MarioJ Posted June 6, 2017 Report Share Posted June 6, 2017 Tradycyjnie mamy temat z Bargielem w sezonie letnim Andrzej Bargiel ogłosił dziś nową wyprawę: wejście i zjazd z K2. Ma być to pierwszy pełny zjazd ze szczytu do bazy. Bargiel zabiera 6 par nart, i główne narty do zjazdu to ma być 90mm pod butem. "To będzie zdecydowanie najpoważniejsza wyprawa 29-letniego skialpinisty. K2 ma 8611 metrów wysokości i jest jednym z najniebezpieczniejszych i najtrudniejszych ośmiotysięczników. Dodatkowym elementem, który sprawi, że w tym sezonie pod K2 będzie szczególnie ciekawie jest fakt, że Andrzej nie będzie jedynym skialpinistą, który podejmuje się tego niezwykle trudnego wyzwania. W tym roku z K2 będzie próbował zjechać na nartach Davo Karničar. To niezwykle doświadczony 54-letni słoweński skialpinista, który ma na swoim koncie trudne techniczne zjazdy we wszystkich górach świata. Zjechał także z dwóch ośmiotysięczników: Mount Everestu (pierwszy zjazd bez odpinania nart) i Annapurny. Jest też pierwszym człowiekiem, który ma na koncie zjazd na nartach ze wszystkich szczytów Korony Ziemi." Info tekstowo-graficzne: http://wspinanie.pl/2017/06/andrzej-bargiel-k2-ski-challenge/ Wywiad video : https://sportowefakty.wp.pl/alpinizm/wideo/29277/andrzej-bargiel-zjazd-na-nartach-z-k2-to-bardzo-trudne-wyzwanie-ale-da-sie-to-zr Zapis konferencji prasowej http://wspinanie.pl/film/k2-ski-challenge-konferencja-prasowa-andrzej-bargiel/ 9 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marcinn Posted June 6, 2017 Report Share Posted June 6, 2017 A wszystko to robi z lenistwa http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,35800,21920041,andrzej-bargiel-jako-pierwszy-sprobuje-zjechac-na-nartach-z.html 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
aklim Posted June 6, 2017 Report Share Posted June 6, 2017 Łatwo nie będzie , ale życzę mojemu imiennikowi powodzenia i żeby miał szczęście do pogody . Będę trzymał kciuki . 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
tankowiec Posted June 7, 2017 Report Share Posted June 7, 2017 Trzymam kciuki za powodzenie i aby wszystko dobrze się skończyło. Niestety aby utrzymać sponsorów trzeba ciągle podnosić poprzeczkę i często ryzykować życie. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
MarioJ Posted June 8, 2017 Author Report Share Posted June 8, 2017 Bargiel chce przesunąć granice niemożliwego i chwała mu za to. Kalkulacje ryzyka w Himalajach zostawmy tym, którzy się na tym znają. Bargiel robi show ze swoich wypraw, i dzięki temu ma popularność, sponsorów, popularność, więcej sponsorów itd. Myślę że jednak u niego na pierwszym miejscu jest cel i dokonanie, a nie sponsor. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marionen Posted August 17, 2017 Report Share Posted August 17, 2017 Wyprawa Andrzeja Bargiela na K2 może i do końca nie była udana (nie zjechał z K2), ale dużo Go nauczyła i w przyszłości pewnie ponowi próbę wejścia i zjazdu z K2. A tu mamy ciekawy wywiad, kilka zdjęć i filmików Andrzeja Bargiela z ostatniej wyrypy... https://sportowefakty.wp.pl/alpinizm/wideo/29619/sektor-gosci-71-andrzej-bargiel-chce-wrocic-z-nartami-na-k2-stawia-jeden-wazny-w Pozdrawiam serdecznie. 