Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      25

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. sman

    sman

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      78


  4. Bumer

    Bumer

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      4 396


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.01.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. Witamw sobotę rano warunki były wyśmienite.Stok przygotowany bardzo dobrze, śniegu około pół metra, żadnych przetarć czy minerałów, sztruksik trzymał się ok 1,5 godziny, a do dwunastej równiutko, bez muld i lodu, pogoda piękna, pełne słońce i mróz. Parking zapełniony tak w 2/3 a mimo to na trasie luźno,(oczywiście jazda na okrągło bez kolejki - ale to w Zawoii oczywista oczywistość).O takiej jeździe to można tylko pomarzyć. Poniżej kilka zdjęć Dodam jeszcze, że w Trzech Króli było bardzo dużo ludzi i pojeździć można było do jedenastej a później zrobiły się duże muldy i lód.Pozdrawiam
    14 punktów
  2. Ostatnie parę dni spędziłem w Schladming w właściwie w SalzburguKtoś mi tu parę dni temu życzył przeskoku z naszych górek do austriackich pagórków :tongue:I tak się stało,z musu :biggrin:Wprawdzie służbowo ale czy to ważne jeśli udało się dziennie nieżle pojeżdzić Tak więc dwa dni jazdy rannej,dwa dni popołudniowej a właściwie południowej Warunki bardzo dobre ,dobre pół meta śnieguLudzi tak sobie ,rano pustkiPogoda też przyzwoita,jeden dzień z opadami śniegu,ale z dobą widocznością, kontrastem
    10 punktów
  3. Jako, że od rana w niedzielę padał deszcz i nikogo z łóżka nie udało mi się zwlec wybrałem się dopiero na wieczorną jazdę. Najlepszą ofertę na popołudnie ma Korbielów a i traska 700m w sam raz na trening na krótkiej slalomowej narcie. Paliwo jak to razem z Andy-w stwierdziliśmy, osobę prowadzącą działalność nic nie kosztuje więc 40 min jazdy to nic. Razem ze mną zawsze chętny jak ja, snowbordzista Filip: Na stoku z Miziowej schodzili wolontariusze WOŚP, których narciarze omijali szerokim skrętem, więc tym chętniej ja samotnie zasiliłem skarbonkę jako osoba gorszego sortu. W tym roku szczególnie chętnie upychając do puszki zaskórniaki: Jazda 4 godzinki przednia, co prawda trasa w tej cenie bez ratrakowania (info, żeby was trochę zniechęcić, bo gdzie ja poszaleję co drugi dzień wieczorami) ale dla mnie to bez znaczenia. Byle na trasie 10 cm śniegu było, czy to z lodem czy z muldami. Super zabawa:[video=youtube;87DxQX3RV3k] Poważnie o warunkach. Trasa na pewno przetrwa te kilka dni, pewnie wyjdzie trochę kamieni. Zobaczymy co powie ICM na koniec tygodnia i co pokaże aura. Na razie jest OK.
    10 punktów
  4. Wisła - KlepkiNo to i ja postanowiłem wczoraj rozpocząć sezon narciarski. Jak dla mnie to wyjątkowo późno, ale w tym roku narty przegrywają z bieganiem i trochę zeszły na drugi plan. Zresztą, mam w planach 2 tygodniowy wyjazd pod koniec lutego, to trochę nadrobię.Jako, że nie lubię rano się zrywać, to wymyśliłem, że pojedziemy z żoną na wieczorną jazdę. Padło na Nową Osadę, bo mają najdłużej czynne do 22giej i jak oglądałem kamery dzień wcześniej, to wieczorem było mało ludzi. O 16:30 wyjazd z domu i o godzinie 18:00 zjeżdżamy z rondka na Malinkę. Niestety po kilku chwilach stoimy w korku do zjazdu na Nową Osadę:eek: Mija 10 min i stoimy dalej. Zanim zaparkujemy minie godzina, dlatego rezygnujemy i jedziemy na Cieńków. Jednak na miejscu znowu zmiana planów i skręcamy na Klepki. To dobra decyzja, bo ludzi niewiele i darmowy parking pod samym stokiem. Górka nieduża, bo tylko 600 metrów, ale dosyć szeroka. Na rozpoczęcie w sam raz, no i mojej żonie bardzo się spodobała. Jeździmy do 21ej praktycznie na okrągło, najpierw kanapą, a potem talerzykiem, do którego się nikt nie ustawiał, długość ta sama, a kasuje mniej pkt i 10 wjazdów kosztuje 20pln. Warunki dobre, śnieg trochę rozjeżdżony, ale jak na sztuczne naśnieżanie i koniec dnia, to nie ma co narzekać. Wyjazd mimo, że w pewnym momencie wydawał się porażką, bardzo udany:smile:
    9 punktów
  5. Smutno mi :frown:: [video=youtube;nP6xBFyA_aw]https://www.youtube.com/watch?v=nP6xBFyA_aw RIP
    7 punktów
  6. Warunki w Austrii nie rozpieszczają w niskich ośrodkach :frown:: Miejsce, w którym byłem na World Ski Teście w zeszłym roku, miejsce wyjazdu sprzed dwóch sezonów z Chłopakami z forum - Skiwelt. Spójrzcie na dramatyczną próbę reanimacji stoku (armatki na ratraku, śnieg dowożony helikopterem w trakcie zjazdu narciarzy) i warunki śniegowe na trasach prowadzących w dół. Pytanie dlaczego stok nie został zamknięty? Tam przecież praktycznie wszędzie da się zjechać z góry wyciągiem. Całe szczęście, że idzie mróz, śnieg - warunki zdecydowanie się poprawią. Filmik z piątku: [video=youtube;WrBj5FH0CYU]
    6 punktów
  7. Telegraf 10.01.16Dziś dla odmiany...Telegraf :eek: Na wstępie miłe zaskoczenie :angel: karnet 10-13 za 40 zł czyli tyle samo w łykend co w tygodniu. Tumlin tym razem przegrywa (45 zł).Warunki rano bardzo dobre; stok zrobiony; temperatura w okolicy 0°C; potem lekka mżawka; "kolejka" max. 1 min. mimo, że ludzi jak na ta górkę sporo. Testuję przy okazji rodzimy produkt i wynik b. dobry tzn. jest sucho :biggrin: Natomiast syn testuje swoją GoPro Hero ze stonki :biggrin:[video=youtube;WWkFEKPcKFE]
    6 punktów
  8. Dwuletni Kacper na nartach :eek: Śmiga niczego sobie... ...ale z tego co pamiętam kiedyś odbyła się dyskusja na forum - to dla dziecka chyba trochę za wcześnie : [video=vimeo;150919023]https://vimeo.com/150919023 https://vimeo.com/150919023 Z YT chyba szybciej się buforuje... [video=youtube;opWC7bOS5xg]
    5 punktów
  9. Stacja Suche. Jazda wieczorna. Jak na warunki atmosferyczne, bardzo dobrze przygotowany stok. Zero przetarc czy minerałów. Od 18 pada deszcz, więc zobaczymy, co będzie jutro. Próbuje dodać zdjęcia, ale nie chcą się załadować. Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
    4 punkty
  10. Cześć Jestem zaskoczony takim postawieniem sprawy. Nigdy w życiu przez prawie 45 lat jeżdżenia na nartach nie miałem narty za ostrej natomiast za tępe bywały dziesiątki razy. Ostatnio nawet celowo przy tych dużych mrozach nie smarowałem aby narta była bardziej chwytna. Wiem doskonale o tym, że na takiej narcie jest trochę trudniej bo ograniczony posuw boczny sprawia że narty trzeba prowadzić bardzo dokładnie. Do tego gdy jedziesz śmigiem synchronizacja musi być idealna bo jak nie jest to narta chwyta i z jazdy pozostaje tylko szarpanina. Ja bym na Waszym miejscu popracował nad adaptacja techniki do takiej właśnie trudnej narty a jazda później byłaby znacznie bardziej stabilna. Pozdrowienia
    4 punkty
  11. Dziś przerwa (rano opad deszczu, potem gęsty śnieg, obecnie drobniejszy - pada cały czas). Własnie dlatego w niedzielę zrezygnowaliśmy z jazdy i udaliśmy się do domu. I tak wyjazd uznaję za udany narciarsko. Zaliczyłem Master Ski (na start), Wierchomlę, Jaworzynę i Słotwiny Arena. Cztery dni jazdy po twardych stokach wytrzęsło mnie! Czuje to w krzyżu. Tak zaciety na jazdę nie jestem aby w deszcz jeżdzić. Dobrze, że spod hotelu udało mi się po tej gołoledzi zjechać autem. Co prawda kolega ruch na ul. Piłsudskiego zatrzymał jak wyjeżdżałem, bo ja nie byłem w stanie zatrzymać się zjeżdżając z długiego podjazdu, którego oczywiście nikt nie posypał. Mówię Wam, fajne uczucie jak auto bez kontroli zsuwa się coraz szybciej i szybciej.
