Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. fundu

    fundu

    Użytkownik forum


    • Punkty

      37

    • Liczba zawartości

      578


  2. andy-w

    andy-w

    Użytkownik forum


    • Punkty

      34

    • Liczba zawartości

      1 563


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      29

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      4 153


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.01.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzień pierwszy - śnieżyca. Pierwszy dzień nie rozpieścił nas aurą. Pogoda była iście freeridowa - co zobaczycie na poniższych zdjęciach. Przez dzień i noc spadło ok 30 cm puchu. Temperatura -5 do - 10, tak więc prognozy o siarczystym mrozie się nie sprawdziły. Charakterystyczna poczwórna gondola w Saalbach... ...koszmarnie niewygodna, stojąca. Warunki z rana oprócz intensywnego opadu śniegu - wiatr. Artix, Paula, marboru: Początek dnia - jazda w puchu. Śladów ratraka brak. Expat pięknie ujął Artura podczas walki... Mnie zresztą również. W masce na twarzy wyglądam jak lord Vader. Śniegu spadło naprawdę sporo - spójrzcie na dach kolejki. Popołudniu pojawiło się krótkie okienko pogodowe. Wyszło nawet na chwilę słońce, a widzialność, kontrast zdecydowanie się poprawił. Można było zrobić kilka zdjęć a na nartach parę dynamicznych ruchów nie na ślepo. Okolice Saalbach - trasy szerokie. Widoczek: Chwila z błękitnym niebem: Tutaj kilku członków ekipy zaliczyło parę przewrotek: ...na szczęście niegroźnych. Poza trasą było naprawdę free. A tak wygląda zmęczony narciarz po kilku, kilkukilometrowych zjazdach po muldach... ...a może to emigrant jakiś w trakcie modłów? Cdn...a tym czasem jestem wzywany do stołu... Pozdrawiają: marboru, expat, artix i Paula.
    19 punktów
  2. Na wyjazd dzisiaj w góry szykowałem się od początku tego tygodnia. Pożyczam auto, które biorę zawsze na dłuższe trasy - zonk - łożysko koła! - no nic - wsiadam do mojego 16-letniego, wymęconego miejskiego wozidła i spokojnie -fruuu - kierunek: Szczyrk.Na trasie spokojnie - jedynie od Bielska zalegające na drodze błoto pośniegowe ale już Bystra, Meszna i im dalej, tym bardziej biało i trzeba jechać spokojniej.Wjazd do Szczyrku - spokojnie, przejazd przez Szczyrk - ku moim obawom i zdziwieniu - również w miarę spokojnie - poza czerwonym autobusem (chyba strażaków) z Jastrzębia Zdroju, który aż do skrętu na mostku robił niezły sznureczek wlekąc się od ronda 30 km/h. Podjeżdżam pod Solisko -a tu a miarę też mało ludzi - myślałem, ze ferie rozpoczęte, weekend po opadach - będzie full -a jest nawet spokojnie. Na parkingu - niestety - dyszka w kabzę "waciakom"-dusigroszom, bo niestety dużego prześwitu i 4x4 nie mam, tak więc dzisiaj parkowanie darmowe za Golgotą nie wchodzi w rachubę. Mam nadzieję, że TMR coś fajnego wymyśli i zrobi z nimi porządek i zapchają się w końcu tym swoim: "Dyszka się należy"!!!!Chciałem brać dziś punkty, ale przy kasie pod Golgotą zagaja mnie bardzo miła Pani oferując odsprzedaż karnetu - nie zastanawiam się i biorę - trochę pogawędziłem (można było w sumie trochę dłużej, bo fajnie się rozmawiało:tongue:), ale człowiek napalony na narty, tak więc podziękował i fruuuu - pod wyciągi. Było już grubo po 10, ludzie z Golgoty schodzili, mówili, że rozkopana i muldy i że walka - tak więc - na 7-kę, bo tak jak wcześniej wspominałem - po rozmowie telefonicznej z obsługą (ten sam głos, który przed laty przez głośniki na bieżąco informował o warunkach i godzinach otwarcia:biggrin:) napaliłem się na otwartą od góry 7-kę.Pod orczykiem - zero kolejki - wjazd na Suche - również zero kolejek. Pod orczykiem ze Suchego w górę trochę wertepów (w tym jeden - dość głęboki i długi - a'la mała skocznia) ale panowie z łopatami dosypywali, tak wiec później już nie było takich przebojów.Wylot z góry 7-ki - na samej górze strzela armata a na pierwszej górce - lodowe grudki. Ogólne foto na wylocie: Jadąc dalej, widać, ze trasa była jeszcze dzisiaj szykowana, bo trochę dalej są 2 miejsca ze zdartymi poletkami z lodem z mała ilością śniegu, na jednym parę małych kamorców- m. in.w tym odcinku pomiędzy śnieżącą armatką a lancą: a w dalszej części trochę wystających słomek ze śniegu Ale ogólnie wszystko do przejechania i bez żadnych problemów, były też w górnym odcinku całkiem fajne miejsca: Czuć było tylko różnicę między dolnym a górnym odcinkiem 7-ki, jednak jazda na obydwu odcinkach była możliwa i sprawiała przyjemność:smile: Cały czas utrzymała się wilgoć i mała mgła oraz padał drobny śnieg - nie płatki, ale takie bardziej mokre, śniegowe grudki, które skutecznie oblepiały gogle a ogrzewanie tych gogli oraz wycieraczka bardzo by się dzisiaj przydały:smile:Do ok. godziny 12 fajnie trzymał się nawet ostatni odcinek 7: Po godz. 12 - odwrócenie ról - nagle do wyciągu - Suche - H.S. zrobiła się mała kolejka: a na dole pusto - przyczyna była prosta: dół został już dość mocno rozkopany, na ostatniej stromiźnie pojawiło się kilka sztuk kamorców, na bardziej stromych odcinkach przy ciągłej dostawie śniegu porobiły się dość znaczne muldy/odsypy, tak więc większość przeniosła się na górny odcinek i ten wolała ujeżdżać.
    15 punktów
  3. Postanowiłem ponownie wybrać się na Czarny Groń. Droga poszła szybko i sprawnie, ale widać od Andrychowa, że im bliżej CzG tym więcej śniegu, od Sułkowic jazda dosyć ostrożna bo na drodze śnieg. Temperatura około -3. Karnet 3h i w górę, głównie jeździłem na górnym odcinku ale zauważyłem, że często kanapa 4-os zwalniała albo całkiem stawała... Na szczęście 6-os bez większych przestojów. Ludzi umiarkowana ilość. Pierwsze 3 zjazdy bez kolejki a później na 2-3 minuty. Po godzinie 20 zaczęło się robić trochę więcej luzu. Jeśli chodzi o warunki to dużo lepiej niż 2 tygodnie temu. Zero minerałów, na górnej trasie przez całe 3h warunki bdb, może z 2 małe placki gdzie pojawiał się lód. Muldy również sporadyczne. Ferie się rozpoczęły to i sporo dzieci było na stoku więc jazda spokojna i rekreacyjna. To była najdłuższa kolejka jaką spotkałem o 19.20: I kolejka na dole o 21.00: Po powrocie do auta termometr pokazywał -8,5.
