Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 23.02.2025 w Odpowiedzi
-
19 punktów
-
18 punktów
-
Kazimierz Dolny nad Wisłą - Stacja Narciarska Warunki świetne, czynne 5 wyciągów i wszystkie 6 tras. Śniegu pod orczykami ok metra… przetrwają długo odwilż. Dzisiaj fajna jazda przez dwie godziny z samego rana, trzecia godzina to już tłum i nie dla mnie. Skończyłem przed czasem. Zmiana w cenniku. Obecnie jedynie dwa karnety w ośrodku, 2h - 80 PLN, 3h - 90 PLN. Główna trasa: Dwie obok krótkiego orczyka: Stacja górna podwójnego wyciągu: Pozdrawiam marboru15 punktów
-
Kondracka Przełęcz: - całkiem przyjemna jazda, tylko słońce i temperatura zaczęła robić swoje - śnieg dosyć ciężki; - dobra jazda do dna doliny, potem trzeba kawałek przejechać niebieskim szlakiem i jesteśmy na polanie, śniegu naprawdę wystarczająco, aż do polany ciągłość stabilnej pokrywy, - brak możliwości rozpoczęcia jazdy w innym miejscu niż żleb pod przełęczą, za mało śniegu na inne warianty, - widziałem ślady zjazdu do d. Małej Łąki, tam też można coś spróbować w kierunku Gładziatego Żlebu, - mimo tego, że jest dużo miękkiego i świeżego śniegu to pod spodem u samej góry leży to na naprawdę twardym więc momentami wyjeżdża to z pod nart. Przełęcz pod Kopą Kondracką: - tutaj zacienione i więcej lekkiego śniegu się zachowało; - dużo lepsza jazda niż na KP sporo fajnych miejsc ze świeżym śniegiem; - miejscami twardo, śnieg w niektórych miejscach zaczyna się deskować, - sama góra twarda, dlatego zdecydowałem się odpuścić Przełęcz i zacząć zjazd 150m (deniwelacji) poniżej przełęczy, tak jak wyżej pisałem jazda super i nie trafiłem na żadne niespodzianki, ale leży to na twardym i nierównym podłożu. Hala Kondratowa - Nartostrada: - ciągłość pokrywy bez kamieni od końca polany do rozwidlenia szlaków; - Padaki twarde i wyślizgane; - zarówno podejście/zjazd do Kondratowej lodowe z masą kamieni, szlak zjazdowy w górnej części w stanie agonalnym (polecam przejść ten kawałek w rakach; - na nartostradzie od ESA dwie przepinki (zależy jak kto lubi swoje narty) i da się dojechać do ostatniego mostka. Jeszcze jedno spostrzeżenie na koniec ( zakładam, że powodem tego jest sytuacja na dole), ale ruch skiturowy w Kondratowej zerowy. Z PK był jeden ślad zjazdowy, a pod PPK sporalem jednego zjeżdżającego oraz podchodzącego TOPR-owca. Na polanie potem może z 4-5 osób i tyle, potem na nartostradzie ledwie kilkanaście osób. Dziwi to bo mimo sytuacji śniegowej da się jednak podziałać…10 punktów
-
Tylko i, aż Bałtów. Jak powiedział jeden z instruktorów do uczniów "dziś warun petarda" i faktycznie tak było, przez godzinkę może godzinkę i dwadzieścia minut. Potem zaczęło się przepełniać, aż zrobił się tłok. Można byłoby i na to oko przymknąć gdyby nie cwaniactwo tych co kolejkę omijali olewając tym samych tych, którzy w niej grzecznie stali ... Najsmutniejsze jest to, że to nie były dzieciaki tylko "dorośli" ludzie.10 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
5 punktów
-
