Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. ZdolnyŚlązak

    ZdolnyŚlązak

    Użytkownik forum


    • Punkty

      31

    • Liczba zawartości

      1 045


  2. zając

    zając

    Użytkownik forum


    • Punkty

      27

    • Liczba zawartości

      779


  3. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      4 038


  4. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      4 615


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.02.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzisiejszy dzień na Złotym Groniu mogę podsumować jednym - kto rano wstaje ... otrzyma sztruks i brak kolejek. Warunki na początku bardzo dobre, po 12 dobre. Niestety już od 10 zdecydowanie więcej ludzi na stoku co powoduje konieczność oczekiwania do kanapy 5 do 7 minut. Po 11 czas oczekiwania do kanapy zwiększył się do 8-10 minut. Po 12 po ponad 3,5 godzinach na stoku zakończyliśmy jazdę. W tym roku jestem szczególnie zadowolony z postawy lepszej połówki. Przestała się bać jeździć więc zjeżdża najstromszymi fragmentami na początku bardzo krótkim skrętem a obecnie coraz dłuższym. Postęp jest wyraźnie widoczny z czego jestem bardzo zadowolony.
    14 punktów
  2. Dziś słoneczne pozdrowienia z Sölden!
    14 punktów
  3. Na Siglanach w Wiśle dziś z rana było pusto ale tylko przez pierwszą godzinkę , o 9.30 jak schodziłem sporo już narciarzy Warunki b. dobre Twardo nie lodowo
    14 punktów
  4. Miałem dylemat przed weekendem gdzie pojechać w Polsce na narty, gości miałem z Niemiec i chciałem pokazać coś ciekawego, u nas też przecież można jeździć w całkiem fajnym ośrodku. Najbardziej chciałem na Szrenicę ale warunków brak, Karpacz też słabo. Rozważałem też Świeradów, no jednak tylko jedna trasa to odpada. Do tego początek ferii Warszawa, Wrocław i jeszcze 2 tydzień Poznań, to w zasadzie wszystko u nas słabo. Pozostało zaryzykować i wybrałem Zieleniec. Po 8.30 jesteśmy na miejscu i tragedii nie ma, sporo miejsc na parkingach jeszcze wolnych. Karnety 7 godzinne po 150 zł, cena nieodstraszająca. Juliette pierwsze kroki na nartach stawiała jako 5 latka w Ramzovej, byliśmy tam zresztą razem, w Polsce nie jeździła do tej pory, Livia w Polsce na nartach też pierwszy raz. Trochę się obawiałem, że będą zawiedzione Zieleńcem, okazało się, że całkiem niepotrzebnie. Dziewczyny bardzo zadowolone, że w ogóle pojeździliśmy. Miały być narty w sobotę i niedzielę, niestety w sobotę musiałem być pilnie w pracy i została tylko niedziela. Śnie sztuczny i zlodzony, zwłaszcza przy zjazdach z kanap. Ludzi spodziewałem się dużo więcej ale tragedii nie było. Paro minutowe stanie tylko przy Nartoramie, Pomarańczowej i Mieszko. Na trasach trochę narciarzy było ale w Zieleńcu jest szeroko i coś tam można było dla siebie wykroić, co oczywiście czyniliśmy. Jeździliśmy praktycznie non stop przesuwając się z lewa do prawej i odwrotnie. Ciewczyny mocno cisnęły to i ja musiałem nadążać za nimi. Jedna przerwa na obiad koło 12. Wybór padł na Szarotkę, bo akurat przy trasie była jak zjeżdżaliśmy. Ceny