Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
09.11.2022 - 09.11.2022
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.11.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
Od trzech dni jestem na Stubaiu. Zacznę od pogody, bo to jest proste: słonecznie, w czasie dnia temperatura na lodowcu kręci się w okolicy zera, bardzo dobra widoczność. Tylko dzisiaj po godzinie 14:00 pojawiły się drobne podmuchy. Otwartych tylko 6 tras: przy orczyku przy górnej stacji Eisgrat, potem na lewo koło snowparku, niebieski zjazd do krzesełka Wildspitz, poza tym czerwona wzdłuż podwójnego orczyka i niebieska do Gamsgarten. Chodzi 12 wyciągów. Ludzi nie jest wcale dużo, ale stłoczenie ich do tego, co jest otwarte powoduje ścisk. Ścisk jest na otwartych trasach i ścisk jest na polach, powiedzmy tyczkowych. Dochodzi do absurdalnych sytuacji, gdzie koniec jednego giganta jest początkiem następnego i nie ma miejsca na odjazd. W czasie dnia czas oczekiwania na orczyku od góry Eisgrat (jedyny sposób ucieczki do okolic Daunferner) to około 15-20 minut. Warunki narciarskie bardzo dobre. Pod koniec dnia wyłażą płaty lodu na 7. i 9. Nie jest to najlepszy moment żeby sobie po porostu pojeździć, chyba że ma się wyjazd szkoleniowy, albo jedzie klub. Jest tłok na trasach ogólnodostępnych. Dorzucam kilka zdjęć. Na dzień dobry. Ludzi nie ma dużo, to stan parkingu około godz. 8.10 Lodowiec Oblegany orczyk Eisjoch Prognozy pogody mówią coś o opadach śniegu w połowie przyszłego tygodnia. Pozdrawiam Waldek8 punktów
-
Podobnie jak Mariusz wolę Hochkonig jak 4Berge. Co ciekawe oba ośrodki zagospodarowują cztery kolejne szczyty. Tyle tylko, że pierwsze pojedynczymi wyciągami a w 4Berge obudowane gdzie się da. Czyli ten drugi jest pewnie 3-4x większy. W Hochkonig jest zdecydowanie luźniej na trasach, a co, dla mnie, najważniejsze potencjał freeridowy jest wielokrotnie większy i bardzo ciekawy, także z mocno nieoczywistymi pomysłami. Trasowo ośrodek też jest interesujący. Jeśli zaś chodzi o 4Berge to chyba najlepsza jest część w Haus gdzie jest ciut luźniej i bardzo szerokie trasy na których można się rozpędzić. Poza tym nie wiem jak oni to robią ale nawet w bardzo ciepłych dniach jest tam twardo i relatywnie równo (choć przy dużym ruchu nie ma cudów). Patrząc na inne pobliskie ośrodki SkiAmade to jeszcze huśtawka Kleinarl - Flachauwinkl- Zauchensee jest znakomita. Ale nie jeździłem tam po połączeniu z Flachau i jeśli koszmarna czereda z tego ośrodka przeniosła się tam, to może już nie być fajnie. Jazda w Flachau jest traumatyczna, parę razy tam zajrzeliśmy i mam nadzieję, że nigdy więcej. Jest jeszcze parę mniejszych ośrodków (byłem we wszystkich z karnetu, poza tymi na orczykach) łącznie z Graukogel . Choć nie jestem pewien czy to ostatnie nie było już na SSSC. Całe SkiAmade jest położone nisko (poza, raczej freeridowym, Sport Gastein). To warto uwzględnić w planach bo może być różnie ze śniegiem. I tutaj Haus mimo bardzo niskiego położenia oferuje najdłuższy sezon, kiedyś jeździliśmy tam w październiku! To mistrzowie w naśnieżaniu i utrzymaniu tras.6 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Wyjaśniam Z właścicielem góry