Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 24.04.2018 w Odpowiedzi
-
Dodam, że TMR do przedsiębiorstwo powołane do zarabiania kasy. A w dzisiejszych czasach kasę zarabia się na rodzinnym wypoczynku, który nie opiera się na czarnych trasach, tylko na łatwych, miłych i przyjemnych. Takie są realia narciarskiego biznesu - patrz Białka. Kasa to nie tylko sprzedaż skipassów, ale jedzenie, noclegi, napoje, usługi, wypożyczalnie, szkoły, itd... Sorry Panowie, ale kasy TMR nie zrobi na takich zapaleńcach jak My, którzy mają własny sprzęt, wpadają na dwie godziny śmignąć Bieńkulę kilkanaście razy i do domu!9 punktów
-
@Jeebsię obudził i chce zmieniać projekt zagospodarowania Szczyrku Kanapa na Małe Skrzyczne (Zbójnicka Kopa) i łączniku trasy do Ondraszka COS wiemy na forum od 2 lat i pewnie w tym roku tylko to wybudują. Nowe krzesła na Małe Skrzyczne Zbójnicką Kopę (czerwone) trasy (zielone) Tu będzie górna stacja (punkt widokowy) w tle widać maszt Małe Skrzyczne8 punktów
-
Pewnie i tak, ale ja będąc w Szczyrku w listopadzie i patrząc na to wtedy jak to wyglądało i tak jestem pewien podziwu, że w ogóle ten ośrodek zdołali odpalić tej zimy. Oni w 1,5 mies. zrobili nieprawdopodobną robotę. Na BSA sezon wcześniej na tym forum wszyscy narzekali, w tym roku były prawie same ochy i achy. TMRowi trzeba dać szansę to ogarnąć, co zapewne potrwa nie jeden i nie dwa sezony, a pewnie co najmniej ze trzy. Jak na warunki tej części Europy jest to ośrodek spory i do tego baaaardzo przez lata zaniedbany, więc przez jedno lato i jedną jesień się wszystkiego nie miało szansę zrobić. Natomiast pewnie czego by nie zrobili, to jednego nie przeskoczymy - w tym ośrodku co do zasady będą tłumy ludzi. I paradoksalnie im bardziej będą ten ośrodek poprawiać i dogrywać, tym więcej chętnych się na to znajdzie...7 punktów
-
Już widzę, jak TMR wycina czarne trasy... Na razie w SON są dwie trudne - Golgota i Bieńkula. Golgota została zepchnięta na koniec z naśnieżaniem (co w ogóle nie dziwi) a Bieńkula w ogóle nie została otwarta (m.in. przez słabe opady śniegu). Poczekajmy aż przez 2-3 sezony z rzędu te dwie trasy będą czynne przez 2 - 2,5 miesiąca (i w dodatku będą ładnie obłożone) i wtedy gadajmy o nowych czarnych trasach.7 punktów
-
Tak.... bo w górach można wyciąć wszystko, wszędzie jak się komuś podoba...?! Zastanów się, co zamierzasz napisać. Gdyby była taka możliwość, to pewnie takie trasy i koleje zostałyby zaprojektowane.5 punktów
-
Na spotkaniu jeden z uczestników mówił ze poza feriami nie ma chętnych na pobyt tygodniowy. Jeśli ma kogoś na weekend to jest szczęśliwy. Zwykle kończy się na jednej nocy zarezerwowanej. To obrazuje chociaż po części ilość ludzi na Pilsku (nie uwzględnia jednondniowców). Ja jestem zadowolony no ale wlasciciele wyciagow i kwater - czyli wszyscy zainteresowani w Korbielowie - mniej. Na pewno jeśli powstaną tylko restauracje i hotele to ilość klientów się nie zwiększy znacząco. Wydaje mi sie ze bliskość Zywca lub Słowacji możne byc na tyle atrakcyjna dla klientow, ze sama poprawa infrastruktury narciarskiej zmieniła by wszystko. Z czasem mieszkańcy i władze gminy mieli by więcej funduszy