Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
30.12.2017 - 30.12.2017
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.12.2017 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzisiaj rano obawiałem się powtórki opisywanego na forum wczorajszego Armagedonu, ale na szczęście nie było aż tak źle. Ok. 8:15 udało się załapać na szybko zapełniający się drugi parking przy gondoli. Na początek wykonaliśmy zjazdy rozpoznawcze po wszystkich trasach. 10-tka w kiepskim stanie, w górnym odcinku duzo przetarć i luźnych kamyków. 3 i 4 z niewielkimi przetarciami, które można ominąć, ale na nich największy ruch. No i ten słynny już fatalny kawałek na dole trójki. Dlatego postawiliśmy na 1-kę. Nie lubię zjeżdżać w tłoku, a tylko na tej trasie nie było tłumów. Kolejka do kolejki i wjazd gondolą również jakby trochę szybsze niż na Solisku. Brawa dla Panów z obsługi gondoli na dole. Dzięki nim zajmowanie miejsc przebiega bardzo sprawnie. Znudzeni staniem w kolejkach, ok. g.13, po ośmiu zjazdach bez korków wyjechaliśmy ze Szczyrku. O tej porze w drugą stronę już od Buczkowic stał korek samochodów...11 punktów
-
Dziś pogoda bajka, fantastyczne widoki, jedynie troszkę silnego wiatru. Dzięki @leitner za wspólne nartowanie i miłe towarzystwo na stoku. Jedynka oficjalnie otwarta, przygotowują też trasę na Małe Skrzyczne i orczyk do uruchomienia (są szanse, że nawet dzisiaj to nastąpi). Ludzi jakby mniej niż wczoraj, a na czerwonej jedynce bardzo mało. Ten kogo dziś nie było niech żałuje. Trochę zdjęć mojego autorstwa:11 punktów
-
SON na żywo Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka10 punktów
-
I widok z przed chwili, który jest jak miód na moje serce. SMR wziął się na poważnie za poprawę najgorszego fragmentu na trasie nr 3. Odpalone lance i 5 ratraków na raz.9 punktów
-
9 punktów
-
Zwardoń Ski. Jazda od 11.30, dwie godzinki z żonką. Droga bez żadnych utrudnień i szybko meldujemy się na miejscu. Parking wypełniony może w połowie, ale gość precyzyjnie i ciasno upycha samochody. Trochę mnie to dziwiło... Trochę dziwna mają kasę, gdzie nie widać kasjerów... Lekko to dezorięntuje... Szybko kupuję karnety i ruszamy na stok. Ludzi sporo, ale w tym momencie bez kolejki to wyciągu. Później niestety ta będzie coraz większa, ale bez ekstremy. Warunki na stoku dobre i na pewno wiele tu zdziałał ostatni opad - tak od 10 - 20 cm przybyło. Mimo obciążenia, przyzwoite warunki utrzymały się do końca naszej jazdy. Zwróciliśmy karnety, a na parkingu komplet! Wypełniony full! Również na dole. Ale wyjazd bez żadnych przeszkód czy korków i tak do domciu. Jedna uwaga: na wjeździe do Węgierskie Górki coś grzebią i jak tego nie objedziemy, to tak dwie zmiany świateł możemy odstać... PS. Były myśli, żeby do Szczyrku jechać, ale miałem obawy, później potwierdzone, że po 11 utkniemy tam w korku. Podobnie przed Wisłą. Dzisiejszy wybór był dobry.9 punktów
-
Obserwując bacznie kamerki doszedłem do wniosku, że tylko wieczorem w Korbielowie będzie można spokojnie pośmigać. Niestety Polskę ogarnęła jakaś narciarska masówka. Sznur aut od skrzyżowania do parkingów w Kamiennej. Pod Babą znajduję miejsce i zostawiamy samochód. Pomyślałem że wyjadę kolejką i zjadę do kanapy a później zjadę wzdłuż starego krzesełka do auta: Ale to raczej niemożliwe stok pokryty cienką warstwą śniegu i pełno kamieni. Wcześniej obsługa wpuszcza nas bez karnetów. Dziękujemy. Przemieszczamy się na stok Pilska między kamieniami a tam już odpowiednia grubość pokrywy i bardzo twardo, prawie żeby wypróbować moje pierwsze własnoręczne ostrzenie. Wreszcie knajpa, przecież przyjechaliśmy też na obiad jak zwykle przed wieczornym śmiganiem w Korbielowie. W środku oczywiście pełno ludzi, swoje trzeba odstać. Znajdujemy miejsce z boku stolika, szybka kiełbaska i na stok. Krawędzie piszczą na lodzie, lubię ten dźwięk. Dobrze to zrobiłem bo reszta grupy mało zadowolona z powodu tłoku i twardości stoku a ja mam uśmiech na twarzy. Zaczynam lubić te wystające spod odsypów twarde skorupy. Do następnego razu:8 punktów
