Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.04.2023 w Odpowiedzi
-
Jutro kończymy pobyt w Romsdal. Mieliśmy 6 dni lampy, podobno to coś unikalnego jak na Norwegię, tak mówili tutejsi narciarze na stokach. W dniu przyjazdu spadł świeży śnieg. Wybieraliśmy różne wystawy, na początku południe przez 2 dni było miękkie. Później przenieśliśmy się na wystawy północ lub wschód, gdzie był nadal miękki śnieg ale nieco już zsiadły. A dzisiaj wróciliśmy stricte na wystawę południową, gdzie już rządzą firny. Cały czas bez szreni i w miękkim. Pytanie czy chcecie jeszcze aby dorzucić relacje ciekawszych wycieczek czy na razie to wystarczy? Jeśli mam wrzucić więcej foto, to dajcie proszę znać „przez reakcję” czyli like. Wówczas dorzucę coś ale to już z domu po powrocie. Norwegia to przepiękne miejsce na skitury i bardzo różnorodne góry.9 punktów
-
Po dobrych informacjach o inwestycjach w Szczyrku, dziś kolejna dobra wiadomość z Zakopanego. Jeszcze w tym roku rozpocznie się budowa nowej kolej krzesełkowej na Kasprowy Wierch9 punktów
-
9 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
COS Skrzyczne to taka inwestycja państwowa w Polsce w pigułce.... a) Robimy wyciągi ! b) Wyciągi są, ale nie ma śniegu..... robimy system naśnieżania ! c) System jest, ale nie ma wody do naśnieżania.....robimy zbiornik z wodą ! 🤑 d) Podpowiadam jaki będzie kolejny punkt... wszystko jest... o kurde nie ma parkingu..5 punktów
-
Oczywiście chwalebny post i masz racje ...natomiast obserwując te Ich animozje i "starcia" (nomen atque omen )... to tak troche pielęgnowanie znanego wroga i nie wyolbrzymiał bym tego zbytnio...taki folklor lokalny - pozdrawiam wszystkich zainteresowanych serdecznie - lubie Was wszystkich.4 punkty
-
Umknął mi ten post. Mario ludziom zdecydowanie potrzeba więcej empatii. Ja rozumiem - sieć daje poczucie występowania incognito, jednak ja poprzez forum poznałem kilka bardzo fajnych, pomocnych i ciekawych osób. Nie idź drogą niektórych obcesowo traktujących innych w imię własnego ego czy może megalomanii. Można mieć inne zdanie i je przedyskutować. Rozdawanie negatywnych przymiotników, to nie jest dobra droga. Nie mam czasu poszukiwać początków waszego zatargu, ale jeśli nie zaszedł za daleko, warto go przerwać.4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
GJURATINDEN lub Juratinden 1400m przewyższenia, jedno wejście i jeden zjazd. Bardzo różnorodna trasa przypominająca lodowce alpejskie. Doszliśmy pod skalną kopułę szczytu, który ma nieco ponad 1700m. Start z parkingu który jest na końcu odśnieżonej drogi. W tym dniu byliśmy jedynymi ludźmi w tej dolinie, na trasie. W zasięgu wzroku był tylko jeden człowiek w małej wiosce na początku trasy. Wyglądało że zajmuje się zimą cięciem drewna na sprzedaż do kominków. Przepiękna i wymagająca tura. Czyste linie zjazdowe bez śladów. Był czasami widoczny jeden ślad podejściowy być może z poprzedniego dnia. Ułatwiło nam to podejście. Jedna poważna ścianka jakieś 35st. Dobry śnieg na wystawie wschodniej pod szczytem. Kilka przejść po płaskim, spowrotem krótkie kijkowania. Na podejściu grupa chwilami była już znudzona i zmęczona wejściem, ale po zjeździe nastroje były bardzo pozytywne. Zjazd bardzo różnorodny i różne śniegi: puch zsiadły, gips, wylodzenia. Generalnie większość zjazdu na miękko. Taka tura jest cudownym doznaniem narciarstwa w górach. Zjazdy poczynając od kopuły szczytowej. Góry dookoła. Ludzie Na dole Autor3 punkty
