Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      4 615


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. Rafraf

    Rafraf

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      58


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.01.2016 w Odpowiedzi

  1. Białka TatrzańskaWarunki pomimo ocieplenia ( niedziela - wtorek ) dzięki dobremu naśnieżeniu tras można uznać jako bardzo dobre (we wtorek rano po wieczorno - nocnych opadach deszczu, i porannym mrozie było dość twardo). W załączeniu kilka zdjęć ( niedziela, wtorek ), w większości z okolicy nowego wyciągu (zbudowali spory zbiornik wody).Niektóre zdjęcia z wycieczki pieszej (trasa nr 7 jeszcze nie otwarta).
    9 punktów
  2. Musisz doczekać 75 roku życia to będziesz w Białce jeździł cały dzień za 5 złotych.:applause: We wtorek zabrałem mojego 80 letniego ojca i był baaaardzo zadowolony bo warunki były wyśmienite,ludzisków było troszkę ale bez ekstremy.Co prawda jeździliśmy tylko 4 godzinki do 13:00,ale tylko trasa nr 6 wykazywała nieco mocniejsze ślady użytkowania,wiadomo jest wystawiona do słoneczka i troszkę mocniej niż inne w BT nachylona. Wracając do skipassu za 5 zł. Nigdzie nie ma informacji bezpośredniej na tablicach z cenami. Tylko w regulaminie ośrodka jest taka informacja. Niemniej bez problemu wydają taki skipass nie weryfikując tego nawet z dokumentem tożsamości.Obsługa kasy spogląda tylko fachowym okiem i stwierdza czy "gość" się kwalifikuje czy nie.:laughing:
    6 punktów
  3. Polska, Sudety, KamienicaJestem mocno spóźniony, ale niestety "zmęczenie materiału" (Kamienica dała mi popalić), a do tego nałożyła się wiadomość o odejściu Wielkiego Artysty (nie tylko muzyka) Davida Bowie-go (są tacy ludzie, którzy nie powinni odchodzić przede mną i z pewnością D. Bowie do takich się zalicza). To ostatni dzwonek, aby napisać coś o tym pobycie. Pierwsze dni dojeżdżałem codziennie 2 godziny w każdą stronę po około 100 km co już było dużym obciążeniem, do tego nadrabiałem zaległości w pracy nocą. A zrezygnować z okazji pojeżdżenia z tak mocną ekipą byłoby niewyobrażalną dla mnie stratą. Po 4 latach przerwy miałem w końcu możliwość solidnie potrenować pod okiem fachowców. Całe szkolenie zorganizowane przez WSN z Poznania. Ekipa naprawdę mocna. Sama stacja narciarska Kamienica kameralna. Jedna kanapa Tatralift i 3 talerzyki, praktycznie 2 trasy zjazdowe, niebieska i czerwona. Środa 6.01 po 11 meldujemy się na stoku. Czynna tylko jedna część ośrodka niebieska trasa przy kanapie Bolek. Śniegu niewiele, ale da się ustawić tyczki i można potrenować. Telefoniczne rozmowy z właścicielem stacji na dalsze dni treningu nie były niestety optymistyczne i wyglądało, że w kolejnych dniach nie będzie można rozstawiać tyczek. Jednak spotkanie trenerów z właścicielką face to face zmieniło wszystko i do niedzieli 10.01 dostaliśmy pozwolenie na stawianie codziennie slalomów i gigantów. Do tego bez żadnych opłat dodatkowych. Jak na dzień wolny ludzi niezbyt wiele (wszyscy chyba tłoczyli się w pobliskiej Czarnej Górze). Dla mnie trening trudny, bo przez lata technika gdzieś uleciała (ale będę apelował jak mawiał klasyk). Trochę zdjęć z pierwszego dnia (niestety byłem bez swojego naczelnego fotografa) Trochę nietypowo trening w pierwszy dzień zaczynał się od slalomu i tu pierwszy problem (jak na gamonia przystało - miałem wszystkie ochraniacze, kije odpowiednie, cały boks nart...... tylko slalomek nie wziąłem). Na szczęście dzięki pomocy szefa Voelkla Polska, który z nami jeździł dostałem okazję pierwszy raz w życiu pojeździć na nartach tej zacnej firmy. Na plus jeszcze mogę powiedzieć bezpłatny parking tuż przy wyciągu i nowa czyściutka i pachnąca toaleta, też przy samym wyciągu i oczywiście bezpłatna. Gorzej jeśli chodzi o coś na ząb. Ładna karczma grilowa, ale niestety nieczynna. Dalej też nie było lepiej. Ładny budynek, ale dziwne drzwi. W środku okazało się, że do jedzenia są dwie zupy, cebulowa i grzybowa i trzy drugie dania. Pierogi ruskie, ...... pierogi z mięsem ........ i pierogi z kapustą i grzybami. Podobno wcześniej wybór był większy, a ja byłem po 16. Zjadłem 2 porcje pierogów (choć to nie moje klimaty) i nie były złe. Za dwa dni zmieniłem zdanie o tym gościńcu , ale o tym później. Na wieczorna jazdę został nam gigant, który trenerzy bardzo szybko ustawili. Ośrodek jest oświetlony, jednak to nie to co Biały Jar w Karpaczu, ale coś tam było widać, a trasa nie była nadmiernie wymagająca. Poza nami trenującymi zjeżdżało kilku narciarzy i koło 18 trening się zakończył. Ja zostałem na stoku do około 21 i wróciłem do domu, choć wyciąg działał do 22. Karnet na 13 godzin kosztował mnie 80 zł, ale tyle godzin na stoku to nie dla mnie (nie te lata). Dobra wiadomość, po 18 ratrak zaczął przygotowywać trasy po drugiej stronie góry, a po 22 poprawił trasę przy kanapie. Pozdrawiam serdecznie.
