Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.01.2025 w Odpowiedzi
-
17 punktów
-
Niestety tak. Zadecydowała o tym między innymi rozmowa z napotkanymi narciarzami przy taśmie. Powiedziano mi, że miejscami po prostu nie ma po czym jechać. A ja raczej wolę wydać kasę na kolejny wyjazd, aniżeli na nowe czy prawie nowe narty jakbym się na jakimś zakręcie spóźnił i po kamieniach przejechał zapewne kilka razy. Przy okazji. Od kiedy jestem na tym forum to po raz pierwszy trafiłem na takie ostrzeżenia na Gąsienicowej. Wczoraj była ustawiona mała trasa slalomowa w dolnej części pod wyciągiem. Obok poza taśmą widać było ślady nart. Zszurałem się, najpierw wolno i widziałem wystające kamienie w miejscu gdzie podczas nawet tylko trochę szybszej jazdy pewnie bym ich nie zauważył. To też zadecydowało o tym aby zjechać kolejką.12 punktów
-
Cze Młody odebrany, przejechane za kółkiem 1450km na luzie. Wyszło szybszy dojazd do Bormio dokładając 200km niż jechać przez tunel przez Livigno. 15h mi to zajęło, samochód wypchany po sufit. Tak wygląda w Grebenzen zima😀. No i się pochwalę, złoił wszystkim dupsko i zaliczył kursy PI celująco, został tylko egzamin regionalny. Na zawody nawet nie chciało mu się przebierać😀. Spodnie od tyczek pokiereszowane. Jeden puchar dał młodszemu koledze z innej grupy wiekowej, bo strasznie płakał bo nie wygrał. Miał 2 - a wystarczy mu tylko jeden. W Bormio delikatnie sypie śnieg, jutro atak szczytowy😀. pozdro12 punktów
-
Co się odwlecze to nie uciecze jak mówi przysłowie i na "do widzenia" ulubiony stok w Polsce czyli Kasprowy Wierch. Napiszę krótko: jak za każdym razem wrażenie konkretne i wrócę tu jeszcze wiele razy z największą przyjemnością. Do tego pod kolejką najlepsze ciacho, szarlotka, a jak 🙂 i najlepsze cappuccino jakie w trakcie tego wypadu piłem, ale i najdroższe bo zestawik całe 41 zeta. W restauracyji na przeciwko obiad dnia czyli zupka, drugie i surówka tylko 45 zł. Niestety śniegu nie za dużo nawet tam. Goryczkowa teoretycznie zamknięta. W praktyce ktoś tam czasami przemknął. Ja odpuściłem.11 punktów
-
Cieniawa 26.01.2025 Dzisiaj ponownie Cieniawa na 4 godziny, strach było jechać bo w nocy w Sączu +10 st do tego halny. Ale w Cieniawie stok zaskakująco dobry. Nie zmrożony bo było również ciepło ale dobrze zbity i w miare twardy. Wyraźnie bardziej miękko dopiero od 12 godziny. Także fajna jazda bez tłoku w dobrych cenach jak i warunkach.10 punktów
-
Skolnity w Wiśle warunki b. dobre Oczywiście przy tej.+ 3 rano można zapomnieć o twardym stoku ale przez pierwsze 1,5 h spokojnie 10 razy obrócilismy czerwoną ino furczało Następnie mała przerwa i już niestety coraz więcej narciarzy i 2-3 min kolejeczka i już z większą uwagą jazda. Pewne że zabawa przednia dziś była. Parę foci9 punktów
-
