Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      66

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      2 042


  3. Paula

    Paula

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      7


  4. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      2 943


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 10.03.2019 w Odpowiedzi

  1. Civetta część 2 Trasa czarna z lewej strony, z góry wygląda tak: I z widoczkiem Eksplorujemy tę część ośrodka zaliczając prawie każdą z tras. Jest super i mimo tego, że ciepło, to większości tras nie jest zdegradowanych. Wiadomo - pić się chce 😮 Foto z dedykacją dla @artix: Krótka przerwa i dalej na stok... Paula ze ścianą monumentalnego dolomitu... Z bliska wygląda tak: Albo tak... Nie forsujemy się i staramy się jeździć ostrożnie. Do czasu... I jeszcze raz do czarnej 31... ...i na sam dół. A tu? Zawody biatlonowe I wytopiona południowa trasa Takich tras było dzisiaj kilka...z tego co naliczyłem, to chyba 5 Trochę piękna I tras... Czyż nie malowniczo? Pora na dłuższą przerwę i mały lunch. Kawa, bombardino i cola - nasze ulubione napoje Danie główne Pysznie! A jedzone było, tu: Jazda była do mniej więcej 15:30. Po moim upadku kicha. Bardzo mocno stłuczony nadgarstek lewej ręki. Wizyta w aptece po przeciwbóle i opaskę uciskową i lipa. Siedzę teraz pisząc relację i ręka słabiutka i boli Siły w niej nie ma praktycznie wcale. Ciekawe jak będzie rano z trzymaniem kija i chwytaniem. Nie widzę tego w różowych barwach Choć przez noc, po smarowaniu maścią przeciwbólową, zapalną i od stłuczeń może będzie lepiej? Pocieszające jest to, że nic nie puchnie oraz kość cała... Mamy nadzieję, że to jedynie mocne stłuczenie - cały impet upadku wziąłem na tą właśnie rękę. Narty i kije zwiozła Paula i bardzo ładna włoszka. Jeszcze dwa zdjęcia z rana... I nieszczęsna łapa, po opatrzeniu: Gdzie jutro? Jeszcze nie wiemy. Będzie niespodzianka... Podsumowując dzisiejszy dzień od 8:30 do 15:30, wg endomondo 92 km. ...no i oby nie szpital. pozdrawiam marboru
    24 punktów
  2. Civetta część 1 Dzisiaj mieliśmy piękny i trochę pechowy dzień. na początek zapomniałem telefonu i wracałem na kwaterę a potem cały czas coś robiłem nie tak A to narta przy wyciągu mi się rozjechała i wziąłem barierkę między nogi, a to kijka zgubiłem, a na końcu dosyć mocny upadek, zjazd na brzuchu i na plecach 300 metrów i kontuzja Tak bywa. Ale od początku. Pogoda wyśmienita - delikatny mróz, trochę chmurek i błękitne niebo. Idealnie na zdjęcia. Ponieważ fotek jest sporo skupię się na fotorelacji i opisie. Tuż przed odjazdem z balkonu: Przy kasach jesteśmy pierwsi. Kupujemy karnety 7 dniowe DolomitiSuperski… Cena? 322 EUR od osoby. Widoczek z parkingu, który jest bezpłatny. Jedno krzesło, drugie krzesło i jesteśmy na samej górze! W knajpce zero ludzi. Pięknie! Pierwsza trasa i twardy sztruks. Narty mam tak ostre, że nie potrafię ich na początku okiełznać 😮 Przyzwyczaiłem się do tępych, czy co? Jedziemy tu, jedziemy tam... Kierujemy się do jeziorka. Z bliska wygląda tak: Zdjęcia z telefonu od Pauli: Cudne widoki - jest bosko. Testujemy po kolei trasy. Po chwili wracamy na górę i ponownie jedziemy w stronę parkingu. Słońce coraz bardziej oświetla wszystko. Pora na nasze ujęcia. Najpierw Paula: I znowu na sam dół... Ludzi mało, sztruksu zmrożonego dużo. Jestem też ja Na samym dole mamy sówkę @ewangelizator Jedna gondola, druga gondola... Ta czerwona jakaś licha - nie ma koszy zewnętrznych na narty. No i jest trasa, na której na koniec dnia zaliczyłem glebę na pełnej prędkości... ...było trochę za miękko, ja za szybko jechałem - na jednym z odsypów przytrzymało i wypięło nartę Bolało. I niestety mam kontuzję ale o tym na końcu. Jedziemy dalej...na drugą stronę. Armaty to ja lubię Stamtąd właśnie przybywamy: Robię foto i męczę się z popsutym aparatem - opowieść na zupełnie inną historię. No i ciśniemy po trasach, które wieczorem są oświetlone i można nieźle pojeździć. Najpierw prawa strona... ...i do gondoli! Koniec części 1.
