Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 25.04.2021 w Odpowiedzi
-
??? !!! no jeszcze istnieją, lód się nie rozpuścił (przynajmniej przez jakieś tam ileś lat...) Te najsłabsze jak Molltaler czy Dachstein to nie wiem, nie interesuję się nimi. Te najlepsze działają. Na Hintertuxie śniegu najwięcej od co najmniej 7 lat. Znudzone brakiem zajęć ratraki gromadzą 10 metrowe hałdy śniegu na lato. Narciarzy jak na lekarstwo, kilkunastu dziennie. Wyciągi są włączane jak podjedzie narciarz do wyciągu. Ostatnio przyjechali Chorwaci potrenować, to zrobił się ruch na kilkanaście osób. Może nocują jak kiedyś Ante z Janicą i Ivicą w samochodzie lub namiocie. Na całe szczęście dla właściciela Hintertuxa (prywatny, należy do niego też Eggalm, Finkenberg i Rastkogel) dostaje pomoc od rządu austriackiego i jakoś to się kręci. Inne lodowce Pitztal, Stubai czy Soelden też działają lub zaraz zaczną. Pobliski Penken a w zasadzie Mayrhofen którego właścicielem jest duża grupa udziałowców w ogóle się nie otworzyła i pewnie już w tym sezonie nie otworzy. Z tym limitem 12 osób to taki żarcik... pusto wszędzie... przejście między gondolami pozdrawiam10 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
Wczoraj przewietrzyłem rower. Trasa nie była długa, miała na celu sprawdzenie, jak wysoko można spodziewać się śniegu i czy na szlakach jest bardzo mokro. Pokręciłem się w pobliżu dolnej stacji gondoli na Szyndzielnię, Dębowca, a następnie pojechałem w kierunku Wapienicy, gdzie objechałem pętlę. Na szlakach jest dosyć sucho, w wyższych zacienionych miejscach jest jeszcze trochę śniegu, w miejscach gdzie są cieki wodne są jeszcze momenty, że jest błotniście i mokro. W sumie przejechałem około 25 km i pokonałem około 750 m różnicy poziomów. Pogoda dopisała było chłodno, ale słońce świeciło, więc było bardzo przyjemnie. Dodam, że te wszystkie przyjemne klimaty dostępna są dla mnie w czasie maksymalnie 15 min jazdy rowerem.7 punktów
-
25.04.2021 Czantoria, sezon zimowy nie chce się skończyć, myślę że to przez ocieplenie klimatu. Krzesełka chodzą, można wjechać z rowerem , z wózkiem, ale narty zabronione Przy zapowiadanych nocnych przymrozkach śnieg (0,5m) poleży jeszcze do Majówki. Śnieg jest szary bo trasa jest w Bukowym lesie który teraz zrzuca nasiona, nie przeszkadza to w jeździe.5 punktów
-
4 punkty
-
Skrzyczne - Doliny 24.04.2021 W trójkę zrobiliśmy pełny raport : @Góral spod Skrzycznego Pośredni Juliany , @marcinn podejście od Gondoli , ja podejście od Dolin. Narty ubrałem koło Hiltona (na mapce Start) i ani raz nie musiałem ściągać, Zjeżdżałem FIS- warunki idealne bo lekko popuściło po nocnym przymrozku, fis polecam nawet fanatykom sztruksu4 punkty
-
3 punkty
-
Za karę 4300m przewyższenia Co do noclegów to trzeba dzwonić po pensjonatach i się dowiadywać, niektórzy gospodarze nie stosują się do zakazów i przyjmują gości. Schroniska PTTK na pewno będą zamknięte tak długo jak długo będzie oficjalny zakaz noclegów turystycznych. Skoro Beata jest z Poznania to w Sudety ma najbliżej. Dodam małą uwagę, że na ferie wielkanocne zarząd KPN wprowadził zakaz wstępu do parku i porozwieszał tabliczki o tym informujące. Jest obawa, że zrobią podobny wałek na najbliższą majówkę. Z resztą o każdej porze roku w KPN jest dużo ludzi, ja zazwyczaj go omijam i próbuję wybierać takie szlaki, którymi nikt nie chodzi, dobrym pomysłem na wędrówkę aby być w górach samemu są nieoznakowane leśne drogi pożarowe.3 punkty