Cały zeszły tydzień dzień w dzień orałem trasę 6 na Jaworzynie Krynickiej,korzystając z faktu,że feriowicze nie dopisali,więc PKL w łaskawości swojej zagrodził ją i udostępnił zaprzyjaźnionemu klubowi.Wyglądało,że zajeżdżę się na śmierć,więc by tego uniknąć w weekend postanowiłem wybrać bezpieczniejsze miejsce.Padło na Złoty Groń w Istebnej,i był to strzał w dziesiątkę.Ta renomowana stacja na swoim niewielkim areale zgromadziła w sobotę Mistrzostwa Polski Farmaceutów i Przyjaciół Farmacji,show TVNu,zawody dla dzieci,bezpłatną naukę jazdy,testy aut Mercedes CLA 450,testy nart Head,testy herbaty Lipton i tysiąc szkółek jeżdżących wężykiem,więc było bezpiecznie. W niedzielę dla odmiany udałem się do Szczawnicy,gdzie poza uczestnikami Pucharu Polski Masters prawie nikt się nie zjawił,było więc też bezpiecznie,choć nie dla wszystkich.Gdy szybka trasa FIS jest miękka,a było 12 stopni na plusie,zawsze ktoś z uczestników wraca do domu karetką,jak padło tym razem na mojego kolegę ze Zakopanego,Mistrza Polski Amatorów...8 punktów
-
Cze Przekażemy, o ile nadarzy się okazja. Dzisiaj głównie trasa z góry szybkiego krzesła po krzakach do górnej stacji starego, bo tam chyba jest jakaś trasa ale zamknięta. Dwa podejścia do wagonu na szczyt, nie udane, bo co chwilę zamykali. Generalnie dzisiaj mleko chodziło tam i z powrotem. Nogi bolą, chociaż byliśmy krótko, ale z przygodami. Rano opad fest, potem okazało się, że kolega ma kapcia samochodzie, więc 2 kursy misiałem zrobić. Młody z obozu zabrał nie swoje naty😀, więc przekręcanie wiązań, a potem zgubił nartę w śniegu poza trasą i szukaliśmy jej 40 minut w śniegu. Stare krzesło dzisiaj rządziło. Tylko tutaj było widać. Reszta zamglona. Były zajebiste muldy, a ludzi bardzo mało.8 punktów
-
7 punktów
-
Dachstein West, wreszcie jest zima🙃. Wydarzenie minionego tygodnia. Wczoraj spadł długo oczekiwany śnieg, jakiś cały 1 cm. Końcówka stycznia spokojna, można jeszcze pojeździć bez tłoku i kolejek. Jest szansa od jutra na jakiś nieco większy opad śniegu, jednak dalej bez szału. Między Hintertal a Zwieselalm... Mniej więcej tak wyglądają w tym sezonie w Alpach prawie wszystkie zbiorniki na wodę do naśnieżania (ja pełnych nie widziałem), woda na stoki poszła w listopadzie i grudniu, na styczeń to już tylko sporadycznie i w małej ilości, ten zbiornik przy gondoli Z1 Annaberg... Ja się nic nie zmieni to zima szybko minie i zostaną tylko wysoko położone ośrodki. ON Karkogel w Abtenau dalej zamknięty, tzn dla narciarzy, bo można wjechać turystycznie gondolo-kanapą na górę do Karkogelhütte lub spacer. Parę info cenowych. Nocleg w apartamencie w Abtenau to 32.5 € za osobo/dzień. Karnet 6 dniowy to wydatek 330 €.. Pozdrawiam.7 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Soszów popołudniowo-wieczorny. Z początku warunki idealne, lekki mrozik, równo w miarę twardo, ludzi garstka. Po godz 18 zaczęło przybywać ludzi i warunki lekko się pogorszyły. O godzinie 21 w powietrzu czuć było ocieplenie, zerwał się ciepły wiatr z południowego zachodu, zaczyna się robić miękko. Ogólnie 7/10 warto było, jutro z rana będzie już miękko.5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
a ja tam lubię sobie czasami w pogodny dzień bez kasku i kijków pozjeżdżać 🙂4 punkty
-
....jeszcze mała dygresja odnośnie kijków...jej matka jak ją uczyłem jeździć na nartach to rzucała we mnie kijkami☝️ i to właśnie było na Soszowie...🤭więc jestem ostrożny w dawaniu kijków kobitom na nartach3 punkty