    6 punktów
  4. Tradycyjnie, jak co roku zakładam ten wątek Od dzisiaj przez parę najbliższych tygodni będę urzędować w Korbielowie (o ile żaden wypadek losowy jak rok temu nie skróci mojego pobytu ) Nie wiem na ile zdrowie mi pozwoli by jeździć w tym sezonie, na wielkie cuda się nie nastawiam, raczej by coś spokojnie pojeździć z dzieciakami na łatwych trasach. Jutro idę zjechać pare razy na Babie i zobaczyć jak funkcjonuje kolano, a przy okazji zerknę jak chłopaki na rurkach sobie radzą. Ktoś z forum się wybiera? Co do warunków pogodowych - jadąc do Korbielowa po drodze wszędzie było zielono, w Bielsku jedynie Skrzyczne i okoliczne górki białe. W Żywcu podobnie, dopiero od Krzyżowej zaczyna się śnieg, ale nie ma go zbyt wiele - jedynie tyle żeby zakryć trawę. Obecnie brak opadu, temperatura ok 0 stopni. Jak pisałem w innym wątku na Miziowej ok 50cm. Jak coś będzie się zmieniać to będę tu informować Oczywiście relacje innych użytkowników jak zawsze mile widziane.
    4 punkty
  5. Górka Szczęśliwicka Nie opisuje każdej swojej wizyty na Warszawskiej Górce ... bo co tu ciągle pisac o 200 metrowym stoku wczoraj było twardo , równo i niewielki ruch - warunki dobre, ludzi mało ..... ale jednak pomysłowość właścieli jest dla mnie absurdalna, ostatnio udawało mi się wyłącznie jeżdzić na krzesle więc nie zwróciłem uwagi jak można w głupi sposób próbować zaoszczędzić...... a jednak się da Na trasie lekko licząc jest jakiś metr śniegu: za drogo by było podsypać trochę śniegu pod orczyk, niech ludzie sie męczą na igielicie ...... żenada !!!!
    4 punkty
  6. Też widzę Skrzyczne z okna i nawet całe,obie trasy - FIS i Kaskadę. :Widzę też Szyndzielnię i parę innych gór. :)Poniżej zdjęcia z wiosny: :smile:
    4 punkty
  7. Wreszcie widok z mojej ulicy na który czekam cały rok. Skrzyczne z całym pasmem Baraniej Góry - BIAŁE!!!!!!!!
    4 punkty
  8. Na Miziowej jest ok 50cm śniegu i brakuje ok 20cm, żeby myśleć o odpaleniu góry. Prognozy pokazują jeszcze opady w najbliższych dniach, więc powinno być ok. Wysłane za pomocą Tapatalk
    3 punkty
  9. Trochę wrażeń estetycznych, wizualnych z podpaloną racą na narcie :happy: [video=youtube;djOBKZY5m14]
    3 punkty
  10. haha ty masz faktycznie jakiś problem Mylisz pojecie strony / portalu i forum :sorrow: Forum służy do wymiany informacji i poglądów między osobami o podobnych zainteresowaniach - wiadomo ze cześć bardziej aktywnych osób zna się między sobą ze wspólnych wypadów lub przynajmniej z loginów i avatarów - łaczy nas jedna pasja - Narty ..... to ze jeden forumowicz pokaze swoje zdjecie , film - właśnie do tego śłuży forum osób o tych samych zainteresowaniach , tematy takie jak : rower , kajak wycieczki .... to jak najbardziej aktywność sportowa w sezonie "ogórkowym" tematy jak najbardziej porządane. Proponuję zdecydowanie wyluzować ,pojezdzić na nartach - opisać , zapytac o coś , doradzić ......a Nie potrzeba tutaj ludzi którzy będa kogoś ustawiać , pouczać , porządkować
    2 punkty
  11. Witam ponownie:) Chciałem się pochwalić moimi doświadczeniami z dnia dzisiejszego. A więc - wybrałem się dzisiaj z córcią na Biały Krzyż, na dzień dobry wypożyczyłem sobie narty dla średnio zaawansowanych i niestety porażka na całej linii, po dwóch zjazdach, a raczej tragedii oddałem je do wypożyczalni i zapiąłem moje wyścigówy . W trakcie trzeciego zjazdu wpadłem w koleinę po ratraku (niestety stok przygotowany tragicznie) i podczas upadku jedna narta mi się wypięła, a z drugiej wyrwałem wiązanie. Narty do kosza, powrót do wypożyczalni i dostałem narty "Rossignol Radical 11" 175 cm. I stał się cud, pierwszy raz tak dobrze mi się jechało, skręcałem w miejscu, przestały mi przeszkadzać lodowe koleiny, po prostu miodzio !!! Do tej pory słabe skręty tłumaczyłem sobie dużą masą, przyswoiłem, że tak musi być i FINI (TIR też skręca i hamuje gorzej od osobówki). Po zabawie zaraz pojechaliśmy do Wisły w poszukiwaniu, w sklepach z używkami tego modelu. I stał się drugi cud w dniu dzisiejszym, dostałem te modele w bdb stanie, przygotowane do sezonu. Do tego mają wiązania do 14 din, co też stanowi wielką rzadkość, chociaż sprzedawca ustawił mi je na 9, długość to 175 cm, dłuższych nie produkowali. Tak więc czuję się jak bym zaczynał od nowa lepszą przygodę z nartami. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam:):)
    2 punkty
  12. Piękny macie widok Góralu z okna...... i tak przez cały rok. Pozdrawiam serdecznie.
    2 punkty
  13. Janek ja gdybym był chory to nic nie stało by na przeszkodzie, żebym pojechał, ale syn 7 lat rozchorował się, coraz gorzej i więcej kaszle od wczoraj, coraz większy katar i bez sensu jest jechać, wydać dodatkowo z 1700zł na karnety, 800zł na paliwo i winiety i jeszcze jakąś kasę na jedzenie i inne rzeczy na miejscu jak nie wiadomo czy nie spędziłoby się tego czasu zamiast na stoku to w pokoju, a jak na stoku to 2 czy 3 dni po 2-3 godziny.
    2 punkty
  14. No i dobrze! Urwał, jak na godziwą emeryturę nie ma co liczyć, dobrze, że choć na stoku można se na starosć za piątaka pohasać! MB, pozdrów ojca narciarskim pozdrowieniem!
    2 punkty
  15. Choroby przychodzą w najmniej odpowiednim czasie.Za tydzień wyjeżdzam (Dolina Aosty) i też zaczeły sie duże problemy z zatokami. Trzeba być twardym . Tak czy tak pojadę . Dwa lata temu było podobnie i niestety odpokutowałem to dosyć poważnymi chorobami bo w ciagu 4 miesięcy (marzec-czerwiec) miałem dwa razy silne zapalenie oskrzeli, podejrzenie rozedmy płuc (po spirometrii na szczęście wykluczone) ,no i przewlekłe zapalenie zatok (to już od ponad 20 lat). W lecie się poprawiło ,poszedłem do roboty (dodatkowo bo na górniczej emeryturze) no i oczywiście zima 2014/20115 siedemnaście razy na nartach w tym 6 dni w Alpach. Stary jestem to czy ,,rok dłużej pociągnę czy nie'' mała róznica a co człowiek przeżyje to jego.O dzieci trzeba lepiej dbać. W zeszłym roku nawet olałem lekarzy.Nie byłem ani razu . Mam lekarza w rodzinie i lekarstwa jakie chcę...tu sza. Pozdrawiam
    2 punkty
  16. A ja dziś w śnieżycy jechałem na rowerze do pracy - fajnie! :cheerful:
    2 punkty
  17. Uruchomili podgląd na żywo: http://kurzagora.pl/kamery-na-zywo Pozdrawiam.
    2 punkty
  18. Ja też dzisiaj zawitałem do Nowej Osady. Udało się wygospodarować 2 godzinki między jednym, a drugim klientem w pracy.Niewiele brakowało a plan narciarski spadłby na pysk. Do południa wygrzmociłem kością ogonową na parkingu na lodzie. Trochę przytrzymałem się drzwi auta, ale niewiele to pomogło. Podobno będzie boleć co najmniej tydzień.Między 13 a 15 godz. narciarzy jak na lekarstwo. Warunki b. dobre mimo braku porannego sztruksu.Niestety słońce już za chmurami.