zupa pomidorowa rosół po dwie dychy za talerz, drugie danie mięsne 60-70 zł, jeszcze zimowa herbata za 18 zł ale z wieloma dodatkami bardzo dobra, ceny w zasadzie jak w Alpach austriackich. Po obiedzie dalej rzeźbienie wszystkich dostępnych tras. Na niebieskiej za Masarykovą Chatą przez las jazda praktycznie po samym lodzie do drogi przy nartoramie ale nikt nie marudził i wszystkim się podobał ten narciarski spacer. Jazdę zakończyliśmy przed 17, ja zachwycony, że dziewczyny zachwycone a nie byłem w Zieleńcu już kilka lat, trochę żałuję, że częściej nie zaglądam w kultowe dla mnie miejsce. Pierwszy raz byłem tu chyba w 69 lub 70 roku. W zasadzie to teraz zupełnie inny ośrodek. Początek Zieleńca w tamtych latach to kilka wyrwirączek gdzie do każdego wyciągu był osobny karnet. Dopiero na początku lat 70-tych (73-76 nie pamiętam kiedy) postawiono 2 pierwsze orczyki (mniej więcej w okolicy Gryglówki i Mieszka powyżej drogi). Były to wyciągi AWF-u Wrocław i były wtedy 2 kolejki, jedna dla studentów i pracowników uczelni i druga dla reszty chętnych. Oczywiście nie wszystkie zmiany mi się podobają, klimat jest już zupełnie inny. Urbanistyka całkowicie przebudowana, ze starych budynków w których były jakieś "restauracje" czy raczej bary zostało tylko kultowe schronisko Orlica i przede wszystkim kościółek o niezwykłym klimacie oraz cmentarz, reszta praktycznie wszystko nowo postawiona i ciągle się rozbudowuje, budynki coraz większe molochy ale co zrobić zmiany, zmiany, zmiany. Najważniejsze na nartach pojeżdżone I okazuje się, że w Polsce też można nacieszyć się z nart nawet podczas tak słabej zimy jak w tym roku. A tak to wyglądało na fotkach... Pozdrawiam.
    13 punktów
  5. Myślenice. Ludzi brak, warunki dobre. Karnety od 8 do 13 i od 8 do 15 odpowiednio 110 i 120 zł.
    12 punktów
  6. Skolnity Warunki bardzo dobre. Kolejki maksymalnie na minutę.
    11 punktów
  7. Podwoziłem dziewczyny do Monachium, to żal było nie skorzystać z wypadu na lodowiec, raptem 150 km i 2 godziny z okładem. Pogoda dopisuje, mroźno i słonecznie. Mieszanka naturalnego śniegu ze sztucznym zdecydowanie lepsza od tego co ostatnio było w Zieleńcu i lodu też dużo mniej. Narciarzy na Hintertuxie dzisiaj 5 tyś, więc najlepsza jazda z samego rana. Kanapa na Tuxerjocha ruszyła wcześniej, bo o 8.20 i parę zjazdów można było zrobić w samotności. Po 10.30 robiło się już tłoczno a w południe już sporo odsypów, zwłaszcza na 2. Wyjątkowo na jedynce też było więcej narciarzy niż zwykle. W Alpach jak na luty dalej mało śniegu, ja nie pamiętam kiedy ostatnio było tak źle ze śniegiem. W takich warunkach jazda poniżej 1500 m wygląda słabo, tu na szczęście trasy startują od 1500 w górę... Pozdrawiam.
    10 punktów
  8. Czarna Góra 5.02.2025r. Ferie dolnośląskie, słonecznie, dobre warunki i frekwencja dość umiarkowana. Z rana na Luxtorpedzie bez kolejek, koło 10.30 zrobiła się kolejka na 3-4 minuty, przenosiny na Żmije i tam jazda na bieżąco. Na otwarcie -2C, trasy ładnie zmrożone, czarna A i czerwone C i D trzymały bardzo ładnie do momentu gdy kończyłem czyli ok. 13.00, B jak zwykle puściła najszybciej ale i tak dobre warunki na niej. Na Efce z tego co widziałem z Luxa największy tłok, sporo szkółek dziecięcych.