    21 punktów
  3. Przedstawiam krótką relację z Civetty Paula.mp4 Pozdrawiam Paula... Proszę się nie śmiać
    16 punktów
  4. Czy ja wiem? Nie licząc fanatycznych przeciwników SMR, to raczej większość, w tym ja, jest zadowolonych z warunków i usług w Szczyrku w tym sezonie. Natchnęło mnie na takie małe podsumowanie Napisałem, że już się nie wybieram, bo jest coraz gorzej a przy okazji ostatniego pobytu stwierdziłem, że już nie bawi mnie jazda w tej ciapie. Ostatnie 3 pobyty to jazda w temperaturach plusowych. W tym sezonie odwiedziłem SMR+COS 11 razy wg gopass (jazdy dzienne i wieczorne), jeden jedyny raz podczas ferii warszawskich trafiłem kolejki na 20 min, ale fakt, że tylko 3 z 11 odwiedzin były w weekend. Zwykle kombinowałem (nie chodzi o żadne wpychanie się!) i udawało się nie stać dłużej niż 10 min. Nie zdarzało się, by niedziałające wyciągi popsuły mi wyjazd (jak stała Kopa, to dla mnie jedyny minus to większe kolejki na pozostałych wyciągach). Warunki śniegowe, przygotowanie stoków - bardzo OK - w poprzednim sezonie jeśli pamięć nie myli to nie było z tym tak różowo. Prawie cały sezon otwarte wszystkie trasy - jedynie z Bieńkulą się spóźnili, ale za to teraz jest tam chyba najwięcej śniegu. Wielki plus to jazda wieczorna, moim zdaniem najlepsza w PL. 2 świetne długie trasy, dobra cena i zwykle świetne przygotowanie. Jeszcze co do COSu. Pierwszy raz od bardzo dawna, porządnie pojeździłem sobie czarną FIS na całej długości. Coś wspaniałego, kocham tą trasę. Szkoda jedynie, że Kaskada była otwarta stosunkowo krótko. Dwustronne połączenie DS i MS to coś czego było potrzeba. Alternatywa orczyka uratowała kilka wyjazdów. I te widoki ze Skrzycznego ❤️ W styczniu było super, takiej ilości śniegu w Polsce nie widziałem od jakiś 15 lat W lutym z kolei często ładnie świeciło. Liczyłem na jazdę do końca marca, no ale widzimy wszyscy jak to wygląda. W poprzednich latach na takie bliskie jednodniowe wyjazdy raczej wybierałem Wisłę/Ustroń/Istebną: Czantoria, Soszów, Cieńków, Złoty Groń itp. w tym roku byłem... hm, raz na Soszowie, raz na Cieńkowie, no i kilka razy na Nowej Osadzie - z córką. Dla mnie Szczyrk zdominował konkurencję w Beskidach, a może i w Polsce (nie podejmuję się konkretnej oceny, bo w Karkonoszach i Białce nie jeżdżę). Jak widzę, czy w ośrodku, czy tutaj na forum te narzekania, to po prostu śmiać mi się chce. Stereotypowe polskie myślenie. Najlepiej wszystko na gotowe. Wystarczy trochę pomyśleć, ewentualne minusy obrócić w plusy i pyk! Ja nie mam żadnych większych zastrzeżeń. A hejterem SMR byłem jeszcze w poprzednim sezonie Pozdrawiam i życzę wszystkim narciarzom miłej końcówki sezonu w Szczyrku.
    9 punktów
  5. Co tu dużo pisać, fajna ta Cortina ☺️ Dziś cały dzień męczyliśmy rejon Falori,Tonti i Son Forca Jutro przeciwległa strona Ogólnie warunki przecudowne
    8 punktów
  6. Nie wiem o co tu chodzi, tzn wiem ale z sympatii do was - bez wyjątku - nie odzywam się. Byłem dzisiaj, śmignąłem rano po świetnie przygotowanych trasach, zupełne pustki na sztruksie. Szkoda, że nie możecie trafić nigdy tak jak my. Było zaje.. ście.
    7 punktów
  7. @WojtekM już postanowiliśmy z Paulą, że musimy pojawić się w Dolomitach z szosami. W porze letniej również z kajakiem...bo, do Wenecji blisko Dwa tygodnie, trekking, rower i spływy różne. @artkas dzięki za knajpkę. Mieszkamy dokładnie jak wskazałeś. Knajpkę odwiedzimy na bank. Gospodarze świetni. Przywitali nas koszem owoców i truskawek 😮 W związku z tym, że Michała i innych znajomych nie ma z nami, ulegnie zmianie plan narciarski naszej podróży. Postaramy się każdego dnia być w miejscu, w którym dotychczas nie byliśmy. Monte Pelmo jest piękna Nasz poranek i widok z balkonu...lewa strona: Zapowiada się piękna pogoda. Na dole termometr wskazuje - 1. Prawa strona widoku: Dzień dobry 😊
    7 punktów
  8. Dotarliśmy na miejsce. Delikatnie rzecz ujmując jesteśmy przybici, bo @mifilim nawet się nie odezwał i nie wiemy, co z nim? Podróż przebiegała bez żadnych zakłóceń. Jesteśmy na miejscu...w olbrzymim, jak się okazało apartamencie 8 osobowym, 110 m2...Pusto tu i smutno Kilka fotek, bo nastroju do pisania wcale Lagazoi krzesło: Widok z balkonu: Zachód Słońca z kwatery: Na dole dzisiaj +14 i po drodze mijane ośrodki - odsypy i miękko. O godzinie 16:00 na wysokości ok 2200 m npm +2 i hałdy śniegu. Jutro narty... ...bez Michała Lipa straszna Martwimy się bardzo.
    7 punktów
  9. Dzień dobry wszystkim Jestem nowy na forum. Dziś rano pojeździliśmy z bratem na Poniwcu w Ustroniu. Warunki idealne, równo, do 9.30 lekko zmrożony śnieg, później zaczęło trochę puszczać. Brak przetarć, minerałów i innych niespodzianek. Byłem do 11.00, ludzi bardzo mało, można było wykorzystać atuty moich G9 - tek.
    7 punktów
  10. Czarny Groń - Andrychowski lodowiec trzyma się doskonale, w nocy przymroziło tak więc warunki dziś super. Na tym zdjęciu widać ile jeszcze jest tam śniegu.
    5 punktów
  11. Po wielu bojach skończyłem kleić filmik z Włoch. Zapraszam do oglądania i komentowania
    5 punktów
  12. Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw SMR, niech będzie pewny, że mu tę rękę fanboye SMR odrąbią, w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej Ojczyzny.