-
Tak napiszę dla potomnych i osób które będą miały podobny dylemat Schoneben - świetny ośrodek, bardzo dziękuje za polecenie - wszyscy mega zadowoleni. Były trasy łatwe i super czerwona do dołu, którą bardzo przypadła mi do gustu. Kaunertal - byłem, pamiętałem ale potwierdziło sie to ponownie. Równo, twardo, świetne trasy, ludzi zero - najlepsza trasa wagonikiem na 60 osób i zjazd z góry gdzie o 15.30 bylismy na lodowcu sami - coś niesamowitego. Serfaus Fiss Ladis - najgorszy ośrodek w jakim bylismy i nie chodzi tu o same trasy czy nachylenie ale ilośc ludzi, straszne nagromadzenie tras, krzyżówki, okropne warunki i po prostu słabo przygotowane stoki plus niska wysokość tych dolnych czego efektem było minięcie już po 30 minutach jazdy nieprzytomnego narciarza po zderzeniu z innym na jednych z takich miejsc. O innych, lżejszych przypadkach nawet nie piszę. Dramat, oddaliśmy karnety godzinę przed czasem. Gurgle - nasze odkrycie, pomimo że ludzi dość sporo chyba najlepszy ośrodek w tych okolicach. Widoki, widoki, widoki. Twardo, równo, świetna infrastruktura - to jest ośrodek do którego na pewno wrócę. Chciałem Solden ale bałem sie ilości ludzi i wylądowałem tu i to było najlepsze co mnie spotkało.3 punkty
-
Janek, pół życia jeździ na nartach 16/8😀. Na olimpiadę to nie ten level. Nie ma ciśnienia na wynik, zabawa w dobrym wykonaniu co najwyżej. Dzisiaj opad i gęsta mgła, faktycznie mieszkamy przy Stelvio. Ruszamy koło 11.00, ma się przejaśnić. Trochę nam zeszło, bo musieliśmy na dół zjechać po karnety. Dzisiaj bez napinki. pozdro3 punkty
-
No to może będziemy mieli jakąś nadzieję olimpijską. Ile ma lat i na jakich nartach jeździ?3 punkty
-
3 punkty
-
Widać, że w Polsce nieczęsto jeździsz. Chodzi o tych co tylko bez kijków jeżdżą i do tego nie potrafią. Jakbyś trafił na taki tabun goryli mknących bez ładu i składu obok Ciebie szybko byś kask założył. Też często jeżdżę bez kasku, wolę czapkę. Tyle, że to przeważnie w zagranicznych ośrodkach lub na skiturach...3 punkty
-
2 punkty
-
Wczoraj wróciłem z tygodniowego wypadu do val di Fassa. Spałem w Campitello 5 minut od kolei linowej na szczyt. Jeździłem na karnecie Val di Fassa/Carezza - w tym ostatnim byłem 1 raz - dojazd samochodem z Pozza ok. 20 minut. Karnet zakupiony online 316€. Czy żałuję że nie kupiłem na cały region - trochę tak, niemniej przy pogodzie jaką miałem lepiej poruszać się po ośrodku z opanowaną logistyką co w tym rejonie nie jest takie proste - oznakowanie tras pozostawia wiele do życzenia, często operują numerami wyciągów, na mapce nie ma numerów tras i trzeba uważać żeby nie wyjechać poza dolinę. Wyciąg 107 pozwalający wydostać się na Sela Rondę (krzesło 107) - kolejka jak w Spindlerovym Młynie w szczycie sezonu skutecznie mnie wyleczyła z Sela Rondy, zwłaszcza w sezonie. Pozostałe na bieżąco, nawet koleje łączące poszczególne miejscówki. W Campitello rano kolejka do wagonika na 45 minut stania (pomimo że pod wyciągiem byłem o 8:15, widziałem przez okno ludzi którzy przed 8mą szli stać) W samym ośrodku większość tras krótkich, wyciągi raczej starsze, kilka wolnych jak krzesło przy C/D w