Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Chrumcia

    Chrumcia

    VIP


    • Punkty

      32

    • Liczba zawartości

      800


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. 1mirinda

    1mirinda

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      95


  4. adimaka11

    adimaka11

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      131


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 08.12.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. Pozdrawiam z Kasiny. Relacja wieczorem
    12 punktów
  2. Witajcie Jak już pisałam w innych wątkach niestety mój wyjazd w Dolomity nie wypalił ze względu na nagłą sytuację rodzinną, która skończyła się najgorszym scenariuszem.... Wszystko było pod znakiem zapytania do ostatniego momentu, ciągle miałam nadzieję, że jakoś się uda, może wyjechać nawet dzisiaj, zawsze to tylko 1 dzień stracony, ale niestety nie znalazłam nikogo chętnego juz kto by ze mną pojechał, a sama nie byłam taka odważna jechać 1000 km i nie byłabym w stanie pokryć wszystkich kosztów...No cóż, Dolomity nie uciekną, na osłodę pojechałam dzisiaj do Kasiny. Chodził mi po głowie Złoty Groń, Tylicz czy Krynica, ale jednak do Kasiny mam najblizej. Wyjechałam dopiero koło 10.30 (wczesniej nie mogłam), i jazdę zaczęłam jakoś ok godziny później. Pogoda ładna, słońce, ciepło - aż za bardzo....Po drodze pokazywało mi między 7 a 9 stopni na plusie). Wiał też wiatr, który na miejscu mnie przestraszył....Wysiadłam z auta i byłam przerażona, że tak wieje. Na szczęście kanapa jest schowana między drzewami, trasa też więc aż tak tego nie było czuć, jedynie w dolnej części trasy. Kondycji zero więc po pierwszym zjeździe poczułam uda, ale tylko przez chwilę Pojeździłam kilka razy i poszłam coś zjeść - naleśniki - 3 sztuki, zmęczyłam 2,5, jak dla mnie za duża porcja ale bardzo dobre, polecam Później jeszcze kilka zjazdów i zebrałam się do domu. Ludzi nie za dużo. Spodziewałam się więcej - niedziela, słoneczko, stok był trochę zjeżdżony, ale nie mocno, jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego dnia, że rozpoczęłam sezon i że udało mi się trochę pojeździć, niestety samotnie, ale co poradzić. Zdjęć mi nie miał kto robić, wiec jest jedynie jakieś tam małe selfie, filmik próbowałam kręcić z kasku poraz pierwszy, bałam się żeby mi kamera nie spadła z kasku bo dzisiaj pierwszy raz ją przymocowałam, jak wiało i wjechałam na jakąś muldę to miałam wrażenie ze moze spaść...a jak się jeździ samemu to strach, że nie zauważę nawet kiedy spadła więc po 2 nagraniach schowałam ją do kieszeni bo co z resztą kręcić na jednej trasie. Filmik jest zrobiony, juz się zapisuje, później oczywiście trafi na YT i link tutaj Oprócz tego miałam plan zrobienia vloga....Pogadałam pogadałam ale niestety są straszne szumy...Spróbuję jakoś to potem skleić w całość, narazie zrobiłam zwykły prosty filmik przedstawiający trasę i tyle..... Jak będzie chwila to zmontuję i też tu wrzucę, chętnie posłucham słów krytyki, może będę próbować kręcić następne, może nie, zobaczymy, narazie zasiadam przed eurosport i czas na gigant. Myślę czy gdzieś się jeszcze nie wybrać w tym tygodniu, ktoś coś poleci? Nie lubię jeździć w kółko po 1 trasie, ale na razie innej opcji nie ma... Myślę, czy nie spróbować wziąć wolnego 1-6 stycznia i wtedy wyskoczyć do Austrii - widzicie w tym jakiś sens? Podejrzewam, że będzie wszędzie pełno ludzi więc nie wiem....
