Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
28.03.2022 - 28.03.2022
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 28.03.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
Szczyrk w tym roku zaskakuje. Nie jestem szczyrkomaniakiem. Powiedziałbym nawet, że bardzo mi do tego daleko, no ale w tym sezonie nie sposób nie docenić i nawet ja zdecydowałem się podjechać tam drugi raz. Nie będę przynudzał, bo SON jest na tym forum opisany w każdym cm. Byłem wczoraj. Pogoda zapowiadała się typowo wiosenna i taka też była. Spodziewałem się miękkich stoków od rana, a tymczasem szok. Byliśmy na otwarciu i przywitał nas totalny beton. Nawet nie beton, ale tarka, bo stoki były wygłaskane przez ratraki. Co więcej, takie warunki trzymały naprawdę długo. Rozmiękło na dobre dopiero po 12 i wtedy było już typowo wiosennie. Drugi szok to frekwencja. Oczywiście ludzi w całym ośrodku całkiem sporo, ale jak na niedzielę i pełną lampę jednak luzy. Parking na Solisku nie wypełnił się choćby w połowie. Jazda wszędzie na bieżąco, zdarzało się często, że jechaliśmy z córą na krześle i w gondoli sami. Muld nie stwierdziłem nigdzie do 14, warunki wszędzie co najmniej dobre. Najsłabiej wzdłuż talerzyka na Małym i w niektórych miejscach między Halą a Soliskiem. Na Pośrednim warunki rewelacyjne, w COS też dobrze. Tak więc jeśli ktoś ma czas niech jedzie i korzysta. Co prawda dzisiaj wyłączyli niebieską kanapę, ale w sumie im się nie dziwię, bo na tygodniu na pewno będzie pusto. W przyszły weekend patrząc na prognozy, będzie się można wyjeździć jak dzik. Może znowu skorzystam.11 punktów
-
Dziś drugi dzień na Szrenicy. W nocy była mżawka, później przymrozek i rano na trasach bardzo twardo. Ale słońce zrobiło swoje i po godzinie już zrobiło się świetnie. Ludzi minimalna ilość, piękna pogoda, fajny śnieg i dobra góra. Hala jak zwykle kultowa, jazda między choinkami wymiata jak zawsze. Za tydzień kończą sezon ale ma jeszcze śnieżyć.11 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
Wisła Ustroń 27.03.2022 zakończenie sezonu. Aż żal że to już koniec, wszędzie warunki super, na skiturach pochodzimy jeszcze z dwa tygodnie, podejście na Czantorię to 1606 m długości i 463 m różnicy poziomów. Dobry sezon w Wiśle i Ustroniu, a najwięcej z sezonówki to pewnie skorzystał @marcinn, liczyłeś ile razy jeździłeś na Czantorii ? Poniwiec Stok Wisła Jawornik Soszów Nowa Osada Stożek Na koniec lodowa królowa Czantoria, wczoraj tak w nocy zamarzła że narciarzy wpuszczono na trasy dopiero po 11:00 Mapa https://pl.mapy.cz/s/pafugohuma7 punktów
-
Czwartek krzoki na grzbiecie Spiskiej Magury. Od Strednicy po Razceste pod Bukovinou ze zjazdem do Bachledowej i powrotem na grzbiet. Przy powrocie zjazd do Strachan Ski. Twardo, warunki dobre, widoki na dwie strony. Wyszło ze 24 km. Bez zadyszki, co cieszy. Narty do niesienia tak ze 400 metrów. Zapomniany klasyk. od Bachledowej lazłła za mną Berta. Suport był Pozdrawiam mirekn7 punktów
-
6 punktów
-
