Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
09.01.2020 - 09.01.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.01.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Tumlin k. Kielc Tumlin wystartował wczoraj o 15 więc dzisiaj rozpocząłem lokalne nartowanie. Rano telefon (nie działają kamerki) do właściciela - mówi, że będzie czynne więc jadę. Podróż minęła bezproblemowo i po 15 minutach melduję się na stoku. Jestem sam ale wyciąg puszczają. W samotności przez 2.5 godziny zostawiam swoje ślady. Jest miękko ale akceptowalnie. Góra nawet OK. Gdy wyszło słońce robi się naprawdę ciepło. Warunki? Szału nie ma. Stok zaśnieżony u góry w 2/3, niżej prawie cały. Są przetarcia i czasami minerały. Cóż, przy tej pogodzie i z 4 armatkami więcej się nie dało zdziałać. Końcówka mojej jazdy już we dwóch na stoku. Mimo wszystko, jak zwykle zresztą, pozytywne odczucia. Z ciekawostek, zauważyłem nowość w postaci szlaku nordic walking biegnącego wzdłuż stoku i dalej w las. Jak się dowiedziałem jest ona częścią Nordic Walking Park „Miedziana Góra”. Więcej info TU.10 punktów
-
Wczorajszy wieczór spędziłem w Koninkach. Śnieg zmrożony. Na trasie kolei krzesełkowej zamontowano lampy, i dodaje to takiego efektu jak na filmie poniżej. W poprzednich latach przejazd był w całkowitej ciemności po zmroku. VID_20200108_193548.mp47 punktów
-
O ile początek sezonu w listopadzie (Soelden i Gurgle) był rewelacyjny pod względem ilości śniegu, grudzień w Ischgl już wymagał pewnej determinacji (zamieściłem foty ślizgów) ale dał mimo wszystko radę, to styczeń to już ostra podłamka. Lampa, brak opadów od miesiąca i bardzo silne wiatry spowodowały, że jazda obok wymaga już ostrej determinacji. Gdyby chociaż było cieplej, tymczasem słońce tylko trochę podtapia śnieg co nie ułatwia jazdy a za to owocuje szrenią jak tylko słońce obniża pozycję. Nie mniej ponieważ po maksimum dwóch zjazdach sztruksowymi traktami chce mi się spać to stoczyłem bój z tym warunem. Parę fotek z drugiego, trzeciego i czwartego dnia. Pierwszy to był w Hochstein i tam udzielałem się towarzysko na co by nie powiedzieć genialnej (jednej z najlepszych jakie znam) tras obok orczyka na górze. Zrobiłem tam jeszcze mały spacer do schroniska. Drugi dzień to było Sillian. Od lat marzy mi się tam zjazd z Thurnlaten do Innervillgraten (powrót około 7 km - skibusem). Ponieważ jednak na dole było słabe wyśnieżenie to przestraszyłem się, że będzie zbyt dużo z buta. Później trochę żałowałem tej decyzji. Został więc obszar przy 5a. Jest tego więcej niż się wydaje bo są tam urokliwe wąwozy, zamknięte kociołki i nieźle eksponowana grań z której aż wprost "ściąga" w stromą dolinę zrobioną przez wodę. Trzeci dzień był w Kals-Matrei To zdecydowanie większy ośrodek Ost Tirolu z nie najgorszym potencjałem off piste. Interesowało mnie szczególnie nowa kanapa. A tak dokładnie jak zmieniło ona układ sił na off piste. O dziwo koszmarny wiatr, który wiał dzień wcześniej nie zwalcował całkiem śniegu. Zacząłem w Kals na Blauspitze wychodząc z założenia (słusznego), że tam się najprędzej skiepści i trzeba to wykorzystać póki się da. Poza tym to bardzo mały spłachetek do jazdy. Na szczęście konkurencji