    5 punktów
  13. Pozdrowienia od Górali, dziś zawody więc kibicujemy młodemu:
    5 punktów
  14. @BumerNo przepraszam ale było o wiele lepiej niż w sezonie 2017/18. W Szczyrku paraliż komunikacyjny bo za dużo śniegu. Na Skrzycznem talerzyk koło schroniska w tunelu śnieżnym. Niemal wszystko czynne. Białe drzewa. Otwarte trasy na sam dół Skrzycznego. Na Julianach tyle śniegu że stworzyły się muldy na 3m obok trasy 9. W Karpaczu pierwszy raz wszystko czynne od 8 lat! Na Szrenicy pierwszy raz od niepamiętnych czasów czynny FIS (cały czas!). Może w Tatrach tak samo jak w zeszłym sezonie.
    4 punkty
  15. Wróćmy na chwilkę do Krynicy. XXIV Finał Family Cup.Jestem winna Zbyszkowi relację, będzie krótko. Zawody udane ,pogoda jak pogoda, zimowa na szczęście. Były pogadanki i emocje, jak to z tymi nartami na zawody jest....ogólnie czarna magia, liczy się szybka jazda między tyczkami. @[email protected] @marionen @Chrumcia
    4 punkty
  16. Śpimy dzisiaj pod Bregencją, praktycznie na granicy niemiecko-austriackiej. Podróż minęła bez większych problemów - tylko jeden długi korek pod Ulm, który spowolnił nas o pół godziny. Na miejsce dojechaliśmy około siedemnastej. A po kolacji wieczorny spacer po Bregencji. Po deszczowym dniu ciepły (+11) i przyjemny wieczór, już bez opadów. Byliśmy na starówce: Jest tutaj - przy Kirchgasse - ponoć najwęższa kamienica w Europie - 57 cm szerokości. Przy promenadzie nad Jeziorem Bodeńskim zajrzeliśmy do Festspielhaus, gdzie trwają przygotowania do inscenizacji Rigoletta na letniej scenie Seebühne. Na razie scenografia wygląda trochę upiornie, zwłaszcza wieczorem: Trafiliśmy też na tradycyjne święto "Funkenfeuer" - coś jak topienie Marzanny - z tym, że zamiast topić kukłę tutaj pali się czarownicę na wielkim stosie, aby odpędzić zimę. A wszystko to w asyście miejscowej straży pożarnej, przy akompaniamencie orkiestry dętej i z fajerwerkami w tle. Dzisiaj takie uroczystości były po austriackiej stronie, jutro mają być po niemieckiej. Wcale mi się nie podoba odpędzanie zimy - mogliby poczekać do czwartku ... Po drodze do Sankt Anton mamy ośrodek Sonnenkopf Klostertal. Jednak wobec jutrzejszych prognoz - porywisty wiatr ok. 50 km/h i przelotne opady deszczu ze śniegiem, to mam wątpliwości. Z kamerek i mapy wynika mi, że większość tras to otwarty płaskowyż, a wyciągi to - za wyjątkiem gondoli z jedną trasą - kanapy bez osłon. Tak więc być może zamienimy Sonnenkopf na Brandnertal, do którego co prawda trochę trzeba zjechać w bok, ale prognoza pogody jest nieco lepsza i mamy tam trzy gondolki. Wydaje mi się też, że część stoków jest bardziej osłonięta - ale nigdy tam nie byłam, więc do końca nie jestem pewna. Decyzję podejmiemy jutro rano. I tak zapowiedzi są lepsze, niż jeszcze 2-3 dni temu, gdy zanosiło się na tragiczne warunki w niedzielę i poniedziałek i takie sobie we wtorek i środę.
    4 punkty
  17. Witam, wróciłem właśnie z Szczyrku Beskid Sport Arena. Od 7:55 do 13:30 warunki dla jazdy Telemarkiem idealne, potem zaczął padać deszcz, ale temperatura spada. Lekkie przetarcia na czarnej, ale reszta stoków przygotowana idealnie dla jazdy stylem Telemark. Świetnie radzą sobie początkujący i bardzo dobrze jeżdżący narciarze, reszta narzeka, wcale się nie dziwię. Widziałem przypadki braku etyki narciarskiej oraz poczułem nartę gościa w "tunelu" na niebieskiej na swoich plecach. Brak oceny ryzyka mimo postawionych znaków ostrzegających. Bylejadztwo w każdym stylu, ohyda. Głośniki w plecakach, wstyd.... Z pozdrowieniami: wariat jazdy Telemarkiem. Stary, upierdliwy grzyb.
    4 punkty
  18. Żeby nie było też widzę tam więcej plusów niż w innych ośrodkach w okolicach i raczej nie widać konkurencji która im może zagrozić. Tyle że jest wiele do poprawy i nie wiadomo czy bez konkurencji na karku będę się starać. Wkurza ich przesadna oszczędność. Potencjał ogromny.
    3 punkty
  19. Ja z synami dzisiaj pierwszy raz odwiedziliśmy Cerną Horę i Pec. Od rana we wsi karkonoskiej, gdzie śpimy lało, czyli prognozy sprawdziły się. Na szczęście w górach padał mokry śnieg, a a na szczytach już normalny. czyli "suchy". Zdziwieni byliśmy jak dobrze, równiutko wszędzie były przygotowane trasy. Lekki nocny przymrozek ładnie utrwalił pracę ratraków. Na to nie byliśmy przygotowani. Synowie szerokie dechy zamienili na slalomki i gigantki (mieliśmy mały zapas w aucie), a ja swoje Nomady dałem do fachowego serwisu przy dolnej stacji gondoli. Teraz to już była inna jazda. Śnieg coraz gęstszy, widoczność taka sobie, ok. południa przenosimy się do Peca gąsienicowym pojazdem co jest dla nas jakąś tam atrakcją. W Pecu polany przy górnych talerzykach miodzio, zero ludzi, 5-10 cm świeżego śniegu bez ani jednego śladu. Kręcimy się po ośrodku do 15.30. Warunki stają się dość trudne z uwagi na dużą ilość mokrego śniegu w niższych partiach ośrodka. Powrót skibusem do Janskich Lazni. Jutro Spindl. Zostałem przegłosowany przez młodzież. Nomady w SPA Marcin wycina łuki Markowi zawsze podobały się mocne wozy
    3 punkty
  20. Zawody snowboardowe, Juliany Szczyrk 10 marzec 2019 Rodzinny wypad do Szczyrkowskiego przy okazji zawodów snowboardowych amatorów w Szczyrku. Pogoda od rano słonecznie, warunki na trasach powyżej Suchego zmrożone, śniegu pod dostatkiem, świetna jazda. Po 11,00 śnieżyca a na dole śnieg z deszczem. Po pierszym przejeździe Filipa rodzice musieli się ewakuować ze względu na warunki atmosferyczne i ich wpływ na moje zdrowie. Zakończenie zawodów planowane jest na 15,00.
