Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 03.12.2017 w Odpowiedzi
-
Nie chcąc być w tyle, jeśli chodzi o rozpoczęcie sezonu zimowego, rozpocząłem wczoraj swój "sezon". Usypałem trasę ok. 30 m warstwą. Powiesiłem orczyk oraz oznakowałem trasę. Może homologacji FIS trasa ta nie dostanie, ale satysfakcja, która towarzyszy każdemu zjazdowi, jest bezcenna Może powinienem umieścić to w temacie "Trochę do śmiechu", ale mam nadzieję, że nikt tutaj nie potraktuje tej "relacji" jakoś bardzo poważnie Pozdrawiam25 punktów
-
Inauguracja Sezonu 2017/2018 - MasterSki Tylicz. Miał być Kasprowy Wierch ale niestety pogoda wyraźnie się pogorszyła i trzeba było zweryfikować plany. Podobnie jak w zeszłym roku, w tym pierwszy dzień na nartach przypadło nam spędzić w stacji narciarskiej MasterSki w Tyliczu. Decyzja o zmianie kierunku wyjazdu okazała się słuszna - przez cały dzień towarzyszyła nam mgła i opady śniegu - w Tatrach i wyżej podejrzewam, że warunki były jeszcze trudniejsze. Pierwszy dzień, noga bez ACLa, na nodze stabilizator, więc ryzyko upadku i... nawet szkoda myśleć... było zbyt duże. Zmiana planów była jak najbardziej słuszna. Dzień zaczął się dla nas o 2:30. Szybkie śniadanie i ruszyliśmy po kolegę @Bumer. Na drodze mgła i widoczność max 200 metrów. Na miejsce zbiórki trafiliśmy z opóźnieniem. Czym dalej na południe, tym warunki na drodze łatwiejsze. Temperatura -2. Do Tylicza docieramy o 8:30. Spokojnie się przebieramy i idziemy w stronę kas. Można powiedzieć, że tradycyjna już fotka na drewnianej kładce: I po chwili spotykamy kolejnego umówionego forumowicza @mifilim Super Michał, że przyjechałeś! Nie wiem jakim cudem ale kielczanin autem dotarł aż na drugą stronę rzeki Kupiliśmy karnety całodniowe po 45 zł i na stok! Kolejek przy wyciągu praktycznie przez cały dzień brak. Jak na razie uruchomiona jedna trasa ok 700 metrów, dosyć wąska - trzeba było trochę uważać przy zjazdach. Po kilku zjazdach spotkaliśmy kolejnego forumowicza @[email protected] - Zbyszku było nam niezmiernie miło Ciebie poznać. Niestety zabrako fotki razem z Tobą Warunki - od przymarzającej mgły, po padający śnieg... tak niestety było. Ale w sumie? W sumie było fajnie! A może to my byliśmy już mocno spragnieni śniegu? Dół: Pogoda uniemożliwiła robienie zdjęć. Obiektyw aparatu w sekundzie wilgotniał, bądź mókł od opadającej z góry wilgoci lub śniegu. Jeździliśmy do ok 15, a potem wyjechaliśmy w stronę domu. Opad śniegu był dosyć intensywny, więc na drodze trzeba było uważać - biało, ślisko. Tak mniej więcej spadło ok 10-15 centymetrów w czasie naszego pobytu. W stronę Krynicy ruch znikomy, później przed Nowym Sączem - delikatny korek utworzony przez kursujące pługi. Noga przetrwała... ...po zeszłorocznej kontuzji również @mifilim dał radę. Narciarska przygoda dnia dzisiejszego skończyła się przyjazdem do domu ok 21. Trochę dostałem w kość i chyba pora odpocząć. pozdrawiam serdecznie marboru i Paula10 punktów
-
Witam wszystkich, Forum przeglądam od czasów starej wersji czyli pewnie kilkanaście lat. Postanowiłem jednak zacząć się udzielać. Krótko o mnie: Obecnie mieszkam na Śląsku, gdzie pracuję i studiuję. Na nartach jeżdżę od 2000 roku. Przez długi czas pasjonowałem się freeridem i tourami (włączając wyprawy w góry najwyższe) ale obecnie wolę jazdę sportową. Posiadam uprawnienia SITN od 2006 roku i udało mi się wyszkolić już jedną instruktorkę W tym sezonie planuje wyjazdy do ośrodków TMR (Chopok, Szczyrk - sezonówka), będę pojawiał się też na Stożku w Wiśle i na Pilsku. Niektóre osoby z forum już mnie znają ale chętnie spotkam się na stoku również z innymi zapaleńcami. Filmik z mojej jazdy: Moja uczennica :8 punktów
