Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.12.2016 w Odpowiedzi
-
5 punktów
-
Po pysznym góralskim jedzonku w Milówce: w drodze powrotnej zachęconymi konwersacją z Mamadem i reklamą przy drodze postanowiliśmy odwiedzić rodzinkę mojej żonki w prowadzonym przez nich ośrodku Słowik Ski w Ciscu k/Węgierskiej Górki: Dojazd klimatyczny, przez las: Jako, że jestem lekko przeziębiony nart nie zabrałem. Ale ośrodek ma własną wypożyczalnię sprzętu, bar i szkółkę dla dzieci więc jakbym mógł nie skorzystać z możliwości pośmigania po stoku. Stok ma około 500m długości, dwuosobowy orczyk, naśnieżanie, ratrak i oświetlenie. Pięć armatek przygotowuje stok w dwie doby, poza tym zima w tym roku sama pomogła w przygotowaniach do naśnieżenia. Nachylenie stoku pozwala się nawet nieźle rozpędzić i sporo pokręcić po mocno zróżnicowanym terenie: Poza tym gra muzyczka: Ośrodek zajmuje się szczególnie szkoleniem młodzieży i dzieci, z boku trasy wyposażony w wyciąg zaczepowy Miło się pośmigało na Headach; Wszystko to w bardzo rozsądnej cenie, 20 czy 25zł za kilka godzin przy trasie na własność a poszaleć można.5 punktów
-
4 punkty
-
Cześć Każde tego typu ćwiczenia są dobre. Akurat jazda na jednej narcie ze zmianą narty w sposób taki jak pokazany na filmie z jazdą na jednej narcie nie ma wiele wspólnego. Tu po prostu jedziesz na zewnętrznej - czyli tak jak normalnie. Ćwiczenie znakomicie testuje czy ktoś umie się wyważyć czy nie i musi się podpierać wewnętrzną. Javelin (choć pierwotnie javelin to trochę co innego było i znacznie truidniejszego) pomaga w odpowiednim zakrawędziowaniu narty. Jazda na jednej narcie ma zupełnie inną mechanikę i wymaga ruchów w płaszczyźnie strzałkowej bo raz jedziesz na zewnętrznej a następny skręt na wewnętrznej. Każde urozmaicenie jazdy jest edukacyjnie pożądane. Pozdrowienia4 punkty
-
jak mowilem tak zrobilem sobota i niedziela chopok W sobote bylo extra 1,2 stopnie na plusie i sloneczko. Tak jak pisali wlaczyli trase na poludniu z gory i 1 od lukowej w dol, na upartego mozna bylo tez zjechac z samej gory. Warunki byly znakomite moze troche za cieplo ale co tam trasy na polnocy sprawowaly sie dobrze do samego zamkniecia, na poludniu poniewaz bylo cieplo bylo gorzej ale do 12,13 mozna bylo spoko jezdzic. JAk w sobote schodzilem ze stoku to czulem w palcach ze jak bylo tak cieplo, rozmieklo to w nocy przyjdzie mrozik i bedzie wiadomo co I tak tez sie stalo , po za tym silny wiatr wywial snieg i na trasach na gorze w obie strony lodowisko. NA szczescie nizej dalo sie spoko jezdzic, ale jak nie napada jakis swiezy sniezek to moze byc ciezko. Okolo 13 wiaterek a dmuchal naprawde ostro spowodowal zamkniecie gondol, takze wspolczuje tym co zostali na poludniu. O 14 zaczal padac deszczosnieg i mozna sie bylo ewakuowac4 punkty
-
Kilka fotek z Obertauern: Pogoda idealna (słońce plus lekki mróz). Stoki twarde do 16. Ludzi mało - trochę więcej w sobotę, a od niedzieli jazda po pustych trasach. Czynne ok. połowy ośrodka - wszystkie główne trasy, warianty dopiero się "robią" Jak ktośnie był, to polecam ośrodek, świetne trasy. Kolejny wyjazd to Saalbach 14-17 stycznia.4 punkty
-
Wy macie w Bieszczady 500, my mamy w Karkonosze 500 cóż, takie 500+ PS. Jesteśmy zatem umówieni Dla nas Turbacz, to jeden z bliższych stoków. A Łysica zaliczona?3 punkty
