Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
18.02.2018 - 18.02.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.02.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
Łysa Góra (Góry Kaczawskie) w Dziwiszowie, 10 km od Jeleniej Góry. 6 wyciągów, jeden orczyk i talerzyki. Trasy o długości do 1 km. Jedna trasa czerwona i niebieskie. Ośrodek znany ze szkoły narciarskiej i klubu sportowego Aesculap. Ośrodek powstał dzięki państwu Rażniewskim (były na forum filmiki szkoleniowe pana Michała Rażniewskiego). Warunki pogodowe ciężkie, śnieg tylko na trasach, nie wszystkie czynne, temperatura na małym plusie, ale jest po czym jeździć... w kolejce do wyciągów trzeba było trochę postać Na stokach Łysej Góry odbyły się jedne z najstarszych zawodów narciarskich w Polsce. To 32 Otwarte Mistrzostwa Legnicy w Slalomie Gigancie. Przez ostatnie lata zawody odbywały się w czeskim Pecu, teraz wróciły do Polski. To mój debiut w tych zawodach (dlaczego tak późno?) Po zawodach impreza przeniosła się pod Złotoryję do restauracji Złoty Las. Prezydent Legnicy godnie nas ugościł. Widać, że zawody organizują od wielu lat. Jak na mój debiut było całkiem dobrze... Nie ma to jak postać w blasku Prezydentów (Legnicy) Wśród Championów Pozdrawiam17 punktów
-
15 punktów
-
Szwajcaria Bałtowska Jazda dziś, od 10 do 12 ( za 50 zł. ) Warunki dobre: równo, nie za twardo, z czasem robiły się odsypy, ale bez tragedii. Ludzi sporo, w kolejce do kanapy lub talerzyka trzeba było czekać kilka minut. W sumie wyjazd taki sobie - ludzi dużo, jazdy mało, przeciskanie się w kolejce i w dodatku przebieranie na zabłoconym parkingu. Kolejny dzień na nartach zaliczony, ale bez specjalnej przyjemności. Wyjazd do Bałtowa w niedzielę to nie najlepszy pomysł, no ale jak się nie ma, co się lubi....13 punktów
-
Lubomierz Ski Warunki dobre, kilka miejsc lodowych, ale dało się je ominąć. Kolejek do wyciągów brak. Przez 3 godzinki, w ciągu których jeździłem, padał śnieg - raz mocniej, r aż słabiej. Trasa bardzo ciekawa - najpierw ścianka, potem wypłaszczenie, a później znów stromo. Niestety czynna była tylko trasa czerwona - czarna i niebieska chyba już nie ruszą. Szkoda. Tak czy inaczej bardzo przyjemnie spędzony czas. Stok obsługują dwa wyciągi - talerzykowy Sztokfisz oraz orczykowy Mostostal WN-750, który śmiga z prędkością 2,5 m/s Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka13 punktów
-
Mosorny Groń, świetna sportowa trasa, świetni ludzie, czuję że wracam do życia. Oj Szczyrkowski nie wiem jak to będzie. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka13 punktów
-
Wczoraj ponownie wybrałem się na Klimczok. Decyzja zapadła po telefonie do schroniska i informacji, że wyciąg orczykowy będzie działał. Tym razem miałem towarzystwo kolegi i żeby nie było nudno podchodziliśmy pod kolejką a następnie Saharą. Przynajmniej poćwiczyłem zakosy w puchu, łatwo nie było a serduszko od razu mocniej zabiło! Przy okazji obadsliśmy ewentualny zjazd Saharą... Po około 2 godzinach dotarliśmy na szczyt Klimczoka. Szybki przepak, karnecik na 1,5 godzinki za 20 złotych i jazda! Warunki bardzo fajne, mięciutko, tylko naturalny śnieg. Ludzi kilkanaście także nieźle się wyjeździliśmy. Pojedyncze zjazdy z boku w puchu były dodatkową atrakcją. Do tego aura była łaskawa, słonko, lekki mrozik i bez wiaterku. Na koniec zjazd do Szyndzielni, trochę łyżwy było a bicepsy zapiekły. Decyzja że jedziemy Saharą. Tu jednak walka o przetrwanie, śniegu jeszcze trochę brakuje ale bez uszkodzeń się obyło. Dalej już spokojnie nartostradą do Dębowca. Pozdrawiam Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka12 punktów