    15 punktów
  4. Mówisz i masz.Zmieniony i zmodernizowany Poniwiec działa od zeszłej zimy. Niestety w poprzednim sezonie praktycznie nie dało się tam jeździć, przede wszystkim z powodu problemów z naśnieżaniem i kamieniami na trasie. W tym sezonie wystartowali nieco później niż inne stacje. I wydawałoby sie, że naśnieżą idealnie, ale... .Naśnieżyli na szerokości 3/4 stoku, ale jest kilka miejsc gdzie są pola z drobnymi kamyczkami czy też zamarzniętymi grudkami ziemi na powierzchni śniegu, które ciężko ominąć.Myślę, że kilka nastepnych mroźnych nocy wykorzystają do poprawienia stoku. Ja tam dzisiaj byłem pierwszy raz w życiu na nartach trochę łudząc sie, że będzie mało ludzi. Na kamerkach z dni poprzednich widać było, że na stoku jest luźno.Przyjechaliśmy ok. 8.20 i już było trochę aut na parkingach. Wzięliśmy karnety 2 godzinne za 35 PLN bo ileż można jeździć na jednym niezbyt długim stoku.Następna opcja to 5 godzinne za 55 PLN. Szkoda, że nie ma opcji 3 godzinnej za np. 45 PLN.Na stoku już nie było sztruksu, było dość twardo bez lodu. Warunki dobre, tylko te drobne kamyczki na dole nieco drażniły. W miarę upływu czasu robiło się trochę odsypów i może w 2-3 miejscach wyszło troszkę lodu ale niegroźnego.Jeden cykl wyjazd-zjazd trwał ok. 9-10 minut razem z 1-minutową kolejką do wyciągu.Czas szybko minął, kolejny stok obadany. Myślę, że można tam jeszcze wrócić.Ogólnie to widać rozpoczynające się ferie zwłaszcza widząc sznur aut z "odległymi" rejestracjami na wiślance.
    14 punktów
  5. 12 punktów
  6. Przed zakupem karnetu przebrałem się jeszcze przy samochodzie, bo tu już na szczęście brak było tego opadu śniegu, ale przez cały dzień czuć było jednak taki ciągnący po wilgoci ziąb, dlatego zrzucam bluzę termoaktywną i wyciągam z bagażnika przyjemny, ciepły polar:smile:Wracając do stoku - ogólnie wyglądał dobrze i zachęcająco: Czuć też było różnice w porównaniu ze Szczyrkiem - tam śnieg był bardziej naturalny, miękki - z każdą godziną z coraz to większą ilością odsypów a tu w przeważającej większości sztuczny - bez odsypów i już na całej długości - twardo.Ale jazda całkiem fajna a po włączeniu oświetlenia zrobiło się całkiem klimatycznie:smile: wraz z widokiem na oświetlone Bielsko Stok niby prosty, ale w środkowej jego części - bardziej z lewej strony pojawiły się małe, ale za to liczne "wertepki" oraz zdarty odcinek z małą ilością lodu. To pewnie spowodowało, iż dla młodej narciarki jazda zakończyła się GOPRem, który ją usztywnił, spakował w tobogan, zwiózł i przekazał ekipie karetki. Wraz ze spadkiem temperatury stok trochę "chwycił" i zaczął się szklić, ale żadnego lodowiska na amen tam nie było Ogólnie - bardzo fajny stok dla mieszkańców Bielska, tak po pracy przyjechać się - odprężyć. 2 h w zupełności wystarczą a i w korzystnej cenie.Jedyne co mi trochę przeszkadzało -kanapa - zatrzymywała się, dyndała, ruszała, znowu się zatrzymywała, podyndała i tak w kółko - od razu przypomniała mi się Dedovka na Velkej Racy - mogłaby jeździć trochę szybciej, ale to pewnie dostosowanie do liczby uczących się na stoku ludzi i ich wysiadania i chyba ogólnego charakteru tego stoku.Co mnie jeszcze drażniło - po godz. 16 - zapach palonego węgla - przyjechałem na narty a tak jakby zza drzew ktoś zaczął koksem albo jakimś innym badziewiem w piecu czymś rozpalać - nie wiem skąd to szło, ale przez ok. pół godziny nie należało do najprzyjemniejszych aspektów nartowania na świeżym powietrzuOgólnie stok bardzo fajny - do potrenowania, odprężenia i dla początkujących. In plus również - czyste, darmowe, ciepłe toalety - in minus - jedzenie - barszcz z tytki w jedynym punkcie gastronomicznym to na pewno nie jest to, o czym marzyłem głodny po całym dniu nartowania:tongue:.Tak więc reasumując - sezon nareszcie otwarty!:biggrin: - w Szczyrku śniegowo lepiej, ale ze względu na aurę - z każdą chwilą trudniej, natomiast Dębowiec - fajny akcent na zakończenie dnia.Jutro poprawa pogody - bez opadów i może nawet słońce - jak to ładnie wyratrakują, to dla wybierających się może być całkiem miły dzień:smile:
    11 punktów
  7. Z biegiem czasu pracujące armaty coraz to bardziej pokrywały niedostatki w górnej części trasy nr 7 i choć do ideału jeszcze trochę brakowało, to i tak było lepiej niż na początku: Na ostatnim wyjeździe orczykiem pech chciał, że zleciały mi gogle z kasku (moja wina - źle dopiąłem) - zjechałem w to miejsce, w które upadły, ale już ich nie było - ktoś je zgarnął. Fakt, że od rana myślałem, że i tak co najmniej trzeba szybkę w nich już wymienić, ale jakoś tak żal, że już ich ze mną nie było - zwłaszcza przy tej pogodzie:tongue: - na szczęście miałem jeszcze w kieszeni ciemne okulary, które nie raz się już sprawdziły, tak więc jakaś osłona przy tym opadzie była. Czekałem, chociaż nikt żadnych gogli obsłudze nie oddawał, tak więc jeśli je znalazłeś, to wymień lepiej szybkę, bo taką z taką popękaną i latającą już długo nie pojeździsz:tongue::wink:Czas szybko minął i odkupiony karnet stracił swoją ważność. Myślałem, żeby jeszcze dokupić punkty i pojeździć, postanowiłem przez Juliany przejechać do Wisły i tam zobaczyć, co się dzieje. Jednak Szczyrk w górnej części słabo odśnieżony - wyjechałem i walczyłem na dwójce moim heblikiem pod Salmopol, jednak stan auta a też i też zjeżdżające chyba z 20 km/h samochody ( w tym jeden dający znak klaksonem, żeby zjechać i uważać, bo się ślizga) uświadomiły mi, że dzisiaj z tym wyposażeniem i w tych warunkach nie ma co walczyć.W Centrum Szczyrku już lepiej - przejechał pług - ale to może dlatego, że 2 auta (w tym jeden mój krajan - tarnogórzanin) zaliczył porządny, czołowy dzwon.Pojechałem sobie na kawę, jakąś przekąskę i myślę co dalej - postanowiłem, że odwiedzę Dębowiec w B.B.O ile jeszcze w Buczkowicach padał ten mokry śnieg, to już w Bielsku na szybach zwykłe krople deszczu.Podjazd na Karową (tak btw - fajna nazwa:biggrin::wink:) bez problemu a i na parkingu udaje mi się znaleźć wolne miejsce.Kolejek brak, stok też fajnie wygląda: tak więc karnet na 2 h i w górę.