-
3 punkty
-
W ten weekend było już nasze 3 podejście do zamknięcia sezonu biegówkowego w Jakuszycach (nasza Jakucja) ale warunki są tak dobre, że nie wiadomo czy to na pewno 24 kwietnia. Śnieg firn zmrożony sfrezowany przez ratrak narty niesamowicie jechały większość trasy, którą przebiegliśmy świetnie przygotowana były niewielkie przetarcia w lesie. Chyba w następnym tygodniu będzie 4 podejście do zamknięcia sezonu. Kilka fotek z dzisiejszego wypadu a wygląda to na trasach jak był by to luty albo marzec a nie koniec kwietnia. Jutro będzie powtórka.3 punkty
-
Beskidy są obecnie w opłakanym stanie przez masowe wycinki więc to już nie są te góry z przed 20 lat. W gruncie rzeczy jest jest coraz gorzej w tej kwestii. Z drugiej strony wiele miejsc się widokowo odsłoniło więc te widoczki są czasem rewelacyjne. Chyba najpiękniej jest obecnie w Śląskim bo tu najwięcej rośnie nowego lasu. Ja jestem na razie podłamany i to solidnie na tą pogodę. W ubiegłym roku jak kwiecień był bajkowy to było siedzenie na tyłku a w maju mróz, spadł śnieg i prawie powódź. Teraz miałem wielkie plany a tu na majówkę śniegu jak w lutym. Jeszcze mnie Słowacy dobijają bo od wielu kat wybieram się na Magurę Spiską a tu znowu nie ma jak. Jak jeszcze maj będzie kiepski to uznam, że jakaś siła wyższa gmera mi w tym wszystkim robiąc celowo pod górę.2 punkty
-
Jeśli pisałeś o jakiejś górce w Beskidach z 300m przewyższenia to dalej nie wiem o jaką chodzi. Beskidy mam słabo obchodzone, na pewno dużo gorzej niż Alpy. Np. nigdy nie byłem na Skrzycznem, Klimczoku ani na Baraniej Górze. Co innego Tatry, tam byłem wiele razy.2 punkty
-
2 punkty
-
Akurat lubię się na trzeciego wtrącać w wędrówki więc też chcę widzieć.2 punkty
-
Zarówno zdjęcie jak i tekst nad nim był skierowany do @.Beata. co bardzo jasno widać a której pewnie nie musiałem tłumaczyć co to .... Ale fakt - nie podpisałem... będę musiał z tym teraz jakoś żyć2 punkty
-
Winter Game,25 i 26 styczeń 2019,Bieńkula-gigant na 2 minuty i FiS-gigant na 3 minuty...Nie trzeba cofać się w prehistorię,jeszcze wtedy były idealne warunki... https://wintergame.pl/galeria/#2 punkty
-
Haha, pobliski szczyt to raczej 4 km drogi, zwłaszcza z kontuzją. Też mam kuku i stąd pytanie o schroniska, tak na wszelki wypadek jakby mi się coś po drodze popsuło. Na prawdziwą informację telefoniczną nie ma co liczyć, bo nie wiedzą kto dzwoni, a może za miesiąc będzie już „różowo” No cóż, pojadę na żywioł 🥳2 punkty
-
4km drogi i 300m przewyższenia czy 4300m przewyższenia? Jaki to szczyt? Bo 4300 da się zrobić wchodząc z Sallanches na MB.2 punkty
-
Dokładnie wczoraj "zaatakowałem" pobliski szczyt.. ze 4 km i 300m przewyższenia (bez tlenu😉) - pierwsza próba po kontuzji coby sprawdzić czy połamaniec jeszcze się nada do czegoś - niestety schronisk nie było po drodze. Z tego co mądrzy ludzie mówią to trzeba dzwonić - bo schroniska to bardzo indywidualna sprawa a jak wiadomo Górale to dość obrotna społeczność i dudkami nie gardząca zazwyczaj.2 punkty