-
Dzisiaj uderzyłem z kolegą z poza forum na Skrzyczne. Wystartowaliśmy spod hotelu Meta. Skierowaliśmy się w stronę mostku i "kanionu" . Po drodze podziwialiśmy nowy nieuruchomiony (bo po co, przecież ferie już się skończy) system naśnieżania. Pierwszy raz szedłem przez już nie tak nowy mostek oraz "kanion" poniżej Dolin. Hilton kusił kiełbaskami, ale było jeszcze za wcześnie na popas. Szybko przeszliśmy Doliny, gdzie wszystkie wersje tras były przejezdne. Mieliśmy dylemat jak iść dalej i postanowiliśmy cisnąć samym lewym przegiem FIS. Uważam, że żadnego zagrożenia nie stworzyliśmy. Fragmenty pokonane za siatkami dały nam nieco w kość (miękko, stromo i nierówno). Powyżej "grzebienia" odbiliśmy w lewo na szlak czerwony, a następnie w nieoznaczoną płaską ścieżkę, która zaprowadziła nas na... jej koniec. I tutaj zaczął się hit dnia czyli 100-150 metrowa stroma wspinaczka na czworakach w śniegu po biodra z nartami na ramieniu do tzw "agrafki" czyli szlaku chyba czerwonego . Stamtąd już szlakiem i zakosami przez rzadki las i wałem polodowcowym dotarliśmy do schroniska na zasłużony posiłek. Zjazd FISem przez Doliny "kanion" i mostek do miasta. Poniżej Dolin trzeba uważać na minerały, ale da się zjechać bez większych szkód w sprzęcie. Dzisiejsza wycieczka była bardzo udana. PS. W Szczyrku w kilku miejscach można spotkać narciarskie płoty . Jest w nich zawarta historia rozwoju nart oraz wiązań. Na jednych Polsportach to nawet były w pełni sprawne wiązania z okresu PRL typu Beta 2 (miałem takie za dziecka i byłem z nich bardzo dumny). Łezka się w oku kręci.11 punktów
-
Dokładamy się wszyscy do powyższych życzeń. Straszny pech ... Miejmy nadzieję , że szybko z tego wyjdzie. Trzymajcie się !7 punktów
-
Staram się cieszyć z każdego dnia na nartach bez znaczenia, gdzie jeżdżę. Na płaskich trasach ćwiczę jazdę na krawędziach (na ostrych czerwonych boję się jeszcze położyć na nartach). Na jednej narcie też czasami jeżdżę. No i zdarza mi się kręcić obroty 360 stopni lub jazda tyłem. Na każdej trasie znajdę coś ciekawego do roboty [emoji6] Przykładowo - latem jeździłem 4 godziny bez przerwy na BSA na trasie 60 m. Nie nudziłem się [emoji6] Do Wisły przyjadę pewnie w tym roku na Sylwestra. Stożek też odwiedzę. Chciałem po prostu pojeździć teraz jak typowy Warszafiak [emoji14]6 punktów
-
Mariusz, przekaż Pauli życzenia szybkiego powrotu do zdrowia, trzymam kciuki6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
Tydzień temu nie udało się zdobyć Rysianki od strony Żabnicy. Było po porostu za mało śniegu na dole. Szlak pieszy to był wymieszany śnieg z kamieniami. Wiadomo można było cisnąć w górę "z buta", ale zjazd na deskach, który wg mnie powinien być nagrodą za wyjście nie był możliwy do dołu. Wobec tego przeszliśmy się 5 km w górę drogą leśną, którą też zjechaliśmy. Nie było to ekscytujące, ale zawsze coś. Im wyżej tym śniegu więcej, może było go nawet z 20-25 cm, ale jazda w lesie była nadal niebezpieczna, ponieważ pod świeżą warstwą nie było żadnego podkładu. Za to widzieliśmy sarenki i dużo tropów innych mieszkańców lasu. Dzisiaj było skitourowe Skrzyczne , ale o tym następnym poście.5 punktów