    11 punktów
  8. Miał być kolejny wypad na Słowację,lub do Czech,ale Andy-w namówił mnie na Poniwiec.Ostatnim razem,jak tam byłem,nie podobało mi się i niespecjalnie chciałem tam jechać,ale spróbowałem... Wyjazd z domu 6.50 - nieco za wcześniej.Drogi czarne,jazda bez przeszkód,jedynie na Wiślance,mimo wczesnej pory,już mnóstwo samochodów.Kiedy skręcam na ostatnie 3 km,standard biały,albo raczej taki szary.Na miejsce docieram przed wpół do ósmej.Jestem pierwszy,więc mogę sobie powymyślać,które miejsce mi pasuję itp. Bez pośpiechu się przebrałem i poszedłem sobie zdjęcia porobić.Panowie jeszcze coś tam przygotowują,zanim wpuszczą narciarskich zapaleńców.Pewien jegomość nawet mnie zagadnął i przy okazji dowiedziałem się paru rzeczy.Stok otwarty na nieco ponad połowie szerokości,bo tyle udało się odpowiednio naśnieżyć i ubić.Bali się,że kamienie wyjdą spod śniegu,jak to bywało w zeszłym roku.Dowiedziałem się też,że jak tylko skończą dzisiejsze szusowanie,to włączą armaty i będą sypać,dopóki mróz będzie trzymał.No ale na pierwszy rzut oka,to co jest,wygląda dobrze. Zapowiada się ciekawy dzień.Niebo prawie bezchmurne,dość spory mrozik,biorę więc karnet 8.00 - 13.00.Jako pierwszy ruszam na wyciąg i dziś to ja rozdziewiczałem trasę.Ta przygotowana bardzo dobrze!Pierwsze zjazdy bardzo przyjemne,wręcz rewelacyjne.Jakoś wyraźnie lepiej się czułem niż wczoraj.Jest nachylenie,to i przyjemność większa.Ale żeby nie było tak kolorowo,to przy dole,z jednej strony,było małe poletko z kamyczkami.Starali się,ale ten jeden kawałek nie wyszedł za bardzo.Później jeszcze ten żwirek narciarze roznieśli po nieco większej powierzchni.Mimo to nie stwierdziłem jakichkolwiek ubytków w moich nartach. Największe obawy miałem co do frekwencji.Na szczęście ludzi umiarkowana ilość.Nawet w okolicach godziny 12,kolejek do wyciągu praktycznie brak.Zdarzały się czasem kumulację,tak do 5 min stania,ale nie za często.Jedyny minus,to ilość narciarzy "wypluwana" przez kanapę na stok.Chwilami widok trasy przypominał Białkę Tatrzańską.Na szczęście często udawało nam się trafiać na sporą lukę,gdzie dało się pocisnąć.Nie wspomniałem,że z lekkim opóźnieniem,dotarł Andy-w z synem Markiem.Jednak moi kompani zdecydowali się jedynie na 2 godzinki szusowania.Zawsze coś! Kiedy im się karnety skończyły,poszliśmy do knajpki przy górnej stacji,lekko się zagrzać.Przy okazji porobiliśmy fotki. Kompani się zwinęli,a ja ruszyłem dalej do boju.Co ciekawe,nawet przed godziną 13,stok ciągle wyglądał dość dobrze!Jak na takie oblężenie,przy niezłym nachyleniu,stok nie był mocno zdegradowany.Do samego końca jeździłem z przyjemnością.Pod koniec już rekreacyjnie,bo dość ciasno i nawet gdzieniegdzie nieco lodu się pojawiło.Ale poz za wcześniej wspomnianym poletkiem minerałowym,nigdzie indziej nic nie wyszło.Pojawiły się niewielkie muldy,trochę grudek lodu,ale wszystko to nie miało większego wpływu na przyjemność z jazdy.Zdecydowanie dzisiejszy dzień mocno na plus!Zupełnie inny obraz,niż rok temu,kiedy szukałem toru jazdy między kamorami. Wspomnę jeszcze,że mają nowy zbiornik na wodę do naśnieżania i co najważniejsze - pełny!Oby mroziło,a jeszcze lepiej dosypało naturalnego,to szybko będzie można się cieszyć pełną szerokością,choć w tym względzie szału nie ma. Pozdrawiam, Johnny
    10 punktów
  9. Również byłem od 8.30 do 11 i potwierdzam słowa poprzednika. Pierwsza godzina w miarę pusto. Trasa przygotowana marnie (u góry lód, potem kartoflisko, potem walące armatki, potem kartoflisko i znowu armatka, tylko dolny odcinek w miarę wporzo) i tylko wąski pasek.Zjechałem kilkanaście razy, ale jak się zaczęło robić tłoczno, to opuściłem stok. Pojeździłem trochę lepiej niż wczoraj w Myślenicach, ale oba stoki odpuszczam na dłuższy czas, bo przyjemność z jazdy jest raczej średnia.Ceny:karnet 3h - 40 złkawa parzona biała - 3,5 zł (tanio !)barszcz z krokietem kapuścianym - 9 zł Ce
    10 punktów
  10. Kolejna alpejska przygoda to Skicircus. Droga mija nam bez przeszkód - na miejscu w Viehhofen jesteśmy ok 16:30. Na granicach zero kontroli... ...emigrantów również 0. Po wielu perypetiach skład mamy 9 osobowy. Forumowicze: expat, artix, który na miejsce dociera ok 23 - śnieżyca. Tuż po przyjeździe - widok z okna: ...a pod oknem malutki wyciąg wyrwirączka - expat postanowił wieczorem zaliczyć dzień na nartach więc jeździł i podchodził :biggrin: Kilka razy... Cóż odchudza się i ćwiczyć musi. Później czas nam minął głównie na pogawędkach z Januszem.
    9 punktów