Strednica ostatni dzień sezonu 21/22. Puścili na sobotę i niedzielę. W sobotę kręciło jeszcze krzesło. Ludzi bardzo, bardzo mało. Atmosfera prawdziwie rodzinna. Karnety - bardzo mocno ulgowe W Zdiarze kręciła jeszcze Monkowa i Bachledowa. Mam sentyment do tego ośrodka bo w 1998 był to pierwszy "zagraniczny" wyjazd mojej Córy. Pozdrawiam całą ekipę ze Strednicy. ps. tura po okolicy też była. Pozdrawiam mirekn6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Dzisiaj nienarciarskie odwiedziny Rytra i Kokuszki koło Piwnicznej. W Rytrze od biedy mogli by jeździć w ten weekend gdyby rozgarnęli śnieg na lekkie przetarcia oraz na sam dół gdzie go wytopiło. W Kokuszce barany / owce przejęły już stok. Z terenów rekreacyjnych w Piwnicznej za to świetnie widać niespełniony sen... Kicarz.5 punktów
-
5 punktów
-
Moja informacja już się nie przyda, Szwajcaria Bałtowska zakończyła dziś sezon 2021-2022. Czynny był tylko wyciag krzesełkowy. Trasa mocno wytopiona, szczególnie w górnej części. Załączam kilka fotek z dzisiejszego nartowania na nartach szutrowkach. Wczoraj je podostrzylem, nasmarowałem zakupiona w Krynicy Zdroju parafiną do okładów chorego ciala. W tej kaszy poślizg miały, a jakże!5 punktów
-
@mirekn a ja bym się przeszedł Velką Studeną Doliną. Ale na coś łatwego, niekoniecznie Zawracik. Dzisiaj zjazdy z Lipowskiej na stronę Żabnicy. Pierwszy fanjny, drugi po 15 już słaby. I na dodatek trafiłem na jakąś stromą przecinkę z kamieniami na koniec. Jeszcze parę urywków ze schroniska na Hali Lipowskiej 😉 20220327_200430.mp44 punkty
-
4 punkty
-
Nigdy nie krytykowałem za bardzo TMR w Szczyrku. Po tych wszystkich, wielkich i szybkich jak na PL, inwestycjach dawałem im 3-4 lata żeby okrzepli i nauczyli się tym zarządzać. Ten czas upłynął w zeszłym roku, no ale ubiegły sezon był postawiony na głowie. W tym roku w mojej opinii test zaliczyli. Wiadomo, można się czepiać o Bieńkulę i inne drobne rzeczy, ale poza tym naprawdę jest dobrze. Szczególnie w marcu, bo przecież wiadomo, że żeby jeździć tam w ferie, czy zimowe weekendy to trzeba być masochistą. Nie raz stawiałem Białkę jako wzór poważnego podejścia do klienta. A jak jest w tym roku? W ubiegłym tygodniu Białka działała z oficjalnie wyłączoną Kaniówką i Banią oraz z zepsutą Pasieką. To wszystko za większe pieniądze niż hulający na full Szczyrk. W tym roku w marcu SON jest po prostu w Polsce poza konkurencją.3 punkty
-
pewnie jesteś młodym człowiekiem, no i super. Marzec , kwiecień i początek maja to najlepsze narty w Polsce. Gdybyś był chociaż raz w w marcu albo np. w ostani łykend w Tatrach to prawdopodobnie zmieniłyby ci się horyzonty :). Lubisz narciarstwo dla wyciągów i innej infrasrutury? Wyciąg w goryczkowej to polska myśl techniczna, pracuje od 1969 roku (53 lata). Oczywiście że już dawno skansen ale na chodzie. Jak któryś z kolorowych doppelmayerków współczesnych dowiezie cię na góre w 2070 roku to pogadamy Spokojnie będzie zmieniony. Kwiecień potrafi być najlepszym miesiącem, spróbuj się wybrać "na pogodę", wal komerchę, podejdź z buta na goryczkową, wejdź na szczyt, popatrz dookoła. Możliwe że już zawsze będziesz wracał3 punkty
-
1. Stroma od przełamania. 2. Średnio długa. Bardzo fajna. "Bo trasy wzdłuż talerzyków wyglądają na takie dla początkujących." - tak jest, oprócz dołu pierwszej gdzie zjeżdżasz do doliny, ale to jedna mini mini ścianka. Do nauki idealne miejsce i dobrze przygotowane.3 punkty
-
Dziś znowu Jaworzyna,ale w innych klimatach pod nogą niż wczoraj.W nocy padał deszcz ,potem przymarzło i zrobiła się szklanka sztruksowa,która była sporym wyzwaniem dla większości jeźdźców.Na trasie 5 trzymała aż do południa,na reszcie szybko zmiękła.Trochę ogrodzonych przetarć,ale nie było źle,ludzi minimalna ilość,zawody GOPRU na piątce,ale tylko do 11.Ostatni tydzień jazdy...3 punkty