    2 punkty
  19. Telegraf - powrót warunkówDzisiaj postanowiłem sprawdzić co zostało po trzech dniach deszczu. Ku mojemu zdziwieniu stok wygląda na nietknięty. :biggrin: Warun super: lekki minus; śnieg elegancki i szybki; brak cukru na lodzie. tłok na stoku: tłok przy bramkach pzdr
    2 punkty
  20. Szczyrk SONZachęcony nocnymi opadami postanowiłem odwiedzić SON i była to dobra decyzja. Na Pośrednim o 9 była mało samochodów i do 12 nie przybyło ich za dużo, więc jazda cały czas na bieżąco. :happy: Warunki takie jak można było się spodziewać, czyli świeży niezbyt związany śnieg na sztucznym podkładzie (ratraki jeździły jeszcze do 9.30). Robiło się trochę odsypów, ale ogólnie jeździło się bardzo przyjemnie. Zaczęły się przygotowania góry siódemki tzn ratrakowanie i narzucanie śniegu pod orczyk, co stało się znacznie łatwiejsze dzięki tym ok 20 centymetrom. Jak słyszałem ma ruszyć "może w weekend", ale wyglądała na porządnie naśnieżoną i myślę że powinni zdążyć do soboty. :wink: Na koniec trochę zdjęć (w końcu to jakoś wygląda :biggrin:):
    2 punkty
  21. Polska warunki narciarskie 15/16 Wisła Nowa Osada teraz. Krótko mówiąc równo, twardo, szybko W nocy napadało kilkanaście centymetrów. Warunki miód malina ! Reszta na zdjęciach , frekwencja 8-10 niewielka Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Edit: po 10.30 w dolnej części trasy pojawił się cukier
    2 punkty
  22. Jaja sobie robisz ? :happy:
    2 punkty
  23. Jodek opisał, jak było przed opadami, to ja opiszę popołudnie. Mniej więcej od 13:45 w Warszawie zaczęło sypać. Przez 6h spadło ok.6-8cm. Śnieg jest mokry - temperatura jest lekko poniżej zera -0,5. Dzięki temu, że śnieg pada mory, to jutro będzie bajkowo! Przez śnieżycę pół miasta jest zakorkowane, więc zamiast 20min jadę prawie godzinę. Pod Górką melduję się o 17:30. W dni powszednie jest taniej, więc karnet 2-godzinny kosztuje tylko 20zł! Warunki na Górce bardzo dobre. Pod mokrym śniegiem (całe szczęście rozjeżdżonym przez narciarzy) czaił się twardy podkład. Generalnie dobrze, że sypał śnieg, bo dzięki temu nie dało się zbyt szybko jechać. Przetarć nie było (nie licząc samej góry). Stok ładnie przygotowany - wszędzie równo, jedynie na górnej części zaczął tworzyć się "lej". Ludzi nawet sporo - kolejka do talerzyka na 3min. Po 18. do krzesła 1-2min. Niektórzy freeride'owali za siatką, niestety nie mam fotek z freerid'u. I kolejne kilka kilometrów zaliczone Jutro jadę na Kamieńsk.