-
W Parchatce w tym roku nie byłem. Jeśli chodzi o frekwencję w Kazimierzu to rano był luz tzn od 8.00 potem trochę geściej ale kolejek wielkich nie było. Max 2-3 minuty. Jutro ma być pogoda znowu. Będzie tam znowu super rano. A Narciarski Raj okazał się prawdziwym rajem. Nie lubiłem Pana Rzetelskiego za likwidację wyciagu w moim rodzinnym mieście. Ale oddal z nawiązką w Chrzanowie. Bardzo fajny szeroki stok. 4ka z ruchomym dywanem i tapczanem. Stacja Kazimierz krótko była w moim topie lubelskiego. Wygrywa Raj. Są pewne mankamenty. Ale ogólnie super miejsce zważywszy na lokalizację. Do tego całe zaplecze. Knajpy. Wypozyczalnie itd Jeśli chodzi o warunki to jak na stok po całodziennej walce było bardzo dobrze. Lekki mróz, dużo sztucznego sniegu. Twardo. Jutro będzie podobnie. Warto być rano i pojeździć po lotnisku. Ratraki ruszyły zaraz po zamknięciu wyciągów5 punktów
-
Ja też szukałem tych tras i filmiki na YT zjazd czarną 24 a potem czerwoną 22 na sam dół i tutaj zjazd czarną potem przejazd na czerwoną koło jaworzyny i potem niebieską 25 na dół pozdrawiam!4 punkty
-
Po wjechaniu na Štart robimy pit stop na małe jedzonko. Następnie uciekliśmy na Bukovą Horę. Trasa niebieska Grand Slnečna oczywiście równa i twarda. Czerwona na Bukovej z betonowymi miejscami i małymi muldami. Niebieska z jeszcze większymi muldami. Za to kanapa najlepsza [emoji4] 8-osobowy Leitner, od którego pochodzi mój nick oraz zainteresowanie kolejami linowymi. Po kilku zjazdach jedziemy do starej gondolki by po przesiadce wjechać na Skalnate Pleso. Z góry zjeżdżamy trasą Esička - jest odrobinę szersza i mniej oblodzona od Generala. Potem ciśniemy na krzesło Čucioriedky. Tam kręcimy się po dwóch czerwonych trasach. Ta bliżej krzesła (Č. Zapad) z betonowymi miejscami w górnej części. To właśnie tam dociera do nas info o złocie Kamila [emoji4] Na koniec szybki wjazd do gondoli i powolna jazda Skalnate Pleso - Štart - Bukova Hora - Tatranska Lomnica. Na koniec dnia (na górze byłem po 16:00) warunki oczywiście kiepskie. Po jeździe podjechaliśmy na dworzec do naszej ulubionej restauracji Stara Mama - jest tu porządne, smaczne i w miarę tanie jedzenie. Klimat Tatrzańskiej Łomnicy jest niepowtarzalny. Choć nie byliśmy tu wiele razy, czujemy się jak u siebie w domu. Ośnieżony park, alejki, stacja kolejowa, domy, kilka straganów - to wszystko daje razem niesamowity efekt. Dwie rzeczy są pewne - był to niesamowity dzień na nartach oraz to, że jeszcze nie raz tu wrócę. Pozdrawiam Marcin, ~leitner4 punkty
-
Przy okazji spotkania forumowego dzisiaj było także nartowanie. Młodzież z domu udało mi się wyciągnąć tylko na hasło "freeride" . Pogoda dzisiaj iście alpejska. Słońce, mróz, bezwietrznie i bardzo dobra widoczność. Białego z nieba także nie brakowało. Zaliczone 3 zjazdy po lasach i łąkach. Niestety zgubiłem szerszą brać forumową będąc przekonanym, że posiadówka będzie w restauracji przy dolnej stacji kanapy w Kamiennej gdzie zjechałem, a tam nikogo z "naszych" . Buczynka przejezdna, ale na dole trzeba uważać na minerały.4 punkty
-
4 punkty
-