    4 punkty
  12. Dziś popołudniu wylądowałem z rodzinką na Dębowcu. Jazda bez kolejek, ale śnieg mokry i w środkowej części trasy trzeba było uważać. Dół i góra ok![ATTACH]25684[/ATTACH][ATTACH]25685[/ATTACH]Wysłane z mojego LT26i przy użyciu Tapatalka
    4 punkty
  13. To chyba pierwsza w tym sezonie relacja ze Skrzycznego.Ja tylko opiszę moją małą przygodę z automatem do oddania karnetu i zwrotu kaucji.Skorzystałem z niego mimo zaklejonej taśmą przeźroczystą szpary do której wkłada się karnet. Skoro ekran zachęcał do włożenia karty to pomyślałem, że może ktoś taki kawał zrobił z tą taśmą.Po włożeniu karnetu ekran maszyny zgasł, zaczęło się pikanie, po chwili na ekranie pojawiły się jakieś komunikaty systemu Ubuntu i koniec.Ale miła pani w okienku po chwili zawahania i próby ratowania się administratorem systemu oddała 10 PLN za karnet.Jeszcze parę widoczków ze Skrzycznego.
    4 punkty
  14. Kolejny dzień w Szwajcarii... Kolejny super dzień w Szwajcarii Bałtowskiej :smile: Warunki niestety inne niż wczoraj - brak słoneczka, cieplej z dodatnią temperaturą, pod koniec nart delikatne opady deszczu. Stok miękki i niezbyt szybki. Jazda od 9, do 10 bez kolejek - potem niestety z minuty na minutę gorzej. Ok godziny 11 - tłok. Mimo niedogodności wypad nam się niezwykle udał. Dotarliśmy pół godziny przed otwarciem, więc był czas na zwiedzanie nowości ośrodka... ...park miniaturowych zamków przy parkingu dla narciarzy: Stoki z rana wyglądały tak: Ekipa z nart wróciła zadowolona: Niestety nie obyło się bez wypadku na stoku :frown:: Do całości zdjęć, przeczytania całej relacji zapraszam do wątku: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20877-Szwajcaria-Bałtowska?p=227705&viewfull=1#post227705 pozdrawiam marboru
    4 punkty
  15. Widzę dolną stację Hofi Express w Haus obok SchladmingDla mnie trasy przy tej kolejce i wyższej Hofi Express II były jedne z najlepszych w rejonie Schladming.Może dlatego, że było na nich najmniej narciarzy, do końca dnia trzymały warunki, może nie najbardziej nachylone, ale szybkie i bezpieczne.Oj budzą się wspomnienia z zeszłej zimy :angel: [ATTACH=CONFIG]25736[/ATTACH]
    3 punkty
  16. Widzisz @Mitku, z pewnością dobry narciarz sobie spokojnie poradzi z taka nartą. Ja natomiast jestem taki niedzielny, taki zabawowo-rozrywkowy. No i mam juz swoje lata, co niejako musi przekładać się na sprawność. Celowo tytuł dałem w cudzysłowie, bo nie podejrzewam serwisu o złe intencje. Po prostu chyba "przecenili" mnie jako narciarza.