    8 punktów
  9. 7 punktów
  10. Witam wszystkie "nartujące" i wszystkich "nartujących". Bez zmian w "repertuarze" kolejne dwa dni spędzone w ON Nowa Osada w Wiśle. Sobota to pracowicie i miło spędzony dzień na doskonaleniu techniki Telemark-u ale i zabawa w "nartowanie". Stok przygotowany dobrze, przetarcia zabezpieczone właściwie. Brak kolejek do wyciągu, jazda na bieżąco. Niedziele była dniem, zgoła odmiennym od soboty... Dośnieżany stok, ratrak i wszystko wydawało się piękne, niestety nie było tak "pięknie". Pierwszy zjazd i "sztruks" okazał się być zrobionym z cukru. Podłoże całkowicie niezwiązane, sypkie, ciężkie i toporne w jeździe. Dla "Carvingu" koszmar i walka o przetrwanie. Narty podczas dociążania zapadały się, z godziny na godzinę w coraz to większe usypy. Sporo upadków, których również nie uniknąłem ale to akurat się czasami przydaje. Jedna z moich nart, widocznie zmęczona postanowiła po jednym z upadków odpocząć w lesie...zbieg został schwytany w plątaninie korzeni i przytwierdzony tam, gdzie jego miejsce. Usypy przy wyciągu wyciągały siłę z mięśni nawet bardzo doświadczonych "nartujących". Elementy techniki aby były poprawnie zastosowane pochłaniały ogromne pokłady energii i tak naprawdę nie było uciechy z jazdy. Usłyszałem komplement który mnie bardzo ucieszył i tak naprawdę czekałem żeby kiedyś takiego określenia "doświadczyć". Pewna "nartująca", z irytacją, niedowierzaniem, strachem, podziwem, zachwytem, oburzeniem, pogardą (niepotrzebne skreślić) powiedziała do mnie : "Pan jest szalony". Oczywiście z ogromna radością i dumą potwierdziłem, że mówi prawdę. Nie truję dłużej (dzisiaj) i łączę szczere pozdrowienia: Wariat techniki Telemark-u, patrzący z nadzieją na poprawę warunków Stary Upierdliwiec.
    6 punktów
  11. Szczyrk BSA Beskid Sport Arena dzisiaj otwiera trasę czarną 3
    6 punktów
  12. Pilsko dzisiaj lampa pełna - warun cudny - narodu w sr…..
    6 punktów
  13. Nie, niestety za mało czasu na wykorzystanie. Sprawdzamy i wychodzi że na skipasach kilkudniowych na całą dolinę wcale się specjalnie nie zaoszczędzi (lepiej czasem kupić 1-dniowy np. w mniejszym ośrodku jak Kuhtai niż od razu wielodniowy na Sölden/Otztal). Jutro plan na Gurgle 😁
    4 punkty
  14. ..jakie dzień dobry?.. w południe?....
    4 punkty
  15. Też byłem wczoraj na Stoku w Wiśle. Jazda o 8:00 do 10:00 i bez kolejek na okrągło. Przed 10:00 zaczło się troche gromadzić ludzi. O 9:30 lepsze warunki niż rano o 8:00, bo zmieszał się śnieg z armatek i porozbijały albo odsunęły na bok bryłki twardego śniegu.
    4 punkty
  16. Stok 04.02.2025 Warunki bardzo dobre. Najdłużej w kolejce czekałem okołko 5-7 min.
    4 punkty
  17. Pozdrawiam z Kuhtai!
    4 punkty