  11. Wyskoczyłem dzisiaj po 15 do Myślenic. Na tak późne nartowanie zachęcił mnie kumpel z roboty, twierdząc że po ratraku (przerwa na ratrak od 15-16) będzie ok. Oj ja głupi, oj głupi...Kupiłem trzy godzinny karnet i hura do góry. Rozczarowanie dosyć mocne. Generalnie stok nie wyglądał jakby 10 minut wcześniej (zacząłem jazdę o 16:10), jeździł po nim ratrak. - Warunki - 2 (w skali 1-5). Odsypy z cukru na przemian z twardymi, lodowymi fragmentami. Bardzo trudne warunki. Jazda na krawędziach niemal niemożliwa. - Obłożenie - raczej średnio. Do krzesła bez stania, na stoku trzeba uważać na uczących się i dzieci. - Zakopianka o dziwo ok, zobaczymy za tydzień. Z 3 godzin wyjeździłem godzinę, karnet sprzedałem jakiemuś panu pod kasą (pozdrawiam), za symboliczne 20 PLN. Potwierdza się reguła...chcesz pojeździć po równym, przyjedź rano. Myślenic w godzinach popołudniowych nie poleciłbym nawet największym lokalnym patriotom. :PNa koniec foto z du**
    8 punktów
  12. Dziś rano na Dębowcu w Bielsku warunki dobre, od 10:00 sporo ludzi na trasie ale bez stania w kolejce. Ważna informacja, jutro z uwagi na nasniezanie trasa nieczynna!Pozdrawiam Maciek[ATTACH]25966[/ATTACH][ATTACH]25967[/ATTACH]Wysłane z mojego LT26i przy użyciu Tapatalka
    8 punktów
  13. Witam wszystkich!!! Pierwszy raz w tym roku dodam coś od siebie. Dodam coś więcej niż prośbę o prognozę :crazy: We wtorek pierwszy raz odwiedziłem Skrzyczne. Wszedzie zielono, zaczęło sypać coś jak pół śnieg, pół grad i trzeba się było zbierać. Zaliczyłem jeden męczący zjazd. W sobotę wybrałem się ze znajomym, jako że to prawdopodobnie miał być ostatni dzień bez tłumów na stoku. Wszystko wypaliło, od pogody po ilość ludzi na stoku. Wypad udany. Króciutka relacja z wypadu z ciekawą nutką w tle. Miłego oglądania: [video=youtube;V-vjFW-SkMM]
    7 punktów
  14. Byłem dzisiaj 8-12. Warunki więcej niż przyzwoite - na trasie Solisko-Kamienna bardzo dobre i potem dobre, na Babie trochę gorzej (grudki lodowe i nierówności) ale bez tragedii. Ludzi do 10 mało, potem kolejki max 2-4 minuty. Smutny widok ten nieczynny wyciąg na Buczynkę - i dyskusje z innymi narciarzami - otworzą? nie otworzą? kiedy? czy tylko pogoda? czy są inne powody?
    7 punktów
  15. Kamieńsk - krótka relacja Warunki na otwartej trasie (niebieskiej, z prawej strony krzesła) dostateczne. Mnóstwo luźnego śniegu (jak kto woli - odsypów). Przetarć nie było. Gdzieniegdzie trochę twardego podkładu "betonu". Na zamkniętej trasie (czerwono-niebieskiej po lewej stronie krzesełka) na górze trawa, niżej lepiej - trochę miękko. Pod armatkami bardzo mokry śnieg. Na śniadanie jej trwało cały czas. Ludzi sporo - kolejka na 5-10min. Więcej zdjęć i filmiki (także z upadku) wstawię do dłuższej relacji późnym wieczorem.
    7 punktów
  16. Telegraf - KielceDziś trzeci (dopiero) dzień w tym sezonie - tym razem na kieleckim Telegrafie. Jazda od 10 do 13 za 40 zł. Niedrogo - w Tumlinie i Bałtowie taka sama opcja kosztuje drożej. To chyba najlepszy wariant. Zjechałem 20 razy w niecałe dwie i pół godziny. Gdybym chciał wykupić 20 przejazdów, zapłaciłbym 60 zł.Ludzi nie za dużo, jazda cały czas na bieżąco. Warunki dobre, choć trochę twardo, momentami lodowato. W południe zrobiło się trochę odsypów, ale nie za dużych. Większych minerałów i grudek lodu nie zauważyłem, jeśli były to niegroźne.W sumie krótki, ale konkretny, udany wypad. Po raz kolejny utwierdziłem się w przekonaniu, że jeśli jeździć na Telegrafie w weekend, zdecydowanie lepiej wybrać sobotę przed południem. W niedzielę jest z reguły więcej ludzi.Pozdrawiam.Andrzej
    7 punktów
  17. Wracają po latach kontrole na granicach w Austrii. Co prawda nie jesteśmy uchodźcami, ale też będziemy kontrolowani. Info z GW: "1. Austria wprowadza tymczasowe kontrole na granicach państwa 2. Imigranci ekonomiczni będą odsyłani do swoich państw 3. Kanclerz Austrii: "Istnienie UE pod znakiem zapytania" Porozumienie z Schengen zostało "tymczasowo zawieszone" na austriackiej granicy - poinformował kanclerz Werner Faymann w rozmowie z dziennikiem "Osterreich". Wiedeń wprowadza również system monitorowania osób ubiegających się o azyl w Austrii. Na granicy wszyscy podróżni mają obowiązek okazania dowodu osobistego. Ci, którzy go nie posiadają, lub zostali wcześniej odrzuceni na niemieckiej granicy, zostaną automatycznie zawróceni do swoich krajów. UE pod znakiem zapytania - Jeśli Unia Europejska nie potrafi zabezpieczyć zewnętrznych granic, a istnienie Schengen stoi pod znakiem zapytania, kraje muszą same kontrolować granice - ocenił kanclerz. Zdaniem Faymanna jeśli granice strefy nie zostaną zabezpieczone w bliskiej przyszłości "cała Unia stanie pod znakiem zapytania". Wojsko na granicach W sobotę weszły w życie nowe przepisy austriackiego Ministerstwa Obrony - na granicach rozmieszczone zostało wojsko, które skontroluje przybyszy z Bałkanów. Odesłani z granicy zostaną wszyscy ci, którzy chcą przez Austrię dotrzeć do innych krajów i nie zamierzają ubiegać się o status uchodźców. Nowe przepisy zakładają kontrolę wszystkich uchodźców i odsyłanie imigrantów ekonomicznych. Szlak migracyjny Austria jest ostatnim przed Niemcami krajem na tzw. bałkańskim szlaku migracyjnym, którym setki tysięcy migrantów przedostały się już do Europy z krajów Bliskiego Wschodu czy Afganistanu. Setki tysięcy migrantów przeszły przez Austrię do Niemiec od września, gdy oba kraje otworzyły granice dla ludzi uciekających z Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu i Afganistanu. W 2015 roku tylko 90 tys. z nich złożyło wniosek o przyznanie statusu azylanta w Austrii. Jednak masowy przepływ migrantów i związane z tym obawy Austriaków przyczyniły się do wzrostu skrajnej prawicy." http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19489270,austria-tymczasowo-zawiesza-zasady-schengen-kanclerz-ostrzega.html#Czolka3Img
    6 punktów
  18. Witam, wrzucam kilka fotek z 2-ego dnia nartowania w Czarnej Górze :tongue: , zaczynamy tak :biggrin: Jeździmy od 9 C i D(jeszcze nieotwarta) warunki do 11 super, twardo mroźno po prostu bajka:wink:, śmigaliśmy z przerwami do 16 kręcąc się po tym co otwarte. Byłbym zapomniał śnieżą B i to ostro więc jak ją otworzą będzie super:tongue::wink:, pozdrawiam:biggrin:
    6 punktów
  19. ObiecaneJako, że ja jestem mało fotogeniczny, to wrzucam fotki zawodniczek z moim synem. I fotkę mojej kurtki. A Nina Loeseth była z nich najsympatyczniejsza, najchętniej wychylała się zza stołu. Tu Lindsey po wylotce słabo widać ale zawsze I moja kurtka, której nie można już prać Pozdrawiam.
    6 punktów
  20. Dzisiaj miałem okazje potestować "na sportowo" Beskid Sport Arenę. Warun był zacny .
    6 punktów
  21. Witam tak jak pisałem urzęduję w Czarnej Górze Sienna otwarte jest to co na fotce , jeździliśmy oficjalnie na trasie C i nieoficjalnie D:tongue: :tongue:, ciekawi mnie jedna rzecz a mianowicie napisali na fejsie kilka dni temu że w sobotę otwierają trasę B , po podejściu do kasy pani w okienku grzecznie powiedziała mi że może ją otworzą za 3 dni:stupid: debile:cool::. Ogólnie wygląda to tak , na dworze -5 i żadna armatka nie pracuje a mają ich sporo nie wiem co oni praktykują:eek:, teraz ciut o warunkach trasa C o 12 skopana , troszkę lodu gdzieniegdzie lekkie przetarcia jak dla mnie konikiem była trasa D oficjalnie zamknięta , sam kopny śnieg zabawy co nie miara:biggrin:, jutro powtórka tyle że od rana:wink: pozdrawiam
    6 punktów
  22. Zakończył się właśnie mój kolejny wyjazd do tego topowego zakątka francuskich Alp. Tym razem zamiast kwatery w ulubionym Val Thorens, mieszkanie w niżej położonym Les Menuires, oczywiście na stoku. Jako, że o tym ośrodku (3V) możnaby gadać godzinami (lub do wyczerpania limitu znaków posta), to podaruję sobie opis. Kto był - ten wie jak to tam wygląda, kto nie był... znajdzie opis ;-) Największymi przegranymi wyjazdu z pewnością będą ci lubiący sztruks, twarde stoki, itp. Ze względu na pogodę tego praktycznie nie było wcale! Zima postanowiła w ciągu tygodnia nadrobić miesięczne zaległości i niemal codziennie sypało z nieba w ilościach mocno ponadstandardowych. Na większości tras codziennie rano warstwa świeżego śniegu. Ale na wyjazd pojechały ze mną moje Żelazne Dziewice, którym to bardzo odpowiadało :biggrin: A takich 2 dni jak teraz ze słońcem i półmetrowym puchem się długo nie zapomina :smile: Np. takim jak poniżej... Do opadów śniegu dochodził silny wiatr, co powodowało, że z dużego zagrożenia lawinowego robiło się zagrożenie jeszcze większe. Skutek: ciągłe wybuchy i codzienna loteria: otworzą górne wyciągi i połączenia z sąsiednimi dolinami, czy nie otworzą, jeśli otworzą to o której itp. Ale były i plusy takiej sytuacji, gdy po dojechaniu od odciętego z innych stron zakątka okazywało się, że ludziów nie ma, za to jest piękna miejscówka FR, tu: Plan de Mains Jak wspomniałem obsługa sporo bawiła się dynamitem, efekty czasem były dość widowiskowe: Ostatni dzień, to lampa, duży mróz i takie widoki: Les Menuires Val Thorens wysokogórsko wszędzie ośnieżone drzewa i ja... THE END
    5 punktów
  23. Ustroń Mała Czantoria (Poniwiec) po 17:00 Ustroń - Mała Czantoria (Poniwiec) Jako, że mieszkam od stoku w lini prostej jakiś 1 km po godzinie 17 zachciało mi się nart. Droga jak zwykle nieodśnieżona i niektóre auta miały problemy z podjazdem zwłaszcza, że o tej porze więcej ludzi jedzie na dół niż do góry, a większość nie myśli w sposób taki, że lepiej ustąpić miejsca podjeżdżającemu bo autko pod górkę ma gorzej, ale mniejsza z tym - i tak nie przegadam "terenowych" tuaregów, xc90, czy innych cayenne ;-) Pojeździłem godzinkę, trasa pozostawia wiele do życzenia o tej porze. Miała być niby przerwa na ratrakowanie o 16 - takiej nie było (ratraki stały przyprószone śniegiem ). Ogólnie bardziej walka niż swobodna jazda. Bardzo zmrożony śnieg i lód. Muldy mi nie przeszkadzają, ale twardy, zmrożony lód i w niektórych miejscach trochę śniegu to przesada. Byłem świadkiem wykłócania się o zwrot pieniędzy za karnet dla 3 osobowej rodziny bo warunku były podane jako "dobre" według mnie o tej porze można było je nazwać "trudne". Chciałbym też powiedzieć co nieco o gastronomii, przy okazji ostatniego zjazdu wszedłem do przybytku na górnej stacji. MASAKRA!!!! Ceny wysokie, jakość żenująca. Większość produktów to tesco value, piwo grzane za 7zł musiałem wyrzucić po połowie bo nie byłem się w stanie zmusić, kaszanka - sam plastik, chleb (1 kromka) stary, gumiasty. Musztarde wygrzebywałem z wiaderka po 1243 innych ludziach.... Sorry, ale za taką cenę, w takiej miejscówce i z takimi możliwościami to na prawdę robiłbym tam u góry niezłą imprezę i kupował odpowiednie jakości produkty. To tak dla przemyślenia komu się dzierżawi lokal.... Mimo wszystko zawitam jeszcze w tym sezonie - wierzę, że będzie coraz lepiej. A krytyka z mojej strony była konstrukcyjna - a nie żeby narzekać, dla narzekania :-)
    5 punktów
  24. Hextor, nie myl wykonawcy z inwestorem To co nieoficjalnie się mówi, nie nadaje się do pisania na forum, ale w każdej plotce ziarnko prawdy jest. Niby coś tam w ON drgnęło pod względem obsługi itp, ale to nie dziwota, tam sporo miejscowych pracuje i im po prostu zależy... W przeciwieństwie do właściciela niestety, który na początku złote góry obiecywał, w Korbielowie był non stop, wywiady w TV, Radio, manifestacje przeciw ekologom, a teraz jakoś ani widu ani słychu, informacji oficjalnych zero. Pozostaje czekać na nowego właściciela z prawdziwego zdarzenia. Pisałem kiedyś już to, tak jak i w Szczyrku był Richter , tak w Korbielowie jest Łazarczyk. W Szczyrku postawiono 1 wyciąg i ośrodek pogoniono z zyskiem, na szczęście dla Szczyrku w dobre ręce. W Korbielowie plany zapewne są podobne, tylko że tu tak łatwo może nie pójść...
    5 punktów