Oj prawda, prawda. Śniegu naturalnego praktycznie nie ma. A ten, który spadł, wytopił się. Nigdzie nie jest tak, że wszystkie trasy mają sztuczne naśnieżanie. A na tych trasach, na których jest, zbudowanie grubej warstwy sztucznego śniegu jest kosmicznie drogie, co przekłada się na cenę karnetów, co przekłada się na liczbę ludzi .... Nawet w Alpach od kilku lat w dolinach jest zielono. Wybierz się na Pilsko, to zobaczysz ile śniegu jest w tej mekce freerideu. Nie mówię o trasach poniżej Buczynki. Niestety klimat jest taki, że jakakolwiek nowa inwestycja (typu Nosal), to wyrzucenie pieniędzy.5 punktów
-
5 punktów
-
Po dwóch dniach na Szrenicy pojechaliśmy z żoną do Harrachova (byliśmy tu wiele razy, ale nigdy wspólnie na nartach). Poziom trudności tras podskoczył znacząco do góry po łatwych czerwonych na Szrenicy. Wszystkie trasy otwarte, warunki śniegowe prawie wszędzie dobre (na siłę można było znaleźć wystającą trawę na fragmencie niebieskiej). Żonie spodobała się czerwona trasa po stronie Ryzoviste. Zjechaliśmy również czarną trasą, warunki na niej były dobre. Kolejek do wyciągów dziś prawie nie było, staliśmy max 5 min. Możliwe, że to przez pogodę, przez pewien czas padał drobny deszcz.4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Jak pisałem wybór na dzisiaj to Janskie. Warunki bardzo dobre -mrozik, lampa, równe twarde stoki. Na tym idealnym obrazie 1 skaza - tłumy ludzi jakich przez 15 lat w Janskich nie widzialem. Już o 8:00 na parkingu zająłem miejsce w połowie 2 rzędu. Przed otwarciem o 8:30 kolejka sięgała drzwi wejsciowych do budynku i 20 minut stania do 1 wjazdu. Szok. W ciągu dnia kolejki do wszystkich wyciągów spore na min 15minut, najmniejsze orczyk Andel i Hofmanky. W szczytowym momencie stałem w kolejce do gondoli 30 minut. Trasy we względnie dobrej kondycji do końca dnia. Na liczniku 42km w dół, więc mimo wszystko dało się pojeździć. Ponoć w tygodniu było luźniej - zasłyszane w gondoli.4 punkty
-
Ja wczoraj wybrałem się z rodzinką na charytatywne zawody rodzinne na Długą Polanę. Wszyscy dojechalismy do mety, a ja nawet nie byłem ostatni :). Co jest sukcesem bo ostatni raz jechałem na tyczkach w Zawodach Informatyków przed Covidem Warunki i pogoda wyśmienite.3 punkty
-
Obecny 😀 Również pozdrawiam, i dzięki za pogawędkę. A Myślenice dzisiaj genialne. Tylko tyle ludzie co dzisiaj to nigdy nie wiedziałem, jak kończyliśmy około 11:45 to kolejka była na równo z bramkami.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Nieprawda wg mojego rozeznania, pismaki rzucają tezę i szukają potwierdzenia. Moim zdaniem sezon tam, gdzie odpowiednio zainwestowano i nie oszczędzano (ludzie, naśnieżanie, odpowiednio wczesne przygotowanie), jest znakomity. Chodzą nawet (przepraszam za określenie) jakieś pipidówy, o których istnieniu nie miałem pojęcia. Jeśli jakaś stacja ma kłopoty, to w dużej mierze (acz są wyjątki) przez własne błędy. Ludzi też w tym sezonie na nartach w PL jest chyba wyjątkowo dużo.3 punkty
-
Cze Dzisiaj standard z Żonką i 4-ką znajomych. Pewniak. Bardzo dobrze, na tyle że skończyliśmy o 17.00. Mało ludzi, praktycznie bez kolejki. Od 11.00-13.00 max 5 min stania. Potem pusto. Warun dzwon. Ja dzisiaj na SL. Nie zawsze jest dzień dziecka😉. Pozdro3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