siedziałem w podstawówce w ławce, to tylko część wyrysowana, niestety, jemu się nie śpieszy, nie wiem czy jest tam już nowe MZP, ale stok będzie petarda, drzewa z Kanady, z Austrii firma wszystko obsiewała pianą z trawą, powiem tak, jak to kiedyś odpali to myślę że będzie to jeden z lepszych ośrodków w PL, najkrótsza trasa ma 1200 m, najdłuższa 4 km - tak, nie pomyliłem się, wiem bo tam bywam często, przyjaciel ma na szczycie 1 domek w którym robimy posiadówki, reszta góry (cała, nie 5/6 hektarów) należy do kolegi ze szkolnej ławki. Jak pół Węgierskiej Górki, Ciśca, Żabnicy, Cięciny. Taki lokalny krezus. pozdrawiam ps. Te 2 pierwsze wyrysowane (nie pełne) stoki to spokojnie na PE a nawet PŚ w SL i GS się nadają, a trawa jak na polu golfowym, w końcu ma 2000 owiec które te stoki obrabiają 😁 Tam cały czas coś się dzieje, są od paru lat etatowi jego pracownicy i non stop coś robią.3 punkty
-
No jest,jest,jest Mamy sezonowy na Czantorię za 700 stówek 👌 https://www.czantoria.net/pec-events/black-friday-2022/1669365000/3 punkty
-
Kolejne "inwestycje" w Żabnicy: Ośrodek ma tylko jedną, "drobną" wadę - nie istnieje. A może istnieje (w tajemnicy przed ekologami), tylko my o nim nic nie wiemy? W każdym razie, są gotowe przecinki pod 4 wyciągi, ok. 10 tras. Jeszcze trochę, a przebiją się (na lewo od mapki) do miejscowości Cisiec - tuż przy nowej ekspresówce S1.3 punkty
-
Włodarze ON-ów po prostu wprowadzą dodatkową atrakcje...jazda wieczorna z czołówkami....na dodatek wypożyczenie czołówek też będzie kosztowało... Cza se radzić ...powiedział gazda zawiązując buta dżdżownicą...3 punkty
-
Z doliny Gastein masz blisko do Dienten i na Hochkönig, zdecydowanie bliżej niż na 4 Berge. Schladming i okolice jakoś wybitnie mnie nie zachwyciły i - wbrew temu co pisał @Wujot - gdy trafiłam w lutym na cieplejsze dni, to twardo było tylko z rana, a potem kasza i muldy, natomiast ludzi rzeczywiście w opór.3 punkty
-
Jasne, że nie. Chochołów większy i nowszy. Ale prosty przykład z 31.08 (poniedziałek niemal już po wakacjach). Jedziemy z Kościeliska do Chochołowa. Jest godz. 10:00. W Chochołowie cały parking nabity, kolejka do kasy wychodzi daleko za drzwi wejściowe. No to jedziemy do Oravic. Tam, mimo święta narodowego Słowaków, przy kasie nikogo i zajętych może 1/3 leżaków. A termy same w sobie bardzo fajne, choć w Chochołowie czy Białce wypas jednak większy. To jest jak np. z Bachledovą i Białką. Jasne, że Białka ma więcej tras i nowsze wyciągi. Ale pojedziesz do Bachledovej i wyjeździsz się bez kolejek w komfortowych warunkach. A w Białce stoisz w kolejkach do kolejki i klniesz pod nosem (jak chcesz jeździć, a nie być na nartach). Tak więc Oravice polecam. Może poza drogą gastronomią.3 punkty
-