  25. Kazimierz Dolny nad WisłąDrugi raz w tym sezonie w sobotę odwiedziłem Stację Kazimierz, warunki doskonałe do godziny 10 mało ludzi jak kończyłem o 11 nie było kolejek.Pizza peperonni nadal dobra i duża cena 22 zł tez super :)Nie podoba mi się brak karnetu całodniowego oraz brak żadnych zniżek dla dzieci :
    5 punktów
  26. Trasa na Solisku ma ok 670m, a z Buczynki na Solisko ok 1,2km szerokość podobna, zmierzone dzisiaj Solisko po południu kiepsko, chybaże ktoś jest "lodowym wojownikiem" Za to góra Pilska super i do tego pusto! Poza trasami puch ok 20-25cm.. niestety bez podkładu! dopiero z tego się zrobi. Pozdrawiam Tomek
    5 punktów
  27. Czarny Groń - dzisiaj. Dzisiaj trochę mniejsze oblężenie niż w Trzech Króli, choć Narodu dużo. Ok. 9 można było jeszcze zaparkować w pobliżu przystanku Busa. Do 10:30 jazda płynna bez kolejek, warunki dobre. Później do górnej kanapy kilka minut stania (przy takich krótkich trasach, jak na CG kilka minut czekania to dużo - czas jednego okrążenia wydłuża się dwukrotnie, a płacimy przecież za czas!). Dolna kanapa na bieżąco. Niestety później na dolnej trasie miejscami zaczął wyłazić niebieski lód i ogólnie warunki zrobiły się trudne. Dziś na szczęście nie widziałem Goprowców w akcji. Z krzesełka widziałem tylko kilka niegroźnych kolizji na zatłoczonej trasie (również z udziałem dzieci), ale jakoś sami się pozbierali. Zaczęły się ferie i widać więcej osób o mniejszych umiejętnościach. Widziałem osoby, które miały problemy przy wysiadaniu z dolnego wyciągu (nie wysiadła na czas i została na krzesełku) , lub z górnego - pan przy wysiadaniu wpadł pod kanapę, która przejechała nad nim (teoretycznie nie powinno się zdarzyć, kanapa wyprzęgana - ale jednak). Obsługa reagowała bez zarzutu. Widać, że nowoczesna infrastruktura kanapowa w tym ośrodku przyciąga w tym sezonie rzesze początkujących. Jest co prawda na dole ośla łączka z osobnym wyciągiem, ale jak widać niektórzy nie mają cierpliwości na takie rzeczy.
    5 punktów
  28. Na zachętę do przeczytania całej relacji Narty pod wiatrakami wstawiam filmik. [video=youtube;qgvXVK3d9gY]
    4 punkty
  29. Dzisiaj wreszcie zainaugurowałem sezon. Wiem, że późno ale cóż "Takie Życie". Trafiło na Mosorny Groń. Warunki dzisiaj dość trudne. Śnieg nie związał a w dodatku dość zdrowo dosypuje. Na stoku od 9 czyli punkt:biggrin: Już o dziesiątej było w pierony odsypów. Ja dawałem radę, ale żona marudziła. Mimo utyskiwań lepszej połowy udało się w pełni wykorzystać karnet 4h. Jak mówiłem śniegu kupa, ale warunki dość trudne (dla niezaawansowanych narciarzy). Ludzi jak na pierwszy dzień ferii i dodatkowo sobotę niewiele. Kolejek do wyciągu zero. Na trasie ruch ale można było spokojnie pojeździć bez "obijania" się. Największym pozytywem jest to, że w górach śniegu przybywa. Zdjęć nie robiłem bo tak suło, że szkoda było wyciągać aparat. Pozdrawiam. PS: dzisiaj na Mosornym było TVP, coś tam kręcili, może się załapałem????:wink:
    4 punkty
  30. 17-01-2016 dziennik pokładowy:Rano po nocnych opadach śniegu ok 0,5 m, pada, ciemno zimno i nic nie widać.Wjazd Mocartem na górę. Jazda po omacku. Z racji chęci dojazdu na zawody jeździmy po stronie Flachau. Po godzinie opady ustały. Po kolejnej się przejaśniło. I co? I dopiero widać. Na lewo krzesełka na prawo krzesełka po środku gondola. Ahterjey starjety spacejety. Za każdym wjazdem do góry jest tak: tu jeszcze nie jechaliśmy, tam jeszcze nie jechaliśmy, to krzesło nie zaliczone, tamto nie zaliczone. Ja hromole cała kuweta nie do ogarnięcia na raz. Piękne trasy w lesie wiele wariantów zjazdów. I za każdym razem zawsze można wjechać do góry i start od nowa inną trasą. Ponadto zimowa aura, mnóstwo śniegu, zaśnieżone lasy wokół tras, bajkowo, miodowo, cudownie. Taka zima i taki ośrodek to jest to co do szczęścia mi potrzeba. Łokciowe top 3. Na stokach nie było czasu fotek robić. Po nartowaniu strzeliłem G-linka: Trasa pod Mocartem miodowa. Jutro ranko Rote 8 bo dziś nie starczyło czasu. I jeszcze po prawej stronie. Ale to relacja jutro. Jak na razie ośrodek polecam, jest boski. O wiele bardziej wolę takie niż te wyżej położone.Pozdrawiam.PS Mało rodaków.
    3 punkty
  31. Góra Kamieńsk - dramatDziś z rana wpadłem na idiotyczny pomysł pojechania na Górę Kamieńsk ..... Nie ma co się rozpisywać - stok nie był ratrakowany lub sposób pracy ludzi który to robili zasługuje na czerwoną kartkę bo jak można wytłumaczyć muldy po pas o godzinie 9:20 ??? 20 minut po otwarciu stoku ? Widać po obsłudze oraz tym że nie działa główna trasa że to nadal jest spółka skarbu państwa .... szkoda pisać ... dodają do tego kilkaset osób .....zjechałem dwa razy, karnet sprzedałem i wróciłem do domu ..... dzień stracony.
    3 punkty
  32. Witam,dziś byłem w godzinach 8-11 w Wiśle na SN.Skolnity,górna część trasy dobrze naśnierzona,środkowa część trasy i dół z drobnymi kamyczkami,ale ogólnie warunki dobre,ludzi niewiele 3godz.zrobiłem 22 zjazdy,czerwonej narazie nie naśnieżają,cały sprzęt skierowali na niebieską,parking płatny w tym sezonie.
    3 punkty
  33. Wyobraź sobie, że skoro nawet ja pamiętam z czasów dzieciństwa co jest potrzebne do jazdy na sankach, to pozostali też pamiętają. Pomijając "młodego :smile:" wszyscy też pamiętają tę sytuację od strony rodzica. I dlatego zapewniam Cię, że jedyne co jest potrzebne do jazdy takich szkrabów na sankach to śnieg i sanki. Nawet górka nie jest niezbędna. A jak jest, to już jest pełen wypas. No i dla takich małych dzieci nie musi być duża. Litości - po co Ci taśma??? Po co Ci ratrak????????? W tym momencie przyszło mi do głowy, że może jesteś osobą niepełnosprawną. Jeśli tak - bardzo przepraszam. Nie chciałem Cię urazić. W takiej sytuacji, rzeczywiście taśma i ratrakowana górka są przydatne. Tadek
    3 punkty