na rozwój (na spotkaniu padła prośba o zmniejszenie podatków w okresie poza zimowym ze względu na obecną sytuacje....). Jeżdżę głownie sam i na orczykach równie często przewija sie temat zamkniętej Buczynki albo pytanie czy zjeżdżając na dol wrócę na gore jak i to jaka piękna jest ta góra. Widać po co ludzie tu przyjeżdżają i co ich boli. Druga ważna sprawa. Obecny właściciel niestety zmniejszył atrakcyjność Pilska. To jego wina, ze polowa góry jest odcięta od użytkowania. To tez jego wina, ze nie można jeździć z góry na dol i nazad. Musimy się decydować albo dol albo góra. To tez jego wina ze na szczycie nie działa talerzyk i wszyscy w weekend się tłoczą w kolejce na Pilsko a trasa z Kopca leży... Na spotkaniu powiedział, ze zdemontowali orczyk na Buczynce bo to przeżytek... Szkoda, ze nie zdemontował wszystkich... Byłby nowoczesny ON.4 punkty
-
3 punkty
-
A nawet promilem jeżdżących. W ciągu kilkunastu wyjazdów w tym sezonie do Szczyrku żadna z osób wyjeżdżająca ze mną do góry nie słyszała o Skionline, A 80-90 % osób było pierwszy raz w Szczyrku i byli wystraszeni perspektywą wyjazdu orczykiem na Małe Skrzyczne, bo nigdy z orczyka nie korzystały. Nie oceniam tych ludzi, bo ich nie interesuje, jak było kiedyś, tylko stan obecny (przyjeżdża, kupuje karnet, jeździ i wraca do domu). Kiedy mówię, że w przyszłym sezonie ośrodek będzie miał następne nowe wyciągi i połączenie ze Skrzycznem, przyjmują te informacje, jak coś normalnego i oczywistego, albo pytają, dlaczego nie zrobiono tego do tej pory. A kiedy mówię o problemach w Korbielowie, to odpowiadają, że i tak tam się nie wybierają, bo kiepski dojazd. I chodzi o drogę z Żywca, a nie o czas dojazdu, bo ten był na pewno krótszy, niż dojazd do Szczyrku.3 punkty
-
Cześć Dlatego też nie rozumiem tego biadolenia kolegów. Przecież to świetne miejsce. Zobacz co się stało ze Szczyrkiem. Pozdrowienia3 punkty
-
Nie, nie ma tłumów. Byłem tam i widziałem. Nie chce mi się szukać mojego posta ... Żeby nie być gołosłownym: @gregor_g4 Widziałeś w tym roku wiele dni z "tłumami" w Korbielowie? Bo ja nie. A nie chcę już porównywać do czasów, gdy korek był od rondka. Mitek, ja to wiem. To nie jest problem dla mnie. Ale chcę uświadomić paru osobom, że to właśnie są pieniądze: z tłumu, z masy ludzi, a nie z parudziesięciu pasjonatów orczyków przyjeżdżających pare razy w ciągu sezonu. Obserwuję sobie temat o warunkach narciarskich w Polsce i wpisów z Korbielowa, poza @gregor_g4 (będącym tam trochę służbowo:) ), @Góral spod Skrzycznego oraz WZFem, to za dużo nie było.3 punkty
-
To ja czegoś nie rozumiem. Dlaczego na Nowej Osadzie -najlepszy przyklad- jest multum ludzi na jednej kanapie? A na dwóch kanapach czyli Babie i Kamienna-Solisko, w tym samym czasie jest, delikatnie mówiąc, dość pusto? Popytajcie znajomych, ale nie takich co na forach siedzą, tylko takich weekendowych. I pamiętajcie, że dzięki A1 i przelocie przez Żory, Beskid Śląski od strony Ustronia jest duzo łatwiej dostepny dla zachodniej części aglomeracji śląskiej. Ale dojazd do BB i dalej na Żywiec... zapaleńcy tak, weekendowcy -czyli masa i pieniądze- to już niekoniecznie. Na forum jesteśmy wycinkiem narciarstwa. Tymi bardziej zaangażowanymi. Ale pieniądze idą z tymi wygodnymi, co mają bliżej i mogą oraz chcą stać na Nowej Osadzie. @ptk89 a w Korbielowie masz 2 knajpy na krzyż więc ani Happy klubu ani basenu ani sali zabaw dla dziecka. No więc pozostaje Ci jazda wieczorna i zabawy w pokoju przez tydzień.3 punkty