było mało i ograniczała się do jednorazowych obecności. Jeździ się tam na lewo (orograficznie) wzdłuż górnej kanapy. Teren jest bardzo ciekawy bo jest tam bardzo strome zbocze. Można to wykorzystać łącząc trawersy z zjazdami w linii stoku. Śnieg był spoko bo równy. Gips, nawiania, beton i trochę miękkiego. Czyli ciekawie. Teraz była pora odwiedzić drugi punkt - czyli nową kanapę w Kals. Oczywiście już wcześniej się jej przyjrzałem i miałem pomysła. z daleka górka wygląda obiecująco. Ale, przy bliższym poznaniu zyskuje! Jest zdecydowanie bardziej stromo jak to wygląda na zdjęciach. Pieńki powodują, że nie będzie się nudziło. I na dłuższą chwilę tu zostaję. O dziwo jest całkiem miękko. Niestety zjazd jest dość krótki (bo dolnej części nie ma szans zrobić) i trzeba kawał dojechać do stacji wyciągu więc tej jazdy nie ma tyle ile bym chciał. Na końcu trochę obniża się temperatura i ścina grę i jest przekładaniec szreń - mieciutkie depozyty. Co powoduje, że nawet spocić się można (z wrażenia). Ale dzień na + CDN Pozdro Wiesiek5 punktów
-
4 punkty
-
Harbutowice jednak dały radę i startują dziś o 12 (info z ich FB). Warunki nie wygladają rewelacyjnie, ale widać, że robili co mogli4 punkty
-
Witam, pamiętasz lata w których "opuszczało" się "krzesełko" przed szczytem Skrzycznego?, (mam na myśli trasę czerwoną, zwaną "Kaskada"). Oraz, dawno temu, jadąc wyciągiem zwanym "orczyk", można było dotknąć ręką liny prowadzącej. To był śnieg... Z pozdrowieniami: Wariat jazdy techniką Telemark.2 punkty
-
Ale to przecież nie są ,,ściśle tajne,, dane klik,klik https://issuu.com/levnelyze/docs/lange_1920_katalog i se Pan sam przeczytaj co jest co2 punkty
-
i już widzę kolejkę chętnych do wypełniania na stoku , tutaj najwięcej prawdziwych narciarzy więc???2 punkty
-
Od jutra dostępna będzie również czarna trasa Więc na wieczorne jazdy chyba nie ma w Szcyrku lepszej alternatywy Jutro jadę sprawdzić, w tym roku na czarnej trasie jest też nowe oświetlenie2 punkty
-
Górna (część po lewej stronie patrząc od dołu) i dolna ścianka w Rytrze wreszcie otwarta @marboru @[email protected] Popołudniu rozpychali śnieg i ratrakowali a przed chwilą zjechał pierwszy narciarz.2 punkty
-
Wczoraj udało się spotkać kilka osób znajomych na stoku - dziękuję. Pogoda była bardzo fajna, choć rano trochę wiało. Kilka zdjęć z dnia wczorajszego.2 punkty
-
Cześć Na naśnieżonej to każdy głupi pojedzie. A poważniej... Bieńkulą jechałem setki razy i nigdy po sztucznym śniegu. Swego czasu był taki opad, że moja żona w środkowej (bardziej płaskiej) części po prostu stała z nartami zwróconymi w doł stoku - świeżak do pasa. Cóż za czasy... Pozdrowienia2 punkty
-
Jaworzyna Krynicka 7.01.2020 Dzisiaj szarpnąłem się na Jaworzynę mimo, że nie działa jeszcze całość to chciałem pojeździć rano na dłuższych nartach, udało się. Warunki bdb, zmrożone i twardo cały czas. Pojeździłem 4h. Myślałem że będzie już trochę mniej ludzi ale jednak było sporo. Głównie goście zza wschodniej granicy, dzisiaj ich święta. Działały trasy 1,2,3,6. Reszta tras śnieżona i niedługo ma ruszyć. Głównie jeździłem dolnym krzesełkiem i zjazdy od połowy trasy nr 1 i całą trasę nr 6. Krzesełko cały czas na