Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      37

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. dembus

    dembus

    Użytkownik forum


    • Punkty

      26

    • Liczba zawartości

      926


  3. janek57

    janek57

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      1 699


  4. FerraEnzo

    FerraEnzo

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      868


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.01.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. Wczoraj w drugim dniu nartowania w Beskidzie Sądeckim odwiedziłem z rodzinka stacje Tylicz Ski. Bardzo fajne miejsce dla rodzin z dziećmi . Działała wprawdzie tylko trzyosobowa kanapa i mały wyciąg szkoleniowy , ale ludzi mało to i wyjeździlismy przednio. Byliśmy na miejscu o 10 i zero kolejek do wyciągu i tak przez cały dzień - jazda na bierząco Warunki bardzo fajne , trasa twarda, bez minerałów i przetarć. Po południu pojawiły się lekkie przetarcia w okolicy górnej stacji, gdzieniegdzie trochę lodu, ale i tak zdecydowanie mniej go było niż dzień wcześniej na Jaworzynie. Zimno tylko było jak cholera Może to dziwne spostrzeżenie ale jakiś w tam ten śnieg maja delikatniejszy , jakby nie z armatek Co do armatek: pracowały ostro na pozostałych częściach ośrodka. Dzisiaj lub jutro maja otworzyć kolejne trasy i wyciągi orczykowe co wprowadzi trochę urozmaicenia. Jedna trasa wzdłuż wyciągu szybko się nudzi , na szczęście w pierwszej części jest dość stroma ścianka , przez co człowiek nie czuje się jak w Białce No i ośrodek jest otoczony lasem (a nie na łysej gorze) co dodaje mu uroku. Koło godziny 16 frekwencja(działają do 20) : Minus za kreatywność marketingowców - trasa wzdłuż 700m wyciągu wg ulotki i strony Tylicz Ski ma 900 m długości ))) Skipas 6 h 70/ulgowy 65 zł - tez przydałby się tańszy jak działa tylko cześc ośrodka:(( . Na szczęście młodsza córkę potraktowali darmowo. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    21 punktów
  2. Wisła-SoczówDziś odwiedziliśmy Soszów w Wiśle JawornikuNa miejscu jesteśmy o godzinie 7.30Jest zimowo i nie chodzi o sporą minusową temperaturę,pada śnieg :smile:Udajemy się po skipasy pięcio godzinne,65zł dorośli 55zł dzieciaki do 12 lat Ludzi garstka,warunki jakie zastaliśmy były bardzo dobreTrasa twarda ze świeżą pokrywką naturalnego śniegu po nocnym opadziePierwsze dwie godzinki jeżdzi się bajecznieOkoło 11 pojawiają się gdzieniegdzie pola lodoweNatomiast do końca nie bylo mowy o przetarciach czy minerałachZdecydowanie najlepsze warunki dotychczas jakie mieliśmy w tym sezonie w Beskidach Ps.Obsluga naprawdę robi wszystko żeby narciarze byli zadowoleni
    14 punktów
  3. Co się odwlecze...Jednodniowy poślizg i sezon 15/16 rozpoczęty . Dzisiaj dojazd bzproblemowy, a z powrotem wręcz rewelacyjny bo żadnego czekania ,wręcz bieg do pociągu w Bielsku i w równo trzy godzinki w domu z pod ,,Golgoty''.Pociągi kursowały planowo i bez opóźnień . Rano było tylko -8 to z takim mrozem K.Ś.dają radę.Na miejscu (SZ.O.N) ,tak jak wczoraj informował zaawansowany i niedościgniony w ilości wyjazdów super amator Marcin, którego dzisiaj nie miałem przyjemności spotkać. Czynna Golgota i dolna część siódemki (Suche -Solisko), działają dwa orczyki 7 i 8. Mało jak na potencjał tej stacji ,ale jak na pierwszy wyjazd w sezonie mnie wystarczyło. Naśnieżają na H.Pośredniej i na siódemce na odcinku Suche- Hala skrzyczeńska. Temperatura wahała sie w przedziale -4 ; -3 C , a parę dni ma być cieplejszych to nie wiem kiedy coś więcej udostępnią. Dzisiaj okresami padał słaby śnieg ,którego warstwa wynosi około 3cm.Oczywiście poza naśnieżonymi trasami. Liczę na w miarę szybkie otwarcie górnej części ,,siódemki'' .Informacje najlepiej śledzić na stronie SON-u . Warunki na Golgocie lepsze jak na tej ,,krótkiej siódemce''. W skali 1-6 ,,Golgota'' 4 a ,,krótka siódemka'' 3. Zaliczyłem trzy gleby, opornie szło z początku i o dziwo troche lepiej na stromej ,,Golgocie'' , tam znacznie mniej lodowo.Pózniej lepiej ,,ale będąc juz prawie staruszkiem jeżdzę mniej, w Szczyrku i na Czantorii zawsze na karnetach punktowych ,żeby ,,niy dziczyć'', robię dłuższe przerwy ,ale raz udało mi się nawet ,,szybko'' przejechać ,,Golgotę'' (i to bez pauzy).Narciarzy umiarkowana ilość ,kolejki na 2-3 minuty, pod orczykami średnie warunki ,mogli się bardziej postarać.To tyle ,póżniej wstawię kilka fotek dla uwiarygodnienia tych ,,rewelacji'':biggrin: PozdrawiamFotki wyszły marnie ,obiecuję poprawe i daje co jest.
    14 punktów
  4. Cieńków-WisłaWprawdzie dziś planowaliśmy rodzinny wyjazd do Szczyrku ale z samego ranka ponartowaliśmy najpierw w CieńkowieNa miejscu jesteśmy o 7.20,przebieranko i po poranne karneciki do kasyStok przygotowany dobrze,bez przetarć, minerałów,armatki sypią pełną parą Myślę że dzień może dwa warunki zdecydowanie będą lepszePierwsze dwie godzinki jazda na okrągło,potem troszkę więcej ludzi ale bez przesadyZdecydowanie Cieńków z roku na rok inwestujeW głównym budynku wyremontowane toalety,nowa kawiarenka,czyściutko,przyjemnieDodatkowe punkty gastronomicznePark dla najmłodszych,rozpoczynających przygodę z nartami Fajnie,przyjemnieO darmowym parkingu nie wspomnęSystem kontroli na bramkach chyba też nowy :Monitoring,przy przekraczaniu bramek,zresztą ten sam system działa w Szczyrku
    9 punktów
  5. Odwiedziliśmy dzisiaj Master Ski w Tyliczu. UWAGA nie jest to ten sam ośrodek o którym niżej pisze dembus. Wszystko było super, warunki, nowa kanapa, ceny, liczba narciarzy (bez kolejek), ale...no właśnie jest jedno "ale". Płasko tam jak w Białce na pasiece. Jest jeden fragment "ostrzejszy", ale trzeba ostro narty dociskać, żeby coś przyśpieszać. Dla rodzin z dziećmi lub osób chcących doskonalić technikę trasa idealna. Ja żałowałem, że nie pojechaliśmy do Krynicy. Pod koniec naszej jazdy, około godziny 13:00 było kilka drobnych przetarć. Bez minerałów. Prószył delikatnie śnieg.