3 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marionen Posted August 21, 2017 Report Share Posted August 21, 2017 Druga część wywiadu Michała Bugno z Andrzejem Bargielem. Andrzej opowiada o początkach uprawiania skialpinizmu, trochę prywatnych fotek i filmików, jest też opinia o tragicznym wypadku Olka Ostrowskiego... https://sportowefakty.wp.pl/alpinizm/wideo/29620/sektor-gosci-71-gorzkie-slowa-andrzeja-bargiela-ci-ludzie-nie-zachowuja-sie-jak- Pozdrawiam serdecznie. 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marionen Posted August 21, 2017 Report Share Posted August 21, 2017 Ostania część wywiadu Andrzeja Bargiela, prywatne filmiki i foty.... https://sportowefakty.wp.pl/alpinizm/wideo/29621/sektor-gosci-71-andrzej-bargiel-zjedzie-na-nartach-z-everestu-koszty-sa-bardzo-d the end 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
MarioJ Posted June 13, 2018 Author Report Share Posted June 13, 2018 (edited) Andrzej wraca na K2. Długi wywiad tuż przed wyjazdem https://www.redbull.com/pl-pl/andrzej-bargiel-wywiad-wyprawa-na-k2-2018 Wywiad video z kompanem Gołąbiem https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1830556906987407&id=113010758742039 P.S. czy odmiana nazwiska Gołąb poprawna ? Edited June 13, 2018 by MarioJ 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sstar Posted June 13, 2018 Report Share Posted June 13, 2018 11 minut temu, MarioJ napisał: Andrzej wraca na K2. Długi wywiad tuż przed wyjazdem https://www.redbull.com/pl-pl/andrzej-bargiel-wywiad-wyprawa-na-k2-2018 Wywiad video z kompanem Gołąbiem https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1830556906987407&id=113010758742039 P.S. czy odmiana nazwiska Gołąb poprawna ? Radiowcy z Gołębiem http://rialto.katowice.pl/wydarzenia/10-kpfg-spotkanie-z-januszem-golebiem/ Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Guest Posted June 13, 2018 Report Share Posted June 13, 2018 A chłopaki z Polish Pamir Expedition wracają w góry Pamiru :) https://m.facebook.com/PolishPamirExpedition2014/ Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Spiochu Posted June 13, 2018 Report Share Posted June 13, 2018 Cytat Andrzej wraca na K2. Poprzednim razem, cieszyłem się że wraca żywy. Byłem pewien, że zjazd jest nierealny a projekt powstał tylko w celu napompowania sponsorów. Teraz gdy czytam o przygotowaniach, zapoznaniu z trasą to wydaje się możliwe. Martwi mnie jednak fragment: Cytat Wygląda to na tyle dobrze, że będę chciał tamtędy zjechać na nartach, ale nie podchodzić. Wchodząc, obejdę to miejsce z innej strony. Na 2 godziny podchodzenia jest tam zbyt niebezpiecznie, ale na 2-3 minuty jazdy na nartach jest w porządku. Obawiam się, że w tym roku Andrzej nie odpuści i oby skończyło się to szczęśliwie. Ogólnie dziwnie czyta mi się o jego dokonaniach. Andrzej realizuje "moje" marzenia do których nie starczyło mi odwagi. Zastanawiam się zatem czy nie wrócić do tego, choć w amatorskim wydaniu. Czy ktoś z Was nie ma podobnych planów? Może zorganizujemy forumowy wypad na jakiś łatwiejszy szczyt w Azji Centralnej? Typowo skiturową górą jest Muztagh Ata. Może na początek właśnie tam. https://www.summitpost.org/muztagh-ata/151886 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
MarioJ Posted June 14, 2018 Author Report Share Posted June 14, 2018 10 godzin temu, Spiochu napisał: Poprzednim razem, cieszyłem się że wraca żywy. Byłem pewien, że zjazd jest nierealny a projekt powstał tylko w celu napompowania sponsorów. Dziwi mnie taka opinia. Bargiel przed K2 nie robił rzeczy nierealnych. Nie podejrzewałbym go że robi wyprawę ze swoim założeniem że nie wejdzie na szczyt. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