-
2 punkty
-
Ja mam nadzieję, że to tylko gadka pod otrzymanie kasy z Warszawy, która zawsze lubi takie p.... wiecie co. A przeciez 100% czasu tam nie będzie zawodów i treningów...więc mam jednak nadzieję, że tam zwykly narciarz (no lepiej jeżdżący) tam wjedzie bez problemów. A tak naprawdę to powinni zminenic kolor tej trasy na czarną. Sam wiele lat temu jak pierwszy raz przyjechałem na COS to się delikatnie zdziwiłem na tej trasie.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Zabijanie Kaskady i udostępnianie jej tylko dla zawodników jest bez sensu. Dwie kanapy na dwie trasy to tylko możliwe przy państwowym rozrzucie. Wielka szkoda, miałem nadzieję na przeprofilowanie tylko Kaskady I jej konkretne naśnieżanie... Już widzę jak te dwie trasy będą zawalone ...A Dolne trasy już można zalesić bo widac, ze nie mają one żadnego priorytetu....2 punkty
-
2 punkty
-
Po sobie i córce widzę że najlepsze efekty daje tygodniowy wyjazd w Alpy z instruktorem. Chociaż może to też być jakaś niezbyt tłoczna górka w Polsce czy w Cz. Jest taki model wyjazdów, które kultywują różne firmy. Jedziemy w grupie na tydzień do jednego ośrodka. Jest kilku instruktorów, najlepiej 3-5, poziom uczestników jest różny. Uczestników dzieli się wg poziomu jazdy, i każdy instruktor ma 5-7 w grupie na zbliżonym poziomie. Z instruktorem jeździ się i uczy co najmniej 3h dziennie. Niektóre wyjazdy są takie, że jeździ się cały dzień w grupie. Wtedy robi się prawdziwy progres i kształtuje się poprawne nawyki. Instruktor cały czas obserwuje, przekazuje uwagi, jest jazda wolna, są ćwiczenia, wężyki, szybko, wolno, różne trasy. Ale cały czas pod okiem instruktora. Koszt wychodzi dużo bardziej optymalnie, niż branie instruktora indywidualnie. Wogóle korzystanie indywidualnie z przypadkowego instruktora na stoku na 1h, to zwykle jest słabe i nie wychodzi.2 punkty
-
W tym sezonie udało się w końcu wyjechać do Norwegii. Wybieraliśmy się ponownie do Tromso, ale uciekły nam w ostatniej chwili noclegi. Tamten rejon staje się coraz bardziej popularny. Znajomy przewodnik polecił nam rejon Romsdal leżący bardziej na południu. Przylecieliśmy w niedzielę i taki mamy widok z okna pensjonatu mieszkamy nad końcówką fiordu Jest bajkowo.1 punkt
-
Ładuj do oporu, bo to bardzo ciekawy region i mało u nas popularny. Zazdraszczam pogody, bo bywają wyjazdy z zupełnie inną pogodą i w zasadzie nie wiadomo nawet z czego się zjeżdża🙃, a słońca parę godzin na cały wyjazd... Do tego dochodzą jeszcze wichury uniemożliwiające wyjście z domu przez kilka dni.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ale z Was narzekacze. Zakładam, że po treningach kaskadę otworzą i tyle, podobnie jak to ma być na Nosalu. Gdzies ci nasi zawodnicy muszą ćwiczyć. A zbiornik na wodę cieszy, bo ze śniegiem było tam krucho poniżej Jaworzyny. Nawet w ferie. Jedyny minus to brak pomysłu na likwidację tego głupiego podejścia u góry.1 punkt
-
1 punkt
-
Dostałem info, że Białka czynna jeszcze przez cały tydzień. Uderzam jutro na kilka dni, narty pewnie od poniedziałku, bo w niedzielę deszcz.1 punkt
-