Zdarzało mi się jeździć na nartach i w Schladming i w Hochkoenig. Muszę przyznać, że przeważnie była to pierwsza połowa marca. Lokum zawsze w Maria Alm lub Schladming, osobiście klimat dla mnie lepszy to ta pierwsza miejscowość, kilkukrotnie mniejsza, a ja w takiej lepiej wypoczywam. Jeśli chodzi o tłok na trasach to moim zdaniem Hochkoenig dużo lepszy. W Schladming może nie było dużych kolejek do wyciągów, jednak na stokach uważam, że w Hochkoenig jest luźniej podczas zjazdów, a to dla mnie jest najważniejsze. Choć być może w tym sezonie narciarskim to nie będzie miało dużego znaczenia, na podstawie tego co się dzieje aktualnie na Hintertuxie, to ilość narciarzy jest kilkukrotnie mniejsza (i to bliżej dziesięciu jak dwóch) niż w ubiegłym sezonie, mimo że poprzedni był jeszcze covidowy. No ale to może się jeszcze zmienić z początkiem zimy. Widokowo w obu miejscówkach jest pięknie. Pod względem rozmieszczenia tras Hochkoenig przypomina mi trochę Livigno. Włoska miejscówka wygrywa tylko kuchnią i cenami. Schladming kojarzy mi się z plastikowymi krowami, biustonoszami i stringami, a Hochkoenig z królewskim tronem (tu dałbym remis). Łatwiej do miasta z tras wrócić w Schladming. W Hochkoenig trzeba uważać z powrotem bo można utknąć gdzieś pomiędzy (co mi się raz przytrafiło) Muhlbach, Dienten, Hinterthal, Hintermoos a Maria Alm (zwłaszcza z tych 2 pierwszych miejscowości). Hochkoenig bardzo dobry pod względem off piste, sporo dość łatwych linii (i bezpiecznych) dla narciarzy którzy chcą sprawdzić się poza trasami i rozpocząć przygodę z freeride. Dla mnie plus niewątpliwy Hochkoenig to jeszcze miejsce gdzie poznałem (dzięki Skionline) spore grono świetnych narciarzy, że wymienię kilku (kolejność przypadkowa) @JurekByd, @MarioJ, @Wujot, @Jachup, @kskuski, @fikol , z którymi wielokrotnie później miałem zaszczyt wspólnie spełniać narciarskie przygody na boiskach (narciarskich), off piste czy skiturach (o części z nich pisałem na forum). Zawsze było zajefajnie (w moim odczuciu). Trochę fot ( głównie @Annaa a w zasadzie chyba wszystkie) zrobionych gdzieś między Maria Alm a Muhlbach. Zdjęcia ze Schladming gdzieś chwilowo się zapodziały, może jeszcze dorzucę. Podsumowując, oba ośrodki polecam, jednak przyznaję, że nie jestem ekspertem w doradzaniu ON, ja potrafię się wyjeździć na nartach w takich miejscach jak Rzeczka, Andrzejówka czy Jugów... Pozdrawiam3 punkty
-
Cze Orczyk ma mój kumpel, Piotrek Słowik - ja stamtąd pochodzę, ale to inna górka i dzieli je Soła. Natomiast Gawełek kupił sporo działek po drugiej stronie tej góry - właśnie w stronę Ciśca. pozdrawiam ps. Po cichu liczę że to odpali kiedyś bo buduję nieopodal domek całoroczny😉2 punkty
-
Ściągnij. Możesz to zrobić sam. Narciarnie już masz (to pomieszczenie, gdzie trzymasz rowery). Kup Pan cyklinę, ostrzałkę do niej, szczotkę nylonową i taką z włosia końskiego. Stare żelazko wystarczy. Do tego pilniki, kątownik, ostrzałkę i jakiś diament (dla żony też jakiś możesz kupić, nie obrazi się, a jak dla żony to i dla córki też). Tu nawet nie chodzi o oszczędności na serwisie tylko o czas, narty robisz w maks. 15 minut, nie musisz nigdzie wozić, odbierać, umawiać terminów. Trochę czasu i się nauczysz. Coś, niecoś mogę pokazać, jak już przyjedziecie do tej Warszawy na koncert, miesiąc wcześniej😉.2 punkty
-
2 punkty
-