-
Chcielibyście wybrać się z nartami w podróż do Chin, Iranu, Kashmiru, La Grave czy Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie? Pół godziny filmu z podróży narciarza i niesamowita przygoda. Ujęcia - bajka! Najwyższy kunszt sztuki filmowej. Zapraszam do obejrzenia: Więcej filmów na http://www.askiersjourney.com/ bądź na YT na kanale Arc'teryx3 punkty
-
I robi się przyjemnie zimowo. Na jaworzynie już zima na całego. Na Podhalu też daje ostro3 punkty
-
Jeśli nie gniecie w sklepie,na stoku będzie gniótł albo nie bedzie,jeśli gniecie już w sklepie,na stoku na pewno nie przestanie...3 punkty
-
3 punkty
-
Ha, ha, mój młodszy syn (1,5l.) ma na imię Marcel, bo Hirscher to wielki idol starszego Bartka (8l.), który wybrał imię dla młodszego brata . Jeszcze Ted Ligety wchodził w grę, no ale my bardziej za Marcelem niż Tadkiem byliśmy Już nie mogę się doczekać jak wsiądzie na narty, ale to może w następną zimę dopiero, a może za dwie.3 punkty
-
Piękne widoczki i super pogoda! A jak szkolenie ? Zadowolony jesteś ? Bo jazda tych instruktorów do technicznie poprawnych raczej nie należy.2 punkty
-
Jest jak piszesz, napewno są ośrodki lepsze, Obertauern ma swoje wady i zalety. Nam się trafiła dobra pogoda, 2 dni totalnie pustych stoków, a towarzystwo też całkiem niezłe - ponad połowa ludzi, to znajomi z poprzednich wyjazdów. Nasze dni wyglądały mniej więcej tak: 9-12 szkolenie, potem przerwa obiadowa, a po niej jazda dowolna w mniejszych lub większych grupach. Wieczorem analiza wideo. Poniżej dwa filmiki z jazdą naszych instruktorów:2 punkty
-
A myśmy we czterech pojechali i jednego łóżka brakło! Dla Johnnego! Bidny na ławie- zydlu spał, bo suko-flejtucha pani, zażyczyła sobie dopłaty 80 juro za dzień, przy zamianie na inny apartman z 4 łóżkami. Ale żeby nie było tylko w czarnych kolorach, niemieckie biuro podróży po reklamacji dało nam 100 zł zniżki!2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
nie obraź się ale zrewanżuję się pytaniem: jeżdżąc na rowerze trzymać kierownicę, czy nie?2 punkty
-
Zgłoszę się ,jak będziemy jechać w Gorce...Póki co,najbardziej podobało mi się w Bieszczadach. Niestety daleko...ponad 500km trza przejechać. na szczęście z Wrocławia do Rzeszowa autostradą.2 punkty
-
2 punkty
-
Film nowej "szóstki" Luxtorpedy z Czarnej Góry. Planują otwarcie w II połowie grudnia. https://www.facebook.com/CzarnaGoraResort/videos/1290474611004369/ 15415118_373701922984362_790344067740336128_n (1).mp42 punkty
-
Siedzenie na tyłach pomaga wyeliminować skręt na jednej narcie, ale wewnętrznej. Tak jak to pokazał Piotr. Reuele czy po naszemu Rojale. Gwarantuję Ci, że nie skręcisz Reuelem jak będziesz siedział na tyłach. Jest to po prostu niewykonalne. Zobacz na przytoczonych filmach jak Ci narciarze się do przodu pochylają, żeby skręcić. A później to już tylko jak to mój instruktor po takich Ruelach dał polecenie "odpinamy jedną nartę i czekam na was na dole" Pozdrawiam. A i jak będziesz takie rzeczy ćwiczył to musisz olać jedno. Tych co będą na ciebie się gapić z myślą, że strugasz chojraka i się popisujesz.2 punkty
-
Panowie wiadomo, że prawdziwa weryfikacja następuje na stoku, ale chyba nie ma nic złego w założeniu buta i sprawdzeniu czy nawet w sklepie w mało dynamicznych warunkach nie ugniata. Ps. Zrobiliśmy następny OT.2 punkty