W obawie przed sobotnimi tłumami postawiłem na pewniaka - Myślenice. Ludzi sporo, o ósmej rano kolejkado okienka po karnet na piętnaście minut. Na szczęście otwarte dwie trasy a i sporo ludzi dobrze jeżdżących, więc jazda komfortowa i popatrzeć jest na co z wyciągu. Rano trening slalomu, po dziewiątej postawili giganta dla wszystkich więc fajne urozmaicenie, nie ma nudy. Pogoda włoska, warun też3 punkty
-
Kontynuuję (trochę z nudów - kontuzja!) wątek opisu lubianych przeze mnie stacji narciarskich. Dziś padło na Stacja Narciarska Cieńków/ Ranczo Cieńków: https://twojinstruktor.blogspot.com/2025/02/osrodek-uniwersalny-cienkow.html Feb 21 Ośrodek uniwersalny – Cieńków Warianty ruszania z samej góry. Zdjęcie z FB stacji z dodanym opisem własnym Pierwsze moje wspomnienia z Cieńkowem łączą się z l. 80. ubiegłego wieku. Tam powstał ośrodek górniczy (jak niemal wszystkie w Beskidzie Śląskim), tylko – wybaczcie – nie pamiętam jakiej kopalni. Tamten ośrodek sprzed 40 lat nie ma jednak prawie nic wspólnego z obecnym. Prawie, bo pozostały fragmenty tras (bo są wytyczone nowe), pozostały też fragmenty infrastruktury, w tym element górnej stacji podwójnego orczyka, który szedł linią obecnego fragmentu (raczej odnogi, gdy nie działa talerzyk) trasy nr 4 – mowa o tym wąskim wypłaszczeniu. Fragmenty starej górnej stacji. Zdjęcie własne zrobione wiosną Cieńków też wiąże się z pierwszymi nartami z moją żoną (wówczas dziewczyną) na Pilsku: — Jeździłaś już na nartach? — Tak, byłam na Cieńkowie! — OK, Cieńków fajna góra, to my tu z kolegą pojeździmy sobie na szczycie, a Ty powoli zjeżdżaj na dół, spotkamy się o 16:00 na parkingu! Nie było to ani mądre, ani życzliwe, wiem dzisiaj – taka samorefleksja. Ale nauczyła się. Może dlatego dziś jestem instruktorem? No dobra, do rzeczy. Cieńków dziś (jak już wspomniałem – poza fragmentami i nienaśnieżaną trasą nr 5 – stacja wytyczona ok. 20 lat temu od nowa) to góra uniwersalna. Uniwersalna bo jest tam bardzo ostro i bardzo łagodnie, jest szeroko i wąsko, są ścianki, objazdy, krzesło, łatwe talerzyki, trudny talerzyk, jest nawet trasa łamana – w połowie. Aby jechać dalej, trzeba podjechać wspomnianym trudnym talerzykiem. Jest on krótki (ok. 150 m), ale ma solidne nachylenie. (...) Więcej w linku: Ośrodek uniwersalny – Cieńków | Twój instruktor3 punkty
-
I to w stacji która absolutnie nie oszczędza na naśnieżaniu i w okolicy jest zawsze najlepiej naśnieżona.2 punkty
-
To akurat przykład ośrodka gdzie nie ma inwestycji w górnej części. Ta zima jest bardzo sucha, ale temperatury są korzystne.2 punkty
-
Pozytywna zmiana, Gryglówka przejęła Grappę (w poprzednich sezonach Grappa często miała kłopoty z otwarciem, bywało, że cały Zieleniec już chodzłi a Grappa dalej stała, w przeciwieństwie do Gryglówki (a oba stoki są po sąsiedzku i dość podobne, w obu też jeździ się praktycznie bez kolejek): Nie wiemy, czy wiecie, dlatego na wszelki wypadek napiszemy 😍 Otóż od tego sezonu kolej Grappa (G10) w całości wpadła pod nasze skrzydła ⛷ To taka nasza perełka - świetny stok, szybka kolej, brak kolejek i świetne warunki ❄️ Wszystko do waszej dyspozycji codziennie od 9:00 do 20:00 🤩2 punkty
