Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
10.03.2018 - 10.03.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.03.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
Wiosenna Szwajcaria Trzymamy się na nizinach! Mimo, że wiosna i temperatury mocno dodatnie - w czasie mojego dzisiejszego odjazdu +9, to warunki na stoku idealnie wiosenne. O poranku kilku godzinny przymrozek spowodował, że godzinę było naprawdę twardo, a później? Zaczęło puszczać ale mimo, że na wierzchu było trochę cukru, to podkład jest mega lodowy. Ja tak lubię, bo jest szybko - dzisiejsza najwyższa prędkość, to 70 km/h Ale od początku Ponieważ relacji z Bałtowa wstawiam dużo, to - postanowiłem, że zrobię kilka zdjęć nieco innych niż zwykle by jeszcze mocniej przybliżyć Wam to miejsce. Szkoda, że @Bumer chory, bo liczyłem na spotkanie. Andrzej nie martw się, bo zapowiada się, że jeszcze w kolejny weekend będzie sposobność pojeździć - śniegu mają bardzo dużo. Oby tylko nie padało mocno. Budzę się dzisiaj o 4tej - jakaś bezsenna noc... ...wyglądam za okno, a na szybie auta szron, kałuże pozamarzane - nie usnąłem już wiedząc, że będzie świetny narciarski dzień. Wyruszam wcześnie, by być pierwszym w ośrodku. Po drodze mazowieckie klimaty: Czuć wiosnę, słychać wiosnę - wszędzie ptaki wesoło śpiewają. Mimo, że jestem pół godziny przed otwarciem, to na parkingu są już jakieś samochody - do kasy jestem pierwszy. Robię klasyczną fotkę i sprawdzam jak śnieg. Twardo, zmrożone a górka jak, to w tym miejscu przygotowana wyśmienicie: Zerkam, a w górnej partii trasy z orczykami - taki oto gość Zdjąłem go obiektywem... Biedny zajączek zapodział na trasach, zgubił i przez siatki nie mógł wyjść. Pobiegał, pobiegał i uciekł - potem go już nie widziałem, więc mam nadzieję, że się oswobodził Na wyciągu dzisiaj też jestem pierwszy: @johnny_narciarz, @Góral spod Skrzycznego, @artix właśnie w taki dzień jak dzisiaj powinniście przyjechać, do "mojego" ośrodka numer jeden, "pod domem" Kiedy wpadacie? Początek trasy przy talerzykach: Połączenie tras - łagodna niebieska tutaj krzyżuje się z "czerwoną": Niebieska z góry: Czerwona przy orczykach: Łącznik między trasami zmrożony, lodowy: Pod krzesełkiem magia bieli i błękitu: Dolna część trasy pod krzesełkiem: Dzisiaj warunki zdjęciowe były cudowne: Marboru - dzień 20sty na nartach... ...ostatni? 26 marca szpital Widok na ściankę i końcówkę głównego stoku w Bałtowie: Z wyciągu: Armaty w tym sezonie chyba już nie będą odpalane. Stoją sobie spokojnie i grzecznie w rządku: Widok z góry trasa z krzesłem: Karnet dwu godzinny szybko się kończy. Jazda jest świetna i takie wiosenne narty, gdzie twardo i szybko - to dla mnie esencja narciarstwa! Ok 11 już trasy puszczają - temperatura robi swoje. Ja idę do auta, przebieram się i poluję obiektywem. Pierwszy zostaje upolowany koń - piękna pogoda powoduje to, że na parkurze wielu jeźdźców i wiele pięknych koni. Ja mam słabość do tych z jasnym umaszczeniem: Mimo, że zjechało się do ośrodka sporo aut, to popołudniu ruch raczej bez kolejek i tłoku: Pod krzesełkiem trochę więcej narciarzy - do wyciągu nie ma kolejki: Szwajcarski Zapiecek - doskonała