  34. Staralem sie aby moj post nie byl w zaden sposob nacechowany politycznie, wlasnie dlatego zeby nie byl kategoryzowany do lubianych lub nielubianych Podalem fakty, linki, mozna sobie w internecie poczytac wiecej. Pracuje w duzej instytucji finansowej i mimo roznych preferencji wyborczych czy wrecz sympatii politycznych wsrod wspolpracownikow, kazdy rozumie co sie stalo i dlaczego. Przyznam ze jestem troche zdziwiony ze na forum panuja tak emocjonalne nastroje, ale rownoczesnie tak malo merytoryczne.
    3 punkty
  35. Dzisiaj Szklana Gora kolo Krakowa - od 8mej malo ludzi ale trasa slabo przygotowana, otwarta moze 1/3 szerokosci, nie wiem czy tu tylko winic ilosc siegu, moim zdaniem duza wina musi byc w ratrakowaniu... masa grodek lodu i nierownosci, dziur itd.. jazda jak po kulkach lodu przez wiekszosc trasy Duzo ludzi od 10tej.. a szkoda szkoda bo na szybki wypad z Krakowa to fajna miejscowka mogla by byc... Takie Male Ciche potrafilo przy tylko sztucznym sniegu i tez sporym mrozie miec fajny miekki, rowny snieg, a tu porazka...
    3 punkty
  36. Z rana tak wyglądała jedna z oślich łączek;) przygotowana super, po wczorajszym opadzie. Od wczoraj dosypalo ze 2-3 cm, do niedawna była pełna lampa i nawet duży mróz nie był odczuwalny. Z tego co się dowiedziałem, powyżej Miziowej sporo śniegu wywiało. Ratrak kursował od Szczawin do Miziowej wywożąc ludzi i tam jest podobno nawet nieźle. Trzeba czekać na kolejne opady. Wysłane za pomocą Tapatalk
    3 punkty
  37. Teoretycznie na podstawie odczytów telemetrii na Pilsku za 24 godziny 8:00-8:00 spadło 4,4 mm wody czyli około 5,5 cm ,,puchu".zA ostatni tydzień suma opadów to 35mm wody co daje około 40 cm świeżego śniegu. Dotyczy automatycznej stacji meteo na Pilsku, czyli na szczycie góry, chyba . Wsyd ,ale jeszcze tam nie byłem w życiu ani razu.
    3 punkty
  38. Jeszcze zaległ relacja z ostatniej wizyty w Serfaus-Fiss-Ladis 12,13 styczeńByło całkiem mroźno ale jeszcze bardziej niż mroźno sypało. Dlatego ledwo co widać
    3 punkty
  39. Spontaniczne spotkanie z Andy-w w SON. Mało zdjęć, dużo jazdy, szybkiej jazdy bo warunki trudne. Śmiganie na Golgocie już tradycyjnie do 9,00. Juliany przeludnione ale warunki dobre. Jest nowa trasa w tym sezonie, poczciwa "7" ale z trudnymi warunkami i dużą ilością feriowiczów na trasie z dodatkowym utrudnieniem w postaci włączonych armatek obladzających gogle. Mimo to jak zawsze kupa śmiechu i dobrej zabawy: No ale po takiej ilości kiełbasy: A śniegu sporo spadło przez noc: Pewnie niedługo uruchomią kolejne trasy.Pozdrowienia Andrzej, do następnego razu.
    3 punkty
  40. Dla tych co umieją i lubią to robić w puchu to te warunki to bajka :smile: No ale dla pozostałych w tym mnie na przykład... to przepiękna zima i śliczne widoczki :wink:
    2 punkty
  41. Nieoficjalne info od osoby z ON Pilsko. Niezależnie od pogody, krzesło na Buczynkę nie ruszy w tym sezonie. Właściciel nie ma pieniędzy na spłacenie wyciągu, a wykonawca nie pozwala na jego uruchomienie. Prawdopodobnie jest to ostateczna decyzja.
    2 punkty
  42. Poniwiec Dziś zawitałem na Małą Czantorię,czyli Poniwiec.Warunki dobre,do samej 13 mi się jeździło przyjemnie. Zdecydowanie lepiej to wygląda niż rok temu. :smile: Relacja tutaj. PS.Jutro rusza Duża Czantoria,tj. czerwona trasa na całej długości.
    2 punkty
  43. A wracając do pierwszej strony wątku, to też uważam, że dobrze zainwestować w przygotowanie fizyczne. Mnie narty motywują do utrzymywania kondycji - zumba, rower stacjonarny, Chodakowska... To się naprawdę przekłada na mniejsze zmęczenie na stoku, łatwiej pracować nad rozwijaniem techniki.
    2 punkty
  44. Polska, Sudety, KamienicaDrugi dzień w Kamienicy dalej zjeżdżaliśmy przy kanapie na niebieskiej. Ale jak są tyczki to nic mi nie przeszkadza i do tego jeszcze sportowe towarzystwo dopełniało całość. Tym razem zaczęliśmy od giganta. Między 11 a 12 mieliśmy przerwę na regenerację sił i po tym przestawienie na slalom. Poszliśmy kolejny raz do pensjonatu Sandra coś zjeść, tym razem dużo wcześniej. Okazało się, że kucharz będzie dopiero od 14 i do jedzenia nie ma nic, ale pani obiecała nam na następny dzień sprowadzić kucharza od 11 i posiłek zamówiony dzisiaj będzie na nas jutro czekał:applause:. Na obiad musieliśmy zapakować się do busa i objechać zbocze góry Zawada na drugą część ośrodka do Karczmy Pod Śnieżnikiem. Karczma bardzo duża, ładna i stylowa. Jedyny minus to czas oczekiwania na obiad. Zamiast godziny wyszły dwie. I były zrąby od trenera. Teraz pora na slalom. Można było pojeździć na długich, jak i na krótkich tyczkach. I tu taka mała dygresja jak w ostatnich latach zmieniło się wiele.Jeszcze kilka lat temu większość używała tyczek gwintowanych, które po wywierceniu otworów, wkręcało się ręcznie i później dokręcało kluczem, a po treningu wykręcić kluczem i dopiero wyciągnąć. Na zdjęciach widać jak kolega wkręca tyczkę gwintowaną krótką. Natomiast teraz używa się głównie tyczek szczotkowych, wystarczy wywiercić otwór i wepchnąć tyczkę, a na koniec wyciągnąć tyczkę do góry. Jedyny problem jest, gdy nagle złapie mróz i szczotki przymarzną, wtedy pomaga tylko odkopanie tyczki.Warunki śniegowe dalej były dobre, śnieg dosyć szybki, ludzi na stoku mało i można się było realizować do woli. Kiedy koledzy zobaczyli na jakich nartach jeżdżę giganty to mnie wyśmiali i kazali spieprzać do piaskownicy (moje narty to Head i.speed) i dostałem gigantowe Fischery (przynajmniej pasują mi do butów) na których jeździł kolega, medalista Mistrzostw Polski Juniorów. Pozdrawiam serdecznie.
    2 punkty
  45. Filmik z wywrotki [video=youtube;DJBgDI5bHC8] Resztę wstawię tutaj jutro.
    2 punkty