-
Sezon narciarski rozpoczęty!!!. Hip hip hurra!!! W weekend ruszyły gruniki / sihelne /. Warunki na razie takie sobie - spora ilość minerałów na trasie, ale pięknie sypie śnieg, więc może być tylko lepiej. Na razie czynny tylko jeden orczyk ale ludzi było niewielu, więc wystarczyło - max. 3 min. do bramek, ale większość dnia na bieżąco. Pzdr8 punktów
-
Chyba tu nie wrzucałem relacji z Bałucianki k. Rymanowa na Podkarpaciu, pasuje do tego tematu, relacja z lutego: ------------------ Wstąpiłem dziś do miejscowości Bałucianka w celu obejrzenia tamtejszego ośrodka narciarskiego. Strona ośrodka nie działa - przekierowuje na wczasy na Bali, więc ciężko sprawdzić czy da się tam pojeździć na nartach. Dojazd jest dosyć prosty: z Rymanowa kierujemy się na Rymanów Zdrój, po przejechaniu którego skręcamy w prawo. Po ok. 1 km dojeżdżamy do celu. Stacja niestety, ale wygląda na niedziałającą. Szkoda, bo mam do niej rzut mokrym beretem, można by się tam czasami powygłupiać. Kilka fotek: Ten autobus pełni pewnie rolę kasy i wypożyczalni, przez szybę było widać jakieś narty. Stacja była czynna jeszcze dwa lata temu:7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Ja też dzisiaj zawitałem z Johnnym N. na Gruniky celem rozpoczęcia sezonu narciarskiego. I to był błąd. Droga z B-B fatalna, pusto, zero aut, czuliśmy się bardzo osamotnieni. Sihelne przywitało nas nieodśnieżonym duktem, gdzie samochód ślizgał się o mało nie wpadając do rowu, zero cywilizacji. Na parkingu tylko 10 aut, z tego 3 z obsługi. To nie zapowiadało niczego dobrego. Szukaliśmy kolejki do kasy i jej nie znaleźliśmy. Kasa jakaś dziwna, niby strefa Euro, a PLN przyjmują. Bieda. O nartach nie ma co pisać. Stare orczyki z kotwicami na archaicznych sznurkach. Strach wogóle wsiadać na coś takiego. Na torach trawa i kamienie. Pada drobny deszcz. Woda na goglach zamarza. Trasa przygotowana ledwo na 1/2 szerokości. Grudki ziemi wszędzie. Slalom między nimi konieczny dla ratowania slizgów. Nachylenie stoku - prawie go nie ma, trzeba się ciągle odpychać Kolejki do bramek brak, nic dziwnego skoro ogólnie to taka kicha. Po godzinie mamy przemoczone gacie w tylnej części stykającej się z kotwicami orczyków. Czas dłuży się niemiłosiernie. Po dwóch godzinach przemoczeni i głodni opuszczamy ten zabytkowy ośrodek. W drodze powrotnej odkrywam przyjemność driftowania autem na białej drodze. Jedyną dzisiaj przyjemność.5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Miłe spotkanie niestety dało mi asumpt do refleksji...Jeśli ludzie potrafią wstać o 2 30,jechać 300 km ,by na takiej oślej łączce we mgle się ślizgać i czerpać z tego radość a ja mając 40 km ledwie się przemogłem i szybko poddałem-czas zejść...4 punkty
-
