Mercedes420 Posted March 3, 2025 Report Share Posted March 3, 2025 Może podzielicie się wskazówkami dotyczącymi kontroli prędkości przy jeździe śladem ciętym. Zawsze mam problem ponieważ z każdym skrętem rozpędzam się coraz bardziej, chyba że na niebieskiej płaskiej trasie, wtedy jestem w stanie kontrolować prędkość samym torem jazdy. Jak trasa bardziej stroma to muszę używać pivotów ( inicjować skręt driftem) może macie jakieś wskazówki? 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
przemo_narciarz Posted March 3, 2025 Report Share Posted March 3, 2025 Dobry temat. Mam wielu znajomych którzy mówią mi o dziwnych prędkościach mimo słabej techniki. A na nartach nie jest sztuką jechać szybko, tylko tyle ile się chce. Polecam poćwiczyć szybszą inicjację skrętu i dużo mocniej dociskać dolną nartę. 2 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sstar Posted March 3, 2025 Report Share Posted March 3, 2025 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mercedes420 Posted March 4, 2025 Author Report Share Posted March 4, 2025 Bardziej w tym filmie pokazuje jak szybko jechać niż jak kontrolować prędkość Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
waldek71 Posted March 4, 2025 Report Share Posted March 4, 2025 Definicja mówi: kontrola prędkości w skręcie ciętym polega na dostosowaniu promienia skrętu. Czyli żeby nie przyspieszać za bardzo trzeba zacieśnić skręt, czyli docisnąć narty tak by skrócić promień. To nie jest pełne wytłumaczenie całej zawiłości tematu, tylko teoretyczny zarys. Reszta to ćwiczenia, być może powrót do podstaw, budowanie siły, balansu etc, a przede wszystkim realizowanie tego w praktyce czyli jeżdżenie na nartach...😀 4 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marekbtl Posted March 4, 2025 Report Share Posted March 4, 2025 Tylko tchórze skręcają pozdrawiam 1 1 4 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marekbtl Posted March 4, 2025 Report Share Posted March 4, 2025 cóż, prędkość na nartach to wartość skończona, nie da się rozpędzić do nieskończoności. Ta oto wartość jest odpowiednia do jazdy, szybciej już się jechać nie da. Tylko trzeba się nie bać. Skręt cięty to skręt szybki. Trzeba uciekać z linii spadku stoku, bo wtedy narty jadą najszybciej. Jak chcesz wycinać piękne łuczki, to zazwyczaj się tak kończy. Głowa nie przyjmuje takiej prędkości. Jazda amatorska, to jazda mieszana, jak chcesz jeździć jak asy z YT, to życzę powodzenia. To goście co się w butach narciarskich rodzą, a na stoku spędzają rokrocznie po 100-150 dni od x lat. Jak trzeba szurnąć - to trzeba szurnąć. Nie trzeba się tego wstydzić. Nie zawsze musi być piękne, ważne żeby było skuteczne. Tu masz gościa - zobacz jak skraca skręt - żadne łuczki tylko zrzuca piętki i dzida. Da się? Da się. Pod koniec filmu. Jest ogień. A jak nie ma miejsca - to trzeba śmigiem Panie Kolego. pozdro 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mercedes420 Posted March 4, 2025 Author Report Share Posted March 4, 2025 Dzięki Marek, właśnie moja jazda wygląda podobnie jak u tego gościa czyli drift, pivot i wejście na krawędź, być może zbytnio zafascynowałem się tymi mistrzami z YT gdzie biodro idzie do śniegu i uzyskują ekstremalne kąty krawędzi, dzięki czemu są w stanie mocno zacieśnić skręt. Sam od jakiegoś czasu staram się pracować nad zacieśnieniem skrętu właśnie, może ktoś jeszcze doda coś od siebie do rozwinięcia dyskusji, pozdro 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
wolcjusz Posted March 5, 2025 Report Share Posted March 5, 2025 12 godzin temu, Mercedes420 napisał: Dzięki Marek, właśnie moja jazda wygląda podobnie jak u tego gościa czyli drift, pivot i wejście na krawędź (...) Nie do końca czuję się kompetentny żeby udzielać porad w kwestii techniki, ale wydaje mi się, że kolejność powinna być odwrotna. Czyli najpierw jak najszybsze zakrawędziowanie nart i ślad cięty, a drift i wytracanie nadmiarowej prędkości powinno się odbywać pod koniec skrętu po to żeby przejscie w następny skręt odbywało się przy prędkości dla nas komfortowej. Jak wygląda drift i przyhamowanie na początku skrętu to możemy oglądać na codzień u słabo jeżdżących, którzy ze strachu przed nabraniem prędkości jak najszybciej właśnie, często przy pomocy calego ciała siłowo wrzucają narty w zeslizg od początku skrętu. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Teres Posted March 5, 2025 Report Share Posted March 5, 2025 2 godziny temu, wolcjusz napisał: wydaje mi się, że kolejność powinna być odwrotna. Nie, najpierw odciążenie, potem ześlizg, na końcu krawędź. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