-
Dziś w nocy śniło mi się, że z daleka patrzyłem na czarny FIS w Szklarskiej, z widocznymi już prześwitami. Czas na odstawienie proszków p.t. zima i narty.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Agregat jest ale wydajność niezbyt jak to określił znajomy takie skrobanie z zamrażalki coś tam leci, ale żeby na cały stok było to długo trwa.1 punkt
-
Ja parę razy ślizgałem się na Malcie, szczotka to jednak nie dla mnie, jak jest śnieg to da się parę skrętów zrobić.1 punkt
-
Za to na bliskim wschodzie odwrotnie. Żar żarem żarzy. https://fanipogody.pl/rekordowy-upal-do-44-stopni-temperatura-oszalala-sprawdzimy-kiedy-ocieplenie-w-polsce/ Jako fan chłodu jestem zadowolony z obecnej pogody Wielki żal tylko że narciarsko nie dało się tego wykorzystać, a kiedy będzie taka powtórka kwietnia?1 punkt
-
Oj taaak...przyjemne ciepełko z widokiem... romantyczka jestem, zaraz odpłynę 😂 generalnie będąc w Beskidach, bez względu na pogodę - idę!1 punkt
-
1 punkt
-
Może się jeszcze przekonam Nie mogę naprawdę się doczekać pierwszych prawdziwie ciepłych dni w tym roku. W górach na wys. 1000m n.p.m. cały czas maksymalna temperatura w ciągu dnia nie dobija do 10°C, a wieczorem ściska niewielki mróz -3°C. Wczoraj po 18.00 jak schodziłem do doliny to śnieg był już zmrożony i twardy. https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2021-04-24/tak-zimnego-i-snieznego-kwietnia-nie-bylo-w-europie-od-stulecia-zywnosc-zdrozeje-jeszcze-bardziej/1 punkt
-
Tak jak piszesz przyjemnie ale za mały obszar dla takiego miasta więc tłok - ale zawsze coś. Stary ryneczek fajny bardzo a poza nim to specjalnie nigdy nie zwiedzałem bo spotkania ze znajomymi zawsze kończyło się jakimś "bankietem" .. 😉..oni tam kreatywni są pretekst znajdą zawsze.. A teraz bywam tylko w okolicy Plewisk gdzie córka mieszka.1 punkt
-
To dotyczyło akurat poznańskiej Malty. A o górce 300m nie ma co pisać takich górek tutaj sporo i kompletnie nie ma znaczenia która to 😉.... takie tam krzaki .. A Beskidy są super na lato, są zalesione a w Tatrach jednak patelnia.1 punkt
-
Nie byłam ani na jednej ani na drugiej Malcie ...na nartach;) lokalna jak dla mnie do kitu (to tak jakbyś lizaka lizał przez szybę) a na najbliższą górkę mam 12 km - też bez tlenu No cóż, pojadę tam, gdzie znajdę bazę. KPN to w ogóle jakiś matrix jest, jeśli Karkonosze to chętnie czeskie, z resztą jest mi obojętne gdzie...gdziekolwiek1 punkt
-
Jak potrafisz dotrzeć do kasy to karnet Ci sprzedadzą... (przynajmniej na Hintertuxie)1 punkt
-
Ja Maltę znam, prawie połowa mojej rodziny pochodzi z okolic. Malta ma dla części ludzi inne znaczenie i prawie 3000 km do pokonania. Jak wrzucasz zdjęcie to można jednak podpisać co zacz. Na Malcie (poznańskiej) wychowało się wielu znakomitych narciarzy, nawet olimpijczyków, a niektórzy do dzisiaj zdobywają medale w międzynarodowych zawodach (np. J. G-G. - doskonały slalomista)1 punkt
-
Beata pisze że jest z Poznania stąd foto jej "lokalnego Kasprowego" - na zdjęciu poznańska "Malta" (ostatnio podobno nowy agregat zamontowali)...🙂1 punkt
-