  18. Cze Pojeżdżone wystarczająco. Pogoda - mogło być lepiej, ale nie było źle. Wtorek pauza, bo zamknęli ośrodki ze względu na złe warunki atmosferyczne. Bormio - musimy tu wrócić, bo de facto to nie bardzo wiem jak ten ośrodek wygląda. Na szczyt nie udało się wjechać, bo gondolka nie jeździła, widziałem jak z 3x jechał wagon do góry, ale się nie załapaliśmy. Isolacia - nawet nie było podejścia. Santa Caterina - super ośrodek z super trasami, zjechałem wszystkie oprócz tych bez możliwości powrotu. To niewielkie ośrodki, dla osób co lubią jeździć, nie zwiedzać. Santa C. nam bardzo przypadła do gustu, niby 1 gondolka, 1 krzesło i 2 orczyki. Krzesło na górze i 2 niebieskie trasy, 1 orczyk na oślej łące, 1 na czarnej trasie i gondola z przesiadką obsługująca resztę tras. Byliśmy w 4 rodziny, każda 2+1. Osoby o różnych umiejętnościach. Góra idealna dla Żony kolegi, która jest w trakcie choroby i ma częściowy niedowład jednej nogi. Po 2 latach przerwy ponownie stanęła na nartach gondolą wyjechała i zjechała do krzesła, a łatwe 2 km trasy umożliwiały jej jazdę. Dziewczyny dotrzymywały jej towarzystwa, a my z dzieciakami śmigaliśmy po reszcie tras. Generalnie wyjazd udany, hotel spoko, b. dobre jedzenie, warunki ok tzn czysto i dość przestronne pokoje ciepłą wodą, lobby na posiadówki, z możliwością wejścia i powrotu z trasy Stelvio w Bormio. Za te piniądze to lux. Napęd n 4buty obowiązkowy, albo łańcuchy. Dojazd na Bormio 2000 zajmował nam z 10min i miał darmowy parking. W Bormio pod gondolką parking 8 Jurków - drogi, ale na stoku niższe ceny niż w Santa Catarina. Mieszkaliśmy tam w 3 rodziny, kolega z chorą koleżanką w Bormio, lepszy standard (basen), ponieważ nie wiedzieliśmy czy będzie jeździć, a coś musi robić w trakcie pobytu. Podreptała troszkę po Bormio i pojechała autobusem do Livignio na wycieczkę. Niedziela, pogoda w kratkę i jazda po świeżym nie związanym śniegu - super. Poniedziałek - pogoda dla twardzieli, śnieg, deszcz, mgła i płaskie światło. Tylko ja nie przemokłem, a jeździłem do zamknięcia. Wtorek - zamknięte stacje i nieudany wyjazd na wycieczkę do Livignio - straszny korek przez spory opad. Ale pozwiedzane Bormio, super kolacja i impreza w hotelu. Wybiłem kciuk😀, to akurat na minus. Środa Santa i pełna lampa. Bosko. Czwartek, pogoda w kratkę, najwięcej pojeżdżone, rano tak sobie, chmury ale kontrast był, od południa słońce i jadą do zamknięcia ośrodka. Piątek, podobnie jak w czwartek, tylko rano bez kontrastu, zupełnie płaskie światło, ale od stacji przesiadkowej do dołu super. Od południa słońce i chmurki - petarda. Do zamknięcia jazda. Parking w Santa 4 Jurki za dzień. Duży, wielopoziomowy, zadaszony. Ludzi bardzo mało, kolejek brak. Hasło wyjazdu: Tylko tchórze skręcają😉 - dzięki @grimson. Na pewno tam wrócimy, bo Warto. Powrót przez tunel w CH, 1250km, czyli 200km mniej niż w pierwsza stronę. Wyjazd o 7.00 - dotarłem na chatę o 21.30. Taka pogoda przed wyjazdem Bohaterowie wyjazdu: Maks, co sobie wziął do serca, że tylko tchórze skręcają😀. IMG_5023.mov Oraz jego stwórcy. Załapałem się na ostatni zjazd😀. IMG_6148.mov Pozdro
    4 punkty