-
Kilka razy już o tym wspominałem, przynajmniej mi to tak układa się w całość - nieoczekiwanie przegrane wybory prezydenckie - brak otwarcia nowej kanapy, koniec jazdy na nartach w ON Zagroń, koniec inwestycji w Pilsko. Przezimujemy do 2020 roku i będzie! Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka2 punkty
-
wiesz kiedyś o tym czytałem ale nie przypuszczałem że faktycznie dojdzie do realizacji, to będzie najbardziej płaskie krzesło w polskich górach - bardziej płaska to jest jeszcze tylko ELKA w Chorzowie Jeśli ta Zbójnicka Kupa jest tam gdzie piszecie to kolejka na 1800 m długości będzie miała 200m przewyższenia to nawet w Białce najdłuższe krzesło na 200m ma tylko 1200m długości. No ale niech budują, kto bogatemu zabroni. Austriacy i Francuzi i Amerykanie budują kolejki bez trasy w poprzek stoku by połączyć 2 ośrodki, to my nawet będziemy lepsi bo powstaną przynajmniej 2 zielone traski. Moim zdaniem zupełnie wystarczające było by zrobienie trasy ze szczytu Małego Skrzycznego do zakrętu na Ondraszku i wcale żadnej nowej kanapy nie trzeba budować.2 punkty
-
2 punkty
-
Przecież widać że TMR na razie nie ogarnia tego ośrodka. Po cholerę wytyczać kolejne nowe trasy, jak to co zrobili jeszcze dobrze nie działa. Na razie niech podniosą jakość działania pracowników i naoliwią cały system (naśnieżanie, knajpy bez mega kolejek, obsługa klienta). Poza tym mają na głowie inwestycje w Mlynie, które też chyba im sprawiają kłopoty formalne. Coś nie mogą połączyć dwóch części ośrodka.2 punkty
-
Pora na Domestos też się nie psuje, @zaruski coli nie pije bo zawsze ta sama butelka napełniona 3/4 najważniejsze że @JC akceptuje lokowanie produktu.;)2 punkty
-
Tu jest jednak błąd, drogi Wujocie. Na zdjęciu jest przełęcz Allalinpass, a z prawej zbocze Allalina. Przez tą przełęcz można zjechać do Taschhutte a dalej do miejscowości Tasch, która leży przed Zermatt. Do panoramy Kamila dodałem opisy. Przy analizie okazało się że panorama ma 360st. Wow ! :-) Zwracam uwagę Kamilowi (@kskuski) szczególnie na położenie Monte Rosy. Rozpoznałem ją na podstawie wielu zdjęć z tutaj https://www.summitpost.org/monte-rosa-the-e-wall/360413 Następnie na fotce jest Strahlhorn, piękny 4-tysięcznik, niestety nie udało się wejść, zabrakło pogody. Bez dobrej widoczności jest tam naprawdę groźnie. Z ciekawostek po prawej stronie jest Monte Moro Pass, czyli przełęcz oddzielająca Szwajcarię od Włoch. Jest tam figurka Maryii, przy której czasami odbywają się uroczystości religijne. Pielgrzymują wierni z obu stron granicy. Za przełęczą po stronie włoskiej jest niewielki ośrodek narciarski Macugnaga Monte Rosa. Wybieraliśmy się na tą przełęcz, ale znów zabrakło pogody. Monte Moro z widokiem na Saastal.2 punkty
-