    1 punkt
  24. Powiem tak - masz rację, ta długość mnie trochę "męczyła" ale znajomy, który również zjeździł "zawodniczo" kilka par nart przekonał mnie, że do nauki będą dobre. Tym bardziej, że tak jak pisałem w pierwszym poście, chcę dobrze nauczyć się jeździć, popracować nad moją póki co marną kondycją, i wtedy kupić coś sensownego nowego. Płaska górka będzie się za mną jeszcze na pewno przez jakiś czas ciągnęła, a na stoki właśnie jak Biały Krzyż, DSD Bytom, Srodula czy Witów będą dobre:) Trochę tą przygodę zacząłem z d... strony, miałem pierw zabrać się za kondycję ale wieeeelki bakcyl już połknięty i ni cholery tego już nie da się zmienić Pozdrawiam
    1 punkt
  25. Cześć A co trzeba mieć dodatkowo oprócz górki ze śniegiem do jazdy na sankach?? O Zieleńcu napisali bardzo dobrze. Masz dużo górek i możesz sobie tal jeździć na sankach do woli. Podobnie na nartach. Poważnie pytam. Pozdrowienia
    1 punkt
  26. Piecsetka to raczej timeout po stronie serwera... Gdybanie.. Ale na pewno to nie problem po Twojej stronie Maciek
    1 punkt
  27. Ciekawa logika :- źle się jeździ na źle naostrzonych nartach, więc należy unikać ostrzenia.:shocked: Nie rozumiem też, co kąty fabryczne mają do złego ostrzenia, no ale może na to jestem za :stupid:
    1 punkt
  28. Zle ostrzenie nart Mialem taka sama sytuacje z ostrzeniem nart .Rano przed otwarciem stoku dalem do serwisu .Twardy sztruks i tragedia lapaly zbyt mocno i co ciekawe na plaskim skrecaly w lewo.Oczywiscie nie dyskutowalem tylko do drugiego serwisu na niemiecka maszyne. Mlody czlowiek przepuscil je dwukrotnie gdyz po pierwszym razie bylo jeszcze do poprawki.Nie powiedzial co bylo zle, tylko dodal ze najlepszym sie zdarza. Konkluzja jest jedna .Zle nostrzone krawedzie uniemozliwiaja jazde i sa bardzo niebezpieczne bo lapia w nieoczekiwanych momentach. Wniosek nie osztrzyc zbyt czesto i tylko w sprawdzonych serwisach. Katy fabryczne . Pozdrowienia .
    1 punkt
  29. Maciek ciśnie 10 000 w roku 2016 na rowerze...więc musi napierać :happy: Johnny - Brawo Ty :applause:
    1 punkt
  30. Szkoda, że nam się terminy nie zgrały :frown:: Byłoby miło poszusować razem - poznać Rodzinkę Twoją :happy: Marcin - cóż? Takie życie - gdybyś przewidział chorobę syna, to byś inaczej zaplanował ten wyjazd - niestety nie wszystko jest takie proste jak widać. Bardzo żałuję, że Was nie będzie razem z nami :sorrow: Mam nadzieję, że jeszcze to sobie jakoś odbijemy.
    1 punkt
  31. Stacja Suche u Jędrola. Wieczorne jeżdżenie fajne. Trochę cukru i pod spodem lód. Zaraz po zakończeniu jazdy wyjechał ratrak. Zrobił sztruks, aż miło patrzeć! Ale opad jest na tyle intensywny, że rano będzie zmuszony wyjechać ponownie Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  32. Stacja Suche. Jazda wieczorna. Jak na warunki atmosferyczne, bardzo dobrze przygotowany stok. Zero przetarc czy minerałów. Od 18 pada deszcz, więc zobaczymy, co będzie jutro. Próbuje dodać zdjęcia, ale nie chcą się załadować. Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  33. Jako, że od rana w niedzielę padał deszcz i nikogo z łóżka nie udało mi się zwlec wybrałem się dopiero na wieczorną jazdę. Najlepszą ofertę na popołudnie ma Korbielów a i traska 700m w sam raz na trening na krótkiej slalomowej narcie. Paliwo jak to razem z Andy-w stwierdziliśmy, osobę prowadzącą działalność nic nie kosztuje więc 40 min jazdy to nic. Razem ze mną zawsze chętny jak ja, snowbordzista Filip: Na stoku z Miziowej schodzili wolontariusze WOŚP, których narciarze omijali szerokim skrętem, więc tym chętniej ja samotnie zasiliłem skarbonkę jako osoba gorszego sortu. W tym roku szczególnie chętnie upychając do puszki zaskórniaki: Jazda 4 godzinki przednia, co prawda trasa w tej cenie bez ratrakowania (info, żeby was trochę zniechęcić, bo gdzie ja poszaleję co drugi dzień wieczorami) ale dla mnie to bez znaczenia. Byle na trasie 10 cm śniegu było, czy to z lodem czy z muldami. Super zabawa:[video=youtube;87DxQX3RV3k] Poważnie o warunkach. Trasa na pewno przetrwa te kilka dni, pewnie wyjdzie trochę kamieni. Zobaczymy co powie ICM na koniec tygodnia i co pokaże aura. Na razie jest OK.