  19. Jeżeli dzisiaj przy takiej pogodzie i warunkach nie było jakiejś dużej frekwencji to w przyszłym tygodniu powinno być podobnie (chyba, bo to zawsze trochę zgadywanka😉). Ja osobiście wolę jeździć w tygodniu niż w weekendy. Co do warunków prognozy są optymistyczne, jutro ma sypnąć naturalnym a przez najbliższe noce cały czas minusowe temperatury. Trasy będą rano ładnie zmrożone i dłużej będą trzymały (C a w szczególności D są w znacznej części zacienione). Tak myślę😉
    3 punkty
  20. Dziś tylko jedno zdjęcie (szkoda było czasu na ich robienie) 😉. Cały czas dosypują śniegu (jutro może spadnie trochę naturalnego). Sporo Węgrów. Brak grup zorganizowanych z Polski a w latach ubiegłych były.
    3 punkty
  21. Jak na ferie dolnośląskie, pogodę i warunki umiarkowana. Koło 10.30 na Luxie zrobiła się kolejka na ok 3-4 minuty, przenosiny na Żmije i tam na bieżąco. Na Efce z tego co widziałem z Luxa najtłoczniej Więcej zdjęć z późniejszych godzin wrzuciłem w temacie Czarna Góra czy warto? PS na Żmii się dzisiaj trafiła kareta redsterów SL S9😉
    3 punkty
  22. Widzę że preferujesz narciarstwo....każdy dzień inny ośrodek, też tak lubię 🙂👍
    3 punkty
  23. zgadzam się. można cisnąć jak stok jest pusty, lawirowanie na dużej prędkości między innymi użytkownikami to szczyt debilizmu.
    3 punkty
  24. Cze 5:55 bardzo niebezpieczna sytuacja, trzeba mieć nie tylko odwagę ale i trochę wyobraźni. Dla mnie osobiście to są idioci do kwadratu. Taka jazda wśród innych użytkowników. pozdro
    3 punkty
  25. Też nie bardzo .. najprecyzyjniej byłoby Buczynka -Solisko - Kamienna.. (ale kto wie gdzie to jest)
    3 punkty
  26. Dziś zrobiło się zimowo. W nocy solidny mróz wykorzystany na produkcję śniegu. Nawet choinki odrobinę dostały. Gdzie się dało są usypane hałdy śniegu, czekają na rozgarnięcie ratrakami. My bawiliśmy się na hopkach. Trasa za laskiem też zyskała garby. Ratraki w gotowości, czekały na zamknięcie ośrodka z odpalonymi silnikami. Stok trzymał do zamknięcia (cały czas było na minusie), moja żona też wytrzymała na nartach do 16:00, my po 14:00 wybraliśmy termy, swoje i tak pojeździliśmy 😉.
    3 punkty
  27. Ponieważ po wczorajszej jeździe nie miałem negatywnych objawów choroby więc dzisiaj już od 9 rozpoczęliśmy jazdy na Złotym Groniu. Z rana -6 na termometrze. Warunki bardzo dobre. Na stoku pusto. Jazda na okrągło bez kolejek. Po 10 na dole pojawia się tłum szkółek. Od 10.30 kolejki do wyciągu już na ok 5 minut. Po 11 warunki ulegają pogorszeniu. Pojawia się trochę cukru. Podkład nadal twardy. Po 12 czas oczekiwania do wyciągu już 8-10 minut. Przed 13 kończąc dzisiejsze nartowanie warunki lepsze niż wczoraj przed 12 ale widać postępującą degradacją stoku i coraz większą ilość narciarzy. Ja jestem zadowolony z braku oznak powrotu choroby.
    3 punkty
  28. Cześć, Pisząc te słowa siedzę w samochodzie w drodze z Tokio do Nagano, gdzie przez kilka dni będę odwiedzał wiele ośrodków narciarskich, w tym tereny olimpijskie. Wyjazd do Japonii 🇯🇵 na narty, to część mojej współpracy z Itaką, która w tym sezonie po raz pierwszy zaoferowała tego typu wyjazd dla miłośników jazdy w puchu. Mam, ze sobą odpowiednie narty i mam nadzieję, a wszystko na to wskazuje, że będą miały gdzie się wyszaleć! Zapraszam do śledzenia relacji 👍