-
Wiślańskie groupony Skolnity https://www.groupon.pl/deals/kolej-widokowa-i-stok-narciarski-skolnity-w-wisle Klepki https://www.groupon.pl/deals/gl-stok-narciarski-klepki-wisla Nowa Osada https://www.groupon.pl/deals/stacja-narciarska-nowa-osada2 punkty
-
Podobnie jak w poprzednich latach zrobiłem porównanie cenników dla największych ośrodków w naszym kraju, biorąc dane z oficjalnych stron www, w wariancie dla osoby dorosłej i dla okresu ferii czyli sezonu wysokiego. Z ciekawostek to ceny pozostały na takim samym poziomie jak w poprzednim sezonie na: Pilsku, Jaworzynie Krynickiej, Kasprowym, COS+SON, Dwóch Dolinach (poza karnetem na 2h którego cena wzrosła o 10 zł). Podwyższone ceny są w tym roku domeną zachodu i wzrosły w: Czarnej Górze, Zieleńcu i na Szrenicy, przy czym, jako jedyna z tego grona Czarna Góra "trochę" w tym roku zainwestowała i m.in. postawiła nową kanapę. W Białce natomiast cena została obniżona, ale tylko karnetu 1 dniowego, bo w rekompensacie wszystkie pozostałe warianty są już droższe niż w ostatnim sezonie. Z zestawienia usunąłem Kopę w Karpaczu, główne ze względu na brak na dziś dzień aktualnego cennika na ich stronie, ale też ostanie lata ośrodek w sporej części nie działa przez większość sezonu i przez to do dużych go coraz trudniej zaliczać, nie wspominając o jakiejkolwiek nowoczesności i odkładanych z roku na rok inwestycjach. Dodałem też pozycję minimalnej ceny za 1 godzinę jazdy przy zakupie karnetu dziennego, która po uwzględnieniu czasu w jakim możemy korzystać z ośrodka i przeliczeniu na godzinę może okazać się atrakcyjniejsza niż w pierwszej ocenie branej pod uwagę przy danym karnecie. Oczywiście godziny jazdy nie kupimy, ale porównać warto.2 punkty
-
Solisko w Korbielowie, od 8:00 pochmurno nawet w miarę twardo, miejscami przetarcia i bardzo mało ludzi. Z czasem coraz bardziej miękko ale i słonce wyjrzało zza chmur.Ludzi trochę przybyło ale bez tłoku za to snieg jakby bardziej w brąz wpadł. Uruchomiona obok Baba...tylko nie wiadomo po co bo trasa obok niej bardzo przetarta. Chyba tylko po to zeby ludzi na karnety naciągnąć bo i tak potem szli na Solisko. Widziałem chodzący wyciąg krzesełkowy na Szczawiny lecz nie wiem jakie warunki. Po rozmowie z goprowcem i wracającym panem z góry zrezygnowałem z wyjazdu na Miziową - może następnym razem. Dziś moje otwarcie sezonu wiec jestem zadowolony:)2 punkty
-
To najdłuższy i najciekawszy zjazd - są jeszcze podobne "kombinowane" ale nie ma tam płynnej jazdy bo trafiasz na stacje i ruch. Ogólnie to patrząc standardami Polski Obertauern to fantastyczna stacja. Mając jednak alpejskie przyzwyczajenia trudno nie zauważyć, że całkowita deniwelacja to raptem ok 600 m, co niesie za sobą określone konsekwencje (nie tylko brak długich tras). Jest też tam często tłoczno. Za to pod koniec kwietnia czy na początku sezonu to jedna z nielicznych czynnych stacji (choć tutaj ma np konkurencję Gurgli czy Soelden) i do tego dość blisko Polski. Czyli absolutnie nie odradzam - warto to miejsce zaliczyć - szczególnie na karnecie Lungo (pod warunkiem, ze reszta chodzi). Mam też świadomość, że moje potrzeby zdecydowanie odbiegają od profilu przeciętnego narciarza i, że Obertauern ma grono zdecydowanych fanów. Do tego o jakości wyjazdu decyduje często bardziej pogoda a na pewno ekipa narciarska z którą się jeździ niż stacja. I udanego zestawienia tych czynników wszystkim życzę. Pozdro Wiesiek2 punkty