To co dla jednych jest lokalne, dla innych może być na końcu świata...1 punkt
-
Myślę, że wiele osób z forum wędruje po górach albo jeździ po nich rowerem. Obrcnie szanse na nocleg są tylko, jeśli ktoś się zgodzi przyjąć podróżnego nieoficjalnie. Z jedzonkiem i to tylko na wynos bywa różnie bo niektóre przybytki mogą być chwilowo zamknięte. Jest jak jest i nic z tym na razie nie zrobimy. Trzeba pamiętać, że od 1000m n.p.m. w górę wciąż jest dużo śniegu.1 punkt
-
Na tą chwilę nie ma szans na nocleg. No chyba, że gdzieś bardzo z boku bo te większe dostały pomoc finansową więc wiadomo jak jest. Cała reszta z posiłkami, browarkiem funkcjonuje można by napisać normalnie.1 punkt
-
Nie w sumie zjechaliśmy całośc bez problemu. ( Narty odpinane tylko na podejściu od Puchatka na żółty szlak w kierunku Schroniska a i tak to raczej krótko......ale lód już w granicach parku)1 punkt
-
1 punkt
-
Idealne warunki, brak kolejek, golgota czynna... I komu to przeszkadzalo... ;-)))1 punkt
-
W tamtym tygodniu masa skuterów, dzisiaj cisza i spokój Darek do zobaczenia w przyszłym sezonie, trzymam za Ciebie kciuki.1 punkt
-
Trzymam kciuki. Ja też się już zbieram na nowy sezon, chociaż jeszcze idealnie nie jest (zrobię przysiad ale trudniej potem wstać). Ja narty crossowe zaliczam do grupy uniwersalnych - np X9 czy moje Deacony 74. Volkl Racetiger SL grupa trzecia (chociaż to tylko pierwsza sklepowa ). Te szerokie to może być fajna opcja, ale dopóki nie będę się kierował poza trasy to raczej nie ma sensu. Aczkolwiek narty 80 mm na zdegradowanym i zmuldzonym stoku dawały spory fun (Salomon XDR).1 punkt
-
Dzisiaj zrobiliśmy z Darkiem wspólny trening z pomiarem nadgarstkowym tętna: dystans 32.3 km, czas 1:22, wagę mamy aktualnie identyczną. Darek miał tętno średnie 110, maksymalne 135, ja natomiast odpowiednio - 130 i 157. Spalone kalorie wyliczone przez Garmina - 584 kcal / u mnie 608 kcal. Pierwsze zwiastuny wiosny, pod kolor malowania roweru ...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Mitek! Tak pamiętam Filutka, rzeczywiście był najdłuższy. Pamiętam tylko, że prowadził przez Halę Szrenicką i dolinę Kamieńczyka mniej więcej tak jak teraz prowadzi szlak turystyczny. Ja jako dzieciak 8-12 letni miałem ambicje jazdy tylko po trudnych trasach (dopiero później zrozumiałem, że nie tędy droga i obecnie nie uważam jazdy niebieskimi trasami za coś wstydliwego , czy niegodnego moich narciarskich umiejętności). Nigdy Filutkiem nie zjechałem, wydaje mi się, że w połowie lub pod koniec lat 80 nartostradę zamknięto... górna część była trochę za trudna dla początkujących, dół był często bez śniegu, a początkujący narciarze przerzucili się na Puchatka i tak Filutek umarł śmiercią naturalną... Dziękuję i cieszę się, że spodobało się Tobie moje spojrzenie na Szrenicę...1 punkt
-