    10 punktów
  3. Witam,dzisiaj Siglany Wisła,stok dobrze nasniezony i przygotowany, ludzi mało.
    10 punktów
  4. Do Kazimierza na rozpoczęcie sezonu zameldowalem się 40 minut przed czasem ku zdziwieniu właściciela. PO kilkuminutowej rozmowie właściciel stwierdził że nie ma sensu żebym czekał i specjalnie dla mnie uruchomił orczyk. Dziś jazda darmowa, trzeba było tylko zapłacić kaucję za kartę. Warunki podobne jak w Baltowie czyli sporo przetarc z tym że w Kazimierzu z samego rana było twardo.
    10 punktów
  5. Słotwiny Arena i zamglony Pingwin Drugi dzień narciarskiego weekendu spędzamy w Krynicy Zdrój, w ośrodku narciarskim spod znaku Pingwina, Słotwiny Arena. Niestety nie udało się nam wyrobić i dotrzeć na miejsce o godzinie ósmej, na otwarcie Cóż? Śniadanie, kawa, ciasto...druga kawa. Ten dzień zaczął się dla nas dosyć leniwie - za to skończył się świetnie! Na fajnej trasie, bardzo dobrze przygotowanej i w super towarzystwie...a to, że nam trochę mgła przysłaniała widoki i powodowała to, że czasami nic nie było widać, to nieważne. @Paula @Bumer @pawelb91 Michał, Gosia, Andrzej - sześcioosobowe krzesło, sześcioosobowa Ekipa Parkujemy na górnym parkingu i idziemy w stronę kas, po drodze mijamy karczmę. Ok godziny 9 narciarzy było niewielu. Przez cały nasz pobyt raczej ruch na wyciągu odbywał się na bieżąco. Ehhh szkoda, że nie było Słońca Mimo delikatnego mrozu (-1,2 stopnia) była bardzo duża wilgotność i pewnie dlatego armaty nie produkowały śniegu na innych, jeszcze nie przygotowanych trasach. Grunt, że ta numer "jeden" była super zrobiona. Twardo, szybko z dobrą ilością białego. Niestety nawet nie myśleliśmy by wejść na wieżę widokową - widoczność na kilkaset metrów. Szkoda, bo chciałem z samej góry zrobić kilka ujęć zarówno okolicy jaki i stoku narciarskiego. Górna stacja kolei: Ścieżka dosłownie w chmurach: No, to co? Do dołu!!! Pingwin Męska część Ekipy! Przerwa na kawę, u góry, w małym barze. Z Dziewczynami A to górne zdjęcie, zrobił nam @pawelb91 - dzięki! Paweł miło było poznać, pogadać i pojeździć razem przez większą część dnia. Super jeździsz i mam nadzieję, że spotkamy się niebawem w Rytrze, w słoneczku Dzięki! Przypadkowy narciarz w kadrze aparatu: Środkowa część trasy: Końcówka - widok z góry ze zbliżenia: Przy kolejnym zjeździe już bez "mleka": Szybkie, wyprzęgane krzesło i świetne armaty - to powinien być standard, w każdym ON Dzisiejsza jazda była fajna i dynamiczna. Niestety chwila zagapienia przy wysiadaniu z wyciągu i...niewiele brakowało bym skręcił sobie dwa kolana jednocześnie. Pech i zaplątanie z moją Drugą Połową niemal nie skończyło się dla mnie tragicznie. Teraz po dotarciu do domu stawy bolą, ale chyba nic złego się w sumie nie stało. Zobaczymy jak będzie rano? Oby było dobrze. Mój "osobisty Kiler" ustrzelony z krzesełka Jazdę kończymy po ok czterech godzinach. Jemy pyszny obiad i do domu! A w naszym mieście +7 i zmartwienie, że dopiero co otworzone, nasze, lokalne, małe stacje narciarskie będą musiały się z powrotem zamknąć. Oby przyszedł mróz... Drugi dzień na nartach zaliczony w sezonie Słotwiny Arena mimo, że Pingwin był zamglony był bardzo fajny!!! Pozdrawiam marboru
