Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      37

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      35

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      3 572


  4. Baartos

    Baartos

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      202


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.03.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. Lagazuoi - najpiękniejszy ośrodek narciarski na świecie? Cz. 2 Wysiadamy ze skibusa na parkingu przy wielkiej gondoli - przechodzimy przez jezdnię i jedziemy niebieską nartostradą w kierunku do pierwszych krzeseł. A tam? Ok godziny 13 w niektórych miejscach trasy - sztruks Trasa szeroka, a po jednej ze stron ustawiony gigant - mój czas 35:25 hehehe lepszy od dwóch Włochów Wygląda to tak: Po kilku zjazdach i rozgrzaniu mięśni po wycieczce krajoznawczej - jeździmy i poznajemy kolejne trasy, których w zasadzie nie jest dużo ale są za to świetne. Niebieskie przejazdówki w dużej ilości i niestety bardzo płaskie. W ośrodku należy jeździć jedynie czerwonymi trasami. Tych jest niewiele ale jazda po nich - świetna! Narciarzu tylu co widać na poniższej fotce... A na szczycie widoki? Proszę: W oddali gdzieś Cortina...ale my za tło wolimy góry. Główna trasa ośrodka w połowie rozgałęzia się na dwa różne warianty - obydwa doskonałe... ...a początek jest taki (widok z oddali): Początek jest z takim widokiem Końcówka tej, którą jeździło nam się najlepiej: Druga strona góry wygląda tak: Niestety było tutaj miękko, ale bez tragedii, jak widać - urok południowej ekspozycji i wiosny. Przejazdówka do domknięcia wielkiej Ósemki - tutejsza Sella Infrastruktura ośrodka nie powala - poza jednym szybkim, wyprzęganym krzesłem raczej starocie. Kto by jednak zwracał na to uwagę jeśli puste stoki i widoki nie z tej ziemi...? Dwie fotki dla Marcina z infrastrukturą: Malownicza górna stacja krzesła: Ot krzesełko Ostatni zjazd w stronę gondoli Lagazuoi i parkingu: Kończymy dzień wynikiem z Endomondo powyżej 80 kilometrów - nie jest źle jak na wycieczkę narciarską PS. JC - Jacku, dziękuję za wszystkie wskazówki co do ośrodka, i sorry, że przeszkodziłem w porannych biegach. Pozdrawiam marboru PS. Jutro przedostatni dzień na nartach dla mnie i Pauli, dla Piotra i reszty Ludzików ostatni Szybko ten czas leci...
    12 punktów
  2. Świetne, szalone, cztery dziewczyny zjechały w maju 2016 wschodnią ścianą Matternhornu, ale nie z samego szczytu (4478m). Doszły nieco powyżej schronu Solvay, do wysokości 4050m. Nachylenie ściany 45 st. Większe nachylenie do 60st robi się wyżej, były w historii zjazdy z wysokości 4400m. Na tripa pojechali świetnym samochodem, Skoda Octavia, o czym można przeczytać na blogu najstarszej z nich, 40-letniej Liv Sansoz https://livsansoz.net/2016/05/20/quatre-filles-et-un-cervin/ Jest również relacja po angielsku http://www.planetmountain.com/en/news/snow-ski-skimountaineering/matterhorn-east-face-ski-descent-in-the-right-place-at-the-right-time.html Kilka zdjęć: p.s. Liv reklamuje polskie jedzenie lio http://lyofood.pl/pages/liv-sansoz
    11 punktów