-
Hej ! Tym razem nie będę wrzucał zdjęć z dzisiejszej jazdy z @keisyzrk bo wszystko co mogło być sfotografowane zostało już sfotografowane a moje zdęcia i tak są gorsze od kolegów ,którzy byli na miejscu i (o zgrozo ) ....pomimo mojego zaproszenia z wczoraj nie chcieli się spotkać. Wstydźcie się , a feeee ! A teraz na poważniej Z natury unikam polemiki na forum w postaci : dlaczego nie przygotowali dostatecznie tras? dlaczego nie chodzi "to" czy "tamto" ? dlaczego nie naśnieżąją "tej" trasy? Do Szczyrku nie da się dojechać ! Jednak jak czytam posty z ostatnich dni to ode mnie tylko kilka słów: - staram się wyjeżdżać możliwie wcześnie (a uwierzcie mi, że nienawidzę porannego wstawania jak nikt !! ) i dzisiaj zrobiłem to samo, żeby nie mieć problemów z korkami etc. - wiem z rozmów parkingowych pod gondolą , że zjeżdżają się tu ludzie z całej Polski i są przed 8.00 na parkingu i dają radę - moje zdjęcie z dzisiejszego ranka było z natury sarkastyczne bo ja w tej kolejce nie stałem - do Szczyrku wjechałem przed 8.00 i wyjechałem około 15 bez większych korków Da się ? Bez obrazy... Reasumując: dla spragnionego nic trudnego Pozdrowionka Bolec7 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Wczoraj pierwsza moja wizyta w ośrodku Ski Vitanova Stok położony w pięknym miejscu: dolina otoczona gęstymi lasami, z dala od miejscowości. Co najważniejsze na stoku prawdziwa zima. Świeży opad śniegu 20-40cm. Przedwczoraj było tu zielono... Bardzo dobrze naśnieżona i oficjalnie otwarta główna trasa (2) - Zero przetarć, kamieni ale miejscami oblodzenie. Ostrzejszy fragment mógłby być szerszy zwłaszcza że początkujący mają z nim problem ale normalnie odciąża go trasa 4 która wczoraj oficjalnie zamknięta. Trasy 5 i 6 obecnie nie istnieją już na mapach. Jedna z działek jest odgrodzona palami (wygląda jak dawne konflikty w Szczyrku) a trasy te choć przejezdne na nartach to ratraka ani naśnieżania nie zobaczą. Wczoraj jednak świeżego puchu było na tyle dużo że można było korzystać z wszystkich tras przecinając odgrodzoną działkę. Jazda poza-trasowa w puchu... Bajka! Do wyciągu zupełny brak kolejek, na krzesełku zwykle 1 lub 2 osoby. Po nartach... Termy w Oravicy6 punktów
-
1 czynna Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka6 punktów
-
5 punktów
-
Ja dzisiaj zrobiłem sobie rundkę cos-smr. Ondraszek zamknięta z kamieniami, fis bardzo fajna trasa ale spodziewałem się ostrzejszej. Na fis na ściankach lód. Mam wrażenie, że 1 czerwona jest bardziej stroma. 3a słabo oznakowana, chyba nawet nie było takiego znaku. Nie wiadomo, gdzie iść na Skrzycznym a tablice ciągle oznakowane jako SON. Widoki po drodze super. Na trasie miejscami nieoznakowane strumyki z dołami na pół metra, ktoś sobie coś może zrobić. Końcówka trasy 3a wąska i oblodzona. 2 naśnieżana armatkami. Na 1 przydałoby się jeszcze trochę śniegu. Po drodze do soliska zatrzymaliśmy się w knajpce. Niestety na racuchy trzeba było czekać godzinę. Wracałem z Soliska na Cos pełniutkim skibusem. Zdjęcia załączę w nowym roku, niestety nie zabrałem specjalnego kabelka do aparatu.5 punktów
-
Armagedon w Korbielowem, w te dni nie ma gdzie pośmiać. Masa ludzi Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka5 punktów
-
Dzisiaj pogoda jak z bajki. Chociaż wczorajszy wieczór tego nie zapowiadał, to w nocy był gruby minus. Rano o 8 było -10 i pełna lampa. Pojechałem na Krzyżówki cyknąć pare zdjęć działki - tam jak w bajce - droga biała, mnóstwo śniegu i do tego te ośnieżone drzewa na drodze - niczym na niebieskiej 6 na odcinku tuż powyżej Płaja Ludzi dość sporo, mróz i słońce w ciągu całego dnia - idealna pogoda. Po południu zaczął się odzywać wiatr - oby nie przyszedł halny. Na razie -3 Z tego co wiem była też awaria krzesła na Strugi rano, po ok godzinie usunięta na szczęście, ale sporo osób się zdenerwowało. Sporo osób z regionu Beskidu Żywieckiego wybrało Szczyrk, ale wobec korków tam panujących zmienili cel nartowania i przyjeżdżają do Korbielowa.4 punkty