    6 punktów
  6. takie tak zwykłe nic..... zero pomysłu na film, tym bardziej, że byłam sama...
    6 punktów
  7. Dzisiejszy, drugi mój narciarski dzień w Słotwiny Arena opisany jest już na moim blogu (poniżej link). Zapraszam do przeczytania. marboru
    5 punktów
  8. Fajny start sezonu w Czarnej. Słońca nie było, ale naturalny śnieg tak. Sztuczny gdzieś daleko pod spodem.
    5 punktów
  9. Witam. Znalazlem bardzo stare oryginalne szwedzkie narty i chciałbym żeby ktoś coś mi powiedział na ich temat. Mam nadzieje ze z jadzie się ktoś tutaj Kto zna się na starym sprzęcie. Pozdrawiam
    4 punkty
  10. Master-Ski Tylicz początek sezonu Sypnęło z armat! No to co? Trzeba było ruszyć na południe Polski i zacząć sezon narciarski 2019. Trochę zdradziliśmy nasze nizinne narty (ruszyła Szwajcaria Bałtowska i Stacja Kazimierz) i wybraliśmy się dzisiaj do Tylicza, do ośrodka narciarskiego Master-Ski To już chyba w ostatnich latach 3 start sezonu w tym właśnie miejscu. Bazę wypadową mamy w Starym Sączu Widok o poranku z okna jest zacny - zimowo. Pyszne śniadanie i ruszamy na miejsce przeznaczenia. Rzeka zamarznięta, mamy lekki mróz -4 i zachmurzone niebo...choć czasami w ciągu dnia później trochę promieni się do nas przebija. Ruch przy kasach umiarkowany. Nad kasami klimatyczna karczma Odbieramy karnety i w górę! Kolejek przy wyciągu brak - działają dwie strony ośrodka. Mapka: Wszędzie dookoła armaty produkują śnieg. Konkurencja z Tylicza również działa...ale jedynie wyciąg orczykowy. Górna stacja: Widok ze szczytu: Grafika tras jest też tu: Raz, dwa, trzy... jeździmy! Warunki są świetne. Śniegu dużo - zero przetarć, równo, twardo, fajnie! Orczyk jeszcze nie działa: Spotykamy się z @Bumer Andrzej, który to już rz spotykamy się na inauguracji sezonu? Zdjęcie fajne Ci strzeliłem, co? Na trasach jest luźno i można sobie śmigać swobodnie! Działa taśma i "ośla łączka": Dzisiaj nartujemy z Michałem, Wiktorem, Gosią, wspomniałem o Andrzeju...spotykamy również kumpla ze szkoły średniej pierwszego z wymienionych - Mariusza. To czytelnik naszego forum Pięknie i zimowo! Artyleria! Kościółek w Tyliczu: Prawie jak w Alpach! Ratrak transportuje armaty do śnieżenia kolejnych tras: Gładzi świeżą produkcję: Sztruks: Nareszcie na śniegu! Zabawa ze statywem: Wiatr był lekki...a kije powyginało 😮 Obsługa czuwa i dogląda produkcji białego: Wszędzie ostrzał - armatki są ta skierowane, że nie przeszkadzają w jeździe. Problemem jest płaskie światło i brak kontrastu popołudniu. Szersza panorama: Spojrzenie w górę: Szeroko, swobodnie - choć płasko, to na pierwszy dzień sezonu i na rozruch tutejsze tras są doskonałe! Przez cały dzień bez kolejek do krzesła! Jest i @Paula Dzień pierwszy na nartach w sezonie 2019 zaliczony! Sceneria świąteczna, zimowa - w Tyliczu i Krynicy zima pełną gębą! Jutro Słotwiny od rana Ktoś dołączy? Pozdrawiamy z południa Polski marboru i Paula
    3 punkty
  11. Pierwszy dzień na nartach w 2019 w Tyliczu na Master-Ski. Pełna relacja na Blogu: Zapraszam!
    3 punkty
  12. Dziś wystartował ośrodek w Baltowie, warunki wiosenne sporo przetarc, śnieg miękki, pokrywa do 20cm. Dla mnie warunek dobry bo mało ludzi. Sezon 19/20 rozpoczęty. Jutro startuje pierwszy stok na Lubelszczyźnie w Kazimierzu.