restauracja, pyszna kawa! Poluję dalej... ...w pierwszej kolejności łabędź i kaczuszki cieszące się z odmarzniętej kałuży: U Mandarynek jeszcze lód Mijam Rolercoaster: I mam grubego zwierza Podobny trochę do Herna władcy lasu To taki @JC Bałtowa Kolejne zwierzątko przypomina mi nieco mojego Przyjaciela @artix - koledzy, tylko proszę nie obrażajcie się za te skojarzenia A po sąsiedzku... "typek" podobny do Maćka, @johnny_narciarz (Maciek sorry): ...kolejny zwierz, w mojej wyobraźni, to marboru, po operacji kolana - obrażony na cały świat Kończę przechadzkę po mini ZOO... ...ostatnia fota, to gigantyczny Dino, Heros niczym nasz @marionen w zawodach Family Cup Wiosna idzie dużymi krokami!!! Jest pięknie, choć nieco smutno, że Zima się kończy Wracam w mazowieckie, gdzie klimat jest nizinny... Czy będzie jeszcze jeden, dwa dni na nartach w tym sezonie? Czy zdążę nim zaopiekują się mną na izbie przyjęć? Zobaczymy. Jak na razie 20 dni na nartach w sezonie mam zaliczone - nie jest źle Pozdrawiam marboru PS. @Piotr_67 takiej pogody Wam, w Dolomitach, życzę jak na powyższych fotkach dzisiejszych moich nart13 punktów
-
Start o 8.30, pierwszy zjazd i dramatycznie miękko, to zapowiadało typowe wiosenne warunki, które przywitały dziś od samego rana, słońce zaś tylko spotęgowało ten efekt. Mokry, ciężki śnieg, odsypy, muldy, przetarcia, trochę kamieni, to była dziś norma, i każdy kto się decyduje na jazdę w takich temperaturach, musi być na to przygotowany. Dzisiejsze nartowanie bardziej przypominało małe WZF, @bolec, @artix, @Góral spod Skrzycznego, Tomek, @leitner, dzięki chłopaki za miłe towarzystwo. Przed 13-ą z Arturem przeskoczyliśmy jeszcze na COS, tutaj trasy mniej zdegradowane, jazda FIS-em bardzo fajna, szczególnie w Dolinach. Tradycyjnie już powrót trasą 3a, i mocno zmęczoną 3-ką na parking. To było to! uwielbiam te wiosenne klimaty.11 punktów
-
Nie, dzisiaj tylko SON. Może jutro zaczniemy od COS. To jest cena jazdy na Młakach przy orczyku Sztruks w Czyrnej o 15:45 Górna część jedynki o 15:40 Małe Skrzyczne i zbiornik Juliany i stara "szóstka" Dzięki za spotkanie@Waldek,@keisyzrk,@artix Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka10 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
Strasznie żałuję, ale jestem w zorganizowanej grupie i przyjechaliśmy tu dopiero o 13. Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka9 punktów
-
Nazbierało się forumowiczów dzisiaj, cóż wreszcie luźniej więc się zjeżdżają. Rano już w kolejce witamy się z @keisyzrk i @bolec, umawiamy się na 10,00 i rozjeżdżamy bo warunki świetne. Ja zostaje na siódemce, tam cały czas świetna jazda: Na czwórce zresztą też nieźle, ale jak już się przyjęło wszyscy śmigają właśnie tam. Poza tym, na siódemce ustawiony gigant a ja przecież mam drugi promień nart pod ten właśnie slalom. Narty świetnie się wpisują w ustawione tyczki, ale w końcu obrywa mi się od organizatorów, trzeba uciekać. Po śniadaniu, próbuję z Małego Skrzycznego - ciężko, Trójka - za płasko w tym miękkim, pozostaje niezastąpiona Jedynka, tutaj ostro w dół i jakoś mniej muld. Ale o 11,30 siły opadają, dojeżdża @artix i @leitner ale już beze mnie. Dość na dzisiaj: Cały czas dużo śniegu, biało. Ale czy na pewno do końca marca?9 punktów