Zrobiłem dziś małą rundkę po Szczyrku. Po pierwsze zauważyłem Skibus. Miałem wrażenie, że jeździ już na Solisko. Może mi się wydawało, ale z pewnością cosik śmiga więc jest nowa jakość. Wszędzie mega biało. Moim celem był Biały Krzyż gdzie bardzo dużo ludzi. Niełatwo było zaparkować. Droga w klimacie mocno zimowym. Na powrocie wjechałem na parking na(pod) Pośrednim(Pośredniem). Nikt nie odśnieża i mało się nie zakopałem. Trasa 10 w SON nie naśnieżana i bez śladu ratraka. Śniegu sporo, ale trzeba by troszkę dosypać. Chciałem dojść do dolnej stacji orczyka, ale niewiele było widać. Następnie chwilkę pospacerowałem po Solisku. Tutaj ostre śnieżenie co widać na wcześniejszych zdjęciach. Ekipa cosik testowała w wyciagu na Pośredni. Jeździł w przód i tył. Czasem bardzo szybko. Przeszedłem się tunelem. Chwilkę się musiałem zastanowić jak to kiedyś było. Kolejny postój zaliczyłem pod dolną stacją gondoli. Wszystko wygląda przednio. Zajrzałem do garażu. Dla kogoś kto śmigał parę lat na mocno wyeksploatowanych orczykach(ja je w sumie bardzo lubię) wszystko na tym parkingu "U Kowalskiego" wygląda na hiper nowoczesnie. Podejrzanie wyglądają jedynie te godziny 9-16. Ten parking wygląda na bardzo spory. Obok gondoli jest jakieś "iglo". "Apres ski" czy jakoś tak. 1:1 przeniesione ze Slowacji. Napisów słowakich nawet ktoś nie zdjął(chyba, że nie ogarniam i to tak ma być). Na koniec Czyrna już w zupełnych ciemnościach. Tam podszedłem pod dolną stację orczyków. Zniknęły te wszystkie mostki i mosteczki. Można będzie na pełnym luzie podjechać pod orczyk przy Bieńkuli. Tu ostro śnieżyli. Nie wiem jedynie po co przy tym tyle światła jest potrzebne. W sumie kto bogatemu zabroni, ale chyba da się śnieżyć "po ciemku". Łatwe trasy do nauki jazdy zupełnie nie ruszone. W ogóle poza Białym Krzyżem wszystkie wypożyczalnie, instruktorzy i inne takie-uśpione i zaciemnione. Przed 16.12 zapewne nie ruszą, ale jak już ruszą to chyba w całości, bo naturalnych dostaw białego nie brakuje, a naśnieżanie zapewne też przednie.3 punkty
-
Dajcie już spokój z tymi pierdołami, paragrafami, podpunktami. Można jeździć na SS? Można! Dziękuję koniec tematu. Ludzie odwiedzają to forum bo chcą zobaczyć relacje z wyjazdów, info o warunkach a nie jakaś gównoburza. Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka3 punkty
-
Skrzyczne test sprzętu i właściciela. Dzisiaj zdobyte Skrzyczne celem odkurzenia nart i testu nowych butów. Tu podziękowania dla @JurekByd za dobre rady, buty rewelka, pierwszy raz bez obtarć:) Podejście piękne, ale zdecydowanie odradzam skitury w tym rejonie nawet tym co nie boją się kamieni, śniegu jest ok 25cm i zjeżdża się po wszystkim tylko nie śniegu (jechałem FIS) a na grzebieniu trzeba odpiąć narty bo śnieg wywiało.3 punkty
-
Hejka. Dzisiaj zrobiłem pętelke razem z kolegą. Z ronda Kuźnickiego weszliśmy szlakiem narciarskim na Halę Gąsienicową i dalej na Kasprowy. Zjechaliśmy drugą stroną czyli przez Goryczkową. Warunki do podchodzenia znakomite, zapieliśmy narty przy rondzie! Jeżeli chodzi o zjazd to też jest całkiem ok, na nartostradzie z Goryczkowej do Kuźnic jest też bardzo fajnie. Pomysł podchodzenia przez Gąsienicową był dziś strzałem w 10, bo na odcinku do schroniska spotkaliśmy całe 5 osób[emoji3], no i mieliśmy trochę więcej szczęścia niż Aklim tydzień temu bowiem słoneczko nam dzisiaj trochę pięknie poświeciło! Pozdrawiam Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka3 punkty
-
Nie Przeca na końcu było . Nie no ogólnie było spoko, taki czarny humor mnie naszedł. My z Maćkiem lubimy ośrodki vintage chyba bardziej niż te modern, high-tech.2 punkty
-