marekbtl Posted March 5, 2025 Report Share Posted March 5, 2025 6 godzin temu, wolcjusz napisał: Nie do końca czuję się kompetentny żeby udzielać porad w kwestii techniki, ale wydaje mi się, że kolejność powinna być odwrotna. Czyli najpierw jak najszybsze zakrawędziowanie nart i ślad cięty, a drift i wytracanie nadmiarowej prędkości powinno się odbywać pod koniec skrętu po to żeby przejscie w następny skręt odbywało się przy prędkości dla nas komfortowej. Jak wygląda drift i przyhamowanie na początku skrętu to możemy oglądać na codzień u słabo jeżdżących, którzy ze strachu przed nabraniem prędkości jak najszybciej właśnie, często przy pomocy calego ciała siłowo wrzucają narty w zeslizg od początku skrętu. Krzysiu, absolutny błąd. Czysty carving w sporcie to tylko .... DH. Reszta to już mieszanina, oczywiście na krawędziach najszybciej, ale nie zawsze się tak da. W zależności od sytuacji, kto ogląda PŚ to widzi czasami jak top zawodnicy "kaleczą" na stoku . Ale to skręt wymuszony. Na stoku też amatorzy także jeżdżą skrętem wymuszonym, ale z reguły mniej restrykcyjnym. Zmiana linii podczas jazdy przez poruszające się poniżej "obiekty" bądź słaby "warun" na stoku . Chociaż są tacy co jadą, gdzie ich narty poniosą. To o co pytał @Mercedes420 to niestety lata praktyki, a przede wszystkim systematycznego szkolenia. Znakomita większość ma przeszłość sportową. Tu przykład do czego powinien dążyć przeciętny amator - płynnego przejścia i stosowania różnych technik. Oczywiście prezenter zjedzie wszędzie ciętym, bo to znakomity narciarz - w warunkach trasowych w określonych warunkach śniegowych. Gdzie się da ciętym - to ciętym, a gdzie nie - to śmig. Z czasem, objeżdżeniem, poprawą umiejętności te proporcje stosowania różnych technik się zmieniają. Problemem o którym pisał Kolega, to brak przygotowania zarówno fizycznego jak i brak odpowiednich umiejętności. Moim zdaniem głowa nie puszcza. Jesteśmy za wolni i nie nadążamy za nartami przy pewnej prędkości się ich poruszania. Chcemy wszystko robić tak samo, ale narty musza jechać. Doskonale to widać na filmie. De facto prezenter w dół porusza się ze stałą prędkością. Jednak tor jaki pokonują jego narty jest skrajnie różny. Śmig to skręt hamujący co do zasady, natomiast cięty już nie. I tak właśnie jest na filmie, jadąc ciętym, jedzie dużo szerzej - natomiast nie zmienia prędkości poruszania się w dół stoku. Jest szybki. Natomiast jest to poza zasięgiem 95% amatorów, a ktoś, kto myśli, że po 5 wyjazdach 6 dniowych będzie tak jeździł to jest ...... w błędzie delikatnie mówiąc. 2 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
waldek71 Posted March 5, 2025 Report Share Posted March 5, 2025 6 godzin temu, Teres napisał: Nie, najpierw odciążenie, potem ześlizg, na końcu krawędź. Tak właśnie wyglądać powinien prawidłowy skręt NW; po odciążeniu rotacja stóp jest impulsem do kolejnego skrętu. Rotacja stóp daje w konsekwencji ślad ślizgowy, który w późniejszej fazie może przejść w cięty itd. Skręt cięty ma inny impuls, czyli zamiast rotacji stóp jest zmiana krawędzi poprzez ruch kolan (i biodra) do środka skrętu. Dość rzadko widuje się amatorów na wymagającym stoku trzymających piękny cięty ślad, bardzo rzadko. Mówiąc tak o skręcie ciętym nie można zaniedbywać technik podstawowych, czyli NW i smigu. Ja nie jestem ośrodkiem opiniotwórczym, ale wszyscy mądrzy narciarze, których spotykałem jakoś bardzo dużo o tym śmigu mówili 😀. Bywały dni w Alpach, gdzie mając szerokie, długie i równe zjazdy, tak sobie boczkiem ten śmig męczyłem... 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.