    8 punktów
  6. Szczyrk-SonW Szczyrku meldujemy się o godzinie 10.45Na dzień dobry dyszka dla pana w filcokach i do kasy po 3 godzinne skipasyNa początek jeżdzimy na GolgocieTrasa przygotowana bardzo poprawnieJeżdzi się bardzo dobrze,co niewątpliwie jest spowodowane małą frekwencją i przygotowaniem trasyPo godzince przenosimy się na Suche gdzie zdecydowanie gorzejNiby nie ma przetarć ale jest bardziej lodowoMała przerwa na najtańszą kiełbaskę z supermarketu :tongue: smakującą wyśmienicie i przenosimy się z powrotem na GolgotęTam też zostajemy do końca naszego czasu :smile: Wspomniana wcześniej padlinka :crazy:
    8 punktów
  7. Koleżanka była kilka dni w Białce i przesłała mi trochę zdjęć, co bym je wstawił na forum, więc proszę: Warunki dobre, lodu prawie nie było. Cały czas naśnieżali. Wczoraj otworzyli Remiaszów. Ludzi było, jak na Białkę, niewiele. Tutaj jest przejazd z trasy Remiaszów do dolnej stacji kanapy Jankulakowski.
    7 punktów
  8. Jak się nie ma czasu pojechać gdzieś dalej to pozostaje górka Szczęsliwicka praktycznie w centrum Warszawy a że mam po drodze z pracy ... to będę tam częstym gościem :tongue:Dziś w Warszawie w ciągu dnia było -10 stopni ,warunki sniegowe bardzo dobre , działało krzesełko i orczyk , brak kolejek - gdyby ktoś chciał się przyczepić to ewidentnie na samej górze stok był żle wyratrakowany, były zrobione dwa wały nie wiem co autor miał na myśli .... może chciał urozmaicić te 200 metrów trasy :biggrin:
    6 punktów
  9. Byłby jakby nie ,,kataklizm pogodowy'' w postaci trzech nocy z temperaturami minimalnymi w regionie śląskim -18 do-16. (U mnie w Rudzie sląskiej było dzisiaj -16 o szóstej rano)To za dużo na nasze koleje i między innymi zerwana trakcja w okolicach Tychów, nie działająca sygnalizaja i.t.d. Dojechałem do Tych(ów) o 07:45 i koniec jazdy. Od 06:00 do 09:05 żadeń z trzech pociagów widniejących w obowiazującym rozkładzie jazdy: w kierunku Bielsko-Biała -dwa i jeden do Wisły nie dojechał z Katowic bo ekipa remontowa nie potrafiła sprawnie usunać awarii.Do tego doszedł chaos informacyjny na tyskim dworcu. Pojechałem wk.....y na maksa o 09:15 do domu z majdanem ,autobusem z przesiadką w Mikołowie (czekanie 45 minut). W domu znalazłem stronę Kolei Śląskich i wysłałem maila ze skargą...Duzy minus dla K.Ś., a wzeszłym roku całkiem dobrze kursowały, spóżnienia najwyżej 5-7 minut i to nie często.Rozpoczęcie sezonu przesunięte ,chyba o jeden dzień. Wyż rosyjski słabnie . Trochę wilgotniejsze i cieplejsze powietrze nad Karpaty napłynie już od jutra. W ciągu najbliższych 7 dni w dzień -3 do +5 ,w nocy do minus 6, najbliższej jeszcze -6 do -10 . Trochę popada ,ale nie zawsze będzie to śnieg. Na opady 20-50 cm śniegu nie ma co liczyc przez najbliższe 7-8 dni.
    6 punktów
  10. Wracając wczoraj ze Szczyrku zerknąłem co tam słychać na Poniwcu (Mała Czantoria)Niestety nie mam dobrych wieści na ten czas :sad:Po rozmowie z obsługą na dzień dzisiejszy ciężko żeby otwarli w ten weekend( brak wody w zbiornikach do naśnieżanie)
    5 punktów
  11. Polska warunki narciarskie 15/16 Wczoraj byłem na Jaworzynie Krynickiej. Otwarte trasy nr 1 , 3 i wyciąg dla dzieci na szczycie. Z wyciągów chodzi gondola, krzesło przy 1, orczyk przy 3. Warunki bardo przyzwoite, do południa rowno i twardo, ale bez lodu , dopiero po południu pojawił się lód głownie na 3. Jeździliśmy zatem krzesłem na 1. Mrozik -12, słoneczko. Byłem tu pierwszy raz - podoba mi się ! Widoczek ze szczytu na Tatry przedni Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    5 punktów
  12. Od jutra 6.01 rusza Stożek w Wiśle . Czynna bedzie trasa czerwona i krzeselko. Wyciąg ruszy jutro o 10.30.
    4 punkty
  13. nie chce się spierać faktycznie tak jest, że cena wynikająca z cennika wynosi tak jak napisałeś.może w zeszłym roku załapałem się na jakąś promocję.2900 zaplacilem za 2 osoby 3 dniteraz 3100 za 2 osoby 2 dninie wiem i przyznaję Ci rację:)poniżej kolejne zdjęcia, zastanawiam się czemu nie otwierają Niedźwiedzia?z czym oni mają problem to samo tyczy Hromoki i Św Piotra.czerwona trasa zamknieta i lewa Hromovka a śniegu naprawdę dużo wyprodukowali.nie są w stanie tego wyratrakować? nie mam pojęcia naprawdę czemu.