Czarnej Górze, ale jak się ogarnęło trasy warte odwiedzenia to reszta służyła tylko do przemieszczania się. Polecam czarną Ciampac oraz czarną Vulcano. Najdłuższa trasa z 1 wyciągu to czerwona Vulcano, ale z 5,6km 2,5km praktycznie po płaskim. Następnym razem chyba bym szukał miejscówki po stronie Val Gardeny - dojazd po zjeździe z autostrady w Bolzano jest czasochłonny - ponad 1h jazdy po serpentynach. Carezza to ośrodek na 1 dzień - poza krótkimi czerwonymi są 2 czarne trasy po stronie Levante, które dają dużo frajdy i ludzi jest zdecydowanie mniej. 2 minusy to wg ośrodka te trasy mają od 2,7 do 3km, zmierzone w Garminie i Sport Trackerze max 2,1km nawet jak jechałem od lewa do prawa po całej szerokości stoku oraz konieczność wjazdu 2 gondolami na samą górę - na szczęście bez kolejek do gondoli. Udanego wyjazdu - można się wyjeździć, a czy warto dopłacić do całego ośrodka nie umiem powiedzieć, bo jeszcze nie byłem w Val Gardenie.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Mi generalnie chodziło o to że nic tam nie robili za tym mostkiem i dalej jest pod górkę, a że jak się na mostek wkroczy z odpowiednią prędkością to na luzie się wszystko ładnie przejedzie to wiadoma sprawa. Ja w tych warunkach z fotek nie jestem w stanie nabrać odpowiedniej prędkości bo jak jej nabiorę to obawiam się że jeszcze w ten mostek nie trafię .2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś po raz drugi Rokytnice. Pogoda wymarzona (jak pewnie w całych Sudetach). Aż się zastanawiam czy nie jechać też jutro, o ile uda mi się zebrać wcześniej, bo połączenie weekendu i pełnego słońca oznacza niestety duże kolejki i dość szybko miękki śnieg. Mimo, że dotarłem na parking o 10-tej, to na Łysej Górze byłem sporo po 11-tej, bo najpierw kilkaset metrów marszu (P1, P2 i P3 były już zapełnione), potem kolejka do ślamazarnej kanapy "dojazdowej" (a i tak jeździła pełna przez cały dzień), potem ok. 20 minut stania do głównej kanapy (choć wyglądało jeszcze gorzej - "buła" szeroka jak tak do kanap w szczyrkowskim Solisku). Na szczęście jakoś to się posuwało. Przy dolnej stacji pracowała "demonstracyjna" lanca Snow Factory, mogąca produkować śnieg w temp. do + 15 stopni. Dziś na dole było niewiele mniej: +8, a na górze +3. Lanca usypała całkiem niezłe górki (widziałem je też w końcówce trasy czerwonej), choć pracowała pewnie już od dłuższego czasu. Zawsze można będzie te górki rozprowadzić przynajmniej po tym dolnym odcinku. Tłok na trasach też znaczne większy niż poprzednio: niebieska zdegradowana już od mojego pierwszego przejazdu (po godz. 11), czerwona 5-tka odrobinę mniej. Przetarcia lekkie są, ale śniegu ogólnie bardzo dużo, więc "ratrakowi" je jakoś przykryją. Ważna uwaga: z parkingu należy wyjechać do 30-tu minut od momentu, gdy kasjerka przemianuje kwitek na bezpłatny - nartostrada do najniższych parkingów zaczyna się na lewo od tego parkingu pod wyciągiem. Snow Factory:2 punkty
-
