Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 11 Październik 2026
-
Rok
11 Październik 2025 - 11 Październik 2026
-
Miesiąc
11 Wrzesień 2026 - 11 Październik 2026
-
Tydzień
4 Październik 2026 - 11 Październik 2026
-
Dzisiaj
11 Październik 2026
-
Wprowadź datę
09.04.2023 - 09.04.2023
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.04.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
Wracając do mojego ostatniego wyjazdu, podsumuję resztę dni. Drugi tydzień jazdy rozdzielony pomiędzy Bormio a Santa Caterinę w stosunku 5 do 2. Sobota 25.03 Bormio, słońce z chmurami. Niedziela 26.03 Bormio, słońce rano później zachmurzenie i opady śniegu. Poniedziałek 27.03 Santa Caterina Nowy tydzień przyniósł załamanie pogody wraz z mocnym wiatrem 85-100km/h w górnych partiach. Wybór Santa Caterina, rano działała gondola na szczyt, później zamknęli górny odcinek, dolny działał cały czas plus orczyki. Wtorek 28.03 Bormio, słońce cały dzień, najchłodniejszy dzień wyjazdu rano -17 st. na szczycie, -6 st. na wysokości 2000m, około 0 w miasteczku. Rano jeszcze mocny wiatr w górnych partiach więc działała tylko kolej linowa na szczyt, potem ruszyły krzesełka. Środa 29.03 Bormio, opad śniegu do samego miasteczka, popołudniu przejaśnienia, również spory minus w górnych partiach. Czwartek 30.03 Bormio, delikatne słońce zza chmur. Popołudniu opad śniegu w wyższych partiach i śniegu z deszczem w dolnych. Piątek 31.03 Santa Caterina, ultimo giorno, miało być średnio w ten dzień z widocznością i zaklejającymi opadami mokrego śniegu a było całkiem ładnie do godziny około 14, popołudniu faktycznie opad mokrego śniegu ale radość z jazdy była do samego końca. Łącznie na wyjeździe 12 dni szusowania (20-31 marca) 8x Bormio 3x Santa Caterina 1x San Colombano - Cima Piazzi Przy okazji po nartach pozwiedzana trochę okolica, samo miasteczko Bormio, Tirano jak i okoliczne miejsca np. zamek w Grosotto. Bormio Tirano Castello Grosotto Pierwszy tydzień dużo stabilniejszy pogodowo lecz też dużo cieplejszy, drugi bardziej zimowy. Łącznie 5 dni pełnego słońca, 4 dni mieszanki słońca z chmurami, 3 dni pełnego zachmurzenia z opadami śniegu i przepływającymi zamgleniami. Przejechane na nartach w dół około 810 km, w pionie w dół 167,5 km. Świetny wyjazd. Narty we Włoszech to jest to. Trzeba będzie tam wrócić... Wstępne plany zakładały zakup wspólnego karnetu z Livigno, lecz online nie można było go zakupić, a dopłata za skipass kupowany na miejscu nieopłacalna. Finalnie jestem bardzo zadowolony z karnetu bez Livigno, nie żałuję ani trochę. Przez Livigno przejeżdżałem w obie strony, według mnie widokowo jest słabiej niż w Bormio czy Santa Caterinie, trasowo nie wiem, tyle co widziałem z odległości. Miasteczko "imprezownia" zwiedzone, Bormio dużo ciekawsze i fajniejsze, ale to inny typ miejsca. Za to taniej zatankowane dwa razy w Livigno, to na plus. Livigno Podczas powrotu przez Livigno już słonecznie. Lago di Livigno praktycznie kompletnie wyschnięte...10 punktów
-
4 punkty
-
Świetna relacja poparta zdjęciami, na dodatek nie tylko narciarskimi. Świąteczny prezent, dzięki. Pozdrawiam.3 punkty
-
Zawsze mnie to zastanawia jakim cudem nowy budynek może wyglądać skrajnie inaczej niż na wizualizacji. Przecież w takim wypadku inwestor powinien dostać nakaz zmiany wyglądu budynku albo rozbiórki.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Wielka Sobota, Jaworzyna Krynicka Zamiast na święcenie baranka baranek wybrał się na narty. Pustka totalna, trasy nieratrakowane,zamknięte, ale nie na klódkę. Około 20 skiturowców chodzi, około 20 kuracjuszy wyjechało kolejką, i nas 2 narciarzy alpejskich. Areał śniegu zbliżony do areału trawy z kamieniami, ale są na to specjalne narty. Jak się kupi sezonówkę, nie ma złych warunków. A w lany poniedziałek pewnie dla odmiany poranny sztruks na Slotwinach...2 punkty
-
