Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 10 Październik 2026
-
Rok
10 Październik 2025 - 10 Październik 2026
-
Miesiąc
10 Wrzesień 2026 - 10 Październik 2026
-
Tydzień
3 Październik 2026 - 10 Październik 2026
-
Dzisiaj
10 Październik 2026
-
Wprowadź datę
04.02.2024 - 04.02.2024
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 04.02.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzisiaj, tj. 4.02.2024 WRESZCIE odwiedziłem Arenę Jaworki (kilkanaście lat temu odbiłem się z powodu braku miejsc do parkowania, a ostatnio od kilku lat starałem się tam wybrać). Rano jak wstaliśmy to początkowo skreśliliśmy ten dzień narciarsko. Jednak podczas konsumpcji pysznego śniadanka (jeszcze raz bardzo polecam Willę pod kolejką w Szczawnicy) wyszło słońce i wyszła też nadzieja na miłe nartowanie. Niestety po chwili pięknego słońca, wróciły chmury i deszcz. W Jaworkach meldujemy się po godz. 11, po chwili deszcz ustaje i wraca słońce na ok. 2 h. Deszcz ponownie pojawia się na chwilę jeszcze tylko podczas jednego wyjazdu kolejką. Pogoda trzyma się piękna do czasu chowania sprzętu do auta. Idealne okno pogodowe! W Jaworkach, jak to tam mało ludzi. Do tego "ta pogoda". Dzisiaj tylko "desperaci" i osoby, które tak "pięknie trafiły z feriami". Kolejki do kolejki nie ma ani razu, trochę dzieci uczących się nartowania. Dużo mniej misiów jogi bez kijków, niż wczoraj w Szczawnicy. Ogólnie przyjemny stok na wyjazd z dzieckiem (takim od 7 lat), bo z mniejszymi trzeba mocno działać przy wsiadaniu i wysiadaniu. W niektórych ośrodkach panowie do obsługi wyciągu bardziej pomagają przy wsiadaniu (np. przytrzymując krzesełko), niektóre ośrodki mają też taśmy rozbiegowe. Tego tam trochę brakuje. Ale jak piszę to by się przydało tylko przy pobycie z dzieciaczki do 5-6 lat. Starsi sobie dadzą radę. Góra nadaje się do nauki i kijkowania, dół już DUŻO przyjemniejszy i bardziej stromy. Dla osób gorzej radzących sobie na nartach można objechać najstromsze miejsca bokiem. Góra ma swój osobny orczyk. Jaworki, to pięknie położony ośrodek narciarski. Wg mnie są jednym z piękniejszych miejsc w polskich górach. Uwielbiam tam bywać wiosną, latem i jesienią. Nigdy nie udawało mi się tam jeździć na nartach (do dzisiaj), niestety muszę sobie tylko wyobrazić jak tam jest pięknie gdy wszystko pokryte jest śniegiem, przy mroziku i słoneczku. Mam nadzieję, że będzie mi dane wrócić właśnie w takich okolicznościach przyrody. Warun po tym deszczu naprawdę dobry. Oczywiście miękko, ale to oczywiste. Jak na te warunki pogodowe, to jeździło się super. Kilka fot:10 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
No, ale wracając do tematu wątku. Dzisiaj od rana po kilkunastu latach wracam na Palenicę w Szczawnicy. Oprócz infrastruktury na dole: super pensjonat Willa pod kolejką (polecam), jakiejś drobnej korekty trasy dojazdowej do kultowego mostku, to za wiele się tu nie zmieniło. Pogoda dzisiaj nie najlepsza (delikatnie mówiąc), spory plus, wg telefonu 5-8 stopni, wg ośrodka cały dzień i wieczór +4 ;), czasem padał deszcz, bardzo miękko. Ale dla chcącego nie ma złych warunków, są tylko źle dobrane narty i gogle. Jak gogle, a właściwie szybka 0 wybrana idealna, to narty wzięte złe, za wąskie pod butem, idealne na twardy warun na minusie. Ale i tak można było fajnie pojeździć. Na czerwonej po jakimś czasie zaczał się trening kadry młodzieżowej. Zawsze pamiętałem, że