Niestety trzeba się raczej oswoić z zakończeniem sezonu zimowego w naszych okolicach. Pomimo, że w tygodniu na Chopoku w nocy mają być ujemne temperatury to nie spodziewał bym się spektakularnego opadu śniegu Północ już totalnie spłynęła. Na południu może coś się utrzyma na górze ale czy to jest warte wyjazdu ?? Ja chyba zakończę sezon na majówce na BSA ale to będzie bardziej towarzyski niż narciarski jednodniowy wypad. Zapowiadają 9 dni nartowania ale tygodniowego Skipassa na BSA nie wykupię PS. Ktoś się wybiera z forumowiczów na BSA i kiedy ? Ja wstępnie 04.05 ..... sorry za OT Pozdrawiam2 punkty
-
Ja będę od soboty 28.04 do wtorku 1.05. Chcę zaliczyć kwiecień i maj w Szczyrku za jednym wyjazdem Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Cześć 3 miesiące. Co by nie mówić nagroda jest znakomita ale to nie PŚ jednak ale nająć organizatorów i PŚ by pociągnęli! Pozdrowienia1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
W jednym Mitek ma racje, wiele osób na tym forum (w tym ja) też nie wie co właściciel powinien robić. Mitek nie jeździ do Korbielowa, ale na podstawie relacji doskonale wie jak wygląda aktualnie stan ośrodka.1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć A co mnie to może obchodzić??? Nie mam tam udziałów anie nie zamierzam mieć. Interesuje mnie tylko i wyłącznie teren do jeżdżenia na którym nie ma ludzi. Pilsko spełnia w 100% moje oczekiwania. Reszta mnie nie obchodzi. Pozdrowienia1 punkt
-
To ja byłem w innym miejscu. Bo tłum dla mnie to jest właśnie pod Nową Osadą albo w BT. Nie wspominam nawet tłumów z Korbielowa z przeszłości, gdy stało się od ronda... Poza feriami była kapucha z frekwencją.1 punkt
-
Dla "zaangażowanych" narciarzy na pewno. Pytanie, czy dla właściciela też.1 punkt
-
A kto wie, co się stanie w przyszłości? Może właśnie chodzi o to żeby zostawić sobie opcję na coś kiedyś. Poza tym dzięki temu powstanie wygodne połączenie w kierunku COS.1 punkt
-
1 punkt
-
Na Fb takie coś się ukazało dzisiaj moim oczom #Szczyrk, 1205 m.n.p.m. - czyli #ZbójnickaKopa - znamy już nazwę planowanej górnej stacji nowych kanap z #HalaSkrzyczeńska w ośrodku #SON_SMR ! - po raz pierwszy oficjalnie pojawiła się przy okazji prezentacji letniej mapki i cennika na stronie ośrodka: https://www.szczyrkowski.pl/aktualnosci/majowka-w-szczyrku/ - bo już w sobotę rusza na majówkę kolej gondolowa na razie brak informacji kiedy ruszą prace przy tej oczekiwanej nowej inwestycji (dzięki tej kanapie i łącznikowi będzie możliwy zjazd do trasy #Ondraszek w ośrodku #COS !) - trzymamy kciuki żeby to było jak najszybciej1 punkt
-
1 punkt
-
Dojazd jest jaki jest. Nie oczekujemy, że się zmieni bo nie ma na to szans. Ale, jest to wada dla -strzelam- co drugiego narciarza weekendowego. Na ten przykład ja jestem świetnym przykładem tego. Wolę Ustroń, Wisłę, ba i Szczyrk zamiast tłuc się godzinę dłużej do Korbielowa. A z dzieckiem te dwie godziny naddatku, gdy jedzie się na jeden dzień, to już sporo. Szybciej można dojechać do Myślenic pod wyciąg. No i standardowe pytanie, co te potencjalne tłumy turystów mają robić wieczorami w Korbielowie?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Pewnie umowę mieli, ale się sami ze swojej części nie wywiazali. Wysłane z mojego F3112 przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Wszystko ok, problemy miałem tylko z przemęczenia i odwodnienia. Może relacja @MarioJ natchnie mnie do naskrobania paru zdań.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