    1 punkt
  34. Wisła - KlepkiNo to i ja postanowiłem wczoraj rozpocząć sezon narciarski. Jak dla mnie to wyjątkowo późno, ale w tym roku narty przegrywają z bieganiem i trochę zeszły na drugi plan. Zresztą, mam w planach 2 tygodniowy wyjazd pod koniec lutego, to trochę nadrobię.Jako, że nie lubię rano się zrywać, to wymyśliłem, że pojedziemy z żoną na wieczorną jazdę. Padło na Nową Osadę, bo mają najdłużej czynne do 22giej i jak oglądałem kamery dzień wcześniej, to wieczorem było mało ludzi. O 16:30 wyjazd z domu i o godzinie 18:00 zjeżdżamy z rondka na Malinkę. Niestety po kilku chwilach stoimy w korku do zjazdu na Nową Osadę:eek: Mija 10 min i stoimy dalej. Zanim zaparkujemy minie godzina, dlatego rezygnujemy i jedziemy na Cieńków. Jednak na miejscu znowu zmiana planów i skręcamy na Klepki. To dobra decyzja, bo ludzi niewiele i darmowy parking pod samym stokiem. Górka nieduża, bo tylko 600 metrów, ale dosyć szeroka. Na rozpoczęcie w sam raz, no i mojej żonie bardzo się spodobała. Jeździmy do 21ej praktycznie na okrągło, najpierw kanapą, a potem talerzykiem, do którego się nikt nie ustawiał, długość ta sama, a kasuje mniej pkt i 10 wjazdów kosztuje 20pln. Warunki dobre, śnieg trochę rozjeżdżony, ale jak na sztuczne naśnieżanie i koniec dnia, to nie ma co narzekać. Wyjazd mimo, że w pewnym momencie wydawał się porażką, bardzo udany:smile:
    1 punkt
  35. Dziś popołudniu wylądowałem z rodzinką na Dębowcu. Jazda bez kolejek, ale śnieg mokry i w środkowej części trasy trzeba było uważać. Dół i góra ok![ATTACH]25684[/ATTACH][ATTACH]25685[/ATTACH]Wysłane z mojego LT26i przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  36. To chyba pierwsza w tym sezonie relacja ze Skrzycznego.Ja tylko opiszę moją małą przygodę z automatem do oddania karnetu i zwrotu kaucji.Skorzystałem z niego mimo zaklejonej taśmą przeźroczystą szpary do której wkłada się karnet. Skoro ekran zachęcał do włożenia karty to pomyślałem, że może ktoś taki kawał zrobił z tą taśmą.Po włożeniu karnetu ekran maszyny zgasł, zaczęło się pikanie, po chwili na ekranie pojawiły się jakieś komunikaty systemu Ubuntu i koniec.Ale miła pani w okienku po chwili zawahania i próby ratowania się administratorem systemu oddała 10 PLN za karnet.Jeszcze parę widoczków ze Skrzycznego.
    1 punkt
  37. Od 8 do 12 stycznia jestem w Krynicy (po raz pierwszy zimą).Pierwszego dnia jeździłem na Henryku (czynne tylko krzesło i główna trasa). Stok dobrze naśnieżony, umiarkowany tłok i na rozjeżdżenie może być (poniżej zdjęcia).Drugiego dnia, przy gorszej pogodzie - Słotwiny. Najpierw te dalsze od parkingu, przejęte przez właściciela Czarnego Gronia (na karnecie jest też wzmianka o Śnieżnicy). Stok bardzo szeroki, mimo iż czynny w połowie szerokości. Tu już dużo więcej ludzi (sobota) - czynne 3-osobowe krzesło i podwójny orczyk. Na pozostałych trasach trawa przykryta 2 cm śniegu. Stok dość zatłoczony, ale tak typowo bym powiedział. Ok. minuty stania do krzesełek, do orczyka na bieżąco.Później przeniosłem się na pierwsze Słotwiny (ktoś tu podobno myśli o "7 dolinach", nie potrafiąc wprowadzić jednego karnetu na jednej polanie, nie mówiąc o połączeniu z Jaworzyną). No trudno. Tu naśnieżona trasa po obu stronach 4-os.kanapy i orczyka - obie dużo równiejsze o 13 godzinie, niź te drugie Słotwiny. Choć też pola do jeżdżenia jest jeszcze sporo ponad to, co naśnieżyli.Dziś przerwa (rano opad deszczu, potem gęsty śnieg, obecnie drobniejszy - pada cały czas). Jutro i pojutrze w planach Jaworzyna, choć otwarcia innych tras poza główną pewnie nie doczekam.