    4 punkty
  14. Jeszcze jedno, co mi się przypomniało, to uderzająca różnica w zjazdach do doliny w Solden i Gurglach. Wiem, że o popołudniowych zjazdach są różne opinie, ale my jeździliśmy tylko cztery dni i szkoda było każdego zjazdu. W Solden było ciężko, czuć było, że tą trasą zjechało już przed nami "milion" narciarzy, a w Gurglach było zaskoczenie "to już koniec?", a trasa do końca dnia była w stanie co najmniej dobrym. Potem kiedy wracaliśmy na kwaterę przez Solden widzieliśmy niedobitki zjeżdżające na dół z Gaislachkogl i wyglądało to dość komicznie, można było robić zakłady, co który narciarz zaliczy glebę :wink: Samo Solden od 16.30-17.00 zamieniało się w wielką imprezownię, przypomina mi Ischgl, nie do końca moje klimaty. A zaledwie ok.10km dalej w głąb doliny dojeżdżamy do Langenfeld, które uwielbiam. Jest to urokliwe miasteczko, oferujące wiele kwater i niezwykle spokojne, wieczorny spacer tam to był dla nas czysty relaks. Będąc tam warto odwiedzić termy Aqua Dome, dla mnie numer 1 wśród term, polecam!!!
    4 punkty
  15. 2 stycznia br. , a więc w 1. dniu pracy nowego wyciagu krzesełkowego, odwiedziłem Mikołajki. Jak na północną Polskę górka całkiem sympatyczna. Zjazd niemal do jeziora - urokliwy (dolna stacja praktycznie na plaży). I to niestety wszystko co dobre. Śniegu naturalnego brak, gospodarze uruchomili więc armatki, ale zamiast naśnieżyć trasę najkrótszą - wzdłuż wyciągu (ok. 400-500m i jako taki spadek), usypano z 15cm po najdłuższym łuku. Efekt? Niemal na całej długości minerały, ponadto dłuższa trasa wyjątkowo płaska. Mimo -10oC pracowała tylko 1 armatka. Stok ma dobre 200m szerokości nic więc nie stało na przeszkodzie żeby śnieżyć bez przeszkadzania jeżdżącym. Na konie cena 4zł - 1zjazd do godz.11:00 , a potem 6zł/szt :-(Podsumowując - potencjał spory, ale ekipa obsługująca musi się jeszcze sporo uczyć. Na pocieszenie kolejnego dnia 3.01 wyjazd do Rybna k/Łomzy. Nowy orczyk i podwyższona górka - bardzo sympatyczne. Trasa o niebo lepsza niż w Mikołajkach. Problem jeden i ten sam od lat - w weekendy po godz.12:00 tłumy ludzi. Jeśli do Rybna to tylko w "tygodniu" lub sob/niedz przed południem.T
    4 punkty
  16. Miał być Master Ski, ale towarzystwo wymiękło z powodu -10 stopni i dosyć mocnego wiatru. Dlatego sam wybrałem się ponownie na Słotwiny Arenę. Nie spodziewałem się tłumów, dlatego pospałem dłużej i jazdę zacząłem o 10:00. Warunki były moim zdaniem idealne. Było twardo, ale nie za twardo jak dla amatora. Równo, tym razem ratrakowy zrobił dobrą robotę. Równali dzisiaj pod orczykiem, zapewne jutro będzie można pośmigać szybszym niż krzesło orczykiem. Nie zanosi się na otwarcie całej szerokości trasy. Co martwi bardziej, obydwa zbiorniki na wodę niemal suche...:sad:Zaliczyłem dzisiaj dosyć konkretną glebę, na szczęście nic się nie stało. Pisze o tym dlatego, żeby zachęcić do rozgrzewki. Gdybym nie był rozgrzany pewnie byłoby gorzej. Ps. Dzisiaj uczucie zimna potęgował silny wiatr, było naprawdę zimno.
    4 punkty
  17. Kolejny ośrodek na Lubelszczyźnie, który odwiedziłem w dniu dzisiejszym, to Parchatka pod Puławami. Dwie krótkie trasy, po środku karczma i dwa wyciągi orczykowe. Ponieważ wypad należał, do tych "po pracy", na miejscu byliśmy o godzinie 19. Karnet dwugodzinny w środku tygodnia, to koszt 25 zł. Temperatura -7 zdecydowanie przyjemniejsza do jazdy niż -12, które było w niedzielę w Bałtowie. Na parkingu kilka samochodów, a na trasach w tym miejscu - jak zwykle pusto. Z tego powodu uruchomiony był jedynie jeden talerzyk. Coś z serii zimowych machin, wiadomo dla kogo fotka :wink: Krótka rozgrzewka i jedziemy w górę. Już pierwszy zjazd potwierdza nienajlepsze warunki, które widzę. Nierówno, śnieg o konsystencji drobnego cukru. Mam wrażenie, że co najmniej od wczoraj szerszy stok ośrodka nie był ratrakowany. W chwili obecnej również brak na trasie po prawej stronie elementów snowparku, działa za to krótka wyrwirączka i wydzielony kawałek górki do nauki dla dzieci. Tutejsza karczma jest perełką tego ośrodka. Pora na zjazd drugą, ostrzejszą trasą... ...początek - ogólnie widać, że podniesiony względem terenu...tylko na co takie prace ziemne skoro nadal jest tu płasko? - zero pomyślunku i ukształtowania terenu. Na zakręcie gdzieś w oddali światła Puław: Trasa otwarta... ...a na trasie, widoczne na powyższym zdjęciu, z lewej strony przetarcia. Nierozratrakowane górki śniegu przy armatach. Efekt - zamiast człowiek nabierać prędkości, hamował. Kawałek względnych warunków i potem kolejna duża kopa zbitego i zostawionego samemu sobie śniegu. W końcówce grudki lodu i wyrwy po gąsienicach ratraka. Podsumowując ludzi mało ale jazda mało przyjemna. Nierówno, trasy nieprzygotowane i w wielu miejscach niedociągnięcia - przetarcia, braki w ratrakowaniu, śnieg niezwiązany z podłożem. Pośmigało się, to fakt - ale mogło być znacznie lepiej. Pozdrawiam marboru
    3 punkty
  18. Wieczorowa Parchatka na lubelszczyźnie Warunki zimowe, ale średnie. Stok dosyć kiepsko przygotowany - jedna z tras jakby porzucona sobie na łaskę losu. Pojeżdżone wieczorową porą ale bez fajerwerków i dużej przyjemności. Jedyny plus, to zero ludzi. Więcej zdjęć i relacja w wątku o Parchatce: https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/t31.0-8/12471344_898447723584992_6250483944162969405_o.jpg
    3 punkty
  19. Uff, ciśnienie trochę uszło, bo dziś rozpocząłem sezon w Bałtowie. Ośrodek doskonale znany na forum, wielokrotnie opisywany przez Marboru i ostatnio Bumera, więc nie ma się co specjalnie rozwodzić. :smile: Warunki dobre: nie za twardo, bez przetarć, minerałów i lodu. Za to ludzi, jak na dzień powszedni, zaskakująco dużo, zwłaszcza od południa - może dlatego, że to ciągle czas feryjno-urlopowy. Aż strach pomyśleć, jak tłoczno jest w weekendy. W sumie jednak udane dwie godziny jazdy. Więcej nie było sensu. Trasy łatwe, doskonale znane, więc starzy bywalcy mogą zjeżdżać z zawiązanymi oczami. :wink: Najważniejsze, że pierwszy dzień zaliczony! A jutro Tumlin... Pozdrawiam. P.S. Jestem w Bałtowie co roku i co roku nie mogę się nadziwić, że z niczego zrobiono coś! Wprawdzie trochę przysłowiowe mydło i powidło, ale widać rękę gospodarza!