    3 punkty
  17. Witam , udało mi się rodzinnie spędzić weekend na /Kaszubach więc siłą rzeczy narty wysunęły się na pierwszy plan:tongue:, o warunkach nie będę prawił bo przyjechaliśmy pojeździć i się pobawić na śniegu- a więc do rzeczy piątek Trzepowo wieczorem :applause:Sobota najdłuższy pagórek na Kaszubach Przywidz 600 metrów ponoć, ale bardzo płaski :applause:Niedziela -Wieżyca Koszałkowo najbardziej ,,stroma,, górka w okolicy:biggrin: :tongue:, weekend dobiegł końca trzeba było wracać do domku:sorrow:, ale już od najbliższego piątku zaczynam dwu tygodniowe tournée po naszych południowych górkach :biggrin:, pozdrawiam i do zobaczenia na stoku :wink:
    3 punkty
  18. Dziś byliśmy z Andy-w na Skrzycznem,było dobrze,mimo aury.Relacja w wątku: Skrzyczne płacze za śniegiem
    3 punkty
  19. Od 8 do 12 stycznia jestem w Krynicy (po raz pierwszy zimą).Pierwszego dnia jeździłem na Henryku (czynne tylko krzesło i główna trasa). Stok dobrze naśnieżony, umiarkowany tłok i na rozjeżdżenie może być (poniżej zdjęcia).Drugiego dnia, przy gorszej pogodzie - Słotwiny. Najpierw te dalsze od parkingu, przejęte przez właściciela Czarnego Gronia (na karnecie jest też wzmianka o Śnieżnicy). Stok bardzo szeroki, mimo iż czynny w połowie szerokości. Tu już dużo więcej ludzi (sobota) - czynne 3-osobowe krzesło i podwójny orczyk. Na pozostałych trasach trawa przykryta 2 cm śniegu. Stok dość zatłoczony, ale tak typowo bym powiedział. Ok. minuty stania do krzesełek, do orczyka na bieżąco.Później przeniosłem się na pierwsze Słotwiny (ktoś tu podobno myśli o "7 dolinach", nie potrafiąc wprowadzić jednego karnetu na jednej polanie, nie mówiąc o połączeniu z Jaworzyną). No trudno. Tu naśnieżona trasa po obu stronach 4-os.kanapy i orczyka - obie dużo równiejsze o 13 godzinie, niź te drugie Słotwiny. Choć też pola do jeżdżenia jest jeszcze sporo ponad to, co naśnieżyli.Dziś przerwa (rano opad deszczu, potem gęsty śnieg, obecnie drobniejszy - pada cały czas). Jutro i pojutrze w planach Jaworzyna, choć otwarcia innych tras poza główną pewnie nie doczekam.
    3 punkty
  20. Dzisiaj od 10-14 SON. Mimo zapowiedzi deszczu decyduję się na wyjazd i nie żałuję! 2 razy pokropiło przez 2-3 minutki i tyle. Śnieg rano twardy, póżniej zrobił się wilgotny ale jazda i tak była przednia. Czasami trochę brązowego, może ze 3 kamienie ale wszystko do ominięcia. Do 14 jeżdziliśmy w sumie w 5-10 osób (Suche, Golgota) i może 15-20 (Juliany) Taka jazda jak dziś mi się podoba, nieraz stok cały dla siebie Zdjęć brak bo nie pomyślałem, pozatym SON większość zna na pamięć Jak wyjeżdzaliśmy ze Szczyrku w BB złapał nas dość mocny deszcz, także chyba w ostsatnim momencie uciekliśmy. Pozdrawiam!
    2 punkty
  21. Zmuś się,bierz bliżniaczki i na stok Liczy się podwójnie :wink:
    2 punkty
  22. Maciek,jestem pewien że wiosna będzie Twoja :smile: PS.Lis leci jeszcze :tongue:
    2 punkty
  23. Ciut za wcześnie:eek: haha:wink: chociaż to indywidualne podejście dziecko dziecku nierówne:smile:ps. mojego młodego postawiłem na deskach jak miał 2 lata i 6 miesięcy :wink:
    2 punkty
  24. Po dzisiejszym dniu Nauders już chyba całe ruszy.Cały dzień sypało i sypało,i sypało !!!
    2 punkty
  25. Zdecydowanie się zgadzam i proponuję przekonać o tym Austriaków...może się zgodzą by je przenieść gdzieś np. w okolice Kielc
    2 punkty
  26. 2 punkty
  27. Mały celowy OFFTOP. Pamiętam takie ciekawe ćwiczenie, którym zamęczano mnie na obozach narciarskich: stawanie bokiem do stoku i ssuwanie się z obciążaniem na zmianę przedniej, środkowej i tylnej części nart. Narty oczywiści ołówki a potem "pół-carvingi". I godzina takiego ssuwania się ...brrrrr... Bez względu na ostrość krawędzi człowiek potem dawał sobie radę ze śmigiem. To ssuwanie "ciut" pomagało uczyć się śmigu. Kto teraz uczy takich podstawowych rzeczy? I pamiętam też, gdy pierwszy raz wsiadłem na nartę z promieniem 16m, całe krawędzi naostrzone... szok i niedowierzanie, że tak można kręcić.
    2 punkty
  28. Beskid Sport Arena - film Beskid Sport Arena - premiera internetowa oficjalnego filmu prezentującego nową stacje narciarską w Szczyrku.