O kurde ale obciach - mogłem się nie pchać na GSa na tępych slalomkach Cześć, Jedziemy chyba 7-13.12, będziecie?2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Gdyby BSA w swoje negocjacje w sprawie sprecyzowania umowy z TMR nie wciągnęła narciarzy, na pewno bym się nie wypowiadał. Jacku, fakty mówią za siebie: BSA po sławnej konferencji 13.10.2017 kilkanaście razy w październiku i listopadzie na FB i naszym forum potwierdziła że będzie respektować Sprytną Sezonówkę na jazdę dzienną ------------------------------------ Monika Kruczek A co ze skipassami juz zakupionymi? Dokładnie chodzi mi o Sprytną Sezonówkę. Tez będzie obowiązywał na beskid arenę? 13 października o 10:40 Beskid Sport Arena - Tak:) ----------------------------------------- Beskid Sport Arena - Sprytna Sezonówka jest ekementem wspólnym tego Skipassu. 15 października o 10:44 ------------------------------------- Dominik Łaciak- Teraz odpowiedzcie mi jeszcze na taką zagwozdkę: kupiłem gopassa (ze Szczyrkiem włącznie), teraz poinformowaliście o łączeniu karnetów i pięknie. ALE wrzuciliście też info, że ruszacie ze śnieżeniem i 4 listopada będzie można pojeździć. Pytanie: czy mój gopass obejmie listopadowe jazdy? Beskid Sport Arena - Sezon Jesienny BSA jest poza wspólnym karnetem. Mówimy tutaj o sezonie zasadniczym. 13 października o 13:28 -------------------------------------------- Arkadiusz Pala Czy sprytna sezonówka będzie także obowiązywać na BSA? Szczyrkowski Ośrodek Narciarski – Tak 13 października o 14:44 ---------------------------------------- De Ro Czy sprytna sezonówka będzie działać już? Ignacy z Beskidu - Nie w sezonie jesiennym. 31 października o 12:42 --------------------------------------------------------- Jozef Gal czy sprytna sezonowka juz to obejmuje? 21 października o 15:30 Ignacy z Beskidu - Sezon jesienny BSA nie jest objęty sezonówką ----------------------------- Arek Madyda Czy ze sprytną sezonówką już można u Was jeździć ? 6 listopada o 02:38 Ignacy z Beskidu - Sprytna sezonówka tylko w sezonie zasadniczym, zimowym 6 listopada o 06:49 I cóż takiego się stało że w ostatnie dni listopada na kilka dni przed rozpoczęciem sezonu zimowego BSA oświadczyła iż nie jest na ten moment stroną oferty „Sprytna Sezonówka”. Po prostu umowa musiała być mało precyzyjna i wykorzystano niejednoznaczne w niej zapisy, twierdząc że"wspólny skipass" nie jest tożsamy ze Sprytną Sezonówką (SS). Nie rozumiem czemu umowa negocjowana całe lato była tak mało precyzyjna, przecież integralną częścią takiej umowy jest załącznik określający zasady wzajemnych rozliczeń, nawet jak nie było określenia SS w umowie głównej, to załącznik z zasadami rozliczeń powinien to precyzować. Niech negocjują-takie ich prawo, tylko że takie sprawy załatwia się w zaciszu gabinetów a nie wciąga w to narciarzy oświadczając publicznie na kilka dni przed rozpoczęciem sezonu zimowego i przecząc poprzednim faktom, że BSA nie jest stroną oferty SS, a narciarze z pretensjami zasuwać do TMR. Dodatkowo sugerowano bezpodstawnie że dla narciarzy nieważny jest regulamin SS lecz nadrzędną sprawą jest porozumienie czterostronne, podrzędną regulamin SS. Dlatego twierdzę że upublicznienie tych negocjacji przez BSA było nieetyczne Młodym prawnikom po szkoleniach w bankach i korporacjach może się wydawać że jest ok wygraliśmy, ale pamiętajcie że w dalszym ciągu wysokie standardy etyczne mogą dać przewagę nad konkurencją, bo w biznesie jak i w kontaktach prywatnych, kluczową wartością wciąż pozostaje zaufanie.2 punkty