-
4 punkty
-
Skolnity - warunki, jak na aktualną zimę, dobre od 9 do 13. To znaczy był jakiś lód, minerały - ale do ogarnięcia. Narty wziąłem stare, więc nie płakałem, kiedy coś zazgrzytało (a kilka razy się zdarzyło). Ludzi, jak na Skolnity sporo, ale i tak mało w porównaniu do innych ON w okolicy. Parking na dole i u góry pełny. Ten na dole płatny :). Dobrze, że busik wwozi z dołu do góry, a potem na dół. Na sam koniec większy zgrzyt - jakiś troll wjechał mi w dziecko pod bramką. Nie wyhamował. Kiedy dojechałem córka leżała, a jakiś chłopak pomagał jej się zbierać. Dorosły gość powiedział podobno sorry (do 11 letniej dziewczynki) i uciekł, zostawił ją leżącą. Siniaki są. No, jak wiem, że kiepsko jeżdżę, to nie podjeżdżam jak debil do bramek, no nie? Nie dla wszystkich jest to jasne. W drodze powrotnej mega korek od strony Skoczowa do Wisły. Zaczynał się już na dwupasmówce.3 punkty
-
Zawsze mnie to zastanawia , co skłania ludzi do wyboru Soelden w pełni sezonu , jak dookoła jest masa ciekawszych ośrodków....3 punkty
-
3 punkty
-
@leitner darowałem sobie dziś SON, zastanawiałem się jeszcze nad wieczorną gondolą ale chyba wybiorę się w innym kierunku. Zdaj relację wieczorem jak się mają kolejki. Podziwiaj sprzęty w kolejkach.3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Na Nowej Osadzie i Klepkach warunki dobre. Brak minerałów i przetarć ale nie wszystkie trasy są otwarte. Po 10.00 brakuje już miejsc do parkowania. Ludzi sporo do wyciągu kolejki na ok 10 minut.2 punkty
-
Tak, na Skolnity bez kolejek, nawet od 11-13 - więcej "pieszych" niż narciarzy no i ciężko gdziekolwiek w pobliżu zaparkować ... Ale dobre warunki tylko do połowy trasy (niebieskiej, czerwona zamknięta) - dalej, środkiem lód i masa minerałów, w dwóch miejscach już doszło do ziemi, po bokach odsypy, a na ostatnim zakręcie w prawo (tym takim zwężeniu) wymuldzone ... Mi akurat te odsypy nie przeszkadzały, więc posmigalem dwie godzinki i do domu ... A ... Nie stałem w korku od strony Ustronia - od 8 byłem na Nowej Osadzie, ale wracając korek do centrum Wisły miał dokładnie 9,5 km - wyjechałem z Wisły o 13:18. Współczułem tym którzy chcieli jeszcze w Wiśle pojeździć ... Wysłane z mojego Redmi 4 przy użyciu Tapatalka2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Orczyki na Małe Skrzyczne przygotowują do otwarcia, może nawet dziś.2 punkty
-
2 punkty
-
czytam relacje osób, które od godz. 8 nadal jadą (tzn. stoją - próbując od Bielska wjechać do Szczyrku), oglądam to wszystko na kamerach i powiem Wam jedno - nie żałuję, ze z testowaniem nowego Szczyrku jeszcze sobie poczekam!)2 punkty
-
2 punkty
-
Przed 15:00 zaczęliśmy wlec się do SONu. Tak, SONu- nie lubię tej nowej nazwy. Na górze widoki przepiękne. Tzn widoki w promieniu 50 m, bo dalej ani widu, ani słychu. Jazda trasą 3a (dawna 3) do trasy z Małego Skrzycznego bardzo przyjemna aczkolwiek nie obyło się bez niespodzianek. Na górze pod niewielką warstwą śniegu czychały minerały, by porysować narty. Na części trawersowej były dość duże muldy, które były kompletnie niewidoczne, dlatego często nie stąd ni zowąd nagle znajdowałem się ponad śniegiem. Bardziej przykrymi niespodziankami były ogromne dziury na środku trasy. Uważajcie! Jak zwykle największą przyjemność z jazdy miałem na fragmencie trasy z Małego Skrzycznego (górna część była naśnieżana). Długie skręty na krawędziach przy niezbyt szybkiej jeździe to miód na moje serce! Na Hali Skrzyczeńskiej