-
Spoko! Nie stresuj się! To ma być przyjemność, a nie katorga! W obecnych czasach najważniejsza sprawa to ... śnieg! I właściwie to powinno być jedyne kryterium! Resztą się nie przejmuj! ZAWSZE coś znajdziesz! Ja często dopinam sprawy na kilka dni przed wyjazdem. I jeszcze NIGDY źle na tym nie wyszedłem. http://www.tyrol.pl/atrakcje-turystyczne/sport/narty-i-biegowki/przeglad-wszystkich-stacji-narciarskich1 punkt
-
Witajcie!! A propos jazdy na jednej narcie i panowania nad nartami wrzucam filmiki z naszego rodzimego podwórka. Polacy nie gęsi...1 punkt
-
Tak, na tarasie przed domem, w temp -5'c . W sumie sprawdzałem kilka par butów i w ciągu dwóch dni przestałem tak ok 8 godzin. To były nowe buty, nie mogłem ich sprawdzić w trakcie jazdy na nartach, bo jedną parę musiałem sobie zostawić, a resztę oddać. I przez ten czas miałem możliwość poczuć różnicę pomiędzy poszczególnymi modelami, które są, a których nie poczuje się dopasowując buty w sklepie czy też w domu. Może to i głupie, a dla sąsiadów widzących mnie tak stojącego bardzo głupie, ale przez to odrzuciłem m.in. dwie pary butów, do których najbardziej byłem przekonany mierząc je w sklepie.1 punkt
-
No to na Złotym Groniu było zdecydowanie lepiej, żadnych przetarć, czy brązowych plam.Tyle, że koło 12.30 deszczyk, ale znośnie. Mało ludzi, żadnych kolejek do wyciągu cały dzień, fajnie odpalony sezon .1 punkt
-
Myślisz,że jak bym dłużej posiedział,to by nie cierpły? Ale nie śmiej się,Mitek,bo rzeczywiście tak zaczynam dobór butów-sklep z butami,wybór takiego do wytrzymania, pożyczenie od kolegi lub z wypożyczalni,zakup,własnoręczne odbarczanie... A więc procedura bardziej pracochłonna niż siedzenie w butach.1 punkt
-
Bardzo dobrze, że jest taka rywalizacja i nie ma zdecydowanego dominatora. Szkoda, że Alexis wypadł tak wcześnie, a jeszcze Choroszyłow czy jak mu tam zawsze powinien dorzucić swoje 5 groszy Dziś też trzymałem kciuki za japończyka Naoki Yuasa, który był 10. Lubię oglądać filmiki na YT z instruktorami z Japonii i Korei, lubię ich jazdę, demo teamy, tak że zawsze życzę im jak najlepiej.1 punkt
-
Widzę, że konkretne plany. Ja na razie chcę zdobyć Rysy.Czy coś jeszcze, to się zobaczy.1 punkt
-
Sorry, w poprzednim poście trochę mi się lejce poplątały, a nie potrafiłem go skasować. Chciałem tylko napisać, że Paweł Sołtys był tak kompetentny i przekonujący (czasem bardziej niż Witold Domański), że go wcale nie poznałem. Nigdy bym nie przypuszczał, że komentuje facet, który poprzednio zajmował się zawodowo gospodarką. Brawo on!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj z rana 2 godziny na Słotwinach. O 8:00 byliśmy pod bramkami. Bardzo fajnie pojeździliśmy. Rano mimo dodatniej temperatury było bardzo twardo, coś a'la firn. Trochę mgła i co ciekawe w dolinie, nie na szczycie. Miejscami drobne przetarcia. Po 9 zaczęło wyglądać słoneczko, stok został trochę rozjeżdżony i jeździło się przyjemniej. Brak kolejek. Kolejny udany dzień na nartach, a idzie kolejne ochłodzenie!1 punkt
-
Dzisiaj na Czarnym Groniu było super. Stok przygotowany bardzo dobrze, śnieg lekko zmrożony i dobra pogoda. Ludzi... praktycznie brak.1 punkt