Na marmolade da się dojechać z Arabby (a tym samym z Sellla Rondy) gondolką nr 3 Portados, kawalek zjeżdżasz na dół do krzesełka nr 9 Carpazza i trasa nr 6 pod to wolne dwuosobowe krzesełko nr 10 Sass de la vegla. Jechałem tak 1.5 tyg temu bez żadnych problemów. Co do skipassu to ewentualnie jeśli olejesz cały region Sella Rondy to jest Valle silver na ski Latemar, San Pellegrino, Alpe Lusia, Carezza I Castroza. Choć będziesz mieszkał w pozza di fassa więc choćby region Buffare warto by zaliczyć. Różnica w cenie nie jest duża więc bralnym jednak dolomiti superski. Co do jazdy ma Marmolade radzę wybrać się tam jak najwcześniej rano, ja stałem około 15 minut będąc tam około 9, ale kumpel pojechał około 13 i stał 40 min do pierwszego wahadła. I piszę tu o terminie zupełnie pozaferyjnym czyli 11-18/01.1 punkt
-
1 punkt
-
Alpenverein to bardzo dobre ubezpieczenie, ale nie ma NNW(z tego co pamiętam jest w opcji jakiegoś Katowickiego klubu), dwa nie zawsze dana placówka medyczna chce wystawić fakturę, tylko żądają płatności na miejscu, a potem trzeba cała dokumentację słać do Austrii i ubiegać się o zwrot -ja niestety tak miałem gdy złamałem kciuk w Czechach. Wszystko zostało mi zwrócone, ale chwilę to zajęło.1 punkt
-
Szczyrkiem zarządzają, hmmm, chyba nie najmądrzejsi menedżerowie (do 2025 - pisownia osobno od 2026 - razem!). Hala Skrzyczeńska to 1) miejsce strategiczne (rozchodzenie się ruchu) 2) miejsce najlepiej widoczne na kamerach. I co? Co roku byle odwilż im ten teren załatwia (zostawiają potem ścieżkę), ale uparcie co roku tam nie naśnieżą na, nie wiem, 1 m. Zostawiają 30-40 cm i co? Już widać, że za kilka dni będzie ścieżka, a po wyjściu z gondoli może nawet kamienie???1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
O śnieg w Tignes w kwietniu to się nie martw , między 5 a 10 zawsze był porządny opad1 punkt
-
Ogólnie ceny w wielu miejscach które sprawdzałem były miedzy 240-300€ ze śniadaniem czyli wychodziło około 80-100€ za noc tylko Base Cafe w Swiiss miało cenę poniżej 200€ i to co znalazłem teraz więc raczej to nie drogo wyszło patrząc na solo wyjazd bo przy rodzinnym można znaleźć nadal ciekawą ofertę .Niestety ale ceny mocno poszybowały rok do roku pomijam juz skipasy i całą resztę a jak będą nadal takie słabe zimy to będzie tylko drożej bo większość będzie chciała rezerwować w miejscach gdzie będzie gwarancja śniegu . W listopadzie byłem na Pitztalu to sceneria jak na jakimś marsie- kamienie a wśród nich trasy zjazdowe bardzo komicznie to wyglądało gdzie rok wcześniej w tym samym terminie było totalnie tam biało . Cóż trzeba korzystać póki jeszcze można . Ja planuje w kwietniu w drugim tygodniu Tignes ale co z tego wyjdzie się okaże za jakiś czas bo tam powinny być warunki do nartowania choć oczywiście na tą chwilę to wróżenie z fusów . Patrząc na taki Benelux to od lat nie widziałem tak zimnego poprzedniego roku z taką ilością deszczów-ziemia jest przesiąknięta i ciągle pada . W czerwcu temperatury były poniżej 10 st w nocy a w dzień nie przekraczały 20st a pada od kwietnia może z miesiąc w całości było słonecznie choć w ogólnych informacjach medialnych rok był cieplejszy tylko w realu to jakoś inaczej odczuwalne . W górach widać gołym okiem,że śniegu nie ma . Gdyby nie armaty to AT by leżało i kwiczało .1 punkt
-