nie było już takiego spokoju jak wyżej. Pełno ludzi i pustki. Tata nie wiedział gdzie jest. Zjechaliśmy 3 "Szczyrkowska" do gondoli. Warunki nawet niezłe - oprócz ostatniej morskiej ścianki nie było żadnych przetarć. Świeży rozjeżdżony śnieg i pełno ludzi. Ostatnia morska ścianka do śnieg pomieszane z ziemią - w sumie dał kolor morskiej plaży. No to hop do gondoli. Kolejka na 30s. Jazda gondolą w Szczyrku... jakaś dziwna. Coś tu nie pasowało. Dla mnie to podwójna nowość, bo nigdy nie jechałem gondolą Leitnera [emoji4] W gondoli szybki rzut oka na kamerkę na Solisku i widzimy, że nie ma sensu tam się pchać. Wybieramy więc freeride na czerwonej 1 "Sportowa". Górna część była ostro naśnieżana, ale dzięki takiej szerokości trasy, m oznacza było jeździć z dala od lanc. Na trasie żadnych przetarć, jechało się o wiele lepiej niż na "trójce". Dojazd do gondoli nie wymagał zdejmowania nart - ul. Zwalisko jest przysypana śniegiem. O 15:55 po raz ostatni przeszliśmy przez bramki gondoli. Na koniec pojechaliśmy kombinacją tras 7 "Malinowa" i 4 "Szumarjanka". Na siódemce warunki dostateczne. Sporo świeżego rozjeżdżonego śniegu - co kto lubi, ale przez zapadający zmrok i mgłę, nie bylo widać muld. Na czwórce lepiej. Ciekawostką jest to, że fragment 4 na Koniorkuli (równolegle do 4a) nie jest wyratrakowany. Jazda w pełnym puchu pięknie zwieńczyła dzisiejszą jazdę. Na koniec dodam, że jazda skibusem z Soliska do COS Skrzyczne zajęła nam 50 minut. 50 minut w dusznym busie, w którym w dodatku śmierdzi jakimś starym paliwem (lubię takie zapach, ale nie jak to wącham prawie godzinę. Niektórzy dosłownie zaczęli tracić przytomność. Szczyrk po nowemu, ale prędko tu znowu nie przyjadę. Na razie jestem do poniedziałku. Pozdrawiam Marcin ~leitner PS Wstępnie planuję jutro do 12-13 SON a potem COS. Chyba że coś się jeszcze zmieni PS2 Czy ktoś się orientuje, jak wstawić zdjęcia między tekst w Tapatalku? Tak chyba relacja jest mało czytelna.2 punkty
-
Witam w nowym sezonie, tradycyjnie zakładam ten temat, by wrzucać tu info z warunków w Korbielowie, w tym roku sporo wcześniej niż zwykle, bo sporo wcześniej zaczynam sezon tu na miejscu Wczoraj jeszcze było sporo błota, a dzisiaj już zima na całego. Niestety temperatura w granicach 0/+1 więc śnieg dość ciężki i mokry, ale nasypało go sporo, tak to wygląda przed moimi drzwiami: Na Pilsku jeszcze nie byłe, ale do dzisiaj, poniżej Miziowej było kiepsko. Wyżej można było zjeżdzać, śniegu 50-70 cm. Na dniach pewnie się wybiore na rozruch, zobaczyć co w trawie piszczy jutro póki co plany na snowkite. Jeśli ktoś będzie w okolicy, zapraszam do kontaktu - wspólne nartowanie, lub rozmowy przy browarku Pozdrawiam Andiamo1 punkt
-
Miałem jechać na wieczorny SON, ale przez wiatr zamknęli gondolę i musiałem zrezygnować. Po 19 pojechaliśmy na BSA. Co prawda zjechaliśmy tylko raz, ale nie żałuję. Cały czas nie mogę w to uwierzyć, ale warunki były po prostu bajeczne/petarda/super/najlepsze jakich doświadczyłem od kilku lat. Serio nie przesadzam. Po 20:00 czyli po prawie 3h wieczornej jazdy (a ludzi było sporo - kolejka na dole ponad 10 min) trasa była bardzo twarda, ale bez żadnego lodu czy kamieni. Po prostu idealnie. W dodatku nie wiało, bo BSA jest po zawietrznej stronie. Twardo, równo i przyjemnie. Jutro wybieram się tam na Sylwestra. Pogoda ma być gorsza, ale śniegu jest naprawdę sporo, więc nie powinno być żadnych przetarć. Relację z dzisiejszego dnia wstawię jutro. Przepraszam tych, z którymi się nie spotkałem, ale jazdy dzisiaj miałem naprawdę mało. Ponad pół dnia to różne spotkania. Cieszę się, że wcześniej spotkałem Gregora i Moruńka (dzięki za wspólną jazdę!). Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