    3 punkty
  20. Cześć 5 km?? No to może być tylko Kasprowy albo Pilsko ze szczytu na sam dół ale tam chyba 5 km nie ma. Buty około 110 twardość dowolna firma no i muszą być nowe. Szukaj po cenach wyprzedaży i powinieneś coś namierzyć. Zmierz dokładnie stopę w sklepie z butami i przymierz kilka różnych butów. Pamiętaj o właściwej pozycji przy pomiarze ( tylko ugięte nogi i piszczele delikatnie!! oparte na językach, ciężar ciała na całej stopie). Pamiętaj, że buty mają różną szerokość w zależności od modelu a numer połówkowy to właśnie trochę obszerniejszy kapeć a nie dłuższy but. Zerknij tu: Zacznijmy od tego jakie funkcje spełnia but narciarski: - łącznik pomiędzy narciarzem a nartami – to funkcja podstawowa. - ochrona – to funkcja, która pojawiła się w momencie wprowadzenia na szeroką skale butów skorupowych. Pamiętajmy jednak, że buty skorupowe nie zostały stworzone w celu ochrony a w celu lepszego przekazu sił pomiędzy narciarzem a nartą. - wygoda – to właściwie nie funkcja w wymóg który pojawił się w momencie upowszechnienia się buta skorupowego wśród narciarzy amatorów. Tak więc pierwotnie podstawową funkcją buta narciarskiego nie jest „wygoda” ale odpowiednie przekazanie sił wywieranych przez narciarza na narty w celu jak najpewniejszej i najbezpieczniejszej jazdy. Jak widać ta funkcja dla bardzo wielu osób jest nieważna lub zgoła nieznana. Podstawowym elementem na który zwraca się uwagę stała się wygoda. Niestety dobra kontrola nad narta i super wygoda są elementami, które bardzo ciężko razem połączyć. Konieczny jest więc kompromis pomiędzy tymi dwiema funkcjami. Stopień tego kompromisu może być różny i stąd mamy buty o różnej twardości i różnym stopniu wygody. Jak widać z historii rozwoju buta jest pewne ograniczenie w dążeniu do wygody po przekroczeniu, którego but jest do jazdy na nartach po prostu nieprzydatny. Mówi o tym chociażby porażka koncepcji butów typu Soft Rossignola. W druga stronę również mamy do czynienia z ograniczeniami wynikającymi z niedoskonałości techniki narciarskiej, ograniczonej wytrzymałości czy tez barier technologicznych. Tak więc wygoda to nie jedyny wyznacznik dobieranego przez nas buta. But powinien być wygodny ale jednocześnie zapewniać możliwie jak najlepsze przekazanie sił, przez nas wywieranych, na narty. I tu pojawia się twardość buta a właściwie twardość skorupy bo o nią głównie chodzi. Flex jest próbą określenia niezależnego twardości buta. Index pojawił się na butach ponad 10 lat temu. Jak na razie nie ma czegoś takiego jak flex zunifikowany. Samo określenie flexu jest tylko sugestią, że mamy do czynienia z butem twardszym lub miękkim a doboru należy dokonywać na podstawie własnych odczuć. Nie należy więc kupować buta dlatego że ma jakiś tam flex. Flex jest jednak cenną wskazówką upraszczającą wybór. Z powyższego wynika, że dobór buta powinien być robiony na zasadzie: maksymalnie twardy ale wygodny. To oczywiście uproszczenie ale stosując ta zasadę zaoszczędzimy wydatków na zmianę butów. Buty o małej twardości są przeznaczone dla osób, które dopiero zaczynają przygodę a z nartami. Nie wiedzą jak ma czuć się stopa w bucie narciarskim. Nie znają odczuć. Zazwyczaj pierwszy buta starcza na dwa sezony. Wtedy większość osób przekonuje się że wybrała but za duży! – wcale nie za miękki bo tego w bucie źle dobranym ocenić się nie da. Kupują więc but trochę twardszy - żeby był postęp – i lepiej dopasowany. Myślę, że gdzieś max połowa dobiera ten drugi but dobrze. Robimy postępy a więc do szybszej jazdy potrzebna jest nam lepsza kontrola. But miękki charakteryzuje się: - stosunkowo miękką skorupą - stosunkowo dużą ilością wyściółki w botku, która na dodatek jest bardziej miękka i podatna na odkształcenia niż ta w butach twardszych. Zakładam że robimy postępy a więc jeździmy pewniej szybciej i potrzebujemy lepszej kontroli nad nartami. Sporo osób nie zdaje sobie z tego w ogóle sprawy. Jest im wygodnie przyzwyczaili się i nie mają potrzeby zmian. Po prostu nie wiedzą o tym, że jeżdżą lepiej lub, że sprzęta zaczyna ich ograniczać i może być lepiej. Nawet jeżeli postępów nie robimy to gdy sprzęt jest niższej klasy, buty miękkie narty o słabej konstrukcji to po pewnym czasie zaczyna on nas ograniczać. Po sezonie dwóch miękki but jest już zazwyczaj luźny (wypracowany botek wewn. ) co zmusza nas do mocniejszego zapinania bo chcemy uzyskać lepsze trzymanie. Mocniejsze zapinanie nic nie daje bo skorupa jest miękka więc nie zniwelujemy w ten sposób uczucia zbytniego luzu w stawie skokowym. Na to wszystko nakładają się punktowe uciski spowodowane mocniejszym dopięciem w miejscach wypracowania botka oraz nadmierne ściśnięcie stopy. Te elementy zmuszają nas do kolejnej wymiany butów co pociąga za sobą dodatkowe koszty, których można uniknąć lepiej dobierając pierwszy but tak pod względem rozmiaru i kształtu (podstawa) oraz twardości, a więc oszczędność (zysk nr1). Kupując od razu buty o większej twardości a dokładniej mówiąc o twardości lepiej dostosowanej do naszej jazdy i warunków fiz. a więc mieć od razu lepszą kontrolę nad nartami (zysk nr2) Do tego dochodzi element bezpieczeństwa: W bucie za miękkim – nawet nowym i dobrze dobranym – częściej może dojść do przeprostu kolana w wyniku odsprężynowania buta – zwłaszcza na nierównym stoku. (zysk nr3) I ekonomiki jazdy: W bucie twardszym i sztywniejszym znacznie więcej sił potrzebnych do prawidłowego balansu możemy przerzucić na but odciążając w ten sposób mięśnie nóg – głównie łydka i mięśnie odpowiedzialne za trzymanie nogi w stawie skokowym. Pytaj jakby co? Pozdrowienia
    3 punkty
  21. Czarne one są ale dla tych dla których wzgórze Szelmenckie to prawie Matterhorn... Ojtam ojtam.. ale wygląda fajnie.. ;-)) Oto Straszna Czarna trasa w Szelmencie... Dla ułatwienia dodam, że po prawej od orczyków. Nie widzę ja różnicy między tą Strasznie Trudną Czarną Ścianą po prawej a Trudną Trasą Czerwoną po lewej i Strasznie Łatwą Niebieską też po lewej... ;-) Strach się bać! Istna Bieńkula... brrrr.....