    3 punkty
  13. Sezon rowerowy trwa mimo lodu na stawach. Wilamowice Kościół w stylu neogotyckim, iglica wieży sięga 72 m! Do nawy przylega węższe, zamknięte trójbocznie, prezbiterium. Do gotyku nawiązują liczne wieżyczki, ostrołukowe okna i portale czy maswerki. Niezwykłą ozdobą jednonawowego wnętrza jest neogotycki ołtarz główny, którego autorem był mieszkaniec Wilamowic – Kazimierz Danek. W latach 1980-1988 wyrzeźbił on w drewnie lipowym monumentalny tryptyk (12,5 m wysokości!), inspirowany arcydziełem Wita Stwosza. Poza tym wzbogacił świątynię ołtarzami bocznymi, stacjami Drogi Krzyżowej i stallami w prezbiterium.
    2 punkty
  14. A dziś było tak Jazda do 13 i powrót do domku
    2 punkty
  15. A w Krynicy -2 st. w ciągu dnia i zmrożony śnieg, bezwietrznie, tylko że mgła na większości trasy. Ludzi sporo jak na taki termin i na taką trasę. Do tego spotkani forumowicze więc było fajnie
    2 punkty
  16. Sariensis zapewniam Cię, ze konkurencja ma bardziej wydajny system, który byłby w stanie zrobić więcej sniegu. Nie znam dokładnie parametru tutaj - ale na początku mówiło sie o wydajności tych kontenerów na BSA na poziomie 80 kubików, a potem poprawiono to na ponad 100 kubików. Tyle mnie więcej produkuje pojedynczy kontener Snowfactory - taki przenośny. Snowfactory SF210 - czyli taki podwójny kontener, porównywalny z tym coś jest na BSA - robi nominalnie 207 kubików. Jest pewien trik, który przy odpowiedniej temperaturze pozwala zrobić nawet więcej... Eksperymentu z magazynem sniegu byłem bardzo, bardzo ciekawy, ale Austriacy, którzy to koordynowali obiecywali, ze straty bedą bodaj na poziomie 30 proc. A w rzeczywistości wytropiło sie ponad polowe sniegu. Dlatego chyba pomysł zarzucono. Tzw. Snow farming to jednak bardzo ciekawy temat. Wielu uważa, ze to będzie bardzo ważne na przyszłość. Zdaje sie, ze w Libercu, pod katem magazynowania sniegu na cele biegowego pucharu świata, zrobiono taka wielka betonowa wannę, do której pompują śnieg, a następnie jakaś korą czy trocinami to przykrywają. Podobno to zdaje tam egzamin. Widziałem to na jakimś filmiku.
    2 punkty
  17. @Chrumcia, zostałaś Teletubisiem? Życzę fajnej jazdy, czekam z niecierpliwością na relację i ... trochę zazdroszczę.
    2 punkty
  18. Melduje że na Moltku bez kolejek Mróz ,sztruks i ☀️
    2 punkty
  19. Cześć Komuś musisz zaufać. Jak syn nadal trenuje to trener. Jak mu nie ufasz to zmień. Pozdrowienia
    2 punkty
  20. Regulacja 84-145 cm Cena jednak 220 zł. Pozdro Wiesiek
    2 punkty
  21. Fajna fotorelacja z obu dni z nieznanych mi dotychczas ośrodków, choć chmurno, mglisto i ... grudniowo. Tylko @Bumer trafił w dziesiątkę z kolorystyką i trochę rozświetlił krajobraz . Ale i tak chętnie bym zamieniła pomorską, późną jesień, ciągnącą się niemożebnie, na takie narciarskie klimaty, gdyby to tylko było możliwe. Niezła i wesoła z Was ekipa - a kolega Michał to nie był przypadkiem z Tobą latem na TdP w Białce? Pozdrawiam, życząc słońca i śniegu na kolejne wypady i nie gap się na inne kobity przy wysiadaniu z wyciągu, bo następnym razem @Paula skuteczniej Cię znokautuje 🤣.
    1 punkt