29 grudnia zaliczyłem SMR Wcześniej weekend 14-17 grudnia okazał się niewypałem, niby pogoda, niby testy, ale z obserwacji wniosek, że SMR nie był gotowy. Brak sztucznego naśnieżania w momentach, gdy temperatura spadała poniżej zera, była nie do wytłumaczenia. Pogoda tylko dała wymówkę. Parking na 700 samochodów był zamknięty, gdy stanęło na nim tyle samochodów, że zajęło 90% miejsc. Widać to było doskonale z górnej wypożyczalni. Czemu zabrakło osób, które dopilnowałyby 100 % wykorzystania miejsc? Wypożyczalnia, którą zaliczyłem całkowity pozytyw, sprawnie fachowo, na liczbę osób w kolejce nie można mieć wpływu, czynne 3 z 4 stanowisk, ok. Skipass sezonowy chodził bez zarzutu, podobnie jednodniowe zakupione dzień wcześniej, ok. Dlaczego inni mieli problemy? Fakt, że raz w Solisku natrafiłem na bramkę z ciągłym napisem proszę przejść. Ilość osób nie powinna dziwić. Zainteresowanie duże. Organizatorzy nie przeszkadzali w jeździe naśnieżaniem, dlaczego? Wg mnie to naganne zachowanie. Czyżby minimalizm w postaci przygotowania tras wzdłuż nowych wyciągów? Można rozładować tłok przygotowując trasy wzdłuż orczyków, szczególnie dla fanów starego SON-u. Nawet tzw. siódemka od połowy trasy nie była naśnieżana, mimo że była zamknięta. Stąd ocena dla osoby, która za to odpowiada w SMR, może być tylko jedna – do zwolnienia. Chyba, że o czymś nie wiemy, jak np. za mały przydział mocy do naśnieżania? Wcale nie dziwi mnie ocena jednej osoby w kolejce do gondoli po godzinie czternastej: „jakość przygotowania tras, jak na górze 10 i na dole 3 była tragiczna, poprzedni właściciele takie warunki określiliby jako nie nadające się do jazdy”. Jak dla mnie, osoby, która od dziesięciu lat broni Szczyrku wśród znajomych, to uważam, że jest zmiana. Tylko czy na lepsze?1 punkt
-
Oczywiście chodziło mi o Tine Robnik, ale mój tablet zna tylko Rybnik . Wierzę w Marynę, w końcu się uda. A przy tym tłoku w czołówce, Tina się częściowo wybroniła. 3 Słowenki w 11. Czy my kiedyś coś podobnego osiągniemy?1 punkt
-
@shuger! Z tym rozmiarem to masz faktycznie przerąbane, podejrzewam, że w wypożyczalniach może niczego na Twoją stopę nie być. Nawet mogą Ci nart TLT nie dopasować (bo tam jest mniejszy zakres regulacji). Popatrzyłem i coś znalazłem zakładając, że buty narciarskie dopasowuje się bardzo dokładnie (ja mam o numer mniej jak zawsze) to 30,5 powinno styknąć. Wszystko jest ze strony snowinn gdzie są chyba najniższe ceny 1. Super but do freetour w cenie 1786 zł https://www.snowinn.com/f/13614/136142595/la-sportiva-spectre-2.0.jpg1 punkt
-
1 punkt
-
Jak już wiadomo, a nawet pokazano , wziąłem udział w czterodniowym maratonie rowerowym w Szklarskiej Porębie, pod nazwą Bike Adventure. Dwa etapy rozgrywane są w Górach Izerskich, dwa w Karkonoszach. Możemy wybierać pomiędzy dystansem PRO ( dystans do 60 km i 2000 m przewyższenia dziennie ) lub FUN ( dystans do 30 km i 1100 m przewyższenia dziennie ). Ponieważ startowałem po raz pierwszy w czymś takim i do tego miała być kategoria Fat Bike, wpisałem się na FUN. Tak jak moi koledzy teamowi. Jak się okazało, to była słuszna decyzja. Niech nie zwodzą suche liczby, bo na prawdę było co robić i gdzie się zmęczyć! Zanim cos więcej napiszę i pokażę, chcę baaardzo podziękować @Annaa i @marionen za mocne wsparcie i doping na trasie. Za super atmosferę i Jema Bidona... Moja ekipa rowerowa bardzo Was polubiła i jak tylko wyjechaliście, zrobiło się jakby pusto. Wieeelki dzięks dla Was!!!!!!! To wróćmy do samej imprezy - dla mnie to było wyzwanie roku. Po sukcesie na Śnieżce jechałem tam w dobrym nastroju. Ale kompletnie nie wiedziałem jak zacząć - jechać na maksa, czy oszczędzać się, itd. Ale wiedząc, że kondycja jest, nie martwiłem się zbytnio, czy dam radę. Bardziej bałem się o sprzęt, ewentualnie jakąś kontuzję. Na jakiś super wynik nie liczyłem, jedynie może w kategorii Fatów, której ostatecznie nie zrobiono... Pozostała więc zabawa. Dziś już nie zdążę opisać co nieco poszczególne etapy, więc zacznę od filmiku. Jest dość długi... Są to ujęcia z wszystkich 4 etapów, przedzielone tamtejszymi widokami i ujęciami z Term Cieplickich w Jeleniej górze. W następne dni postaram się coś napisać, o ile czasu starczy. Zbliża się zima, więc to ostatni wątek rowerowy z mojej strony.1 punkt