-
Byłem 28 lutego w Donovaly(zimno, wietrznie i trasy dość mocno już zmęczone, ale przyjechałem około 10-11) i 1 marca na Chopoku, pełna lampa, ludzi mało, po przebiciu się od strony Krupowa gondolami (tutaj max 5 min) na szczyt nie czekałem dłużej niż 1-2 min , ehranicy ani paszportu covidowego nigdzie nikt nie sprawdzał, zona jeździłem 2 marca i tak samo3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Proszę o czytanie z .... Wydaje nam się, że był to pierwszy "polski" start w czymś innym niż podwórkowe - bardzo sympatyczne nie tylko bo jedyne - ściganie. Jeżeli jednak 15 latka (wg. FIS 14 latka) coś tam ogarnia z wielkimi facetami i nawet "sztab" objechała to "sztab szkoleniowy" musi ruszyć w świat ciągnąc za sobą nieszczęsne dziewczę (dalsza część inspirowana komentarzem @marionen). Sztab szkoleniowy zawsze wie. Czasami wie, a czasami wie, że nie wie. Próbujemy celować w drugą grupę. Sztab szkoleniowy to pojęcie szerokie. Na wyścigach konnych mawiają, że koń robi trenera. Do przemyślenia w ciepłe, letnie wieczory. Koń może tez robić trenera w konia. Sztab szkoleniowy, w szerokości niezmierzonej (czyż rosołek Babci nie czyni cudów a więc i sama Babcia jest w Sztabie?) uznał, że pora wyjść poza podwórko i dostać w.....ol . Tak, żeby się czegoś nauczyć, masochistycznie i edukacyjnie. No to jedziemy. Na miejsce docieramy w środę wieczorem. W czwartek na dolnej stacji instruktor proponuje sobotnie szkolenie dla dzieci w ramach telemarkowego festiwalu. Grzecznie przepraszamy, w sobotę mamy trening. W czwartek na stok zawodów docieramy zbyt późno - po wjeździe na górę skusiła nas druga strona doliny. Sztab szkoleniowy poległ. Na piątek szykujemy kilka kombinacji smarowania widząc, że pogoda utrzyma się do niedzieli. Dwa żółte, różowy, pasta do zębów i olejek do opalania a wszystko z manufaktury w Zakopanem. I bez product placement - POLECAMY! Kto poszuka, ten znajdzie. W piątek atakujemy górę od strony niemieckiej z zamiarem szybkiego dotarcia na stok zawodów i utykamy na nieczynnych pośrednich delektując się w zamian (jeszcze) dobrym stanem tras do dna doliny. Znów sztab nie ogarnął. Docieramy zbyt późno, żeby cokolwiek poza szpanowaniem na ściance miało sens. Kolega instruktor sam zaczepił, żeby jego grupie coś pokazać. Szkolenia dla dzieci już nie proponował. W sobotę pierwszy raz widzimy gumoludki z zepsutym wiązaniem - klękają tak jak Zawodniczka więc jest dobrze, trafiliśmy na czas. Trochę ściemniamy - Zawodniczka niech nie odkrywa kart a my popatrzymy. W tyle głowy szykujemy worek na kompleksy i ściereczkę do wycierania pomyj. Na pierwszy rzut oka nie jest źle. To znaczy Sztab znów dobrze kombinuje ze smarowaniem a Zawodniczka mało psuje. Na gorąco - okolice pudła, może się zmieści na fotce. W niedzielę sztab szaleje z porażkami. Helga każe wynosić się z pensjonatu bo jednak zamknie, trzeba się cofnąć po zostawione narty, bufor czasu wyczerpany, sztab walczy o zero nerwów Zawodniczki. Bus zupełnie nie pasuje do rozmiaru parkingu a drobnych na bilet brak. Sztab wdraża plan F. Zawodniczka jedzie się rozgrzać i czekać na oglądanie a Sztab przenosi busa na plecach w dziurę i żebrze o drobne śpiewając piosenki ludowe. Na oglądaniu trasy zagadka o co chodzi z rondem, źle postawiony przelot przemilczeliśmy, może tak tu mają. Trasa pięknie