bieżąco, do gondoli po 11 godzinie kolejka na 5-6 minut. Po 12 godzinie przerzuciłem się na trasę 2. Tam kilka minut trzeba było odstać do orczyka. Przed godziną 13 już ponad 10 minut ale akurat kończyłem jazdę. Pogoda super, inwersja, rano w Krynicy -12 st i halo z pyłem diamentowym (podobnie jak ostatnio na Słotwinach) na szczycie Jaworzyny -2, -3 st. Trasy cały czas bardzo twarde, w południe niewielkie odsypy w dolnej części trasy nr 1. Wieża widokowa na Słotwinach Trasa nr 6. Naśnieżenie trasy 2A, pewnie na dniach ruszy.2 punkty
-
Miał być dzisiaj COS,ale rano kanapy nie działały. Duża część pojechała na SMR,więc postanowiłem odwiedzić BSA.I tak sobie, czarna trasa jeszcze zamknięta (ale ciągle naśnieżana), dostępna tylko czerwona. Warun dobry,podobnie jak w SMR zdarzają się minerały,ale do ominięcia. Rano na bieżąco od 10 ok 10 min stania.2 punkty
-
1 punkt
-
Dużego nie zrobiły, ale śniegu niestety ubywa ,na FISie już wczoraj pojawiły przetarcia1 punkt
-
1 punkt
-
To byla pomylka oczywiscie, chodzilo mi o trasy ratrakowane i zart nie wypalil1 punkt
-
Czy nie woli Pan na spokojnie odpowiedzieć na pytania zawarte w ankiecie w domowym zaciszu, a na stoku wykorzystać czas na jazdę ? Taka forma przeprowadzenia ankiety nie wynika z mojego lenistwa tylko z chęci dotarcia do jak największej liczby osób w jak najkrótszym czasie, jak to mówią pracuj mądrze a nie ciężko :) pozdrawiam1 punkt
-
A czym niby jej wyniki by się różniły ? Może nie jest leniwy a po prostu sprytny1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Ja bym powiedział Krzysztofie, że w dzisiejszych czasach każdy but da się ułożyć do każdej stopy. Kupujesz buty na wymiar i jeździsz. Jak po tygodniu jest katorga to idziesz do butfittera i pozamiatane. Kiedyś nie było tej drugiej możliwości a i tak wszystkie buty jakoś się układały do stóp. Kwestia czasu i twardości delikwenta. Pozdrowienia1 punkt
-
Każda firma na buty w różnych seriach i chyba nie ma w tym nic dziwnego. RS i RS Wide to dokładnie ten sam but, o tej samej konstrukcji, wersja wide jest nieco szersza - last bodajże 100 mm wobec 97 mm (dla osób które chcą but z odpowiednim trzymaniem, flex-em ale mają nieco szersze stopy). Sam je posiadam i jestem bardzo zadowolony (dla mnie idealny but dla całodziennej jazdy). Choć pierwszego dnia nieco na siebie warczeliśmy, drugiego zaczęliśmy się zaprzyjaźniać, trzeciego dnia jazdy było już prawie ok., a od czwartego się pokochaliśmy (moje stopy ułożyły się do wkładki lub wkładka do stóp). Jednakże, każda stopa jest inna, więc nie potrafię doradzić czy to buty akurat odpowiednie dla Twoich stóp.1 punkt
-
Podobne mam odczucia. Jak jest słonecznie nie ma problemu. Jak płaskie światło to jeździłem miejscami na czuja.1 punkt
-