-
2 punkty
-
Zakładam temat bo troszkę zaspałem w tym roku.Sprzęt jest ale nie uzbrojony Proszę podzielcie się uwagami gdzie oddajecie narty do montażu wiązań Na co zwrócić uwagę,czym się kierować w doborze serwisu,serwisanta coby wszystko miało ręce i nogi1 punkt
-
Zbychu... ...zapraszam na narty do Szwajcarii Bałtowskiej Też będziesz miał kawał drogi... a poczuć się zawsze możesz jak w prawdziwych górach1 punkt
-
1 punkt
-
Hej Spiochu,dobre wejście Znamy się właśnie z Stożka z zawodów,choć poszło Ci tak se Liczę że pograndzimy na Stożku1 punkt
-
Witaj - w tej sytuacji chyba 5 w profilu możesz sobie podwyższyć na 5,51 punkt
-
Marcin za inicjatywę twórczą należy Ci się like jak psu zupa Gratuluję rozpoczęcia sezonu...1 punkt
-
Były chyba dwa, jeden należał do "Befamy" z BB (uczyłem się tam jeździć 30 lat temu) był nawet ratrak, (a raczej ratraczek chyba w od 1986-ego). Podchodziło się z parkingu jakieś 20 minut, a po jeździe postój na piwo i nie tylko w barze przy wodospadzie.1 punkt
-
Dokładnie, i o tym już pisałem, sezon jesienny ogłosili dopiero 21.10.20171 punkt
-
1 punkt
-
No wiesz co? Jakbym wam relację pisał. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Bo Alpy nie potrzebują wieczornych jazd ,a w Polsce jak mniemam wiesz stoi się często w kolejce do wyciągów ze 40 minut żeby wjechać do góry a ile się zjeżdża to można policzyć w sekundach1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
moja propozycja będzie zapewne inna, niż tradycyjne - Bischofshofen. Przerabiałem to w styczniu 2016 i byliśmy (wyjazd rodzinny) mega zadowoleni. Wybrałem to miejsce z uwagi na centralne położenie i atrakcyjną cenę miejscówy ( styczeń 2018 - € 311 plus podatek, za 4 osoby / tydzień). Można dojechać w max 30 minut do paru dolin i to się nam sprawdziło. Polecam super ośrodek specjalnie zrobiony pod dzieci - SHUTTLEBERG FLACHAUWINKL - KLEINARL ze słynną atrakcją THE FAMILY RUN snowparkiem z atrakcjami tez dla najmłodszych, trasą doskicrossu itd. nie będę pisał o rzeczach oczywistych typu Schladming, Wagrain czy Flachau (chociaż te ostatnie mnie rozczarowały bo nie lubię tłumów i rozoranych tras) . Moim zdaniem warto zapuścić się do mniejszych ośrodków i dać dzieciakom pojeździć na pustych stokach pzdr PS namiar poszedł na priva1 punkt
-
Jeszcze dodam, że u mnie robi też za rowerowo-fotograficzny. Super jest ten boczny dostęp - wyciąga się bez ściągania szelek. Dosłownie moment. Wkładanie podobnie. Co najciekawsze rzep całkiem trzyma bo zjazdy MTB nie wytrząsnęły mi sprzętu. Moje lustro jest ciut duże i troszkę muszę je wciskać ale dla troszkę mniejszego sprzętu najlepsze rozwiązanie jakie znam. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
Potwierdzam plecak rewelacja sam go zakupiłem za 80zł tak się trafiło niestety niedostępny już w Decatlonie, system nośny rewelacja szybkość zakładania i zdejmowania nart liczona w sekundach w zasadzie w marszu można to robić. Co do pojemności nie jest tak źle pod warunkiem że to już któryś sezon skiturowy bo wtedy nie targa się niepotrzebnych rzeczy ze sobą, dodatkowo mnie trochę zmusił do zminimalizowania swoich rzeczy które, zabieram teraz spokojnie mieszczę się w tym plecaku. Problem z miejscem można rozwiązać też wkładając coś naprzemiennie z fokami do niego np kurtkę puchową jak idę do góry to foki mam na nartach a kurtka w plecaku jak