-
9 punktów
-
Modele prognostyczne widza powrót zimy za tydzień to ciapy nie będzie i można będzie jeszcze raz na zakończenie sezonu pojechać. Tylko ,ze to jeszcze tzw. fusy i na ile się sprawdzi nie wiadomo. Czy tego oczekujemy ? Ja nie bardzo ,ale jak wróci zima to trzeba na narty (taki mus i szlus).https://www.wetteronline.de/wetterticker?postId=post_2018030935491457 punktów
-
My dzisiaj ujeżdżaliśmy stoki Grossecka i Speierecka. Pogoda już nie taka jak w poprzednich dniach. Płaskie światło i przechodząca przez szczyt chmura robiła złą robotę. Ale pojeździliśmy sporo. Ludzi bardzo mało, czasem na stokach i trasach byliśmy sami. Wyciągi, krzesła i gondolki są tutaj raczej starszej generacji, ale to nam nie przeszkadzało. Jutro jak będzie pogoda to Fannigberg do południa i powrót niestety do PL.6 punktów
-
Na jedynce pełno kamieni. Jest gorzej niż pod koniec grudnia. Za to śnieg świetny - miękki. Dawno nie jechałem w takiej fajnej ciapie6 punktów
-
Zasłyszane w radio: gdy Franciszka z wiatrem hasła, może spaść śniegu powyżej pasa. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka6 punktów
-
W tym roku postanowiłem powyskakiwać z Wrocka na narty wieczorami i w tym oto wątku będę się dzielił wrażeniami. Wrażenia są subiektywne, można się zgadzać lub nie zgadzać Nie wszystkie stoki zdążę zaliczyć w tym sezonie, więc do wątku powrócę w przyszłym sezonie Na początek Pec pod Snezkou Odległość z Wrocławia: 135km Godziny otwarcia: 18.00-21.00 Trasa: Javor 1 (1300m) i Javor 2 (1100m) "Miodność" jazdy: Trasy niezbyt długie, ale oprócz łagodnego początku mają przyzwoite nachylenie. 2 trasy, w tym jedna z dwoma wariantami zjazdu sprawiają że przez 3 godziny nie trzeba się nudzić. Niestety nie zawsze podczas nocnej jazdy otwarte są obydwie trasy. Wyciąg: 2 wyciągi orczykowe. Parking: Parking centralny ok. 200m od wyciągu. W szczycie sezonu bywa prawie pełen także wieczorem, choć nigdy nie zdarzyło mi się nie zmieścić. Gastronomia: Przy dolnej stacji wyciągu bary i restauracje, stosunkowo blisko główna ulica Peca z licznymi lokalami. W połowie stoku znajdują się sympatycze, niewielkie bary, nie zawsze otwarte w czasie nocnej jazdy. Cena: 350 koron (2017-2018) Moja ogólna ocena: 4/5 Wirtualny zjazd:5 punktów
-
5 punktów
-
Oby śniegu było pod dostatkiem to mogą być i muldy po pachy 😀 Ja ham dziś miałem fajnie. Z Krzychem uknulismy świetny plan na dwa auta i oba ośrodki zaliczone 😊 Dzięki chłopaki za kolejne spotkanie. @keisyzrk @bolec @leitner @Góral spod Skrzycznego sorry Darek że tak późno dzwoniłem, ale ja z łóżka dopiero o 9:00 się zwleklem 😔5 punktów
-
5 punktów
-
http://www.cienkownarty.pl/zima/ Czynne wszystkie wyciągi, nawet C5 punktów
-
5 punktów
-
Krótkie podsumowanie dzisiejszej jazdy w SMR: miękko, miękko, b.miękko, ale BEZ Kolejek (najdłużej stałem z 5min) 10 x golgota (koło 10:30 zaczęły wyłazić kamienie i ziemia, gdyby nie to został bym dłużej, bo jazda była przednia) W sumie 33 przejazdy gondolą/kanapą i 108km brutto - w życiu bym nie uwierzył, że to będzie możliwe w Szczyrku... Czyli moja subiektywna ocena: SUPER! AA, i jeszcze dla forumowego specjalisty od interpretacji wykresów załączam obrazki:4 punkty