Raczej przypadek. Po prostu mam czas z poniedziałku na wtorek i tyle. Ale warun był. Szczególnie we wtorek z rana, az żal było wyjeżdżać, tez bym został dłużej na spontanie, ale robota czekała... tak czy owak uwielbiam to miejsce wraz z bezkresami terenów narciarskich powyżej. A na dole czeka i tak na nas Puchatek gdy Lola się obraziła.1 punkt
-
1 punkt
-
Dziś w Centralnym Ośrodku Sportu – Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Szczyrku odbyła się konferencja prasowa, w trakcie której przedstawione zostały plany inwestycyjne w ośrodku Skrzyczne, a także na Kubalonce, gdzie powstanie nowoczesne biegowo-biathlonowych „Kubalonka”. Rozmawiałem z Tomaszem Laszczakiem dyr. COS w Szczyrku, który opowiedział o planach rozbudowy Kubalonki, a także potwierdził moje informacje dotyczące inwestycji na Skrzycznem, oraz zdradził informacje o budowę trasy sportowej na bazie Kaskady oraz budowie zbiornika na wodę do naśnieżania.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Lubię pojechać szybciej, ale tylko jak są odpowiednie warunki: równo i pusto. W innych przypadkach przymulam na nartach 😁1 punkt
-
eee Lexi mnie akurat ta strona nartowania jakoś nie nęci :). Nawet mogę powiedzieć, że czasami mocno irytuje. Miałem czasami "przyjemność" jechać na kanapie (Słotwiny) z gośćmi, co podniecali się apką i zapitalali na krechę...jeszcze jakby robili to w stylu Franza Klammera, ech. Dla jasności nie posądzam @grimson, iż należy do tej grupy uczestników stoków.1 punkt
-
Podczas grudniowego hartowania w Madonnie, przydarzył mi się dzień po 20 cm opadzie, gdzie xdry zaczęły robić bokami. Postanowiłem sobie dorzucić do zestawu coś szerszego, specjalnie na taki warun. Celowałem w 102-106 pod butem, ale przyplątały się te brzydactwa, popatrzyły smętnym oczkiem i wiedziałem, że muszę przygarnąć. 186 cm długie. Taliowanie: 128-95-118 Promień: 22 m Cechy szczególne: brzydale 🤣 Jestem po trzech jazdach i z każdą chwilą lubię je coraz bardziej. Na miękkim, kopnym, scukrzonym zabawa jest oczywiście przednia. Ale o dziwo, nawet na zeskrobanych, lodowych fragmentach spisuje się zaskakująco dobrze. Dzisiaj w Myślenicach latała jak zła. Długi skręt, szuranko, robi co się jej każe. Mimo braku titanalu (rdzeń z paulowni), zaskakująco twarda wzdłużnie. Pod tym względem przypomina mi troche Head kKore, aczkolwiek jednak chyba trochę cięższa. Generalnie szczerze polecam. A mój park maszynowy wygląda aktualnie tak: 🤪 (3 pary syna 😉).1 punkt
-
Minister się obudził i ma nowe pomysły. W połowie lutego tego roku minister Bortniczuk potwierdził wcześniejsze ustalenia "Wyborczej": Polska i Słowacja rozważają wspólnie organizację zimowych igrzysk olimpijskich w 2034 r., których gospodarzami byłyby Zakopane i Poprad. Od półtora roku ministrem sportu jest Kamil Bortniczuk z Partii Republikańskiej - wcześniej w Porozumieniu, które zbuntowało się przeciwko rządom Zjednoczonej Prawicy. Kamil Bortniczuk z rozmachem powrócił do rządowych tradycji planowania inwestycji sportowych. Od razu chce robić w Polsce zimowe igrzyska olimpijskie. Proponowane przez władze zmiany w prawie dotyczącym ochrony przyrody - które przedstawiono, jeszcze zanim Kamil Bortniczuk został ministrem sportu i turystyki - mają pozwolić na instalację armatek śnieżnych w rejonie Kasprowego Wierchu. Według zakładanych koncepcji instalacja w Tatrach miałaby czerpać wodę potrzebną do produkcji śniegu ze sztucznego zbiornika. Taki zbiornik o pojemności do 1000 m sześc. zaplanowano w