    3 punkty
  22. W Beskidach jest też naturalny śnieg widok na ośrodek Cieńków w Wiśle nieźle pada oby tak dawało do rana warunki na pewno się poprawią, dużo śniegu w górach szczerze mówiąc to na nizinach lepiej niech nie pada niech więcej spadnie w górach z pożytkiem dla nas narciarzy. A w Zakopanem na Krupówkach zero śniegu co widać na zdjęciu, ale misiek działa pełną parą jak ładnie go widać.Pozdrowienia dla misia prosto z Rembertowa.
    3 punkty
  23. Właśnie jestem w Szpindlerowym Młynie, jeszcze nie wszystkie trasy otwarte ale jest coraz lepiej.Na razie śnieg sztuczny ale naturalny śnieg pada od dzisiaj rana i małe płatki śniegu robią dobrą robotę.Hromovka i Święty Piotr otwarte (również Niedźwiedź na którym jeszcze nie byłem)Trasa turystyczna otwarta i jest naprawdę dobrze, końcówka trasy od godziny 13tej niestety z dużymi muldami.Hromovka prawa odnoga bardzo okey, w zasadzie do 15tej bez muld.Hromovka lewa odnoga hmmm jak ktoś ma ostre krawędzie jak brzytwa to może. zero muld ale beton na maksa. prawie zlapalem zajączka tam:) jak ktoś nie jest naprawdę kozak odradzam jazdę.Trasa FIS czerwona nieczynna, czarna częściowo czynna ale jest beton..jakoś mam coraz większą pokorę i wyobraźnię, nie chcę złapać zająca na betonie:))Pogoda nastraja optymistycznie, naturalny śnieg może w małych ilościach ale ogromna produkcja sztucznego.Wg mnie otworzą jutro 90% tras na Hromovce i Świetym Piotrze. Na pewno czerwoną FISNiedźwiedzia zbadam pewnie w środę.Inna mniej przyjemna sprawa, sporo małych kamyczków, mam nadzieję, że znikną po opadach i dośnieżaniu,Mam sporą rysę na ślizgu ehhh a myślałem, że nigdy mim się to nie przydarzy.dobre rady jak to naprawić? Co do cen skipasów. niestety Czesi przesadzili zdecydowanie z cenami.W zeszłym roku skipasy były jakieś 40% tańsze.Teraz jeden dzień jazdy to jakieś 127 zł (przy skipasie 2-3 dniowym)W zeszłym roku jeden dzień kosztował mnie max 85 zł (przy skipasie 2-3 dniowym)Ale sukcesywne podnoszenie cen skipasów w Czechach to chyba temat na osobny wątek
    2 punkty
  24. witam krótka relacja 03.01.2016 godz. 16-18 Litwinka warunki dobre, Narciarzy na stoku bardzo mało, sto w połowie otwarty. 04.01.2016 godz. 11-13 Koziniec j.w. lecz większy tłok na stoku. 05.01.2016 godz. 09.15-11.15 Rusiński ( Pod nowym wyciągiem ) warunki dobre, narciarzy po 10 zdecydowanie za dużo.
