Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
12.03.2022 - 12.03.2022
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.03.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
9 punktów
-
7 punktów
-
O tak, co by nie mówić i narzekać na Szklarską że start mają opóźniony, to teraz warunki świetne i poza czarną cały ośrodek czynny. Na Świątecznym Kamieniu W kierunku Hali I na Hali Lola i Śnieżynka Śniegu nie brakuje Spacerowo również Kolejek brak I tylko ta nieczynna czarna i brak inwestycji spowodowany głównie ciągłym blokowaniem przez KPN i innych zielonych denerwuje7 punktów
-
6 punktów
-
Witam wypada tylko potwierdzić warunki w Szklarskiej są fantastyczne, działa wszystko, dominuje śnieg naturalny. Odnośnie czarnej Fis oficjalnie zamknięta ale spokojnie da się tam zjechać (zjechałem dwukrotnie a i sporo narciarzy się tam zapuszczało). Jest na niej mnóstwo naturalnego śniegu. Jedyne co martwi to w dolnej części Lolobrygidy po południu pojawiły się lekkie przetarcia ( jedno dość duże) ale tam jest już wypłaszczenie i spokojnie da się je ominąć. Jeżeli ktoś jeszcze w tym sezonie nie zaliczył 4,5 km czerwonej Lolobrygidy to warto się wybrać 🙂6 punktów
-
Marzec – i chyba już ostatni wypad na narty. Ciągnie mnie do Szklarskiej Poręby – to miejsce coś w sobie ma. Udało mi się wykroić wolny przedłużony weekend - myślę, że będzie pięknie. Dzisiaj pobudka przed świtem – 5.15 i o wschodzie słońca ruszamy w drogę spod Szczecina. Słoneczna pogoda towarzyszy nam cały czas, aż do wieczora. W południe jesteśmy na miejscu, w Białej Dolinie. Stąd też można wejść na narciarskie trasy biegowe w kierunku Jakuszyc i dalej, wgłąb Gór Izerskich. Idziemy najpierw trasą Dzielne Klapki – klap, klap, klap pod górę do nieczynnej kopalni kwarcu Stanisław, która jest najwyższym punktem w sieci tras narciarskich (1.024 m npm.) wokół Jakuszyc. Widać stąd Szrenicę jak na dłoni, a do tego – o dziwo – dzisiaj wyjątkowo tutaj nie wieje. Śnieg jest zmrożony, w wielu miejscach jest lód w torach. Szybko, nawet bardzo. Potem zjazd na Rozdroże pod Cichą Równią i dalej trasą przez Jelenią Łąkę do Stacji Turystycznej Orle, gdzie zatrzymaliśmy się na pyszny barszcz ukraiński, ugotowany przez pracujące tam panie Ukrainki. A na powrót – cóż, stwierdziłam, że wreszcie trzeba się zmierzyć z „mitycznym” Samolotem, z najstromszym i długim (blisko 3 km) podbiegiem w Izerach. Lot takim samolotem, w takie popołudnie – pięknie było, długa prosta w górę, a potem parę niezłych wiraży w dół. Sama sobie pilotem, kontrolerem lotu i stewardessą … A na deser trasa Czarny Kamień – doliną Kamiennej, wzdłuż linii kolejowej. Darek mnie goni, bo późno, więc zdjęć nie ma wiele. Końcówka pod górkę od Wiciarki już przy świetle księżyca. Było magicznie. 23 km i blisko 500 m przewyższenia na rozruch.5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
Szrenica Nie mogło zabraknąć dnia na Szrenicy. Tuż po 8.30 parking już zapełniał się w błyskawicznym tempie. 