    2 punkty
  29. Właśnie przed chwilą dowiedziałem się. Mnie też jest smutno. W jednej chwili pomyślałem o "Space Oddity", a Ty juz to zrobiłeś. Skąd wiedziałeś? Czyżby te same fale do nas docierały? W domu puszczę to z singla. Takiego czarnego, trochę już trzeszczącego. Głośno i z dużym basem. Głośno!
    2 punkty
  30. 2 punkty
  31. Uwaga w najbliższych trzech dniach na trudne warunków pogodowe w Karpatach! W Beskidach jutro dużo deszczu,wyżej śnieg z deszczem i śnieg (od około 800m.n.p.m.). Wyraźne ochłodzenie od środy.Od najbliższego piątku/ soboty powinny warunki wyrażnie się na stokach poprawić. W najbliższym tygodniu odpuszczam wyjazdy. Mój plan to 18.01 Wisła (Nowa Osada ,może Skolnity) i 19.01. Szczyrk- SON bo tam powinna już być wtedy czynna cała siódemka obok ,,Golgoty'', i dwóch tras na ,,Julianach''.Prognoza oparta na GFS dla Szczyrku http://www.wetteronline.de/wetter/szczyrk. 22.01.16 wyjeżdzam do Doliny Aosty gdzie od wczoraj sypie i jeżdzi sie fatalnie (mało co widać).Jazda w pełnym słońcu przy 100 procrent czynnych tras , na których będzie warstwa 100-150cm naturalnego śniegu w: Breuil-Cervinii,Monte Rosa,Courmayeur, Pili i La thuile w dniach 24-29.01.16. (jestem prawie pewien ,że tak będzie) Pozdrawiam wszystkich.
    2 punkty
  32. Mimo kiepskich zapowiedzi pogody,postanowiliśmy dziś odwiedzić Szczyrk.Wahaliśmy się jedynie,czy jechać do COS czy SON.Ostatecznie padło na ten pierwszy. Wyjechaliśmy wcześniej,żeby bez problemów zaparkować na chodniku i być jednym z pierwszych przy kasie,bo tam nigdy nie otworzą okienka wcześniej jak o równej ósmej.Trzeba być wcześniej,żeby być jednym z pierwszych w wężyku.Dziś mały Zonk na jednym parkingu - chcę hamować,a tu auto leci!Mała gołoledź.Jednak głównie drogi dobre i bez problemu docieramy pod Skrzyczne.Miejsca na chodniku było jeszcze sporo.Pod kasami też zaledwie kilka osób.Cóż kiepska pogoda = mało ludzi.Bierzemy karnety 3 - godzinne,bo w deszczu dłużej raczej nie ma sensu.Niestety,kiedy docieramy do Jaworzyny,tu też pada deszcz.Na szczęście dalej jedziemy "Bublinami".To jedno z nielicznych miejsc w Beskidach,gdzie jadąc do góry,nie mokniemy.Przynajmniej widoczność jest dobra.Jesteśmy jakby pomiędzy chmurami. Na samym Skrzycznem miła niespodzianka - sypie śnieg.Niestety taki mokry i na początku trasy łapie narty.Później już fajnie.Trasa ładnie wylizana przez ratrak,jest sztruks i do tego twardo.Pierwsze zjazdy bardzo przyjemne,jedynie na łączniku sporo czarnych punktów,choć w większości niegroźnych.Później trasa zaczęła puszczać i zrobiło się miękko,ale w niczym to nie przeszkadzało.Widać jedynie,że śniegu jeszcze nie mają tam za dużo.Początkowo ludzi bardzo mało,dopiero ok. 10 nieco gęściej,jednak do samego końca bez stania w kolejce.Może na trasie czasem tłoczniej.Takie ruchome tyczki. Może jeszcze wspomnę,że trasa czerwona - Kaskada - zmieniła przebieg.Teraz pod koniec skręca tam,gdzie wcześniej był tylko łącznik z Ondraszkiem i się z nim łączy.Wyraźnie poszerzono to miejsce i teraz