-
1 punkt
-
No i zrobił się wątek medyczny. Nie palić, zrobić spirometrię. U mnie silna alergia, przewlekłe zapalenie zatok,problemy z nerkami, zwyrodnienia stawów, też się pocę i szybko męczę...SKS w rozkwicie.Plan to 10 wyjazdów narciarskich w sezonie 2016/17.Trzeba mieć nadzieję ,że zdrowie pozwoli mi jeszcze na więcej niż jeden sezon. Trzeciego grudnia zmarł znajomy, były górnik i narciarz ,raptem 56 lat ,to dopiero jest tragedia Dużo zdrowia Wszystkim życzę.1 punkt
-
Dlaczego Ischgl jest dla mnie über alles??? Im dłużej jeżdżę w Ischgl tym bardziej mi się ten ośrodek podoba - znalazłem tam swoją narciarską ojcowiznę. Mam pewien przegląd bo byłem co najmniej w 120 alpejskich ośrodkach. Część mojej ekipy ma jeszcze większe doświadczenie w tej materii i też podziela zdanie o wyjątkowości tego miejsca. Po prostu über alles. Postanowiłem spróbować zrozumieć o co chodzi. Bo przecież nie o Schatzi. Czy butowo-nocny zakaz. Doszedłem do wniosku, że kluczowe są rozwiązania wokół Greitspitze i Palinkopf. Mamy tam podwójny układ komunikacyjny - możemy przemieszczać się dnami poszczególnych dolin ale co ważniejsze na graniach zbudowano (wyrąbano w skałach) długie i wygodne trasy dojazdowe. Spad oceniam tam na 8% co oznacza, że nie tracąc zbyt wiele z wysokości możemy pokonać spore odcinki zbocza. Kluczowe są tutaj początkowe górne fragmenty15, 22, 40, 80. Z każdego z nich na długości kilkuset metrów a nawet więcej są dogodne możliwości wjazdu freeridowego na zbocza. Najlepsze jest to, że mają one konkretne nachylenie (to są strome doliny) a na dole zawsze jest jakaś trasa "zbierająca". Fantastycznie jest poprowadzona trasa 32 (E2) na zboczu Palinkopf tam z każdego miejsca można skręcić w lewo. Na zdjęciu na żółto naniosłem zjazdy dostępne z tych opisanych "podniebnych szos". Na mapie część tras wygląda czasem niepozornie (skrót perspektywiczny) ale np dojazdowy kawałek do 80-ki (z D2) ma pewnie z 800 m i w każdym miejscu mamy efektowny zjazd. Przy 40-ce mamy trzy różne co do charakteru zjazdy. Z Greitspitze są trzy kierunki (zaznaczyłem dwa) a każdy ma podwarianty. Jeśli myślicie, że to wyczerpuje możliwości off piste w Ischgl to się mylicie - zaznaczyłem te z trawersów, w wielu miejscach odbywa się to tradycyjnie (ze szczytów tak jak Piz Val Gronda czy Pardatschgrat - te są mocno wymagające). Dla mnie absolutnym czadem są zjazdy pod E4 - kanapa robi 920 m przewyższenia w 7,5 min, offpiściak ma jakieś 2,5 km i można to zrobić 4x (a nawet 5x) na godzinę!!! Kiedyś jak tak jeździliśmy to o 14.00 nawet JurekByd (narciarska ksywka Robokop padł - ja jeszcze zostałem .Teren jest tam tak zróżnicowany, że każdy zjazd może być inny i po prostu nie ma opcji aby nie mieć ochoty jeszcze tylko raz zjechać. Najlepsze jest to, że ośrodek otwiera wszystkie kierunki i różne wysokości. Teraz mieliśmy sytuację, że ostatni niewielki opad był 10 dni wcześniej. mimo tego znalazłem wysoko położony północny stok przy N6 na którym do końca były bardzo przyzwoite warunki - zleżały puch w ilości takiej, że przez trzy dni go nie przejeździłem (w tempie 6x zjazdów/godz). Jeszcze dzień wcześniej spoko jeździłem tą dolną linią z Greitspitze na przekładańcu: puch zleżały, depozyty, gips, szreń i niewielkie zastrugi - słowem kto co lubi. W