robię zjazd to foki do plecaka a kurtkę ubieram. Jedyny mankament to brak mocowania na kask w standardzie wiadomo można odrazu na głowę go założyć ale przy podchodzeniu w niższych partiach gór wolę go mieć przytroczonego do plecaka, znalazłem na to rozwiązanie kupię siatkę mocującą z Mammuta do kasków trochę repsznura żeby zrobić pętelki mocujące i problem rozwiązany, dodatkowo dokupię do niego patent Dynafita pozwalający mocować bidon przy szelce plecaka całość jakieś 90zł i można powiedzieć że nic już więcej w Beskidy i Tatry mi na jednodniowe tury nie potrzeba. Zobaczymy po sezonie jaki będzie wytrzymały po jednej turze z noszeniem nart śladów używania nie widać na tą chwilę polecam bardzo ten plecaczek. Pozdrawiam Rafał1 punkt
-
Można uniknąć wjazdu na autostradę i wjazd od drogi 171 przez Landeckertunel jest bezpłatny.1 punkt
-
Ehhhh - wspomnienia i widoczki z przed 2 tygodni...... Muszę wreszcie zdjęcia ogarnąć i coś dorzucić1 punkt
-
Zapomnieliście o najważniejszym wyciągu i trasie - Nosal! Wysłane z mojego F3112 przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Ochodzita w Koniakowie po kilkunastu latach przerwy działała o ile pamiętam w sezonie 13/14 i 14/15 . I to był dla mnie piękny come back. Z niewiadomych mi przyczyn w zeszłym i obecnym sezonie stacja nie działa. Ich strona internetowa działa (nawet jedna z dwóch kamer pokazuje obraz ze stoku) i informuje o zamkniętych trasach Pozostaje freeride . Jest tam dużo otwartego terenu i trochę zagajników.1 punkt
-
W 2005 roku jezdziłem na narty do Berestu koło Krynicy-Zdrój. Był tam wyciąg "U Żywczaków" o długości 500m i miał całkiem fajne nachylenie stoku. To były jeszcze te "normalne" zimy i stok bez naśnieżania działał całkiem długo. Z tego co wiem to od paru ładnych lat już nie działa, a czy wyciąg stoi i rdzewieje to nie wiem. Kiedyś był wystawiony na allegro na sprzedaż (jakoś koło 2010 roku). Gdzieś mam jakieś fotki tego stoku, jak znajdę to wrzucę.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Maikel, fajnego macie synka i super sobie radzi na tych czerwonych trasach w Nauders. Byłam tam pięć lat temu i wiem co mówię, nie jest lekko dla takiego szkraba . Dzięki za relację i za fotki, powróciły miłe wspomnienia z tego sympatycznego i niezatłoczonego ośrodka. A do Schöneben warto się wybrać, potwierdzam, chociaż od tego roku niestety nie są już na wspólnym skipassie. Ale nie jest daleko, a trasy są fajne - dla odmiany niebieskie albo czarne. Przy takich mrozach pewnie Reschensee będzie skute lodem i będzie można po nartkach spacerkiem dojść do wieży (hihi) zatopionego w jeziorze kościoła.1 punkt
-
Tym się nie masz co martwić na zapas. Albo będzie ładnie, albo nie :> Moja prywatna statystyka pogodowa dla Francji jest lepsza niż dla krajów na W i A, ale wtopy też były zwłaszcza, że tam się potrafi wszystko bardzo szybko zmienić. Dla przykładu z jednego marcowego wyjazdu do 3 dolin: dzień 1. ulewa, piątka lawinowa -> rano zamknięta większość wyciągów dzień 2. mżawka, mgła, lekkie przetarcie pod koniec dnia dzień 3. lampa, ciepło dzień 4. lampa, upał dzień 5. lampa, wichura, po południu cisza, otwarcie kolejki na najwyższy szczyt i nieruszony sztruks na trasie. dzień 6. mega śnieżyca od rana do 13, potem nagle chmury znikają i pożegnanie przy lampie, -5c i kilkudziesięciu cm puchu Tak, że spodziewaj się wszystkiego...1 punkt