  3. Lagazuoi - najpiękniejszy ośrodek narciarski na świecie? Cz. 1 Późno dzisiaj zaczynam pisać relację, bo fotek masa i dzień był niesamowity. Na przełęczy Falzarego ok 2100 m npm pojawiamy się ok 8:30. Wyciągi działają od 9. Jest czas na rozejrzenie się i spokojne przygotowanie nart. Dzisiaj rozdzieliliśmy się - ja z Paulą wg planu, Piotr z ekipą: nauka jazdy na nartach Ani, naszej nowej, bardzo sympatycznej Koleżanki. Piotr jak rasowy, tyrolski instruktor Relacja będzie się składała z dwóch części - pierwsza to, część Lagazuoi, druga trasy narciarskie i widoczki z Col Gallina. Dlaczego uważamy z Paulą, że ośrodek dzisiaj przez nas odwiedzony jest jednym z najpiękniejszych i najciekawszych na świecie? Myślę, że przekonają Was fotki... ...ale również to, że miejsce to jest historyczne - w czasie I Wojny Światowej miały miejsce tutaj zacięte boje...a same góry do dzisiaj są historią obciążone. Lagazuoi, to nie tylko to - przede wszystkim piękno przyrody i kultowa Ski Tour road oraz mieszcząca się na niej knajpka z kultowym jedzeniem. Się rozpisałem... Pora na fotorelację: Piękny kościółek na przełęczy: Końcówka trasy czerwonej prowadzącej ze szczytu w kierunku przełęczy: Przepiękna gondola, która dzisiaj niezwykle kontrastowała z kolorem gór oraz niebem: Warunki narciarskie o poranku... ...później ze względu na wysokość tras - nie wiele gorsze były zresztą. Zjazd w stronę przełęczy: CD: Widok z tarasu widokowego mieszczącego się przy schronisku - w stronę Marmolady: Uchwycone gdzieś w oddali... No to w dół Ski Tour Road... ...ale nim w dół jeszcze trochę historii Przy wejściu do tuneli, z których walczyli żołnierze jakieś pozostałości ofiar toczących się tu walk W środku jest ciasno... Co chwila otwory strzelnicze - z poniższego widać trasę narciarską. Jeszcze w innym sprzęt, niestety nieco zardzewiały... Przy wejściu worki z piaskiem, a zaraz za umocnieniami - przepaść. Okoliczne widoki rozwalają człowieka na łopatki! Jak tu nie pokontemplować? Ruszamy na nartach...choć z jazdą, to niewiele ma wspólnego - non stop zatrzymanie i albo kamera, albo aparat... Fotka raz... Fotka 2: A dookoła coraz lepsze widoki... Monumentalnie to wygląda... Aparat nie daje rady objąć całości. Czujemy się jakbyśmy byli w jakiejś bajce... No i sławna z nieziemskiego jedzenia knajpka: No to dalej w dół: Po drodze lodospad... ...a trasa narciarska jak marzenie! Jazda tutaj? Boska! Twardo, równo...ehhh - co ja będę pisał. Szkoda pisać. Końcówka trasy, to też mała knajpka. Stąd można zadzwonić po taxi i wrócić na górę (minimum 5 osób, cena 6 EUR od głowy)...a można pojechać na nartach dalej. Po kilkuset metrach można się przesiąść na sanie i konia...a można pojechać dalej na nartach trasą rzekłbym biegową. Po ok 2 kilometrach przystanek skibusów - kolejeczka, wszyscy czekają a samochody kursują jeden za drugim - koszt wjazdu na górę, to też 6 EUR. Po drodze jeszcze kolejna atrakcja na przełęczy - muzeum I Wojny Światowej, czy jakoś tak To tyle co do pierwszej połowy dnia. Na drugą, zapraszam do części drugiej, którą właśnie zaczynam powoli pisać
    11 punktów
  4. COS Skrzyczne i SON Golgota Skrzyczne na szczycie zima twardo, warunki bardzo dobre, natomiast na Golgocie idealne warunki wiosenne. Można zjechać do Soliska bez odpinania nart.
    10 punktów
  5. Znowu się z Tobą nie zgodzę. 5 luty tego roku, niedziela, środek sezonu, ładna pogoda z lekkim mrozem, wystarczy tylko wcześnie wstać. Zwłaszcza od szwajcarskiej strony, do 10 kompletne pustki... Po austriackiej stronie też narciarzy brak...
    8 punktów
  6. Tak, dzisiaj dzień "instruktorski" Na szczęście nie samą "pracą" człowiek żyje , więc i na przyjemności czasu nie zabrakło. Colfosco to świetny kawałek "naszego" areału (to nasze słowo klucz) : Tu kilka widoków z tras: Ot i tak nam czas płynie. Pozdrawiamy wszystkich.
    7 punktów
  7. to jeszcze parę fotek z tego okropnego miejsca:
    6 punktów
  8. Dzisiaj warunki na Skrzycznem petarda. Twardo, równo i mało ludzi. Tak że można było pędzić "pełnym piecem" góra dół. Kto by pomyślał że po tylu dniach odwilży będzie tak dobrze:).