twarda - "zakopiańskie" smarowanie pojedzie, sztab to wie, pomimo różowego! Oby Zawodniczka ogarnęła, bo jakoś tak nadmiernie gadatliwa się robi, jogę uprawia w nartach, tupie dziwnie i wspomina, że wraca na chwilę na kwaterę bo zostawiła włączone żelazko choć to sztab smaruje. Jedzie przed wypatrzoną na treningu konkurencją i to z perspektywy stojącego na starcie robi robotę. Koleżanki muszą zaatakować, wychodzi im średnio. Sztab ma zdania podzielone - robią krawędzie na okrągło? dziko ustawiają się na dość płaskim bez oparcia? te plecy to jednak może po naszemu lepiej? Spora dawka kolejnych znaków zapytania. W drugi przejazd wchodzimy z większym luzem (bzdura) i hasłem "oby nie spiep..." (plus lekka palpitacja i stan przedzawałowy). Niemcy wyników nie wieszają, nie ma fanclubów i nawiedzonych rodziców. Sztab z godnością udaje, że wynik nie jest istotny i znika do knajpy. Iskierkę nadziei dają żartobliwe przeprosiny, że nie przygotowano polskiego hymnu i rzucane z sympatią (to sztuka) gratulacje. Sztab udaje, że nie rozumie, tak na wszelki wypadek jakby wkręcali. Oddać honor należy - rywalki jadąc poza rywalizacją w drugim przejeździe dołożyły, mało ale dołożyły. "Sztab szkoleniowy" co nie wiedział już wie, że nie wie i teraz na spokojnie pomyśli jak się dowiedzieć i kogo zaprosić do wspólnej zabawy ze sztabem. Kuleje bieganie - brzmi ciekawie bo nogi ok, tylko technika i ręce nie podają jak powinny. Wiemy też już jak sprawić, aby ekipa U16 miała kontakt z dobrym ściganiem jeżdżąc na treningi i w roli przedzjeżdżacza na WC/FIS. Wiemy, że skistopy są passe (to w sumie wiedzieliśmy wcześniej), że klamrę ski/walk warto okleić, że kijki nordic w kilku rozmiarach, że FIS planuje wpuścić U16 jako kategorię do FIS Race, że w rozkładzie treningów warto ... i jeszcze kilka rzeczy. Wiemy, że jadąc do Niemiec mało wiedzieliśmy a teraz wiemy, że nie wiemy dużo więcej i o to chodziło. Jedno jest pewne - w smarach musi być różowy choć trochę, bo Zawodniczka różowy lubi a przecież to ona się męczy a nie sztab. M.2 punkty
-
Wisła Nowa Osada czynna. Nowe ceny karnetów, 4-godzinny 70 zł Soszów: https://www.soszow.pl/ 29 – 31 marca 2022 nieczynne; 1 – 3 kwietnia 2022 od 7.30 do 15.002 punkty
-
Na Szczawiny wyjezdza się raz na dzien (max, bo czasem to raz na sezon). 10 minut chyba nikogo nie zbawi2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Byłem dziś na Szrenicy, hala się trzyma, mimo wysokich temperatur. Cały dzień lampa. Na Śnieżynce bardzo miękko, to samo na Puchatku. Góra od Kamienia do górnej stacji Karkonosza bardzo fajna. Pod wieczór mżawka, zobaczymy co przyniesie poranek, prognozy póki co optymistyczne, nad ranem mają być lekiem minusy na górze. Z tego co wiem ośrodek działa do przyszłego weekendu, ma tam jeszcze śnieg sypnąć więc może być ciekawie.2 punkty
-
2 punkty
-
Emocje po wyjeździe opadły, udało się ogarnąć trochę multimediów. Gdyby ktoś był ciekaw jak wyglądają trasy w Zillertal w marcu, zapraszam na mój kanał - sama jazda bez publicystyki. Jak ktoś zostawi subika to będzie miło, z każdego wyjazdu będę coś dorzucał. https://www.youtube.com/channel/UCCTz7vxgIIy3gTjRSoDGnhQ1 punkt
-
Kurde, zawsze jak jadę do Bachledovej czy Łomnicy, kusi mnie żeby tam wstąpić. Szczególnie fajnie, z poziomu drogi, wygląda trasa wzdłuż krzesła. Faktycznie jest stroma i całkiem długa? Bo trasy wzdłuż talerzyków wyglądają na takie dla początkujących.1 punkt