30 zł za postój w parkomacie – dużo. Za to skipass całodniowy za 121 zł to – w porównaniu z okolicznymi ośrodkami (Świeradów, Harrachov) – dobry deal. Szczególnie w taki dzień jak dziś. Pogoda jak drut – zimno i słonecznie i praktycznie wszystkie trasy otwarte. Rano jednak mocno wiało i nie działała górna część ośrodka – druga sekcja krzesła na Szrenicę oraz orczyk Świąteczny Kamień. Na górnej stacji Karkonosza wicher wywiewa wierzchnią warstwę śniegu. Sporo ludzi wjeżdża na górę, ale wiele osób transferuje się łącznikiem na Halę Szrenicką. Nie podobał mi się rok temu łącznik – długi, płaski i powrót pod górkę – więc zostajemy przy Karkonoszu i piłujemy na zmianę Lolobrygidę i Śnieżynkę. Trasy – beton – szybko, równo, zimno, miejscami płaty lodu. Trasy trzymały się do końca dnia – mimo dużej frekwencji i plusowych temperatur. Na Loli, w dolnej połowie liczne przetarcia – wystaje trawa, ziemia, w jednym miejscu dziura (oznaczona). Niektóre ubytki zagrodzone siatką, inne nie. Trzeba uważać i – jeśli planujecie tu jeszcze tej wiosny pojeździć – pośpieszyć się, bo moim zdaniem jej dni są policzone. Na Śnieżynce śniegu dużo więcej, jeszcze poleży. Po jedenastej wiatr trochę zelżał i włączyli górną sekcję na Szrenicę oraz Świąteczny Kamień. Na trasie jednak przewiany śnieg i lodowe połacie, więc wróciłam na wspomniane dwie czerwone. Jadę sobie Wyciągiem też Spalone kalorie uzupełniliśmy w Żywieckim Szałasie przy dolnej stacji – placek po góralsku 10/10. I tak do 16.00, do zamknięcia wyciągów. Absolutnie genialna góra, świetne długie trasy (3,5 i 4,5 km) i wciąż po macoszemu traktowana infrastruktura. Tym niemniej dzień bardzo udany – chyba przez cały sezon nie wyjeździłam się tak dobrze jak dzisiaj. Strava pokazała mi 91 km.4 punkty
-
Dzisiaj wreszcie jakaś tura - na Szpiglasową Przełęcz, z zamiarem zjazdu do Dolinki Za Mnichem jak warunki pozwolą. W sumie pozwoliły, bo mimo słońca było stabilnie, ale liczyłem, że będzie lepiej - w cieniu było mroźnie, poniżej -10°C, ale jednak za mało na operujące słońce, bywało pod +15°C. Więc jednak zjazd do D5S w przyzwoitym puchu. Tura na lekko, lekkie buty i narty (chyba od 3 lat nie jeździłem w PDG - wymagające 😁), ale się dociążyłem plecakiem: ABS, ABC, żelastwo (harszle, raki), z nartami na plecaku było chyba z 15kg. Muszę coś poodciązać. Dzięki dla chyba @surfing za supertip - różne podpórki na długim trawersie. Kiedyś idąc granią Tatr nabawiłem się tak skurczu w jednej nodze i musiałem się spiechurzyć. A z niską podpórką do stoku - idealnie. Ostatnie zdjęcie Koziego Wierchu - nikt nie zjeżdżał po wielkim depozycie wystawionym na promienie słoneczne, ludzie tylko wchodzili grzędą - nie dziwię się.4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Żyleta totalna, przygotowana jak na PS, tylko wymagająca umiejętności I ostrego sprzętu. Dwa razy w tym sezonie byłem I strasznie szybki, cholernie równy beton.... Naprawdę pierwszy raz widzę Golgote w takim stanie 😉Wcześniej, gdy opierała się na naturze była zdecydowanie łatwiejsza bo teraz jazda tylko na krawędziach.... Jest mega zajebista, cholera zupełnie jak bym opisywał piękna kobiete 🤣2 punkty
-
Poszłam spać z kurami, więc nie zauważyłam rady. Pojechałam na Sihelne (nie dalej, po południu robota...). Było pusto, a warunki idealne , Pewnie każde wyjście było dobre. Jeśli chodzi o Covid, Słowacy niczego nie sprawdzają, ale co do zmian w przepisach, nie wiem - jestem zaszczepiona 3 razy i zaejestrowałam się na wjazd, więc nie miałam potrzeby się dowiadywać2 punkty
-
Coś zaoszczędziłem tym bardziej że moje panie zażyczyły sobie jutro z rana jazdę na Jaworzynie,co mnie specjalnie nie smuci 😉.No jedynie te ranne wstawanie...2 punkty
-