    2 punkty
  29. Stok nie jest pusty. Co było widać, a gość powinien przewidzieć co zrobi narciarz poniżej jadący, po pewnie go widział. Jeśli tego nie jest w stanie zrobić, powinien zwolnić. pozdro
    2 punkty
  30. Aktualizacja z 4/02/2025 odnośnie frekwencji: rano wypad do Marillevy zjazd wszystkimi czarnymi trasami - uwielbiem je, ale powrót to był dramat, na dole jakie 15 minut czekania, kolejny wyciąg 10 i ostatni, aby wrócić do Madonny trochę mniej. Wniosek: do Marillevy tylko popołudniu i powrót wtedy, gdy ich mieszkańcy wracają z Madonny - wówczas mam nadzieję, jedzie się pod prąd i bez kolejek (sprawdzę za 2 dni). Nie polecam mieszkać w Marillevie czy Frgaridzie tam łącznik są potwornie oblegane. W Madonnie i Pinzolo nigdzie dzisiaj i wczoraj nie stałem (rozumiem, że może tam trochę taniej, ale po co się denerwować czy harmonogramy budować kiedy gdzie można się wybrać).
    2 punkty
  31. Narty w stajni… zostają wspomnienia i fotki..
    2 punkty
  32. Orava Snow W weekend było tak: - dojazd niezły, poza trasami mało śniegu - ludzi niedużo - warunki na trasach według mnie takie sobie, wydawały mi się słabo przygotowane Widok na trasę Kohutlik 2 Dolna część trasy Kohutlik 2 Widok z Lehotskiej w stronę Kohutlika.
    2 punkty
  33. Madonna obecnie. Nie będę się rozpisywał: otwarty Tulot i 103 na Pinzolo, a to oznacza, że sezon w pełni. Pogoda dopisuje. Trasy przygotowane wzorowo, ale tez mają łatwo, ponieważ na większości tras utrzymuje się skromny mróz. Ludzi sporo, ale są nadal trasy gdzie o 14:30 widać sztruks (ostatnie zdjęcie o tej godzinie zrobione). Oczekiwanie to raczej w knajpach po jedzenie niż do wyciągów. Jeśli ktoś potrzebowałby więcej informacji to do końca tygodnia planuję mnożyć tutaj kilometry.
    2 punkty
  34. Nie ma to jak kawka na wys. 3440 m npm:
    2 punkty
  35. Pozdrowienia z Pitztaler Gletscher
    2 punkty
  36. Ciąg dalszy choć już dziś… bajecznie…
    2 punkty
  37. Tak, lubimy urozmaicenie, poza tym zwiedzamy nowe dla nas ośrodki 😁
    1 punkt
  38. Cześć A wydawałoby się, że pusty stok... pozdro
    1 punkt
  39. Jak na stok Stok to oznacza MEGA-TŁUM! Zwykle się tam nie stoi w ogóle.
    1 punkt
  40. Dzień trzeci. Kaiserwetter jak mówią miejscowi. Pogoda jak drut. W planie Marmolada! To co widzieliśmy rano w drodze na Marmoladę już było zapowiedzią dnia. Tłumy narciarzy na przystankach skibusa! Wszyscy na Sella Ronda! Pogoda zrobiła swoje. Rok temu przejechalismy Selle i mieliśmy szczęście bo nie było tłumów. Jebb: To była wspaniała podpowiedź! rano zaparkowalismy na Passo Fedaia - niestety nie jeździ tam skibus. Wjechaliśmy na Marmoladę - widok jak z bajki! Polecam wszystkim. Zjazd bomba po świerzutkim sztruksiku. Potem udaliśmy się do Arabby chcąc wjechac na Porto Vescovo no i się zaczęło...Tłumy tłumy tłumy! Wrzaski przepychanki i obsługa wyciągająca ludzi za plecy