rejonie Myślenickich Turni. Tu znajduje się stacja przesiadkowa kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Stąd rurami woda byłaby ciągnięta na Halę Goryczkową i Halę Gąsienicową, gdzie służyłaby do produkcji sztucznego śniegu. Szacunkowy koszt budowy takiego zbiornika to kilkaset tysięcy złotych. Jeśli nawet minister Kamil Bortniczuk rozpocznie prace planistyczne związane z organizacją zimowych igrzysk olimpijskich w Polsce, to może nie zdążyć ich zrealizować na stanowisku ministra sportu. Jednak po przyjęciu przepisów o organizacji igrzysk w Polsce Kasprowy Wierch - zgodnie z prawem - może stać się dużą stacją narciarską, bez oglądania się na ochronę przyrody. https://zakopane.wyborcza.pl/zakopane/7,179294,29565265,tatry-na-kasprowym-wierchu-moze-powstac-duza-stacja-narciarska.html1 punkt
-
W kwestii złapania instruktora na 1h się zgodzę, raczej sztampa będzie. Pisałem już kiedyś, najlepiej związać się z kimś gdzie tworzy się bliższa relacja, wówczas instruktor wie więcej o kursancie i zdecydowanie skuteczniej będzie celował w jego pięty achillesowe. Grupowe nigdy nie przebije indywidualnego, z prostego powodu - czas poświęcony tylko Tobie. Co do Alp - zostawiam zarobki zachodnich mieszkańców na boku. Dla mnie największy + to brak kolejek i tłumów na stoku. Co do tez o nauce na stromiznach, pozostanę przy zdaniu, że wszystko zależy od etapu i czego potrzebuje kursant. A ja pomijając szczegóły, wrócić musiałem na sam początek alfabetu czyli z tak pokracznego rozstawu.. Staram się uczyć węższego, bo uważam go za fundamentalny aspekt prawidłowej postawy narciarskiej. Zatem pojawił się problem równoważenia.1 punkt
-
A jak myślisz w jakich kręgach - dokładnie w takich samych jak Ty, od prostych ludzi po osoby z kręgu biznesowego. Mam bardzo wielu różnych znajomych o różnej pozycji społecznej. Nauczycieli szkolno/akademickich także. To że sfera budżetowa była zawsze niechcianym dzieckiem - było, jest i będzie. Z perspektywy czasu jakość i dobrobyt w PL się poprawił, bezrobotnym na dzień dzisiejszy zostaje się z wyboru. Nadal sporo nam brakuje do zachodu, ale nasza konkurencyjność to tańsza siła robocza (już nie tania, ale jeszcze póki co tańsza niż w większości państw starej gwardii w UE), stąd zarabiamy mniej, musimy kombinować. Szanuję Twoją pracę, ale z drugiej strony patrząc - jako nauczyciel masz sporo z tego tytułu bonusów (bez nerwów bardzo proszę - pragmatycznie). Pracownik etatowy pracuje średnio 170h/m-c, ma 20-26 dni urlopu (w zależności od stażu) i tyle. Sprawdź proszę przy takim założeniu (jeśli Twoja godzina - to 45min - to stawkę godzinową bardzo Cię proszę urealnij czyli podziel przez 3 i pomnóż przez 4) - pomnóż co Ci wyszło przez ilośc godzin standardowego etatowego pracownika - wówczas będziesz wiedziała jakie są Twoje tak naprawdę zarobki, a raczej ile możesz zarabiać pracując jak przeciętny Kowalski. Wiem - jest też masa innych obowiązków pozalekcyjnych - które ciężko rozliczyć. Da się to pewnie systemowo rozwiązać, ale nikomu się nie chce, bo dobrze jest jak jest. Podnoszenie kwalifikacji i dodatkowe obowiązki - to jest wszędzie. U mnie w firmie, każda dodatkowa umiejętność jest premiowana dodatkiem godzinowym, a te dodatkowe obowiązki - to nadgodziny. Jeśli pisałaś - że w PL można taniej spędzić czas na nartowaniu - to się z Tobą zgadzam. Chociaż są przypadki, gdzie nie jest to takie oczywiste - w szczególności mając gromadkę dzieci, które w PL są traktowane po macoszemu. pozdrawiam1 punkt