Moje obawy, że to tylko jedna góra okazały się słuszne. Pomimo dużej ilości tras i wyciągów wszystko jednak kumulowało się na szcycie, gzie pojawiały się tłumy ludzi. Same trasy niezłe, nawet te niebieskie - niektóre nazwałbym nawet ciemnoniebieskimi, czerwone normalne i czarne bardziej lub mniej wymagające. Trochę przesadzę, ale Kronplatz to taka większa Czarna Góra - dobra na pierwszy kontakt z Alpami. Cieszyła nas pogoda - była wspaniała, duża ilość różnych schronisk, bufetów i restauracji uprzyjemniała nam pobyt na stokach. Nie jeździliśmy do Drei Zinenn czy na Sella Rondę choć to blisko, po prostu nie chciało nam się. Żegnamy w tym sezonie Alpy. Następne nasze wyjazdy będą w bardziej atrakcyjne, znane nam kierunki, np.: Chamonix - pięć super stacji narciarskich, Breuil Cervinia/Zermatt, Jungfrau Ski Region czy też najbliżej czyli tyrolskie, austriackie lodowce2 punkty
-
Niedzielne Tatry ponownie w Dolinie Staroleśnej , słońce bezwietrznie i parę centymetrów puchu po sobotnim opadzie , wybór celu skiturowego padł na Pośrednią przełęcz oraz Żółtą ławkę ( linie S i T wg Miro Peto). Mi szczególnie przypadł zjazd z pośredniej przełęczy opisany przez Mira jako jedna z najdłuższych żlebowych lini ( zjazd Królewskim żlebem ma chyba większy spadek ) sam żleb przepiękny do zjazdu i towarzyszące mu pionowe ściany . Po zjeździe na doliny zostało trochę czas więc udałem się na Żółtą ławkę początek zjazdu ma minimalnie większe nachlenie niż poprzedni żleb natomiast potem teren dość szybko łagodnieje i wyjeżdża się na szerokie pola śnieżne , z Żółtej ławki można zjechać też do Terinki. W obu miejscach byłem pierwszy raz ale pierwszy zjazd był najbardziej udany w tym roku. 1 zdj Zjazd z Pośredniej przełęczy 2 zdj widok na 5 stawów Spiskich 3 zdj widok na 5 stawów Spiskich ale z Żółtej ławki 4 zdj możliwość zjazdu z Żółtej ławki do Terinki 5 zdj zjazd z Żółtej ławki do doliny Staroleśnej http://miropeto.sk/skialp-sprievodca/velka-studena/ProstrednyHrot_02_v1.3.jpg2 punkty
-
2 punkty
-
Dzisiaj jeździliśmy z żoną od 8,30 do 11,00 ( musieliśmy dzisiaj odwiedzić Jelenią Górę) gdzieś się mijaliśmy Halę też zaliczyliśmy na kilka zjazdów było rzeczywiście bardzo twardo ale moje X9 trzymały super. Na Hale można dojechać zjazdem poniżej górnej stacji orczyka Świąteczny Kamień i wtedy nie trzeba się pchać . Popołudniu byliśmy na Jakuszycach zaliczyliśmy parę kilometrów warunki takie same jak na Szrenicy bardzo twardo zmrożone tory na biegówkach to gorzej bo kopie na podbiegach. Jutro powtórka rano Szrenica popołudniu Jakuszyce1 punkt
-
Niedziela i poniedziałek to dni deszczowe. W niedzielę jedziemy zwiedzać pozostałości obiektów zbudowanych na zimowe igrzyska olimpijskie w 1984 roku w Sarajewie. Zwiedzamy też piękne Sarajewo. Wydaje mi się, że Malo Polje to jedyne miejsce w całej Bośni, gdzie do dzisiaj utrzymuje się (bardzo niewielki) odcinek dla narciarzy biegowych. Sarajewo: Obowiązkowe cevapcici na Bascarsiji (sarajewskie stare miasto) W poniedziałek moi koledzy w deszczowo-wietrznej aurze wychodzą w góry - ja odsypiam. Szybko wracają, tego dnia pogoda jest kiepska. Wieczorem, jesteśmy częstowani wyśmienitym domowym kajmakiem, przez właściciela naszego noclegu.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Lubię te "dziwne" trasy: Blog o ekonomii, sporcie, fantastyce i obyczajach: Pewnie nigdy tam nie jeździliście. Relacja ze szczawnickiej Palenicy (ekonomiaplussport.blogspot.com)1 punkt
-