Kojarzę taką jazdę, aczkolwiek nie z czołówkami, ale z pochodniami . To dopiero będzie czad ...2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Szkoda z tym noclegiem... Bo wszystkie trzy systemy "Gastein" są relatywnie słabe. W tych dolnych sporo nudnych przejazdówek, dużo luda, ja tam nie znalazłem prawie niczego (czyli jednej epickiej trasy) ciekawego. Za to Sportgastein jest ośrodkiem frirajdowym, ale raczej nie przytrasowo (dość nudno). Tylko albo zjazd do szosy i powrót skibusem (super trasa), albo jako punkt wyjścia pod skitury (czy tam freetour) na przykład w stronę Molka (Baumbachspitze). Zwrócę Twoją uwagę na Radstadt - mały, pusty ośrodek z pięknymi trasami (co ich nie ma w Gasteinach). Warto zajrzeć nawet na pół dnia (bo to przecież blisko innych ON) I jak już napisała @tanova "obowiązkowo" Hochkonig. Tam można zaś przeżyć pierwsze przygody guasioffpistowe bo skibusem jedzie się z Muhlbach na Hochkeil (tak o 15:00, dojazd kwadrans), zalicza trzy orczyki (zawsze był tam najlepszy śnieg). A później, po 16:00 zjazd 8 km do... Bishofshofen (najlepiej umówić się pod skocznią). Prawdę powiedziawszy trasa jest ratrakowana, łatwa i trochę nudna. Ale z epickimi widokami, i ta przygoda bycia wysoko, i pusto, i sami, i tak inaczej. No i co najważniejsze w "doliczonym czasie". Trzeba tylko znaleźć frajera, co nas koło tej 17:00 odbierze z Bishofshofen coby się nie telepać z buta na busa przez miasto, a później kombinować dojazd do Muhlbach.1 punkt
-
Na innym forum znalazłem taką oto wypowiedź z 2019r: "Dowiedziałem się ciekawych rzeczy. Jednak w Żabnicy powstanie duży jak nie bardzo duży ośrodek narciarski jak na Polskie warunki. Kto wie czy ilością tras nie przebije SMR. Jednak na początek będzie ich trochę mniej (w km) niż w całym Szczyrku. Właściciel jest na etapie papierologi. Planuje za 5 lat czyli w grudniu 2024 otwarcie całości na raz nie etapami. Do tego po otwarciu ma ruszyć z papierologią by w ciągu 10 lat podwoić ilość tras jednak to zależy od popularności (w założeniach ma połowę ludzi które odwiedziły Szczyrk w pierwszym roku). Plany obejmują też Skibus skomunikowany na początek z pociągami. Jak będę jechał autem zrobie zdjęcia stoku które są przeznaczone pod inwestycje. Jak będę na budowie to wrzucę też widok na jeden z przyszłych stoków." i druga: "Właścicielem terenów jest niejaki Wojciech Gaweł - regionalny potentat w zakresie rekultywacji za środki unijne hal beskidzkich. No i właśnie pod tą legendą (podobno) poszerzył istniejące na zboczach Prusowa hale wytyczając niejako przypadkiem szereg tras narciarskich zbiegających w dolinę Żabnicy. Sprawa budowy tego ośrodka ciągnie się od ok 10 lat i końca nie widać. Tyle no powiedzmy fakty a teraz troszkę ploteczek. W. Gaweł od samego początku lansował realizację z własnych środków finansowych bez udziału "mocnych" inwestorów typu TMR. Nie mając silnego wsparcia borykał się i nadal boryka z zielonymi, decyzjami adm. dotyczącymi nielegalnej wycinki i konieczności przywrócenia do stanu pierwotnego przeprowadzonych prac ziemnych. Na dokładkę nie posiada w dolinie wystarczającej ilości gruntów na wybudowanie infrastruktury przy stokowej. Można by jeszcze wspomnieć o lokalnych układach - gmina - starostwo ale nie miejsce na to. Na chwilę obecną W. Gaweł i Józef Polok wygrali przetarg na dzierżawę SKI Zwardoń co rokuje likwidacją blokującego wjazd kontenera i uruchomieniem Dużego Rachowca. Jedno jest pewne jak tylko ruchy ta inwestycja dam znać na SF. W każdym bądź razie bardziej pewne jest chyba uruchomienie przez Rusinka innej małej SN (dwie kanapy) w dolinie Soły niż rychła budowa SN w Żabnicy ."1 punkt