No to może ja na szybko podsumuję nasze dzisiejsze nartowanie na zamkniętym już Chopoku licząc , że koledzy się dołożą do relacji Jeździliśmy naszą grupką w składzie @bolec @christof @moloo . @Jasiek i Tomek. Ośrodek oficjalnie zamknięty zatem warunków do jazdy brak . Pomimo tego na Chopoku jeździło z kilkadziesiąt narciarzy korzystając z tego co jeszcze zostało korzystając z sezonówki ważnej do 30.04. Padło pytanie o ubezpieczenie w zamkniętym ośrodku- mieliśmy ubezpieczenie na sporty o „dużym ryzyku”, niestety to nie jest tania opcja ale coś za coś. Warunki na północy bardzo ciężkie tz przetopy , kamienie , paski śniegu do jazdy , muldy , kilkukrotne zdejmowanie nart i dymanie z buta przez 200 metrów. Na południu więcej śniegu ( do kosodreviny) ale grząskiego i głównie jazda free obok tras . Pomimo powyższego wszyscy schodzili z bananami na twarzach Może to dziwne ale dla nas był to udany dzień na nartach w miłym gronie Majówka raczej odpada ..... Poniżej kilka dodatkowych fotek Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
Ja tam Kamil po prostu powiedziałem: - Kamil podciągniesz mnie? I poszło całkiem gładko. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
Pierwszy raz jechałem NoLimit,bo w dwóch poprzednich edycjach przeszkodziła kolizja czasowa z imprezami zagranicznymi.Ta trzecia była podobno dużo bardziej wypasiona od poprzednich i robi wrażenie nawet na stałych bywalcach podobnych imprez w Alpach,jak ja.Główny organizator Marcin B. /z małżonką/zaprzęgli do obsługi personel własnej firmy logistycznej,ubrany w okolicznościowe ubiory i bardzo kompetentny.Wszystko funkcjonowało jak w zegarku,sponsorzy zapewnili Mercedesy,super jedzenie i inne atrakcje.Pogoda również się nie wyłamała i zapewniła twardą trasę w słońcu.Udało się nawet zapewnić zryczałtowane rozliczenie z pisuardessą na Kasprowym Wierchu,więc nie musieliśmy indywidualnie negocjować fakturowania kwoty 2,50 zł,jak jest zawsze i to było jedno z największych zaskoczeń.Również przyjazna i elastyczna instytucja,jaką jest PKL uległa organizatorom.Wszystko to było dla mnie takim szokiem,że po raz drugi w życiu ukradłem komuś ze startujących narty i pojechałem się na nich rozgrzać,zamiast na swoich.W dodatku porwane Dynastary to był całkiem inny model niż mój...Wstyd,wstyd...Ale być może taka dekoncentracja to przepis na sukces? Najciekawsze,że Marcin B. powiedział mi,że sam nigdy nie był na Gardenissimie,będącej pierwowzorem,bo nie miał czasu, a bazował na opowieściach kolegów... Jechało szybko,poza 11 pierwszymi bramkami równoległego,reszta to przeważnie był supergigant i wymagał długiej narty.Dla mnie 2 minuty to trochę krótko,wtedy zaczynam się rozjeżdżać a tu już meta.Było trochę asów dawnych i obecnych,wyniki niektórych nieco mogły zaskoczyć -po jednych spodziewano się więcej,po innych mniej. Podziękowanie i szacunek dla organizatorów i przyrody i do zobaczenia za rok....1 punkt