    5 punktów
  9. Wielka Pętla- Sella Ronda (kolor zielony), a przede wszystkim kilka tras Colfosco. Kolejny dzień i punkt obowiązkowy - pętla wokół Sella Group. Ze względu na układ tras względem północy - wybraliśmy kolor zielony... pomarańczowy robiłem ostatnio z Johnnym Narciarzem i ekipom z innego wyjazdu. Wystartowaliśmy z miejscowości Colfosco (parking na cały dzień 4 EUR) nie bez przyczyny - w tej miejscowości jest dwie gondole, krzesło i orczyk - kilka tras, które zawsze pomijałem będąc w okolicy. To był strzał w dziesiątkę ponieważ tutejsze trasy są wspaniałe! Oczywiście dzisiaj był też gimbol dzień i nagrywanie filmików więc zdjęć niewiele - wielkość ustrojstwa w porównaniu do zwykłego statywu, ręki, czy kija - olbrzymia. No ale może zacznę od zdjęć i opisów - towarzystwo czeka z kartami. Start: Poranek był piękny - kolory, widoki, niebo... ...cudny poranek! Wjazd krzesłem, zjazd i na gondolę. Jesteśmy na miejscu a okoliczności przyrody - przepiękne! Różowe portki pięknie się komponują w okoliczną przyrodę Trasa "pod krzesłem": I widoczek: Zaliczone kilka przejazdów i udajemy się na zielony kolor pętli - okolice Val Gardeny: A z drugiej strony wiosna: Fotogeniczne miejsce Popełniamy tutaj grupowe zdjęcie! Zjeżdżamy do miasteczka, wciągamy się na górę i zaliczamy sławnego Saslonga Widok z krzesła: I druga strona na której odbywają się zawody PŚ: Przebijamy się w stronę Campitello: Tutaj i w Canazei sporo ludzi, więc przemykamy szybko. Niespodzianka - niebo się zachmurzyło... ...ale tylko do Arabby tak wyglądało. Po drodze strzelam jeszcze dziwny budynek wysoko w górach: Czym bliżej Corvary, tym niebo bardziej błękitne - trasy północne tego przejazdu twarde i szybkie. Widoczek... jak tu nie robić zdjęć jak okolica wygląda tak: Docieramy z powrotem do Colfosco ok 13:30 i jemy pyszną pizzę. Widoczek na czarną trasę z knajpy - tutaj różowe portki ćwiczą śmigi, czy jakieś inne wygibasy Kończymy dzień z przebiegiem wg Endomondo 105 km Jutro gdzie? Jeszcze ostatecznie nie zapadła decyzja. Pozdrowienia od wszystkich marboru z Ekipom
    5 punktów
  10. Jak co roku w marcu miałem okazję pojeździć w czeskich Karkonoszach. Przez 4 dni odwiedziliśmy Herlikovice, dwa dni Szpindlerowy (Svatý Petr i Medvědín) i na koniec Janské Lázně (Černá Hora). Ogólnie jest gdzie jeździć, sporo tras o różnej trudności, każdy znajdzie coś dla siebie. Śniegu wszędzie sporo, choć w miasteczkach zielono. Akurat w czasie naszej wizyty trochę jeszcze dopadało. W wyższych partiach w miarę twardo, a od połowy tras raczej wiosennie i miękko. Pogoda w kratkę, momentami mglisto i wietrznie z opadami śniegu, a miejscami słonecznie bez wiatru. Najgorszy pod względem jazdy był chyba pierwszy dzień, bo po nocnych opadach i przy dodatniej temperaturze nie dało się praktycznie jeździć, śnieg hamował narty i jeździło się jak po igielicie. Jakby tego było mało, to zapomniałem kijków i cały dzień jeździłem bez, bo w Herlikovicach nie znalazłem wypożyczalni. Miałem wrażenie jakbym się cofnął w umiejętnościach o kilka poziomów niżej. W grząskim kopnym śniegu i po muldach nie dało się jeździć. Kije to podstawa i dla mnie tyle w tym temacie. Na szczęście kolejne dni to już jazda z kijami i w lepszych warunkach. Mimo wszystko wyjeździliśmy się jak zawsze w Szpindlu, no i udało się jeszcze coś nagrać. https://www.youtube.com/watch?v=j4m-ez7iy_s
    4 punkty
  11. Kurcze już wiem, gdzie pojadę w następną zimę. Te widoki, które kontemplowałeś to masyw Le Tofane i wcale się nie dziwię tej kontemplacji, bo jak zobaczyłem ten widok jesienią, to usiadłem z wrażenia i stwierdziłem, że chcę tu zostać. Myślę, że nie pogniewasz się jak umieszczę 3 fotki tego miejsca i tych kolorów z jesieni, bo wiem, że też trochę chodzicie z Paulą po górach. Polecam Dolomity we wrześniu, oczywiście bez nart . Pozdrawiam Darek
    4 punkty
  12. Leciałem, jest super! Potwierdzam
    4 punkty
  13. Pięknie spędzone chwile w COS i SON. To czas historyczny dla SON więc liczy się podwójnie . Surfing zapodałeś bardzo dobre dobre wieści śniegowe zwłaszcza w kontekście skitourów na ten weekend . Miałem obawy co do Soliska, że tam już na Suche tylko z buta z nartami na ramieniu można wyjść, a tu taka niespodzianka. Bianchi, powrót pod COS autobusem regularnych przewoźników nie powinien być problemem.