Mario, ja tam staram się po nim jeździć niż przerzucać, ale co kto woli😉. serdeczności ps. w sobotę, że szutrowe Atomy po 12.00 przestały jechać, smar się skończył, ale i tak z 5 sezonów trzymał😀 jeździłem na 6-ce, bo stromo w miarę od początku do końca, stok był zryty, bo tam najszybciej puszcza, sam tam byłem, problem w tym że nienawidzę sam qrwa jeździć na kanapie, ale śniegowo elegancko do jazdy, ale tu chyba był najcięższy, bo Kotelnica pełna, ale nie wiem, nie ważyłem.1 punkt
-
Razem z kumplem wybrałem się do Włoch na narty. Region Alta Valtelliny, mamy skipass zakupiony on-line w bardzo dobrej cenie na 3 ośrodki (Bormio, Santa Caterina, San Colombano - Isolaccia). Dla mnie to powrót po kilku latach w to miejsce. Dzisiaj 3 dzień jazdy w Bormio. Po raz kolejny jestem zachwycony tym ośrodkiem i tutejszymi długimi, ciekawymi trasami. Uwielbiam ten ośrodek. Śniegu tej zimy tutaj raczej stosunkowo mało, trasy naśnieżone, poza trasami śniegu niezbyt dużo - wystaje sporo skał oraz niżej pni. W dolinie już wiosna, w ciągu dnia 10-15 st. w miasteczku. Rano trasy zmrożone, te niżej położone (poniżej 2100m n.p.m.) trochę zabetonowane przez pierwsze dwie godziny, później puszczają i robi się coraz bardziej miękko, w górnych partiach trasy trzymają się dłużej w dobrej formie. Od otwarcia do godziny 13 jazda na gs a potem szersze mantry do zamknięcia. Pogoda na razie słoneczna, wiatru brak. Ma się pogorszyć na dniach... Oficjalnie trasy poniżej Ciuka (1638m n.p.m.) zamknięte, ale da się spokojnie zjechać na sam dół z czego korzystamy. Ludzi niedużo, swoboda na trasach duża. Dzisiaj niestety moje gigantki fis powiedziały arrivederci... Zamieszczam trochę zdjęć. Straty w nartach... (Nie wjechałem w żaden kamień...)1 punkt
-
1 punkt
-
Przecież na zdjęciu w artykule jest ściana od strony Sanktuarium, a na wizualizacji ściana od strony Skrzycznego, poczekajmy na efekt końcowy.1 punkt
-
No wiesz m3 śniegu potrafi ważyć od 200 kg do prawie tony. Spora różnica🙃😉1 punkt
-
1 punkt
-
@grimson … może ski Aalberg tu masz kawalerkę z kanapą pod domem prosto na ON ,jedyne 38 koła € sob-sob wiec jest i czas na spokojny odpoczynek po podróży https://www.booking.com/Share-DHkF0o W okresie św-sylwestrowym 88 koła € krzyczą za tydzień 🤕 Jak się bawić to raz a dobrze 😉 🤣1 punkt
-
Coś inspirującego od najlepszych. Kilian Jornet w połowie marca opisał swój sprzęt. Najciekawsze dla mnie rzeczy pogrubiłem. Got a lot of questions about the gear I use during winter, so here what I use for my training and activities: First of all, best gear is the one we already have, and best way to update it is to repair it when gets used. And for activities we don’t do daily, it might be better to rent or borrow from a friend than to buy new pieces that will get bored in a wardrobe. Boots: both for training and steep skiing I use the @pierregignouxcarbonskiboots Black. When training it’s often opening track or deepish snow, so it feels good to have extra protection. Skis: for normal training I mostly use a pair of @moonlightmountaingear traverse 79mm. Because it’s still very light (850g) but has more width to open track and ski down in all conditions. For racing I would use either a Trab or Dynastar, depending the conditions. For steep skiing I use a Mission 92mm, 168cm. Poles: skimo poles, 135cm for training, 125cm for steep skiing. Avalanche gear: shovel, prove, DVA. All the time. Clothes are basically the same: merino teeshirt, softshell active pants and jacket, all from @nnormal_official , a pair of gloves. Sunglasses and hat. Climbing/ safety: for steep skiing, a 60m 6mm dynema rope, a light harness, a few nuts and pitons, some ice screws, avalacov hook, some slings, one or two cams…I also bring a second pair of gloves so they’re dry for the downhill. Crampons and axes: I use all the time steel crampons, aluminum crampons are not very useful if you find any ice. I use either the blue ice harfang or the petzl irvis hybrid. For axes, it depends the ice sections on the route. For progression in deep snow I started using the auftrib plates and it’s very useful! For training I always bring a 0,5l bottle and have some gels and bars in the backpack just in case.1 punkt