-
Kasprowy skiturowo + free. Powrót nartostradą przez Królowa Polana - Nosal i zjazd do stacji Nosal. Warunki super, tem -12C, w nocy dosypało 30cm puchu. Goryczkowa wystartowała z 50min opóźnieniem bo musieli odkopać z górną stację - nawiało 2m śniegu. Na szczęście czynny kominek w szałas bufet - płatne tylko gotówką Bilety dostępne tylko przy kasach krzeseł SKIpass TOP Skitour (całodzienny) 109 zł SKIpass TOP Skitour (10 przejazdowy) 119 zł1 punkt
-
Cześć. Jakby były wybory na najsztywniejszego narciarza to masz miejsce na podium. Widać przez kurtkę i spodnie jak masz naprężone i napięte wszystkie mięśnie od stóp po głowę, ręce oczywiście też. Jak nie chcesz bardziej stromych tras, to wybieraj stoki po opadzie, najlepiej w marcu po południu, po ciepłej nocy jak są już odsypy. Sztruks na razie omijaj. W takim usztywnieniu po nierównościach nie pojeździsz. Może pod kamerę tak się usztywniłeś. Więcej luzu i relaksu. Narty to przyjemność, radość, fun. Bądź trochę jak człowiek guma. Rolki po asfalcie tu Ci raczej nie pomogą. Nie czekaj na instruktora do nowego sezonu, teraz w marcu będą warunki dla Ciebie najlepsze i lepiej z instruktorem. Szkoda Twojego czasu bo utkniesz w tym "gipsie" na kolejny sezon... Powodzenia i życzę Ci rozluźnienia mięśni, ścięgien, stawów (trochę jak w tańcu). Twoja amortyzacja jest zerowa, trochę jak stare wozy konne, takie drabiniaste na drewnianych kółach z metalową obręczą. Pozdrawiam i gorąco zachęcam do kontynuacji nauki jeszcze w tym sezonie, bo pracy jeszcze sporo...1 punkt
-
W moim wydaniu sezon zakończony rodzinnym wypadem na Podhale. Najbardziej zadziwiająca była pogoda. Piątek +15 i płynące stoki, typowo wiosenne warunki z odsypami i ciężkim śniegiem. Jednak w zależności od stoku, bo były takie co wytrzymały bardzo dobrze. W nocy zaczęło lać i wyglądało pesymistycznie...rano jednak chwycił mróz i spadło 2 cm śniegu i warunki do jazdy bardzo dobre, szarugi, opad śniegu i wiatr, odczuwalnie zimno. W niedzielę....bombowa pogoda i po mrozie nocnym oraz 4 cm opadzie także warunki na stoku. A co narciarsko? Optymistycznie z córką, po rocznej przerwie szybciutko wyeliminowaliśmy skręt z bara i jak na tak mały jej staż jest dobrze. Więcej godzin na stoku + dobry instruktor I będzie git, bo słucha co się do niej mówi. Żona, to odwrotność, wyzwanie dla kogoś kto metodycznie i dydaktycznie ma otwartą głowę. Tym razem poznęcałem się trochę i zmusiłem do samooceny i poskutkowało, wyłapała, że robienie x kolanami, zatrzymuje możliwości. U mnie, cóż, posłuchałem siebie i kolegi i trzeba tłuc NW, aż będę tym wymiotował. Potrzebuję więcej pracy góra - dół i tzw banana w sylwetce. Zmiana negatywna, że nie mam już zajawy na jazdę 10 godzin. Zatem na spokojnie poszukam jakiegoś szkolenia dłuższego na przyszły sezon. Do samozadowolenia nadal daleko. W sobotę na stoku zauważyłem świetnie jeżdżącą instruktorkę, jeśli taki ma także dar przekazywania i dotarcia do ucznia, to byłaby petarda 😀. W każdym razie trzeba uczciwie i jak najwięcej w letnim okresie popylac na rolkach, bo w poprzednim za mało tej aktywności zrealizowałem. Dalej kołkowato, ale na przyszły sezon jeszcze podejmę wyzwanie.1 punkt