-
4 punkty
-
Dziś wróciłem z Nassfeld. Pogoda dopisała, dziennie słońce choć na chwile, większość dni słonecznych w 100%. Warunki super, ludzi malutko, śniegu pod dostatkiem 50cm w dolinach 170 u góry. Spędziliśmy sześć dni na nartach według skiline przejechaliśmy 315 km, podziwiam moją dziewczynę, jest to jej drugi sezon narciarski, zaczynała od zera postępy widać gołym okiem. Jak najbardziej polecam ten ośrodek, fajne rodzinne miejsce.4 punkty
-
A po porannym SMR dziś syn wyciągnął mnie na wycieczkę do Czech. Po drodze w nasze oczy wpadł Kempaland w Bukovec. Mały kameralny stok, mimo soboty prawie nikogo. Gdzie okiem sięgnąć wiosna, stok trochę płynął ale przygotowany bardzo fajnie do jazdy.4 punkty
-
Klepki Wisła. Bardzo fajnie tylko trochę miękko. Wieczorem -1 wiec jutro rano powinno być ok. Jutro pewnie Cienkow bo jazda rodzinna.4 punkty
-
Za to dzisiaj w Fannigbergu ludzi sporo. Dojechaliśmy o 9 i wszystkie górne parkingi zajęte, na dolnym też tłoczno. Dodatkowo na czerwonej trasie ustawiony jest gigant, na jakieś lokalne juniorskie zawody. Pogoda gorsz niż wczoraj, płaskie światło trochę przeszkadza, ale dramatu nie ma. Jutro orczyki w Katschbergu i do domu.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Cienkow. Warunki mocno wiosenne. Mokry śnieg. Przetarcia. Ludzi mało. Bardzo ciepło jak wyjdzie słońce.3 punkty
-
Chłopaki Tomek,@keisyzrk@bolec, tradycyjnie o 9,45 kiełbaska na Suchem Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka3 punkty
-
Może po prostu niektórzy tak lubią? Jadą na zawody, okazuje się że pojechal lepiej niż inni to się cieszą. Chyba lepsze takie spędzanie czasu niż siedzenie w domu i biadolenie i zazdroszczenie innym zamiast samemu 4 litery podnieść.... Jedni jeżdżą na family cup a inni siedzą w domu i marudza...3 punkty
-
Skrzacie wielki, jedz i Ty na takie zawody. Daj Ci wygrać, choćby w Pcimiu. Nie sądzę, że masz kolegów którzy pogratuluja Ci tego. Tobie pozostaje jedynie obrzygac sie trwać w tym stanie. Cóż taki jesteś. A zawody zawodom nierówne, jedne dobrze obsadzone inne nie. Do kogo mieć tu pretensje.3 punkty
-
Jadąc dzisiaj do Wisły na wieczór byłem przekonamy , że będzie to marcowa jazda . Nic bardziej mylnego .... Wiosna na Kiczerze jeszcze nie zawitała pomimo dodatnich temperatur . Po popołudniowym ratrakowaniu twardy sztruks a wraz z upływającym czasem stok wcale się nie degraduje pozostając twardym na całej szerokości bez odsypów. Pozdrawiam3 punkty
-
To jeszcze ja, króciutko o wczorajszej Nowej Osadzie wieczorem - REWELACJA. Stok przygotowany bardzo dobrze, fajny widokowo, trasa ma usypane górki dzięki czemu jest urozmaicona (lewa strona względem prawej), do tego fajny przejazd przez las w kilku wariantach. Warto wpaść choćby na jeden dzień w sezonie.3 punkty
-
3 punkty
-