SZRENICA Uwielbiam okolice Jeleniej Góry, widoki na Karkonosze są zniewalające (tzn dla mnie), kilka przykładów widok na Śnieżkę z okolic Piechowic Szrenica, trasa FIS (w tym sezonie czynna, co jest zjawiskiem niezwykłym niestety), Końskie Łby po prawej, a po lewej Szrenicki Kocioł (tak naprawdę kotłem nie jest) który jest w rzeczywistości niszą niwalną... jeden z najładniejszych (mój nr 1) widoków... na Śnieżne Kotły, między kotłami widać stacje nadawczą RTON Śnieżne Kotły (to już prawdziwe kotły polodowcowe) Szrenica to także schronisko o tej samej nazwie, docierają tu głównie turyści piesi, skiturowcy oraz freeriderzy Blisko ze Szrenicy jest na Halę Szrenicką gdzie jest kolejne schronisko... od góry i od dołu... w środku atmosfera typowo schroniskowa, gwar, hałas; wydaje się, że dużo więcej jest ludzi w schronisku niż na stoku. Wszędzie już wiosna, ale patrząc przez okno schroniska - zima jeszcze się nie poddała... Druga sekcja krzesła na Szrenicę prowadzi przez las i później wzdłuż trasy FIS (zwanej ścianą), oczywiście korzystałem z niej, bo trasa oficjalnie otwarta i nie trzeba się rozglądać czy nie zjawi się ktoś chętny do wręczenia mandatu (co się zdarza niestety) Po drodze widać nartostradę Śnieżynka w doskonałym stanie, która jest alternatywą dla ściany między górną, a pośrednią stają krzesła, nie wszyscy ją lubią, bo jest sporo trawersowania na niej... Z górnej stacji krzesła jest widok w stronę Śnieżnych Kotłów (z drugiej strony) tu widać tylko stację nadawczą. Mała ciekawostka, budynek powstał pod koniec 19 wieku i było to początkowo schronisko "Nad Śnieżnymi Kotłami". Dopiero po wojnie w roku 1960 przy okazji Igrzysk Olimpijskich w Rzymie zamontowano maszt nadawczy telewizyjno-radiowy i obiekt przejął EmiTel... widać pośrodku Łabski Szczyt (nieopodal ma swe źródło rzeka Łaba (Laba, Elba w zależności od kraju). Na zdjęciu widać Łabski Kocioł (który też nie jest kotłem tylko niszą niwalną). Jak się dobrze wpatrzyć w zdjęcie to między drzewami widać schronisko Pod Łabskim Szczytem (prąd jest tu, jak w niektórych słowackich schroniskach tylko z agregatu prądotwórczego, włączany z reguły po południu). Koło schroniska była kiedyś fajna trasa narciarska i orczyk. Prawie nigdy nie było tu kolejek, trasa wymagająca, a dotrzeć na miejsce nie było łatwo. Ja tam jeździłem w latach 70-tych i 80-tych. W obecnych czasach nie ma raczej szans by ponownie powstała tu trasa narciarska... Ze Szrenicy można zjeżdżać najdłuższą trasą w Sudetach, Lolobrygida w marcu, kwietniu, jeśli jest śnieg to moja ulubiona nartostrada, firn lub miękki śnieg potrafi dać wiele frajdy na tej trasie... tu odcinek przy orczyku Świąteczny kamień, najprzyjemniejszy do zjazdów... Sobota to również dzień zawodów o Puchar Burmistrza Szklarskiej Poręby, sporo narciarzy, trzeba się było dobrze rozgrzać by nie dać plamy (jak w ubiegłym roku, gdy zaliczyłem glebę na ostatniej bramce) Po 10, z małym opóźnieniem zawody ruszyły pełną parą... trochę prywaty: i mnie się nieźle jeździło, choć nie było bezbłędnie (ja jednak nie Marcel czy Petra) ... Po zawodach czas na rozprężenie i trochę swobodnej jazdy po świetnym miękkim śniegu, tutejsza hala to świetne miejsce dla chcących zatoczyć pełne koło. Tu można tego dokonać w każdej chwili, jest szeroko i nie jest stromo, najlepsza pora na takie realizacje (jak ktoś lubi)... Podsumowanie świetnego dnia na nartach (nie tylko zawodów) w otoczeniu Burmistrza SZP i głównego sędziego zawodów... Pozdrawiam serdecznie. PS i szczególne podziękowania dla Ani za świetne (moim zdaniem) zdjęcia!😊1 punkt