    1 punkt
  38. W Szwajcarii nadal doskonale... W dniu dzisiejszym z samego rana nartowanie w Szwajcarii Bałtowskiej. Mimo dodatniej temperatury warunki doskonałe. Twardo, szybko, równo - cud, miód, malina! Ośrodek choć jest mi znany od lat, zachwyca swoim rozmachem, podejściem do biznesu, przygotowywania tras, przyjęciem gości. Całość relacji i zdjęć pod linkiem: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20877-Szwajcaria-Bałtowska?p=227597&viewfull=1#post227597 A warunki? Szwajcarskie - spójrzcie. Trasa 1 Widok z połowy, w górę: Trasa 2 Krzesło: Krzesło z dołu: Zachęcam do przejrzenia całości relacji :happy: pozdrawiam marboru
    1 punkt
  39. To i ja się pochwalę. Dziś otworzyłem sezon. Rano pobudka o 5, szybka kawa, buła, małżonka jakiś makijaż, graty i gramolenie się do auta. Plan był taki co by wyjechać punkt 6, ja już w aucie, teściowa do bliźniaków, na zegarze w aucie 5.59 a małżonki nie ma!! Myślę sobie nie wyjedziemy o czasie, ale punkt 6 jest i ona! Więc do wozu i but:D Trasa zleciała po 7 byliśmy już w Wiśle, o 7.40 meldujemy się na Zagroniu, pierwsi :cool: Do kasy też pierwsi, na bramki również. No to sru na górę. Pierwszy zjazd i bajka Twardo, równo, szybko czyli to co krokodyle lubią najbardziej. Tak mniej więcej było gdzieś do 9.30, później zaczęło trochę puszczać ze względu na temperaturę. Co do ludzi, to tak do godziny 10 jazda na bieżąco, góra dół. Po 10 już lekka kolejka gdzieś na dwie góra trzy minuty stania. Z czasem na trasie zaczęły się odsypy, ale lodu i minerałów nie widziałem. Generalnie, trasa przygotowana na 4+wg mnie. Po 11 już zrobiła się większa kolejka do kolejki więc o 11.30 zakończyliśmy otwarcie sezonu. Jako, że wybredny nie jestem otwarcie jak dla mnie mega udane Poniżej jeszcze parę fotek Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  40. Baba Jaga - Bodzentyn Świętokrzyskie potrafi być piękne. Potrafi również zaskoczyć bardzo pozytywnie warunkami narciarskimi. Baba Jaga w Bodzentyne, górka o długości ok 700m, z bardzo łagodnym ale dobrze wyprofilowanym stokiem - doskonała do jazdy karwingowej i doskonalenia jazdy. Warunki na górce wczoraj wieczorem - doskonałe. Całość relacji pod linkiem: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20937-Baba-Jaga-Bodzentyn?p=227584&viewfull=1#post227584 Widok na stok z dołu: Widok na stok z góry: Miejsce z klimatem: Jazda z ratrakiem: Zachęcam do przeczytania całości. pozdrawiam marboru
    1 punkt
  41. Polska warunki narciarskie 15/16 Soszow dzisiaj. Melduje się na miejscu 7.40. Napis na tablicy "warunki trudne" na jedynej czynnej trasie trochę mnie zdezorientował , ale chyba obsługa zapomniała sciągnąć Kupuje 3 h i na trasę. Niewielu narciarzy rano + autobus z trenującymi dzieciakami (swoją droga bardzo dobrze jeżdżących, tyle ze rozłożyli tyki po lewej stronie stoku prawie na całej długości, ale miło było popatrzeć jak fajnie śmigają ) Stok bardzo dobrze przygotowany, sztruksik jak ta lala. jednak już koło 9.00 wychodzą placki lodowe . Bokiem dużo usypów ale i tak tam się jeździ najlepiej. Koło 10 już spora degradacja tras, jednak trzeba rano wstać żeby pojeździć w znośnych warunkach. Co mnie zdziwiło od 8.00 do 11.00 jazda na bierząco, żadnej kolejki do wyciagu i raczej się to nie zmieni Wracając nie spotkałem tłumów Kolejka i stok w okolicy 10-10.30: Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    1 punkt
  42. 26.04.2009 28 i 29.04.2012 26.04.2015 - tym razem dało się wyjechać orczykiem do końca! :biggrin:Częściowo po borowinach,ale dałem rady! Od lat jestem w ostatni dzień! :wink: :
    1 punkt
