli :smile:
    1 punkt
  26. Prosie z rożna było 10 min. temu... :cheerful:
    1 punkt
  27. cieszę się, że znów się zgadzamy :angel: zadanie nr 2 zaliczone :stupid:
    1 punkt
  28. Mysiauek, myślę, że w tej kwestii nie można mieć innego zdania! Zawsze obie ręce na kierownicy! Zawsze! I innej opcji zwyczajnie nie ma! Bo wszystko inne to złe nawyki! O "zimnych łokciach" lepiej zapomnieć.
    1 punkt
  29. Wydaje się, ze gdybyśmy mieli kierować jedna ręką to nie byłoby kierownicy a joystick. Wydaje się także, ze lepiej kieruje się z dwoma rękami na kierownicy. Mowie tu o nagłych i nieprzewidywalnych sytuacjach na drodze. Chociaż Mitek może mieć inne zdanie ode mnie :wink:
    1 punkt
  30. http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/tatry-poradzily-sobie-bez-ukraincow-i-rosjan-przyciagaja-coraz-wiecej-turystow-i/m56kn
    1 punkt
  31. Po raz kolejny PROSZĘ - nie tutaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A zarządzanie? Obawiam się że każdy wie jak zrobic to lepiej - tylko nie robi. Niech zrobi.
    1 punkt
  32. Panowie i Panie - bardzo i uprzejmie proszę o EOT (End of Topic) dot. polityki. To jest wątek dot. Pilska i niech tak zostanie.
    1 punkt
  33. Sorry ale to, że właściciel ON Pilsko jest polski wcale temu ośrodkowi nie służy. Powiadasz, że jest zarządzany źle, jednak ja twierdzę że jest zarządzany jak wszystko w Polsce a ten styl zarządzania jest wypadkową wielu czynników od konieczności lawirowania w polskim bagnie prawnym i fiskalnym po zwykła polską pazerność i podejście do firmy w stylu "minimum inwestycji - maksimum korzyści". podobnym stylem zarządzania pochwalić się mógł do niedawna SON. Do tego dochodzi świadomość, że państwo i tak się dobierze do twojej kasy bo musi utrzymywać rzesze różnych pijawek i w końcu to skąd niby Polacy mieliby potrafić dobrze zarządzać czymkolwiek skoro było 55 lat komunizmu. Mnie tu nic nie dziwi. Nie dramatyzowałbym sytuacji tego ośrodka. Szczyrk tez był już zapomniany i w ogóle a jednak znaleźli się chętni na kupno. Pilsko też znajdzie. Poza tym trochę mojej prywaty (ale nie tylko mojej) - puste Pilsko to dla nas raczej gratka !
    1 punkt
  34. konkretnie, wtedy podyskutujemy a nie ogólniki
    1 punkt
  35. Budowa krzesełka większego niż 2-osobowe na nosal to czyste szaleństwo. Może tak mówić tylko ktoś kto nie ma pojęcia o narciarstwie.
    1 punkt
  36. Smutne, ale prawdziwe. W tech chwili narciarstwo to jest przede wszystkim biznes, z wszystkimi tego konsekwencjami. Ale to jest powszechna tendencja. Zwróć uwagę, że najbardziej oblężona trasa na Kronplatzu to jest ośla łączka MIARA, natomiast trasę PICULIN większość narciarzy pokonuje gondolką A poza tym, każdy woli jeździć po wysztruksowanym lotnisku niż po muldach do pasa
    1 punkt
  37. Widać w tej wypowiedzi kilka ciekawych tendencji, które nie każdego muszą cieszyć i które można podsumować tak: 1) Dziś narciarstwo w Polsce opłaca się tylko przy potężnej przepustowości wyciągów. Nie ma miejsca na jazdę bez tłoku. 2) Dziś narciarstwo w Polsce opłaca się tylko przy takim niwelowaniu tras, aby nie były przypadkiem ... zbyt trudne. Casus trasy Piculin, którą chwalą się w folderach promocyjnych, że jest to ... najlepsza czarna trasa w Południowym Tyrolu, u nas nie ma zastosowania.
    1 punkt
  38. Na Titanach nie ma takiego napisu. Jest na.. Speed'ach Dasz. A jak nie dasz, to znaczy, że trzeba więcej ćwiczyć. A na początku będziesz częściej odpoczywał. :wink: I to jest najważniejsze! :smile:
    1 punkt
  39. No to chłopaki nie dajecie się zwieść, też tylko tam śmigałem ale od kiedy poznałem trasy na Skrzycznem to ciągle mnie tam ciągnie i zazwyczaj ginę tam w tłoku. Jeśli doczekacie wiosny na Julianach to pamiętajcie, że biały Samsung jest mój. Pozdrawiam, Andrzej a my chyba na koniec na Kasprowy jesteśmy umówieni.