sytuacji gdzie głowę by się dało, że naprawdę już nie ma gdzie jeździć były to całkiem wypasione opcje. Przepiękne zjazdy są w linii lasu pod E3 - w sumie to prawie jedyne takie miejsce. Do tego należy dodać inne zalety Ischgl: - rewelacyjna infrastruktura, głównie bardzo szybkie osłonięte kanapy (co pozwala lekko się ubierać). Można cały dzień nie ściągać nart - przygotowanie tras - ostatnio, no po prostu czad, wprost nieprzyzwoicie równo. - przewidywalne zachowania narciarzy co pozwala ich unikać nawet w te zatłoczone dni - z roku na rok coraz mniejsza ilość narciarzy. Teraz nie wiem o co chodzi ale w pon i wtorek było dosłownie pusto. Nawet na Idalpie, a dalej to pojedyncze osoby. Wykorzystanie infrastruktury na poziomie poniżej 5%. Jak sobie przypomnę sobie jeszcze jakieś zalety (typu jedyna pizzeria na stoku albo ciepły pieczony kurczak za 5 E w Billa przy gondolce) to uzupełnię ten mój ischglowy panegiryk Pozdro Wiesiek1 punkt
-
Drugi dzień zaczynamy od Samnaun. Na dole zimy nie widać. Od góry wygląda zupełnie inaczej Ja wiem, że tego dnia freeridu nie będzie. Nie dam rady, po Pitztalu jestem wyczerpany. Poza trasami hasali tylko Wujot, MarioJ i Kamil. Reszta pozostała na trasach. Pogoda na zmianę mgła i słońce. Słaby wiatr i niewielki mróz. Generalnie warun super. Wujot wynalazł oczywiście masę możliwości off piste (dla mnie na kolejne dni).Dostępne 50% tras, wg mnie wystarczająca ilość. Mimo, że karnety na pierwszy tydzień z dużym surprise, ludzi w niedzielę niezbyt wiele, w poniedziałek mało, a we wtorek całkiem pusto. W nocy był lekki kilkucentymetrowy opad Miałem wielkie szczęście złapać od dołu Jurka, to prawie niemożliwe, bo On zawsze pierwszy zjeżdża i niezwykle ciężko się za nim utrzymać, a o wyprzedzeniu nie ma co marzyć Wujot znużony po 2 godzinach na trasach zniknął gdzieś na off piste Wszystkie trasy ciekawe, urozmaicone z dużą zmianą konfiguracji, po prostu ekstra, w kilku miejscach trochę kamieni. Mimo, że ponad 111 km tras, spotkaliśmy naszych skitourowców Kamila i Mario Znaleźliśmy też czas na małe co nie co, pizza wyśmienita Powrót na dół do Samnaun nietypową piętrową kolejką Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Oj ciężko mi coś napisać. W niedzielę myślałem, że jestem niezwykle wyczerpany. Przyznaję - kłamałem. Z dzisiejszej perspektywy stwierdzam, wczoraj to byłem wypoczęty, a mega wyczerpany to jestem dzisiaj. W niedzielę pojechaliśmy do znanego większości ośrodka, ale czy na pewno. Jurek jeździł tu ponad 100 dni, Wiesiek grubo ponad 60. Do tego latem katowali cały (niemały) ośrodek na rowerach. Namawiam amatorów rowerowych zjazdów do odwiedzin Ischgl latem. Ceny nieporównywalne do zimowych. Noclegi przy samych gondola chyba za 20 euro (zimą niemożliwe), do tego nie zapłacicie 2000 e mandatu za chodzenie w butach narciarskich po 20. Jeśli mieszkacie w okolicznej (niekoniecznie Ischgl) dolinie, wszystkie wyciągi są gratis, plus jeszcze darmowe baseny, siłownia itp. O szczegóły pytać Jurka lub Wieśka. Wróćmy jednak do zimy. Śniegu niby niewiele, na trasach około 40 cm. Nie odczuwa się jednak jego braku. Część tras oblodzona, większość tras pokrywa śnieg z armatek i lanc. Pamiętajmy jednak, jest listopad, Ischgl to nie lodowiec, a otworzony został w sobotę. Wydawało się, że jazdy