MarioJ Posted June 14, 2018 Author Report Share Posted June 14, 2018 10 godzin temu, Spiochu napisał: Ogólnie dziwnie czyta mi się o jego dokonaniach. Andrzej realizuje "moje" marzenia do których nie starczyło mi odwagi. Zastanawiam się zatem czy nie wrócić do tego, choć w amatorskim wydaniu. Czy ktoś z Was nie ma podobnych planów? Może zorganizujemy forumowy wypad na jakiś łatwiejszy szczyt w Azji Centralnej? Typowo skiturową górą jest Muztagh Ata. Może na początek właśnie tam. https://www.summitpost.org/muztagh-ata/151886 Bargiel mówi że poza Polakami teraz zabiera 4 szerpów, którzy będą mu pomagać do 7 tys. To znaczy że być może nie ma odpowiedniej ilości chętnych wspinaczy czy narciarzy do wspomagania go w Himalajach. Mnie naszła taka refleksja, że gdybym był młodszy i inaczej pokierował swoim życiem to jest to niesamowita okazja na załapanie się na taką wyprawę. Zrób jakiś ambitniejszy 7-tysięcznik i może jest szansa na przyczepienie się do Bargiela w jego przyszłych wyprawach 🙂 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Guest Posted June 14, 2018 Report Share Posted June 14, 2018 Finisz na Evereście, aktualnie mocno zakorkowany, trzeba czekać w kolejce na zdobycie szczytu. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Spiochu Posted June 14, 2018 Report Share Posted June 14, 2018 Cytat i może jest szansa na przyczepienie się do Bargiela w jego przyszłych wyprawach 🙂 Ale ja wcale nie chce się "podczepiać" do Bargiela. Na wyprawie na Muztagh Ata byłem, mając 19 lat. (do szczytu brakło ok. 300m) Potem na kolejnych ale powiedziałem STOP. Gdybym to kontynuował to już dawno zjeżdżałbym z różnych 8k (albo zginął próbując). Uznałem jednak, że jestem na to zbyt bojaźliwy i nie chcę bardziej ryzykować. Z racji że tęsknie za odwiedzaniem tych niezwykłych miejsc, zastanawiam się, czy nie wrócić do tej aktywności ale bez nastawienia na wyczyn. Stąd pomysł na wyprawę forumową na stosunkowo łatwą i mało niebezpieczną górę. (Jak na 7k). Bez spiny czy się na szczyt wejdzie, bez trudnych tras i rekordów czasowych. Taka po prostu ambitniejsza turystyka narciarska. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wujot Posted June 15, 2018 Report Share Posted June 15, 2018 Dnia 13.06.2018 o 22:36, Spiochu napisał: Poprzednim razem, cieszyłem się że wraca żywy. Byłem pewien, że zjazd jest nierealny a projekt powstał tylko w celu napompowania sponsorów. Teraz gdy czytam o przygotowaniach, zapoznaniu z trasą to wydaje się możliwe. Martwi mnie jednak fragment: Obawiam się, że w tym roku Andrzej nie odpuści i oby skończyło się to szczęśliwie. Ogólnie dziwnie czyta mi się o jego dokonaniach. Andrzej realizuje "moje" marzenia do których nie starczyło mi odwagi. Zastanawiam się zatem czy nie wrócić do tego, choć w amatorskim wydaniu. Czy ktoś z Was nie ma podobnych planów? Może zorganizujemy forumowy wypad na jakiś łatwiejszy szczyt w Azji Centralnej? Typowo skiturową górą jest Muztagh Ata. Może na początek właśnie tam. https://www.summitpost.org/muztagh-ata/151886 Dla mnie to byłyby jeszcze "za wysokie progi" - po prostu nawet nie wiem czy mogę (odczuwam skutki wypadku sprzed 30 lat). I co najważniejsze najwyżej byłem dotąd na Blancu. Ale też mnie ciągnie troszkę bardziej egzotyczna przygoda