    1 punkt
  40. kurna , za chwilę będą go objeżdżać matki z dziećmi:eek:
    1 punkt
  41. Ja tylko dodam że zrobiliśmy ponad 35 km wg endomondo w 3 godzinki. I tak z ciekawości wyszło że trasa z Małego Skrzycznego do Soliska ma ok. 3 km. Chyba nieźle jak na polskie warunki...
    1 punkt
  42. Zła passa chyba trwa,bo wczoraj w Szczyrbskim Plesie,w dobrej obsadzie/Vrablik,obaj Żampowie/ najlepszy z Polaków był pierwszoroczny junior,Szymon Bębenek,przed naszym olimpijczykiem...Jeśli raz go objeżdża jeden gość o 10 lat starszy i mało trenujący,drugi raz także o 10 lat młodszy junior-może wiek nie ma w sporcie żadnego znaczenia???
    1 punkt
  43. Pięknie,ale tłoczno... No to teraz ja :-) Podobnej jak poprzednio,zdjęcia będę dodawał stopniowo,bo ten tablet... Cudowna pogoda i rano piękne warunki narciarskie.Od strony Ziller trasy rożne - jedne szerokie,urozmaicone,inne wąskie i maly zawód. Najbardziej spodobała się czerwona 18 - długa,urozmaicona i ludzi mało.
    1 punkt
  44. Dojazd tylko po śnieżycy, drogą z Jontka posypaną szlaką.
    1 punkt
  45. Przejście z głównego parkingu do parkingu na Polane Strugi to ok 300m. Zresztą gdy zapełnia się parking na Polanie Strugi to ustawiają auta coraz niżej aż do parkingu głównego. Ja tak miałem ostatnio, że w sumie tyle już było aut że stałem 20m od głównego. Pozdrawiam Tomek
    1 punkt
  46. Myśląc, że w końcu ferie minęły wybraliśmy się dzisiaj do COS-u. Reklama niestety robi swoje, przez 4 godziny około 10 zjazdów Fis-em. Cóż z tego że warunki rewelacyjne, jeszcze raz to podkreślę słowacki system prowadzenia ośrodków prowadzi do pełnej komercjalizacji. Będzie coraz więcej ludzi i tyle. A trasy, może kiedy już się dorobią to wtedy coś powstanie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku stanie kanapa na Beskid i tam cała ta rzesza narciarzy będzie jeździć. Jedna rzecz cieszy, wolny orczyk z Dolin powoduje, że pod Grzebieniem na trasie pusto, można ze spokojem poszaleć. Pozdrawiam i do zobaczenia gdzie indziej.
    1 punkt
  47. Byłem dzisiaj z rana w SON. Wjechałem na parking na Solisku o 8.04. Na Golgocie kilka osób już jeździło. Szybki skok w buty, zakup 3 godzinnego skipassu i o 8.10 w górę Golgoty... Golgota z rana równa, szybka, bardzo fajna. Kilka zjazdów i przeniosłem się na Juliany, gdzie warunki bardzo dobre, a nawet powiedziałbym super. Praktycznie zero kolejek, jazda bez czekania. Około 10 pojawiło się kilka szkółek, więc trzeba było zwracać baczniejszą uwagę na dzieciaki. Ale w dalszym ciągu bez tłumów. Do tego wyszło słoneczko, więc jazda niemalże w alpejskich warunkach:smile:. Powrót przed 11.Golgota już trochę zjeżdżona, miejscami lód, ale bez tragedii. Bardzo miła ucieczka, od domowych porządków....:biggrin:
    1 punkt
  48. A mnie wczoraj tak zafrapował Domański tekstem, że "Krizova ma 20 lat , a nawet 25" więc wpisałem w google 'Klara Krizova" i wyszło mi coś takiego: No nie jest co prawda do końca alpejska, ale kask ma napisane to chyba się kwalifikuje:smile::wink:Pozdrawiam
    1 punkt
  49. Crazy Julka dodała taką fotkę: "Found some new exercise equipment! hope it can help in tomorrow's Super G. New day! More possibilities to Smile" - jakby ktoś nie wiedział, że to o ćwiczenie w tym zdjeciu chodzi
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...