w Szczawnicy nie za dużo ludzi przyjeżdżało, bo większość wybierała Kluszkowce lub Białkę. Jednak nawet na takie tło, to dzisiaj było bardzo, bardzo pusto. Jazda bez jakiegokolwiek czekania, zawsze z córką. Szczawnica umiera narciarsko, ale nie dlatego że tu jest smog (taki piszą pismaki jakości Onetu, Wp czy innych śmieciowych portali), ponieważ smog jest też w Białce, Małem Cichym a też są tłumy turystów. Palenica nie jest dla dzisiejszego narciarza, Szafranówka ma potencjał na rodzinne miejsce na narty, ale na dzień dzisiejszy jest on marnowany. Trasa niebieska super dla osób które chcą się rozwijać narciarsko, czerwona to miód malina. Naprawdę gdyby PKL tam zainwestował to Palenica by odżyła, a wraz z nią miasto. W sobotnie popołudnie, w środku ferii większość knajp zamknięta, ludzi jak na lekarstwo. Jak możecie to przyjeżdżajcie do Szczawnicy. Pojeździcie dobrze, bez kolejek, ja karnety kupiłem jesienią. Za całodniowy karnet + jazda wieczorna zapłaciłem 99 zł/N, a za córkę chyba 79 zł. 4latka za free. Aaa. Na jeździe wieczornej początkowo padał deszcz, ale później warun dużo lepszy, niż w ciągu dnia. Jedyny minus to BEZKIJKOWCY. Było ich zatrzęsienie, chyba przez to, że to sobota wieczór. Nie wiem czy nie była ich połowa wśród wszystkich jeżdżących. Trup ścielił się gęsto. Po kilku zjazdach i dwóch nieprzyjemnych sytuacjach córka odpuszcza dalszą jazdę. Tradycyjnie na koniec kilka fot9 punktów
-
8 punktów
-
I przez to środowisko będzie bardziej zdegradowane ? Równie dobrze by można powiedzieć, że stary silnik potrzebuje więcej prądu jak nowy, przez co brmedzie zysk dla środowiska. Pisanie, że wymiana krzesła który idzie w tym samym śladzie co stare i może poleci trochę niżej lub wyzej jest zabijaniem Tatr..... Większej bzdury nie słyszałem. Może postanowimy jeździć autami które kupiliśmy jako pierwsze do końca życia? Ludzie drodzy, były plany rozbudowy Kasprowego na poboczne wierchy i tu można dyskutować o skutkach ale kur... przy wymoanie starocia na coś nowego ? Rozmowa w tym temacie jest poniżej krytyki jakiejkolwiek inteligencji..5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Cze A to temat o Warunkach Narciarskich czy Warunkach Zabudowy ??? Ja dzisiaj stereo - dwie kobity i ja - lew salonowy, kot nad koty. Rusin na przełamanie po ostatnim dzwonie Żony. Rys w psychice - brak. Jest dobrze. Ludzi wieczorem ciągło na Podhale ... szkoda gadać. Ale na Rusinie pustki. Dzisiaj na Porsche do 13.00. Ludzi brak. Warun - PETARDA, nowe gogle z szybą S0 (S2 też jest dobra, da się jeździć, a mam jeszcze S1) - PETARDA, Kastle PX 71 - PETARDA, ino głośne, jak odpuszczałem z gazu to strzelały z wydechu 😉. Rano płaskie światło, nawet twardo, potem wyszło trochę lodu w innym kolorze, kontrast się polepszył, było kolorowo. Zmiękło, śnieg ciapowaty - w chuj dobry, do kolan miałem mokre spodnie. Dzięki porsche zjechałem na tej górce blisko 40km w 8h, a że było ciepło, to komórka mi nie padła. Stara kanapa też zaliczona 13.00-16.00. Dla mnie, a raczej dla nas świetne warunki, brakowało tylko słoneczka, ale @Lexi nie przyjechał i cudu w Bukowinie nie było. Może to słabe górki, ale to urok Podhala, niemniej jednak jeszcze się tam nie zawiodłem jeśli chodzi o frekwencję w sobotę feryjną. Puchy i jeszcze raz puchy. Szybki śnieg, był ogień. Nawet mnie deczko nogi bolą. Najgorzej w samochodzie, co się obie nagdakały że za szybko .... Na powrocie -20min niż przewidział google. Yanosik rządzi. Nie napiszę ile jechałem, bo pomyślicie, że jestem jeb...ty. A tak nie jest. Ino prędki jestem. pozdro Takie tłumy - jak zwykle w sobotę feryjną. Ecie pecie i dupeczki w komplecie - córka dalej umiera jeździć - dziwne bo od pewnego czasu mieszka w Warszawie , Anżej maczał w tym palce ??? Moje z prawej, zajebiste niestety Żony z lewej.5 punktów
