Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Szczyrk - COS Skrzyczne


naczos

Rekomendowane odpowiedzi

9 minut temu, korylcio napisał:

Działa orczyk z Dolin na Skrzyczne - tak wynika z kamery, wg strony internetowej nie działa, być może nie zaktualizowali.

Dobra wiadomość. Dla mnie może zostać tak że oficjalnie nie działa, będzie mniej ludzi :D

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks later...
8 minut temu, jack78 napisał:

Super, szkoda tylko że system naśnieżania tm już jest (np. na Kaskadzie) i nie działa, bo brakuje zbiornika wodnego, więc budowa kolejnego systemu mija się z celem.

I tak to u nas w Polsce jest. Armatki kupują, a wody do naśnieżania brak...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Trasa przy orczyku ma mieć 60m szerokości, a ten dojazd do Dolin III to poszerzą może z 10 na 20m, więc raczej chodzi albo o samą Jaworzynę, albo przywrócą dla narciarzy Polanę Hondraski (dawniej działał tam talerzyk 370m, to by się zgadzało), tylko pytanie czy to jeszcze "okolice stacji pośredniej", bo to jednak znaczne niżej.

Edytowane przez koliber
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, koliber napisał:

Trasa przy orczyku ma mieć 60m szerokości, a ten dojazd do Dolin III to poszerzą może z 10 na 20m, więc raczej chodzi albo o samą Jaworzynę, albo przywrócą dla narciarzy Polanę Hondraski (dawniej działał tam talerzyk 370m, to by się zgadzało), tylko pytanie czy to jeszcze "okolice stacji pośredniej", bo to jednak znaczne niżej.

Jest już info na FB, że orczyk będzie obok kanapy do przecięcia Ondraszka z kanapą, taka ośla łączka dla początkujących. Dodatkowo góra Ondraszka ma być poszerzona i doprowadzona instalacja nasnieżania w takim samym standardzie jak jej dolna cżęść.

  • Like 2
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jaki by to miało sens? Raz, że się ekolodzy nie zgodzą, dwa że i tak dalej jest mega płasko i trzeba się kijami odbijać. Musiał bys kawał góry rozkopać, koszty były by bardzo duże i brzydko by to wyglądało. 

A taki prosty orczyk czy taśma jest dużo tańsza i załatwi sprawę. Na wiosnę mizna zdemontować i zima znowu założyć. Zresztą nawet nie trzeba kupować, tylko wykorzystać ten co jest zaraz obok na polance koło schroniska. 

BTW Tak sobie myślę, że najlepsza opcja to kanpa z Jaworzyny albo połowy Ondraszka na Kope. Nie trzeba by podchodzić, a później się odpychać kijami. 

Edytowane przez Hextor
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No popatrz, a ceny z kosmosu. Burger z frytkami kosztuje 59 zł. 

To pokazuje tylko, że w Polsce jest olbrzymie zapotrzebowanie na ośrodki narciarskie z zróżnicowanymi trasami i nowoczesna infrastrukturą. Czas stacji narciarskich z jednym wyciągiem typu Poma i krótkim orczykiem odchodzi do lamusa. (Pomijając stacje blisko dużych miast gdzie można wyskoczyć wieczorem jak Myslenice). 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, Hextor napisał:

To pokazuje tylko, że w Polsce jest olbrzymie zapotrzebowanie na ośrodki narciarskie z zróżnicowanymi trasami i nowoczesna infrastrukturą. Czas stacji narciarskich z jednym wyciągiem typu Poma i krótkim orczykiem odchodzi do lamusa.

Pierwsze zdanie przeczy drugiemu - starsze stacje mają sie nadal dobrze bo jeśli alternatywą jest jazda na orczyku albo stanie w ogonku w syper-duper stacji (choć to oczywista przesada)... co wybierasz?

(choć nie tyle przeczy co nie potwierdza)

Edytowane przez Lexi
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Hextor napisał:

No popatrz, a ceny z kosmosu. Burger z frytkami kosztuje 59 zł. 

To pokazuje tylko, że w Polsce jest olbrzymie zapotrzebowanie na ośrodki narciarskie z zróżnicowanymi trasami i nowoczesna infrastrukturą. Czas stacji narciarskich z jednym wyciągiem typu Poma i krótkim orczykiem odchodzi do lamusa. (Pomijając stacje blisko dużych miast gdzie można wyskoczyć wieczorem jak Myslenice). 

Stacje z jednym wyciągiem Poma to raczej klimat Słowacja lata 90’ :) Natomiast stacje z jednym krzesłem (najczęściej Tatrapoma/Tatralift) i jednym-dwoma wariantami zjazdu działają i mają się dobrze  nie tylko blisko dużych miast. Wręcz ciągle powstają nowe. W sumie to większość stacji w PL właśnie tak wygląda. Przykłady? Suche, Witów, Koziniec, Palenica, Kasina, BSA, w zasadzie wszystko w Wiśle, to tylko tak z głowy. 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Lexi napisał:

Pierwsze zdanie przeczy drugiemu - starsze stacje mają sie nadal dobrze bo jeśli alternatywą jest jazda na orczyku albo stanie w ogonku w syper-duper stacji (choć to oczywista przesada)... co wybierasz?