-
1 punkt
-
O brat na takich (srebrnych) jeździł w liceum pod koniec lat 90, ja później 2003-2005 na Polsportach z wiązaniami markera z piętką którą trzeba było samemu naciągać na but.1 punkt
-
Lexi Rany boskie, to ty jeszcze żyjesz😁. Też kiedyś je miałem, ale to było tak dawno że nie pamiętam jak wyglądały, a wiązania chyba były ess var czy jakoś tak, ale mogę sie mylić. pozdrawiam1 punkt
-
Ba..temat wart pewnie osobnego wątku... No bo tak - wszyscy fachowcy mówią żeby grzać bo wnika lepiej, zabezpiecza lepiej itd... zgadzam sie. Ale... za rok lub dwa twoje narty i tak przegrają na rzecz nowszego modelu i nie zdążą sie po prostu zestarzeć (a tak nawiasem mówiąc wyciągnąłem z pokrowca narty sulov-volans i wcale jakoś sie nie utleniły...przez 25lat). Wiec jeśli masz parę nart szczególnie cennych (na przykład twoja ulubiona żona nauczyła sie na nich jeździć) ...itp...to można grzać!!!..lub nie1 punkt
-
Cześć Serwis mam super koło firmy, też ostatnio wygrzewałem - ale czy to coś daje? czy może kolejny bajer dodatkowo płatny Może ma ktoś ogląd i rzetelnie odpowie "grzać czy nie grzać - o to jest pytanie" ? pozdrowionka1 punkt
-
Wiesz..ja do nich raczej "przywiązany" nie byłem nigdy ..wręcz przeciwnie - kiedyś potraktowali moją żonę niespecjalnie (też szukaliśmy butów)- a moją żonę trzeba traktować specjalnie bo tego wymagam Czasem tam zaglądam .. bo Castorama blisko a w dodatku nasza dentystka "się mieściła" po sąsiedzku nad Intersportem ..który to Intersport polecam też z uwagi na serwis nart..nowe zostawiam tam do wygrzewania bo jeszcze sie nie dorobiłem lamp.. Zdravim1 punkt
-
Cześć Ale wcześniej tak nie było, nawet narty do nich woziłem na serwis, bo nieźle robili. Dużo rzeczy u nich kupiłem, dla dzieciaków, siebie, Żony i od pewnego czasu jest kosmos, albo sprzedaż w necie powoduje że ten kosmos zauważamy, bo szybko i sprawnie można porównać ceny. To nie chodzi o powiedzmy tą stówkę czy nawet 2, bo do poprzednich, które u nich kupowałem (a z 7/8 lat temu - dla siebie) były tylko nieznacznie droższe niż w necie (50 czy 100 pln przy cenie ok 1000 zł), to przyzwoitość nakazuje dać chłopakom zarobić. Narty nawet niedawno (2 lata temu, po w czasie Covidu - może dlatego) "potestowe" dla syna kupiłem, praktycznie nówki za 50% ceny klubowej. Niedawno próbowałem u nich ponownie dla syna kupić SL juniora - ale atomica - po sezonie - bo mieli ostatnia parę z race programu - to mi krzyknął cymbał 3000 - a nowy model w race programie kosztuje 1600. Nie wiem gdzie logika, ale skoro funkcjonują już tyle lat - to pewnie się sprawdza. pozdrawiam ps. bootfitting pewnie za free przy zakupie nie zrobią - raczej nie ma szans, może jakieś niuanse - pewnie spory rabat, może 50%.1 punkt
-