W piątek byłem w COS i SON. Pod koleją na Skrzyczne byliśmy 7:45. Zaparkowaliśmy na chodniku jakieś 100m od wyciągu. Po szybkim gramolingu pod wyciąg a tam odmiana względem początku tygodnia, bo podobno ze względu na wiatr nie działa cała góra. Na tablicy info, że chodzi tylko C10 co było hiper bzdurne, ale z informacji(kasa, reszta obsługi) wynikało, że nic nie chodzi. Szybko do skibusa do którego mały podbieg(w butach narciarskich lekko nie było). Wysiadamy przy gondoli. Ta startuje jak wiadomo dopiero 8:30 więc chwilę czekamy. Gondola bez pośpiechu bo dosyć wieje. Z Hali do Soliska 4ką. W tym momencie bez specjalnych minusów. Następnie na niebieską i ogień na Golgotę. Mój najszybszy w życiu przejazd tą trasa. Super warun. Pokręciliśmy się jeszcze chwilę po Golgocie i zaliczyliśmy 1 zjazd 10ka. Zaczęło się robić dużo ludzi więc na zółtą i zjazd 3ką pod Golgotę. Tam na skibusa i do COS(było info, że orczyk i talerzyk w COS chodzą). Super decyzja. FIS juz mocno ruszony ale nadal dało sie pocisnąć. Na minus-dzieci na trasie. Nie ogarniam po co pchać uczącego się kilkulatka na taką trasę. Do tego grupki starszych osób, uczących się, jadących wężykiem po FIS. Nie byłoby problemu z wyprzedzeniem, ale naparzały armatki i jak się wpadło w "śnieg" z armaty to słaba widoczność. Po pierwszym zjeździe sporo czekania na talerzyk i orczyk(tak po 10min). Później już właściwie tyle co do bramek i ta chwila za bramkami. Do orczyka ta chwila dłuższa bo tam jeszcze pare sporo osób mieści się za bramkami. Spróbowaliśmy jednego zjazdu niebieską na sam doł. Warunki takie, że nie ma po co jechać. Jak ktoś chce spróbować i będzie uważał, to krzywdy sobie nie zrobi. Ale to takie raczej zsuwanie. Płakać się tylko chce, że jest taki potencjał i niewiele z tego wynika. Tam nie trzeba wielkich cudów robić a'la SON. Dośnieżyć to co jest i mega jazda na sam doł(fakt miejscami jest tam wąsko). Kaskadą do Jaworzyny zjechaliśmy raz. Mocno zryte, ale nadal było fajnie. Byłem z kolegą, ktory lubi szybciej pojeździć więc Ondraszka nawet nie próbowaliśmy. Ok 14 uderzyliśmy do SON. Sam przejazd bardzo fajny bo pierwsza moja jazda w tym roku, kiedy tam było równo. Na 2ce już tak bez szału. Na Hali Skrzyczeńskiej ze 200m kolejki do jednej działającej nitki orczyka na Małe Skrzyczne. Jak dla mnie to jakaś granda. Inna sprawa, że rano ten orczyk zupełnie nie chodził. Zjechaliśmy parę razy 7 i 10. Wszystko bardzo zmęczone ale jakoś dramatu z kamieniami nie zauważyłem. Mam jakiś mocny ślad na ślizgu, ale nie wiem czy nie załatwiłem sobie tego w COS(i to na pewno nie w czasie tego zjazdu na sam dół bo zauważyłem to już w czasie pobytu w barze na Jaworzynie). Nartowanie zakończyliśmy przejazdem 1ką. Dla mnie było już za ciężko. Po pierwsze "jazda po muldach", po drugie mocno zmęczone nogi. Kolega lepiej jeżdzący się nawet wywalił. Ja walczyłem o życie, ale bez strat udało się zsunąć pod gondolę. Tam sympatyczny skibusik pod COS. Inna sprawa, że to nie był koniec przygód bo kolega zgubił kluczyki od auta, ale z nartowaniem nie ma to nic wspólnego. Narciarsko bardzo fajnie. Szkoda, ze ten poranek taki zakręcony, ale za to bardzo na plus Golgota. Troszku przeszkadzały armaty w COS i padający śnieg, ale nie ma się co czepiać. Gdyby tak tych ludzi w SON była połowa to dało by radę jeździć. Jak mam stać 15 minut to wolę rzeźbić orczyk w COS. Wszyscy liczą, że się tłum zmniejszy po feriach a moim zdaniem jak będą warunki to nadal będzie tłoczno. Wszyscy z okolic będą chcieli popróbować(znam takich co jeszcze nie byli, a zawsze jeździli). O pustkach w SON wg mnie należy zapomnieć.3 punkty