(choć nie tyle przeczy co nie potwierdza)

Siglany jadą aż miło od początku sezonu. I jakoś nie widzę końca tej stacji, wszyscy tam lubią jeździć, i na trening, i do nauki!

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Lexi napisał:

Pierwsze zdanie przeczy drugiemu - starsze stacje mają sie nadal dobrze bo jeśli alternatywą jest jazda na orczyku albo stanie w ogonku w syper-duper stacji (choć to oczywista przesada)... co wybierasz?

(choć nie tyle przeczy co nie potwierdza)

Sam sobie przeczysz. Skoro nie ma kolejek to znaczy, że mają mniej klientów niż Szczyrk czy nieszczęsna Białka. Prawda? Nie napisałem też, że takie stacje odeszly do lamusa tylko że odchodzą. Zresztą gdy by było więcej stacji gdzie masz duży wybór tras to kolejki były by mniejsze. 

BTW pisząc "Poma" mam na myśli niewyprzegany wyciąg krzesełkowy. Obojętnie jakiej firmy. 

BTW 2 Taka Wisła to się raczej nie łapie pod tę definicje. Jedziesz na tydzień, kupujesz Wislanski Skipass i sobie jeździsz codziennie na innej stacji, więc Ci się nie nudzi. Podobnie na TatrySki. Ale już np. w takiej Krynicy nie potrafią się dogadać. 

Edytowane przez Hextor
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Poma to Poma: https://pl.wikipedia.org/wiki/Poma-Lift Chyba historycznie nie ma to nic wspólnego z wyciągami krzesełkowymi. 

Jak już tak przeorali w prawo i w lewo SMR to ja bym bardzo ale to bardzo chciał, żeby nic a nic nie ruszali w COS. Tu kolega zaproponował taśmę. Boje się, że jak wezmą się za to Słowacy to wytną w cholerę lasu i koniecznie zrobią podgrzewaną kanapę, która będzie jeździła najpierw w dół a potem w górę jak ta na Kopę(swoją drogą skąd im się ta nazwa wzięła). 

Swego czasu było mi dziwne, że COS i SON(bo tak się to wtedy nazywało) nie były na wspólnym karnecie to teraz najchętniej bym to podzielił. W SON została by ta "śmietana" narciarska co to robi bardzo dziwne rzeczy i bardzo lubi stać w kolejkach a COS stałby się na powrót sportowy, gdzie fajnie można pocisnąć. Niestety kierunek jest taki, że inwestuje się ciężki piniądz w Ondraszka, ktory z ciekawostek ma słynny zakręt a Kaskada powoli zarośnie krzaczorami. 

Edytowane przez czepek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sorry pomyliłem się, oczywiście miałem na myśli wyciagi krzesełkowe Tatrapoma, a nie wyprzegane orczyk Poma. Mój błąd. 

Swoją drogą jak jestem sam i mam do wyboru orczyk bez kolejki i kanapę z kolejka to wybieram orczyk. Ale jako ojciec patrzę na to inaczej. Jazda z dzieckiem na takim orczyku typu kotwica to mordęga ze względu na wielokrotna różnice wagi. 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Hextor napisał:

Sam sobie przeczysz. Skoro nie ma kolejek to znaczy, że mają mniej klientów niż Szczyrk czy nieszczęsna Białka. Prawda? Nie napisałem też, że takie stacje odeszly do lamusa tylko że odchodzą. Zresztą gdy by było więcej stacji gdzie masz duży wybór tras to kolejki były by mniejsze. 

BTW pisząc "Poma" mam na myśli niewyprzegany wyciąg krzesełkowy. Obojętnie jakiej firmy. 

BTW 2 Taka Wisła to się raczej nie łapie pod tę definicje. Jedziesz na tydzień, kupujesz Wislanski Skipass i sobie jeździsz codziennie na innej stacji, więc Ci się nie nudzi. Podobnie na TatrySki. Ale już np. w takiej Krynicy nie potrafią się dogadać. 

Kiedyś też byłem przeciwnikiem żeby TMR maczał palce na tej pięknej górze ale przepraszam bardzo COS się kompromituje strasznie.

Zjazd do dolnej stacji możliwy (oficjalnie) tylko jak śniegu napada po pachy czyli praktycznie wcale. W zeszłym sezonie kilkanaście dni w tym ok 10 i do widzenia oficjalnie zjazd już raczej nie będzie możliwy. W jaki sposób COS może stać się na powrót sportowy? Na Ondraszku? w tym roku nawet z FIS-em do orczyka mieli problem. 

Chyba że chodzi o to żeby jeździć na dzika po (oficjalnie) zamkniętych trasach. Plus takiej jazdy oczywiście jest czyli brak kolejki na dole ale jednak tak to wyglądać chyba nie powinno. 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...