-
Złoty Groń bez złotka na niebie Po wczorajszym udanym wypadzie na Nową Osadę,postanowiłem zajrzeć do Istebnej. Pobudka o szóstej i jazda w trasę.Niestety,kiedy wychodzę z domu,lekko mży.Trochę studzi to zapał,ale nie poddaje się.Drogi z rana puste,więc szybko osiągam Wisłę.Dalej coraz więcej samochodów i wszelkiej maści maruderów.Mimo wszystko ok. 8 osiągam cel.Jest już trochę samochodów,ale bez tłoku.Jak na razie tu nie pada.Co lepsze,czasami próbuję przebić się słoneczko.Uśmiech na twarzy rośnie. Kupuję karnet sportowy - teraz to 30 zł - i pod krzesełko,tj. kanapę.Tutaj puściuteńko!Na początku zawsze siedzę sam na 6 osobowym krześle.Można by się walnąć do spania.Tylko co komu z 2,5 minutowego snu?Lepiej spojrzeć na stok,co mnie tam czeka.Śnieg faktycznie jest,ale jego warstwa jest niewiele grubsza od żyletki,a najbardziej odstrasza górna część stoku.Mam wrażenie,że otwarli ten stok pod presją,jaką ludzie wywierają na fejsie,ciągle dopytując się kiedy otwarcie. Najmniej fajny jest zjazd z krzesełka... Nie ma tu śniegu,zjeżdża się po plastikowej macie.Normalnie nie jest to wielki problem,ale z moim kolanem już tak.Początek w miarę spoko do "ścianki",gdzie jest spora zwężka i do tego z przetarciami.Cóż,nie ma wyjścia,trzeba jakoś to objechać.Dalej jest już dobrze,choć tu i ówdzie nie zawsze to wygląda.Uśmiech zszedł z twarzy... Wieści o śniegu rozniosły się szybko i pojawili się też narciarze biegowi. Od razu spojrzałem też na Ochodzitą - niestety tam jeszcze nie zaczęli śnieżyć. Na szczycie Złotego Gronia wybudowali pensjonat.Nie wiem czemu,ale mi się on kojarzy z miejscowym supermarketem... Dziś ponownie spotkałem Górala spod Skrzycznego - pozdrówka - pojawił się z synem ok. 9.Tak więc znów starałem się za bardzo nie odstawać.Mimo bólu,nawet całkiem niezłe tempo udawało mi się utrzymywać. Stok,podobnie jak we Wiśle,na początku dość twardy,później szybko puszczał.Jednak obsługa Złotego Gronia się nie poddawała i sypali po śniegu jakiś biały proszek.Podobno to pomaga.W ogóle szacun dla nich za sporą pracę,jaką wykonali,żeby dziś się dało poszusować.Niektórzy nawet armatek nie odpalili. Czas mija szybko,tak samo,jak szybko odmawia mi posłuszeństwa moja słabsza noga.Na koniec popytałem jeszcze o nocleg na Sylwestra,ale niestety lipa.Zwłaszcza jak ludzie słyszą o jednej nocy... Trudno,trza będzie o suchym pysku,a później rura do domu. Luksusów nie ma,ale pojeździć się da.Radzę raczej nie brać porządnych nart,tylko coś z kolekcji "tych mi nie żal". :wink: Myślę,że jak po weekendzie pogoda się nie poprawi,to będą musieli zamknąć ośrodek. Na koniec pocztówka ze Złotego Gronia1 punkt
-
Nowa Osada wystartowała! Powiem szczerze,że gdybym mógł wybierać,zapewne ruszyłbym na Rohace,ale kolano ogranicza mnie do łatwych stoków.To moje ograniczenie nie przeszkadzało by mi,gdyby te "łatwe ośrodki" wystartowały jak Rohace,dziś rano,albo choćby o 12 po południu.Dziś na Nowej Osadzie ok południa było piękne słoneczko,ale otwarcie postanowiono zrobić o 16.00. Zacznijmy od początku.Plan na ten weekend ustaliłem już wcześniej.Przewidywał właśnie na dziś Nową Osadę w pierwszej kolejności.Plan wypalił,ale miałem nadzieję pojeździć z rana,bądź choćby po prostu za dnia.Niestety to było niemożliwe,alternatywnie mogłem jedynie pojechać na Biały Krzyż,ale to byłoby już "skrzywienie"... Cóż,przynajmniej mogłem się wyspać.Ze względu na moje kolanko,chciałem zaliczyć po drodze jeden ze sklepów sportowy,żeby kupić taką opaskę,która