    3 punkty
  21. Dzisiaj 2 dzień czyli slalom pań. Od początku plan był taki, że odpuszczamy pierwszy przejazd z powodu ogromnej chęci zobaczenia ośrodka od strony narciarskiej. Czasu mamy mało (jutro Cerna Hora-Pec) więc tylko dzisiaj mogły być narty w Spindlu. Ponownie dojazd z Vrchlabi busem World Ski Cup, a następnie skibusem pod Medvedin. Zmokliśmy już solidnie podczas gramolenia się z auta na parkingu i oczekiwania na busa, a w Spindlu nadal "wali" tylko na szczęście mokrym, ale śniegiem .Wszystko dla nas jest nowe i "pierwsze". Warunki na gorze Medvedina dobre, 10-15 cm świeżego śniegu, ale widoczność prawie zerowa, na dole duże muldy, ale widoczność dobra. Na trasach nie da się pędzić więc kilka razy uciekamy w las, gdzie jest bardzo przyjemnie, zakładamy pierwsze ślady. Godz. 12 posiłek w barze przy parkingu i czas zbierać się na finałowy przejazd slalomu. Skibusem podjeżdżamy pod Świętego Piotra. Udaję się na główną trybunę, a chłopaki zjeżdżają z czerwonej trasy na nartach pod siatki trasy zawodów PŚ. Narty zostawiam oparte o płotek, jak wszyscy. Atmosfera zabawy nasila się, emocje rosną, nadzieje na podium Petry Vlhowej uzasadnione. Tłum wiwatuje na widok każdej zawodniczki, zbliżającej się do mety. Podczas przejazdu najlepszej piątki doping jak na dobrym meczu piłkarskim. Jak wiadomo Mikaela i Petra zamieniły się dzisiaj miejscami na podium porównując do wczorajszego giganta, a rozdzieliła je Wendy. Normalnie ciarki przechodzą na widok pięknych mistrzyń, bedących tak blisko. Zachowanie pań z podium było bardzo sympatyczne w stosunku do zgromadzonych kibiców. nie zauważyłem "gwiazdorzenia", a przecież mają do tego pełne prawo. Po ceremonii medalowej jeździmy jeszcze 1,5 godz. na Swatym Petrze i Hromovce. Dzień pełen emocji kończymy w fajnej knajpce w Vrchlabi. Ciekawe czy kiedykolwiek zawody tej rangi odbędą się w PL ? Pomarzyć można. Pisząc powyższy tekst 3 raz wyłączyli we wsi prąd. Trudna jest robota sprawozdawcy 😉
    3 punkty
  22. Dziś ze względu na ilość ludzi w SMR, postanowiłem dokończyć dzień na nartach na COS-ie. Od 10 lutego zeszła cała masa śniegu, jednak nie poddałem się i zjechałem z synem do METY. Taka moja króciutka relacja. Czy są to warunki dla każdego, raczej nie, czy da się fajnie pojeździć, zdecydowanie tak. Sporo osób wracało na dół krzesłem, co oceniam jako rozsądną i racjonalną decyzję, ja jednak pozwoliłem sobie na odrobinę szaleństwa. Ślizgi i krawędzie nart całe. Kolejka do bramek o 11:30. Dojazd do kanap - gdzie podział się ten śnieg. Dojazd do METY. Na Jaworzynie jeszcze całkiem ok. Obok też ok. Doliny. Doliny cd. Dalej zamknięte - nie zauważyłem. Niżej jeszcze fajnie. Kawałek dale też fajnie. Tu rozdziela się czarna i niebieska - kończą się też warunki. Jedziemy niebieską - śniegu coraz mniej. Im dalej w las tym gorzej. Jakiś potok na trasie. Przeskok na czerwoną. Miejscami tak. Zjazd obok kanapy (jadąc w górę wytyczyłem sobie linię zjazdu). Tak to wyglądało z poziomu stoku. Alternatywny dojazd niebieską.