  46. Po kolejnym zjeździe tą trasą (tym razem bezwypadkowo...) okazało się, że krzesełko stanęło. Przy dolnej stacji pracownicy dłubali coś przy taśmie rozbiegowej. Coś się przy niej popsuło (chyba śnieg tam wpadł, bo wydłubywali coś łopatą). Po prawie 20 minutach kolej ruszyła. Do końca dnia kręciliśmy się między dwoma trasami. Stanie w kolejce, wjazd i zjazd zajmowały ok. 17-20 minut :shocked:: Przez to przejechanych kilometrów w dół było tylko 7,5 (wczoraj na Górce przy krótszym stoku i krótszym czasie było to ok. 5,4km). Kiedy ostatni raz chcieliśmy zjechać czerwoną (już na niej byliśmy), to jeden facet na skuterza wjechał i krzyczał (nie tylko do nas, w sumie kilkanaście osób tam było :stupid:), że trasa zamknięta, że są przewody pod napięciem 400 Volt i można zginąć. Ktoś dosyć siarczyście zaklął, ale, tak jak reszta, wrócił na górę. O 20:40 zeszliśmy ze stoku. Jeszcze chcieliśmy coś zjeść, a knajpę zaraz zamykali. O 20:40 przy bramkach stało tylko kilkanaście osób :eek:. Toalety są darmowe :biggrin: Niestety jutro nici z mazowieckiego freeridu - pod Warszawą leży ok.3cm. Szkoda nart
    2 punkty
  47. Dziś Myślenice od 9 do 12. Warunki jak dla mnie średnie: lodowe grudki, kilka centymetrów śniegu, a pod spodem zfrezowany lód. Jestem ciekaw, czy nie da się jakoś lepiej przygotować tych stoków ?Ceny:karnet od 9 do 13 - 45 złszarlotka - 9 zł (sporo!)kawa biała - 6 złkrem z pomidorów - 7 zł (nie polecam, bo smakował jak przecier pomidorowy)Jutro myślę, żeby skoczyć na Szlaną Górę (Harbutowice), ew. Śnieżnica lub Tobołów. Był ktoś może, jakie warunki ?
    2 punkty
  48. Byłem wczoraj w Białce, cóż powiedzieć...Ci co mnie znają, to wiedzą co chcę powiedzieć:tongue:MB dawniej Figo namówił mnie żebym podjechał na nowe parkingi od strony Bukowiny, czyli tam gdzie są górne stacje krzeseł PasiekaExpres i Jankulakowski, chyba zapomniał albo że to było połączenie pracy z chwilką przyjemności i że nie jadę tam Allroadem:tongue: Ale dałem radę, oczywiście samochód tak mały że obsługa parkingu zdawało się mi nie zażyć że wjechałem, więc z uwagi na brak zainteresowania stanąłem sobie tam gdzie chciałem, no czyli tak co by się nie nachodzić za dużo, bo nie lubię. Wysiadam z szoferki a to patrze leci na mnie taki flagowy gorol, z czapką na czubku głowy radośnie podskakuje i rączkami mach, krzycząc BUTY ZEŚCIE PSYWIEŹLI BUTY ZEŚCIE PSYWIEŹLI, a ja się go pytam czy wyglądam jak szewc:biggrin:, a no dalej swoje, żeby tam pod szałas cofnąć i tam to wypierdo...y, no ale przekonałem go ze mam tylko swoje 2 pary jedne do chodzenia, a 2 do nart i z żadnych nie potrafię zrezygnować.Na pace z synem zorganizowaliśmy sobie szatnię, jak dopiąłem ostatnią klamrę w bucie, to pojawił się baca parkingowy i pado ZE TUTAJ NIMOZEMY STAĆ, no ale bo niezbyt długiej rozmowie cechującej się wzajemnym zrozumieniem wykazałem mu kto zawalił i kto jest winny i kto zadba o to, że jak przyjdzie do mojego wyjazdu to swobodnie będę mógł wyjechać. a jeśli nie to gdzie zadzwonię w tej sprawie, przyznam że stanął pan parkingowy na wysokości zadania :smile:.No i dobrze że te 2 zdarzenia miały miejsce, bo nie było by o czym pisać:stupid:Narty w Białce..... Wszystko po staremu, ufff... ale ulga, nie będzie głupich pomysłów żeby tam specjalnie jechać:tongue: Poszedłem do takie sklepiku, wszedłem do środka i pytałem czy można kupić takie marzenie "prawdziwe nartowanie" no ale się dowiedziałem że aż takich marzeń nie oferują.... A poza tym to mnie obrażają tam, jestem/byłem tam trzeźwy, taki przyjechałem i taki wyjechałem, a oni witają mnie tak Wracając jeszcze do tego dojazdu od strony Bukowiny, to na rondzie w Bukowinie ten sam kierunek co na RusinSki, w liczbach jeśli chodzi o czas(km nie sprawdzałem) wygląda to tak, jadąc rano pojechałem prosto Zakopianką aż do Poronina i od tej strony dotarłem do Bukowiny i dalej na parkingi zlokalizowane przy wyżej wymienionych wyciągach Kotelnicy. Od momentu gdzie się zjeżdża z Zakopianki na Nowy Targ, czyli tak jak by chcieć jechać tradycyjnie pod Kottelnicę, czy Banię, do momentu zaparkowania na parkingach przy PasiekaExpres i i Jankulakowski minęło 40 min.Natomiast w drodze powrotnej pojechałem z Bukowiny przez Białkę i po 22 min byłem na wysokości wyciągów na Kotelnicy/Bani, a za ok 20 min na Zakopiance w Nowym Targu. Czyli jadąc tą czy tą drogą czasowo to jest to samo, natomiast jazdy na te nowe parkingi jest sporo więcej no bo to ponad 20 min.Czy warto? nie zarysowała mi się jednoznaczna odp. zależy kto czego oczekuje, po stronie Białki jest bardziej elegancko dojazd po asfalcie do samego końca i po płaskim, po stronie bukowiny to jeszcze jednak jest jeszcze plac budowy, dojazd po drodze żwirowej, która nie wiadomo w jakim stanie będzie w czasie odwilży. Nic tu oczywiście nie brakuje, są czynne ciepłe i czyste toalety, ale trzeba podejść do dolnej stacji PasiekiExpres, czyli od parkingu w najlepszym wypadku kilkadziesiąt metrów. Kasy oczywiście są, prowizorycznie ale są plastikami można płacić.Co do wrażeń z jazdy na nartach, to przeraża cały czas jeżdżący tam i na zad skuter na sygnale i wożący połamańców, efekt słuchowy jest taki jak w mieście podczas większego wypadku jak karetki kursują:eek:, czyli nie napawa optymizmem....Fajne jeszcze słyszałem jak zadzwonił telefon panu który jechał na krześle koło mnie, odebrał i poinformował swojego rozmówce że odezwie się w przyszłym tygodniu, bo teraz jest na nartach w Tatrach:eek::biggrin:
    2 punkty
  49. SON do południa.Otwarli 7 powyżej Suchego.To tyle na szybko z telefonu.
    2 punkty
  50. Po dzisiejszym dniu Nauders już chyba całe ruszy.Cały dzień sypało i sypało,i sypało !!!
    2 punkty
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...