    2 punkty
  25. Janek Burkiewicz - Warszawski Klub Narciarski :smile: Spryciarz! :applause: :applause: :applause: [video=vimeo;150413542] https://vimeo.com/150413542
    2 punkty
  26. Cześć Ostatnie parę dnie spędziliśmy na suwalszczyźnie. Jako, że prognozy były jakie były więc po raz pierwszy zapakowałem do samochodu narty i rowery (zrezygnowaliśmy tylko z biegówek bo na to szans nie było). Pierwszego dnia po przyjeździe wybraliśmy się z żoną i przyjacielem na wycieczkę rowerową po okolicy. Jak się okazało niskie temperatury nie były problemem - skutecznie ich wpływ łagodziła pagórkowatość terenu. Trochę się ślizgaliśmy na trawiastych zjazdach. Przekraczanie zamarzających potoków tez było stresujące - Rybelek sobie umył bucik i wyprał skarpetkę już na drugim kilometrze. Generalnie wrażenia zajebiste i najfajniejsze z pobytu. Następnęgo dnia pojechaliśmy do Druskiennik zobaczyć słynną halę. Budowla robi wrażenie. Pojeździliśmy dwie godziny - więcej nie ma zupełnie sensu a mniej się chyba nie da. Generalnie widzę tu zastosowanie dla dwóch rodzajów narciarstwa. 1. Ludzie, którzy incydentalnie chcą sobie zjechać - jednorazowa lub parurazowa atrakcja. 2. Wyjazdy ukierunkowane na narciarstwo sportowe za zastrzeżeniem, że mamy do czynienia z tykami ustawionymi na miejscami litym lodzie. Generalnie bardzo fajne miejsce a tarasik dookoła knajpy na górze niezapomniany. Mieliśmy również okazję odwiedzić stacyjkę narciarską Szelment, pierwszego dnia uruchomienia. Pojechaliśmy z Rybelkiem i dwójką przyjaciół na wieczorne nartowanie. Karnet na dziesięć wjazdów - więcej nie ma sensu, jazda szybka bez kolejek stok (tylko jeden niestety) przygotowany dobrze (8 skrętów mniej więcej przy szybszej jeździe). Byliśmy tam jeszcze 3 01 w drodze do domu całą rodziną. Niestety czekanie około 10 minut po to żeby zjechać jakieś 20 sekund uznaliśmy za zbytnią ekstrawagancję. Stok bardzo dobry ale bardzo zmrożony. Zwiedziłem sobie całość Szelmentu i trzeba stwierdzić, że to naprawdę bardzo fajnie zagospodarowany teren i gdyby mieli dostateczna infrastrukturę śnieżącą (brak dostatecznej ilości armatek oraz dwóch ciągów wodnych) byłoby idealnie a tak funkcjonowanie całości jest w dużej części uzależnione od śniegu naturalnego lub co najmniej dwutygodniowego ( jeżeli nie dłuższego) naśnieżania. W trakcie był jeszcze aquaprak i aquapark Suwałki oraz spacery po zamarzniętych jeziorach itd. Pozdrowienia serdeczne
    2 punkty
  27. Cześć Tadziu dzięki za zaufanie ale co ja mogę więcej napisać?? Napisałeś wszystko i tyle. Koleżanka oczekuje niemożliwego a niemożliwego nie ma. Z opisu jazdy wynika że jesteś gdzieś pomiędzy 4 a 5. Na tym etapie moim zdaniem za wcześnie na nartę sportową więc skorzystaj z podpowiedzi koleżanek i kup sobie Cloudy czy inne podobne. Będziesz zadowolona. Wysportowanie ogólne nie ma wiele wspólnego z nartami bo to sport techniczny. Powiem więcej częściej trudno jest nauczyć człowieka wysportowanego i silnego ponieważ on żeby wykonać pewne manewry nie potrzebuje idealnej technik - robi je siłowo. Szkoliłem przez parę lat karateków i to było horror - znakomicie wysportowani goście, którzy na dodatek niczego się nie boją. Wysportowanie może pomóc bardzo ale najpierw solidna technika. Wybór więc należy do Ciebie. Pozdrowienia
    2 punkty
  28. Mam Head Absolut Joy tegoroczny model. Przesiadłam się z nart 68mm pod butem na te heady z 79mm pod butem, do tego wybrałam długość 168 (wzrost 174 i 64 kg, poprzednie narty miały 163). Jeździłam na nich na razie tylko 4 dni w grudniu 2015 w Solden, tylko po twardych trasach, miejscami było trochę lodu. Narty sprawiały się bardzo dobrze w tych warunkach. Na razie nie jeździłam na nich w rozjeżdżonym, mokrym śniegu, bo takich warunków w grudniu nie miałam. Na to poczekam do marca :-) i liczę, że się wtedy tez sprawdzą.
    2 punkty
  29. Otwarcie sezonu narciarskiego 20166 stycznia godz. 9:00SKI&SUN Świeradów ZdrójZAPRASZAMY http://skisun.pl
    2 punkty
  30. Skatepark to nie Snowpark , :wink:Gdy jezdze na rowerze po Malmö, czesto przejezdzam obok, przystaje i podziwiam co malolaty dzis potrafia ::smile:Syn ma 2.5 roku i wkrotce mam zamiar byc tam czesciej :wink:
    2 punkty
  31. Istebna - Zagroń Witam, Ten sezon w Polsce rozpocząłem w Istebnej. Ranny wyjazd troszeczkę się niestety opóźnił, więc dotarliśmy pod Złoty Groń o 8.40. Byłem jednak niemile zaskoczony ilością samochodów na parkingu i ludzi w kolejce do kanapy o tej jednak wczesnej porze - parking pełen w jakichś 70%, pod kanapą ludzie czekali dobrych kilka minut. Podjęliśmy więc decyzję, że ryzykujemy na Zagroniu - choć w zeszłym roku nie warunki na stoku zaraz po jego otwaricu nie były najlepsze (nie naśnieżyli rok temu tyle co trzeba, otwarli jakby o kilka dni za szybko). Jednak było widać, że ludzi tam było rano znacznie mniej. Kupujemy karnety na 4 h i do wyciągu - kolejek pod kasami ani pod wyciągiem brak. Po wyjeździe na górę - miłe zaskoczenie. Stok wprawdzie naśnieżyli wąsko, ale solidnie - uczciwe 20-30 cm. Trasa dobrze przygotowana (choć sztruksu już nie było po 9), ludzi jednak niewiele, a dzisiejszy mróz sprawił, że bardzo fajnie ten sztuczny śnieg trzymał narty. Taki zmrożony puch z armatek na pewno nie był szybki, ale dawał naprawdę wiele frajdy z jazdy - narty doskonale się w tym trzymały. Po 10.30 ludzi troszeczkę przybyło, zaczęło się oczywiście usypywać, ale ciągle jazda prawie na bieżąco bez kolejek (nie czekałem ani razu dłużej niż dwie minuty). O 13 na górze usypki już przechodziły w muldy i miejscami wychodził lód/beton, ale nie przeszkadzało to znacząco w jeździe. Minus: - stok zawężony (dopiero na końcówce trasy od góry talerzyka to cała szerokość) Plusy: - dobre przygotowanie zawężonego stoku - mała ilość ludzi No i czym chciałem się szczególnie podzielić - moim zdaniem REWELACYJNE podejście obsługi: - przy wsiadaniu, mimo braku dużej kolejki, to zachęcanie do wyjazdu 4 osób, a nie robienie pustych przelotów krzesełka - zwracanie uwagi, żeby przy wysiadaniu nie blokować przejazdu i nie stać na środku przed "ścianką" na górze - armaty śnieżyły non stop, ale nie na stok, a na BOK Wiem, że to powinna być norma, ale jak od wprawdzie niedawna jeżdżę na nasze stoki, to takiego uprzejmego acz zdecydowanego podejścia do niby oczywistych rzeczy nie widziałem jeszcze. Dlatego tak mile mnie to zaskoczyło. Pozdrawiam serdecznie obsługę Zagronia (jeśli tu zajrzą) i jestem zadowolony z decyzji dzisiejszego rozpoczęcia na Zagroniu - jak dla mnie, zrehabilitowali się za ubiegłoroczny falstart z otwarciem. A forumowiczom polecam jako dobrą alternatywę dla ostatnio bardziej chyba zapchanego Złotego Gronia. Dla zobrazowania warunków wstawiam dwa filmiki - 120 FPS, ale do pokazania stoku to chyba nie przeszkadza. [video=youtube;pqUQtGD_PuA] [video=youtube;rDnYZMCp5QE]