    3 punkty
  23. To moja relacja z dnia dzisiejszego. Dziś stoki wyratrakowane bardzo, bardzo dobrze, naprawdę wylizali te resztki śniegu które mieli. Niestety cały efekt wow, po godzinie jazdy popsuło zatrzymanie najpierw kanapy na Kopę a później gondoli oraz orczyka na MS. Po godzinie 10:30 dalsza jazda mijała się z celem, bo pomijając kolejkę do kanap na Solisku, na trasach zrobiło się bardzo gęsto i było bardzo niebezpiecznie. Ja jeździłem z małymi dziećmi, nie tylko swoimi i po godzinie 11:00 dałem hasło do odwrotu. Niemniej jednak, miejsca niebezpieczne o których pisałem wczoraj zostały oznaczone, stok dobrze przygotowany do jazdy (Zbójnicka, 10,9, 8,7, 4 czy trasa z MS). Później zabrałem swoje starsze dziecię, na chwilę na COS - wyszedł nam bardzo, bardzo fajny zjazd ale dla pasjonatów (dla normalnych warunków brak). Wstawię relację w innym wątku. Faktycznie dziś wiało, ale jeździłem na nartach już przy mocniejszym wietrze i działających wyciągach, moim zdaniem są mocno nadwrażliwi na wiatr. Zdjęcie kolejki na Solisku - godna, chwilę po 10:02. Dla porównania COS z godziny 11:34 (znajdź różnicę). W tym miejscu był magazyn śniegu na Pośrednim (sporo go zabrali minionej nocy - już zapasów praktycznie brak). Rano warunki - mega fajne. Rano. Rano też tak. 7. 4. Hala Skrzyczeńska - trochę ją poprawili od wczoraj. Kopa. Pięknie i widokowo.
    3 punkty
  24. Marek i tak i nie. Były dni kiedy mieli możliwość produkcji śniegu a tego nie robili (nie gromadzili go w zaspach na zapas), były też takie dni jak to robili. Były też takie, że puszczali lance a właśnie wiało i śnieg wywiewało w las. Obsługa chciała zrobić duży zapas śniegu na Golgocie (podobnie jak zrobili to na Bieńkuli) - dostali polecenie z góry - stop (oczywiście to info nieoficjalne). Mają magazyn śniegu na Pośrednim - co z niego zostało wstawię dziś w relacji. Zostało im trochę śniegu w hopkach na trasie z MS, skąd sądzę, że wezmą śnieg na Halę Skrzyczeńską. A mimo wszystko i tak tam pojadę jeszcze nie raz, bo mi się po prostu podoba i można fajnie pojeździć😉.
    3 punkty
  25. Chopok - warunki z dzisiaj. Fotki od @kmarcin Marcin napisał: "Na dole wiosna, cukier, muldy, na samej górze lód jakiego nigdy nie widziałem, a czarna na południe bajka !!!"
    3 punkty
  26. Udało nam się zorganizować na szybko rodzinny wyjazd do Szpindlerowego Młyna na zawody pucharu świata. Nigdy nie byliśmy w tym rejonie i oprócz oglądania zawodów planujemy trochę ponartować. Rano wyjechałem z Marcinem z Bielska, a we Wrocławiu dołączył do nas student Marek, który przyjechał z Warszawy. Ok. 12 godz. byliśmy w Vrchlabi czyli ok 17 km od Szpindla. Tutaj policja nas zatrzymała (tego się spodziewaliśmy) i wskazała parking obok torów do narciarstwa biegowego. Szybkie przebranie w ciepłe narciarskie ciuchy i za chwilę jesteśmy w autobusie. Po 15 min jazdy wysiadamy w centrum Szpindlerowgo Młyna. 10 minutowy spacer i jesteśmy u wyjścia na teren zawodów. Ekscytacja rośnie, spiker i widownia szaleją. Za chwilę zaczyna się 2 czyli finałowy przejazd giganta. Jesteśmy w strefie wzdłuż stoku zawodów. Widoczność na stok całkiem dobra, a atmosfera jeszcze lepsza. Podchodzimy jakieś 200-300 m w górę i tu zostajemy. Z każdym przyjazdem zawodniczek publika mocno się ożywia. W ruch idą aparaty-smartfony. Ale przejazdy Mikaeli i Petry to już maksymalne pobudzenie. Czeski spiker oznajmia, że wygrała "nasza" . Zaraz, przecież Petra to Słowaczka. Zapytałem lokalnych kibiców o co chodzi i wyjaśnili mi, że Czesi i Słowacy to w gruncie rzeczy jedno. Zeszliśmy niżej. Dekoracja, hymn, wywiady, śpiewy kibiców, świetna atmosfera. Czesi zorganizowali wszystko wzorowo. Mam nadzieje, że jutro na slalomie będzie przynajmniej tak samo. Zabieramy narty i mamy zamiar pogodzić jeżdżenie z kibicowaniem. Mikaela i Petra 20190308_141945.mp4 20190308_142514.mp4
    2 punkty
  27. Brandnertal - wiosennie cz.2 Niebieską 26 trawersujemy zbocze do dolnej stacji przedpotopowych podwójnych krzesełek Loischkopfbahn. Generalnie infrastruktura w Brandnertal jest trochę stara, ale trasy są super – bardzo podoba mi się, że są wkomponowane w otoczenie wykorzystując naturalne ukształtowanie terenu, nawet jeśli czasem oznacza to konieczność poodpychania się kijkami na wypłaszczeniach. Prawie wszystkie trasy są niebieskie i czerwone (niektóre ciemnoczerwone – w innych ośrodkach spokojnie mogłyby uchodzić za czarne). Czarna jest tylko jedna trasa – nr 18, właśnie wzdłuż krzesełek Loischkopfbahn, ale za to jaka to trasa! Od większości wyciągów poprowadzono kilka wariantów tras, bardzo sensownie. Czerwona trasa nr 21, również z wariantem do tych samych krzesełek. Mimo coraz lepszej pogody – pusto. Pomyślałam sobie o ponoć gigantycznych kolejkach i brązowym śniegu w Szczyrku …🤔 No dobra, żeby nie było. Porywisty wiatr naniósł trochę śmieci z drzew na trasy przez las, a jest ich tam sporo. Z drugiej strony drzewa dają jednak pewną ochronę przed wichrem, co w taki dzień jak dzisiaj jest pozytywem. Po czternastej, gdy pogoda się