Ja polecam to z czystym sumieniem Najwyższa suma ubezpieczenia na sporty ekstremalne, w tym narty, akcje wysokogórskie na całą Europę i nie tylko. Ps . Zniżki we wszystkich schroniskach europejskich - ok 30 procent na zakwaterowanie Korzystam od kilku lat na całą rodzinę- 4 osoby Że zniżkami 180 euro na pełny rok Zamawiam. przez stronę austriacka , podajesz adres do wysyłki w polsce, do 7 dni roboczych dochodzi i dopiero wtedy opłacasz przelewem. W pierwszym roku zamawiania - 20 procent ceny początkowej, przynajmniej ja tak miałem 3 lata temu. Ps.Oczywiscie karta Ekuz też warto mieć1 punkt
-
Wygodna kanapa, widokowa trasa - czego chcieć więcej? Można się bezpiecznie zsuwać, nie da się rozpędzić... niektórzy tylko tam jeżdżą i gondolą zjeżdżają na dół.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Bo do Livigno teraz jezdza Ci, co ich na Szczyrk już nie stać. Livigno to świetny przykład, jak zaczyna brakować śniegu...1 punkt
-
Zainspirowany @christof objechałem trasę widmo nr 6. Dorzucam fotki z samego początku i końcówki trasy. Początek to przecinka skrajnie po lewej z Hali Skrzycz. (za białymi kontenerami) dalej prosto w lasek, potem przecinamy 4 i dalej zgodnie z fotkami zamieszczonymi przez @christof. Trzeba uważać żeby nie pojechać jak Ja za pierwszym razem (na mapce na czerwono) bo wjedziemy w wąską na długość nart/deski dróżkę gdzie można łatwo zaliczyć glebę.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jeżeli chodzi o Master i Tylicz w ogólności - nie należy brać pod uwagę sytuacji z Jaworzyny/Krynicy a przynajmniej nie ortodoksyjnie. Warto zerknąć na układ wododziału i położenie Tylicza jako de facto dolinki zawieszonej nad Słowacją i mocno izolowanej od tego co przechodzi przez Polskę. To tak po 19 okresach świątecznych spędzonych w Tyliczu rok w rok .. Co do Master - Bartek ma swoją, rozsądną filozofię zarządzania czymś czego nie ma .. pamiętam Tylicz z kilku orczyków nad kościolem i orczyka na obecnie "starym" krześle Tylicz-Ski. Dużo się zmieniło. Master stabilnie daje podkład i nawet w kiepską zimę spokojnie (poza przełamaniami) nie bałem się robić dziurki pod slalom dla dzieciaków. Sensownie przekladają śnieg korzystając z ukształtowania terenu, są depozyty, mikroklimat nawet przy deszczu działa trochę jak nastrzykiwania stoku .. tylko góry nie ma ale na to się nic nie poradzi - pouczyć i miło spędzić czas można :). Tylicz Skin też się obudził po kilku latach letargu i fajnie im rzeźbienie w tym co mają wychodzi. Jedyna stacja na której poranne ustawienie tyczek "odbiera" lokalny ratownik dbając o bezpieczne odgrodzenie - ale przynajmniej skuterem wiezie zanim krzesło ruszy :). M. A sama historia Tylicza ciekawa - polecam podróż w krainę mofetów, Konfederatów, powrotów spod Wiednia i ogólnie Księstwa Tylickiego :). Poranne psie spacery (zdarzało się, że na turach na Łan z widokiem na stoki Tylicza bezcenne :). No i dobra wypożyczalnia nart firmy "N" na wjeździe od strony Krynicy - fajnie, że to się udało :). A o okolicach obecnie zajmowanych przez Master mawiano, że to wzgórze szubieniczne .. w szczegóły nie wnikam .1 punkt