wygląda jak normalny odcinek trasy. Ta ostatnia krótka ścianka i zwężka jest zagrodzona,jakby to już tak zawsze miało być.Czy dobrze?Na pewno będzie łatwiej początkującym,ale tak z sentymentu trochę byłoby szkoda.Zobaczymy,jak sypnie,może ta opcja jeszcze będzie funkcjonować. Czas w miłym towarzystwie Adny-w i jego syna Marcina minął szybko i czas wracać.Nawet się wyjeździliśmy i było przyjemnie,mimo nie najlepszej aury.Miałem takie wrażenie,że kiedy my się zwijaliśmy,wyraźnie więcej ludzi zaczęło wyjeżdżać do góry.Choć to mogła być taka "wymiana turnusów".Na koniec pozostały widoki. Więcej zdjęć z dzisiejszego dnia wstawiłem do Galerii Skionline. Pozdrawiam, Johnny
    2 punkty
  33. Tak, dwa razy. W lutym jedziemy trzeci raz Ostrava->Mikulov->Linz->Salzburg->Innsbruck/Brennero->Val di Sole (Mezzana). Jedyna sensowna. Gotówka wychodzi taniej, chyba, że masz konto walutowe i kartę do niego. Bankowe przeliczniki dla osób indywidualnych są zazwyczaj zbójeckie. Ja założyłem internetowe konto EUR w ING + karta płatnicza do tego. Euro kupuję w kantorze internetowym (na konto) lub stacjonarnym (gotówka). Czasem kartą płaci się szybciej, np. bramki na Brenero. Generalnie, wypocznij przed podróżą i niczym się nie stresuj, nawet jak się trafi nieprzewidziany korek. Jedziesz na urlop w bardzo fajne miejsce, a trasa (w sensie dojazdu) nie jest zbyt skomplikowana. A od wczoraj sypie... :laughing:
    1 punkt
  34. Co z tego, że ma 2 lata? Fajnie radzi sobie i widać, że go to bawi i cieszy :smile: Tak że jakie tu chore ambicje rodziców? No chyba, że istnieją jakieś lekarskie przeciwwskazania, żeby dziecko w tym wieku już jeździło ?
    1 punkt
  35. Jeszcze jest szansa kupić,cena niezła :biggrin: Sprzedawca sprawdzony:laughing: http://niezalezna.pl/74835-narty-andrzeja-dudy-w-cenie-nie-tak-jak-konsytucja-od-bronislawa-komorowskiego
    1 punkt
  36. ...już 14 dni...no proszę Cię :stupid:
    1 punkt
  37. Widzisz Marcinie jak ja Ci dobrze popożyczyłem :happy: Wpadnij do SkiCircus - będziemy nartować od przyszłej niedzieli przez 7 dni :cheerful:
    1 punkt
  38. Cześć O to nie to. Metr śniegu przy + 20 mięknie szybko i jazda zaczyna być męcząca, narta się kopie. Nie ma to jak skoki z trawnika na śniegowe pólko. Nic nie chcę udowodnić. Po prostu lubię takie warunki a nie lubię zmrożonego sztruksu. Czy to coś złego? Nie napisałem ani słowa, które miałoby kogoś do czegoś przekonywać - zerknij sobie na post nr 2 w temacie. Pozdrowienia
    1 punkt
  39. Oto mapka pokazująca, jak CFS przewidywał styczeń w grudniu. PS Ja przewiduję, że 2016 rok będzie chłodny. Prognozowałem to już w grudniu, ale dopiero teraz zacząłem w tę prognozę wierzyć :wink:
    1 punkt
  40. Jeszcze będą Cię prosić, żebyś im relacje pisał po otwarciu :wink:
    1 punkt
  41. Ale tam nie trzeba ferii :stupid::wink:
    1 punkt
  42. Mnie praktycznie towarzyszył przez całe moje życie. Począwszy od lat szczeniackich do dziś. Z zadowoleniem przyjąłem wiadomość o jego nowej płycie. Miał dopiero 69 lat.