Dzień 4 - Wczoraj tak nam się super jeździło, że wracamy do Reiteralm O 8 siedzimy już w gondoli w towarzystwie dwu gości z obsługi któregoś teamu. Nie mieli oznaczeń, ale gadali ewidentnie po włosku. Przed górną stacją gondoli cały tłumek z kilku ekip i my - jak z innej planety. Po oznaczeniach na kombinezonach rozpoznałem "German team", 'Rasian team", "Ski team of Austria". Na 1860 metrach witamy wschód słońca. Większość towarzystwa koło nas wygląda tak: Znów szalejemy na 1 i 5. Po 11 tej jak wczoraj przybywa ludzi. Niby nie ma tłumu, ale już nie pojadę sobie bezpiecznie pełnym ciągiem na krawędzi. Wpadamy więc na małe co nieco do knajpki przy 2. Drugą część dnia postanawiamy spędzić zwiedzając. Zjeżdżamy 2a na sam dół i najpierw gondolą potem krzesłem wciągamy się na Hochwurzen. Najpierw 31 dojemy do dołu - podoba się Ewie, więc powtarzamy. Trasa nieco węższa jak 5, ale dało by się super pojechać gdyby było puściej. Potem zjeżdżamy jeszcze 33 do dołu. Na sprawdzenie wariantów pośrednich 35/32 nie mamy już czasu. Wciągamy się z powrotem na górę i 31 plus 40 wracamy do dwuosobowego bardzo wolnego krzesełka na Reiteralm. Pozostaje nam tylko zjazd 4 do samochodu. Wszystkie stoki "4 Berge" mają północne nachylenie co sprawia, że utrzymują się znacznie lepiej niż by to wynikało z panujących temperatur. Jednak ma to też i złą stronę. Jest nią oświetlenie stoku. Tak w okolicach 16 szczególnie w dolnych partiach (w lesie) brak kontrastu i ogólnie słaba widoczność. I tak 4 jechaliśmy na wyczucie, ale po gładkim stoku. Nawet zdjęcie nie bardzo chciało wyjść.1 punkt
-
Cześć Każda trasa, na której jest śnieg jest czynna i przyjemna do jazdy. Nieczynna trasa jak powyżej to chora sytuacja. Niestety zrozumiała jak się czyta o pretensjach różnych debili - wide fora. Pozdrowienia1 punkt
-
Dzisiaj było tak: -gondola na bieżąco -niebieska kanapa na bieżąco (jeździłem do góry przeważnie sam) -żółta kanapa max 5 min -czarna kanapa max 5 min -kanapa w COS z Jaworzyny, na bieżąco1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dzień pierwszy, niedziela - jak zwykle pierwszego dnia rano grzebiemy się nieco i pod gondolą na Hauser Kaibling meldujemy się pół godziny po oficjalnej godzinie otwarcia ( czyli koło 9). I tu zaskoczenie - parkujemy na ostatnim miejscu trzeciego parkingu. Po sobotnich oraz nocnych opadach stoki są miękkie (dodatnia temperatura nie pomaga). Próbujemy się rozkręcić, ale tłok i rozjechane trasy nie porywają. Dzień drugi, poniedziałek niestety świąteczny. Pod gondolą Reiteralm meldujemy się po 8 - parkujemy blisko dolnej stacji koło busów "Ski team Austria" oraz zespołów raczej młodzieżowych. Niestety to był tylko fart bo na górze ludu cała masa (głównie Austriacy). Na szczęście jest mroźny ranek, więc śnieg lepiej trzyma. Zwiedzamy cały ośrodek - trasy 1 i 5 genialne. Gdyby nie nadmiar narciarzy który zdegradował dolne partie tras - było by super. Koło 14 tej wpadamy na banana do baru na szczycie góry. Party właśnie się rozkręca. Z głośników idą energetyczne rytmy a dziewczyny wspomagane drinkami zaczynają tańce. A wszytko to w takiej scenerii. Dzień trzeci, nareszcie koniec ze świętami! Znów jedziemy do Reiteralm. Pod gondolą jesteśmy przed 8 i zaskoczenie - wagoniki już chodzą! (oficjalnie start o 8:30). Jednak na górze są tylko zespoły trenujące. Na trasę jedziemy prawie sami!!! Najbliższe 3 godziny to jazda na fula po super trasach przy minimalnej ilości ludzi. Koło 11 ludzi trochę zaczyna przybywać a nasze nogi wołają o chwilkę odpoczynku. Po małej przerwie w knajpce zastajemy nieco inne warunki na stoku - ludzi zdecydowanie więcej i zaczynają degradować stoki. Ale co tam, teraz to możemy się już podzielić stokiem z innymi.1 punkt