-
Beskidy Safari Babia – Pilsko – Skrzyczne Początkiem tygodnia w Beskidach zapowiadano 2 dni lampy, Babia góra otwarta okresowo dla skitowców czyli plan na poniedziałek oczywisty – 1. załatwić urlop na wtorek. 2 zaplanować wtorek. Pierwszy punkt udało się zorganizować migiem, wiec pozostało zaplanować turę na Babią. Ale…. Dlaczego tylko na Babią? Cały dzień wolny, piękna pogoda, idealny dzień na Pilsko. W końcu z Krowiarek do Korbielowa to tylko 50 minut. Hmm ale wracając do BB przecież mija się zjazd na Szczyrk. Cały dzień wolny, piękna pogoda, idealny dzień na Skrzyczne. Tylko jak to ogarnąć? O której wystartować? Trzeba zrobić plan. Planowanie trwało jakieś 2 minuty, doszedłem do wniosku ze im wcześniej wystartuje tym lepiej a potem decyzje będą podejmowane na żywca (spontanicznie w okolicach Żywca przy szklance Żywca) 5:00 Start - 6:30 Parking Krowiarki Pierwszy parking full, trzeba zjechać 100m dalej i jest prywatny po lewej. Możliwość platnosci karta i gotowką. Trasa skiturowa rozpoczyna się nieco z lewej strony pieszego szalku na Babią. Tak zwaną nartostradą która tak naprawdę to troche szersza scieżka tyle, że prowadząca zakosami i dzięki temu łatwiej podchodzić na fokach. Trasa łączy się powyżej granicy lasu po około 4km ze szlakiem pieszym na Sokolicy. Od tego momentu poruszamy się szlakiem pieszym dwukierunkowym. Można się oddalić od szlaku na 30 - 50 metrow w zaleznosci od odcinka. Kopula oblodzona, harszle wskazane. Ja szukałem bokiem trasy nawianych odcinkow i udało się wejść bez. Widoki cudowne, pogoda miazga. W zasadzie samotne wejście. Idealnie jak na pierwszy raz skiturowo na Diablaku. Wejscie na szlak Mosorny z tej perspektywy wygląda tak samo fajnie jak z dołu Pilsko i Skrzyczne z Babiej Zjazd wytrzepał plomby w zebach dopiero od granicy lasu zrobilo się przyjemnie. Troche lasem trochę „nartostradą” i już o 9:30 na dole. Szybki wrzut sprzętu w auto i w strone granicy. Paczka suszonych owocow po drodze pol litra izotoniku i już parking w Korbielowie. Jako ze czas był niezły postanowiłem wybrać najdłuższą czasowo droge przez Byka. Wszystko szlo fajnie az do kopuły. Tutaj lód był o wiele gorszy niż na Babiej. Na szczęście ostatnie 100m udało się jakos wydrapać zjeść wypic na szczycie zrobić tym razem zdjęcie Babiej z Pilska i znow w droge tym razem nartostradami. Babia z Pilska Godzinka drogi do Szczyrku i tu tez niespodzianka. Gondola nie działa z podowu wiatru więc trasa trójka również w miare samotnie. Już z dużym zapasem czasu bardzo spokojne wyjście na M.Skrzyczne a potem spacerek na Skrzyczne tak aby zjeść na gorze zasłużoną czekolade i zgrać się z zachodem slonca. Powrót w korku – zupełnie zapomniałem o tej codziennej atrakcji Szczyrkowskiej po 16:00. I o 18 dom. Babia i Pilsko ze Skrzycznego To był dobry dzien - zegarek pokazuje, że aż za dobry4 punkty
-
4 punkty
-
Dzięki.Przecież żartowałem,choć nie do końca...A pogoda będzie,bo jeżdżę tylko na prognozę last minute...3 punkty
-