poza trasowej nie będzie, ale dla Wieśka nie ma takiej opcji (zerknijcie na jego stopkę pod postami). Potrafił znaleźć wiele opcji off piste. Ja niedzielę poświęciłem na jazdę trasową. Możliwości sporo, nie dało się wszystkiego zjeździć. MarioJ z Kamilem dla urozmaicenia wybrali ski toury, a Kamil to właściwie snowboard toury. Tak poprawnie to Kamil podchodził i zjeżdżać na splitboardzie. Dokładniej napiszę o tym innym razem. Pogoda poprawiała się z każdą godziną, od zachmurzenia po pełne słońce. Startujemy z Saunamn pod piętrową kolejką. Pozdrowienia od Arka (Fikol), a po prawej splitboard (o ile tak się pisze) Trzeba czekać do 9 bo większość kanap jeszcze nie wystartowała Większości rano najlepiej jeździło się na trasie nr 40 (Wieśka to nie dotyczy, a Jurkowi wszystkie pasują) Nie wszystkie trasy i wyciągi były czynne Widać, że chcą możliwie szybko uruchomić resztę Kończymy zjazdy przy piętrowej kolejce, część zjeżdża 80 Do następnego...1 punkt
-
Ja też dzisiaj korzystając z ocieplenia wyprowadziłem z szopy dwa kółka i udałem się w kierunku Koziej Górki. Niestety wybrałem się sam. Marcin po kontuzji ma 6 miesięcy spokoju ze sportem, a Mati1981 był do południa na "szosie". Na dole cieplutko i cisza, na górze mocno wiało. Na ścieżkach spotkałem naszego bielskiego komentatora Eurosportu z rodziną. To już nasze nie pierwsze przypadkowe spotkanie. Pogadaliśmy nieco, zjechaliśmy Twisterem. Miło spędzone popołudnie.1 punkt
-
1 punkt
-
W końcu jesień pokazała się z dobrej strony! Kilka fotek z dzisiejszej trasy Przegibek-Żar-Przegibek. Pozdrawiam Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześc Sporo osób ma kłopoty z prawidlowa zrównoważona pozycja na nartach. Poniżej pare słów na ten temat: Buty powinny wymuszać dobra sylwetkę na sucho a jak są za miękkie, za duże, źle dobrane czy po prostu kiepskie to z tym będzie kłopot. Zakładamy, że są OK więc. Załóż buty, dopnij je lekko tak jak na początek dnia. Stań w butach w taki sposób aby ciężar ciała był równomiernie rozłożony na całej stopie, nogi lekko ugięte - tak jak wymusza but, golenie mogą być delikatnie oparte o języki ale pamiętaj delikatnie. Podstawa to równomierny rozkład ciężaru na całej powierzchni stopy. Tułów lekko załamany w biodrach. Przedłużenie linii tułowia i goleni powinny tworzyć dwie proste równoległe. Ręce przed sobą, lekko ugięte, trzymane swobodnie, mniej więcej w takiej pozycji aby dłonie trzymające kijki były na granicy zasięgu wzroku gdy ten skierowany jest przed siebie. Nogi rozstawione naturalnie - na szerokość bioder. Zwróć uwagę aby kolana przy ugięciu nie schodziły do wewnątrz - częsta kobieca przypadłość. Wykorzystaj lustro aby kontrolować postawę. Jeżeli wszystko jest OK czujesz że stopy obciążone są prawidłowo i pozycja jest stabilna, spróbuj teraz wykonywać ruch w przód i w tył ale wychodzący tylko ze stawów skokowych. Pozycja pozostaje niezmieniona a Ty powinieneś poczuć że rozkład ciężaru się zmienia. Gdy jest na palcach - wychylenie, gdy na pietach odchylenie. Staraj się na tyle kontrolować ruchy aby buty nie odrywały się od ziemi w żaden sposób. Ten zakres ruchów to zakres bezpieczny w którym pozycja jest prawidłowa i stabilna. Spróbuj obniżać i podwyższać pozycję. Pamiętaj o równomiernym uginaniu stawów skokowych, kolanowych i bioder