Kilka zdjęć z wczorajszego nartowania COS/SMR Wszystko tam było o czym czytałem do tej pory na forum. Sztruksik z rana i beton i pojedyncze minerały na fajnie przygotowanych trasach potem niewielkie odsypy i miękkie ale równe trasy na Dolinach. Klimatyczny Hilton i największa porcja kiełbasy z grila jaką kupiłem za 10 zł. Rozjechay SMR z licznymi przetarciami, muldami, kamieniami i lodem do wyboru w zależności od trasy ale to właśnie urozmaicenie powoduje że do Szczyrku warto wracać Najpierw jest tak: A za chwilę tak: I niewielki korek z powodu kolizji drogowej.3 punkty
-
Byłem, pojeździłem, nawet więcej niż się spodziewałem... 37km od 10 do 15.30! Warunki, podczas jazdy do celu padał... deszcz i dziwne myśli chodziły po głowie czego się spodziewać. Na szczęście na miejscu nic nie padało, ale z początku było pochmurnie, temperatury od +2 do +7, (w nocy może i wszędzie będzie mrozić) słońce od czasu do czasu się wychylało zza chmur. W sumie to dobrze, bo gdyby cały dzień świeciło trasy wyglądały by... no A tak było różnie. Na południowej stronie nie byłem, ale mówili mi że chmury, brak widoczności i okropne hałdy że trudno zjechać, tyle. Ja szusowałem na północnej stronie, raz wyjechałem na samą górę i miałem dość, wiatr, chmury, bardzo słaba widoczność, trasy nr 1a, 1b, 1c ze względu na tłok dość słabe. Sam odcinek trasy nr 1 dobry. Jeździłem na trasach 2, 5, 5a, 6, 7, 12 bo tam był najmniejszy tłok, a same trasy dobre jak na obecną pogodę. Do południa tłoczno mimo wszystko, małe odsypy, ale nie za bardzo można było pojechać ani szybko ani szeroko więc trochę męczarnie zależy jak się trafiło bo to się zmieniało z tym tłokiem. Ale za to od południa ludzi zdecydowanie ubyło, na trasach luźniej, można było zdecydowanie odważniej pojechać przez co mniej męczyłem nogi. Zaskoczyła mnie trasa 5, jak i kanapa z Lucky, a właściwie brak kolejek a nawet ludzi czasem Chyba jedyna grzała tyłek. Trasy spodziewałem się mocno roztopionej a trzymała się jako jedna z lepszych! Do kanap na Zahradkach jak zwykle, do szarej brak kolejki albo malutka, do pomarańczowej jest chyba zawsze na jakieś 5 minut ale... ja korzystałem z single line przez co praktycznie bez kolejek dosiadałem się Mnóstwo ludzi? nie do końca mądrych siedziało, leżało, stało w grupkach na środku tras!!! Więc nie dość że małe, bezpieczne muldy to do tego bandy chołoty. Ogólnie trzeba szukać tras, na których się każdemu będzie jeździć najlepiej, i gdzie najmniej oczekiwania na wyjazd, bo to się zmieniało. Na pewno przy małym tłoku bezproblemowo dało się pojechać po muldach, które jak na takie temperatury były niewielkie, akurat na tych trasach, może w niektórych miejscach nieco gorzej ale do ominięcia na pewno. Dzisiejszy dzień był jak najardziej udany, pogoda odpowiednia do temperatur, był i tłok i puste trasy, słońce i chmury, mi się jeździło dobrze, sporo (18) zjazdów, dobry dystans, na początku dnia celowałem w nieco ponad połowę z tego co się udało pojeździć Na pewno mamy jeszcze trochę czasu na dobrą jazdę! Ale na świeży opad nikt by złego słowa nie powiedział2 punkty
-
@marboru relacja jak z Dolomitów już jest. Bałtów już nie w tym roku, sezon za krótki, my wszyscy wyobrażani, wspomnimy o tobie jak będziesz już leżał gdzieś z Chopoka czy Kasprowego w kwietniu.2 punkty
-