wyklarowała, stwierdziliśmy, że wracamy do Brand i spróbujemy objechać trasy z Glattjoch. Powrót jest możliwy na nartach, nie trzeba korzystać z Panoramabahn. Czerwoną 19 zjeżdża się do orczyka, a z niego niebieską – dość płaską, ale widokową, niebieską 25 można dojechać do Brand. Nawiasem mówiąc czerwona 19 prowadzi dalej przez las w dół, ale nie polecam – trasa na biegówki, albo skitury, przez cały czas. Kto ją oznakował na czerwono i według jakiego klucza – pozostaje dla mnie wielką zagadką. Widok z trasy 25 A w Brand tęcza – chyba w nagrodę za jeżdżenie w porannym deszczu: Niestety kanapa na Glattjoch po południu została wyłączona ze względu na silny wiatr. Tak więc dokończyliśmy dzień w niższych partiach. Warunki do końca dobre – pomimo +12 stopni w dolinie i +7 na stoku. Śnieg o konsystencji sorbetu – miękko, ale muld praktycznie nie było. Po prostu nie miał kto ich zrobić! Pod koniec dnia trasy wyglądały tak: A potem znów w drogę – przez przełęcz Arlbergpass do Sankt Anton. W Arlbergu – jeszcze zima w pełni, zupełnie inne klimaty i pogoda. Deszcz ze śniegiem. Jutro ma przymrozić i solidnie sypnąć. Tak więc chyba palenie Marzanny tutaj nie poskutkowało 😉. Mieszkamy centralnie, przy Fangbahn, w sercu miasteczka. No to do jutra, a właściwie to już do dzisiaj …
    2 punkty
  28. Brandnertal – wiosennie cz.1 Poranek faktycznie przywitał nas deszczem, ciepłem i wiatrem. Szybkie sprawdzenie prognoz i decyzja – najlepsze warunki zapowiadają się w Brandnertal – możliwe nawet dwie godziny ze słońcem. Wow! 😯 No to rano śniadanie, pakowanie i w drogę. Po drodze miny nam trochę zrzedły, bo mżawka w okolicach Feldkirch zamieniła się w rzęsistą ulewę i w powietrzu zawisło niewypowiedziane pytanie: czy my na pewno wiemy, co robimy? 🤔🙄 Zwłaszcza, że oboje zasmarkani i zakichani … Ale cóż, nie po to człowiek tłucze się tysiąc kilometrów, żeby potem siedzieć w pokoju czy chodzić po muzeach, zamiast jeździć na nartach. Do Brandnertal prowadzi od Bludencji dość karkołomna, kręta i stroma droga po serpentynach. Nie chciałabym tam jechać w zimie, po opadach śniegu. Ale teraz wszystkie drogi są czarne, więc nie ma problemu. Sam ośrodek to taka niewielka huśtawka narciarska, łącząca miejscowości Bürserberg i Brand. W sumie 55 km tras. Dostęp z doliny jest w trzech miejscach – kanapa z Bürserberg i dwie gondolki z Brand. Jako, że wszystkie wyciągi krzesełkowe w ośrodku są bez osłon, to nie chciało się nam moknąć od samego rana. Wybraliśmy więc do Brand. Przy gondoli Dorfbahn, w centrum, parking jest malutki i nie było miejsc. Podjechaliśmy więc jeszcze 2 km do Palüdbahn. Na parkingu – oprócz nas tylko kilka samochodów. Kupiliśmy karnety dzienne – 48,50 euro od osoby. I stacja dolna gondoli: Na dole śnieg już znika, ale trasa do doliny wciąż czynna i pięknie wyratrakowana. Mimo deszczu i temperatury na dużym plusie śnieg ubity i szybki. Pozytywne zaskoczenie i dość dobra widoczność. Na trasach pustki i to przez prawie cały dzień.😀 Mapa ośrodka Od górnej stacji gondolki w górę prowadzą krzesła Glattjochbahn do najwyższego punktu ośrodka, na 2000 m. Jazda wolnym krzesłem w zacinającym deszczu ze śniegiem i wietrze nie należała jednak do przyjemności. Po jednym razie byliśmy mokrzy. Na górze szybkie foto i spadamy czerwoną 9 w niższe partie ośrodka. Zjechaliśmy na Parpfienz (kto wymyśla takie nazwy?), gdzie jest węzeł przesiadkowy trzech wyciągów – gondoli Dorfbahn z wioski, kolei linowej Panoramabahn do Bürserberg i kanapy Gulmabahn. Zjechaliśmy na sam dół, potem czerwoną 2 wzdłuż Gulmabahn – rewelacyjna trasa i piękne widoki W międzyczasie wiatr przepędził troche deszczowe chmury, więc postanowiliśmy przemieścić się Panoramabahn na stronę Bürserbergu. Kolej prowadzi malowniczo nad głębokim wąwozem, ale nie ma wzdłuż niej tras narciarskich.
    2 punkty
  29. @JC spójrz... Rośnie Ci konkurencja 😮
    2 punkty
  30. szkoda ze pełnej lampy nie było, wtedy dolomit prezentuje sie najlepiej, widzę ze objechaliście cały ośrodek, jutro pewnie Cortina? następne dni mrozik i więcej słońca, wiec trasy będą twarde cały dzień na łapie się nie jeździ więc nie ma co tracić nadziei, obkładaj lodem, ps. gdzie zdjęcie Włoszki?
    2 punkty
  31. "Blisko 1,7 tys. interwencji podjęli od początku roku na stokach narciarskich beskidzcy goprowcy – poinformował dziś naczelnik Grupy Beskidzkiej GOPR Jerzy Siodłak. Podkreślił, że jest ich już więcej niż w całym poprzednim sezonie. ... Na liczbę wypadków wpływa też wzrost liczby narciarzy, którzy coraz chętniej przyjeżdżają w Beskidy, a szczególnie do Szczyrku. Ich zachowanie pozostawia wiele do życzenia. "To często nie są ludzie gór. Wielu przyjeżdża tu jak do lunaparku. Są nieświadomi zagrożeń, niebezpieczeństw. Nie znają terenu i kodeksu narciarskiego, czyli ogólnie przyjętych zasad poruszania się. Potem nierzadko owocuje to agresją. Takie zachowania niegdyś w górach były nieobecne. My jednak na nikogo się nie obrażamy. Robimy swoje i pomagamy wszystkim" – dodał. Wypisz wymaluj współczesny SzCyrk...