-
http://zywiecinfo.pl/biznes/item/5555-czy-w-zlatnej-powstanie-osrodek-narciarski Chyba nie było. Trzeba obserwować.3 punkty
-
Wg. mnie wariant oszczędności. Tabuny ludzi to po co otwierać nowe trasy jak i rak da się dojechać tymi co są do kanap i gondoli. Wielki minus to nieczynny orczyk na Julianach. Śniegu spadło w ostatnim czasie naprawdę dużo i cały smr mógłby być czynny na wypasie, ale po co jak i tak karnetów więcej nie sprzedadzą? Ale to się zemści w przyszłym roku. Tylu ile w tym roku było nowych narciarzy w Szczyrku to chyba przez ostatnie 15 lat tutaj nie było. Ale cała masa zawiedziona mega kolejkami do wyciągów, zakorkowaną drogą w Szczyrku, beznadziejnym przygotowaniem tras itp. Czar gondoli i nowych kanap prysł, w pamięci zostanie badziejstwo i tłumy. Za rok tylko to będą wszyscy pamiętać i raczej ominą Szczyrk szerokim łukiem.3 punkty
-
Wszyscy o wielkich ważnych zawodach piszą... to trzeba to zmienić. Moja 5 latka startowała dziś w Pucharze Reksia - no to mogę się pochwalić. Zakładam że dzieciaki innych forumowiczów też startowały i mogą coś pokazać :-) Rocznik 2012...3 punkty
-
A na jakim mają być, jak u nas nie ma infrastruktury do trenowania czegokolwiek poza skokami i od niedawna również łyżwiarstwa szybkiego? Wystarczy spojrzeć na klasyfikację medalową - na czele są kraje ze świetną infrastrukturą do uprawnia poszczególnych sportów zimowych. Praktycznie wszystkie sporty zimowe, na poziomie profesjonalnym, wymagają bardzo drogiej infrastruktury i sprzętu. Tu nie wystarczy trening siłowy i duża dawka samozaparcia, jak w przypadku wielu sportów letnich. Niestety, ale infrastruktura narciarska to w Polsce dno, zarówno jeśli chodzi o narciarstwo alpejskie, jak i biegowe. Saneczkarstwo i sporty pochodne również bez miejsca do treningu, biatlon to samo. Mógłbym tak wymieniać bez końca. Tak naprawdę poza skokami narciarskimi nie ma u nas ani jednego sportu zimowego, który mógłby być z powodzeniem trenowany w kraju, a na treningi zagraniczne związki nie mają pieniędzy. Do tego kwestia jakości sprzętu i jego przygotowania, o której mówi coraz więcej sportowców. Najgorzej, że w skokach też nie za bardzo widać następców dla naszej coraz bardziej starzejącej się drużyny. Jeżeli nie trafi nam się samorodny talent na miarę Małysza, czy Kowalczyk, to przy obecnym stanie sportu zimowego w Polsce na kolejne zimowe złoto będziemy czekać dobre kilkanaście lat.3 punkty
-
Paula chyba już "nastawiona". Odsyłają od gabinetu do gabinetu... Czekam...3 punkty
-
Wiele jest takich niezrozumiałych dla mnie zaniedbań. Nie działa 6-tka (nie musieliby jej nawet ubijać - jest tak płaska, że narciarze sami rozjeżdżą), nie działa 8a (początkujący nie mogą przez to korzystać z 8-ki, bo musieliby zjechać Golgotą), nie działa szeroka i łagodna 9-tka, która odciążyłaby inne trasy z nadmiaru początkujących narciarzy, nie działa 5-tka, nie działa wariant 3d, który też odciążyłby "ściankę" na trójce. Myślałem, że większość z nich wynikała z małej ilości śniegu gdy byłem tam na Sylwestra, ale ostatnio chyba sporo dopadało? Czyżby jednak efekt oszczędności?3 punkty