    3 punkty
  14. Pojedziesz, a pewnie niedługo pojedziesz w Alpy, to się przekonasz na własnej skórze . A tak poważnie - tak to już jest (przynajmniej u mnie), że jeżeli jest możliwość (czasowa, kondycyjna, pogodowa), to się chce dojechać do tras, które widać na horyzoncie (np. takie coś - Ortisei, Seceda, St. Cristina, Ciampinoi, Selva Gardena, Passo Gardena, Alta Badia, St. Croce i z powrotem) albo których nie widać, bo są za górą (np. Sella).
    3 punkty
  15. Na stronie GoPass pojawiły się zniżkowe jednodniowe karnety ważne od 20.03 do końca kwietnia Ważny od 20. 3. 2017 do 28. 4. 2017 Jednodňový skipas platný v stredisku Jasná od 20.3.2017 do konca lyžiarskej sezóny. Neplatí v dátumoch 13.4. - 17.4. 2017 a 29.4.-30.4. 2017 a v dňoch údržby lanových dráh (viac informácií o lanových dráhach nájdete na www.jasna.sk). 19.9 EUR Ważny od 20. 3. 2017 do 28. 4. 2017 Jednodňový skipas platný v strediskách Tatranská Lomnica a Štrbské Pleso od 20.3.2017 do konca lyžiarskej sezóny. Neplatí v dátumoch 13.4. - 17.4. 2017 a 29.4.-30.4. 2017 a v dňoch údržby lanových dráh (viac informácií o lanových dráhach nájdete na www.vt.sk). 16.9 EUR
    3 punkty
  16. Ja napisze tak - nie jeździcie do tego okropnego, przereklamowanego, źle oznaczonego Ischgl, więcej zostanie dla innych Jeśli koronnym dowodem w sprawie ma byc zdjęcie knajpy na Idalpie, to mogę to tylko zabić śmiechem. Ja już drugi rok opieram się 'mojej ekipie', która chce powócić do Ischgl, dla pełnej jasności są to stabilni ludzie 40-50l, nieimprezujący, dla części z nich Ischgl było pierwszym ośrodkiem alpejskim i nigdy nikt sie nie zgubił Ja vetuje ten pomysł tylko dlatego, ze jest jeszcze kilka ośrodków na liście oczekujących, a w ciagu dwóch sezonów udało mi sie dość dokładnie poznać trasy w Ischgl. Tym niemniej ten ośrodek jest w mojej ocenie topowy i musiałabym sie mocno natrudzić, zeby znaleźć w nim istotne wady. Przy okazji, nastoletni członkowie mojej grupy marzą o tyrolce SkyFly. Tania nie jest, ale chyba rzeczywiście adrenalina gwarantowana
    3 punkty
  17. Twoje słowa znakomicie pokazują jakimi nieudacznikami są ludzie w COS mając taki potencjał górski, a kto jest pionierem w zarządzaniu ośrodkiem narciarskim w Polsce. Jest to Białka Tatrzańska. Sezon rozpoczynają od początku grudnia, WSZYSTKIE TRASY mają otwarte od początku roku przez co najmniej 90 dni. Tymczasem COS trasę FIS na sam dół miał otwartą przez około 30-40 dni w tym sezonie, a w poprzednich latach nie była otwarta w ogóle. Teraz jeszcze widzimy jak to wygląda i tylko lada dzień patrzeć jak zamkną pozostały górny FIS. Białka pokręci pewnie do Świąt Wielkanocnych mając do dyspozycji tylko te małe pieprzone pagórki.
    3 punkty
  18. Ten dziwny budynek to Mauzoleum żołnierzy poległych w I wojnie światowej. Można je odwiedzić idąc szlakiem turystycznym na nóżkach z Passo Pordoi na Piz Boe lub schodząc z góry.