    2 punkty
  32. Dokładnie. Cobyś nie napisał to i tak nie odda to uroku tego miejsca. Dawaj jak najwięcej zdjęć Udanego szusowania i pogooooooody!!!!!
    2 punkty
  33. 10 trochę w gorszym stanie. 4 i7 dobrze, góra świetna. Czyrna nie wiem z powodu poruszania się w okolicy zawodów na Julianach
    2 punkty
  34. W styczniu jak w nocy było -16, ja spałem na Solisku i widziałem trasy to ani jednej nocy przez tydzień nie śnieżyli!!! Golgoty nic, 10 nic, 7 nic i 4 nic.
    2 punkty
  35. Skolnity to chyba zamykają przez słabą frekwencje a nie przez brak warunków. Bo z tego co widzę to nawet czerwona trasa jest czynna i da się jeździć. A ją odkąd tam jeżdżę zawsze otwierali później od niebieskiej i jednocześnie zamykali jako pierwszą. Problem polskich małych stacji to brak narciarza ,,poferyjnego" o ile duże modne stacje typu Szczyrk, Białka czy inne Czarne Góry się obronią to reszta ma ciężko z frekwencją. Trochę szkoda ja wolę jazdę na okrągło ( po sztruksie nawet popołudniu czasami) na Skolnitach niż półgodzinne kolejki ale czlowiek to zwierze stadne i tak było zawsze i bedzie. Pozdrawiam
    2 punkty
  36. Oj @marboru a ja rozpocząłem treningi przed "Szwajcarią"
    2 punkty
  37. Jakaś taka słaba była zima w tym roku. Najlepsze warunki narciarskie były na początku stycznia, no i w grudniu. W lutym to zimy juz nie było. Gdyby nie było sztucznego śnieżenia to w świętokrzyskim w ogóle nie można byłoby jeździć. Ja pamiętam czasy gdy nikt o sztucznym śniegu nie słyszał i nie przeszkadzało to abym pod koniec marca jeździł na Radostowej. Ten sezon dobrze się zapowiadał ale okazał się do psi d... Może przyszły będzie lepszy?
    2 punkty
  38. Wisła Skolnity - warunki lepsze niż wczoraj na BSA, jeździło kilka osób, jutro ostatni dzień jazdy w tym sezonie.
    2 punkty
  39. Kulturalniej trochę. Kilka razy byłem i jakoś nie widziałem żeby były miejsca gdzie magazynują śnieg na zapas. Mam choćby porównanie tegorocznych Włoch gdzie było kilka miejsc i armatki robiły śnieg 24h aż górka rosła na kilka metrów. A co kilka dni rozwozili to na trasy. W Szczyrku jakoś tego nie zauważyłem.
    2 punkty
  40. Gondola zamknięta. Trasy szybko sie rozjeździły. Jedynie wyciągi na Solisku chodzą. Kolejki masakra (około 40 min). Zdecydowanie odradzam przyjazd w ten weekend do ośrodka.
    2 punkty
  41. Właśnie mija miesiąc od naszego powrotu z Bregenzerwald. Miesiąc bez nart i bez śniegu – bo zima w tym roku niemal całkiem zapomniała o północno-zachodniej Polsce 🙄. A mnie tęskno i brak i coroczny niedosyt … Super byłoby jeszcze raz wyskoczyć gdzieś w góry – tak mi się marzyło 🤔. Prawie do końca lekka niepewność – bo terminy, logistyka, trzeba poprzekładać zajęcia w pracy i kilka innych spraw do dogrania, ale tak – udało się! Jedziemy! Fantastycznie! 🤩🤩🤩 Przede mną cztery dni w Sankt Anton i okolicach i pierwszy wyjazd narciarski we dwójkę, bez dzieci i znajomych. Fajnie tak, po prawie dwudziestu pięciu latach małżeństwa. Wyjeżdżamy jutro – mamy w planach zaliczyć jeszcze po drodze w niedzielę jakiś mniejszy ośrodek. Już drugi raz w tym sezonie będziemy w ośrodku Ski Arlberg, ale – po tym, jak w lutym objechaliśmy z grubsza północną flankę (Warth-Schröcken i Lech-Zürs) – teraz pora na część południową.
    1 punkt
  42. @ptk89 @shuger dziś przez chwilę nie było prądu i cały Chopok stał - wiatr pozwolił drzewa na trakcję elektryczną ... Toż to przecież wina TMR !!! A Wy milczycie , przecież zjebać ich trzeba za ten wiatr !!! Pewnie z armatek go zrobili ...
    1 punkt
  43. @marboru - tak budowałeś napięcie, ze po 1 czesci relacji myślałem, ze to coś bardziej poważnego niż nadgarstek. kostkami lodu nacieraj nadgarstek, zuzyj jak najwiecej by miejsce stluczenia było aż czerwone od lodu. Następnie maść z arniki, bandaż elastyczny lub opaska. Ty bezproblemu poradzisz sobie bez kijków, ale jak jutro zrobisz sobie relaksacyjny dzień na nartach nie zaszkodzi.
    1 punkt
  44. Witam, walczyłem 7:55- 13:00 na Beskid Sport Arena. - rewelacja. Brak kolejek, warunki dobre. Rano "sztruks", "beton", puste stoki. Starają się przygotować trasy dobrze, jakieś lekkie zapadlisko, gdzieś na końcu "czarnej" trochę przetarć. Jest dobrze, tak oceniam ten stok. Krawędzi życzę, stopy śniegu pod kilem ?! (pod krawędziami". Z pozdrowieniami: wariat jazdy Telemarkiem Do tego stary, upierdliwy grzyb.