Słowacy już jakiś czas temu znieśli "paszporty Polsatu", więc trud (chyba, bo informacje medialne nie zawsze się sprawdzają) niepotrzebny.1 punkt
-
1 punkt
-
Super. Szkoda, ze już koniec. Doceniam, ze mam z Wrocka dwie godzinki. Pamietam jak w 2019 kończyłem w maju skiturowo. Zreszta kilka razy;-) Na samolot wybrałem się już kiedyś nie pamietam czy zjazdowe czy skitury;-) przynajmniej trochę się jedzie, na biegówkach może być znacznie trudniej. PS gdzie mieszkacie w tej Białej Dolinie? Może kiedyś w Izerce warto zamieszkać?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
8.00 pod kasą to "must have". Patrząc na pogodę to później gwarantowany korek od ronda w Buczkowicach @Maria1 punkt
-
Zapomniałem wspomnieć, kanapa przy 6 również nie działała. No dziady, ale Jaworzyna w takim wydaniu jak dziś z dobrymi warunkami, bez kolejek i czynne wszystkie trasy i nic więcej nie potrzeba1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dziś na Jaworzynie w Krynicy. Warun petarda. Cały dzień słońce oraz temp na minusie (-7 na górze, -1 na dole). W nocy było -15 więc trasy bardzo dobrze trzymały. Jedynie 4 w słońcu lekko puściła. Czynne wszystkie trasy, jedynie 4 lekko zwężona. Jazda od 9 do 17 bez żadnych kolejek w bardzo dobrych warunkach. Niestety też minusy, od przyszłego tygodnia zamykają trasy 2a, 4. Być może będą otwarte na weekendy. Tatry widoczne z Jaworzyny1 punkt
-
1 punkt
-
@Mariaspokojnie jedz na Skrzyczne, zwłaszcza że FIS otwarta i orczyk na szczyt, do 11 będzie jazda bez kolejek. Zawody w SMR na trasie 2 na Małym Skrzyczne, raczej nie zakłócą ruchu na kanapach.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie musisz ostrzyć. Wystarczy jeśli będziesz jeździł wyłącznie po kopnym śniegu. W każdym razie unikaj twardych lub rozjeżdżonych stoków 😁1 punkt
-
Początkujący czy nie, narty mają być naostrzone i nasmarowane, kropka. Swoją drogą sam w tym sezonie przypadkowo trafiłem na niezłego magika od serwisu i do tej pory nie mogę wyjść z podziwu jaka kosmiczna jest różnica w jeździe w momencie kiedy narty są naprawdę porządnie naostrzone przez fachowca, a nie po prostu przeciągnięte po maszynie "na sztukę".1 punkt
-
1 punkt
-
Chciałbym osobiście "łba" który poleca nie serwisować sprzętu :). Co do twojego pytania. To narty do serwisu i ew. po zwrot kasy o tego "łba". Gdyby pracownik serwisu po obejrzeniu nart stwierdził by "panie kto panu to tak s.perdolił". Krok drugi to wynajęcie instruktora i rozpoczęcie nauki.1 punkt
-
1 punkt
-
Dziś łatwy profil, w końcu jestem zadowolony ze swoich mini fok. Trasa: Borowice Cmentarz, pod górę , potem lekki zjazd na drogę Chomontową, skrót na Kotki dalej niebieskim na Strzechę Akademicką do Lucni Bouda i w prawo po tyczkach na Odrodzenie , zjazd i asfaltem(śnieg) do Cmentarzyka , w sumie z postojami niecałe 4h/ 20 km https://connect.garmin.com/modern/activity/8426195549 Całość bez żadnych przepinek (ściągnąłem foki dopiero na Karkonoskiej bo stamtąd do auta już tylko w dół)_ foczki spisały się prawie na medal, a zdziwienie narciarzy biegowych w kilku miejscach z nartami na plecach, ich miny jak ktoś ich wyprzedzał na ''pancernych nartach'' na odcinku od Luci Bouda do Odrodzenia.... fajne uczucie. Na minus to temperatura- od Chomontowej przez ca 1km w lesie trochę za ciepło, mokry śnieg przyklejał się do nart/fok. Kilka foto poniżej , reszta tu https://ibb.co/album/SQ2xNx1 punkt