  43. Sezon rozpoczęty tym razem na Małym Rachowcu w Zwardoniu. Pięciogodzinny karnet rodzinny i jazda na okrągło praktycznie bez kolejek do kanapy. Przerwa na ratrakowanie o 16:00 to tez dobra opcja - a powinien to być stały punkt programu we wszystkich stacjach. Naśnieżenie poprawne, choć pojawiały się drobne minerały. Duża odległość od aglomeracji śląskiej sprawia że jest tu o wiele mniej narciarzy niż np w Wiśle. Z mojego domu Cieńków to 90 km, Zwardoń -140 Ogólnie ciekawy stok z potencjałem rozbudowy. Mam na myśli Duży Rachowiec - trasa jest, orczyk jest tylko śniegu brak........ Kilka zdjęć na pierwszym nieczynna trasa:
    1 punkt
  44. Właśnie wracam z Kazimierza i Parchatki. Dłuższą relację wstawię jutro, bo dzisiaj nie mam już czasu na jej napisanie. Kazimierz Byłem od 15:30 do 18:30. Warunki bardzo dobre. Ludzi sporo. Po 17:45 luźniej. Przetarć nie było. Lodu też nie widziałem. Parchatka 19:30 - 20:45 Na niebieskiej warunki bardzo dobre, bez lodu, śnieg idealny - taki jak przy wielodniowym mrozie. Na czerwonej z jednej strony lód. Ludzi garstka (od 3 do 15)
    1 punkt
  45. Czarny Groń - dzisiaj !!! Zdjęcie dostałem od naszego czytelnika
    1 punkt
  46. Wisła KiczeraStrzał w 10. Wiedziałem jak będzie na kanapach więc wybraliśmy z JaroW orczyk koło hotelu Stok.Można było jeszcze na Skolnity skoczyć, ale bałem się powrotu i korków na drodze.Od 8 do 11 wjazd do bramek na bieżąco lub max 1 minuta stania. Od 11 do 12 max 4-5 min stania.Warunki dobre, gruba warstwa śniegu.
    1 punkt
  47. Ja miałem w planach Stożek lub SON, jeśli będą otwarte Juliany. Niestety zarówno jedno jak i drugie zamknięte, Stożek ma ruszyć jutro, a trasy na pośrednim - niewiadomo :frown:: Wyjazd z delikatnym poślizgiem 7:30. Żona stara się mnie przekonać by jechać na Nową Osadę - bez powodzenia i na szczęście :stupid: Kolega wysyła mi zdjęcie z kolejki do kasy na NO zrobione przed ósmą Już w drodze wybór pada na Siglany. Jesteśmy na miejscu około 8:30, ludzi już dość sporo (jak na Siglany), jednak do godziny dzisiątej jeździło się na bieżąco. Około 11 zaczęło się robić tłoczno, zarówno na trasie, jak i w kolejce do talerzyka (stało się 3-4 min).Stwierdzamy, że nie ma sensu dokupować kolejnego karnetu i zawijamy się do domu. Tak jak wspominał Roch, na trasie w kierunku Wisły sznur samochodów od Ustronia.Jeszcze słowo o warunkach, stok przygotowany dobrze, brak przetarć i minerałów. Pomimo największego natężenia ludzi jakie miałem okazję zaobserwować na Siglanach, wyjazd na plus.
    1 punkt
  48. A co powiecie na Złoty Groń??[ATTACH=CONFIG]25435[/ATTACH]A za to w Wisła Skolnity w tym samym czasie są kompletne pustki... praktycznie kanapa cały czas jeździ pusta... [ATTACH=CONFIG]25436[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]25437[/ATTACH]
    1 punkt
  49. Dobra już się poprawiam: I jeszcze pozdrowienia z buziakiem dla wszystkich: A w lutym zapewne znajdę czas na małe dolnośląskie WZF!
    1 punkt
  50. Nie zdajecie sobie sprawy,ile pracy i determinacji ze strony ojca trzeba było,żeby dojść do tego,co jest...I komentarzy,że zarżnie dziecko,zanim zostanie juniorem młodszym.Często z nimi trenowałem na lodowcach,hali i w Krynicy,ja jako właściciel busa,którym jeździliśmy i ścigant amator,korzystający z okazji przyklejenia się do teamu, Wojtek B. jako ojciec polskiego Kostelica... Zanim odłączył się z synem od wszelkich zespołów,pamiętam wyjazd na 2 busy do Pitztal-Wojtek B. wstaje o 5tej rano,przygotowuje śniadanie dla 16 osób, jedziemy na górę,stawia tyki i giną mu gdzieś rękawiczki,a jest jakieś minus 12 stopni i trzeba mierzyć czas.Wojtek znajduje jakieś szmaty,owija ręce i mierzy... To zdarzenie obrazuje kwintesencję osobowości,jakiej trzeba,by do czego dojść w tym obszarze...
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...