ma stabilizować kolano.Wyjechałem więc wcześniej,ale to nic nie dało,bo nie było mojego rozmiaru.Straciłem tylko czas,przez co nieco spóźniłem się na otwarcie - to skandal! :wink: Na drodze do Wisły mnóstwo samochodów,niemal korek!Już w głowie miałem czarny scenariusz - wszyscy jadą na narty na Nową Osadę!Nic bardziej mylnego.Kiedy dojeżdżam pod stok,parkingi niemal całkiem puste.Ja wybieram górny,bo tam nie ma anni jednego samochodu.Parkuję w śniegu przy samym stoku.Wolę śnieg niż błoto na niższych parkingach.To rozwiązanie ma jeszcze inną zaletę - zawsze można podjechać bezpośrednio do auta na nartach.Później okaże się to pomocne.Tak więc szybki gramoling i do kasy.Tutaj niezbyt miłe zaskoczenie... ceny podskoczyły!Nie nie,to nie ja Żonę podrzuciłem,to ceny... :wink: Mam do wyboru 2 godz. za 45 zł lub 16 do 21 za 50 zł.Biorę opcję nr 2. Czas ruszać na wyciąg.Tutaj jakby bramka otwarta... jak się później dowiem,pierwsza godzina jazdy była za free.Udało się 3 razy,choć dla mnie bez znaczenia.Przy drugim podejściu do bramek zostaję rozpoznany prze kolegę Afrikaner,który jest z synem i kolegą Kaja45 ,jeśli dobrze zapamiętałem (nie zapamiętałem,ale już się poprawiłem).Na początku odstaję,bo noga słaba i stok robię na 5 razy.Po kilku przejazdach jest nieco lepiej i robię stok na raz.Od pewnego momentu jeździmy w grupie razem,bo choć ciągle szału nie ma,to jakoś tam staram się nadążyć.Najbardziej dziś cieszy ilość ludzi na stoku: Jak warunki?Śniegu mało,to niestety widać,ale Nowa Osada wykonała kawał dobrej roboty!Szacun panowie! Póki co,dziś nie widziałem kamieni na trasie,na początku było nawet dość twardo,mimo dodatnich temperatur,ale też szybko puszczało.Pewnie temu nie chcieli wcześniej otworzyć.Przy takiej frekwencji jak dziś było super,ale obawiam się,że jutro może to gorzej wyglądać.Z resztą u góry stoku było miejsce z plamami o niepokojącym kolorze.Stok naśnieżony jest jedynie w połowie,więc jak krzesełka się zapełnią,tooo... :eek: Nie było dziś jazdy w promieniach słońca,więc można był się delektować,choć tylko chwilę,widokiem księżyca w pełni.Ałuuuu... Niestety widać,że aparat się sypie... Jak widać,kanapa zasuwa: No i wszędzie te tłumy: W miłej atmosferze czas ucieka bardzo szybko,jakbym przyjechał i od razu się pakował.Jedynie moje kolano mi przypomina,że to i tak już było dużo.Nieco za późno załączam Endomondo (po dwóch wyjazdach i jednym zjeździe),które wskazuję: -dystans 32,96 km -średnia prędkość 10,3 km/h (pewnie przy przebieraniu zaniżyłem średnią ;-) ) -Prędkość max: 40,1 -łącznie w górę: 2926 -łącznie w dół: 3073 Zbliża się godzina 20,więc na mnie czas!Panowie poszli na kiełbaskę,ja nawinąłem jeszcze ze 3 razy i na dziś koniec.Gdyby nie Żona,to dziś śmigałbym do samego końca!No ale to nie jej wina,więc nie powinienem... ;-) Dla mnie bardzo udany dzień!Fajnie pojeździłem i jeszcze poznałem kolejnych Forumowiczów - pozdrawiam serdecznie!Najlepsze w tych spotkaniach jest to,że choć widzieliśmy się po raz pierwszy w życiu,gadaliśmy jakbyśmy znali się od wielu lat. Oby to był dobry początek pięknej, śnieżnej zimy!1 punkt
-
Miejsce,gdzie czai się zima Dziś,po nartach,trochę pospacerowałem,żeby nacieszyć się piękną zimą,która na razie jest tylko wysoko w górach. Czantoria1 punkt
-
Dzisiaj ja jako kibic rozpącząłem sezon narciarski z córką,oczywiście na Białym Krzyżu bo tylko tu w Beskidach można pojeżdzić :smile: Sniegu wystarczająco,tem na minusie,kolejek brak Na stoku spotkałem Jonnego i Góral,pozdrowienia chłopaki W drodze powrotnej zarzałem na Cieńków ,Nową Osade,Czantorie,wszędzie śnieżą ale efekty marne : Ps.Relacja ze zdjęciami będzie u Johnnego :wink:1 punkt
-