    3 punkty
  19. W miniony weekend, jak co roku odwiedziłem Szpindlerowy Młyn i okolice. Pogoda nie sprzyjała filmowaniu, bo w pochmurne dni i we mgle ujęcia wychodzą dość kiepsko. Stąd mało widoków w moim filmiku. Były przebłyski słońca i wtedy starałem się to wykorzystać. Największym jednak zaskoczeniem tego wyjazdu były filmy zrobione smartfonem. Zdarzało mi się wspomagać filmikami z telefonu, ale tym razem stanowią większość ujęć w tym filmie. Prawie wszystkie ujęcia w ruchu są nim nakręcone. Telefon z optyczną stabilizacją to duża różnica. Gdyby jeszcze miał optyczny zoom, zrezygnowałbym chyba z kamery. Dodatkowo 60kl/s to o 10 więcej niż w mojej kamerze. Efekt możecie ocenić poniżej. https://www.youtube.com/watch?v=j4m-ez7iy_s
    2 punkty
  20. Przyjazd na miejsce 12.00 po nocce. Napiszę krótko . Wszyscy ,którzy pisali że SL można schować do szafy troszku się pospieszyli,ale tylko na północy,nawet do Zahradek . ,można było wycinać. Południe jak w marcu.
    2 punkty
  21. Cholera, przez te obowiązki się zapuszczam Poza szybkością netu wyjazd bombowy. Pisał nie będę bo czasu brak , zdjęcia mówią same za siebie. Pozdrawiam wszystkich.
    2 punkty
  22. Część 2 - Ciampac. Wielkie gondole we Włoszech są super szybkie! Zaczynamy od przerwy - pysznej pizzy i bułki "Franczesko" Pić się chce, humory dopisują - w tle Ciampac. Zaliczamy najdłuższą trasę w ośrodku... Po skałach - trasa przechodzi do lasu. Ponieważ ekspozycja jest południowa - płynie... Piotr: Śpieszymy się - fotek robię sporo...ale najwięcej z gondoli. Dlaczego? Dlatego... Nowa gondola, która połączyła Ciampac z karuzelą... Czas nas goni i na Endomondo wynik ponad 90 km... ...ale jak tu się nie zatrzymać? Absolutnie nieziemski widok... Koniec cudownego dnia... ...jesteśmy zadowoleni Paula poznała na Ciampacu nowego kolegę Fantastyczne, wiosenne narty! Pozdrowienia od wszystkich marboru
    2 punkty
  23. Szybkość internetu przeraża... ...dodawanie fotek miażdży. Jest godzina 1:17 a ja kończę relację - całe szczęście, że kompletnie się nie wysypała, a tylko trzy ostatnie zdjęcia nie zdążyły wgrać - za to będzie bonus i wgram jedną więcej Od jutra najpierw mocne obcinanie jakości zdjęć i zmniejszanie ich wielkości, dopiero pisanie. Ostatnie obrazy z dnia już wczorajszego... Alta Badia: Wesoła ekipa: Jeden z ostatnich zjazdów: Na dzisiaj zaplanowaliśmy jazdę w Arabbie i na Marmoladzie Pozdrowienia od wszystkich marboru
    2 punkty
  24. W Dolomitach i okolicach Selarondy byłem dwa razy, w 2011 i 2012 roku...od tego czasu minęło sporo sezonów. Ponieważ nie wszystko jeszcze tam udało mi się zjeździć, ponieważ obiecałem kiedyś Pauli, że ją tam zabiorę - postanowiliśmy wyruszyć tam w marcu tego roku. Na wyprawę ruszamy razem z ekipą Piotra_67. Kwatery zarezerwowane w Badia - dla zainteresowanych - wolna jest jeszcze jedna 4ka z jedną sypialnią (cena przyzwoita). Łącznie będzie nas trzy pary. Termin 11-18 marzec. Zamierzamy jeździć 7 dni na nartach - w dniu wyjazdu do ok 12-13 - karnety Dolomiti Superski. W planach kilka punktów obowiązkowych już istnieje ale również jest kilka niewiadomych (czekamy na propozycje miejscówek do odwiedzenia): 1. Selaronda - kółeczko. 2. Marmolada, Arabba + Ciampac. 3. Val Gardena + Compaccio. 4. Cortina d'Ampezzo. 5. Kronplatz? 6.? 7.? Oczywiście w trakcie wyjazdu będzie dużo zdjęć i dużo filmowania Relacja będzie na żywo - kwatera ma dostęp do netu. Już nie możemy się doczekać... ...na koniec tego wstępu, do relacji z wyjazdu trochę wspominek. Najpierw rok 2011 i styczeń. Sroga zima z dużą ilością śniegu i mega mrozem (na Marmoladzie w trakcie tego pobytu temperatura wynosiła -28 stopni). Poniżej kilka fotek z archiwum. Rok 2011: Okolice Campitello: Val Gardena: Kocham te kloce... Ciampac: Rok 2012 (marzec): Alta Badia: Arabba: Widok na Marmoladę: Canazei: Johnny Narciarz i Marboru w Val Gardenie Widok z Marmolady: Trasa z lodowca: Oby pogoda nam dopisała
    1 punkt
  25. No skoro dołączą Partecznik to faktycznie będzie już full wypas !! Jak sobie porównasz ceny promocyjne z zeszłego sezonu z cenami na ten sezon (bo promocji jakby nie było) i jeśli zachowają taką samą politykę na następny sezon to można sobie spokojnie odpuścić........