    2 punkty
  32. Andrzejówka Góry Suche.Wybraliśmy się wczoraj w Góry Suche, wschodnią część Gór Kamiennych. Miałem małą nadzieję, że przy schronisku Andrzejówka będzie można coś ponartować, a nie byłem tam z dobrych 7 lat. Wcześniej nie sprawdzałem warunków na tamtejszych stokach, bo i tak byśmy tam pojechali. A warunków do narciarstwa tam nie ma, stoki zapuszczone, brak armatek, wysoka trawa i trasy tylko przyprószone naturalnym śniegiem. Żeby tam jeździć trzeba czekać na duże opady śniegu. Szkoda, bo za młodego sporo tam jeździłem, no ale może innym razem uda się poślizgać. Po drodze do schroniska w Rybnicy Leśnej widać, że dobrze prosperuje dalej kopalnia melafiru. To materiał, który jest niezbędny kolejarzom jako tłuczeń pod podkłady kolejowe. W Polsce są chyba dwa rejony w których występuje melafir, drugi zdaje się w Małopolsce. Schronisko Andrzejówka wymaga trochę dofinansowania- podłogi, stoły, krzesła. Ale ma swój klimat, dużo drewna, a najładniej wygląda z zewnątrz. Zresztą funkcjonuje tam ponad 80 lat. Obsługa miła, w środku jest gorąco, nawet bardzo i trzeba się rozbierać do jednej warstwy. Tym razem muszę pochwalić tutejszą kuchnię. Było bardzo smacznie (np kurczak w sosie śmietanowym, smażony ser, naleśniki z jagodami) Ale ceny moim zdaniem trochę za wysokie, bardziej hotelowe niż schroniskowe. Pokoje 2 i 4 osobowe, cena od osoby 35 zł plus 10 zł za pościel. Meble w pokojach z czasów demoludów. Toalety i łazienki ogólne na korytarzu, ale po remoncie. Szkoda, że nie pojeździliśmy, ale między 5-10.01 prawdopodobnie solidnie poćwiczymy zjeżdżanie na nartach w innych rejonach. Zobaczyliśmy za to najwyższy szczyt w Górach Suchych Waligóra - 936 mnpm i Przełęcz Trzech Dolin. Niestety dotarliśmy tam mocno późno i foty z telefonu w ciemnościach były robione. Pozdrawiam serdecznie.
    2 punkty
  33. faktycznie przygotowanie stoku niezbyt solidne tak łagodnie mówiąc :eek: no ale kolejny dzień na nartach zaliczony :smile:
    1 punkt
  34. Ave Jodek napisał, już się martwiłem że brak relacji do
    1 punkt
  35. No i stok ma być czynny "do oporu"
    1 punkt
  36. Informacje że skyscrapera o wahadle w Żywcu: pojawił się zakaz na ulicy Habdasowka, wjazd "Tylko dla mieszkańców".
    1 punkt
  37. Moim zdaniem na jeden dzień na pewno warto. Śniegowo w Nowy Rok było znośnie, jutro na pewno będzie jeszcze lepiej. Tańszy i wygodniejszy parking jest na Hoffmankach (pod samym wyciągiem i kasą, ale tylko na 250 aut), w drugiej kolejności centralny pod gondolą (gramoling kawałek do góry) Warunki sprawdzisz tu: http://www.skiresort.cz/skiarealy/cerna-hora/
    1 punkt
  38. Jak to narty tak szerokie pod butem swoje zalety pokazują najlepiej w gorszych warunkach, ja mam dzięki nim frajdę przez cały dzień. Miłego jeżdżenia!!!
    1 punkt
  39. 1 punkt
  40. Cześć Tak to wygląda a jest jeszcze trasa na prawo od czarnej o której piszesz i po drugiej stronie góry - bardzo fajne i najdłuższe. Masz oczywiście rację ale gdyby ścianka miała nie 80 a 500 czy 600 metrów to już byłaby całkiem całkiem... Pozdrowienia
    1 punkt
  41. Fajnie też jak osoby czytające pamiętają, że forum ma taką miłą ikonkę "dziękuję". :wink:
    1 punkt
  42. Ciężko "być w czyichś butach", tych narciarskich również :wink:, ale z opisu przedstawionego przez whisper zrozumiałam, że najpierw chodzi o wejście na wyższy poziom rekreacji, dla mnie zresztą jest to naturalna droga. Whisper szuka przyjaznej narty pozwalającej robić postępy i dużo nart przeznaczonych dla średniozaawansowanych i zaawansowanych kobiet te kryteria spełnia. Uważam, że polecenie whisper butów race'owych i sztywnej narty, gdy z opisu czytamy, że jeździ głównie po niebieskich trasach jest mocno na wyrost. Tak jak napisał Tadeusz T ja bym spróbowała podszkolić technikę, pojeździć na trudniejszych stokach, a potem zobaczysz... :smile:
    1 punkt
  43. To "stary wyjadaczu" okazało się na wyrost. :redface: Widzisz staram się pomagać, ale jak mam przekonanie, że pomogę, a nie zaszkodzę. Czyli jak znam w realu przynajmniej jedną osobę o podobnym zbiorze cech, widziałem jak jeździ i jakie robi postępy na jakimś rodzaju nart. Byłem przekonany, że "podchodzisz" pod jedną koleżankę, a nawet z pewnym przybliżeniem pod dwie, ale jednak okazało się, że nie. One po prostu albo swobodnie, albo prawie swobodnie zjeżdżają po rozmemłanych czarnych trasach... Tą lepszą widziałem jak zamieniła się na stoku z kolegą na za długie dla niej, meskie Dynastary coursy ti i pojechała po czerwonej trasie bez zmrużenia oka. Właśnie te narty chciałem Ci zaproponować, ale po ostatnim Twoim poście uważam, że to jednak jeszcze za wcześnie!! Z drugiej strony narty typu Atomic cloud 9 wydają mi się w Twoim przypadku za mało ambitne... Naprawdę nie wiem co Ci poradzić... "Egzemplarza" :smile: o takim zbiorze cech jak Ty jeszcze nie spotkałem w realu na nartach... Może napisz do Mitka. On ma naprawdę wielkie doświadczenie w szkoleniu, na nartach widział duuużo więcej niż ja i pewnie takie dziewczyny jak Ty też szkolił... Tadek PS. Narty nartami, ale moim zdaniem, jak chcesz dobrze jeździć to powinnaś się wybrać na tygodniowy kurs narciarski. Gdzie przez 6 dni przez 3-4 godziny dziennie będziesz miała porządne planowe szkolenie.