-
Błąd w sztuce narciarskiej, bez udziału osób trzecich @artix, @johnny_narciarz dzięki za pomoc na stoku. Paula u lekarza a my z Maćkiem czekamy...3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Chciałem z tego miejsca........co jo godom Super spotkanie, super pogoda i warunki!! Dzięki wszystkim. Tak się bawi tak się bawi skionline!!! Tak się prezentowała ekipa SO na Pilsku. Był jeszcze jeden ale akurat z drugiej strony obiektywu Na zdjęciu brak jest jeszcze Andy-w i mig12345 A widoki były takie Pozdrawiam serdecznie.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Trasa Goryczkowa - Kuźnice bardzo fajna Będę cisnął jeszcze szlak z Gąsienicowej Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka3 punkty
-
Na pożegnanie naszej narciarskiej przygody pod/w Tatatrach odwiedziliśmy Tatrzańską Łomnicę. Byliśmy tutaj w 2012 i w 2013 r. na tydzień oraz w 2015 na jeden dzień. Bardzo lubimy to miejsce. Trasy są różnorodne - od ostrej czarnej na Lomnickim Sedlu przez ostre czerwone (i często oblodzone) ze Skalnatego Plesa, łagodne czerwone na Čucioriedkach i na Bukovej Horze po niebieskie poniżej Štartu. Wszystkie trasy są naśnieżane (oprócz czarnej). Koleje linowe mają wysoką przepustowość, dzięki czemu kolejki są niewielkie. Z tej zasady wyłamuje się Lomnickie Sedlo. Tak, ta trasa (a właściwe rejon) jest bardzo wyjątkowa. No ale zacznę od początku. Pobudka o 6:30 i ciśniemy przez Jurgów na Słowację. Niestety straciliśmy pół godziny przez awaryjny powrót na kwaterę, przez co na miejsce dojechaliśmy kilka minut po 9:00. Dodam, że rano w Białce przyjemnie mroziło (temperatura spadła do -14 stopni). Droga nieco biała, ale jedziemy bez problemów. Może poza tym, że co chwila patrzymy nieco wyżej - poraz pierwszy zobaczyliśmy bezchmurne niebo. Pewne jest jedno - to będzie dobry dzień! Tak, jak wspomniałem, na parking pod pomarańczową kanapą przyjechaliśmy nieco po 9. Gramolimy się i ruszamy do single line - tu nie ma żadnej kolejki (obok na 5-8 minut). Podgrzewana kanapa szybko wywozi nas na Štart. Widoki zapierają dech w piersiach. Na początku rozgrzewamy się na niebieskiej trasie nr. 2 Štart vychod. Warunki oczywiście świetne. W nocy nieźle przymroziło, więc jest idealnie. Zjeżdżamy do starej gondolki i wjeżdżamy z powrotem na Štart, by zaraz przesiąść się do nowej gondoli na Skalnate Pleso. Potem od razu idziemy do kolejki do krzesła na Lomnickie Sedlo. Niestety staliśmy w niej 20 minut. Ale opłacało się. Pełna lampa [emoji4] Widoki: Trasą zjechałem tylko dwa razy. Twarda z betonowymi miejscami. Jazda nawet przyjemna. Za to prawdziwym creme dela cremé był freeride po obu stronach trasy. Raz zjechałem pod krzesełkiem a dwa razy Francuską Muldą - za drugim razem odjechałem do żlebu, gdzie kiedyś była trasa narciarska. Wszędzie świeży, rozjeżdżony i przewiany śnieg. Najgorsze w tym jest to, że nie miałem żadnych zahamowań przed wyjazdem poza trasę. Potem zjechaliśmy na sam dół. Trasa czerwona General (jedna z czerwonych ze Skalnatego Plesa) oblodzona z muldami. Jazda dość ciężka. Później pojechałem Čucioriedky vychod do Startu. Tutaj już bez lodu - szybko i przyjemnie. Chcieliśmy zjeść w Old Štarcie - niestety kolejka była zbyt długa, więc zrezygnowaliśmy. Zjechaliśmy trasą nr 1 Start Zapad do pomarańczowych kanap. Nawet o 14 trasa była twarda i bez muld.2 punkty