W młodości ciągałem rodziców w góry. W czasach studenckich, spędzałem po 3 miesiące w roku w górach (z plecakiem). Mimo tego uważam, że intensywna jazda na nartach z plecakiem (nawet najmniejszym) jest niemożliwa. Oczywiście można z nim jeździć (sam poruszałem się tak na skiturach) ale to już nie jest to samo co bez plecaka. Na stok plecak zabieram ale wieszam go gdzieś na płocie i z nim nie jeżdżę jeśli nie muszę.2 punkty
-
Troszkę Was podrażnię dzisiejszymi widokami z Turracherhohe (35 km od naszej bazy w Tamsweg) . Mimo, że ośrodek nie należy do największych to ilość tras, ich odnóg, łączników i wariantów zadziwia. Autem wjeżdżamy na 1750 m npm, a na nartach jeździmy od 1400 do 2200 m npm . Trasy są tu przepiękne, szerokie (wąskie także) i bardzo zróżnicowane pod względem nachylenia i profilu. FIS to prawdziwe pochylone lotnisko. Na koniec dnia powrót za pojazdem gąsienicowym przez zamarznięte jeziorko.2 punkty
-
Cześć, ustrzeliłeś nas na fotce. Pozdrawiam1 punkt
-
Dodana do ulubionych Wczoraj Skrzyczne -1 w południe, trochę wiało zimnym wiatrem, ale na szczęście to jeszcze nie Halny1 punkt
-
1 punkt
-
Z plecakiem jeżdżę prawie zawsze i przeszkadza mi tak samo jak kask, gogle,kijki. Bardzo lubię usiąść w knajpie pod warunkiem że jest i nie trzeba długo czekać ma obsługę. Jestem turystą narciarskim z chwilowymi odpałami zacięcia sportowego mam plecak skialpinistyczny z usztywnioną ochroną pleców, w nim niezbędne minimum na wypadek kłopotów w górach, dodatkowo plecak daje mi niezależność, po prostu mam wybór. Zauważyłem że z plecakiem nie mają problemu ludzie co od młodości dużo chodzili z rodzicami po górach, plecak kojarzą z łakociami (dzieci) i super atmosferą wakacyjnych wędrówek, a wszystko zaczyna się od bycia plecakiem Współczesne narciarstwo to fenomen-mogą uprawiać go wszyscy, nawet tacy co po papierosy jadą 100m samochodem, stąd taka różnorodność zachowań na stoku narciarskim.1 punkt
-
Kask i okulary gratis.... czy do oddania? Ja odpadam w przedbiegach, stres przy bramkach by mnie zabił, wolę jeździć jednak z własnym karnetem!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jak pójdziemy ekstremalnym tropem, to dla narciarza: - odpoczywanie jest złe, bo stygną mięśnie i można się połamać - jedzenie jest złe, bo krew odpływa do żołądka i człowiek robi się ociężały - przebywanie na wysokościach w ostrym słońcu jest złe, bo UV i do tego wzrok się męczy - ogólnie przebywanie na wysokościach - problem dla sercowców, ciśnieniowców i innych arytmiarzy - itp itd Pozdrawiam smakoszy weizena, spożywanego w określonych okolicznościach przyrody :-)1 punkt
-
Kilka zdjęć z krótkiej tury przed pracą. Magurka z Przegibka czyli Beskid Mały. Na nartach tu jeszcze mnie nie było, ale skitury są niezastąpione.... Najlepsze, że nikogo, ani żywej duszy nie spotkałem. Warunki jeszcze fajne! Pozdrawiam Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Dziś po raz pierwszy w sezonie zawitałem na SMR. Jak można było się spodziewać - totalna patologia. W Szczyrku oczywiście smog jak to opisano w innym wątku. Trasy nierówne już o 9.00 Pewnie ratrakowali rano. Później coraz więcej odsypów, wychodzą też płaty lodu. Śniegu bardzo mało, wygląda to jak w połowie kwietnia. Pełno kamieni, liczne przetarcia. Trasy