    1 punkt
  44. Co tam armatki! Lepiej było wywalić kasę na nowy talerzyk i rozbiórkę Mullera
    1 punkt
  45. Cześć Jako, że Atenka wspomniała o mnie to ... Tamat brzmi "Pisać nie pisać na forum" a nie "Pisać nie pisać relacje na forum" ale, że głównie o relacjach więc od nich zacznę: (zaznaczam, że to co poniżej to moje subiektywne zdanie na dany temat chyba, że zaznaczę inaczej) Relacji pisać nie lubię a jeżeli to krótkie ze względu na ich małą wartość obiektywną. Chodzi mniej więcej o to co napisał Jasiek - dla każdego liczą się inne warunki i inne walory. Dla mnie liczy się tylko jazda więc z założenia pisania niewiele. Przestałem czytać relacje już dawno gdy w dziesiątkach czytałem, że na stoku muldy a ja tam byłem i było ekstra, jak czytałem, że na stoku kamienie ewentualnie bardziej mi bliskie ale strasznie drażniące mnie nie tematach geologicznych "minerały", a ja widziałem dwa itd. Podziwiam działalność niektórych kolegów, którzy z wizyty we własnym ogrodzie potrafią zrobić bogato ilustrowaną zdjęciami i filmami opowieść - nie zawsze czytam bo nie mam czasu ale zawsze podziwiam szczerze. Podziwiam zwłaszcza umiejętność rejestracji - zdjęcia, filmiki itd. Mnie po prostu jak jest fajnie to nawet nie chce się wyciągać aparatu czy telefonu - nie pamiętam o tym a jak już sobie przypomnę to zazwyczaj już jest dawno po czasie. Tyle o relacjach. Napiszę zaraz dwie, żeby dać dowód, że naprawdę cenię ich twórców. Co do pisania w ogóle to coraz ciężej się na forach pisze w tematach, które mnie interesują i w których się zazwyczaj udzielam. Tematy poradnicze są bezsensownie rozmydlane. Na pytanie "jakie narty...?" odpowiedź jest jedna i prosta i odpowiedź pada w drugim, trzecim poście i powinien nastąpić koniec tematu. Niestety, później okazuje się, że propozycji jest bez liku choć wszystkie równie sensowne. W tematach analizujących technikę najbardziej uwielbiam posty szeroko omawiające błędy jadącego i kończąc się podsumowaniem, że autor się na tym nie zna i o technice nie ma zielonego pojęcia. W tym miejscu wielki apel - nie piszmy tak!. Albo coś wiemy i piszemy albo nie i siedzimy cicho. Wiem ciężko jest podejmować się analizy techniki mając w pamięci geniusz Niko. Dyskusje zostawmy na tematy dyskusyjne. Na koniec mogę tylko dodać, że w moim wypadku pisanie na forum to pewien nałóg, który zabiera mi zbyt dużo czasu i z którego chciałbym się wyzwolić więc pomóżcie. Pozdrowienia
    1 punkt
  46. Droga Czarownico, zdajesz sobie sprawę, że cały Twój post to jedna wielka sprzeczność!? Albo - albo. Albo łatwo, lekko i przyjemnie czyli narty utrudniające szybki rozwój, albo narty wymagające i pomagające w szybkim rozwoju. Niestety powinnaś się zdecydować na czym Ci zależy... Tadek
    1 punkt
  47. Kaszubskie górki- WieżycaPodobnie jak Maikel odwiedziliśmy wczoraj z samego ranka Wieżyce na KaszubachCo tu dużo pisać stok przygotowany przyzwoicie,bez przetarć,minerałówZalega dobre 30 cm śnieguJazda na bieżąco,przez pierwsze 2,może 3 godzinki potem najazd chordy narciarzyZaplecze gastronomiczne całkiem,całkiemMożna się przyczepić do ilości miejsc parkingowych ale nie ma się co dziwić przy sprzyjających warunkach pogodowych każdy chce poszusowaćPs.po raz kolejny sprawdza się powiedzenie kto rano wstaje :smile:
    1 punkt
  48. Wczoraj wróciliśmy po 4 dniach jazdy w Tyrolu. Pogoda niegrudniowa - 100% słońca, ciepło, w ciągu dnia do 7,8 stopni na dole tras. W dolinie wiosennie. Jeździło się nam wybornie, pierwszy dzień w Solden, gdzie dla mnie numerem 1 jest czerwona 5 Następnego dnia pojechaliśmy do Gurgli i tam już zostaliśmy. Jest tam znacznie mniej ludzi niż w Solden, przygotowane naprawdę dużo tras, zero kolejek do wyciągów. Jeśli miałabym nad czymś pomarudzić, to oczywiście chciałabym więcej śniegu bo z każdym dniem robiło się bardziej lodowo i betoniasto, ale jak na tę zimę którą mamy, to jazda była wyborna. W Hochgurgl po lewej stronie ośrodka oddano nową gondolę i bardzo fajną czerwoną 20, a przy stacji gondoli znalazło się miejsce na świetną knajpę Crosspoint, mieszczącą również muzeum motocykli. Polecam!!!
    1 punkt
  49. Byłem dzisiaj rano na Poniwcu. Mimo, że w nocy nasypało dużo śniegu to i tak w kilku miejscach zaczęły pojawiać się kamienie. Trasa średnio wyratrakowana, a świeży opad śniegu i powstające muldy sprawiły, że bardziej czułem się jak na kartoflisku niż na stoku. Warunki dla mnie trudne i po 2h dałem sobie spokój. Rano śnieżyły 2 armatki. (Zdjęcia z samego rana o 8:00)
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...