Cze Dzięki za wpis Kolego. Bardzo wartościowy. Potwierdzający wiele wbrew internetowym teoriom. Świadczy nie o Twoich niskich umiejętnościach, ale o wysokiej świadomości narciarskiej jak również realnej samoocenie, a to należy do rzadkości. Narty szerokie wcale nie są łatwe i przyjemne i takie tam pierdoły. To są narty dla bardzo dobrze jeżdżących narciarzy. Początkujący kupując taki sprzęt skazani są na mordęgę. Ty jesteś doskonałym przykładem, bo niejako zacząłeś od początku po przerwie pewnie z pewną rysa na psychice po kontuzji. Efekt widoczny - sam to opisałeś. Frustracja i jak zwykle to nie narciarz, a sprzęt winny - więc zacząłeś kombinować ze sprzętem. Znana droga - szeroko stosowana w amatorskim narciarstwie. Kupowanie sprzętu na każdą możliwą aurę, stok itp. Do niedawna tak samo myślałem jak Ty, narty szerokie to muły do kwadratu. Niestety jest to kompletna bzdura. Od zawsze jeżdżę na nartach o sportowej konstrukcji i charakterze. SL sklep + GS sklep + ewentualnie jakaś hybryda. Wcześniejsze próby z szerokimi nartami kończyły się tak samo jak u Ciebie - ta sama diagnoza. Ale ja szybciutko je porzucałem, nie po 13 dniach, 3 czy też po 3 godzinach. Zwykle to był 1, góra dwa zjazdy. Ale ostatnio wziąłem od kolegi Deacon 84 i się zawziąłem. Okazało się, że mułowaty to ja byłem, nie narty. Na szerokich dechach trzeba wszystko robić szybciej i z dużą pewnością. Wtedy jadą jak trzeba. Zajęło mi to z 5 zjazdów, a też byłem bliski aby je rzucić w krzaki. W sumie to jeździłem na nich 3 godziny z bananem na twarzy. Ale początki były mocno frustrujące. W wąskiej narcie wystarczy deczko, aby złapały krawędzie, w szerokich to tak nie działa. pozdrawiam3 punkty
-
Otóż to, wymiana wyciągu w Goryczkowej spowoduje wzrost: A) bezpieczeństwa narciarzy B) komfortu narciarzy I niczego więcej. Bariery dostępowe są tak duże, że tradycyjny Janusz lub Grażynka będą stanowili promil. A i tak liczba narciarzy nie wzrośnie, bo limity wjazdowe na KW dalej zostaną na obecnym poziomie. A nikt nie będzie dymał z nartami z Kuźnic pod dolną stację w Goryczkowej.3 punkty
-
Czantoria.. warunki mokre, ale jest dobrze, 10 ludzi na stoku,leje deszcz3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
W Czechach jest przepis, że jak ma pow. 1100m, MUSI być wyprzęgana. Chodzi o czas, w którym narciarz przebywa w powietrzu i jego bezpieczeństwo, także termiczne.2 punkty
-
Myślisz, że któremukolwiek świadomemu narciarzowi przeszkadzają świstaki, kozice czy cokolwiek innego żyjącego w tych kochanych Taterkach? I myślisz, że wymiana cały czas działającego od ponad PÓŁ WIEKU krzesła (a po wymianie i tak nie spowoduje wzrostu liczby narciarzy z powodu limitów wjazdowych na Kasprowy Wierch), które dzisiaj stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi zagrozi powyższym, to masz rację. BARANY są najbardziej wkurzające i dodatkowo z logiki robią kurtyzanę.2 punkty
-
Nie owijam w bawełnę że i umiejętności pewnie nie te . Co do szerokości Deacon 80 pod butem: te narty według mnie są ciut mułowate w skręcie,żeby zainicjować skręt to najpierw należy napisać podanie o pozwolenie do producenta ,przeczekać aż podanie zostanie zarejestrowane w sekretariacie ,podpisane i podobną drogą odebrane. . Oczywiście to żarty , jednakże te wolniejsze przechodzenie z krawędzi na krawędź powodowało że narta mnie wywoziła gdzie chciała . Nie panowałem nad nimi . Trochę pomagało to że przesunąłem wiązania MAKSYMALNIE do przodu . Ale frajdy z jazdy miałem bardzo mało. Walczyłem bardziej z nimi niż jeździłem na nich. I jak napisałem powyżej - wyszły przy okazji WSZYSTKIE braki techniczne, braki umiejętności. A wydawało mi się kiedyś że jeżdżę jak niejaki Stenmark 🤣🤣🤣🤣🤣2 punkty