źle zabezpieczone. Można spaść z krawędzi do "rowu" bo zupełnie tego nie widać. Obsługa nie miła, ledwo wsiadłem do Gondoli już gość darł ryja, że drzwi się nie zamknęły z naszej winy. Wyciągi niby nowe ale też kiepskie. Na krzesłach siedzi się jakoś pionowo, mają dziadowskie podpórki na narty i do tego strasznie grzeją a i tak było za gorąco. Pewnie to na złość włączyli. Gondola to już w ogóle porażka. Raz nie ruszyła bo drzwi się źle zamknęły. Innym razem jeździliśmy do przodu i do tyłu bo była jakaś awaria. Tak bujało, że można było dostać choroby morskiej! Gastronomia jak ktoś pisał - słaba. Większej restauracji nie ma. W budkach wszystko w plastiku i niezbyt smaczne. Racuchy za tłuste a żurek nie dobry. Polecam zabrać kanapki. To już nie wina ośrodka ale pogoda też nie dopisała. Padał deszcz było za ciepło a ze śniegu zrobiła się ciapa. Nawet po kolejkach widać było że jest tragicznie, prawie wszyscy już wyjechali. Podsumowując: W zasadzie wszystko co napisałem powyżej jest prawdą ale jeździło się rewelacyjnie. Cisnęliśmy od 8.30 do 14.30 gdy totalnie brakło sił. Nie wiem jak to możliwe ale wszystko wychodziło idealnie. Na krawędzi, krótkim, długim, po odsypach, po lodzie, slalomem między kamieniami. Czasem śmigiem na ściance, czasem spadłem z jakiegoś progu. Moje krótkie supershapy idealnie wpasowały się w te warunki.. To zdecydowanie jeden z najlepszych dni w tym sezonie1 punkt
-
Większość tak piszących albo dawno nie była w Szczyrku, albo ma krótką pamięć. Tylko przypomnę, że nie tak dawno, bo w ubiegłym roku aby wjechać z Soliska na Halę trzeba było wjechać dwoma orczykami na górę i stać do obu w kolejce. Mówicie 20/25-minutowa kolejka to masakra? To w ubiegłych latach stanie do tych dwóch orczyków w szczycie 2 x 15/20 minut również było standardem i nikt nie narzekał, pewnie dlatego, że na zdjęciach nie wyglądało to tak spektakularnie. W weekend w sezonie jeden wjazd i zjazd na godzinę z Soliska przez Suche na Halę był standardem. Tylko mało kto tak robił, wszyscy ciorali jeden orczyk Suche - Hala, bo wiedzieli, że na dole musieliby odstać drugie tyle. Teraz spokojnie można zaliczyć dwa zjazdy w ciągu godziny dłuższą trasą i jest to poprawa mimo, że na zdjęciach wygląda to gorzej. I nie, nie jestem jakimś fanatykiem stania w kolejkach ale do tej pory było w Szczyrku gorzej. Podobny układ był na Golgocie, dwa orczyki aby wjechać na Wierch Pośredni = stanie w kolejce dwa razy.1 punkt
-
Tydzień temu nie udało się zdobyć Rysianki od strony Żabnicy. Było po porostu za mało śniegu na dole. Szlak pieszy to był wymieszany śnieg z kamieniami. Wiadomo można było cisnąć w górę "z buta", ale zjazd na deskach, który wg mnie powinien być nagrodą za wyjście nie był możliwy do dołu. Wobec tego przeszliśmy się 5 km w górę drogą leśną, którą też zjechaliśmy. Nie było to ekscytujące, ale zawsze coś. Im wyżej tym śniegu więcej, może było go nawet z 20-25 cm, ale jazda w lesie była nadal niebezpieczna, ponieważ pod świeżą warstwą nie było żadnego podkładu. Za to widzieliśmy sarenki i dużo tropów innych mieszkańców lasu. Dzisiaj było skitourowe Skrzyczne , ale o tym następnym poście.1 punkt