  22. Czyli za tydzień będzie zjazd z Kopy do Soliska ok. 4 km. Jak na termin bez ludzi, wystarczy. Potem będzie już trudniej.
    1 punkt
  23. Mnie się wydaje, że BSA to wyraźny przerost formy nad treścią. Wydane 50 mln na tam małą stację miałyby sens, gdyby za płotem nie powstała taka konkurencja. Stąd rozumiem racjonalizowanie wydatków. Z fiata 500 nie zrobi się minivana, nie ma siły. Stację rozruszać mogłoby połączenie z Beskidkiem lub zamiast ta okrężna trasa. A już na pewno połączenie z Klimczokiem, ale na dziś to dział fantastyka.
    1 punkt
  24. Viking? Tylko nie to! 😑 Nie zwróciłem wcześniej dokładnie uwagi, i nie przyjrzałem się dokładnie zdjęciom. Myślałem że to są Volkle, tak też szukałem w internecie. Kupiłem kiedyś ich kije - Viking Vario tour, za podobną cenę ok 200 zł. Teraz wyjaśnię, jakie to dziadostwo. Kupiłem je bez oglądania ich wcześniej na żywo, przez internet. Okazało się, że są bardzo miękkie, niestabilne. Być może te kije Viking spider ski tour carbon są bardziej stabilne, bo mają tylko dwie sekcje (te moje miały 3). Natomiast, najgłupszym rozwiązaniem jest system mocowania śnieżynki (talerzyka). Rozwalił się po kilkunastu dniach normalnego użytkowania w śniegu. Opis tych kijów brzmi tak: " Viking Spider to solidny model kijów trekkingowych w kolekcji Viking dla wymagających użytkowników sprzętu turystycznego, a także ski-tourowców. " Usiadłem na spokojnie w domu, napisałem reklamację, która za pierwszym razem nie została uznana. Za drugim razem, już się udało, ale zamiast zwrotu pieniędzy dostałem nowe kije (sprzedałem na allegro za dużo niższą cenę opisując ich realne wady). Moim zdaniem: - nie są dla skiturowców, bo są zbyt miękkie, stwarzają zagrożenie (nie wiem, jak ich reszta modeli). - debilny system mocowania tego talerzyka - którym chwalą się jako atut - powoduje, że są nietrwałe, szybko rozwala się. (" W zestawie talerzyki śniegowe z regulowanym nachyleniem kątowym, co z kolei ułatwi wspinaczkę ski-tour'owcom") - jednocześnie deklarują że jest to kij trekkingowy, a więc moim zdaniem na logikę używany też w lecie. Powinna być więc opcja możliwości wykręcenia talerzyków, ale uwaga, tutaj jej nie mamy! talerzyki w lecie przeszkadzają. Po tym wszystkim, a były to drugie rozkładane kije które kupiłem (pierwsze były z Decathlonu) i które się rozwaliły. Dokleiłem do swoich starych jednoczęściowych kijów duże śnieżynki za 10 zł, i używam z powodzeniem. Oczywiście, nie są tak lekkie jak te przytoczone tu. Jednak chyba najprostsze rozwiązania, są najtrwalsze. No to tyle, @Wujot napisz jak długo Ci wytrzymają
    1 punkt
  25. Byłem wczoraj 18-22. Jak na początek było OK.
    1 punkt
  26. Kwiecień to już końcówka sezonu, więc trzeba celować w ośrodki wyżej położone. Jeśli w miarę blisko w Austrii z dziećmi, niebieskimi trasami i kwaterami przy stokach, to może Obertauern? Można połączyć również z sąsiednimi ośrodkami w Lungau, które też mają trasy dość wysoko. Lungau jest otwarte do 13 kwietnia, a Obertauern aż do 3 maja.
    1 punkt