-
Piszesz, że wymiana kilkudziesięcioletniego starego wyciągu na nowy spowoduje "zaoranie Taterek". Wyjaśnij nam mądralo jak to się stanie ? Gdy po pierwsze tam już stoi wyciąg od kilkudziesięciu lat, a dwa są limity wjazdowe osób na Kasprowy!2 punkty
-
Podobno wykonawca zaj... Ale zobaczymy czy zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. Na Kaskadzie jedna ścianka i już wielki problem...Ale do czasu wybudowania zbiornika na Jaworzynie zawsze tak będzie. Ciekawe jak COS chce ją robić jako trasę treningowa jak nie potrafi jej zrobić dla amatorów 🤣 Niech COS kupi Stożek i tam robi sobie lody a Skrzyczne zostawi dla zwykłych ludzi.2 punkty
-
Ja mam sezonowy topskipass.at kupiony ma początku grudnia 1350e 2+1 ważny od października do końca maja. Tutaj przy dwóch rodzicach dzieci są za free, jedno albo dwa.2 punkty
-
2 punkty
-
Pilsko dziś. Podejście przez Byka mozliwe właściwie od parkingu. Ciężko w to uwierzyć ale na ścieżce zrobił się lód i na to trochę popruszyło więc można foczyć Zjazdy: góra wymiana ale jak się pojechało trochę bardziej na południowy wschód to dało się znaleźć miejsca nawiane i było dość przyjemnie (okolice szlaku do Gminnego). Zjazd przez Buczynkę i Solisko bez kamieni.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Tu i tu. I jeszcze na Gubałówce oraz Butorowym. Wszędzie problem ten sam: problem dla narciarzy. Zakopane to jarmark i sylwester marzeń, a nie narciarstwo.1 punkt
-
Słabo to wygląda, ale podobno za tydzień przyjdzie obchodzenie. Średnia ma to do siebie, że to średnia. Wynika z niej tylko tyle, że na przełomie stycznia i lutego jest najważniejsza szansa na śnieg, a nie ze na 100% będzie. Zobaczymy co przynoszą następne tygodnie.1 punkt
-
1 punkt
-
Wezmę szersze narty, może warunki będą jako tako, a na dalsze lepsze warunki poczekam.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
A czy ja piszę, żeby nie wymieniać? Jak dla mnie to wymieniać na nową, bo teraz nogi ledwo mi się mieszczą jak siadam i chętnie pojeżdżę szybciej w górę i dzięki temu zrobię więcej zjazdów.1 punkt
-
90% inwestorów w Zakopanem to ,,tajemniczy inwestor" zarejestrowany w Warszawie.1 punkt
-
Co zrobią ? Zaorają ? Dziś tam nie stoi wyciąg od kilkudziesięciu lat ? , który służy od obsługi kultowej trasy narciarskiej. Kolejny raz wykazujesz się kompletną niewiedzą. I to nawet gorzej, niż u 5 latka. Blokowanie tej inwestycji doprowadzi kiedyś do tragedii. Niestety.1 punkt
-
Kuźnice, sobota, 7 rano. Nie ściągnęła mnie tu na narty niewiedza ani zaburzenia umysłowe związane z wiekiem, ale zamiar uczestniczenia w Pucharze Zakopanego. Dotarłem po standardowej walce z busową logistyką, przyjechały dzieci, głównie zakopianskie, dorośli, nie tylko zakopiańscy bo także warszawscy i śląscy. Sprzedano bilety, rozdano numery i ogłoszono komunikat, że ze względu na wiatr kolejka nie pojedzie i zawody się nie odbędą, i nie ma ich gdzie przenieść, jednym słowem całe zakopiańskie narciarstwo w pigułce, vide różne posty powyżej ...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Tyś to je Mancymon, cały bajtel z Ciebie wychodzi. Jednak jesteś Epny1 punkt