A kupowałeś tam buty, czy tylko bootfiting robiłeś? Bo jak kupisz u nich, to pewnie dopasowanie (o ile będzie trzeba) będzie nieco tańsze. Ale generalnie mają bardzo drogo - ale wybór jest - nie ma co mówić i obsługa także niczego sobie. Bazują na kliencie z ulicy, przez net nic nie sprzedają. Wcześniej kupowałem u nich sporo rzeczy, ale głównie po sezonie i w przyzwoitej cenie. Nowe buty kupiłem w sieci, bo u nich cena x 2 i rabat na poziomie 10% od ceny bazowej. Oczywiście to sklep stacjonarny, więc chłopaki musza zarobić, ale aż tyle? - trochę odjechali. Ja dałem 1049 za nówki (przed sezonem, ale modele z zeszłego sezonu), chceli za ten sam but 2400, po rabacie 2150 - cena z dupy. pozdrawiam1 punkt
-
Nie kojarzę, aby w tej części Ski Amade było jakieś ciekawe jeżdżenie nocne, ale mogę się mylić. Najbliżej chyba do sąsiedniego regionu w Hinterglemm albo Schmitten. Jak będzie w tym roku z wieczorną jazdą, to też jeszcze nie wiadomo - były zapowiedzi, że planują ograniczenia w związku z oszczędzaniem energii.1 punkt
-
1 punkt
-
W styczniowym planie mam 7 dniowy objazd: - Bad Hofgastein - Bad Gastein - Sportgastein - Dorfgastein - Grossarl - Alpendorf - Wagrain - Flachau (lub bez Flachau bo obawa o tłok) - Kleinarl - Flachauwinkl - Zauchensee - 2 dni region Schladming - może podzielę Reiteralm - Hochwurzen oraz Schladming - Haus im Ennstal Zakwaterowanie mam w dolinie Gastein więc trzy pierwsze pozycje raczej pewne, resztę mogę modyfikować i dostosowywać do warunków i pogody.1 punkt
-
Ze względu gdzie mieszkam jak najbardziej jestem za tą opcją. Mam zresztą gotową propozycję lokalizacji w samym centrum miasta 🤪 - przy obecnym obłożeniu ( raczej jego braku) pasażerami najlepiej by było przerobić na kryty stok nowy dworzec Łódź Fabryczna 😉1 punkt
-
Pomijając sportowy aspekt tych zawodów to słabo to się oglądało... Po cholerę FIS tak się pospieszył ze skokami na początku listopada. Lepiej było zacząć w Kuusamo w zimowej scenerii a nie jakieś takie dziwadła. Oby ostatnia taka inauguracja sezonu...1 punkt
-
1 punkt
-
Odnośnie zniżek dla dzieci, w Meander Ski, jak ktoś kupi karnet sezonowy za 199 Euro (narty i termy), dziecko do lat 10, na narty i baseny wchodzi za darmo. Dopytałem ich dziś jeszcze dla pewności. Taką dostałem odpowiedź. Dobrý deň, áno presne tak, dieťa do 10 rokov je k Vám ZADARMO. Môže využívať lyžovanie a takisto bazény. S pozdravom Eva1 punkt
-
1 punkt
-
Nie zamierzam być niczyją adwokatką, ale @Jusik2002 napisał "dziwiki" a wszyscy przeczytali, co przeczytali. Nie wiem, co to jest dziwik, może to jednak literówka i chodziło mu o dziwaka?1 punkt
-
Zgłośmy projekt obywatelski, oczywiście musi być to hala, nasza Narodowa, najlepiej im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wówczas szanse na jej finansowanie z budżetu Państwa, znacząco wzrosną.1 punkt
-
Dlaczego by nie wybudować hali - ponoć jest jakiś mglisty plan (w okolicach Sosnowca)..... Skoro są środki na taki CPK który zrodził sie w jakimś chorym umyśle albo przekop mierzei (tylko dla kajaków) to hala na 100% nie jest głupszym pomysłem...1 punkt
-
Nie wiem jaka to przyjemność ale jak komuś podoba się być dziwką to nie będę negował....1 punkt
-
ja to lubię być taką dziwką w ubiegłą środę byłem dziwką narciarską w czwartek byłem dziwką taternicką bo wspinałem się na sztucznej ściance w sobotę łyżwiarską na krytym lodowisku a przed godziną wróciłem z krytego basenu gdzie byłem dziwką pływacką1 punkt
-
1 punkt