-
2 punkty
-
Na pewno nie środa! Środa jest (mentalnie) najgorsza: - Wiesz, wezmę urlop w środku tygodnia na narty, może w środę? - tak myśli zadziwiająco dużo ludzi. Zazwyczaj jest gorzej niż w niedzielę!2 punkty
-
Nie jest tak. To jakby przejść się do Wodogrzmotów Mickiewicza i stwierdzić, że się było w Tatrach i są piękne. No coś się widziało, w sumie to najwięcej jeszcze przed Łysą Polaną.1 punkt
-
Na Pilsku jest podobne oznaczenie. Ale ani na Pilsku ani w Szczyrku nie przeganiają (chociaz tartakowi w Korbielowie bywają nerwowi). Na FB pojawila sie teoria, ze to dupochron w razie jakiegos wypadku - odpukać. Zwłaszcza po ostatnim w SMR gdzie pózniej kontrolowano zabezpieczenia tras. W SMR na 3 jest trasa skiturowa (nadal na mapie osrodka)1 punkt
-
Maćku, ciekawy temat, skąd się bierze problem i dlaczego jest tak jak jest. Znam wiele osób legitymującymi się papierami podobnymi do Twoich i są to świetni fachowcy. Podobnie jak Ty, traktują tą pracę, jako element dodatkowego zarobkowania, nie jak stały etat. Zwykle mają inne źródło regularnego dochodu. Jak pisałeś, zdobycie uprawnień SiTN/PZN jest kosztowne, czasochłonne i dość trudne. Sporym ograniczeniem i dość dużą barierą było i jest umiejętność jazdy sportowej. O ile GS powinien przejechać każdy (prosty) uważający się za dobrego narciarza amator, o tyle SL bez jakiegokolwiek treningu będzie na tyle trudny, że uzyskanie limitu czasowego na egzaminie będzie praktycznie niemożliwe. Różnica między osobą zakładającą czas limitu (a zwykle to byli zawodnicy/zawodniczki) będzie ogromna i zwykle uniemożliwiająca zaliczenie egzaminu. Trudność polega na słabej dostępności możliwości potrenowania SL. Są firmy co stawiają SL, ale w większości pobierają tylko opłatę za ustawienie, z nauką nie ma to nic wspólnego. To dość skutecznie tworzy wystarczającą barierę, dla osób w podobnym do Twojego położeniu. SiTN i tak zrobił ukłon, zaniżając minimum kwalifikacyjne dla osób starszych, jak również daje możliwość uzupełniania punktów z jazdy sportowej, punktami z jazdy technicznej. Jazda bez kijów, to pokłosie jazdy na godziny. Niestety instruktorzy nie mają możliwości, często gęsto wdrożyć Kijów w jazdę, bo klient już doszedł do wniosku, że umie. Też ostatnio będąc na typowej górce do nauki zauważyłem, że bezkijkowców jest zdecydowanie więcej, niż narciarzy w pełni przygotowanych do jazdy. Większość ma sprzęt z wypo., gdzie klient decyduje. Jest to dramatyczny obraz. Bezkijkowców o wysokich umiejętnością, które znam to osoby 1). obsługa stacji narciarskich 2). trenerzy narciarstwa 3). Instruktorzy narciarstwa 4). Grupy szkoleniowe jeżdżące zadaniówki 5). Ratownicy poruszający się po stoku na akcji ratowniczej z akią. 6). Deskarze Grupa 1-3 oraz 5 zwykle są w pracy i kije zwykle im w tym przeszkadzają. Grupa 4 - jedynie wymiar szkoleniowy ma sens takiej jazdy. pomijam zupełnie początkujących w pierwszych krokach. 