z wagoników. Masakra! Na Porto Vescovo nie wjechaliśmy wróciliśmy kanapami przez Pardon. Niestety tłumy ludzi zrobiły swoje z trasami, które szybko się zdegradowały i nic przyjemnego z jazdy. Wracając do Selli to czegoś takiego nie widziałem nawet w 80tych latach w Szklarskiej Porębie pod wyciągiem na Szrenicę! Na trasach dużo ludzi nie radzacych sobie, dzieci i szalonych sportowców. Dochodziło do kolizji i upadków. Szybko wróciliśmy z Selli!!! Marmolada jednak skradła nasze serca!! Jutro z dala od Selli będzie San Pelegrino.
    1 punkt
  41. Meander teraz. Dziś wyliczane, twardo.
    1 punkt
  42. 1 punkt
  43. Narty skręcają. W końcu ten sam model. ATK się sprawdza, wreszcie mam skistopery zamiast lonż, choć ten jeden stopień na stromszych może być słaby, zastanawiam się czy odwrotnie by się nie dało, tak na sztorc, ale niestabilnie to wygląda. Na SkiArenę obleci. Dziś trochę lodowiska pod niektórymi lancami, ale przynajmniej nie tępy śnieg, w lesie wygląda fajnie, choć kosówka wystaje...
    1 punkt
  44. Witam wszystkie "nartujące" i wszystkich "nartujących". Kolejne dwa dni pracowicie spędzone w ON Nowa Osada w Wiśle. Testowałem narty Head Super Shape i-speed 184 cm. po zmianie kątów krawędzi. Jest nieźle ale przesadziłem z podniesieniem krawędzi. Następne zrobię o 0,5 stopnia podniesienia mniej. W Telemarku to działania na żywym organizmie i brak jednoznacznych, określonych standardów. Rano stok twardy ale bez sensacji lodowych. Temperatura w południe powyżej +10 stopni Celsjusza. Ładna jazda treningowa choć trochę za dużo emfazy. Tak też czasami trzeba. Bardzo duże zainteresowanie "nartujących" historią techniki Telemarku. Nie było czasu na nudę na wyciągu. Nie da się już przemknąć niespodziewanie bez wzbudzania ciekawości ze strony "nartujących". Jazda techniką Telemark-u ze względu na małą popularność jest dla wielu "nartujących" ciekawostką, zagadką i pełnym zaskoczeniem na stoku. Nie nudzę dzisiaj więcej. Serdeczne pozdrowienia od Starego Wariata jazdy techniką Telemark-u.
    1 punkt
  45. Jasne, że tak. Obojętnie gdzie, ciągle (prawie) Alpejska. Od 1907 roku. Tak, to się w historii narciarstwa zadziało. Ważne, że jesteśmy uczestnikami tego szaleństwa. Za "literówki" przepraszam. Stara jak ja klawiatura... Serdeczne pozdrowienia od zgreda Telemarku.
    1 punkt
  46. w Nowej Osadie to raczej będzie Technika Beskidzka 🙂
    1 punkt
  47. Curex w bardzo dobrych rękach (i nie chodzi mi o fotki na krześle ) walczy z nowymi nartkami (183/R>=23) - @Victor już wie, że to nie duża dziewczynka, i swoją techniką .. a że konsylium trenerskie bardziej niż zacne - przekładka doświadczenia z PE/PŚ na sportowy telemark ogranicza kolegom trenerom sen - to wyjazd na pewno należy uznać za udany. Przepracowane siłka i rozmaite inne drobiazgi robią robotę a na treningach biegowych delikatne kije łamią się jak zapałki ... M. Ps. A filmik z podobno kiepskiego przejazdu ... Messenger_creation_8DDB1A0D-6EB5-4339-BA7C-A768FE50EC53.mp4
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...