Polska - warunki narciarskie 2014/2015 Czas otworzyć ten wątek! Johnny_narciarz - zew natury Wstałem sobie dziś rano jak gdyby niby nic.Otwarłem kompa i zajrzałem na kamerkę na Białym Krzyżu.Co dalej?Chyba nie muszę mówić? Na początku widziałem narciarzy,ale wyciąg stał.Kiedy ruszył,wszystko potoczyło się błyskawicznie! Najpierw telefon i upewnienie się,że zdążę się załapać,szybkie kompletowanie sprzętu i już jestem w drodze.Jak dobrze,że wydłużyli fullwypasówkę. Błyskawicznie osiągam Wilkowice,później Buczkowice i dalej Salmopol. Droga,póki co,niezbyt ośnieżona. Szybko docieram na miejsce.Niestety nie widzę już narciarzy,za to obsługa coś tam majstruję przy wyciągu.Jeszcze nie wysiadłem z samochodu,a pan na drabince się już śmieje... Nieśmiało zapytałem,czy puszczą wyciąg."Tak,będzie działał" - odpowiedział.Poubierałem się,porobiłem testy jak kolano to znosi i już w tym momencie wiedziałem,że nie poszaleje.Ale powinienem dać rady.Pierwsze spojrzenie na stok. No to ruszam! Tak się jakoś złożyło,że dwa dni temu wróciły do mnie narty,które już kilka razy próbowałem podarować,żeby inni się wkręcili.Niestety nieskutecznie.Narty wróciły do mnie.Skoro tak,to postanowiłem je samemu naostrzyć różnymi dziwnymi narzędziami,które mam w robocie.Dobre dwie godziny się bawiłem,ale efekt wyglądał obiecująco. Powiem więcej - wyszło lepiej niż mogłem przypuszczać! Pierwszy przejazd i na twardym narta ani myśli "zejść z toru".Przy mojej nodze to niekoniecznie dobrze,ale jakoś daję rade. Trasa nie była jeszcze przygotowywana,ale ratrak już coś tam jeździł.Trzymam się więc tych utartych szlaków,tam jest najlepiej. Pojawia się drugi narciarz,a zaraz po nim przyjeżdża znana mi już ekipa TVN. Na początku jeździmy we jedynie dwoje.Nie wspomniałem jeszcze,że nikt żadnych karnetów nam nie sprzedawał,po prostu powiedzieli żeby jeździć,bo i tak testują,poprawiają itp. Pogoda,jak widać,taka sobie.Widoczność dobra,ale widać chwilami lekką mgiełkę.Temperatura trzyma się od -1 do -2 st.To jednak nie przeszkadza,bo i prędkości niewielkie.Chciałoby się,żeby zawsze mieć tak cały stok dla siebie... Po chwili TVN wkracza do akcji.Wyciągnęli kamerę i zaczęli przygotowania. Reporter ubrał narty i się zaczęło.Niektóre ujęcia powtarzali kilka razy,bo chcieli,żeby wszystko było perfekt!Muszę przyznać,że miło było popatrzyć jak działają.Tak swoją drogą,to ta sama ekipa,co w zeszłym roku przeprowadzała wywiad ze mną na Skrzycznem,kiedy budowali tam nową kanapę.Przypomniałem się... Pogadaliśmy trochę,sam się zaoferowałem do różnych ujęć,żeby pomóc ekipie TVN.Mam nadzieję,że wyszło to fajnie. TVN w akcji: Po tych ujęciach zostałem zaproszony do wywiadu.Ponoć szło to wszystko na bieżąco.Wywiad fajnie poszedł,może coś z tego puszczą w wieczornych wiadomościach.Serdecznie pozdrawiam całą sympatyczną ekipę TVN! Może za rok znowu się tu spotkamy? Podczas jazdy włączyłem Endomondo,a to zmierzyło mi łącznie 20,58 km jazdy.Całkiem nieźle jak na początek.Pojeździłem nieco ponad 2 godziny i kiedy kolanko coraz mocniej się odzywało,zrezygnowałem.Równo ze mną skończył również sympatyczny kompan.Daliśmy panu z obsługi po 2 dyszki,podziękowaliśmy i czas do domciu. Uwaga! Co jutro? Jutro wyciąg ma działać już całkiem normalnie i pewnie będą już dostępne normalne karnety.Śniegu dość,minerałów brak,dziś jeszcze mają przejechać to ratrakiem.Chyba Fanatyk pytał o kosiarki za traktorami.To nie kosiarki,to takie wielkie szufle,którym zbierają śnieg skąd się da i zwożą go na stok.Zapas mają spory,więc jutro powinno być bardzo fajnie! Tu jeszcze dedykacja dla Mostostala - gondolka z Szyndzielni: Podsumowując,bardzo fajny dzień!Było wesoło,trochę pojeździłem i przy okazji jeszcze byłem w TV.Była też pierwsza gleba!Wiedziałem,kiedy pojechać...1 punkt
-
A u mnie około 4-5 st., pada równo deszcz i nic z tego nie będzie. I bardzo dobrze :smile:1 punkt
-
1 punkt
-
Android nie chce mi pokazać... :frustrating: Muszę się dorwać do kompa firmowego... :biggrin:1 punkt