i całkiem poważnie przymierzam się (być może w przyszłym sezonie) do Kasbeka i Elbrusa robionych razem. Jeśliby wszystko było OK to kolejne już by mogły być trochę wyższe ale turystyczne górki. Pozdro Wiesiek Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Spiochu Posted June 15, 2018 Report Share Posted June 15, 2018 Cytat Dla mnie to byłyby jeszcze "za wysokie progi" Nie bądź taki skromny. Technicznie to szczyt o wiele łatwiejszy niż to co robicie w Alpach. Ja tam bylem w swoim pierwszym sezonie skiturowym. Niewielkie nachylenie, mało szczelin, brak ekspozycji. Na całej drodze były też trasery. Kluczowa jest wydolność i perfekcyjna (czyt. kilku tygodniowa) aklimatyzacja. Do pokonania są duże odległości - masyw jest większy niż całe Tatry. Drugim zagrożeniem jest pogoda w połączeniu z powolnym tempem marszu. -30(-40?) stopni w nocy czy 1m śniegu w kilka godzin jest niemal pewne choć raz w czasie wyprawy. Czy zdrowotnie dasz radę to nikt tego nie stwierdzi. Z tego co obserwowałem to jeśli na coś chorujesz to prawie na pewno to się przypomni. U wielu pojawiają się też nowe dolegliwości, nawet gdy są już zaaklimatyzowani. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
MarioJ Posted June 15, 2018 Author Report Share Posted June 15, 2018 Base Camp na Mutzagha ma 4200, to tyle co ja dotychczas zdobyłem na nartach. Dla mnie tak długie wyprawy (3-5 tygodni) na razie nie wchodzą w grę. Pomyślę za kilka lat (3-4 lata), wtedy mógłbym się zastanowić aby wziąć urlop bezpłatny w pracy, albo zerwać umowę na miesiąc. Szczerze mówiąc muszę się też wcześniej sprawdzić na mniejszych wysokościach. Znając już trochę swój organizm, gdybam że 6 tys to może być dla mnie absolutny max. Część ludzi od 7 tys używa już butli tlenowych, więc zakładam że tam już jest naprawdę ciężko. Bardziej mnie ciągnie jakiś ładny szczyt 6-tysięczny, np. Huayna Potosi 6088m (Boliwia) https://www.summitpost.org/huayna-potosi/150675. Ale to też bajka za kilka lat. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wujot Posted June 15, 2018 Report Share Posted June 15, 2018 (edited) 2 godziny temu, Spiochu napisał: Nie bądź taki skromny. Technicznie to szczyt o wiele łatwiejszy niż to co robicie w Alpach. Ja tam bylem w swoim pierwszym sezonie skiturowym. Niewielkie nachylenie, mało szczelin, brak ekspozycji. Na całej drodze były też trasery. Kluczowa jest wydolność i perfekcyjna (czyt. kilku tygodniowa) aklimatyzacja. Do pokonania są duże odległości - masyw jest większy niż całe Tatry. Drugim zagrożeniem jest pogoda w połączeniu z powolnym tempem marszu. -30(-40?) stopni w nocy czy 1m śniegu w kilka godzin jest niemal pewne choć raz w czasie wyprawy. Czy zdrowotnie dasz radę to nikt tego nie stwierdzi. Z tego co obserwowałem to jeśli na coś chorujesz to prawie na pewno to się przypomni. U wielu pojawiają się też nowe dolegliwości, nawet gdy są już zaaklimatyzowani. No właśnie to jest pytanie czy robić takie duże tematy czy może jednak np. zaliczyć trochę czwórkowych+ zjazdów tatrzańskich. Pewnie trzeba to jakoś wypośrodkować - na razie intensywnie nad tym myślimy. Z takich "innych" tematów to chyba Czarnohora jest przesądzona - byłem w lecie i z takiego Petrosa (a i też Hoverli czy Popa Iwana) to po prostu bardzo chcę zjechać. Póki jeszcze te góry są choć trochę egzotyczne. Widzę też, że chłopaki bardzo chcą zrobić Monte Rosę a tam jest kupę