przy zmianie wysokości pozycji (równoległość linii goleni i tułowia). Pamiętaj o kijkach i sposobie ich trzymania - równolegle, talerzyki parę cm z tyłami wiązań. Pamiętaj o rękach - zawsze z przodu zawsze ugięte. Jeżeli masz z rękami kłopoty i w trakcie jazdy opadają i są prowadzone luźno wzdłuż tułowia to juz jest to pozycja odchylona. Podobnie gdy ręce są prowadzone zbyt szeroko lub gdy łokcie są wysunięte na boki wtedy tułów jest usztywniony. Ręce są bardzo ważne i staraj się nad nimi zawsze panować. Na początku tematu starałem się opisać prawidłowa pozycje na nartach oraz balas w płaszczyźnie strzałkowej (podłużnej), to teraz może trochę o balansie w płaszczyźnie czołowej ( poprzecznej0 oraz o przyjmowaniu układu dośrodkowego niezbędnego przy prawidłowym obciążeniu narta w skręcie. Stańmy w pozycji narciarskiej przed lustrem, w normalnych butach, nogi lekko ugięte ręce lekko ugięte, łokcie swobodnie nie przyciśnięte do tułowia ani nie odchylone na zewnątrz. Przedramiona w równoległe dłonie w zasięgu wzroku gdy patrzymy na wprost. Spróbujmy pochylić lekko kolana i biodra w bok. Pamiętajmy o tym że ruch ten powinien wychodzić ze stawów skokowych, które – pozornie unieruchomione w butach – tak naprawdę inicjują w/w ruchy. Nie mylić pochylenie z rotacja (obracanie stóp. Buty tylko się przechylają. Nogi cały czas równoległe, kolana pochylone o ten sam kąt. Kolan i biodra staramy się pochylać jednocześnie ruchem powolnym i jednostajnym. Pochylenie kolan i bioder rekompensujemy załamując ciało w biodrach i pochylają tułów w stroną przeciwną. Staramy się w taki sposób kontrolować pozycje aby cały czas stać na całych stopach. Zwracamy uwagę aby: - pochylanie było jednoczesne, ruch płynny - nie tracić stabilność - stopy cały czas na ziemi - nie obracać tułowia , nawet przy maksymalnych wychyleniach tułów nieruchome, żadnej rotacji Teraz spróbujmy przechylić kolana i biodra w taki sposób aby poczuć że obciążane są krawędzie stóp – kontrolujmy ten nacisk poprze pogłębianie układu kolana biodra. Teraz jesteśmy na krawędziach. Nie dział na nas siła odśrodkowa bo stoimy dlatego pozycja jest trudniejsza do kontrolowania a możliwe wychylenia znacznie mniejsze ale mechanika jest identyczna jak w skręcie ciętym. Spróbujmy wykonać to ćwiczenie w butach narciarskich. Tu już niewielkie pochylenie kolan i bioder poskutkuje obciążeniem krawędzi – w tym wypadku buta (pamiętajcie o tym żeby podłoże nie było śliskie) Starajcie się teraz zmieniać rytmicznie krawędzie. Zwróćcie uwagę że przy zmianie następuje coś w rodzaju przeskoku z jednej krawędzi buta na drugą. Zwracajcie uwagę żeby ten przeskok był jednodczesny w obu nogach, zsynchronizowany a nie stanowił dwóch oddzielnych ruchów. Zwracajcie uwagę aby stopy nie ruszały się ani do przodu ani do tyłu, żadnych ruchów obrotowych ani stopami ani żadną inna częścią ciała, tylko naprzemienne pochylanie kolan i bioder rekompensowane pochyleniem tułowia w drugą stronę. Gdy zastosujecie ten schemat ruchowy na stoku o niewielkim nachyleniu będziecie wycinać piękne równomierne łuki. Na nartach zaczynajcie na małej prędkości, zwracajcie uwagę aby narta wewnętrzna nie wysuwała się zbytnio – przy łukach o małym do średniego promieniach praktycznie w ogóle. Miłej zabawy Pozdrawiam serdecznie1 punkt