-
Najlepiej jakby pocięli te trasy na krótsze odcinki, bo obie trasy (22, 23) prowadzą z samego szczytu do doliny i mają odcinki bardzo trudne i bardzo łatwe. Górna część trasy nr 22 (Kaskada do łącznika z FIS) powinna być czarna. Górna część trasy nr 23 (FIS do Grzebienia) powinna być czerwona. Zrobiłbym z tego czerwoną trasę do Jaworzynki, albo do stacji górnego orczyka przez Jaworzynkę. Z trasy nr 23 należałoby wydzielić odcinek od Grzebienia do stacji górnego orczyka jako czarny.1 punkt
-
Chyba nie w tym przypadku. Owszem, znam wiele przykładów, gdzie np. kasa unijna pozyskiwana jest pod pretekstem jakiejś innowacji, a potem się z tej innowacji nie korzysta, ale np. tu wyraźnie jest napisane, że trasa ma być dostępna tylko i wyłączne dla zawodników i całkowicie wyłączona z turystyki: Nowoczesne inwestycje w COS-OPO w Szczyrku1 punkt
-
Prawdopodobieństwo dobrych warunków będzie i tak największe w tym rejonie Alp.1 punkt
-
Wbrew temu co widać na kamerce nie było tak źle. Wystarczy poczekać chwile i stok pusty, ludzie się „kupkują”1 punkt
-
1 punkt
-
No cóż, żegnaj Żegnajcie narty w tym sezonie. Może jeszcze Kasprowy, chociaż po tej sześciogodzinnej wyrypie mam dosyć. Teraz inny priorytet na ten rok ❤️. @marionen na Planie podobnie, na górze powyżej 1700 regularna zima, minus 3 stopnie, świeży śnieg. Im niżej tym bardziej miękko. Czynne jeszcze tydzień do 16-tego. Poniżej zdjęcia warunków po kolei od 1900 do 750m npm:1 punkt
-
@Góral spod Skrzycznego rozumiem, że o tym Zabrzu nieprzypadkowo napisałeś? Dużo zdrowia życzę i uważaj na Siebie. Na Hintertuxie warunki nadal bardzo dobre, na górze wreszcie dobiło do 2 metrów pokrywy. Jedynką można jeszcze ciągle dojechać do dolnej stacji, a nawet do osiedla hotelowego Hintertux Fouerwehr... to to oznaczone kółkiem Od dołu też to dobrze wygląda A mnie ostatnio podkusiło pojechać na dół 1a, niestety nie był to dobry pomysł. Trasa od dłuższego czasu zamknięta i okazało się, że nie bez powodu. Jeszcze na górze jako tako Ale dół już nie do zjazdów... Na szczęście tylko tu jest tak słabo. Reszta ośrodka działa bez zarzutu. A pogoda jak to w górach zmienna. Ale co kilka dni coś białego spada, zwłaszcza powyżej 2300 m. Podsumowując sezon trwa... Pozdrawiam.1 punkt
-
20230408_090902.mp4 Słotwiny Arena. Jak na kwiecień to ludzi sporo. Warunki od rana bajka do mniej więcej dziesiatej, teraz już miękko, ale nie mokro. Od rana sporo ludzi dobrze jeżdżących, widać że świry którym ciągle mało zjechały się żeby wyciskać resztki sezonu 20230408_092238.mp4 20230408_102800.mp41 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dwa noclegi więcej na osobę to +/- 40-50 euro zależy gdzie i jaki standard, zdecydowanie jest to tego warte, wtedy z wypoczętą głową można iść na stok i tak samo wypoczętym wracać, a ma to bardzo duże znaczenie. (Dwa noclegi więcej i cena od razu 2 razy wyższa? no chyba nie...). Ja tak praktykuje i nigdy po jeździe bezpośrednio nie idę na narty, wole w ten dzień coś zwiedzić w okolicy na spokojnie, tak samo po nartach pełnoprawny nocleg i potem w drogę. Ale każdy robi jak lubi...1 punkt
-
Mieszcząc się w tygodniu z weekendami można na spokojnie zrobić 6 dni jazdy na miejscu przy 7 noclegach, czyli taki "klasyczny wyjazd". W piątek wieczorem wyjazd, przyjazd na miejsce w sobotę na spokojnie w południe/ popołudniu, jazda na nartach od niedzieli do piątku (6 dni), wyjazd po ostatnim noclegu w sobotę rano, przyjazd do kraju w nocy lub w niedzielę nad ranem. Najlepiej nie iść na narty po podróży i po nartach od razu nie wracać - takie moje zdanie.1 punkt
-
Wczoraj pogoda się zepsuła, zachmurzenie, wilgoć i mgły w wyższych partiach gór, wybraliśmy się więc do trzeciego ośrodka na skipassie - Cima Piazzi - San Colombano. Otwarta większość tras (czynne zjazdy do samego dołu po obu stronach), kilka wariantów zamkniętych, ludzi praktycznie zero. Miejscami przetarcia na trasach po obu stronach ośrodka. Działają w takim wymiarze wyciągowo-trasowym do jutra. Isolaccia Le Motte1 punkt
-
1 punkt