  27. Też wybrałem się wczoraj do tej stacji na rozpoczęcie sezonu. To była moja pierwsza wizyta i bardzo pozytywne wrażenia, kupa śniegu i do tego bardzo dobrej jakości (może ma to związek z tym, że armaty są skierowane w górę i śnieg ma sporo czasu żeby opaść). Ilośc ludzi umiarkowana, kolejek do wyciągu nie było. Trasy łatwe, ale momentami było naprawdę pusto, więc można było sobie pojeździć szybciej. Po wjeździe do Krynicy całkiem inny klimat. Jedyny minus wyjazdu to fakt, że podczas jednego przejazdu kanapą strasznie puścił smar z bloczków, a siedziałem akurat bezpośrednio pod liną. Pan w kasie przeprosił i powiedział, że jak nie zejdzie w zwykłym praniu to wystarczy oddać do pralni chemicznej i przesłać im rachunek i oddzdzą pieniądze za pranie, więc w sumie też plus za podejście. Bardzo fajna stacja na rozruszanie się i chętnie odwiedzę ją jeszcze raz jak już otworzą całość.
    1 punkt
  28. Dzisiaj po nartach wracamy, od jutra powrót do pracy po weekendzie. 😄 Do Livigno? Po drodze przecież tyle o wiele lepszych miejscówek? Tylicz jest ok na początek sezonu 👍 choć też się zastanawiałem po co, skoro nasza, podobna Szwajcaria Bałtowska bliżej i też ruszyła z początkiem sezonu? 🤔
    1 punkt
  29. Wszystko dziś chodziło,każde krzesło,orczyk,gondola Wszystkie trasy pięknie przygotowane Śniegu dobre 2 metry,choć podają info że prawie 3 😁 Ps.Będziemy rodzinnie od świat do 2 stycznia
    1 punkt
  30. Za mały wybór tras na 2 dni😛 zazwyczaj taka Kasina czy inny stok nudzi mi się po 40 minutach jazdy a co dopiero 2 dni😛zapewne 3 czy 4 godziny pojezdze, ale na dłużej to nie, ale dzięki za info, bo nawet o tym nie wiedzialam
    1 punkt
  31. Piękny ośrodek który dalej mam na liście ośrodków do odwiedzenia. Jeśli ktoś akurat planuje tam wyjazd w tym sezonie, to znalazłem zniżki na skipassy 1-dniowe oraz 5-dniowe na cały sezon, cena zależy od kategorii skipassa oraz terminu. Zniżki do 20%. https://www.groupon.pl/deals/3-zinnen-dolomity-skipass-narty-wlochy
    1 punkt
  32. Mam ambitny plan rozpocząć jutro sezon 2019/2020. Nie w Dolomitach, ale w Polsce.... Kasina najbliżej więc chyba tam uderze, może kogoś z Was spotkam? Tylicz mnie jeszcze korci, ale to może któregoś dnia....
    1 punkt
  33. Dzisiaj udało zacząć się sezon w Master Ski Tylicz. Na otwartych trasach super warunki, nie ma mowy o przetarciach. Intensywnie śnieżone są kolejne trasy.
    1 punkt
  34. To jest bardzo złożona sprawa. Muszę dopasować inny układ baterii i sterownika do mojego sztucznego, lewego serca, dobra pogoda, dobre samopoczucie, lepsza dyspozycja. To raczej będzie impuls a nie planowane narty. Na razie z tą 2,5kg torebką przez ramię to mało prawdopodobne. Natomiast mnie to nie powstrzyma i za jakiś czas się zjawię. Musi tylko zrosnać się dobrze klatka. Pozdrawiam.
    1 punkt
  35. Cześć Zresztą Panowie róbcie jak chcecie. Na szkoleniu się nie znacie i miejcie tą świadomość - to sporo ułatwi. Narta tak naprawdę nie jest taka ważna SL, GS czy coś tam. Ważne żeby nie zmuszała do jakiegoś określonego typu skrętu. Jazda w tym wieku to ma być przede wszystkim nauka uniwersalności w jeździe i nauka PEŁNEGO SKRĘTU. A więc: jazda po łuku, prawidłowe sterowanie skrętem, odciążenie i dociążenie. Nauka krótkiego skrętu jeżeli nie został opanowany pełny to błąd karygodny. Popatrzcie na programy nauczania szkół... Jeżeli to koniecznie ma być SL niech będzie dłuższa z płytą - ale ten etap raczej powinien być wcześniej. Pozdrowienia
    1 punkt