-
Dzisiaj z początkującymi znajomymi Kiczera w Wiśle - hotel Stok. Ludzi paradoksalnie najwięcej z samego rana - od 10.30 (koniec porannego karnetu) się przerzedziło. Kolejka do 10.30 max 5 minut, potem około 2 minuty i po 13.00 praktycznie na bieżąco. Śniegu sporo, trasy przygotowane bardzo dobrze, oczywiście zrobiły się odsypy i na niebieskiej pod koniec trochę lodu wyszło, ale generalnie warunki bardzo dobre i dobre. Na stoku pusto nie było, ale można było w miarę swobodnie pozjeżdżać i zakręty wycinać. Pogoda ok - słońca brak, ale żadnych mgieł, delikatny mrozik. Wyjazd jak najbardziej na plus. Jawornik ma ten plus, że w korku w Wiśle się nie stoi, tylko 5 minut w Ustroniu przed światłami obok Czantorii. Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka2 punkty
-
Mijalismy się wczoraj Byłem z żoną i dzieckiem na Szyndzielni i na koniec zjazd na sankach na Dębowiec a potem pod camping. Polecam każdemu ten zjazd, ubaw po pachy! W schronisku na Szyndzielni tyle ludzi, że 40 minut trzeba było odczekać w kolejce do baru. Na szczęście mieliśmy termos i kanapki. Za tydzień planujemy to samo. Zapraszam na wspólne zjazdy Uwaga. Straż miejska ostro kosila za parkowanie w niedozwolonych miejscach. Ja wolałem podejść spod hali sportowej i paredziesiat złotych zostało w kieszeni.2 punkty
-
Niech to szlag Teraz mam wyrzuty sumienia. Wczoraj na orczyku gadałem z Pauliną właśnie o Mosornym. Mówiłem, że niezły. Sama się wywaliła czy ktoś w nią załadował? Pozdrów ją ode mnie i Hani.2 punkty
-
Myślałem że tylko ja nie mogę czasem słuchać naszych komentatorów, ale widzę że jest nas więcej. Dokładnie, czasem się zastanawiam czy on napewno komentuje te zawody co ja oglądam. Jego komentarze słuchało się z wielką przyjemnością ale często poprawiał Domańskiego i powiedział parę ostrych uwag w kierunku związku - nie wiem jakie tam są układy. Mam nadzieję że znowu go usłyszymy. Ledecka pokazała klasę, to był jej dzień. Hirscher pojechał tak jak nas do tego przyzwyczaił - pięknie. I jeszcze jedna sprawa odnośnie igrzysk, nie podoba mi się obraz z zawodów narciarskich, ostrość jest ustawiona na śnieg przez co np. Panie w slalomie były ciemnymi postaciami a śnieg radził, nie było widać szczegółów przejazdu. Dzisiaj na szczęście było już lepiej. No i na koniec mniej przyjemniej - ogólnie polskie sporty zimowe są na bardzo niskim poziomie (delikatnie mówiąc) oczywiście poza skokami.2 punkty
-
2 punkty
-
A my w drodze,ale przyznam się że też troszkę zaspaliśmy po wczorajszej... Do celu 50 min2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
obawiamn się że tak już zostanie: wygląda, że słowacką dewizą jest maksymalny zysk przy minimalnych kosztach bieżących (płace dla obsługi/minimalne możliwe zatrudnienie/naśnieżanie/ratrakowanie tras) (w końcu zainwestowali kupę grosza i teraz musi się to zwrócić, a jak się nie podoba to wypad do białki albo w alpy) Po co uruchamiać dodatkowe orczyki i płacić obsłudze /dośnieżać maksymalnie trasy jak ludzie walą tłumami i są mega zadowoleni z tego co jest? A jak ktoś już kupił sezonówkę to wogóle można go totalnie olać..2 punkty