-
To prawda jest przyjemna tylko bardzo wąska. Traktuje sie ją jako zjazd na koniec dnia a i to w wyjątkowych sytuacjach. Niestety nie ma tam nasniezania i musza byc bardzo dobre warunki aby byla przejezdna co zdazyło sie... nie pamietam kiedy. Duzo bezpieczniej jest wracac przez Buczynke.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kryteria nadawania koloru trasie są takie jak dany ośrodek przyjmie, czyli bardzo różne. W wielu ośrodkach takie trasy jak Palenica, Golgota czy górna Kaskada były by czarne.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Mniej strome niż to co jeździłaś, ale gorzej przygotowane to pewne. https://podroze.onet.pl/narty/najtrudniejsze-trasy-w-polsce/svrqsjr1 punkt
-
1 punkt
-
Na południowych wystawach oczywiście już są. W niedzielę miałem w planie Lodową Kopę( 2602) ale od lodowej przełęczy ze śniegiem było licho więc skoczyło się na Lodowej przełęczy i czerwonej ławce . W cieniu jeszcze można było trafić na puch , a na południowych wystawach poniżej 2100m już cudowne firny . Zdj 1 Widok na czerwoną ławkę lodową przełęcz zdj 2 Z lodowej przełęczy widok na Pośrednią Grań zdj 3 z Czerwonej ławki widok na Łomnicę Durny oraz lewej skiturowo popularne Baranie Rogi zdj 4 Firny z zjeździe z Czerwonej Ławki1 punkt
-
1 punkt
-
Piękna relacja! Hochzillertal to moje ulubione miejsce w dolinie. Do tego stopnia, że ekipa wysadzała mnie w Kaltenbach, a oni jechali albo do Mayrhofen albo na Hinterux. Uwielbiam ten ośrodek. A na koniec dnia rozjechany, z pół metrowymi odsypami Eberharter, a na dole w nagrodę piwo i +15C. Miałeś okazję zjechać do dolnej stacji w Kaltenbach? Czy część od stacji pośredniej jest zamknięta?1 punkt
-
Na sam koniec, Hochzillertal raz jeszcze. Tym razem bez sprawdzania każdej z tras - po prostu jazda tylko na tych ulubionych, obsługiwanych przez szybkie krzesła - bez żadnych gondol, bo nie lubię odpinać nart + moje twarde buty są wygodne do jazdy, a nie do stania w nich bez nart 😇. Była za to szybka jazda po czerwonych i czarnych trasach, rano często nietkniętych przez nikogo. Z tyłu głowy była perspektywa 10 godzin w aucie po nartach, więc z jednej strony chciało się wycisnąć jak najwięcej z ostatniego dnia, a z drugiej człowiek nie chciał się zaorać. Ośrodek już opisywałem, więc prócz garści zdjęć na końcu posta pora podsumować cały pobyt w dolinie Ziller. Po nartach szybkie tankowanie w „świetnej cenie” 2,10e za diesla i w niecałe 10 godzin docieram do Łodzi. Jazda przez St. Johann, Lofer i pod Salzburgiem wjazd na autostradę - polecam ten wariant, omija się częste korki pod Kufstein. Moim zdaniem wszystkie ośrodki są świetne, w marcową pogodę ze sporą frekwencją (tuż po zniesieniu obostrzeń) uszeregowałbym to tak: 1. Hintertux (tylko przy pełnej lampie) 1. Hochzillertal (świetne trasy, szybkie wyciągi, fajne połączenie z Hochfugen) 3. Mayrhofen - Penken - Rastkogel - Eggalm (tutaj świetnie, jednak kolej Penkenbahn z Mayrhofen generuje spory ruch i dla spokoju radziłbym omijać rejon Harakiri) 4. Zillertal Arena (trasy nad Zell am Ziller oraz nad Gerlospass są super - ale to co pomiędzy na przyszłość będę omijał szerokim łukiem) - szkoda czasu i nerwów na te dojazdówki i przejazdy wyciągami. Dziękuję wszystkim czytającym za fajny feedback i do następnego, forumowicze! 🙂1 punkt
-
1 punkt