  36. Cześć Każda narta sportowa a najlepiej komórkowa czy SL czy GS to już zależy od kolegi. Firma dowolna. Pozdrowienia
    1 punkt
  37. Była zapowiadana, ponieważ wszyscy mieli nadzieję, że plan zostanie uchwalony o wiele wcześniej
    1 punkt
  38. Mimo, ze wątek średnio pasujacy, to juz dociągnę moja relacje z Hintertux tutaj. Dzisiaj słońce i wielki wiatr. Na gorze -12 moze -14. Dzieci zostały wyposażone w ogrzewacze i pięknie pozjeżdżaly. Trzy zjazdy z samego szczytu do Sommerbergu do przerwy i nawet dorośli poczuli to w nogach. Mimo wiatru to był to nasz najlepszy dzień na lodowcu. Śnieg absolutnie genialny. Ludzi niby niewiele, ale rano z uwagi na prognozy dot. Wiatru przed godz. 8ma zebrał sie tłum ludzi, przede wszystkim z rożnych klubów. Z uwagi na wiatr gondole ruszyły jednak dopiero o 8:30 i w sumie zrobiło sie wielkie bydło z wypychaniem sie do wagoników. Jako udało sie nam uratować naszych juniorów przed stratowaniem. Działały tylko funitele, a na koniec ruszył jeszcze orczyk na Sommerbergu gdzie dzieciaki zaliczyly jeszcze kilka zjazdów na tzw. dobicie. Co będzie jutro to nie wiemy, bo zapowiadają jeszcze większy wiatr i opad sniegu. Nie wiemy czy w ogóle jutro ten interes będzie sie kręcił. Pożyjemy zobaczymy. Tu pare zdjęć z dziś:
    1 punkt
  39. No to dla rozluźnienia atmosfery uprzejmie donoszę, ze na Tuxie spadło ze 40 cm sniegu. Ludzi mało. Dobrze, ze wziąłem RTMy, bo w tym sniegu jeździło sie na nich bardzo dobrze. Dzieci trochę sie męczyły, ale w takich warunkach tez trzeba umieć jeździć i jakoś dawały radę. Jutro znów podobno nawet pół metra sniegu ma spaść. Maja otworzyć więcej tras m.in. Na Sonnenbergu. Myśle, ze będzie wesoło. Dla tych co myślą nad wyjazdami lodowcowymi - warto na Hintera przyjechać, bo sniegu nie brakuje.
    1 punkt
  40. Dzisiaj na Tuxie wiało jak jasna cholera. Dzieciaki nam sie buntowały. Na początku było trochę słońca, ale potem niebo zasnuły chmury, a wiatr wzmagał sie z każdym wyjazdem. W końcu gondole, która jeździliśmy wyłączyli, choć cały dzień i tak chodziła sporo spowolniona. Jutro i pojutrze ma padać śnieg - ponad 60 cm w dwa dni. Od srody ma ruszyć zjazd od Fernerhausu w kierunku Sonnenbergu i wyciągi na Sonnenbergu. Zdjec specjalnie z dziś nie ma, bo jak ściągnąłem rękawiczkę to moja dłoń w tym wietrze po 5 sek zamieniła sie w sopel lodu. Stad tylko jedno średnie zdjęcie z gondolki.
    1 punkt
  41. Warunki ok Ludzi sporo Ale najważniejsze ..moje panie zadowolone na maxa 😊
    1 punkt
  42. W drodze do Chorwacji weekend na lodowcu należy się 😎 Rano 2 godzinki twardo,potem wiadomo Większość kluby i paru zapaleńców
    1 punkt
  43. Krowy kiedyś widziałem w czerwcu na Kitzsteinhornie.
    1 punkt
  44. Hej. Cały sprzęt mieliśmy swój,to tak w razie czego jak będziemy wracać za tydzień 😁 Ogólnie weekend 2 dni jazdy plus kwaterka to ok 300 euro 2 karnety dla dorosłych ,plus dziecko do 15 lat Przy jeździe do 12 zwracają w kasie ok 25 procent ceny karnetu dziennego Ps A co do wypakowania nart z boksu w Chorwacji to trochę ludziska patrzyli na nas z co najmniej ze zdz- ziwieniem😂. Choć była jedną para Szwajcarów co kumali czaczę,bo właśnie przyjechali prosto z Zermat
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...