    1 punkt
  43. Na nizinach w Polsce nie ma kotwic. Była kiedyś jedna w Kolbudach k. Gdańska (s-ka Kolnart). Mieli tam nowiutkiego Polsporta ze zwijanymi talerzykami. Pierwszy sezon chodził jak ta lala. Na następny, pazerny właściciel przyczepił kotwice i po 2 h jazdy spalił silnik. Na moich oczach. Potem ze dwa razy to chodziło a na kolejny sezon znikło razem z Kolnartem. Było to w połowie lat 90. Dziś w tym miejscu jest osiedle domków jednorodzinnych na stoku. Szkoda bo to był fantastyczny i długi stok. Ponad 600m. Dużo lepszy od Wieżycy, podobny do elbląskiej Góry Chrobrego ale o 200m dłuższy. Wyciąg ten trafił na Biały Krzyż, gdzie zastąpił wyciąg sklecony ze zdemontowanych kawałków Mullera GMD z Dolin, który w roku 90 miał modernizację. Wyciąg ten przestawiono na stok po prawej stronie a w jego miejscu postawiono mocno przebudowanego Polsporta z Kolbud. Zrezygnowano w nim z oryginalnych podpór, bo na dwuosobowy wyciąg były zbyt rachityczne (stąd te dziwaczne portale z profili ceowych spawanych w rurę). Jak wiecie wiele lat wciągał narciarzy i miał kotwice. Stacja przewojowa pozostała bez zmian natomiast napędowa dostała inną przekładnie i mocniejszy silnik. Orczyki przez wiele lat to zwykłe Polsporty MkIII z kotwicami Montanex. W 2010r wyciąg przeszedł kolejną modernizację podczas której zmieniono stację napędową (kompletnie nowa i silniejsza wyposażona w silnik i przekładnię SEW) a także baterie rolek (FN GLOB) i nową linę oraz wszystkie orczyki (LST Loipolder z ramą FN GLOB). Musiałem.. ;-)
    1 punkt
  44. Cały dzień w Radomiu padał delikatny śnieg i do końca się wahałem, czy chce mi się jechać na narty - pada, ciemno, późno, druga połowa leży sobie pod kocykiem i mówi, że dzisiaj odpoczywa dając porozumiewawcze znaki, bym został... ...cóż było robić? Dziewka, jak to Góral spod Skrzycznego pisze poszła spać, a ja z kolegami na nocną jazdę. Narty to potężna siła. Stok wybrał expat: Baba Jaga w Bodzentynie. Jesteśmy na miejscu ok godziny 19:30, kupujemy karnet trzygodzinny za 40zł (uwaga, taki karnet w soboty na jazdę od 20 do 23 kosztuje jedyne 20zł). Trochę jesteśmy zdziwieni bo ośrodek nie oferuje karnetów dwugodzinnych. Na stoku jest może ok 30 osób - działa jeden wyciąg orczykowy i to wystarcza. Kolejek brak a maszyna dostarcza na górę narciarzy z zawrotną prędkością. Startujemy. Stok jest twardy i równy, a ponieważ temperatura oscylowała wokół +1 stopnia, to jak przypuszczałem było również szybko, krawędzie pięknie trzymały. Długość górki w Bodzentynie - 700m. Pochylenie jak widać na poniższej fotce gwarantuje doskonałą zabawę karwingową. Brak kolejki: Tutejsza karczma i maszyny. Wyciąg talerzykowy ma już swoje lata. Zastanawiałem się właściwie ile może mieć już za sobą sezonów? Na stacji dolnej obsługa podaje orczyk i za pomocą dźwigni startuje narciarza, który wystrzeliwuje do przodu jak z procy. Na górze pracownik obsługi cały dzień ogrzewa się w koksowniku wypełnionym drzewem. Klimat trochę z PRLu. Sam stok w nocy wygląda przepięknie. Świecące się światła Bodzentyna nadają niesamowitego kolorytu temu miejscu. Ponieważ uwielbiam klimat... ...to z pewnością klimatyczny jest również "fotel" Pana z obsługi przy górnej stacji. Jak go zagadaliśmy dlaczego sobie nie siedzi w malutkiej, drewnianej budce przy wyciągu - stwierdził, że nudy. Woli pogadać z narciarzami i posiedzieć przy ogniu. Widok na całość trasy z dolnej stacji. Kończymy jazdę tuż po 22. Wciągamy się do góry a na trasę wyjeżdża już ratrak. Ostatni zjazd, choć jest noc - zaliczam po porannym sztruksiku. Gęby się nam cieszą. Pojeżdżone wyśmienicie - w krótkim czasie ponad 31km. Miejscówka, warunki, wszystko - super! Jesteśmy zadowoleni na maxa. Do domu docieram przed 24...niestety na napisanie relacji, na bieżąco nie ma czasu - o 6 rano pobudka, bo trzeba przecież jechać na narty. Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  45. Mimo humanistycznego zaplecza i koloru włosów zbliżonego do blond nie wpadałabym na tak abstrakcyjny pomysł jak jazda z czołówką. Nie obruszaj się, wypadło to po prostu śmiesznie. Ale może się mylę i jesteś na drodze do odkrycia jakiejś przełomowej technologii :smile:
    1 punkt
  46. Dzisiaj ponownie Kiczera w Wiśle. Młodszy syn już po chorobie więc go zabrałem gdzie jeszcze nie był.Dzisiaj ludzi trochę więcej niż na Trzech Króli i kolejki 5 minutowe zaczęły się wcześniej czyli ok. 10 godz.Warunki na prawdę dobre+. Przypuszczam, że na otwarcie o godz. 8 były bardzo dobre.My zaczęliśmy dopiero o 8.45. Na początku był lekki mróz, a potem lekki plus.Fajne jest to na Kiczerze , że orczyk "wypluwa" na stok optymalną ilość narciarzy więc niekiedy ma się trasę tylko dla siebie więc jest bezpiecznie i można sobie na więcej pozwolić.Górka jest dość nachylona i raczej słabi narciarze się tu nie pojawiają. Większość to dobrze i bardzo dobrze, szybko jeżdżący.Przy stoku są instruktorzy więc paru uczących się też było i dwie szkółki z dziećmi wężykującymi po stoku, ale to nie zmieniało faktu, ze było luźno na trasie.Około 11 godz. wyciąg stanął i obsługa przez megafon zakomunikowała, że jest awaria i za 20 minut ruszą, a kasa przedłuży wszystkie karnety o 0,5 godz.Miłe podejście do klientów wyciągu.To tyle. Następna mała relacja jutro. A skąd to jeszcze nie wiem.
    1 punkt
  47. Szwajcaria nadal zachwyca Po doskonałej jeździe tydzień temu w Bałtowie dzisiaj przyszła powtórka. Startujemy wcześnie rano, by na miejscu pojawić się przed otwarciem kas - oczywiście udaje się nam być jednymi z pierwszych zarówno po karnet jak i na stoku. Jak wiadomo weekend, doskonały ośrodek, to i gości ze wszystkich stron wielu. W dniu dzisiejszym zabraliśmy również Teścia, który pod okiem instruktora spędził swój piąty dzień w życiu na nartach - swoją drogą ma chłop zajawkę, by w wieku ponad 60 lat brać się za naukę narciarstwa. Cóż?, ten sport jest zaraźliwy i on właśnie się zaraził. I dobrze! W trakcie powrotu z wczorajszej, wieczornej jazdy w Bodzentynie: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20937-Baba-Jaga-Bodzentyn?p=227584&viewfull=1#post227584 temperatura wzrosła do +3 o północy - rano, ok 7 również była na plusie. Niewielkim, ale zawsze. Na początku drogi zacząłem się martwić, że może być miękko i nie tak szybko jak wczoraj - oczywiście się myliłem, bo w trakcie naszego pobytu warunki były fantastyczne. Po drodze dało się zarówno na drodze i nie tylko zauważyć, że był mały przymrozek o świcie. Mazowsze choć płaskie - ma swój urok. Podobnie zresztą jak świętokrzyskie i droga dojazdowa tuż przed Bałtowem: Cały kompleks turystyczny, baaa sama jego mapka - robi wrażenie. I jak to w Szwajcarii... ...warunki? Popatrzcie: Armaty polskiej firmy supersnow - najnowszy nabytek ośrodka. Na powyższej fotce - przedstawiciele firmy chodzą po stoku i sprawdzają z właścicielami ośrodka efekt pracy armat. A oto dlaczego tu wracam i dlaczego zawsze staram się być na otwarciu: Trasa 1 Trasa 2 Ponownie widok na 1 z połowy stoku, w górę: Dół 1ki: Krzesło: Widok z dołu: Widok z góry, wraz z czynnym już snowparkiem i skoczniami: Podsumowując: doskonale, doskonale, doskonale!!! Półtorej godziny jazda na bieżąco wszystkimi trasami bez kolejek, później jak to w Szwajcarii Bałtowskiej w weekend - tłum. Śnieg szybki, zmrożony - równo, twardo mimo dodatniej temperatury i słońca. Pojeżdżone wspaniale. pozdrawiam marboru
    1 punkt
  48. I jeszcze Parchatka Trasa niebieska: [video=youtube;YrzUuKnZufo] Trasa czerwona: [video=youtube;1rhrZMHQgrc]
    1 punkt
  49. Z drugiej strony Pilska na Sihelnym warunki dobre, jazda na bieżąco:-)[ATTACH]25277[/ATTACH]Wysłane z mojego LT26i przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...