-
Słotwiny u Ryby Wczoraj myślałem o wypadzie na Mosorny Groń ale w końcu padło na Słotwiny u Ryby. Przeraziła mnie perspektywa spędzania 10 minut na nieosłoniętym krześle, bo ostatnio mam duży problem z marznięciem. Tutejsze krzesło też nie jest demonem prędkości, bo jedzie ok 7 minut, ale zawsze to krócej + mam sentyment do tej górki. Przed 8.00 zameldowaliśmy się na Słotwinach, gramoling i do kasy po karnety dzienne (90 zł - promocja?). Jeśli chodzi o ilość ludzi to decyzja jak najbardziej słuszna. Tylko w momencie kulminacji stało się parę minut. Warunki na stoku dobre przez cały dzień (temperatura na minusie) więc zeszliśmy dopiero o 16.30. Zdecydowany minus za minerały i miejscowe przetarcia (szczególnie po prawej stronie patrząc od dołu). Zdecydowanie muszą dośnieżyć. Generalnie uważam, że jest to zdecydowanie lepsza opcja niż Słotwiny Arena - dłuższy stok, 2 główne trasy i 2 wyciągi (krzesło i szybki orczyk) plus parę talerzyków dla początkujących, brak przerwy na ratrakowanie więc jeździć można cały dzień, taniej oraz, przede wszystkim, brak kolejek. Niestety wiem już 100%, że mam teraz poważny problem z krążeniem bo przy temperaturze -4 marzły mi ręce i nogo pomimo 2 par skarpet i rękawic. Dzień narciarsko udany.1 punkt
-
Wczoraj wróciłam z Kotliny Kłodzkiej. Dwa dni jeździłam w kameralnym ośrodku w Lądku-Zdroju, a dwa - w Czarnej Górze. Lądek jest niewielką stacją z łagodnymi stokami z ekspozycją północną, przyjemnymi do nauki lub do relaksowej jazdy, zwłaszcza wieczornej lub porannej - w bardzo promocyjnych cenach. Duży plus to świetne przygotowanie stoku i brak większych kolejek - więc jest to alternatywa dla bardziej popularnych ośrodków, zwłaszcza w tak oblężonym terminie jak okres okołonoworoczny. Od wczoraj działa najdłuższy orczyk, a poza tym krótka czteroosobowa kanapa i taśma dla początkujących. Kilka zdjęć: A Czarna Góra? Cóż, wiadomo - bardzo skutecznie przyciąga narciarzy, zwłaszcza w szczycie sezonu, choć - jak na taki najazd ludzi - to spodziewałam się, że dłużej postoję w kolejkach, a jakoś w miarę sprawnie to szło, na tyle na ile było to możliwe. Warunki śniegowe na "trzy z plusem" - sporo kamyków i przetarć na trasach, zwłaszcza na czerwonej C. Pełna relacja na blogu:1 punkt
-
^^ To nie wina kanap, tylko brak konsekwencji, a w zasadzie jakiejkolwiek reakcji ze strony obsługi... Wystarczyłoby ich odpowiednie zaangażowanie, a ludzie by się dostosowali...1 punkt
-
To jest największa zmora tych szerokch kanap. No, może poza tym, że czasem je wiatr zatrzyma, ale na wiatr ciężko się złościć1 punkt
-
Piwniczna-Zdrój - Kokuszka 6.01.2020 Dzisiaj mała stacja narciarska w Kokuszce obok Piwnicznej-Zdrój. Ten 600 metrowy czerwony stok był bardzo dobrym wyborem, ludzi malutko. W zasadzie pusta trasa, czasem zjechało równocześnie kilka osób. Rano trening jakiegoś klubu ale po 10 godzinie się zwinęli. Warunki bdb, zmrożony i równy stok. Nie jest dostępna jeszcze cała szerokość stoku. Polecam. W tle Kicarz który tak się marnuje1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
0 punktów