6 - rozumiemy samo przez się, że w tym przypadku jest prawidłowo. Jazdę z kijami powinno wprowadzać się jak najszybciej, i powinno być to nieodzownym elementem wyposażenia każdego narciarza. Nie dotyczy funcarvingu - jedyny wyjątek. Ja się nie obawiam Twojego wyjazdu w Alpy, ale jeśli kraje Alpejskie musiały się ugiąć i przyjąć do wiadomości że w PL, HU itp. Są także instruktorzy i mają prawo u nich pracować, my musimy przyjąć na klatę ich wymagania co do uzyskania kwalifikacji dających tą możliwość. Wprowadzono system certyfikacji i osoby z uprawnieniami przez nich akceptowanymi dostają pozwolenia czasowe, a osoby z ceryfikacją - bezterminowo. Kolejny wątek, to sam system nauki i okoliczności przyrody w jakim Ty tego doświadczasz. Masz dużą przewagę nad kolegami pracującymi stacjonarnie. Po pierwsze, masz możliwość wyboru stoków. Szkolenie z zreguły jest długofalowe. To musi dawać efekty. W PL stacji narciarskich oferujących przekrój różnorodnych tras jeśli chodzi o stopień trudności jest bardzo mało. W Alpach praktycznie każdy ośrodek ma to w ofercie. Takie twory jak wisspass czy TatrySS są idealnym rozwiązaniem i ściągają masę klientów. Dają możliwość wyboru i są skierowane do szerokiej rzeszy narciarzy. Organizując obóz w Wiśle mimo iż większość tych stacji są małe możesz zacząć podstawy w Klepkach a skończyć na Stożku. To samo dotyczy narciarzy jeżdżących indywidualnie. Można nawet zmienić miejscówkę, jeśli frekwencja na jednym dopisała a drugi świeci pustkami, bo zwykle są to ośrodki w niedalekiej od siebie odległości. pozdro1 punkt
-
Wejście od dołu z prawej strony niebieska, potem czarna trasą i dojście do schroniska, potem zejście do trasy zjazdowej i tak 3x1 punkt
-
Wiesz jak jest siostra spotkała jakiegoś Kanadyjczyka gdzieś w Phakding poniżej Namche Bazar jakoś nie spieszył się w górę, był w tych znaczy tamtych stronach 16 lat temu ciężko powiedzieć czemu nie cisnął, może powrót sentymentalny, może się źle czuł wszystko jedno. Mi się wydaje, że tam wszędzie jest fajnie, ty powiesz Tenboche inny powie, że od Przełęczy Południowej, żarcik taki. Ja jej zazdroszczę, że się tak wyrażę okoliczności przyrody, ludzi.. Mackiewicz też bujał z dala od szczytu z zachowaniem proporcji. Bycie w górach jest świetne, a czy trochę bliżej czy trochę dalej wszystko jedno to nie sport. A tymczasem rekonesans...1 punkt
-
Nie Jakby mocno dosypało śniegiem( co już praktycznie od paru zima się nie zdarza)to teoretycznie że ZG do Zagronia można by przejechać na nartach ale już spowrotem z buta pod górkę1 punkt
-
1 punkt
-
Spędziłem teraz tydzień ferii w Wiśle i nie bardzo wiem gdzie są te tłumy o których piszesz.... Ludzi jedynie dużo na Nowej Osadzie a takie ośrodki jak Cienkow, Soszow,Hotel Stok to praktycznie bez kolejek. Ja myślę, że w walce o przeżycie jest dużo prawdy gdyż, diametralnie wzrosły koszty prowadzenia ośrodków a ludzi nie ma zbyt wiele....1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Byłem w środę pierwszy raz na Chopoku (bo blisko od Raciborza) .Ośrodek fajny,trasy fajne,śniegu nawet na trasach sporo ale ja pierdziele tylu ludzi to już dawno w kolejkach nie widziałem Zamiast śmigać na deskach stało się i czekało hehehe .Czy tam zawsze tak jest ? bo nie powiem jest to fajna