    1 punkt
  26. Śniegu całkiem sporo, a FIS czynny do dolnej stacji orczyka (2-os.). Niżej talerzyk dziś nie chodził, ale zapewne ze względu na małą liczbę ludzi. To ocieplenie też mnie martwi, miejmy nadzieję że będzie krótkotrwałe.
    1 punkt
  27. Dzisiejszy poranny COS - miód, malina! Dawno takiej jazdy nie było. Ludzi malutko, jazda na FIS-ie po sztruksie (nie rozmiękłym) do południa. Cudo! Pełnia zimy
    1 punkt
  28. Jurgów godzina 10. Równo, twardo, ludziów może że 20 ? Ktoś marudził że wiosną czy coś ? A w piątek Alpy ?
    1 punkt
  29. Relacja z wczorajszych szusów na Górce Szczęśliwickiej i łyżew w ostatnich weekendach http://www.skionline.pl/forum/topic/21995-zimowe-weekendy-w-warszawie/ Na Górce cały czas jest sporo śniegu. Na początku i na końcu niestety już go nie ma, ale na pozostałym obszarze jest od 15 do 100-120 cm (mierzone na oko). Śnieg nieco twardy - zmrożony cukier. Muld praktycznie nie ma. Jazda na okrągło, bo ludzi niewiele - max 1-2 minuty czekania. Czynny tylko talerzyk.
    1 punkt
  30. Dzień pierwszy - podróż do. Dotarliśmy na miejsce. Podróż przebiegła bez problemów. Jechaliśmy przez Graz, Villach i szybko do celu. Pogoda - słoneczko i +11. Klika fotek z podróży poniżej. Z autobany Radość z podróży na narty Jeden z pierwszych, większych ośrodków z drogi - prawdopodobnie już nieczynny. Przetopione trasy... ...ktoś zgadnie gdzie to, co to za trasa? Nudy z długiej podróży urozmaicały fotki otoczenia - tym razem, to nie ja bawiłem się aparatem... Piękny widoczek Dwóch lotników Przydrożny zamek... Kolejna trasa i wyciąg narciarski - tym razem po prawej ręce i stok południowy. Ktoś zgadnie, co to za miejsce? Kolejny ośrodek jest zbyt znany by zadawać zagadki. Kronplatz - widok z jeziorem: We włoskich dolinach po pierwsze jest już zielono, po drugie zaczyna swojsko pachnieć... Docieramy do Badii ok godziny 15. Miasteczko urocze W tle trasa pucharowa. Nocujemy pod Monte Cavallo 2907 m npm... ...czyli pod piaskowym klocem. Na zbliżeniu widać kawałek trasy... ...poniżej będzie widać cały masyw i końcówkę narciarską z tego miejsca. Ostatni raz jak tu byłem, to na tej trasie razem z Johnnym Narciarzem kończyliśmy nasz wspólny pobyt we Włoszech. Maciek - pamiętasz? Ile to lat temu było? Zatem zaczynamy jutro jazdę w Badii... ...rozgrzewka i rekonesans. Gdzie nas narty zaniosą? Jutro się okaże. Oczywiście już w pierwszy dzień nie mogło zabraknąć... ? Bombardino. Kwaterkę mamy bombową...a w narciarni taki oto plakat Wieczorek - to biesiada z Piotrem i towarzystwem i Polaków rozmowy... ...jest pięknie! Jutro narty dzień pierwszy PS. Internet masakra - wgrywanie zdjęć dwie godziny... Wracam do stołu i... ...pozdrawiam marboru
    1 punkt
  31. Na początek atakujemy kilkakrotnie czarną 11 która w połowie niby zamienia się w czerwoną,ja powiedziałbym że niebieską :redface:zTrasa przygotowana extra,sztruksik,ale po paru godzinach gdzieniegdziezauważalny brak naturalnych opadów śniegu,pojawiają się małe kamyczki.Następnie kierujemy się w stronę Dedowki,jazda czerwoną 8 do krzesła i w góręNiestety 9 nnie czynna a szkoda bo z wyciągu wygląda całkiem ciekawie.Na Dedowce robimy kontrolne zjazdy niebieską 1 do dołu a potem dziczymy na 2W czwartek kończymy jazde w Lalikach,ponieważ 500 metrów niżej mieliśmy wynajętą kwaterkęPiątek zaczynamy ciót póżniej,no ale cóż,troszku się pograndziło wieczorkiem :tongue:Traski naprawde fajnie zrobione,ludzi mało,no i pogoda dzisiaj była lepszaPodsumowując całkiem sympatyczny wyjazd,no i niedaleko :smile: Ps.Ostatni raz na Raczy byłem coś 3-4 lata temu i powiem wam że powstałosporo nowych pensjonatów,kwatera na stoku knajpek opór