    1 punkt
  45. Zapytaj @mamad to Ci powie, że była zima stulecia. Luty najzimniejszy tej dekady itd.
    1 punkt
  46. @tanova pięknie! Oby pogoda się Wam wyklarowała. Po drugiej stronie gór piękny poranek Dobrego szusowania!
    1 punkt
  47. Pięknie tam macie! Trzeba być dobrej myśli, choć ułożyło się inaczej, niż miało być. Dobrego dnia jutro dla Pauli i Ciebie.
    1 punkt
  48. Ależ teraz widać jak oszczędzali przy naśnieżaniu. Bardzo słabo. Lata świetlne za Białką T.
    1 punkt
  49. Poniżej relacja z 4 dniówki narciarskiej (02-05/03) do Salzburger Lungau. Dzień 1. Dojazd busem z @JurekBydprosto na stok w ośrodku Fanningberg. Ośrodek niewielki (dwa krzesła i jeden orczyk), ale ma swój urok. Sporo tras w lesie, no i pusto na stokach. Pogoda na razie średnia, ale ten dzień taki miał być. Poniżej widoczna gondolka w ośrodku Grosseck-Speiereck i wspaniała trasa Diretissima. Będziemy tam za dwa dni. Trasy przy orczyku też świetne. Dzień 2. Ośrodek Katschberg - położony na dwóch górach Tschaneck i Aineck. Rano jedziemy busem do miejscowości Katschberg. Pierwsze kroki kierujemy do trzyosobowego krzesła wiozącego nas na Aineck. Powodem jest zachwalana na forum i nie tylko trasa A1. Powiem krótko, trasa jest FENOMENALNA!!! Długa (6km), pokręcona, zalesiona i o coraz bardziej zwiększającym się nachyleniu. Cud, miód i orzeszki. A1 zjeżdżamy kilka razy, później jeździmy jeszcze innym wariantami m.in trasami nr 28,29 i 30. Około południa postanawiamy przebić się na drugą górę w ośrodku, czyli Tschaneck. Na początku z Ainecka zjeżdżamy trasą 11. Też jest świetna. Same trasy na Tschanecku jednak nie zachwycają. Możliwe, że gdybyśmy pojechali tam najpierw odbiór byłby inny, ale po trasach na Ainecku to jednak nie to. Na koniec dnia ujeżdżamy trasy przy najwyższej gondoli, głównie trasa nr 30. Fenomenalna szerokość i położenie na uboczu powoduje, że trasa mimo późnej pory jest praktycznie nie rozjeżdżona. Ostatni zjazd trasą nr 11 do busa - świetny narciarski dzień Popołudniu idziemy na zakupy do Spara, przy okazji zwiedzając miasteczko w którym mieszkamy - Sankt Michael in Lungau Dzień 3. Ośrodek Grosscek-Speiereck. Ośrodek podobnie jak Katschberg położony na dwóch górach Speiereck i Grosseck. Rano ujeżdżamy trasę nr 2 przy gondoli Sonnenbahn z uwagi na jej południowe położenie. Popołudniu będzie płynąć. Trasa jest długa (5km) i ponownie taka jak lubię. Pokręcona, zalesiona, po prostu tylko jeździć. Po 11:00 ruszamy na dalszą eksplorację ośrodka. Przy zjeździe z górnej stacji gondoli Sonnenbahn trochę mylimy trasę i zamiast pojechać w stronę krzesła nr 5, podjeżdżamy pod orczyk nr 7. Szybko wciągamy się nim do połowy i uciekamy na prawą stronę. Czarna trasa nr 4b widziana z krzesła nr 5. Po południu ujeżdżamy trasę Diretissima, wspaniała, dodatkowo jej położenie powoduje, że nie degraduje się tak szybko jak ta przy Sonnenbahn. Ostatni dzień w Lungau. Wybór jest prosty ośrodek Katschberg. Tym razem startujemy spod gondoli na Aineck. Dojazd znacznie łatwiejszy. Zjeżdżamy klasycznie A1, później przerzucamy się na trasę w stronę Katschbergu, czyli nr 11 oraz czarną 11a. Na niej zwłaszcza pierwsza ścianka robi wrażenie. Końcówka trasy 11a Pogoda i widoki przepiękne. Na samej górze lekki mróz i zero wiatru. I koniec, około 15:00 pakujemy się do busa Jurka i po około 11h jazdy dojeżdżamy do domu. 4 dniówka intensywna, przejechane ponad 330 km (dół i góra). Pierwszy raz byłem w małych ośrodkach w Austrii i muszę przyznać, że jestem zachwycony. Niby tras niewiele ale praktycznie każda godna polecenia. Wpływ na pozytywny odbiór miała też na pewno świetna pogoda, no i last but not least towarzystwo:-) Przy okazji dziękuję @JurekByd, Arkowi i trzeciemu chłopakowi którego imienia niestety nie pamiętam, którzy organizowali ten wyjazd, przygotowywali nam jedzenie oraz codziennie rano dowozili nas na stok i popołudniu zabierali nas na kwaterę - dzięki Panowie.
    1 punkt
  50. Byłem wczoraj, i faktycznie stan tras poniżej Jaworzyny nieciekawy, na dół wróciłem kanapą. Powyżej Jaworzyny do południa znośnie,później pojawiały się placki bardzo mokrego i zwalniającego śniegu, jazda w tych warunkach bardzo nieprzyjemna. Dodatkowo silny wiatr, zamknięty SMR zrobiło dość sporą kolejkę do orczyka z Dolin na szczyt.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...