alternatywa względem np Hochkar na weekend no ale jak ma być tyle luda to nie wiem czy tam jeszcze pojadę1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cieniawa 21.02.2025 Rewelacyjne warunki w Cieniawie, idealnie przygotowany i zmrożony stok. Coś dla duszy i ciała po zatłoczonej Jaworzynie. Niby stok nie za długi (500m) ale jak się weźmie krótkie narty to można ekstra pojeździć. Nachylenie na ściance uczciwe, prędkość jest. 40 zjazdów w 3 godziny. Ludzi mało, trochę dzieci przybyło w południe ale na krótszym wyciągu. Powtórka na dniach wskazana...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Witam "nartujących". Łikend był pracowicie wykorzystany w ON Nowa Osada w Wiśle. Zaraza, nie, jeszcze nie, szerzy się. Zaraziłem Instruktora... Instruktor jazdy techniką Alpejską, czyli, tą późniejszą, wtórną techniką Telemark-u, jest, niestety trudniejszą, ale skuteczniejszą, przywdział On narty, jednako dwie. W technice Telemarku, narty są parowane. (mocowanie wiązań). Dla Instruktorów nie potrzeba wielu tłumaczeń. (Tylko, ta "wolna" pięta). Wierzcie, czy, nie. "Wolna pięta", to dla mózgu 3D. Jest śnieg, są narty, i nagle pojawia się ruch pięty góra-dół. Destrukcyjny ruch w technice Alpejskiej, pięta się "rusza". W tej technice, katastrofa i całkowity brak kontroli nad nartami. Nie dla Instruktora S. Ten człowiek nie poddał się, słuchał, ze zrozumieniem mojego natręctwa. Skatował parę mięśni, ale zaczął jeździć Telemarkiem. Uśmiech na jego twarzy był dla mnie niebywałą radością i nadzieją, że Technika Telemarku nie jest zapomniana. Cieszy mnie to, że jazda techniką Telemarku może wnieść w technikę Alpejską zmianę w jej stosowaniu. Instruktor S. bawi się nową techniką jazdy na nartach. Jak pięknym jest,nauczanie Instruktorów. Nie trzeba niczego tłumaczyć, wystarczy zmienić technikę jazdy na nartach. Dobry Instruktor, to podstawa. Niedziela...dzień doskonały. Temperatura minus jedenaście stopni Celsjusza. Stok nieźle przygotowany. Moje nowe narty to narty prawie doskonałe. Volkl Rise Above 88 177 cm. Miałem poważne obawy podczas montażu wiązań, co do miejsca ich umiejscowienia. Doświadczenie nie poszło na marne, jest doskonale. Radius 3 w tych nartach to prawda...były takie narty "progressor" działały podobnie. Narty mogą być dla mnie zrobione z rzodkiewki, byle pracowały jak te. Przeczytałem "szatę graficzną narty" odstokowej, przed upadkiem. Ta krawędź, to szaleństwo... Telemark i jego technika to dla mnie ciągle tajemnica i możliwość jej odkrywania. Mój Przyjaciel "nartujący", odkrył "czucie" techniki Alpejskiej. Przestał myśleć, zaczął "czuć". Jego jazda, to radość, luz, łatwość w technice i "carving". Pięknie kreślone na śniegu dwie, wycięte krawędzie. Pracy przed nim dużo, ale to "carving". I tak już zabieram czas, ćwiczcie "nartowanie" jak się da, najlepiej. Z serca, przepełnionego techniką Telemarku, pozdrawiam: Nudny i stary, upierdliwy Telemarkowiec. Marcin Kasza Katowice.1 punkt
-
1 punkt
-
Miało być Sistars presents ale AI zmieniła. Był Dubaj. Jest Kathmandu. Będzie Lukla. att.NyPb8nElLBZQwUXTzO5GOoH7X8ItZ3ZQJRlMC3dC1X0.mp41 punkt