fajnych tematów. Ale ta Twoja propozycja na pewno też jest ciekawa. pozdro Wiesiek Edited June 15, 2018 by Wujot Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Spiochu Posted June 15, 2018 Report Share Posted June 15, 2018 Cytat Base Camp na Mutzagha ma 4200, to tyle co ja dotychczas zdobyłem na nartach. Dla mnie tak długie wyprawy (3-5 tygodni) na razie nie wchodzą w grę. Pomyślę za kilka lat (3-4 lata), wtedy mógłbym się zastanowić aby wziąć urlop bezpłatny w pracy, albo zerwać umowę na miesiąc. Szczerze mówiąc muszę się też wcześniej sprawdzić na mniejszych wysokościach. Znając już trochę swój organizm, gdybam że 6 tys to może być dla mnie absolutny max. Część ludzi od 7 tys używa już butli tlenowych, więc zakładam że tam już jest naprawdę ciężko. Nawet nieco wyżej (4400). Bez urlopu bezpłatnego niestety nie da rady 5 tygodni to rozsądne minimum.*. Nawet nie ma co próbować tego czasu skracać bo skończy się to męką i dużym ryzykiem zgonu. * - No chyba że ktoś się będzie aklimatyzował w domu / w pracy w namiocie ciśnieniowym. Podobno jest taka opcja ale osobiście bym nie ryzykował. Może masz max. na 5k a może przy odpowiednim treningu dasz radę wejść na Everest bez tlenu. Obie opcje są podobnie prawdopodobne póki tego nie sprawdzisz. Krótkie pobyty w Alpach nie są żadnym wyznacznikiem bo w zasadzie nigdy nie byliście dobrze zaaklimatyzowani. Jak spędzisz powyżej 4-5k kilka tygodni to dopiero wtedy będziesz wiedział. Na 7k raczej nie potrzeba używać butli. Ja najwyżej nocowałem na ok. 7200m i normalnie spałem i jadłem na potęgę. Jedynie psychika mi siadła i bałem się zasnąć. Przy noclegach poniżej 6,5k nie było żadnych ważniejszych dolegliwości. (chyba, że nie miałem jeszcze aklimatyzacji) 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
MarioJ Posted June 16, 2018 Author Report Share Posted June 16, 2018 18 godzin temu, Spiochu napisał: Nawet nieco wyżej (4400). Bez urlopu bezpłatnego niestety nie da rady 5 tygodni to rozsądne minimum.*. Nawet nie ma co próbować tego czasu skracać bo skończy się to męką i dużym ryzykiem zgonu. * - No chyba że ktoś się będzie aklimatyzował w domu / w pracy w namiocie ciśnieniowym. Podobno jest taka opcja ale osobiście bym nie ryzykował. Może masz max. na 5k a może przy odpowiednim treningu dasz radę wejść na Everest bez tlenu. Obie opcje są podobnie prawdopodobne póki tego nie sprawdzisz. Krótkie pobyty w Alpach nie są żadnym wyznacznikiem bo w zasadzie nigdy nie byliście dobrze zaaklimatyzowani. Jak spędzisz powyżej 4-5k kilka tygodni to dopiero wtedy będziesz wiedział. Na 7k raczej nie potrzeba używać butli. Ja najwyżej nocowałem na ok. 7200m i normalnie spałem i jadłem na potęgę. Jedynie psychika mi siadła i bałem się zasnąć. Przy noclegach poniżej 6,5k nie było żadnych ważniejszych dolegliwości. (chyba, że nie miałem jeszcze aklimatyzacji) To prawda, że nie robiliśmy wzorowej aklimatyzacji, jednakże monitorowaliśmy się i nikt się nie przewrócił z powodu choroby. Wjeżdżanie kolejką na 3000m to nie to samo co powolne wejście. Twoje podejście z pierwszym sezonem skiturowym na 7000m wydaje mi się znacznie bardziej szalone 😀 Z tego co kojarzę to w Himalajach miałeś jakieś (techniczne czy wydolnościowe ?) problemy ze zjazdami. Taki kamyczek do ogródka 🙂 Ja osobiście staram się stosować piramidę zjazdów trudnościowych, coś analogicznego do piramidy przejść wspinaczkowych opisana tutaj http://8a.pl/8academy/budowanie-piramidy-przejsc-wspinaczkowych. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Spiochu Posted June 16, 2018 Report Share Posted June 16, 2018 (edited) Cytat To prawda, że nie robiliśmy wzorowej aklimatyzacji, jednakże monitorowaliśmy się i nikt się nie przewrócił z powodu choroby. Wjeżdżanie kolejką na 3000m to nie to samo co powolne wejście. Twoje podejście z pierwszym sezonem skiturowym na 7000m wydaje mi się znacznie bardziej szalone 😀 Z tego co kojarzę to w Himalajach miałeś jakieś (techniczne czy wydolnościowe ?) problemy ze zjazdami. Taki kamyczek do ogródka 🙂 Ja osobiście staram się stosować piramidę zjazdów trudnościowych, coś analogicznego do piramidy przejść wspinaczkowych opisana tutaj http://8a.pl/8academy/budowanie-piramidy-przejsc-wspinaczkowych. W wysokich górach też prawie nikt się wzorcowo nie aklimatyzuje ale bardzo nad tym ubolewam. Niektórzy z tego powodu się już nie obudzili a większość marnuje sobie wyprawę rezygnując z powodu różnych dolegliwości lub nawet jest znoszona na dół. Na pewno było to w jakimś stopniu szalone. W wieku 19 lat ma się trochę mniej rozsądne podejście do tematu. Turystycznie bylem wcześniej na Blancu i Elbrusie więc jakieś pojęcie miałem. Na nartach zdążyłem odbyć kurs skiturowy i zjeżdżać tatrzańskie 2+/3 czyli w terenie trudniejszym niż na Muztagh Ata. Mimo małego doświadczenia, na Muztagh Ata nic bardzo niebezpiecznego się nie działo. Trochę namęczyłem się na podejściu z uwagi na za słabą wydolność i zbyt ciężki sprzęt. (choć jedno i drugie wcale nie odstawało od średniej wśród zdobywających górę). Zaliczyłem też kilka gleb na nartach ale z racji łatwego terenu nie było żadnych konsekwencji. Raz też zgubiłem drogę w dolnych partiach i musiałem się na latać po piargach z nartami w ręku. Oczywiście wszystkie te sytuacje to niepotrzebne ryzyko, którego w takim miejscu nie powinno być - nie polecam zatem wypadu w pierwszym sezonie. Przy Waszym doświadczeniu jednak ta góra nie powinna sprawiać trudności. Wyjątkiem jest jedynie aklimatyzacja. W Himalajach (na Cho Oyu) nie zapiałem nawet nart. Uznałem, że jest dla mnie zbyt trudno, i wydolnościowo i (fragmentami) technicznie. Gdybym nie pojechał, nie przekonałbym się o tym. Dostępne wtedy opisy były mało szczegółowe i nie byłem w stanie stwierdzić czy dam radę zjechać. Wszystkie 3 duże góry z którymi miałem doświadczenie (Muztagh Ata, Pik Lenina, Cho Oyu) są według różnych opinii bardzo łatwe. Dla mnie jednak były między nimi duże różnice. Muztagh Ata jest zdecydowanie najłatwiejsza. Cho Oyu najbardziej wymagające nie tylko wydolnościowo ale i technicznie (serak między C1 i C2 i skały pod szczytem). Na Piku Lenina jest natomiast najbardziej niebezpiecznie. (Lodowiec między C1 a C2, długa grań szczytowa, konieczność zjazdu, poza linią podejścia). Budowanie piramidy zjazdów to bardzo dobry pomysł. Jak najbardziej tego się trzymaj. Edited June 16, 2018 by Spiochu Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
MarioJ Posted June 16, 2018 Author Report Share Posted June 16, 2018 Cóż by teraz napisać? Atmosfera oczyszczona 🙂 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
MarioJ Posted June 16, 2018 Author Report Share Posted June 16, 2018 Osiągnięcia górskie miałeś fajne. Jednak Cię te skitury wyprawowe ciągną ... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.