    1 punkt
  32. Witam Mam pytanie, bo sam nigdy samolotem na narty nie leciałem. Przylatujesz z nartami, np. do Salzburga i co dalej?
    1 punkt
  33. Soczek a gdzie twoje wypocinki z majoweczki ? Cos mi sie zdaje ze jezdziles
    1 punkt
  34. Troche mobilizacji i mamy zakonczenie majowki Lewego z Tuxa
    1 punkt
  35. Miesiac temu jak byłem odbyło sie bez remontów ,gdzie mieszkacie
    1 punkt
  36. Pozdrów Helge :biggrin:
    1 punkt
  37. A więc wróciłem i po małym ogarnięciu coś poklikamWyjazd w sobotę 17 z Cieszyna do Zillertal zajął nam z małymi przerwami 9,5 godz(jechaliśmy w cztery autka)Na miejscu przywitała nas iście Włoska pogoda,nie licząc poniedziałku pełna lampa :smile:Pierwszy dzień zaczynamy w Marhofen, na dole małe zdziwienie kolejka do gondolki na 20 min :frown:: na ale jest niedzielawięc sporo miejscowych, następne dni zdecydowanie lepiej. Jeździmy na Penken i Rostkogel, bardzo udany dzień.Poniedziałek buba-gęsta mgła,spore opady śniegu,średnia przyjemność jazdy choć stacja Hochziillertall ma ogromny potencjał kończymy jazdęo 14,obiadek i jedziemy popływać na basen,niema złego co by na dobre nie wyszło :Po zapoznaniu się z pogodą na następne dni nasze samopoczuciezdecydowanie się poprawia,lampa następne 4 dni :applause:We wtorek nartujemy na Hinteruxie,bajka po prostu bajka,choć pogoda w dolinach iście wiosenno letnia ,+15 warunki extra,na górze lekki mrozik o 16 zjeżdżamy na sam dół trasą 1a beż większych problemów,oczywiście muldki są, ale bez tragedii
    1 punkt
  38. Rozumie że chodzi Ci o drogi dojazdowe : jeśli tak to są suchutkie,całkowicie przejezdne
    1 punkt
  39. Mnie też się podobało :tongue:
    1 punkt
  40. Reszte fotek wkleję do galeri wieczorkiem http://www.skionline.pl/forum/gallery/browseimages.php?do=member&imageuser=11170 :wink:
    1 punkt
  41. Pojeździmy zobaczymy:biggrin:
    1 punkt
  42. Beskid Sądecki cz.IIITak więc po 40 min jazdy z Sącza wylądowaliśmy na Jaworzynie.Jak co roku wita nas pan parkingowy z hasłem dyszka i na dzień dobry opier....że żle zaparkowaliśmy :stupid:,sprowadzamy kulturalnie gościa do pionu że nie będziemy wychodzićbagażnikiem i stajemy tak żeby drzwi się w miarę swobodnie otwierały.Z nastawieniem że na dolnejstacji trzeba będzie swoje odstać udajemy się po karnety 81zł 6 godzinek,ceniom się.Pierwszy wyjazd po odstaniu ok 20 min,na szczęście na górze jazda bez zpowolnień.Trasy bez przetarć choć po 12 ze względu na ciągłe opady śniegu pojawiają się muldy.Większość dnia jeżdzimy na czarnej 5,tu można liczyć na jazdę na okrętkę :applause:Pare dni spędzonych w Beskidzie Sądeckim jak najbardziej udane,a i NowySącz fajną bazą wypadową do pobliskich stacji :smile:
    1 punkt
  43. Nie wiem jak fanatyk ale myśmy jechali ok 20 godz z przerwami coś około 1520 kilometrów z Cieszyna,bez będzie noclegu. Z Warszawy będzie ze 4-5 godz dłużej :wink:
    1 punkt
  44. Jeśli tylko będę mógł to pomogę.
    1 punkt
  45. Na weekend majowy pakiet pewnie by kosztował ok 200E i to z pełnym skipasem, więc chyba średnio tanio.:
    1 punkt
  46. cz IINajbardziej podobały mi się trasy w rejonie Val Gardena i Arabba,oraz malowniczy,kameralny rejon Secedy.To tutaj odgrywa się słynna Gardenissima-czyli najdłuższy super G.Co chwila nowa sceneria ,zachwycające widoki,od których naprawdę kręci się w głowie:wink:.Oczywiście zaliczona trasa Pucharu Świata w konkurencjach szybkościowych czyli Saslong,ale nie na długich zjazdowych deskach.Dla mnie zancznie lepsze wrażenie wywarła długa na 10,5 km trasa z górnej częsci Secendy do Ortisei i uważam,że jest to jeden z najpiekniejszych zjazdów w Alpach trasą przygotowaną,super.A jak mieliśmy już dość języka polskiego i kolejek do wyciągów to start z La Villa przez fajne czerwone trasy do Pedraces/Mała,spokojna mieścina,a tam start miał dwuetapowy wyciąg krzesełkowy z fajną trasą.Sam Pedraces leży u podnóża masywu Sasso Croce,skąd jest przepiękny widok na Dolomity.Jest tutaj piękny kościółek Św.Krzyża,gdzie wpisałem się do Księgi Pielgrzymów Trasa tutaj jest dość długa,przebiega w lesie i zachęca do szybkiej jazdy na krawędzi,można zajeździć się tutaj na śmierć:stupid:,ale żeby nie reanimować narciarzy dba o to fajna knajpa na samej górze,z zaj.... obsługą:laughing:Trasa leży na uboczu głównych tras i panowały tutaj rewelacyjne warunki przez całuy dzień.W związku,że w grupie byli narciarze o różnym stopniu zaawansowania nie starczyło czasu na Kronplatz i marmoladę/ale mam w lodówce:tongue:/.Sam widok tych skalnych grzebieni powala i naprawdę warto to zobaczyć.Ale zachód słońca i ten czerwony kolor gór byłby nawet jedynym argumentem,żeby tu przyjechać zimą czy latem,Ceny w lokalach zróźnicowane,tak jak w wynajmie pensjonatu czy apartamentu ,ale powaliło mnie to,że trzeba płacić za wc w knajpach/większości,nawet jeśli jesteś klientem!/.Ale nie ma co gastronomia jest rewelacja,żarło super,takiej kawy jak tu nigdzie więcej nie piłem.Trunki to jak ,kto lubi-ja polubiłem,choć na początku nie było łatwo:tongue:Rejon super dla rodzin narciarskich,średniozaawansowanych narciarzy i doświadczonych-czyli jednym słowem dla każdego,żal brak śniegu bo widok tych pięknych hal z małymi choinkami zachęcały do jazdy pozatrasowej:wink:Najeździłem się super ,krawędzi nart zjechane,choć cały czas miałem odczucie,że więcej jeźdzę tymi kolejkami niz trasami,Wygląd Tyrolu Południowego od Północnego/domy i miasteczka/ nie różni się znacznie,ale mentalnie bardziej-większy luz :tongue:Wyjazd super udany,a teraz jak mam czas ujeźdzam swoje Dolomity,a może Szwajcarię Kaszubską:wink:-piździ jak w Kieleckim:eek:
    1 punkt
  47. Darku wklejisz więcej zdjęć do galeri :
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...